Dodaj do ulubionych

Czy RM wie?

10.12.04, 20:36
Czy RM wie o istnieniu FORUM SŁUCHACZY RADIA MARYJA? Byłoby ciekawie gdyby
pracownicy RM brali udział w dyskusjach.
Yossarianie załatw tak, aby odpoweidzi o. dyrektora wyswietlały się ze
znaczkiem - odpowiedź eksperta.
Obserwuj wątek
    • abstrakt2003 Re: Czy RM wie? 10.12.04, 20:58
      :))))))))))))))))))))
      *****
      Ale by była jazda! :)))))))))))
    • yossarian18 Re: Czy RM wie? 13.12.04, 16:37
      Jeszcze nie pisałem maila do Torunia, ale może skrobnę gdzieś przed świętami.
      A może Oszołom coś załatwi?
      • gregorak Re: Czy RM wie? 13.12.04, 20:08
        yossarian18 napisał:
        > Jeszcze nie pisałem maila do Torunia, ale może skrobnę gdzieś przed świętami.

        radio@radiomaryja.pl
      • apodemus Re: Czy RM wie? 13.12.04, 20:21
        Powodzenia!
        Chętnie poczytam opinię "góry".
        Tym razem piszę wbrew pozorom bez wrodzonej złośliwości :-P
      • gregorak Re: Czy RM wie? 02.01.05, 13:32
        yossarian18 napisał:
        > Jeszcze nie pisałem maila do Torunia, ale może skrobnę gdzieś przed świętami.
        > A może Oszołom coś załatwi?

        NO I???
    • pereop Re: Czy RM wie? 02.01.05, 13:40
      znakomity pomysł!
    • fnoll Re: Czy RM wie? 02.01.05, 19:34
      ojciec dyrektor piszący na forum gazety "polskojęzycznej"?? niemożliwe!

      to byłby cud...
      • maaax Re: Czy RM wie? 02.01.05, 19:57
        W takim własnie srodowisku nieprzyjaznym Kosciołowi i Polsce jego misja jest
        szczególnie potrzebna!
        • szkodnik.wieczorny Re: Czy RM wie? 02.01.05, 20:00
          Na jakiej podstawie uważasz, że GW jest nieprzychylna Kościołowi i Polsce?
          • shanti Re: Czy RM wie? 02.01.05, 21:09
            Ja , na podstawie lektury.A po drugie : opinii osób, które uznaje za autorytety
          • shanti o wybiórczej 02.01.05, 21:15
            Michnik jest manipulatorem. To jest człowiek złej woli, kłamca, oszust
            intelektualny. Ideologia tych panów to jest to, żeby w Polsce zapanował
            socjalizm z ludzką twarzą. To jest widmo dla mnie zupełnie nie do zniesienia -
            no, jak jest potwór, to powinien mieć twarz potwora. Ja nie wytrzymuję takich
            hybryd; ja uciekam przez okno z krzykiem.
            Zbigniew Herbert

            --------------------------------------------------------------------------------
            Moja opinia (...) o szefostwie "Wyborczej" jest inna: ci ludzie załgali się już
            do tego stopnia, iż sądzą, że wszystko, co robią, jest w porządku. Wykształcili
            w sobie własną etykę i w ogóle nie dostrzegają, że ta "etyka" często ma
            niewiele wspólnego z zasadami, jakimi kierują się normalni, uczciwi ludzie...
            Dlatego sądzę, że Ernest Skalski, Ewa Milewicz, Helena Łuczywo i inni naprawdę
            wierzą, że to co robią i jak to robią jest dobre. A Adamowi Michnikowi zapewne
            mało brakuje do uwierzenia w swą boskość. Ja chciałem to zmienić! Dziś widzę,
            że nie była to naiwność, tylko po prostu głupota.
            Stanisław Remuszko

            --------------------------------------------------------------------------------

            Adam Michnik ? syn pary żydowskich komunistów - Ozjasza Szechtera i Heleny
            Michnik. Ozjasz Szechter przed wojną był funkcjonariuszem Komunistycznej Partii
            Zachodniej Ukrainy podległej Kominternowi, która wspólnie z Komunistyczną
            Partią Polski w swym programie domagała się oderwania od Polski Wilna, Lwowa,
            Gdańska, Śląska. Szechter za antypolską, komunistyczną działalność spędził
            kilka lat w więzieniu II RP.
            Brat Adama ? Stefan Michnik, to sądowy morderca wielu wybitnych polskich
            patriotów, zamordowanych z ubeckich wyroków po wojnie. Obecnie przebywa w
            Szwecji.

            Ernest Skalski: zastępca redaktora naczelnego "GW" jest synem Jerzego Wilkiera,
            funkcjonariusza agenturalnej, antypolskiej KPP, więzionego przed wojną za
            działalność wywrotową przeciwko Państwu Polskiemu. Po wojnie Jerzy Wilkier
            pełnił funkcję szefa personalnego Komendy Wojewódzkiej MO w Krakowie. Matką
            Ernesta Skalskiego jest Zofia Nimen. Zofia Nimen była sekretarzem technicznym
            KC Międzynarodowej Organizacji Pomocy Rewolucjonistom (MOPR) ? dywersyjnej
            agentury Kominternu, siejącej rewolucje i zamęt na wszystkich kontynentach
            globu. Po wojnie, już jako Skalska, pełniła funkcję kierownika Wydziału
            Śledczego w Komendzie Wojewódzkiej MO w Krakowie.

            Konstanty Gebert vel "Dawid Warszawski" - syn Ireny Poznańskiej-Gebert,
            pierwszej żony stalinowskiego aparatczyka Artura Starewicza, członka Biura
            Politycznego KC PZPR. Ojcem K. Geberta vel "Dawida Warszawskiego" jest Bolesław
            (Bill) Gebert - współzałożyciel Komunistycznej Partii USA, szpieg sowiecki i
            agent NKWD (kryptonim "Ataman"), po wojnie ambasador PRL w Turcji (1960-1967).
            Po napaści Sowietów na Polskę 17 września 1939 roku, B. Gebert na wiecach w USA
            usprawiedliwiał ten wspólny z Niemcami rozbiór Polski. Komentując z oburzeniem
            ten antypolski kurs Komunistycznej Partii Ameryki "Dziennik Zjednoczenie" pisał
            wtedy: W gadaniu głupstw prześcignął wszystkich niejaki B. K. Gebert, członek
            Krajowego Komitetu Komunistycznej Partii Stanów Zjednoczonych, który w języku
            polskim opowiadał o raju, w jakim żyje dziś lud rosyjski. Obecnie Konstanty
            Gebert to redaktor naczelny żydowskiego miesięcznika "Midrasz".

            Edward Krzemień jest synem Maksymiliana Wolfa, funkcyjnego członka KPP od 1924
            roku. Prawie 10 lat spędził Wolf w polskich więzieniach za działalność
            przeciwko suwerenności i niepodległości Państwa Polskiego. Po ukończeniu
            leninowskich "studiów", już jako "Leszek Krzemień", Maksymilian Wolf został
            szefem Wydziału Wojskowego tzw. Związku Patriotów Polskich, powstałego za
            przyzwoleniem Stalina do przejmowania władzy w "wyzwolonej" Polsce. Potem
            Krzemień był szefem Gabinetu Wojskowego w kancelarii "prezydenta" Bieruta -
            stalinowskiego namiestnika w randze pułkownika NKWD. Wolf-Krzemień dosłużył się
            stopnia generała.

            Artur Hajnicz (już w "GW" nie pracujący) był członkiem Komunistycznego Związku
            Młodzieży Polskiej we Lwowie - ps. "Grysza". Po inwazji ZSRR na Polskę stał się
            żarliwym propagatorem "przyłączenia" Lwowa do ZSRR jako
            korespondent "Pionierskiej Prawdy". Po wojnie - oficer polityczny LWP,
            kierownik grupy "ochronno-propagandowej" w woj. szczecińskim, wreszcie zastępca
            Tadeusza Mazowieckiego w "Tygodniku Solidarność", na koniec w "Gazecie
            Wyborczej".

            Ludmiła Wujec - córka Reginy Okrent (lub Okręt): od 1929 roku członkini
            Komunistycznego Związku Młodzieży, od 1935 r. w KPP. W latach 1946-1949 Regina
            Okrent pracowała w Urzędzie Bezpieczeństwa w Łodzi, potem objęła stanowisko
            dyrektora Biura Kadr Radiokomitetu. Jej córka Ludmiła jest żoną Henryka Wujca,
            obecnego wiceministra rolnictwa. W "GW" pracuje też syn Wujców, Paweł Wujec.

            Helena Łuczywo Urodziła się w Warszawie w 1945 roku; córka Doroty Guter. Jej
            ojciec to Ferdynand Chaber, także wybitny działacz komunistyczny. Był synem
            bogatej rodziny żydowskich handlarzy winem, ale to nie przeszkadzało mu zostać
            już w latach 20 komunistą, czyli członkiem ruchu programowo zwalczającego
            krwiopijców, takich jak jego ojciec. Ferdynand Chaber okres wojny spędził w
            ZSRR. Po wojnie podjął pracę w aparacie propagandy PPR.



            --------------------------------------------------------------------------------

            Wydawcą Gazety Wyborczej jest spółka "Agora". Jej akcjonariuszami stali się
            m.in. Andrzej Wajda oraz Zbigniew Bujak.
            Kierowniczką "Agory" jest koleżanka Heleny Łuczywo z lat szkolnych Wanda
            Rapaczyńska ? emigrantka z 1968 roku.
            Zarząd stanowią obecnie: Helena Łuczywo, Wanda Rapaczyńska, redaktor naczelny
            oraz Piotr Niemczycki.
            ==========================================================================
            Poniżej prezentujemy referat Wojciecha Sawickiego - historyka tzw. Urzędu
            Gaucka, badacza dziejów opozycji w PRL. Referat z okazji otwarcia wystawy pt.
            ?STASI gwarantem systemu komunistycznego?.

            Prawdopodobnie pierwsze bezpośrednie zetknięcie się STASI z opozycją w PRL
            przez wielkie ?O? miało miejsce 4 marca 1977 r. Tego dnia bowiem dotarł do
            Berlina ?ściśle tajny szczególnej wagi?, pisany po rosyjsku list dyrektora
            gabinetu ministra SW, płk. Józefa Chomętowskiego. Został on przekazany do rąk
            odpowiedzialnemu za kontakty z bratnimi służbami, bezpośrednio podległemu
            samemu Mielkemu płk Willemu Dammowi, przez rezydującego na stałe w NRD esbeka,
            płk Krzemińskiego. W liście tym Chomętowski poinformował wschodnioniemieckich
            towarzyszy, że organy bezpieczeństwa PRL uzyskały wiarygodną i sprawdzoną
            informację operacyjną, iż na polecenie samego Jacka Kuronia w tajnej misji do
            NRD udaje się jego zaufana łączniczka, która ma spotkać się z przebywającym na
            emigracji od 1971 r. profesorem Włodzimierzem Brusem z Oksfordu.
            Brus - były oficer polityczny armii Berlinga i czołowy działacz partyjno-
            państwowy lat 50., jako bliski współpracownik Hilarego Minca
            współodpowiedzialny za dewastację gospodarki, a także za stalinizację nauki
            polskiej - należał bowiem co najmniej od lat 60. do ścisłego kręgu politycznych
            przyjaciół Kuronia i Modzelewskiego. Straciwszy po 1956 r. swoją pozycję,
            nabawił się on poglądów rewizjonistycznych, co doprowadziło do oficjalnego
            zerwania z partią po marcu 1968 r. Wkrótce po tym, wraz ze swą żoną, ponurej
            sławy prokuratorem Heleną Wolińską, odpowiedzialną m.in. za aresztowanie w 1950
            r. bohatera AK gen. Emila Fieldorfa ?Nila? (skazanego po brutalnym śledztwie na
            karę śmierci), wyjechał Brus bez większych problemów, z prawem wielokrotnego
            przekraczania granicy PRL, do Wielkiej Brytanii, rozpoczynając swą nową, wielką
            karierę na socjaldemokratycznych salonach zachodniej części Europy.
            Osobą mającą się spotkać z Brusem była jego wieloletnia kochanka, związana
            z tym samym kręgiem co on - dr Janina Waluk z PAN, pozostająca od pewnego czasu
            w oficjal
            • shanti Re: o wybiórczej -c.d 02.01.05, 21:16
              Osobą mającą się spotkać z Brusem była jego wieloletnia kochanka, związana z
              tym samym kręgiem co on - dr Janina Waluk z PAN, pozostająca od pewnego czasu w
              oficjalnej separacji. Jej rodzony brat, Zbigniew Safjan, literat wsławiony
              komunistyczną adaptacją pierwotnej wersji popularnego serialu Stawka większa
              niż życie, w wyniku której główny bohater z żołnierza AK stał się oficerem
              sowieckiego wywiadu, rozpoczął swą wierną służbę Polsce Ludowej już w 1944 r.
              od zadenuncjonowania przed kierowaną przez Rosjan Informację Wojskową kolegów z
              tego samego co on oddziału II Armii WP, w wyniku czego jeden z nich został
              skazany na karę śmierci i rozstrzelany, a jego rodzina dowiedziała się o tej
              zbrodni dopiero kilka lat temu. Notabene syn Zbigniewa Safjana, a zarazem
              bratanek dr Waluk - Marek Safjan - piastuje dziś wpływową funkcję sędziego
              Trybunału Konstytucyjnego i jako współautor wiążących prawnie orzeczeń od ponad
              roku rzuca coraz to nowe kłody pod nogi Rzecznika Interesu Publicznego,
              Bogusława Nizieńskiego, starając się zablokować przeprowadzenie skutecznej
              lustracji w III RP.
              Po swoim spotkaniu z Michnikiem jesienią 1976 r. w Paryżu i wydaniu
              wspólnego oświadczenia dla prasy zachodniej Brus, mimo posiadanego paszportu,
              najwidoczniej jednak nie miał ochoty pojawiać się w Polsce, gdyż wolał umówić
              się na miłosnopolityczny come back z Waluk na terenie ?neutralnych?, jak mu się
              zdawało, Niemiec Wschodnich, do których od kilku lat mogli bez poważniejszych
              przeszkód wjeżdżać także obywatele PRL. W związku z tym w romantycznym,
              nadmorskim Stralsundzie zarezerwował on odpowiedni pokój w hotelu ?Baltic?.
              Prośba SB skierowana na ręce płk Damma była prosta: chodziło o obserwację
              obojga od chwili przekroczenia przez nich granicy, a zwłaszcza zorganizowanie
              podsłuchu pokojowego i tzw. podglądu dokumentowanego fotograficznie w pokoju
              hotelowym, w którym przez 3 dni i noce miały być wymieniane największe
              tajemnice nie tylko natury czysto politycznej.
              Sprawa trafiła na biurko samego szefa wschodnioniemieckiej bezpieki, a ten,
              nie namyślając się długo, udzielił swego błogosławieństwa operacyjnie
              interesującemu przedsięwzięciu, tym bardziej że polscy towarzysze nie kryli
              przed swymi zachodnimi przyjaciółmi, iż po ostatecznym rozstaniu się kochanków,
              a przed opuszczeniem przez Brusa terytorium NRD, zamierzają nawiązać z nim
              kontakt operacyjny, a następnie zwerbować. W przypadku, gdyby się im to nie
              powiodło, zwerbowana zostałaby także jeszcze przed przekroczeniem granicy dr
              Janina Waluk.
              Cały plan referował specjalnie przybyły w tym celu do Berlina płk
              Wróblewicz. W czasie kolejnej narady 11 marca zadecydowano, że ze strony STASI
              sprawę zrealizuje I Wydział II Wydziału Głównego (czyli kontrwywiadu) ,
              wspomagany przez lokalną bezpiekę z Rostocku, mającą w swej pieczy pomorski
              Stralsund. Trzy dni później, prócz Brusa i Waluk, znaleźli się w nim pułkownicy
              SB - Krzemiński oraz specjalnie przybyli z Warszawy Wróblewicz i Lipowski.
              Stronę niemiecką reprezentował major Kirsh z kontrwywiadu.
              Wszystko, co wydarzyło się potem, a właściwie już od przekroczenia przez
              ?Mumię? wschodniej, a ?Fakira? zachodniej granicy NRD - zostało z prawdziwie
              pruską perfekcją udokumentowane, a następnie udostępnione peerelowskim
              czekistom. Sześć specjalnych kaset magnetofonowych, 23 konspiracyjne zdjęcia,
              52 strony fotokopii osobistych notatek, a nawet próbka tabletek zażywanych
              przez 56-letniego profesora, stały się wspólnym łupem obu zaprzyjaźnionych
              służb. Szczególnie dokumentacja z podsłuchu pokoju hotelowego, którego ?Fakir?
              i ?Mumia? prawie nie opuszczali przez 3 doby, była w oczach polskich esbeków
              bezcenną zdobyczą. Waluk, przekazując poufne informacje na temat rodzącego się
              KOR-u, a zwłaszcza jego lewej części na czele z Kuroniem i Michnikiem, starała
              się namówić znanego w lewicowych kręgach całej Europy ?Fakira? do bardziej
              zdecydowanego występowania przeciwko rządzącej PRL elicie. Ten ze swej strony,
              choć - jak sam wyznawał - nie miał już najmniejszych złudzeń co do kondycji
              socjalizmu realnego, pozostawał nieco sceptyczny, argumentując, iż komuniści
              wschodnioeuropejscy mają, także na Zachodzie, mocniejszą pozycję niż to się na
              ogół w Polsce przyjmuje. W wielogodzinnych rozmowach, przerywanych przez oboje
              jedynie na krótko w bardzo osobistych celach, padały wielokrotnie nazwiska
              Kołakowskiego, Michnika czy Giedroycia. Takiej gratki SB nie mogła przeoczyć!
              17 marca 1977 r. o godz. 10.00 oboje konspiratorzy opuścili nadbałtycki
              kurort, udając się razem do Berlina. Na dworcu Ost bahnhof ?Fakir? pożegnał
              ?Mumię? odjeżdżającą z ważnymi wieściami do Warszawy, samemu udając się do
              położonego nieopodal luksusowego hotelu ?Berolina?. O godz. 16.00 na terenie
              ambasady PRL doszło do kolejnego spotkania esbeków z funkcjonariuszami
              kontrwywiadu NRD. Po uzgodnieniu ostatnich szczegółów, około godz. 22.45 doszło
              na terenie hotelu do osobistego kontaktu płk Lipowskiego z ?Fakirem?. Po trzech
              upojnych nocach spędzonych z od dawna nie widzianą kochanką, przyszło teraz
              Brusowi spędzić nie mniej interesującą, choć nieoczekiwaną noc z tajnymi
              obrońcami systemu, któremu przez tak wiele lat sam wiernie służył. W jej wyniku
              ?Fakir? z figuranta SB stał się tajnym współ pracownikiem.18 marca rano obaj -
              profesor i esbek - w największej komitywie opuścili hotel ?Berolina?, udając
              się na wspólny spacer ulicami Berlina Wschodniego, co również udokumentowane
              zostało przez dzielnych oficerów STASI. Profesor wyjechał do domu, a esbecy
              powrócili do Warszawy; liderzy lewego odłamu KOR-u cieszyli się zaś z powodu
              nawiązania stałego, pewnego i do ich wyłącznej dyspozycji kanału łączności z
              Zachodem. ?Fakir? natomiast zaktywizował znacznie swoją działalność, stając się
              dla wielu obserwatorów zachodnich jeszcze większym autorytetem i zarazem
              najpewniejszym łącznikiem w dotarciu do opozycjonistów warszawskich. Z kolei
              Jacek Kuroń, w znacznej mierze właśnie dzięki swym licznym kontaktom
              międzynarodowym, z jednego z członków KOR-u stał się w przeciągu roku 1977 jego
              niekwestionowanym liderem - do tego stopnia, że po dziś dzień przeciętnie
              wykształcony Polak kojarzy tę formację polityczną przede wszystkim z jego
              nazwiskiem.



              Powrót na stronę główną

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka