szpikulec1
15.11.04, 10:02
"Aleksander Kwaśniewski ma coś z Dorotki - bohaterki "Czarnoksiężnika z
krainy Oz". Dorotka wraz z przyjaciółmi udała się na drugą stronę tęczy,
gdzie panował spokój, wręcz cudowna, sielska atmosfera. Tak jak Dorotka,
Kwaśniewski zbiera serdecznych druhów - misie, stracha na wróble, drwala,
generałów, biznesmenów, sędziów - i prowadzi ku lepszemu światu. Tym lepszym
światem jest Unia Europejska, bliżej niezidentyfikowani ludzie pracy, Polska,
którą możemy tylko podziwiać. W tej krainie nikt niczego nie pamięta, jak sam
prezydent, co rusz wzywający do zapomnienia przeszłości. W tej krainie są
tylko dobrzy ludzie i toczy się mityczny dialog. To zresztą ulubione słowo
prezydenta: rodzi pozytywne skojarzenia, bo budzi wiarę w siłę słowa i
argumentów - czytamy w najnowszym "Wprost". "
wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?kat=8173&wid=6118666&_err=1&ticket=9280816351334548hG%2F3sQnXLBELRNUETy%
2F9xVrCP2V4nZ9c0PPXnhzdDxVyFX0MIcmQP7jh8UvorE29aj%
2B8Wubuv08EIQqmJaKEUT16CE2BKHZngxKdXE29nAFhEUZY7XMH6GAcz92YXOzT