Dodaj do ulubionych

O hiperboli będzie…

22.07.26, 09:02
Specjalnie dla Mustafy IV.

Hiperbola nie jest jedynie środkiem poetyckiego wyrazu. Występuje i w innych dziedzinach życia, malarstwie, prozie. Ogólnie w sztuce, czyli życiu, bo życie to też sztuka.

Polskim mistrzem hiperboli był Witkacy. Możesz pojechać do Słupska, do Zamku Książąt Pomorskich. Opadnie ci tam, jak to zobaczysz. Np. Corneiusa, choć są i inne działa.

Hiperbola jest często powiązana z ironią.
Polecam "Pożegnanie Jesieni" Witkacego. Dobre na start. Kto nie lubi czytać, to nakręcono w 1989 roku film o tym samym tytule. Który choć dobry, to nie oddaje powieści. Ale jest jej namiastką.
www.cda.pl/video/2528034775
Dziś koło 4 nad ranem zastanawiałem się nad podatkiem "hiperbolicznym", który rósłby nieznacznie dla mało zarabiających, klasa średnia by go głównie płaciła, a potem rósłby lawinowo. Tak by nie prowadzić do nadmiernego bogacenia jednostek.
Choć najprościej byłoby wyliczać eksponencjalnie. W skali półlogarytmicznej byłby liniowy.
Obserwuj wątek
    • buldogkolejnyban Re: O hiperboli będzie… 22.07.26, 11:19
      Podoba mi się ten wykładniczy podatek. Chodzi o to, żeby nikomu nie chciało się pracować. I żeby każdy miał na piwo i pasztetową z musztardą i żeby były na to kartki. I żeby Partia Wewnętrzna miała Konsumy i Bieriozki.
      • storima Re: O hiperboli będzie… 22.07.26, 11:38
        buldogkolejnyban napisała:

        „żeby każdy miał na piwo i pasztetową z musztardą i żeby były na to kartki. I żeby Partia Wewnętrzna miała Konsumy i Bieriozki.”

        W Polsce nigdy nie jadało się pasztetowej z musztardą.
        Nie było też „Konsumy i Bieriozki.” Do których wstępu nie mieli obywatele ZSRR.
        Owszem istniały Pewexy, w PRL, ale dostępne dla każdego z walutą bądź bonami.

        Ale dzięki za podzielenie się twymi życiowymi doświadczeniami.
        • buldogkolejnyban Re: O hiperboli będzie… 22.07.26, 11:43
          Taak!!
          • pies.na.czarnych Re: O hiperboli będzie… 23.07.26, 16:16
            Storima wpieprzał kanapki z pasztetową i z musztardą w ZSSR gdzie pobierał nauki na poziomie podstawowym.
            Szczerze mówiąc to nie widzę nic złego w tej kombinacji pasztetowa i musztarda. Gdy byłem mały (lata pięćdziesiąte) to u nas na podwórku dzieciaki często jadły chleb ze smalcem i z musztardą. Na pasztetową w tamtych czasach nie każdy rodzic mógł się szarpnąć.
        • eriko Re: O hiperboli będzie… 22.07.26, 11:53
          storima napisał:

          > Nie było też „Konsumy i Bieriozki.”

          W PRLu była sieć Konsumów dla uprzywilejowanych przedstawicieli aparatu władzy, gdzie mogli nabyć deficytowe towary. Poza tym licznie stacjonowały radzieckie wojska (żołnierze z rodzinami), więc zapewne mieli swoje sklepy, w których się zaopatrywali.
          • storima Re: O hiperboli będzie… 22.07.26, 13:00
            eriko napisała:

            > storima napisał:
            >
            > > Nie było też „Konsumy i Bieriozki.”
            >
            > W PRLu była sieć Konsumów dla uprzywilejowanych przedstawicieli aparatu władzy,
            > gdzie mogli nabyć deficytowe towary. Poza tym licznie stacjonowały radzieckie
            > wojska (żołnierze z rodzinami), więc zapewne mieli swoje sklepy, w których si
            > ę zaopatrywali.

            Prawda.

            Ale nie było „bieriozek”.

            A pasztet z musztardą to jednak danie luksusowe.

            Nie dla tak jak w ZSRR.
            • storima Re: O hiperboli będzie… 22.07.26, 13:16


              „Konsumy” z zamkniętym powszechnie dostępem nie istniały uniwersalnie w
              w świadomości obywateli PRL jak otwarte dla ludzi z walutą bądź bonami Pewexy. To tak zwane sklepy za żółtymi firankami. Tak je pamiętam. Dla SB i milicji.
        • storima Re: O hiperboli będzie… 22.07.26, 13:03
          storima napisał:

          > buldogkolejnyban napisała:
          >
          > „żeby każdy miał na piwo i pasztetową z musztardą i żeby były na to kartki. I ż
          > eby Partia Wewnętrzna miała Konsumy i Bieriozki.”
          >
          > W Polsce nigdy nie jadało się pasztetowej z musztardą.
          > Nie było też „Konsumy i Bieriozki.” Do których wstępu nie mieli obywatele ZSRR.
          >
          > Owszem istniały Pewexy, w PRL, ale dostępne dla każdego z walutą bądź bonami.
          >
          > Ale dzięki za podzielenie się twymi życiowymi doświadczeniami.

          Korekta:
          W PRL pasztetowa z musztardą to jednak wyrafinowana kuchnia. Nie tak jak w ZSRR co opisał buldogkolejnyban ze swych doświadczeń.
        • no-popis Re: O hiperboli będzie… 23.07.26, 07:00
          storima napisał:

          > buldogkolejnyban napisała:
          >
          > „żeby każdy miał na piwo i pasztetową z musztardą i żeby były na to kartki. I ż
          > eby Partia Wewnętrzna miała Konsumy i Bieriozki.”
          >
          > W Polsce nigdy nie jadało się pasztetowej z musztardą.
          > Nie było też „Konsumy i Bieriozki.” Do których wstępu nie mieli obywatele ZSRR.
          >
          > Owszem istniały Pewexy, w PRL, ale dostępne dla każdego z walutą bądź bonami.
          >
          > Ale dzięki za podzielenie się twymi życiowymi doświadczeniami.

          Konsumy istniały. Były to sklepy dla MO i ORMO/ZOMO.
          • pies.na.czarnych Re: O hiperboli będzie… 23.07.26, 16:17
            > Konsumy istniały. Były to sklepy dla MO i ORMO/ZOMO.

            Opowiadaj pro-popisie co tam kupowałeś :)
            • negativum Re: O hiperboli będzie… 23.07.26, 16:22
              pies.na.czarnych napisała:

              > > Konsumy istniały. Były to sklepy dla MO i ORMO/ZOMO.
              >
              > Opowiadaj pro-popisie co tam kupowałeś :)

              Jak zwykle wychodzą cechy SB czy temu podobnych organizacji… :(
              • pies.na.czarnych Re: O hiperboli będzie… 23.07.26, 17:59
                negativum napisał:

                > pies.na.czarnych napisała:
                >
                > > > Konsumy istniały. Były to sklepy dla MO i ORMO/ZOMO.
                > >
                > > Opowiadaj pro-popisie co tam kupowałeś :)
                >
                > Jak zwykle wychodzą cechy SB czy temu podobnych organizacji… :(
                >
                >

                Przecież pro-pis sam opowiadał o tym jak za komuny donosił na Tuska. Za darmo przecież tego nie robił.
        • bobislaw.borboje Re: O hiperboli będzie… 23.07.26, 21:41
          > W Polsce nigdy nie jadało się pasztetowej z musztardą.

          To nie jest prawda. Za komuny (czyli "nie w Polsce"?) musztarda była raczej dostępna, za Bieruta, Gomułki czy Gierka., tak samo jak pasztetowa, Kanapka z masłem, pasztetową, posmarowana grubo musztarda to był rarytas prlowski.



          Uwielbiam wędzoną pasztetową z musztardą. Nie z ketchupem!
      • negativum Re: O hiperboli będzie… 22.07.26, 11:45
        buldogkolejnyban napisała:

        > Podoba mi się ten wykładniczy podatek. Chodzi o to, żeby nikomu nie chciało się
        > pracować. I żeby każdy miał na piwo i pasztetową z musztardą i żeby były na to
        > kartki. I żeby Partia Wewnętrzna miała Konsumy i Bieriozki.

        Nie wejdzie, do czasu jak ludzie rozliczają się jeszcze papierowo. Bo ciężko będzie im policzyć.
        Teraz też mamy różne stawki dla różnych dochodów. Tylko, że tu teraz idzie skokowo. A tu wykładniczo. Można ustalić granicę tak jak ustalił ją niedawno Herr Donald dla lekarzy 76800 zł i ani grosza więcej miesięcznie.
        • buldogkolejnyban Re: O hiperboli będzie… 22.07.26, 11:55
          Interesuje mnie, ile lat pracy nauczyciela wart jest miesiąc pracy lekarza.
          • buldogkolejnyban Re: O hiperboli będzie… 22.07.26, 14:58
            Dlaczego lekarze tak świetnie dogadywali się z PISem?
            Jedni i drudzy mieli ten sam system wartości, i się dzielili.
            • hordol Re: O hiperboli będzie… 23.07.26, 06:54
              buldogkolejnyban napisała:

              > Dlaczego lekarze tak świetnie dogadywali się z PISem?
              > Jedni i drudzy mieli ten sam system wartości, i się dzielil

              nie.znam to środowisko. w ostatnich wyborach lekarze w większości głosowali przeciwk pis.
        • eriko Re: O hiperboli będzie… 22.07.26, 11:58
          Oj negativum... :)
          W tobie jednak drzemie homo sovieticus.
        • bobislaw.borboje Re: O hiperboli będzie… 23.07.26, 21:43
          > ludzie rozliczają się jeszcze papierowo

          Pisowcy rozliczają się jeszcze papierowo?

          • negativum Re: O hiperboli będzie… 24.07.26, 01:35
            bobislaw.borboje napisała:

            > > ludzie rozliczają się jeszcze papierowo
            >
            > Pisowcy rozliczają się jeszcze papierowo?

            Niektórzy ludzie tak. I nie można ich wykluczyć.
      • storima Re: O hiperboli będzie… 22.07.26, 13:27
        buldogkolejnyban napisała:

        > żeby były na to
        > kartki.
        >

        Z pewnością u nas tak
        nie będzie. My nie wracamy wbrew życzeniom Rosjan w tym tych tutaj forumowych do czasów PRL.

        U nich w Rosji marzą o powrocie do imperialistycznego ZSRR.

        A w rzeczywistości:



        Kartki na masło przed świętami. Rosja bohatersko wraca do czasów ZSRR




        forsal.pl/swiat/rosja/artykuly/9691033,kartki-na-maslo-przed-swietami-rosja-bohatersko-wraca-do-czasow-zsrr.html#google_vignette
    • stefan4 Re: O hiperboli będzie… 22.07.26, 15:00
      W moim poście podobno ,,wykryto spam''. Cóż, kiedy techniczna obsługa forum głupieje tak, jak autor tego wątku, to trzeba jakoś sobie radzić. Przepraszam za nietypową formę.

      - Stefan
      • storima Re: O hiperboli będzie… 22.07.26, 16:06
        stefan4 napisał:

        > W moim poście podobno ,,wykryto spam''. Cóż, kiedy techniczna obsługa forum gł
        > upieje tak, jak autor tego wątku, to trzeba jakoś sobie radzić. Przepraszam za
        > nietypową formę.
        >
        > - Stefan
        >

        Forma nietypowa. Ale przejrzyście czytelna. Zwłaszcza dla adresata. Nie powinien mieć żadnych problemów ze zrozumieniem. Zwłaszcza, że Stefan zwraca się w języku Królowej Nauk.
        • bobislaw.borboje Re: O hiperboli będzie… 23.07.26, 21:46
          > Stefan zwraca się w języku Królowej Nauk.

          Właśnie dlatego odbiorca będzie miał problem.
    • negativum Re: O hiperboli będzie… 23.07.26, 01:30
      dla Mustafy IV

      matematyka.net/teoria/funkcje/funkcja-homograficzna

      delta > 0 funkcja rosnąca.
      • negativum Re: O hiperboli będzie… 23.07.26, 01:57
        negativum napisał:

        > dla Mustafy IV
        >
        > matematyka.net/teoria/funkcje/funkcja-homograficzna
        >
        > delta > 0 funkcja rosnąca.
        >

        Możemy jeśli mamy deltę > 0 podatek dąży do jakiegoś górnego poziomu, asymptota pozioma. Nie zażyna to możliwości inwestowania. A jak chcemy, by wpływy były dalej większe to dodajemy czynnik, czy to liniowy, czy to jakiś inny f(x) = x*f, czy x^f. Wszystko według uznania gdzie f > 0.
        Większość ludzi rozlicza się z fiskusem elektronicznie. Dla tych co mają z tym kłopoty, fiskus musiałby się skomunikować jeszcze raz. W celu podania należnego podatku.
        • stefan4 Re: O hiperboli będzie… 23.07.26, 10:52
          negativum:
          > Nie zażyna to możliwości

          Jeśli ,,nie zażyna'' to ,,morzliwości''. Inaczej naruszasz równowagę między liczbą ,,ż'' a liczbą ,,rz'' występujących w przyrodzie.

          Podałeś ,,wzór nie wprost'', czyli link do ściągi szkolnej ze wzorem. OK, tylko nie przemyślałeś treści tej ściągi, w szczególności jej związku z Twoją propozycją podatkową. Zdecyduj się (albo poproś o decyzję swojego właściciela), czy chcesz
              • hiperboli z poziomą asymptotą, czyli górnego ograniczenia na wysokość podatku
                (niezależnie od dochodu nie zapłacę więcej niż a/c ); czy też
              • eksponencjalnego wzrostu podatku, czyli bardziej drapieżnie progresywnego niż
                przewidziane gdziekolwiek na świecie.
          Nie możesz mieć i jednego i drugiego jednocześnie.

          - Stefan
          • bobislaw.borboje Trafiony, 23.07.26, 21:47
            zatopiony.
            • negativum Re: Trafiony, 23.07.26, 23:00
              bobislaw.borboje napisała:

              > zatopiony.

              To forum to polonistyka?
              Każdy popełnia błędy, w tym ortograficzne.
    • negativum Re: O hiperboli będzie… 23.07.26, 15:56
      Dla Mustafy IV
      Podałem tylko, że hiperbola może być funkcją rosnącą do asymptoty jakiejś tam. Kwestia ustalenia.
      Jeśli dodamy do niej inną funkcję rosnącą do nieskończoności możemy otrzymać całkiem przejrzystą łącznie funkcję na podatki.
      Dla twojego przegrzanego umysłu. Funkcja x + y = -1 jak się zachowuje?
      Hiperbola jest funkcją, która nie zabija inwestycji, a jednocześnie dostarcza odpowiednich wpływów do budżetu.
      Nie można zabrać najbardziej zaradnym coraz więcej i więcej. By inwestować trzeba mieć kapitał.
      • negativum Re: O hiperboli będzie… 23.07.26, 16:01
        x*y = -1

        Przepraszam za wcześniejszy błąd.
        • stefan4 Re: O hiperboli będzie… 23.07.26, 18:13
          negativum:
          > x*y = -1
          >
          > Przepraszam za wcześniejszy błąd.

          Zastąpiłeś go nowym błędem, równie pięknym.

          Teraz jest tak, jak na rysunku niżej. Przy dochodzie dodatnim podatek jest ujemny, czyli urząd skarbowy płaci podatnikowi — tym więcej im mniejszy dochód. Obciążenia podatkowe spadają wyłącznie na tych, którzy mieli dochód ujemny, czyli nie zarobili tylko stracili. Przy dochodzie zerowym nie ma jasności, czy podatek ma być nieskończony czy minus-nieskończony — wartość Twojej ,,funkcji'' jest nieoznaczona.

          Negative, daj już sobie spokój z podatkami, funkcjami, liczbami i w ogóle wszystkim, co wymaga jakiegoś śladu ścisłego myślenia, dobrze? Tak wspaniale idzie Ci jojczenie na Tuska i Żurka, że aż szkoda, żebyś miał się rozpraszać na coś, do czego nie masz ani wiedzy ani talentu.

          - Stefan
      • stefan4 Re: O hiperboli będzie… 23.07.26, 17:55
        negativum:
        > Podałem tylko, że hiperbola może być funkcją rosnącą do asymptoty jakiejś tam.

        Może, ale nie musi. Może też wcale nie być funkcją. Nie każda krzywa na płaszczyźnie jest wykresem funkcji; np. pionowa prosta, czy okrąg, czy hiperbola symetryczna wzgl. pionowej osi to nie są funkcję. Dlaczego więc uparłeś się akurat przy hiperboli w Twoim rojeniu o podatkach?

        negativum:
        > Jeśli dodamy do niej inną funkcję rosnącą do nieskończoności

        Jeśli dodamy, to już nie będzie hiperbola tylko coś całkiem innego. Zależnego od tego, co dodamy.

        negativum:
        > możemy otrzymać całkiem przejrzystą łącznie funkcję na podatki.

        Im więcej dodasz, tym mniej przejrzysty wzór otrzymasz. A jeśli potem z tego wzoru usuniesz hiperbolę, to wzór zrobi się bardziej przejrzysty. Na co Ci hiperbola? Ona nie ma żadnej cechy potrzebnej podatkom.

        negativum:
        > Dla twojego przegrzanego umysłu.

        Mój umysł czasem istotnie się przegrzewa, ale nie wtedy, gdy wyjaśniam tumanistom, że matematyka jest o czymś innym, niż im się zdawało.

        negativum:
        > Funkcja x + y = -1 jak się zachowuje?

        Tak, jak na rysunku poniżej. Naprawdę tak chcesz kształtować podatki? Żeby najwięcej płacili wyłącznie ci, którzy nie zarabiają a mają wielkie straty? A ci, którzy zarobili, żeby mieli podatki ujemne?

        Oj, dziecko, żebyś Ty jeszcze wiedziało, że niczego nie wiesz... Ale Negativus nescit se nihil scire .

        - Stefan
      • bobislaw.borboje Bełkot matoła o hiperboli 23.07.26, 21:53
        negativum napisał:

        > Hiperbola jest funkcją,

        Hiperbola nie jest funkcją. Jest wykresem (obrazem graficznym) funkcji f(X) = a/x

        • negativum Re: Bełkot matoła o hiperboli 24.07.26, 01:37
          bobislaw.borboje napisała:

          > negativum napisał:
          >
          > > Hiperbola jest funkcją,
          >
          > Hiperbola nie jest funkcją. Jest wykresem (obrazem graficznym) funkcji f(X) = a
          > /x
          >

          Pewny tego jesteś, że hiperbola nie jest funkcją? :)
          • stefan4 Re: Bełkot matoła o hiperboli 24.07.26, 02:29
            negativum:
            > Pewny tego jesteś, że hiperbola nie jest funkcją? :)

            A co tu może być niepewnego?

            Oto typowa hiperbola (ta czerwona linia):

            https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/b/b0/01_Hyperbel-Einleitungsbild.svg/1920px-01_Hyperbel-Einleitungsbild.svg.png

            Jeśli uważasz ją za wykres funkcji, to powiedz, jaka jest wartość tej ,,funkcji'' w zerze? Albo w którymś z ognisk tej krzywej, F1 czy F2? Nawet dla Twojego własnego przykładu,   x ·y  = −1 , nie da się znaleźć odpowiedniego y  dla x =0, a to już oznacza, że nie jest to wykres funkcji na zbiorze liczb rzeczywistych.

            Negatywie, ponawiam mój apel: zapomnij o matematyce, nawet tej szkolnej, oraz o wszystkim, co wymaga myślenia. Jeśli będziesz potrzebował wiedzieć, ile to jest na przykład 5·7, to zapytaj kogoś, do kogo masz zaufanie. Sam nie próbuj takich problematów rozstrzygać.

            - Stefan
    • negativum Do Mustafy IV 24.07.26, 02:51
      Drogi Mustafo IV,

      Funkcję hiperboliczną podałem jak przykład. Jak widzisz, może być ona rosnąca do pewnej asymptoty poziomej. Jest to funkcja ciągła w zakresie powyżej zera. Pozycję asymptoty można ustalić na dolnym poziomie. Podobnie jak i asymptoty pionowej. W jasny i przejrzysty sposób oddaje ile należy się podatku. Jeśli podatek jest mniejszy od zera należy go przyjąć za 0. Obojętnie jaka by ona nie była, to i tak większość rozlicza się elektronicznie. Ci którzy nie potrafią, piszą wstępny pit, wysyłają do fiskusa, ten im nalicza właściwy podatek. I informuje o kwocie należnej do zapłaty, lub zwraca nadpłatę.

      Ty sprowadziłeś wszystko do wierszyków jako środka literackiego - hiperboli. Takie pisałem, jak byłem w podstawówce. Ten sam poziom. Nie ma się czym chwalić. Tylko, że miałem wtedy 12-13 lat. A tyś pewnie emeryt :)
      Ponoć ludzie dziecinnieją na starość…
      • stefan4 Re: Do Mustafy IV 24.07.26, 10:31
        negativum:
        > Funkcję hiperboliczną podałem jak przykład.

        Znowu bzdurzysz. Jak chcesz mieć funkcję rosnącą o wartościach dodatnich na całej osi rzeczywistej i z asymptotą poziomą, to weź sobie choćby
            f(x) = arctg(x)+π/2
        A hiperbolę zostaw w spokoju, bo nawet nie potrafisz podać wzoru, który zapewniałby, że to jest funkcja.

        A najlepiej zostaw w spokoju całą tą matematykę i zajmij się wpływem Tuska na upadek Powstania Listopadowego. To Ci idzie znacznie lepiej — ludzie nie po to Cię czytają, żeby pośmiać się z Twojego analfabetyzmu w naukach ścisłych, tylko z Twojej bezradności w wyzwiskach politycznych.

        - Stefan
    • negativum Drogi Mustafo IV 24.07.26, 10:53
      negativum napisał:

      Tylko, że pochodna z twej funkcji ma jedną wadę.
      1/(x^2+1) wartości podatku rosną najszybciej dla najmniej zarabiających. I to znacznie.
      • negativum Re: Drogi Mustafo IV 24.07.26, 11:33
        negativum napisał:

        > negativum napisał:
        >
        > Tylko, że pochodna z twej funkcji ma jedną wadę.
        > 1/(x^2+1) wartości podatku rosną najszybciej dla najmniej zarabiających. I to z
        > nacznie.

        Choć dla hiperboli też jest podobnie, ale łagodniej
        1/x^2

        Ogólnie trzeba poszukać funkcji, która nie zapiłaby płatników i jednocześnie zrujnowałaby ludzi, którzy mają środki na inwestycje. Sorki, że piszę w ten sposób, ale mam cię wyszarzonego, z jakiego powodu pewnie się domyślasz. A jak nie - ataki personalne. Masz wszystkich za idiotów :)

        Można zacząć od pochodnej, tak by ta najlepiej odpowiadała, scałkować i mamy projekt ustawy budżetowej.

        Progi podatkowe były dobre 100 lat temu.
        • stefan4 Re: Drogi Mustafo IV 24.07.26, 13:20
          negativum:
          > 1/(x^2+1) wartości podatku rosną najszybciej dla najmniej zarabiających.
          [...]
          > Choć dla hiperboli też jest podobnie, ale łagodniej
          > 1/x^2

          Dla hiperboli nie jest nijak z pochodną, bo to nie jest funkcja, tylko krzywa; jej różne parametryzacje mogą posiadać różne pochodne będące wektorami. Natomiast hiperbola może (nie musi) być wykresem funkcji, ale żeby omawiać własności tej funkcji, trzeba napisać w końcu jej wzór.

          Jeśli masz na myśli wzór

              f (x ) = −1/x  + a 

          (dla jakiegoś a >0) to masz problem z x ≤0, czyli jak opodatkowywać straty. Już zwracałem Ci na to uwagę, ale pewnie nie udało Ci się przebrnąć.

          negativum:
          > trzeba poszukać funkcji, która nie zapiłaby płatników

          Nie, funkcje nie zapijają ludzi, natomiast problemy z brakiem myślenia wpędzają ich w alkoholizm.

          negativum:
          > Masz wszystkich za idiotów :)

          Wszystkich?! Skąd ten kwantyfikator ogólny?

          negativum:
          > Można zacząć od pochodnej, tak by ta najlepiej odpowiadała, scałkować i mamy projekt ustawy
          > budżetowej.

          No to zamiast w kółko kłapać o hiperboli, podaj w końcu tą pochodną, która odpowiada, oraz jej całkę.

          negativum:
          > Progi podatkowe były dobre 100 lat temu.

          Przecież i Ty proponujesz próg podatkowy — dla x =0.

          OK, ja mam dosyć tych korepetycji dla dzieciaka niekumatego, ale narcyzowatego. Teraz masz okazję mieć ostatnie słowo na temat hiperboli.

          - Stefan
      • stefan4 Re: Drogi Mustafo IV 24.07.26, 12:48
        negativum:
        > Tylko, że pochodna z twej funkcji ma jedną wadę.
        > 1/(x^2+1) wartości podatku rosną najszybciej dla najmniej zarabiających.

        Chciałeś funkcję rosnącą z poziomą asymptotą — to takie zachowanie pochodnej jest nie do uniknięcia. Naprawdę nie potrafisz skojarzyć pochodnej z tym, w którą stronę wygina się wykres funkcji?! W takim razie wszystko, co kiedykolwiek słyszałeś o pochodnych jest w Twojej głowie niepotrzebnym balastem.

        - Stefan

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka