Dodaj do ulubionych

W PRL uogólnianie w Polsce

04.08.26, 09:30
Takie gnidy były wykluczane.

https://pbs.twimg.com/media/HO26zF0WAAAH_Vt?format=jpg&name=medium
Obserwuj wątek
    • no-popis Re: W PRL uogólnianie w Polsce 04.08.26, 10:27
      negativum napisał:

      > Takie gnidy były wykluczane.
      >
      > https://pbs.twimg.com/media/HO26zF0WAAAH_Vt?format=jpg&name=medium
      >
      No i wprowadził standardy Rafała Trzaskowskiego w szpitalu, z którego Trzaskowski był dumny.
    • sverir Re: W PRL uogólnianie w Polsce 04.08.26, 10:32
      Uff, jakie to szczęście, że pani była wiceminister zdrowia była całkowicie apolitycznym prezesem szpitala:)

      • negativum Re: W PRL uogólnianie w Polsce 04.08.26, 11:00
        sverir napisał:

        > Uff, jakie to szczęście, że pani była wiceminister zdrowia była całkowicie apol
        > itycznym prezesem szpitala:)

        Została byłą…
        • opa34 Re: W PRL uogólnianie w Polsce 04.08.26, 14:12
          Pisiory maja ubaw
        • sverir Re: W PRL uogólnianie w Polsce 05.08.26, 10:09
          "Została byłą…"

          Nie pierwszy raz w swojej karierze.

          Szkoda, że nie poleciała do mediów zanim wybuchła afera i zanim została była. Tym bardziej, że podstawy miała - podobno zrobiła audyt i olano jego wyniki. Był czas na pójście i pożalenie się, ale - jak rozumiem - lojalność wobec dobrego imienia pracodawcy uniemożliwiła podejmowanie szerszych reakcji*

          *powyższe nie kwestionuje kompetencji pani dyrektor w zakresie zarządzania podmiotem, jedynie stanowi próbę filozoficznego rozwazania, na ile pewne rzeczy są możliwe z powodu braku reakcji osób, które mają prawo - czasem obowiązek nawet - do reagowania na nieprawidłowości. Bo trochę dziwne będąc prezesem spółki żalić się właścicielowi, że pracownik źle się zachowuje.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka