kataryna.kataryna
18.11.04, 14:36
"Moim zdaniem nie mamy do czynienia ze zdarzeniem nieistotnym czy banalnym.
Mamy do czynienia z poważnym problemem, na ile ten człowiek w komisji
śledczej złamał zasady, które powinny go obowiązywać" - podkreślił
Kwaśniewski. Jak zaznaczył, jest to jednak sprawa Sejmu, a nie prezydenta."
No proszę, nawet prezydent - zaznaczając, że to nie jego sprawa -
wypowiedział się na temat jasnogórskiej schadzki Giertycha :)
Mam nadzieję, że Kulczyk ma nagranie i prezydent, podobnie jak Borowski i
inni, tego nagrania wysłuchali i stąd ta niezmącona wiara w to, że Kulczyk
świętą prawdę powiedział. W przeciwnym razie trzeba się zastanowić czy
wszystko nie jest wspólną z Kulczykiem rozgrywką, bo wyjątkowo zgodni są w
tej sprawie, mimo, że rok temu w identycznej nikt z nich nie miał pretensji
do Nałęcza (który się dzisiaj wygłupia opowiadając do kamery o niestosowności
spotkań ze świadkami a jeszcze wczoraj bronił swojego prawa do balowania z
GTW). Ciekawe czym będą bronić prezydenta jak już w końcu usuną Giertycha.
Oraz Wassermana i Miodowicza. Wszystkich się w ten sposób nie da
wyeliminować.
info.onet.pl/1010989,11,item.html