pola.2007
09.05.08, 11:23
Moja córeczka ma niecałe 6 miesięcy.Ma skazę białkową i jest na b pepti,
innych mlek nie toleruje albo wracają objawy skazy.
Kiedy miała ok 4 mc zaczęłam wprowadzać inne pokarmy i po krótkim czasie od
nauczenia się jedzenia za pomocą łyżeczki odmówiła picia z butelki.Wypijała
co raz mniej mleka ale herbatkę piła chętnie a teraz nie chce nic z butelki.
Udaje mi się ją nakarmić butlą przed moim pójściem spać ok godz 23 kiedy śpi.
Jej schemat jedzenia wygląda następujący ( godziny są oczywiście ruchome)
6.00 - kaszka ryżowa na 120 ml mleka
9.00 - to samo
Chyba że śpi dłużej np do 8.00 lub 8.30 to wtedy jedna kaszka na 150 ml mleka
12.00 obiadek
15.00 - 16.00 deserek
18.00 - 19.00 sinclac papka 100ml - 120ml
23.00 120ml - 150ml mleka i troszkę zagęszczone kaszką tak żeby przeleciało
przez smok trójprzepływowy
Jest bardzo żywa i dużo się rusza, często tak że aż jest spocona i wtedy widzę
że chce jej się pić ale butle odsuwa rączką , krzyczy, płacze, bierze łyżeczkę
jeśli ma ja w zasięgu i wkłada do buzi. Nie pozostaję mi nic innego jak dawać
jej pic łyżeczką wtedy wypije nawet 60 ml.
Chciałabym żeby znowu piła butla ale nawet kiedy jest bardzo głodna odmawia,
pije wtedy po 20 ml z wielkim krzykiem co pół godziny.Kubka tez nie chce.
Martwię się ponieważ w wakacje będzie spędzała 6 godz z opiekunka i będzie
ciepło a ja nie będę widziała czy ta osoba daje jej pić bo ciągłe dawanie
łyżeczką może każdego umęczyć. a po za tym czy ona nie ma za mało płynów i czy
się nie odwodni.
Waży 6,5 kg przez miesiąc przybrała 300.
Nie wiem co mam robić.zastanawiam się czy jej schemat jest prawidłowy , biorąc
pod uwagę że inne dzieci w jej wieku piją jeszcze raz taka porcję mleka.
Proszę o pomoc