Dodaj do ulubionych

Nie chcą na studia?

23.08.24, 19:29
To krótkowzroczne?:)

www.pulshr.pl/edukacja/studia-wychodza-z-mody-mlodzi-ludzie-coraz-czesciej-wola-isc-do-pracy,107098.html
Obserwuj wątek
    • negativum Re: Nie chcą na studia? 23.08.24, 19:42
      Po co ci 100 % ludzi na studiach? Ktoś i tak musi robić.

      W naukach ścisłych wystarczy 5%. Tych którzy chcą spróbować. Bo z tego 5% zostanie 0.1%. Jednak warto się dać im sprawdzić wszystkim. A te środki, które zostaną przeznaczyć na tych najlepszych.
      • tapatik Re: Nie chcą na studia? 23.08.24, 21:57
        negativum napisał:

        > Po co ci 100 % ludzi na studiach? Ktoś i tak musi robić.

        Zgoda.

        > W naukach ścisłych wystarczy 5%. Tych którzy chcą spróbować.
        > Bo z tego 5% zostanie 0.1%.

        Czyli uważasz, że studia techniczne kończy co 50 student?

        > Jednak warto się dać im sprawdzić wszystkim.
        > A te środki, które zostaną przeznaczyć na tych najlepszych.

        Jakie środki zostaną?
        • negativum Re: Nie chcą na studia? 24.08.24, 00:22
          tapatik napisał:

          > negativum napisał:
          >
          > > Po co ci 100 % ludzi na studiach? Ktoś i tak musi robić.
          >
          > Zgoda.
          >
          > > W naukach ścisłych wystarczy 5%. Tych którzy chcą spróbować.
          > > Bo z tego 5% zostanie 0.1%.
          >
          > Czyli uważasz, że studia techniczne kończy co 50 student?

          Tak być powinno. W zamian powinni dostawać najlepszy sprzęt.
          Coś za coś. Polski nie stać na powszechną edukację ponad technikum. Albo studia mają być studiami, albo szkółką.

          > > Jednak warto się dać im sprawdzić wszystkim.
          > > A te środki, które zostaną przeznaczyć na tych najlepszych.
          >
          > Jakie środki zostaną?

          Choćby takie, że ci ludzie nie zniszczą ci sprzętu. A muszą coś badać. I tu się koło zamyka.
          Reforma nie będzie prosta i nie będzie natychmiastowa. Trzeba wymagać więcej od promotorów. Ci powinni wiedzieć co badają i dlaczego. Studenci się dostosują. To dorośli ludzie. Można im postawić problem do zbadania, ale trzeba dać im na to czas.
          Nie widzę problemu, by człowiek na 2-3 roku nie mógł zająć się jakimś problemem, z którym jego promotor nie dał sobie rady. W efekcie będzie kończył 5 rok mając już kilka sukcesów. Robienie pracy magisterskiej na 5 roku studiów, gdzie przypada ci na doświadczenia pół roku nie uważasz za chore? W każdej dziedzinie. Masz tylko 6 miesięcy na element doświadczalny. To mało. Student już powinien mieć tezę. Sama publikacja pracy to 3-6 miesięcy. Tak de facto magistrami zostają osoby bez żadnego dorobku naukowego (nie lubię tego określenia).
          • tapatik Re: Nie chcą na studia? 24.08.24, 15:12
            A na pierwszym roku studiów nie będą niszczyć sprzętu?
            W jaki sposób chcesz wywalić ze studiów 98% studentów, jeśli pozaliczali ćwiczenia i zdali egzaminy?
            U mnie po I roku zniknęło jakieś 10% studentów, którzy zrezygnowali albo nie dali rady.
            Strzelam, że studia skończyło jakieś 80% startujących.
            A ty chcesz zostawić 2%.

            Po co magistrowi dorobek naukowy? On ma być fachowcem, a nie naukowcem.
            • negativum Re: Nie chcą na studia? 24.08.24, 20:50
              tapatik napisał:

              > A na pierwszym roku studiów nie będą niszczyć sprzętu?
              > W jaki sposób chcesz wywalić ze studiów 98% studentów, jeśli pozaliczali ćwicze
              > nia i zdali egzaminy?
              > U mnie po I roku zniknęło jakieś 10% studentów, którzy zrezygnowali albo nie da
              > li rady.
              > Strzelam, że studia skończyło jakieś 80% startujących.
              > A ty chcesz zostawić 2%.
              >
              > Po co magistrowi dorobek naukowy? On ma być fachowcem, a nie naukowcem.

              Nie pędzie fachowcem jeśli nie wie co i po co studiuje, oraz jak mu się to przyda do obsługi kasy fiskalnej.
              Nie wiem jak jest teraz ale kiedyś studia zaczynało ca. 1000 osób, a dyplomy odbierało 7 (siedem). Tak było na PWr.

              Stosunkowo mały odsiew był gdy były egzaminy wstępne. U mnie odsiali kolesia, bo został skazany prawomocnie za handel narkotykami. To były przypadki.

              Ale nawet on musiał zdać egzamin. Dziś już tego nie ma. A szkoda, że nie ma nawet rozmowy.
              Gdyby 200 lat temu ludzkość podobnie by się zachowywała teraz siedział byś przy świecach. Faraday jako pomocnik introligatora nigdy nie porozmawiałby z Davim.

              https://c7.alamy.com/comp/2GNEBYK/1930s-image-of-the-inside-of-the-laboratory-of-sir-humphry-davy-1778-1829-showing-davy-and-a-young-michael-faraday-1791-1867-working-for-him-faraday-was-a-scientist-who-contributed-to-the-study-of-magnetism-and-electrochemistry-working-with-electromagnetic-induction-diamagnetism-and-electrolysis-davy-invented-the-davy-lamp-an-an-early-form-of-arc-lamp-2GNEBYK.jpg

              Davy sporo rzeczy odkrył. Na łożu śmierci wyznał, to wszystko nic. Największym odkryciem były odkrycie Faradaya. Małego chłopca z budki introligatorskiej.
              • hordol Re: Nie chcą na studia? 24.08.24, 20:57
                dzisiejszy magister to znacznie mniej niż przedwojenny maturzysta
                • szwampuch58 Re: Nie chcą na studia? 24.08.24, 21:05
                  Obwiniam za to internet
                • negativum Re: Nie chcą na studia? 24.08.24, 22:02
                  hordol napisała:

                  > dzisiejszy magister to znacznie mniej niż przedwojenny maturzysta

                  Bo i faktycznie po co się uczyć? Na akademik i książki wydasz kilkadziesiąt tysięcy złotych i wylądujesz w markecie. Wszystkich nauka nie przyjmie. Finasowanie jest fatalne. Donald by się przypodobać UBekom obciął o prawie o 2 mld finansowanie nauki. Która i tak cienko przędła. I nie jest to problem tylko polski.
                  Drzewiej miałaś otrzymując projekt EC zwrot za koszty dojazdu, noclegu na kampusie i jeszcze 25 € na dzień. Co byś nie padł. Teraz dojechać musisz za swoje. Dietę musisz mieć swoją. EC zwróci ci koszt akademika. Nic więcej. Nawet nie dostaniesz biletu MPK.

                  Niedługo wyjeżdżam na projekt EC. Jedziemy w 4 osoby. 3 już są poza poprzeczką i kombinujemy, jak się pozbyć diet (te się należą ale by wypłacić dietę, to będę np. musiał zrezygnować z serwisu sprzętu). 4 to Ukrainka, która nie ma sobie z czego odjąć. A jest dobra. Nocleg mamy bardzo drogi 35 €. dojazd przeżyjemy, ale co z 49 € x 4? Dieta się należy choć jej nie chcesz. Za 10 € na 4 osoby Ukrainka ugotuje taką strawę, że będzie się zbiegać pół UE. Aż z Brukseli.

                  Dożyliśmy takich czasów, że księgowość się martwi jak to rozwiązać. Nie że chcesz wziąć mniej, ale muszą ci wypłacić więcej. Prawdopodobnie za Donalda powstanie kolejna akcja charytatywna. Dają mi pieniądze, a ich brakuje. "Nie chcem ale muszem".


                  Rozumiem, że UE musi ciąć luksusy. Zgadzam się z tym. Ale czy luksusem jest transport 2 klasą kolei, MPK i życie w hostelu na kampusie?
                  Ale na UBeków są środki.
                  2 mld zł.
              • tapatik Re: Nie chcą na studia? 24.08.24, 22:25
                To ja nie jestem fachowcem, ponieważ w ogóle nie brałem pod uwagę wylądowania na kasie fiskalnej.

                Nadal nie odpowiedziałeś na pytanie, w jaki sposób masz zamiar uwalić 98% studentów kierunków technicznych.
                Dalej nie odpowiedziałeś na pytanie, po co magistrowi dorobek naukowy.
                • negativum Re: Nie chcą na studia? 24.08.24, 22:59
                  tapatik napisał:

                  > To ja nie jestem fachowcem, ponieważ w ogóle nie brałem pod uwagę wylądowania n
                  > a kasie fiskalnej.
                  >
                  > Nadal nie odpowiedziałeś na pytanie, w jaki sposób masz zamiar uwalić 98% stude
                  > ntów kierunków technicznych.
                  > Dalej nie odpowiedziałeś na pytanie, po co magistrowi dorobek naukowy.

                  Wystarczą normalne, dawne egzaminy.
                  Nie chcę uwalać. Ale z 98% ludzi nie ma o czym rozmawiać.

                  Pogromca fizykochemików (Trzebiatowski) na rozmowie potrafił rzucić - a co teraz grają w kinach, czy w operze.

                  Obecna magisterka jest o kant obić. Musisz szukać tezy, która już z założenia jest sprawdzalna i powtarzalna bo się klient nie obroni.
                  Ostatnia miała sporządzić 7 związków. Dla łatwości jej zrobiłem roztwory mianowane. Wystarczyło tylko dodać pepitą automatyczną wyliczone porcje roztworów, próbki miała wypalić kumpela. I wiesz co, magistrantka pomyliła próbki. Do niej na 5 roku chemii należało poprawnie przydzielić pipetą automatyczną 7 roztworów.
                  Obroniła się, bo co miałem robić? I tak pójdzie na kasę.

                  Moja magisterka wyglądała tak, że od 2 roku studiów do końca ich pracowałem przez 24 h/365 i uwodniłem nieprawdziwość tezy doktorskiej swego promotora. Zdarza się. Nie wszystko co piszemy musi być prawdziwe. Ale przydaje się. Jak szedłem szukać zatrudnienia, to odbyłem rozmowę z "rektorem". Ten chciał mnie wciągnąć na stypendium doktoranckie. Ja mu nie, nie interesuje mnie to. On OK, to od kiedy chcesz pracować?

                  Teraz we wrześniu mój przełożony jedzie jako podwykonawca EC pod mój projekt. I nie ma że boli. Nauka jest jedna. Czegoś się nauczy, nawiąże oficjalne kontakty. Ale będzie pracował pod moim butem.
                  • tapatik Re: Nie chcą na studia? 25.08.24, 17:49
                    Miałem kolegę, który "studiował". Znał wszystkie klubie w Warszawie, regularnie chodził do kina. Uwalił studia na II roku.
                    Na co chemikowi wiedza co grają w kinie? Nie każdy lubi chodzić do kina.

                    Student ma się uczyć. Wiedza ogólna z innych dziedzin jest miłym dodatkiem, ale nie może determinować zdania albo nie zdania.
            • negativum Aleksader Łempicki 24.08.24, 21:19
              tapatik napisał:


              > Po co magistrowi dorobek naukowy? On ma być fachowcem, a nie naukowcem.

              Dla znajomych to był Alek
              2korpus.org/lempicki-aleksander/
              Odkrył lasery barwnikowe. Rozruszał UMK w Toruniu. Niemcy wytłukli mu całą rodzinę.
              Bez Alka nie byłoby wielu, choćby Wolszczana. Alek był patriotą. Ożenionym z Żydówką.
              • tapatik Re: Aleksader Łempicki 25.08.24, 17:51
                negativum napisał:

                > Dla znajomych to był Alek
                > 2korpus.org/lempicki-aleksander/
                > Odkrył lasery barwnikowe. Rozruszał UMK w Toruniu. Niemcy wytłukli mu całą rodzinę.
                > Bez Alka nie byłoby wielu, choćby Wolszczana. Alek był patriotą. Ożenionym z Żydówką.

                No i co z tego?
                • negativum Re: Aleksader Łempicki 25.08.24, 19:18
                  tapatik napisał:

                  > negativum napisał:
                  >
                  > > Dla znajomych to był Alek
                  > > 2korpus.org/lempicki-aleksander/
                  > > Odkrył lasery barwnikowe. Rozruszał UMK w Toruniu. Niemcy wytłukli mu ca
                  > łą rodzinę.
                  > > Bez Alka nie byłoby wielu, choćby Wolszczana. Alek był patriotą. Ożeniony
                  > m z Żydówką.
                  >
                  > No i co z tego?
                  >

                  Jego droga do studiów wiodła przez Armię Andersa. Chciał ukończył.
                  • tapatik Re: Aleksader Łempicki 25.08.24, 21:48
                    negativum napisał:

                    > Jego droga do studiów wiodła przez Armię Andersa. Chciał ukończył.

                    I w jaki sposób ta opowieść odpowiada na moje pytanie:
                    "Po co magistrowi dorobek naukowy?"
      • privus Re: Nie chcą na studia? 25.08.24, 20:31
        A jaka jest korzyść dla pracodawcy z czyjegoś dyplomu a nie jego pracy?
        • no-popis Re: Nie chcą na studia? 26.08.24, 05:45
          privus napisał:

          > A jaka jest korzyść dla pracodawcy z czyjegoś dyplomu a nie jego pracy?

          Jeżeli nie idą za posiadane, dzięki studiom wyższym, kwalifikacje to oczywiście żadna.
    • hordol Re: Nie chcą na studia? 23.08.24, 19:57
      a co to były za studia? uniwersytety w koziej Wólce
      • stasi1 Re: Nie chcą na studia? 23.08.24, 20:24
        Albo w nowym Tomyślu. Ale prezydent wolał tam nauczać niz w Krakowie. Może w Krakowie wałków nie mógł robić?
    • szwampuch58 Re: Nie chcą na studia? 23.08.24, 20:43
      Nie,pragmatyczne
      Znam jednego mlodego inzyniera dobrej uczelni,speca od glonow,robi kariere w Biedronce na zapleczu
      • superspec1 Re: Nie chcą na studia? 23.08.24, 21:22
        Bingo
        • szwampuch58 Re: Nie chcą na studia? 23.08.24, 22:04
          Od 40 lat tylko studia studia studia….efekt same debile z dyplomem
          • tapatik Re: Nie chcą na studia? 25.08.24, 18:20
            szwampuch58 napisał:

            > Od 40 lat tylko studia studia studia….efekt same debile z dyplomem

            Może u Ciebie. W Polsce zostało jeszcze trochę porządnych uczelni.
            Poza tym 40 lat temu w Polsce nie było takiego nacisku na studia.
    • maresuav-1 Re: Nie chcą na studia? 23.08.24, 20:59
      Na polskich uczelniach panstwowych jest coraz nizszy poziom naukowy, to fakt
    • negativum Re: Nie chcą na studia? 23.08.24, 21:26
      hordol napisała:

      > teraz to masz uczelnie wyższą w każdej dziurze. I co z tego? jaki jest ich pozi
      > om?

      Nie lękasz się
    • no-popis Re: Nie chcą na studia? 25.08.24, 19:09
      superspec1 napisał(a):

      > To krótkowzroczne?:)
      >
      > www.pulshr.pl/edukacja/studia-wychodza-z-mody-mlodzi-ludzie-coraz-czesciej-wola-isc-do-pracy,107098.html
      ...bo na wolnym rynku coraz mniej się liczy tzw "papier" a bardziej umiejętności i cechy psychiczne.
      • stasi1 Re: Nie chcą na studia? 28.08.24, 15:38
        To czemu takie powodzenie miało colgumbhumanum? Oni dawali tylko papier
        • tapatik Re: Nie chcą na studia? 28.08.24, 17:30
          stasi1 napisał:

          > To czemu takie powodzenie miało colgumbhumanum? Oni dawali tylko papier

          Często papier ma znaczenie. Przy niektórych zawodach musisz go mieć.
          Dyplom z Kolegium Tumanum dawał prawo da zasiadania w radzie nadzorczej spółki Skarbu Państwa.
          • stasi1 Re: Nie chcą na studia? 30.08.24, 16:13
            Więc jednak ma on znaczenie. Mój były dyrektor nie miał matury, bynajmniej wtedy kiedy przyszliśmy razem do firmy
            • tapatik Re: Nie chcą na studia? 30.08.24, 19:11
              Nie możesz być lekarzem bez ukończenia studiów medycznych, natomiast możesz być prezydentem kraju po ukończeniu zawodówki.
              Czyli papier czasami ma znaczenie, czasami nie ma.
    • superspec1 Re: Nie chcą na studia? 26.08.24, 20:50
      android.com.pl/tech/795416-zawod-przyszlosci-zastapi-go-ai/
    • tapatik Re: Aleksader Łempicki 26.08.24, 22:01
      To nadal nie jest odpowiedź na moje pytanie.
      Potrzebni są nam ludzie, którzy zaprojektują drogi. Oni nie muszą na nowo odkrywać asfaltu. Taki projektant nie musi mieć dorobku naukowego. Wystarczy, że dostanie zestaw wzorów i zrobi kilkanaście projektów samodzielnie.

      Czyli na kilkunastu naukowców z dorobkiem naukowym mamy tysiące magistrów inżynierów nie mających żadnego dorobku naukowego. Ta pierwsza grupa jest potrzebna do uczenia tej drugiej, ta druga do wykonywania codziennej pracy.

      Znam chemika, który pracuje w elektrowni w laboratorium chemicznym. On nie ma żadnych publikacji, ale jest w stanie wykonywać swoją pracę. Publikacje nie są mu do niczego potrzebne.
    • oszol-lom-z-rm Re: Nie chcą na studia? 31.08.24, 10:46
      Widzą że po studiach zwłaszcza humanistycznych pracy nie ma . Nie potrzeba nam politologów filozofów socjologów …
      • m.c.hrabia Re: Nie chcą na studia? 31.08.24, 10:52
        oszol-lom-z-rm napisał:

        > Widzą że po studiach zwłaszcza humanistycznych pracy nie ma . Nie potrzeba nam
        > politologów filozofów socjologów …


        tylko księży :)))
        • oszol-lom-z-rm Re: Nie chcą na studia? 31.08.24, 11:38
          A rzece wszystkim przedstawicieli nauk ścisłych i praktycznych
          • superspec1 Re: Nie chcą na studia? 09.09.24, 20:43
            www.dziennikwschodni.pl/pulawy/renesans-ksztalcenia-zawodowego-mucha-to-jeden-z-naszych-priorytetow,n,1000349254.html
            • chocolate_dog123 Re: Nie chcą na studia? 09.09.24, 21:25
              Znaczenie kształcenia zawodowego zauważa również ministerstwo edukacji. - To jest jeden z naszych priorytetów. Chcemy je wzmacniać tworząc m.in. branżowe centra umiejętności. Chciałabym patrzeć na renesans zawodowego szkolnictwa, bo jest nam ono bardzo potrzebne. (...) Nauka rzemiosła to jedno z naszych olbrzymich zadań. Musimy kształcić dobrych rzemieślników, których oczekuje rynek pracy - mówiła wiceminister edukacji, Joanna Mucha.


              W 2001 ukończyła studia na Wydziale Zarządzania Uniwersytetu Warszawskiego, a w 2006 studia podyplomowe na tej uczelni z zakresu ekonomiki zdrowia. W 2007 na podstawie rozprawy Racjonalizacja publicznej służby zdrowia w Polsce poprzez system dopłat pacjentów do usług medycznych uzyskała na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim stopień doktora nauk ekonomicznych[1]. Od czasu ukończenia studiów pracowała jako nauczycielka akademicka.
              X
              Że też nie poszła do zawodówki i normalnej pracy tylko na nikomu niepotrzebne studia...
              • superspec1 Re: Nie chcą na studia? 10.09.24, 09:45
                Na naukę nigdy nie jest za późno.:)

                businessinsider.com.pl/praca/te-zawody-rozwijaja-sie-najszybciej-i-daja-zarobic-ranking/h9sleh4
                • tapatik Re: Nie chcą na studia? 10.09.24, 13:36
                  Artykuł za paywallem.
    • x2468 Re: Nie chcą na studia? 09.09.24, 22:51
      Młodzi mężczyźni,

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka