czan-dra
03.11.23, 17:53
że Przybłędska jest to "najważniejszy autorytet prawny w Polsce", wg wildsteina, czyli, ktokolwiek z pisiej bandy potrafi czytać i się podpisać, to jest "ałtorytet", a to że tego nieuka nie chcieli zatrudniać w sądach z powodu mikrej wiedzy, to błahostka, ale dla pisiej swołoczy to "ałtorytet", kurczę, jak trzeba mieć ograniczon,a percepcję by nie zauważyć tłumoka prawnego, takiego jak Zerro, i reszta jego eunuchów.