Dodaj do ulubionych

Uzurpator doPiSSał sobie nieistniejącą prerogatywę

03.09.26, 15:43
Uważa, że ma prawo unieważniać wybór sędziów TK przez Sejm, bo jego zdaniem ustawa mu na to pozwala. To analfabeta prawny. Ustawą nie można rozszerzyć uprawnień prezydenta, które ściśle ogranicza konstytucja. Ustawa może za to nałożyć na niego dowolne dodatkowe obowiązki, z jedynym zastrzeżeniem, że nie mogą ograniczać jego uprawnień ani utrudniać korzystania z nich poprzez nadmiar obciążeń. To jest elementarz prawny zrozumiały nawet dla uczniów podstawówki, ale, jak widać, nie dla jego doradców, ponoć oblatanych w prawie.

Teraz, w związku z kandydaturą Berka, gulgocze, że niepotrzebny jest kolejny polityk. Jednak Piotrowicza i Święczkowskiego nie poprosi o dymisję. Ot, taki batyrowski poczuć sprawiedliwościa PiSSdackiego.
Obserwuj wątek
    • hordol pytanie: czy te litery SS 03.09.26, 17:10
      częste w twoim słownictwie mają jakieś znaczenie?
      • mazala2 Re: pytanie: czy te litery SS 03.09.26, 17:26
        hordol napisała:

        > częste w twoim słownictwie mają jakieś znaczenie?


        Myślę, że mają znaczenie olbrzymie, wywodzące się, moim zdaniem, ze zwapniałej przestrzeni mózgu przed laty wieloma odpowiedzialnej za płciową sktywność osobnika.
      • ukos Re: pytanie: czy te litery SS 03.09.26, 18:43
        hordol napisała:

        > częste w twoim słownictwie mają jakieś znaczenie?

        Odnoszą się do natury oPiSSywanego bytu.
    • don.kichote Re: Uzurpator doPiSSał sobie nieistniejącą prerog 03.09.26, 18:47
      To u nich - PiS-ich - "rodzinne". Był czas przywyknąć!
      Poprzednik uznał, że może ułaskawić niewinnego i... ułaskawił. Nawet dwóch.

      Taka to u nich "rodzinna" tradycja - "sąd, sądem a sprawiedliwość..."
    • ukos Re: Uzurpator doPiSSał sobie nieistniejącą prerog 04.09.26, 22:25
      Poprosiłem sztuczną inteligencję o przerobienie mojego wpisu na bardziej przyswajalny dla matołów. Oto rezultat:

      Uzurpator przypisał sobie prerogatywę, której nie posiada. Uważa, że ma prawo unieważniać wybór sędziów Trybunału Konstytucyjnego dokonany przez Sejm, opierając się na interpretacji ustawy, która – jego zdaniem – mu na to pozwala. Tymczasem zgodnie z konstytucją uprawnienia prezydenta są ściśle określone i nie mogą być rozszerzane ustawą. Ustawa może nałożyć na prezydenta dodatkowe obowiązki, jednak ich zakres nie może ograniczać jego konstytucyjnych uprawnień ani utrudniać z nich korzystania.

      To podstawowa zasada prawa, zrozumiała nawet dla uczniów szkoły podstawowej, jednak wydaje się, że jest ona ignorowana przez doradców prezydenta, którzy powinni doskonale znać prawo.

      W kontekście kandydatury Berka pojawia się argument, że nie jest potrzebny kolejny polityk w Trybunale. Tymczasem osoby takie jak Piotrowicz czy Święczkowski, powiązane z polityką, pozostają bez konsekwencji. To budzi pytania o spójność i uczciwość kryteriów wyboru.


      Obawiam się, że matoły i tak nie zdołają sobie tego przyswoić.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka