stefan4
18.03.24, 09:51
superspec1
> Nie czytałem Sienkiewicza i Tokarczuk.
A ja czytałem:
Sienkiewicza w czasach szkolnych, bo mi kazali,
Tokarczuk w wieku dorosłym, bo chciałem.
Sądzę, że dobrze by było, żeby z wszystkich obowiązkowych lektur usunąć wszelki ślad po Sienkiewiczu — dla uniknięcia deprawowania młodzieży i oszczędzenia jej czystego sadyzmu, w których ten zbok się lubował. I dobrze by było nie wprowadzać na to miejsce Tokarczuk.
I dobrze by było pozostawić nauczycielom decyzję, jakie dzieła polskiej literatury chcą z uczniami omawiać. Jeden wybierze Tokarczuk i chwała mu za to; inny wybierze Sienkiewicza i niech mu to bezguście zostanie wybaczone.
- Stefan