Dodaj do ulubionych

Stan wojenny

13.12.04, 11:30
Za krakowskim Dziennikiem Polskim:

Kraj 13-12-2004

Rzady za kazda cene

Komunisci przygotowywali sie do wprowadzenia stanu wojennego od chwili
narodzin "Solidarnosci"

(INF. WL.) Wladze PRL przygotowywaly sie do wprowadzenia stanu wojennego od
Sierpnia 1980 r., czyli od chwili narodzin "Solidarnosci" - twierdzi historyk
dr Antoni Dudek. Komunisci czekali na wybor najlepszego momentu, aby rozprawic
sie z opozycja. - W marcu 1981 r. Jaruzelski i Kania podpisali dokument pod
nazwa "Mysl przewodnia stanu wojennego". Juz wtedy wszystko bylo zapiete na
"ostatni guzik". Czekano tylko na zmiane atmosfery spolecznej - przekonuje
historyk.

- Znamy dokumenty Biura Politycznego KC PZPR, z ktorych jasno wynika, iz jego
czlonkowie, nawet na zamknietych i tajnych posiedzeniach nie rozwazali
koniecznosci wprowadzenia stanu wojennego ze wzgledu na mozliwosc interwencji
ZSRR. Czlonkowie Biura Politycznego byli w wiekszosci zatwardzialymi polskimi
komunistami, ktorzy w imieniu Kremla sprawowali dyktatorska wladze w Polsce i
jak dlugo bylo to mozliwe nie chcieli jej stracic - mowi historyk Antoni Dudek.

Historyk zaznacza, ze wladze Zwiazku Sowieckiego nie zamierzaly przeprowadzic
interwencji zbrojnej w 1981 r. w Polsce, gdyz sankcje ekonomiczne Zachodu,
ktore z tego powodu spotkalyby ZSRR, bylyby dla tego panstwa nie do
wytrzymania. - Owczesny szef KGB Jurij Andropow na 3 dni przed wprowadzeniem
stanu wojennego powiedzial podczas posiedzenia KC KPZR, ze nawet gdyby
"Solidarnosc" przejela wladze, Kreml musialby sie z tym pogodzic - zaznacza dr
Dudek.

(K.W.)
Obserwuj wątek
    • Gość: tete Re: Stan wojenny IP: w3cache.* / *.2-0.pl 13.12.04, 11:33
      Podobno nawet Davies kupił tę bajeczkę o interwencji Rosjan. Nie ma się co
      dziwić narodowi. jeszcze nie czytałem Wybiórczej ale nie spodziewam sie po niej
      żadnego słowa na ten temat
      • basia.basia Wywiad z generałem 13.12.04, 11:54
        Gość portalu: tete napisał(a):

        > Podobno nawet Davies kupił tę bajeczkę o interwencji Rosjan. Nie ma się co
        > dziwić narodowi. jeszcze nie czytałem Wybiórczej ale nie spodziewam sie po niej
        >
        > żadnego słowa na ten temat

        Sprawdziłam:) Jest wywiad z generałem, przeprowadzony przez Torańską.
        Bardzo ciekawy ale o stanie wojennym tylko parę zdań. oto one:

        "Ja też. Na listach znalazłam wreszcie nazwisko mego wujka. Zginął w
        Starobielsku, nie w Katyniu. Jego zdjęcie mama ukrywała w pudełku z guzikami.
        Był porucznikiem, miał 26 lat. Dziękuję.

        To koniec? Czekam na temat dyżurny, pytania o stan wojenny. Przecież tekst ukaże
        się 13 grudnia. A Jaruzelski bez stanu wojennego to jak Wigilia bez karpia.

        Zostawiam go historykom.

        Ale ja nie mogę. A więc krótko i trochę żartobliwie, chociaż w istocie poważnie.
        Bez stanu wojennego nasze spotkanie mogłoby odbyć się jedynie na seansie
        spirytystycznym. Brzmi to paradoksalnie, ale bez stanu wojennego niemożliwy
        byłby - przynajmniej w tym czasie i formie - Okrągły Stół. Wiele innych
        przełomowych wydarzeń nie mogłoby zaistnieć, lub zaistnieć znacznie później, a w
        każdym razie kosztować znacznie więcej.

        Nie zgadzam się z Panem."

        Całość:

        serwisy.gazeta.pl/df/1,34467,2441828.html
        • douglasmclloyd Re: Wywiad z generałem 13.12.04, 17:08
          "Czlonkowie Biura Politycznego byli w wiekszosci zatwardzialymi polskimi
          komunistami, ktorzy w imieniu Kremla sprawowali dyktatorska wladze w Polsce i
          jak dlugo bylo to mozliwe nie chcieli jej stracic"

          Nie zapominajmy, że te ku.. i ich pomioty są teraz w SLD.

          P.S.
          Jakim cudem slepy uniknął Trybunału Stanu nie wiem do dziś.
          • tajniak000 Re: Wywiad z generałem 13.12.04, 17:15
            Szkoda, że Torańska nie zadała jednego pytania Jaruzelskiemu:
            Co czuł okłamując naród, skoro czuł się w innych kwestiach indoktrynowany ?
            • douglasmclloyd Re: Wywiad z generałem 13.12.04, 20:57
              tajniak000 napisał:

              > Szkoda, że Torańska nie zadała jednego pytania Jaruzelskiemu:
              > Co czuł okłamując naród, skoro czuł się w innych kwestiach indoktrynowany ?

              Generał odczuwał zapewne radość wprowadzając ład i porządek.
    • basia.basia Stan wojenny zbrodnią komunistyczną? 13.12.04, 11:34
      18 października 2004 IPN wszczął postępowanie w wyjaśnienia
      czy stan wojenny był legalny oraz czy spełnia kryteria
      "zbrodni komunistycznej".

      kiosk.onet.pl/art.asp?DB=162&ITEM=1207299&KAT=1292

      Idą ciężkie czasy dla generała!
      • Gość: tete Re: Stan wojenny zbrodnią komunistyczną? IP: w3cache.* / *.2-0.pl 13.12.04, 11:59
        Ciężkie czasy to przyjda jak IPN jednoznacznie potwierdzi cytat z Dziennika.
        Dla mnie ciężkie czasy to np. degradacja generała do stopnia szeregowego. Nie
        musi być więzienie. Więzienie grozi takim co rzucają kamieniami w generała
        jeśli pamiętasz ten incydent.
        • basia.basia Re: Stan wojenny zbrodnią komunistyczną? 13.12.04, 12:08
          Gość portalu: tete napisał(a):

          > Ciężkie czasy to przyjda jak IPN jednoznacznie potwierdzi cytat z Dziennika.
          > Dla mnie ciężkie czasy to np. degradacja generała do stopnia szeregowego. Nie
          > musi być więzienie.

          Ja też nie jestem krwiożercza. To zupełnie wystarczy i może jeszcze
          pozbawienie go różnych orderów państwowych. Ważne jest, żeby sprawy
          zostały nazwane po imieniu, żeby wreszcie przestać bełtać ludziom
          w głowach.
          Lada moment dostanę książkę Władimira Bukowskiego "Moskiewski proces",
          o której można przeczytać tylko niesmiałe wzmianki od czasu do czasu.
          Zamierzam wklepywać na forum co ciekawsze kawałki i wcale się nie będę
          przejmować tym, że po jej ukazaniu się Adam Michnik stwierdził, że nie
          uwierzy, bo nie widział na własne oczy tych dokumentów czy jakoś tak.
          Ta jego recenzja zdyskwalifikowała tę książkę:) Takie były czasy:(

          Więzienie grozi takim co rzucają kamieniami w generała
          > jeśli pamiętasz ten incydent.

          Pamiętam.
          • Gość: szeregowy Re: Stan wojenny zbrodnią komunistyczną? IP: *.aster.pl 13.12.04, 14:51
            Ty baska jestes pie..ieta. Chcesz pozbawiac generała orderów panstwowych.
            Panstwa, którego nie uznajesz. (PRL) Innych nie posiadał.
          • nurni nie rozumiem....krwiozerczosc? 13.12.04, 22:09
            basia.basia napisała:

            > Gość portalu: tete napisał(a):
            >
            > > Ciężkie czasy to przyjda jak IPN jednoznacznie potwierdzi cytat z Dzienni
            > ka.
            > > Dla mnie ciężkie czasy to np. degradacja generała do stopnia szeregowego.
            > Nie
            > > musi być więzienie.
            >
            > Ja też nie jestem krwiożercza. To zupełnie wystarczy i może jeszcze
            > pozbawienie go różnych orderów państwowych. Ważne jest, żeby sprawy
            > zostały nazwane po imieniu, żeby wreszcie przestać bełtać ludziom
            > w głowach

            krwiozerczosc polegala by chyba na przeczolganiu jenerala pod czolgiem
            wybiciu kilku zebow w czasie przesluchania
            polaniu dziadygi woda z polewaczki
            i ciaglym oklepem za pomoca zomowskich palek

            to bylaby chyba krwiozerczosc

            dziadyge trzeba postawic przed sadem jak kazdego innego przestepce

            odwolywanie sie do wstydu czy chonoru (tak przez ch taki honor) takiej szui
            to marny dowcip

            general mial wiele lat na to by strzelic sobie w leb
            • Gość: eeeee Re: nie rozumiem....krwiozerczosc? IP: *.server.ntli.net 14.12.04, 00:12
              popieram idee pozbawienia go odznaczen i stopni i degradacji do szeregowca -
              takie male ale cieszy; pokazaloby ze na swiecie a w szczegolnosci w Polsce jest
              jeszcze jakas sprawiedliwosc;
              • nurni to okrutne 14.12.04, 00:17
                rownie okrutne jak odebranie Majchrowskiemu
                (taki seryjny morderca w 60-tych)
                karty wedkarskiej
            • basia.basia Re: nie rozumiem....krwiozerczosc? 14.12.04, 00:33
              nurni napisał:

              > basia.basia napisała:
              >
              > > Gość portalu: tete napisał(a):
              > >
              > > > Ciężkie czasy to przyjda jak IPN jednoznacznie potwierdzi cytat z D
              > zienni
              > > ka.
              > > > Dla mnie ciężkie czasy to np. degradacja generała do stopnia szereg
              > owego.
              > > Nie
              > > > musi być więzienie.
              > >
              > > Ja też nie jestem krwiożercza. To zupełnie wystarczy i może jeszcze
              > > pozbawienie go różnych orderów państwowych. Ważne jest, żeby sprawy
              > > zostały nazwane po imieniu, żeby wreszcie przestać bełtać ludziom
              > > w głowach
              >
              > krwiozerczosc polegala by chyba na przeczolganiu jenerala pod czolgiem
              > wybiciu kilku zebow w czasie przesluchania
              > polaniu dziadygi woda z polewaczki
              > i ciaglym oklepem za pomoca zomowskich palek
              >
              > to bylaby chyba krwiozerczosc

              :(((

              - warstwa komunistów - warstwa piasku
              - warstwa komunistów - warstwa piasku
              = krwiożerczość:)

              >
              > dziadyge trzeba postawic przed sadem jak kazdego innego przestepce
              >
              > odwolywanie sie do wstydu czy chonoru (tak przez ch taki honor) takiej szui
              > to marny dowcip
              >
              > general mial wiele lat na to by strzelic sobie w leb

              Generał jest tchórzem i nigdy tego nie zrobi.
              Zaraz się tu na mnie rzuci oszołomstwo za to
              co napisałam ale wiadomo, że jak rząd polski
              ewakuował się do Rumunii to wielu oficerów
              popełniło samobójstwo a spawacz nigdy tego
              nie zrozumie.
    • fuszi Re: Stan wojenny 13.12.04, 12:09
      Sam nie wiem, jak było naprawdę i Wy też przecież niw wiecie. Nie ma się co
      śpieszyć z tą ostateczną wersją historii najnowszej. Może by Sowieci weszli, a
      może by nie weszli. Historia ma to do siebie, że pozwala zweryfikować tylko
      jedną z alternatywnych wersji wydarzeń. Powiem szczerze, że ja tam nie mam
      zaufania do tych historyków z Rodziny Radia Maryja.
      Nie sznuję Jaruzela, ale nie zazdroszczę mu tych pikiet pod domem. Ciszej nad
      tą trumną, bym doradził.
      Jeśli można wpleść wątek osobisty, to pamiętam, że wujek z ciocią musieli u nas
      nocować, bo godzina policyjno-milicyjna. Byłem trochę wkurzony, bo musiałem
      spać z ojcem, który katorżniczo chrapie. O Teleranku szkoda nawet wspominać!
      Myślę, że pustka po Teleranku w sercach ówczesnych 7latków (więc i w moim -
      Jaruzel czytający w kółko tekst o wojnie w mundurze i okularach modelu "Oko
      Muchy - Wczesny Suzin" słabo tę pustkę wypełniał) urasta obecnie dla ludzi
      teraz około trzydziestki do rangi wydarzenia pokoleniowego, jedynego jakie
      mieli okazję przeżyć. Potem nic już nie było, jak wcześniej.
      Pozdrawiam
    • oszolom.z.radia.maryja Stan wojenny - jak to było naprawdę 13.12.04, 12:11
      Solidarność była ruchem chrześcijańskim związanym z kościołem ale do niego
      przeniknęli KORowcy PZPRowscy dysydenci którzy potem rozwalili Solidarność od
      wewnątrz..zauważcie ze poza Pyjasem żadnemu innemu KORowcowi włos z głowy nie
      spadł..komuna mordowała gł. tych którzy byli blisko związani z
      kościołem.zgięli ksieżą Popiełuszko Suchowolec Niedzielak i Zych a takzę o
      Honoriusz z Poznania. Wojciech Cieślewicz Piotr Majchrzak Grzegorz Przemyk
      syn i synowa Mariana Jurczyka..wszysci ci byli związani z narodowym i
      katolickim nurtem Solidarności ale lewactwo tak zafałszowało historię ze dziś
      za glównych bohaterów Soilidarności uchodzą ci którzy ją od środka rozwalali!!
      Michnik Kuroń Geremek Frasyniuk Ltyński itd
      • oszolom.z.radia.maryja Stan wojenny- reperkusje 13.12.04, 12:17
        www.naszdziennik.pl/index.php?typ=my&dat=20041213&id=my11.txt
      • fuszi Re: Stan wojenny - jak to było naprawdę 13.12.04, 12:22
        Drogi Oszołomie, stwierdzam ze smutkiem, że jesteś idiotą. Stwierdzam to
        właściwie za każdym razem, gdy czytam twoje wpisy, ale niezmiennie mnie to też
        za każdym razem zdumiewa.
        • chilum Re: Stan wojenny - jak to było naprawdę 13.12.04, 16:00
          > Drogi Oszołomie, stwierdzam ze smutkiem, że jesteś idiotą. Stwierdzam to
          > właściwie za każdym razem, gdy czytam twoje wpisy, ale niezmiennie mnie to >też za każdym razem zdumiewa

          Jako,ze od dłuższego czasu posty wszelkich odmian NOZRM&OZRM nie pojawiają się na moim monitorze(błogosławione opcje w "Moim Forum';-),chciałem podpisać się pod Twoją opinią.
          Moje refleksje były identyczne,ale uznałem,ze jedyną metodą na trolle tego typu to ignorancja ich obecności na FK.
          Żywia się Naszymi odpowiedziami,bez nich -zginą.
          • fuszi Re: Stan wojenny - jak to było naprawdę 13.12.04, 18:47
            Mimo wszystko, dzięki
      • Gość: Karol Re: Stan wojenny - jak to było naprawdę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.04, 12:27
        Wymienionym przez ciebie na końcu postaciom , potrzebne do wykonania roboty (
        rozwałki komuny ) były narzędzia i jakies zabezpieczenia. To byli uczciwi ,
        niczego nie podejrzewający ludzie Solidarności i Kościół
        • Gość: tete Re: Stan wojenny - jak to było naprawdę IP: w3cache.* / *.2-0.pl 13.12.04, 13:15
          Gość portalu: Karol napisał(a):
          > Wymienionym przez ciebie na końcu postaciom , potrzebne do wykonania roboty (
          > rozwałki komuny ) były narzędzia i jakies zabezpieczenia. To byli uczciwi ,
          > niczego nie podejrzewający ludzie Solidarności i Kościół

          Tak w ogóle to zastanawiające jak mogli być wtedy razem Michnik, Macierewicz i
          Wałęsa.
      • Gość: polit Re: Stan wojenny - jak to było naprawdę IP: *.dialin.kamp-dsl.de 13.12.04, 18:39
        www.niniwa2.cad.pl/wywiad.html
        Na poczatku powtorka jednego linku zeby troche rzucic obraz na solidarnosc po
        1989roku.Swieta 1981/82 spedzilem na "przymusowym szkoleniu zwiazkowym" przez
        Spawacza wybranym miejscu.Cela raczej inteligencka 19-27 osob i bylo dosc czasu
        aby obserwowac wspolmieszkancow tego zabytku kultury PRL. A wiec juz wtedy
        zauwazylem ze wielu chcialo na plecach robotnikow robic kariere, jednak bylo
        tez wielu ktorzy dusza i sercem bylo oddanych sprawie SOLIDARNOSCI, czy to byl
        chlop z Koniecpola czy Jarek obecnie dziennikarz z Czestochowy sa to postacie
        ktore do teraz wspominam .Pamietajcie moi drodzy ze prawie na wszystkich
        znanych mi zakladach pracy w 1981 byly przygotowane dane o wspolpracownikach SB
        ktorzy po Swietach mieli byc zdemaskowani niestety Spawacz nas ubiegl.Poprostu
        z przywiazania do Bozego Narodzenia nikt nie chcial tego wczesniej zaczynac, co
        ta banda komunistyczna bez skrupulow jak zwykle wykorzystala.W czasie
        przesluchan przez SB rysowala sie perspektywa nowej solidarnosci(specjalnie dla
        odroznienia z malej)tworzonej przez wspolpracownikow SB.I to bylo dla
        niektorych za duzo i woleli wyjechac z Kraju.Zeby jeszcze ten ruch zwiazkowy
        nie zostal rozwalony przez czerwona swalocz to mozna by bylo ewentualnie
        pomyslec o pokazanie tych "tworcow nowej solidarnosci" ale teraz sprobujcie
        scalic sily jak tak wielu siedzi na wygodnych fotelach.
        Ciekawi mnie czy ktos z was przynajmniej napisze tu na forum co mowi sie o tych
        co wyemigrowali z tej starej SOLIDARNOSCI-uciekli jak szczury, uciekli do
        lepszego,zdrajcy?Ciekawi mnie bardzo wasza opinia!
    • iza.bella.iza marzec 81 13.12.04, 13:26
      >> W marcu 1981 r. Jaruzelski i Kania podpisali dokument pod
      nazwa "Mysl przewodnia stanu wojennego". Juz wtedy wszystko bylo zapiete na
      "ostatni guzik".<<

      W marcu 1981 mieliśmy tzw. prowokację Bydogoską i pobicie Rulewskiego. Pamięta
      to ktoś jeszcze? Generał miał juz wtedy pełnię władzy w rękach a wojska Układu
      Warszawskiego odbywały właśnie manewry w Polsce pod kryptonimem Sojuz 81. To
      byała taka pierwsza duża próba sił rząd - opozycja.

      Polecam lekturę "Najnowszej Historii Polski" Andrzeja Albera (Wojciecha
      Roszkowskiego) - tom II. Ja mam wydanie sprzed kilku lat - w najnowszym może
      być więcej danych, bo ciągle powiększa się dostęp do nowych źródeł. Roszkowski
      pisze, że Krem naciskał politycznie i oczekiwał, że Jaruzelski sam sprawę
      rozwiąże. Przez cały czas trwania "Solidarności" władze przygotowywały się do
      zdaławienia siłą tego ruchu i konsultowały się z Moskwą nieustannie. Spotakania
      Jaruzelski - Kulikow odbywały się niemal co miesiąc. Z tego, co pisze prof.
      Roszkowski wynika, że mimo okazywania twardej postawy przez Kreml, to raczej
      faktycznie nie był on w stanie przeprowadzić w Polsce interwencji. To nasze
      rodzime komuszki jej chciały a Wielki Brat był jednocześnie starszakiem na
      społeczeństwo i wsparciem politycznym dla nich.
      • chilum Re: marzec 81 13.12.04, 16:05
        > W marcu 1981 mieliśmy tzw. prowokację Bydogoską i pobicie Rulewskiego. >Pamięta to ktoś jeszcze?

        Chilum pamięta.
        Byłem wtedy na II roku kulturoznawstawa i we wtorek było zebranie na którym omawialiśmy modele sytuacji,jakie mogą wyniknąć i naszą wobec nich postawę.
        Czuło się w powietrzu,ze władza szykuje "Coś",a ja na szyi miałe na tą okazję łancuszek z nabojem(bez zbitej spłonki).
    • Gość: lucyperek Tym wybitnym szmatom co bronią generała, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.04, 13:34
      pomiotom ubecko-ormowskich rodzin, pociotkom sekretarzy w stylu Olszowskiego czy
      Grabskiego, czerwonym świniom i gnojom przekonującym czy to z głupoty czy z
      cynizmu o dobrodziejstwach stanu wojennego przypomnę delikatnie o pewnym drobnym
      fakcie. Otóż gdy sowiety leżały juz i kwiczały tak od połowy lat '80 generał
      patriota nie wykonał ani jednego ruchu na rzecz skierowania kraju na droge
      reform. O ewentualnej ruskiej interwencji, bajeczce generała z ostatnich lat,
      juz na pewno wtedy nie można było mówić. I co ? I nic! Nadal tępy komunistyczny
      beton i kolejne cofanie Polski w rozwoju. Gdy rozpoczęła sie fala strajków w
      88r. w telewizorze wystąpił jego główny siepacz, niejaki Kiszczak i obwieścił,
      iz władza "użyje wszystkich dostępnych prawem środków". Co to oznaczało wszyscy
      wiemy (Wybrzeże, Wujek, Lubin itd.). Ten zbrodniczy beton trzymał sie do
      ostaniej chwili, az pojął iz przeciagnięcie struny jeszcze o milimetr może sie
      skończyć Rumunią. Takie to było patriotyczne inaczej pojmowanie Polski.

      Na pohybel władzy ludowej !
      • indris A właśnie lucyperek powinien... 13.12.04, 16:16
        ...bronić stanu wojennego. Bo gdyby nie on, to nie byłoby w Polsce
        kapitalizmu. "Solidarność" z lat 1980/81 wywiozłaby Balcerowicza z Mazowieckim
        na taczkach już po kilku miesiącach.
        • Gość: lucyperek Re: A właśnie lucyperek powinien... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.12.04, 22:22
          Taaaak, powinienem. Albowiem po 13.12 zapanował w Polsce taki liberalizm
          jakiego świat nie widział.
    • Gość: jack Re: Stan wojenny IP: *.proxy.aol.com 13.12.04, 13:53
      Cos jest nie tak w naszym narodzie.
      Hiszpania rozliczyla rezym gen.Franco, podobnie Chile swego gen. Pinocheta.
      U nas nie ma zwiastunow rozliczenia "naszego " generala i opowiadanych przez
      niego bajek.
    • homosovieticus Hańba twórcom i kłamcom o stanie wojennym 13.12.04, 14:11
      Chciałoby się za poetą powiedzieć że przejdą lata i wieki może przeminą
      a jednak pozostaną w sercach i umysłach ślady tamtych krwawych dni
      i tylko krzyże na grobach zabitych niemym gestem ramion o zdradzie Narodu
      świadczyć będą na wieki.
      Władza Genarałów przeciw Narodowi się obróciła i hańby tej żadne Michnikowe
      bruderszafty ani Prezydenckie wykłady nie zmyją.
      Na pohybel zdrajcom Narodu i manipulatorom prawdy o stanie wojennym.

    • tajniak000 od początku 13.12.04, 14:14
      Stan wojenny jeszcze przynajmniej przez kilkanaście lat będzie dla wielu
      tajemnicą . Warto natomiast rozprawiać na temat jego przyczyn . Na pewno
      przyczyn należy już szukać u Gierka. Ten „Przywódca duchowy narodu” – czczony
      do dziś przez wielu Polaków – kojarzony z dobrobytem i uginającymi się pólkami
      w sklepach, colą – wypierającą paskudną polokokte itd. Niewątpliwie były to
      lata tłuszcze od poprzednich i następnych lat. Spowodowane było to, pewną
      stabilizacją w stosunkach międzynarodowych na początku – do połowy lat 70 . Te
      wszystkie układy , porozumienia między RFN i NRD , RFN – CSR , nawiązanie
      stosunków dyplomatycznych między RFN-PRL – uznanie granic na Odrze i Nysie,
      Nobel pokojowy dla Willey Branda ( kanclerz RFN) – przyjęcie NRD do ONZ.
      Te wszystkie procesy uchyliły troszkę kurtynę – wschód wyjrzał na zachód . Jest
      to okres ożywienia polityki europejskiej. Ożywienie wykorzystaliśmy doskonale –
      liczne pożyczki na dobra o których mowa wyżej . Prowadzi to do poważnego
      kryzysu . Źle zaczyna się dziać na początku roku 75 ( kryzys ekonomiczno –
      paliwowy, dewaluacja dolara, zamknięcie rynków na polskie produkty) Pułapka
      pożyczkowa się zamknęła . Efektem były podwyżki na ceny żywności – to prowadzi
      do protestów – powstawania organizacji opozycyjnych ( KOR) – Krach ekonomiczny
      gotowy to wykorzystują Stany Zjednoczone, Watykan. Oskarżano Polskę o nie
      realizowanie podpisanych w Helsinkach ustaleń w sprawie obrony praw człowieka.
      Potem tu już lawina (lata 80) --> strajki -->Gdańsk(21 waruknów)
      -->soldarność . Władza została sparaliżowana – jak to określił mój ulubiony
      historyk Czubiński ( niestety nieżyjący już ) nastał dwuwładza . Kolokwialnie
      mówiąc mieliśmy nawet dwa budżety , ten drugi to wsparcie państw zachodnich dla
      opozycji .
      Powyższa sytacja – katastrofalna dla wielkiego brata musiała wywołać
      reprkusje . Naciskano na Jaruzelskiego aby coś wtej sprawie zrobił i ten w
      rezultacie dokonał 13 grudnia wprowadzania stanu wojennego. Wątpliwy wydaje się
      być fakt (chociaż opracowano plan w grudniu 1980 o spacyfikowaniu polski-
      odstąpiono od niego, najprawdopodobniej obawiając się nowej wojy) aby ZSSR
      wkroczył na nasze terytorium pouczony doświadczeniem z Węgier , Czechosłowacji
      i Afganistanu.

      Największe kontrowersje budzi fakt wprowadzenia stanu wojennego pod względem
      prawny. !3 grudnia obradował sejm – który w takiej sytacji był jedynym
      kompetentnym organem do podjęcia takiej decyzji . Dlaczgo więc niezwrucono się
      do sejmu, abu podjoł taką uchwałę ?
      Zapewne obawiano się sprzeciwów niektórych posłów ( episkopat wcześniej zwrucił
      się z prośbą o nie uchwalanie specjalnych ustaw) – Taka procedura złamałaby
      podstawowy element wprowadzenia SW – zaskoczenie. Dopiero sejm tymczasowy
      zaakceptował decyzję, ale to było dopiero pod koniec roku 82.

      • homosovieticus od początku na kłamstwie, zbrodni i niekompetencji 13.12.04, 14:46
        władzę swą opierali tzw.polscy komuniści, ktorych wychowankowie dzisiaj
        jeszcze, sprawują władzę nad Nami tym razem budując, sprawiedliwy i z ludzką
        twarzą, kapitalizm polityczny.
        Opowiadają Nam teraz - w przerwach pomiędzy aferami - o stabilizacji rozwoju
        gospodarczego, prawią o własnej uczciwości, szepczą coraz głośniej po katach,że
        nie kochają już Rosji, że prawdziwą miłością darzą piękną i bogatą Amerykę, a
        całe społeczne zło-jak wykaże niedługo najemny filozof- ma swój rodowód w
        Kościele Katolickim.
        Misja propagandowa Adama Michnika trwa!
        Hańba ludziom lewicy, ludziom bez właściwości!
      • Gość: lucyperek Re: od początku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.04, 15:31
        > Warto natomiast rozprawiać na temat jego przyczyn . Na pewno
        > przyczyn należy już szukać u Gierka.

        Ja przyczyn szukałbym juz na poczatku istnienia peerelu. Ten zbrodniczy,
        wyniszczajacy i azjatycki system został nam siłą narzucony (przy współudziale
        paru zgniłych sprzedawczyków) przez pdbijajace nas mocarstwo. Bunty wybuchały
        raz po raz i wiadomo było, że w końcu nastapi przesilenie. Zdychający reżim mógł
        juz tylko eskalowac przemoc i gdyby sowiety nie rozpadały sie w takim tempie w
        okolicach roku '90 mielibyśmy nie bunt społeczny tylko regularne rżnięcie
        komunistów.
    • Gość: Marian Twórcom stanu wojennego i jego obrońcom IP: *.gdynia.mm.pl 13.12.04, 15:27
      Który skrzywdziłeś człowieka prostego
      Śmiechem nad krzywdą jego wybuchając,
      Gromadę błaznów koło siebie mając
      NA POMIESZANIE DOBREGO I ZŁEGO.

      Choćby przed tobą wszyscy się kłonili
      Cnotę i mądrość tobie przypisując,
      Złote medale na twoją cześć kując,
      Radzi że jeszcze dzień jeden przeżyli,

      Nie bądź bezpieczny. Poeta pamięta.
      Możesz go zabić - narodzi się nowy.
      Spisane będą czyny i rozmowy.

      Lepszy dla ciebie byłby świat zimowy
      I sznur i gałąź pod ciężarem zgięta.

      Czesław Miłosz
    • venus99 Re: Stan wojenny 13.12.04, 15:37
      23 lata temu solidaruchy pierwszy raz dostały w dupe.
      • Gość: lucyperek Pławię się w radości, gdy widzę jak tacy jak ty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.04, 15:44
        dostaja skurczów macicy z wściekłości, że wasz czas juz sie definitywnie
        skończył. A częsc z pewnościa wreszcie rozliczymy. Zbrodnie nie moga pozostac
        bezkarne.
        • Gość: Bond-James-Bond Re: Pławię się w radości, gdy widzę jak tacy jak IP: *.chello.pl 13.12.04, 15:49
          Pyjas. Człowiek hasło. A kto to był dopóki żył (ale cudny rym). Słyszało o nim
          kilku kumpli od popijania i ulotek. Zabić takiego? po co? Zbrodnia bez
          motywu.Nawkładano dawnej władzy tyle morderstw, że zabraknie kalendarza na
          wyroki. 100 zabójstw krzyczała Rokita, komisja, i co i gó... Te 100 zabójstw
          to jak UFO w USA. Wszyscy wierza, tylko tak naprawdę to wynik wiary a nie
          fakty. Tych zabójstw musiało by dokonać przynajmiej kilku, jeżeli nie 100
          zabójców. Przy takiej liczbie sprawców tajemnica jest nie do utrzymania.
          10 000 000 roboli walczyło o wolność pod swiatłym kierownictwem tej garstki
          nigdzie i nigdy nie pracujących inteligentów, którzy z kontestacji
          (dzieki .pieniążkom z zagranicy)uczynili sobie sposób na życie. I ta garstka ,
          bez umiejetności, praktyki zawodowej dorwała się do władzy. Taki Michnik,
          Kuroń, Mazowiecki,Borusewicz, Maciarewicz,Miodowicz (junior) Geremek,Jacek i
          Placek i podobni specjalisci od popijania kawki. Stan wojenny to ich sukces. Do
          trzydziestu pokoleń ędą badać dlaczego górnicy z "Wujka" zamiast wezwani do
          powrotu do domu chcieli walczyć i po co. Dlaczego tak łatwo wpadały
          kospiracyjne struktury Soidarności ( bo kablował każdy kto miał jakąś wiedzę)
          Lista spryciarzy może być długa.
          A biedni robole, z biednych roboli zostali bezrobotnymi i nurkami
          smietnikowymi.
        • homosovieticus Venus 99 to nie Venus z Milo. Jej nie tylko ręki 13.12.04, 15:49
          brakuje. Zauważyć można brak rozumu.Tak więc, myśli kurczącą się z wściekłości
          macicą.Witkacy znał ten typ.
          • venus99 Re: Venus 99 to nie Venus z Milo. Jej nie tylko r 13.12.04, 15:58
            odmienność poglądów towarzyszu nie polega na braku rozumu.coś wam się
            popieprzyło.naprawdę nie zuważyłeś,że rewolucja pażdziernikowa się skończyła?
            • homosovieticus Re: Venus 99 to nie Venus z Milo. Jej nie tylko r 13.12.04, 16:16
              venus99 napisał:

              > odmienność poglądów towarzyszu nie polega na braku rozumu.coś wam się
              > popieprzyło.naprawdę nie zuważyłeś,że rewolucja pażdziernikowa się skończyła?

              Rewolucja się skończyła , a jej dzieci piękne (venusowate)właśnie się kończą.
              Nie tylko w środy.
              • venus99 Re: Venus 99 to nie Venus z Milo. Jej nie tylko r 13.12.04, 16:23
                i pozostanie tylko homosovieticus jako bękart po Leninie i Dzierżyńskim?
                • homosovieticus Re: Venus 99 to nie Venus z Milo. Jej nie tylko r 13.12.04, 16:41
                  Nieuku odziany w strój płci pięknej.Lenin i Dzierżyński to oba samce.
                  • venus99 Re: Venus 99 to nie Venus z Milo. Jej nie tylko r 13.12.04, 16:55
                    no właśnie!!
                    • tajniak000 do venus i homosovieticusa 13.12.04, 17:02
                      Proponuje żebyście sobie po czatowali. Teraz wątki są ograniczone tylko do 2500
                      postów.
                      • homosovieticus Re: do venus i homosovieticusa 13.12.04, 17:15
                        tajniak000 napisał:

                        > Proponuje żebyście sobie po czatowali. Teraz wątki są ograniczone tylko do
                        2500
                        >
                        > postów.

                        Czatować się z Venus 99 co to znaczy.Czy to coś przyjemnego?
                        • tajniak000 Re: do venus i homosovieticusa 13.12.04, 17:16
                          homosovieticus napisał:

                          > tajniak000 napisał:
                          >
                          > > Proponuje żebyście sobie po czatowali. Teraz wątki są ograniczone tylko d
                          > o
                          > 2500
                          > >
                          > > postów.
                          >
                          > Czatować się z Venus 99 co to znaczy.Czy to coś przyjemnego?



                          czat.gazeta.pl/czat/0,0.html
                          proponuje pokój przyjaciele

                        • Gość: tete Re: do venus i homosovieticusa IP: w3cache.* / *.2-0.pl 13.12.04, 17:33
                          może się mylę, ale wenus bierze Cię chyba za komucha...
                          • iza.bella.iza Re: do venus i homosovieticusa 13.12.04, 21:16
                            Gość portalu: tete napisał(a):

                            > może się mylę, ale wenus bierze Cię chyba za komucha...

                            Raczej przenosi na innych własne projekcje umysłowe. Biedny Venus czytał tylko
                            dzieła "wielkiej trójcy", więc tylko na nie potrafi powołać się w dyskusji.
                            • Gość: Ed Re: do doiza.bella.iza IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 15.12.04, 00:24
                              A nie zastanawiałaś się czasem, czym się różni Biblia od Talnmudu?. Venus99 w
                              sposób delikatny proponuje tylko pewną rekonwalescencję pojęciową :)
                              W miejsce skąd innąd znanego krytykanctwa dla zasady, przydało by się choć
                              odrobinę wiedzy o tym, o czym się mówi.
                    • homosovieticus Re: Venus 99 to nie Venus z Milo. Jej nie tylko r 13.12.04, 17:10
                      venus99 napisał:

                      > no właśnie!!
                      Czyżby venus 99 też pedałem była?
                      • venus99 Re: Venus 99 to nie Venus z Milo. Jej nie tylko r 13.12.04, 17:49
                        też??? tak samo jak ty???
                        OCZYWIŚCIE NIE!!
                      • Gość: Ed Re: Venus 99 to nie Venus z Milo. Jej nie tylko r IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 15.12.04, 00:29
                        Nie sądzę, by Venus99 nabrał aż tylu kościelnych nawyków. Wydaje się być
                        normalnym człowiekiem preferującym raczej hetero niż homo :))
                        Zresztą sam nick wskazuje na to, że preferuje piękno płci pozostawiając
                        zachwyty homo dla braci kościelnej :)
        • Gość: Ed Re: I tu masz rację IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 15.12.04, 00:11
          Wcześniej czy późnuej rozliczymy was solidaruchy za zdefraudowanie majątku
          wypracowanego przez dzisiaj głodujących ludzi. Do list tych 10 milionów zawsze
          można dotrzeć. Nawet pomijając akta archiwalne. Sypiecie się sami, jak w filmie
          kowbojskim o strzałach na rozstajnej drodze. Sądże, że chłopcy uruchamiający
          ten ruch w roku 1980 też - nie koniecznie dzisiaj już z Polski - poproszą was o
          zbilansowanie tego, co zrobiliście.
    • Gość: Bond- James Bond Re: Stan wojenny IP: *.chello.pl 13.12.04, 16:02
      Taka znacząca data a tak tu cieniutko.
    • nowytor Izabella wspomina marzec 1981 - znacząca data 13.12.04, 17:21
      Ten marzec jest dowodem na to, że Rosjanie nie chcieli mieć z "porządkami" w
      Polsce nic wspólnego. Byłem wtedy szwejem w LWP i pod Białobrzegami niedaleko
      Warszawy staliśmy tylko po to by, jak mówili oficerowie polityczni, byc
      przygotowanymi na "zaprowadzenie ładu i porządku".
      ARMIE ZAPRZYJAŹNIONE Zgromadzone wojsko na "sojuz 81" wg chęci czerwonych
      zasrańców miało
      • nowytor ARMIE ZAPRZYJAŹNIONE 13.12.04, 17:25
        wg wierzeń Jaruzelskiego miały "chcieć" zaprowadzić porządek, co jednak w
        przypadku Moskwy okazało się nieprawdą.
        Więc niech nikt nie pieprzy o tym, że groźba interwencji Rosyjskiej spowodowała,
        że Jaruzel w imię uchronienia Polski przed inwazją wprowadził stan wojenny.
        Moskwa nie chciała znowu moczyć dupy tak jak w Afganistanie - byli po prostu nie
        przygotowani na nową jatkę, a byc może zmiany w 90 roku były już wtedy w Moskwie
        zaplanowane.
        • Gość: czyzunia Re: ARMIE ZAPRZYJAŹNIONE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.04, 21:06
          co to za pacjent ten homosowietikus?
          a całe te kombatanctwo widać w całej rz-plitej. jakś dzis nikt się nie
          przejmuje operetką pt. stan wojenny, tylko paru niedocenionych solidaruchów co
          nie załapali się do korytka.
          • iza.bella.iza Re: ARMIE ZAPRZYJAŹNIONE 13.12.04, 21:10
            Gość portalu: czyzunia napisał(a):

            > co to za pacjent ten homosowietikus?

            co to za pacjent ten/ta czyzunia?

            > a całe te kombatanctwo widać w całej rz-plitej. jakś dzis nikt się nie
            > przejmuje operetką pt. stan wojenny,

            jakie ma prawo mówić za wszystkich?

            > tylko paru niedocenionych solidaruchów co nie załapali się do korytka.

            to tylko sfusrtowany ścierwojad, któremu odsunęli korytko?
          • homosovieticus Re: ARMIE ZAPRZYJAŹNIONE 13.12.04, 21:18
            Gość portalu: czyzunia napisał(a):

            > co to za pacjent ten homosowietikus?
            > a całe te kombatanctwo widać w całej rz-plitej. jakś dzis nikt się nie
            > przejmuje operetką pt. stan wojenny, tylko paru niedocenionych solidaruchów
            co
            > nie załapali się do korytka.

            Dzisiaj jeszcze nie Wigilia, a Ty już mówisz?
    • homosovieticus Tylu moralizatorów forumowych zamilkło i pary z 13.12.04, 20:56
      geby na temat stanu wojennego nie puszcza.Czyżby wszyscy po wykładzie Kwacha, w
      fundacji Batorego, poszli na służbe do Dużego Pałacu lub zapisali się
      do "borówek" lub SLD?
      Frazesoholicy, że wymienię pierwszych z brzegu; humbaki, wartburgi, Palnicki,
      Kagany , Jany, Marynaty, Krzysie 52, Colasy, Camille, ayrany, ich1, leszki z
      Sopoty, Clarysy Dolloway, boicie się głos zabrać i odsłonić swoją obywatelską,
      polityczną postawę?
      • Gość: czyzunia Re: Tylu moralizatorów forumowych zamilkło i pary IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.04, 21:15
        tylko jeden homosowieikus bohatersko broni operetki. a tamci są za poważni
        żeby użerać sie z gamoniami.ja troche mniej poważny.
        i kto się przejmuje tym st.woj. paru gnoi co poszło mordy drzec pod dom
        generała?cała ta zasrana solidarność.
        • Gość: polit Re: Tylu moralizatorów forumowych zamilkło i pary IP: 195.127.152.* 13.12.04, 22:12
          Zeby nie ta zasrana SOLIDARNOSC to bys teraz mowil(a) do gluchego telefonu a
          nie madrowala na caly Swiat. Widocznie rodzinka 1980-81 siedziala po drugiej
          stronie ze wstydzila sie swojego zniewolenia i bagatelizuje ten RUCH
          SOLIDARNOSCIOWY.
      • Gość: Antybolszewik [...] IP: *.chello.pl 13.12.04, 21:16
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: czyzunia ludkowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.04, 22:14
          jak sie ludkowie przejmują tymm operetkowym stanem wojennym widac na tym
          forumie. st. wojenny 50 liścików. temat o srodzie 250.
          spadac na szczaw.
    • oszolom.z.radia.maryja PRL a III RP 13.12.04, 22:20
      24 lata i Polski juz prawie niema.

      A to swietny tekst wziety z onetu:
      Jak PRL wypada na tle III RP?
      Porównajmy sobie by wiedziec o co toczy sie spór?
      DLUGI :
      W zeszlorocznym Wprost ukazalo sie zestawienie ile zaciagnal dlugów Gierek
      (od 1970-1980) a ile rzady demokratyczne (1990-2000) Wynika z tego jasno, ze
      przez 10 lat demokracji i niepodleglosci wzielismy 6 razy wiecej kredytów z
      zagranicy. Co zbudowalismy za to? Ano, nic...

      NIEZALEZNOSC POLITYCZNA I GOSPODARCZA:
      PRL - Zalezni od ZSRR politycznie, wojskowo i gospodarczo.
      III RP. - Zalezni od NATO wojskowo; rzadzi nami albo MAFIA albo Ameryka albo
      Watykan, a za chwile Unia Europejska! Poza tym nie mamy juz wlasnych fabryk,
      stoczni, banków, cementowni i gazet. Prawie wszystko sprzedano lub
      doprowadzono do upadku!

      WOLNOSC SLOWA I MYSLI (KULTURA):
      PRL - Ograniczona. Istnieje jednak prasa niezalezna (drugi obieg) i Wolna
      Europa w radiu, powstaja kina, teatry, kabarety. Robi sie swietne filmy i
      spektakle. Wspaniala, niezalezna muzyka, powstaja najwieksze polskie
      kapele!
      III RP - Nieograniczona. Brak Polskich gazet, sprzedane. Zamyka sie kina,
      teatry. Kabaret to nasza obecna sytuacja. Filmy to albo "lektury" albo
      malpowanie kina made in USA. Muzyka: albo Disco-polo albo malpowanie rapu tez
      z USA

      MIESZKANIA:
      PRL - wiekszosc mieszkan, w których zyjemy powstala w tym okresie i to w
      przeciagu 10-15 lat (wielka plyta). Jakie sa takie sa, ale SA!
      III RP. - w ciagu 10-15 lat powstaja domy jednorodzinne dla bogatych i troche
      bloków (tez dla zamoznych)! MAMY ZA TO EKSMISJE NA BRUK I POD MOST!

      DROGI:
      PRL - wiekszosc dróg, powstala w tym okresie.
      III RP. - w ciagu 10-15 lat powstaja autostrady = 80 km.! Lata sie
      nieudolnie stare drogi.

      ZAKADY PRACY:
      PRL - Powstaja duze zaklady pracy: PGR-y, stocznie, przedzalnie, huty,
      kopalnie, duze budowy itp. -dajace ludziom prace!
      III RP. - Zamyka sie lub doprowadza do upadku: PGR-y, stocznie, przedzalnie,
      huty, kopalnie, duze budowy -dajace ludziom prace! Powstaja male prywatne
      firmy zatrudniajace 1/4 dawnych robotników.

      PRACA:
      PRL - Byla dla wszystkich.
      III RP. Bezrobocie oficjalnie na poziomie 25%, choc wiadomo, ze sa regiony
      gdzie siega 40%.

      NAUKA:
      PRL - Powstawaly nowe szkoly i Uniwersytety. Szkolnictwo calkowicie
      bezplatne.
      III RP. - Zamyka sie czesc szkól. Nie powstaje nic nowego. Szkolnictwo
      czesciowo platne.

      BEZPIECZENSTWO:
      PRL - Stosunkowo wysokie. Brak mafii, zlodziei samochodów, porwan, narkotyków
      na skale przemyslowa. Bandyci bali sie Milicji.
      III RP. - Stosunkowo niskie. Mafia, zlodzieje samochodów, porwania,
      narkotyki na skale przemyslowa, afery gospodarcze. Policja boi sie
      bandytów.

      OSLONA SOCJALNA:
      PRL - Dotowane: wczasy, kolonie letnie i zimowe dla dzieci, posilki w
      szkolach, godziwe renty i emerytury. W pelni respektowane zwolnienia
      lekarskie. Pelna opieka nad ciezarnymi kobietami dlugie urlopy i dostateczne
      zasilki.
      III RP. - Brak dotacji. Rodzice pracuja (jak maja prace) a 75% dzieci siedzi
      latem w domu. Glodowe renty i emerytury, które ciezko uzyskac (renty).
      Teoretycznie respektowane zwolnienia lekarskie: gdy ktos dluzej choruje
      zwalniany jest czesto z pracy. Zerowa opieka nad ciezarnymi kobietami
      krótkie urlopy i zasilki wystarczajace na 1 paczke pieluch.

      SLUZBA ZDROWIA:
      PRL - opieka na podstawowym ale przyzwoitym poziomie. Bezplatna. Lapownictwo
      umiarkowane.
      III RP - opieka na podstawowym poziomie: szkoda gadac - lapownictwo na bardzo
      wysokim poziomie . Dobra opieka medyczna, calkowicie platna i droga.

      SKLEPY I TOWARY (ZAOPATRZENIE):
      PRL- troche kasy w kieszeniach, kartki i puste pólki (puste pólki i kartki po
      1980)
      III RP - Brak kartek i kasy. Pelne pólki ale za szyba.

      KOSZTY UTRZYMANIA MIESIECZNEGO( tj. czynsz spóldzielczy, prad, gaz, telefon,
      oplaty RTV etc):
      PRL - Wtedy za PRL byly to symboliczne kwoty w porównaniu do zarobków,
      (jakies 10-20% sredniej pensji) teraz
      III RP - pochlaniaja przynajmniej okolo polowy srednich zarobków; dla ludzi
      zarabiajacych minimum ok. 800 zl - a takich jest bardzo, bardzo duzo - nawet
      75-80% dochodu.

      KOSCIÓL:
      PRL - panstwo po okresie stalinizmu ingerowalo w dzialania kosciola np
      opozniano pozwolenia na budowy nowych kosciolow, sledzono aktywnych
      spolecznie ksiezy ale nie przeszkadalo co w wiekszym stopniu w praktykach
      religijnych,
      hierarchia koscielna upominala sie o prawa dla robotnikow, slabszych i
      biednych

      III RP - panstwo nie ingeruje w dzialnosc Kosciola,
      hierarchia koscielna przestaje upominac sie o prawa dla robotnikow, slabszych
      i biednych, wyraznie przechodzac na strone rzadzacych.

      MORALNOSC:
      PRL - Niemrawo i nieskutecznie realizowana ateizacja, praktycznie
      nieistniejace poruszanie "poprawnych politycznie" sztucznych "problemow" jak
      zboczenia seksualne.
      III RP - programowe z gory sterowane calkowite zepsucie moralne dzieci i
      mlodziezy, pozbycie wszelkich moralnych i etycznych regol zycia, niszczenie
      patriotyzmu. Promocja wszelkich "postepowych" politycznie poprawnych
      postaw "tolerancji" wszystkiego co jest moralnie kwestionowane przez kazdego
      myslacego czlowieka.

      Mozna jeszcze uzupelnic o porównanie stanu nauki i techniki:
      PRL: Projektowalismy i budowalismy elektrownie w Turcji, Grecji, Niemczech,
      Czechoslowacji (lacznie z atomówkami - wg radzieckiej technologii). Fabryki
      kwasu siarkowego i cukrownie na calym swiecie byly niemalze polskim
      monopolem. Drogi projektowalismy i budowalismy na Bliskim Wschodzie (duzo).
      Polonezy sprzedawalismy do Korei (sic!), Indii, Egiptu. Male Fiaty do
      Wielkiej Brytanii, Kanady, i wogole w calej Europie.

      III RP: Elektrownie i inne zaklady przemyslowe, jezeli juz sie jakies
      buduje,to robia je u nas Turcy, projektuja i nadzoruja Niemcy. Drogi firmy
      portugalskie. Wlasnie konczymy dluga przygode z montowaniem koreanskich
      Lanosów.

      OTO NASZ OBECNY "RAJ"! Jesli cos pominalem, to prosze mi przypomniec.

      ~Yogi, 2004-12-13 18:57 onet.pl
      • czyzunia Re: PRL a III RP 13.12.04, 22:29
        oszole aż mi sie nie chce wierzyć że to ty, uszczypnij mnie.
      • Gość: Henryk Panie(i) oszolom.z.radia.maryja, daj spokój, gdyby IP: 82.160.30.* 13.12.04, 23:27
        to nie była prawda(to zestawienie), Pana(i) nick musiałby we mnie wywołać
        normalną jak do "oszoła" reakcję. Nasza forumowa "elyta", jak się czyta w tym
        wątku, żyje chyba na innej niż Nasza planecie. "Niestety" Pański opis
        rzeczywistości jest prawdziwszy niż "styropianowe sentymenty" GTF.:))
    • leszek.sopot Dziekuje Papiezowi 13.12.04, 22:44
      "Dziennik Polski" nic sensacyjnego nie napisal. To, ze wladza przygotowywala
      sie do rozwiazania silowego problemu "S" bylo wiadome juz w 1981 roku.
      Przypuszczano, ze dojdzie do powtorki z Grudnia 70. Pytanie jest raczej
      nierozstrzygniete inne - dlaczego tak dlugo zwlekano. Moim zdaniem nie miala na
      to wplywu awantura w Afganistanie czy tez pewne gospodarcze otwarcie Polski na
      Zachod za czasow Edwarda Gierka. To, co powstrzymywalo polskie wladze byla
      postawa Jana Pawla II. To bylo dla komunistow cos nowego. Przy wczesniejszych
      interwencjach na Wegrzech i w Czechoslowacji glos Papieza i duchowienstwa nie
      mial az tak duzego wplywu na tamte spoleczenstwa jak glos Papieza Polaka na
      Polakow. Papiez nie mial dewizji wojsk, ale mial duzo wiecej - ogromny
      autorytet na calym swiecie. Nie powiodl sie zamach na Papieza (przypuszczalnie
      z inspiracji Moskwy). Pielgrzymka Papieza w 1979 roku uswiadomila rzadzacym, ze
      Papiez przywrocil Polakom przetracony kregoslup moralny, ze sa oni gotowi
      sprzeciwic sie komunistom - potwierdzila to fala strajkow w 1980 roku i
      blyskawicznie organizujaca sie "S". Dopiero jesienia 1981 roku, gdy prymas
      Glemp zaczal nawolywac do umiarkowania sie "S" zapada ostateczna decyzja o
      wprowadzeniu stanu wojennego i wyznaczono termin. Przypuszczam jednak, ze gdyby
      prymas w ten sposob nie apelowal to stan wojenny i tak zostalby wprowadzony -
      za to ofiar byloby byc moze duzo wiecej.
      Pamietam jak ja i wielu moich znajomych negatywnie przyjmowaolismy te wezwania
      Kosciola do ograniczenia sie w swych postulach - brzmialy one dla nas jakos
      nieprawdziwie, tak jakby Glemp mowil co innego niz Papiez. Tak samo negatywnie
      ocenialismy wystapienia prymasa w pierwszych miesiacach po wprowadzeniu stanu
      wojennego. Ale z perspektywy lat oceniam, ze prymas postapil slusznie. Jego
      postawa ostudzila goraca krew i przyczynila sie do tego, ze postawiono na
      pokojowe formy protestu a nie zdecydowano sie na organizowanie bojowek i
      dokonywania aktow sabotazu i zamachow na komunistach - co niektorym chodzilo po
      glowie. Papiez i prymas po prostu wiedzieli, ze nic - nawet stan wojenny - juz
      nie moze odwiesc Polski z drogi ku niepodleglosci i demokracji. Zdawali sobie
      sprawe, ze droga, ktora zalecaja bysmi szli bedzie dluzsza, ale uchroni nas od
      cierpien i ofiar. Za te slowa przestrogi naleza sie kochanemu Papiezowi i
      prymasowi slowa podziekowania oraz prosba o przebaczenie, ze wtedy, w tej
      goracej atmosferze nie do konca wielu z nas potrafilo zaufac im slowom.

      List Jana Pawła II
      Wydarzenia ostatnich dni, wiadomości o zabitych i rannych Rodakach w związku ze
      stanem wojennym wprowadzonym od 13 grudnia nakazują mi zwrócić się do Pana
      Generała z usilną prośbą i zarazem gorącym wezwaniem o zaprzestanie działań,
      które przynoszą ze sobą rozlew krwi polskiej. W ciągu ostatnich zwłaszcza dwu
      stuleci Naród Polski doznał wielu krzywd, rozlano też wiele polskiej krwi,
      dążąc do rozciągnięcia władzy nad naszą Ojczyzną. W tej perspektywie dziejowej
      nie można dalej rozlewać polskiej krwi; nie może ta krew obciążać sumień i
      plamić rąk Rodaków. [... ] Domaga się tego dobro całego narodu. Domaga się
      również opinia całego świata, wszystkich społeczeństw, które słusznie wiążą
      sprawę pokoju z poszanowaniem praw człowieka i praw narodu. Ogólnoludzkie
      pragnienie pokoju przemawia za tym, ażeby nie był kontynuowany stan wojenny w
      Polsce. [...] Zwracam się do Pańskiego sumienia, Generale, do sumień wszystkich
      tych ludzi, od których zależy w tej chwili decyzja.
      Watykan, 18.12.1981 r.
      • homosovieticus Re: Dziekuje Papiezowi 14.12.04, 00:38
        Leszku!
        Możesz przytoczyć całe pismo Papieża do Generała?
        Byłbym wdzięcznym.
        • Gość: ASSO Re: Dziekuje Generałowi!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.04, 01:10
          Gdyby nie jego rozważna i odważna decyzja mielibyśmy po raz kolejny kraj
          skąpany we krwi, tysiące ofiar, kolejny etap zimnej wojny, paraliż kraju i
          wiele, wiele lat odbudowy. Tylko zaślepieni nienawiścią i ślepi na oczywiste
          fakty mogą dziś wycierać sobie gębę Jaruzelskim. Historia odda mu należną
          cześć.Dziękuję Generale!
          • homosovieticus Ładne, ale z prawdą niezgodne (n/t) 14.12.04, 01:16
            "Solidarność" w 1981r. pragnęła od władzy uznania podmiotowości społeczeństwa i
            służebności władzy wzgledem pragnień Narodu.
          • szpikulec1 Re: Dziekuje Generałowi!!! 14.12.04, 01:17
            Synu, zle z Toba, daj sie przebadac. Specjaliscie od chorob glowy!
          • Gość: szef ASSO cytuje "Żołnierza Wolności" nr1/1982 IP: *.chello.pl 14.12.04, 01:18
            Gość portalu: ASSO napisał(a):

            > Gdyby nie jego rozważna i odważna decyzja mielibyśmy po raz kolejny kraj
            > skąpany we krwi, tysiące ofiar, kolejny etap zimnej wojny, paraliż kraju i
            > wiele, wiele lat odbudowy. Tylko zaślepieni nienawiścią i ślepi na oczywiste
            > fakty mogą dziś wycierać sobie gębę Jaruzelskim. Historia odda mu należną
            > cześć.Dziękuję Generale!

            Indoktrynacja u niektórych jest głeboka - takie osobniki są prawdziwym sukcesem
            politruka Jaruzelskiego.
            • homosovieticus ASSO- diabełek, to po prostu marynat nieoceniony 14.12.04, 02:02
              Dajemy się Mu nabierać, nieustannie! :(
          • homosovieticus w wirtualną podróż z Generałem wybierz się ASSO 14.12.04, 01:37
            Gość portalu: ASSO napisał(a):

            > Gdyby nie jego rozważna i odważna decyzja mielibyśmy po raz kolejny kraj
            > skąpany we krwi, tysiące ofiar, kolejny etap zimnej wojny, paraliż kraju i
            > wiele, wiele lat odbudowy. Tylko zaślepieni nienawiścią i ślepi na oczywiste
            > fakty mogą dziś wycierać sobie gębę Jaruzelskim. Historia odda mu należną
            > cześć.Dziękuję Generale!

            Lepiej się poznacie.
            www.geocities.com/wojciech_jaruzelski/mockba.html
          • Gość: jack Re: Dziekuje Generałowi!!! IP: *.proxy.aol.com 14.12.04, 02:00
            Co ty o tym sku..elu wiesz?
            NIC za wyjatkiem tego co ten hipokryta i cynik opowiada w formie bajeczek.
            Ten sku..el nie tylko mnie ale dziesiatkom tysiecy Polakow, ktorych 13.12
            zastal poza granicami kraju i wyrazili niezgode powrotu do kraju dyktatora
            wydarl ich rodziny na lat 5. Taki byl termin wypuszczenia rodzin z kraju.
            Masz wogole palancie wyobrazenie jakie tragedie tu i tam wtady sie rozegraly?
            Tyle trwala II wojna, bez widzen tylko listy.
            Robil to i jego rezim z premedytacja, stosujac szykany i presje.
            Ty gowno wiesz o stanie wojennym albo jestes jednym z komunistycznych pacholkow
            w 2 generacji.
          • leszek.sopot "Znajdzie sie pala na dupe generala" 14.12.04, 02:00
            Takie nastroje byly w stanie wojennym i tak sie skandowalo. Moze masz troche
            racji, bo gdyby np. taki Moczar wprowadzal stan wojenny, to bysmy to czuli
            jeszcze do dzis na swych kosciach. Na "szczescie" Jaruzelski nie byl
            partyzantem i wprowadzenie stanu wojennego odznaczalo sie pewna precyzja a nie
            zwyklym w takich przypadkach za PRLu strzelaniem do demonstrantow. Niektorzy
            historycy oceniaja, ze wprowadzenie stanu wojennego przywrocilo w kraju
            stabilizacje co moglo pomoc we wprowadzeniu niezbednych reform gospodarczych.
            Coz, ale ta referma jakos mu nie wyszla: "rzad i tak sie wyzywi". Tak wiec za
            co mam dziekowac generalowi w zwiazku z wprowadzeniem stanu wojennego? Moge mu
            co najwyzej podziekowac za to, ze w czasie gdy "S" byla nielegalna az
            dwukrotnie zgodzil sie na pielgrzymki Papieza do kraju. Malo dzis ludzi sie
            zastanawia dlaczego wladza PRL na to sie zgadzala...
            Z tego wywiadu opublikowanego w Duzym Formacie zaskoczyla mnie najbardziej chba
            informacja o tym, ze do kandydowania na prezydenta namawial go prezydent Bush -
            gdyby to napisal jakis historyk, to bym myslal, ze plecie glupoty, ale Bush to
            napisal w ksiazce. Jezeli wiec az Bush musial w tej sprawie interweniowac, to
            moze czasem warto spojrzec na generala z innej strony... Dla mnie jednak na
            razie w dalszym ciagu jest on czlowiekiem, przez ktorego Polska stracila wiele
            lat a stan wojenny zmarnowal zapal calego narodu, ktory chcial by Polska jak
            najszybciej byla ta druga Japonia. Tego entuzjazmu nic nie wrocilo.
            • homosovieticus "Znajdzie sie pala na dupe generala" 14.12.04, 02:42
              Nie wmówisz mi ,że i Ty to śpiewałeś .Mogłeś co najwyżej, szczekać nieszczerze,
              piesku reżimowy.
              Hadko czytać dzisiaj Ciebie. :(
        • leszek.sopot Michnikowi tez dziekuje:) 14.12.04, 01:32
          List Michnika do Kiszczaka (fragment)

          Panie generale, niech pan się zastanowi nad sobą

          Motto: «Odebrałem pismo Waćpana, Mości Panie Rzewuski, nad którym długo
          myślałem, co ono ma znaczyć, i czyli mam na nie odpowiedzieć. Lecz człowiek
          poczciwy nie skrywa swych myśli, wzgarda dla podłych jest jego prawidłem; tak i
          ja dziś z Waćpanem postąpię.... Jako obywatel nie mogę usłuchać rady Waćpana,
          która pod pozorem wolności, upstrzonej licznymi bajdami, wsparta jest obcą
          przemocą. Ci, którzy śmieli dla ich dumy i własnej miłości zaprzedać krew
          współziomków swoich, są ohydą narodu i zdrajcami ojczyzny. Taki są moje
          sentymenta...»
          (Z listu księcia Józefa Poniatowskiego do hetmana Seweryna Rzewuskiego,
          targowiczanina)
          I.
          Na początku listopada, pełen obrzydzenia dla postępków funkcjonariuszy
          pańskiego resortu, wysłałem do pana skargę. [...] Odwołałem się w swoim piśmie
          do obowiązującego ludzi cywilizowanych nakazu honoru, który zabrania znęcać się
          nad uwięzionym i bezbronnym przeciwnikiem politycznym. Poprosiłem następnie
          odwiedzającą mnie osobę, by sprawdziła u pana, czy mój list doszedł. Ku mojemu
          zdziwieniu zakomunikował jej pan o swojej niemożności ukrócenia poczynań
          podległych sobie funkcjonariuszy. W przedmiocie zwrócenia mi do celi książek
          okazał się pan niekompetentny. Starczyło natomiast panu kompetencji, by złożyć
          mi dość osobliwą propozycję. Brzmiała ona: albo najbliższe święta spędzę na
          Lazurowym Wybrzeżu, albo też czeka mnie proces i wiele lat więzienia. Zapewnił
          pan zarazem, że po procesie, gdy «władza przełknie tę żabę», o wyjeździe nie
          będzie mogło być już mowy. [...]
          Ma pan duszę jak step ukraiński, Panie Generale! Tytułem rewanżu ofiaruję panu
          przeto, śladem pana Zagłoby podążając, tron w Niderlandach! «Monarcha
          Niderlandów, król Kiszczak I» – czy nie znajduje pan urody w tym sformułowaniu?
          II.
          Kiedy początkiem listopada przeczytałem w «Trybunie Ludu» wypowiedź Jerzego
          Urbana o tym, że mogę uzyskać wolność kosztem opuszczenia Polski, potraktowałem
          to jako kolejny żart [...]. Rządowi gen. Wojciecha Jaruzelskiego minister Urban
          wielkich szkód może i nie przysporzył, bowiem temu rządowi trudno jeszcze
          bardziej popsuć opinię w kraju i za granicą. [...] Nie dalej jak miesiąc
          wcześniej, początkiem października, Jerzy Urban zapewnił opinię publiczną, że
          więźniowie polityczni «odbywają karę w wydzielonych pomieszczeniach i nie
          przebywają razem z kryminalnymi». Proszę sobie wyobrazić, że potraktowałem – o
          święta naiwności! – tę wypowiedź poważnie i zażądałem umieszczenia mnie we
          wspólnej celi z więźniem politycznym, bowiem przebywam z więźniami
          kryminalnymi. Wszelako naczelnik aresztu mjr Andrzej Nowacki, a potem szef sądu
          Warszawskiego Okręgu Wojskowego płk Władysław Monarcha uświadomili mnie, że
          Urban plecie jak Piekarski na mękach i nie zna obowiązujących przepisów. Od
          tego czasu czytam oświadczenia rzecznika rządu gen. Jaruzelskiego wyłącznie w
          konwencji satyrycznych humoresek [...]. W tej też konwencji odczytałem jego
          wypowiedź o możliwości kupienia sobie wolności poprzez wyjazd za granicę.
          Pańska oferta spędzenia świąt na Lazurowym Wybrzeżu kazała mi jednak ponownie
          przemyśleć, co oznaczają te dziwaczne wypowiedzi.
          III
          [...] Doszedłem do przekonania, że składając mi propozycję opuszczenia Polski:
          1. Przyznaje Pan, że nie uczyniłem nic takiego, co by upoważniało praworządny
          urząd prokuratorski do formułowania zarzutów o «przygotowaniu do obalenia
          ustroju siłą» lub «osłabienia mocy obronnej państwa», zaś praworządny sąd do
          orzekania wyroku skazującego.
          Podzielam ten pogląd.
          2. Przyznaje pan, że wyrok jest już ustalony na długo przed rozpoczęciem
          procesu.
          Podzielam ten pogląd.
          3. Przyznaje pan, że akt oskarżenia sformułowany przez dyspozycyjnego
          prokuratora i wyrok skazujący orzeczony przez dyspozycyjnych sędziów będą na
          tyle nonsensowne, że nikogo w błąd nie wprowadzą; skazanym przyniosą chwałę, a
          skazującym i ich dysponentom – hańbę.
          Podzielam ten pogląd.
          4. Przyznaje pan, że celem toczącego się postępowania karnego nie jest
          zadośćuczynienie prawu, lecz pozbycie się przez elity władzy kłopotliwych
          oponentów.
          Podzielam ten pogląd.
          Na tym wszakże kończy się zgodność naszych opinii. Uważam bowiem, że:
          1. aby tak jawnie przyznawać się do deptania prawa, trzeba być durniem;
          2. aby będą więziennym nadzorcą proponować człowiekowi więzionemu od dwóch lat
          Lazurowe Wybrzeże w zamian za moralne samobójstwo, trzeba być świnią;
          3. aby wierzyć, że ja mógłbym taką propozycję przyjąć, trzeba wyobrażać sobie
          każdego człowieka na podobieństwo policyjnego szpicla.
          IV
          Wiem dobrze, Panie Generale, do czego wam nasz wyjazd jest potrzebny. Do tego,
          by nas ze zdwojoną siłą opluskwiać w swoich gazetach jako ludzi, którzy
          ujawnili wreszcie swe prawdziwe oblicze; którzy przedtem wykonywali cudze
          dyrektywy, a teraz połasili się na kapitalistyczne luksusy. Do tego, by
          zademonstrować światu, że wy jesteście szlachetnymi liberałami, a my szmatami
          bez charakteru. [...]
          • homosovieticus Re: Michnikowi tez dziekuje:) 14.12.04, 01:40
            Michnik, ten sprzed 89 roku to zupełnie inny Michnik jak ten po bruderszafcie z
            Generałem. Może się upił tym brudziem i tak długo na kacu potwornym żyje?
          • Gość: ASSO Re: Michnikowi tez dziekuje:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.04, 01:43
            Podpisuję się pod tymi podziękowaniami. Dziękuję mu za jego wielkość i
            wielkoduszność, za to, że po wielu latach potrafił podać dłoń człowiekowi przez
            którego tyle wycierpiał. I czego do dziś nie mogą mu darować mali ludzie
            opętani małą nienawiścią. Ciekawe, że to oni uważają się za patriotów. Nie
            zdają sobie sprawy z tego, że brzmi to jak ponury żart.
            • homosovieticus Re: Michnikowi tez dziekuje:) 14.12.04, 01:51
              Gość portalu: ASSO napisał(a):

              > Podpisuję się pod tymi podziękowaniami. Dziękuję mu za jego wielkość i
              > wielkoduszność, za to, że po wielu latach potrafił podać dłoń człowiekowi
              przez
              >
              > którego tyle wycierpiał. I czego do dziś nie mogą mu darować mali ludzie
              > opętani małą nienawiścią. Ciekawe, że to oni uważają się za patriotów. Nie
              > zdają sobie sprawy z tego, że brzmi to jak ponury żart.

              Mali, szarzy, zwykli ludzie - do których należę - nie maja za złe podanie
              dłoni Generałowi.Mają za złe i Generałowi, i Michnikowi zdradę narodowych
              interesów, których realizacji domagała się "Solidarność" w 1981r.
            • szpikulec1 Re: Michnikowi tez dziekuje:) 14.12.04, 02:14
              Gość portalu: ASSO napisał(a):

              > Podpisuję się pod tymi podziękowaniami. Dziękuję mu za jego wielkość i
              > wielkoduszność, za to, że po wielu latach potrafił podać dłoń człowiekowi
              przez
              >
              > którego tyle wycierpiał. I czego do dziś nie mogą mu darować mali ludzie
              > opętani małą nienawiścią. Ciekawe, że to oni uważają się za patriotów. Nie
              > zdają sobie sprawy z tego, że brzmi to jak ponury żart.

              Zmien swoj nik na big ass, to i tak pieszczotliwe jak na Twoja glupote
            • Gość: szef Czy ASSO to Wojciech J.???? IP: *.chello.pl 14.12.04, 20:58
              Gość portalu: ASSO napisał(a):

              > Podpisuję się pod tymi podziękowaniami. Dziękuję mu za jego wielkość i
              > wielkoduszność, za to, że po wielu latach potrafił podać dłoń człowiekowi
              przez
              >
              > którego tyle wycierpiał. I czego do dziś nie mogą mu darować mali ludzie
              > opętani małą nienawiścią. Ciekawe, że to oni uważają się za patriotów. Nie
              > zdają sobie sprawy z tego, że brzmi to jak ponury żart.


              Tylko Wojciech J. mogł takie słowa napisac.
              • homosovieticus Re: Czy Wojciech J. to marynat???? 14.12.04, 21:08
                Styl bardzo podobny.
                • Gość: szef Homo - masz juz obsesje:( n/t IP: *.chello.pl 14.12.04, 21:09
                  • homosovieticus To też coś, taka obsesja.Powiem szczerze ,że .. 14.12.04, 22:10
                    wczoraj wieczorem pukam do sąsiadki co to ma oczy jak ... .A tu nic. Cicho.Nikt
                    nie otwiera .Pukam raz jeszcze i znowu nic.Nagle slyszę kroki w korytarzu.
                    Wiesz co pomyslałem? Nie wiesz?
                    Pomyślałem ,że to Ona, sasiadka znaczy się, wraca z flaszka i marynatem...w
                    słoiku.
                    Dobra kobita. Z wyczuciem. Wróciła, bez słoika i bez marynata.Kupiła, ale się
                    Jej rozbił. :(
          • Gość: jack Re: Michnikowi tez dziekuje:) IP: *.proxy.aol.com 14.12.04, 02:08
            Michnik pisal rozne listy. W pijackim i nie pijackim widzie.
            Dla mnie liczy sie efekt koncowy:
            -zbratanie sie z ta banda i jego bandy tej obrona
            Michnik wykonczyl wielu ludzi, ktorzy za nim poszli (zaczynajac od marca 68,
            dla ktorych byl idolem).
            Tego czlowieka nie uszanuje NIGDY.
            • leszek.sopot Re: Michnikowi tez dziekuje:) 14.12.04, 14:48
              Gość portalu: jack napisał(a):

              > Michnik pisal rozne listy. W pijackim i nie pijackim widzie.

              Nie znam zbyt wielu listow Michnika i trudno mi do jego tworczosci
              epistolograficznej sie odniesc, ale twoje posadzenie, ze w wiezieniu sie upijal
              i pisal cos w pijackim widzie, uwazam za niewiarygodne.

              > Dla mnie liczy sie efekt koncowy:
              > -zbratanie sie z ta banda i jego bandy tej obrona
              > Michnik wykonczyl wielu ludzi, ktorzy za nim poszli (zaczynajac od marca 68,
              > dla ktorych byl idolem).
              > Tego czlowieka nie uszanuje NIGDY.

              Sa tez ludzie, ktorzy potrafia dostrzec, ze wiele zrobil dla Polski jak i dla
              konkretnych osob. Ja sam znajomosci z nim nie wspominam dobrze, ale to nie
              znaczy bym byl slepy i nie umial uhonorowac go za to, co wedlug mnie zrobil
              dobrego. Jego postawa w stanie wojennym byla z pewnoscia wspaniala.
              • Gość: jack Re: Michnikowi tez dziekuje:) IP: *.proxy.aol.com 14.12.04, 19:51
                Bardzo roznie czasem argumentujesz i oceniasz.
                Gdy chodzilo o Kuronia, to wtedy liczylo sie dla ciebie, nie jego komunistycny
                okres tylko pozniejsze dokonania.
                Gdy idzie o Michnika to zachwycasz sie jego postawa w stanie wojennym natomiast
                pozniejsze wyczyny sa dla ciebie wydaje sie nieistotne.
                Tzn. na jakiej zasadzie oceniasz czlowieka? co robil w mlodosci, czy oceniasz
                jego dzialanie w fazie koncowej aktualnej na dzis?
                Dla mnie istotna i decydujaca jest postawa koncowa.
                Mam powazne watpliwosci, czy Michnik wogole chcial systemu kapitalistycznego w
                Polsce?
                Chcial prawdopodobnie tylko socjalizm z "ludzka twarza", dlatego przyjaciol
                szukal w osobach kiszczaka, jaruzela czy urbana dla niego demokratow.
                • leszek.sopot Re: Michnikowi tez dziekuje:) 14.12.04, 21:18
                  "Pozniejsze wyczyny"... Ja nie pisalem o tym czy mi sie te "wyczyny" podobaly
                  czy nie. Ty w swoim poscie napisales o tym, ze Michnik zniszczyl zycie wielu
                  ludziom. Tak sie zlozylo, ze i ja do nich moge sie zaliczyc, ale to moja
                  osobista sprawa. Nie potrafie z powodow osobistych mscic na Michniku
                  opowiadajac na prawo i lewo np. o tym, ze to podly typ. Zrobil on w swoim zyciu
                  wiecej dobrego niz zlego.
                  Co do twojego posadzenia Adama o to, ze wolal socjalizm od kapitalizmu...
                  Mialem wrazenie, ze z uwaga czytasz GW okazuje sie jednak, ze mialem mylne
                  wrazenie. Michnik przyznal sie przeciez do tego, ze sprzeczal sie z Kuroniem,
                  ktory uwazal, ze popelnil blad tak radykalnie popierajac przemiany ustrojowe w
                  Polsce. Michnik natomiast z tych przemian jest dumny - pisal o tym wprost w
                  tekscie na 15-lecie GW. Dlugo wowczas dyskutowalismy, wyszlo na to, ze ja
                  bronilem Michnika, a ty atakowales. Tylko, ze ja go wlasnie krytykowalem za to,
                  ze nie dostrzegl tego, ze jego zachwyty nad kapitalizmem maja sie nijak do
                  marzen i oczekiwan czlonkow i sympatykow "S" z roku 80.
                  A ten "socjalizm z ludzka twarza"... mysle, ze wielu Polakow wolalaby go
                  bardziej niz to z czym na codzien dzis sie spotyka.
                  • Gość: jack Re: Michnikowi tez dziekuje:) IP: *.proxy.aol.com 14.12.04, 23:55
                    Co do Michnika wyrazilem tylko swoje watpliwosci, co podkreslilem.
                    Po volcie, ktora zrobil na poczatku lat 90 i kontynuowal do konca (przyjazn czy
                    scisle zwiazki z millerem, urbanem, kwachem, kiszczakiem, rakowskim) broniac
                    przy kazdej mozliwej okazji b. prominentow pzpr posuwajac sie do prawie
                    szantazu wobec inaczej myslacych, trudno mi wierzyc w kazde napisane przez
                    niego slowo takze wczesniejsze.
                    Ja juz wtedy gdy ujrzalem w 1990 (wydaje mi sie ze byl to ten rok) obejmujacego
                    sie jaruzela z Michnikiem na zdjeciach w prasie stwierdzilem, ze nic nie
                    rozumiem. Ze nie mogl byc to ten sam czlowiek, ktory na kolanach Walesie
                    przysiegal i mowil "wodzu prowadz".
                    NIKT znajacy michnika wczesniej tego nie rozumial.
                    Ze wszystko co odegralo sie w latach 80-81 to byla czesciowo planowana fikcja.
                    Dla mnie Michnik jest wielkim mistyfikatorem lat 68-89.
                    Kiszczak wyrazil sie kiedys, ze gdyby podal nazwisko czlowieka S z ktorym
                    wspolpracowal ludzie pospadaliby z krzesel. Nazwiska nie ujawnil.
                    Michnik byl pierwszym, ktory penetrowal archiwa bezpieki.

                    "A ten "socjalizm z ludzka twarza"... mysle, ze wielu Polakow wolalaby go
                    bardziej niz to z czym na codzien dzis sie spotyka".
                    Masz racje.
    • szpikulec1 Re: Stan wojenny 14.12.04, 01:46
      Najbardziej interesujące dla nas, Polaków, są jednak fragmenty "Moskiewskiego
      Procesu", obrazujące kulisy wprowadzenia stanu wojennego w Polsce. Jako że
      źródła dotyczące tego tematu są nadzwyczaj zrozumiałe i nie wymagające
      komentarzy, zacytuję tylko najważniejsze ich fragmenty, pozostawiając refleksję
      nad nimi czytelnikowi.
      1. Posiedzenie Biura Politycznego KC KPZR z dn. 29 października 1981:
      ANDROPOW: Towarzysze polscy wspominają o pomocy wojskowej ze strony
      bratnich krajów. My jednak powinniśmy trwać zdecydowanie przy naszej decyzji o
      niewprowadzaniu wojsk do Polski.
      USTINOW: W ogóle należy powiedzieć, że naszych wojsk wprowadzić do
      Polski nie wolno Polacy nie są gotowi na ich przyjęcie(...)
      2. Posiedzenie Biura Politycznego KC KPZR z dn. 10 grudnia 1981:
      RUSAKOW: (...) Sam Jaruzelski mówi, że wolałby wystąpić z orędziem do
      narodu polskiego. Ale w swym orędziu nie będzie wspominał o partii, lecz zwróci
      się do narodu, licząc na jego patriotyzm. Jaruzelski mówi o konieczności
      ogłoszenia dyktatury wojskowej, jak to było za Piłsudskiego, wskazując
      równocześnie, że naród polski zrozumie to lepiej niż cokolwiek innego.(...)
      Równocześnie Jaruzelski nosi się z myślą porozumienia się w tej sprawie z
      sojusznikami. Mówi, że gdyby siły polskie nie złamały oporu "Solidarności", to
      towarzysze polscy liczą na pomoc innych krajów, nawet na wprowadzenie wojsk na
      terytorium Polski. Jaruzelski powołuje się w tej sprawie na wystąpienie tow.
      Kulikowa, który miał rzekomo powiedzieć, że pomoc zbrojna państw sojuszniczych
      zostanie Polsce udzielona. Jednak, o ile wiem, tow. Kulikow nie powiedział tego
      wprost, powtórzył tylko słowa, których w swoim czasie użył Leonid Breżniew, że
      nie opuścimy Polski w nieszczęściu.(...).Jeżeli tow. Kulikow rzeczywiście mówił
      o wprowadzeniu wojsk, to ja uważam, że postąpił niesłusznie. Nie mamy zamiaru
      wprowadzać wojsk do Polski. Jest to stanowisko słuszne i musimy się go trzymać
      do końca. Nie wiem, jak rozstrzygnie się sprawa, ale nawet jeżeli Polska
      dostanie się pod władzę "Solidarności", to będzie to tylko tyle. Jeśli zaś
      przeciw ZSRR zwrócą się kraje kapitalistyczne, które już zawarły między sobą
      porozumienie, opatrzone rozmaitymi politycznymi i gospodarczymi sankcjami,
      będzie to dla nas bardzo niebezpieczne. Musimy się troszczyć o nasz kraj, o
      wzmocnienie Związku Sowieckiego. To dla nas sprawa najważniejsza(...).
      Więcej podobnych wypowiedzi sowieckich przywódców znajdziemy w rozdziale
      o wymownym tytule "Mit o inwazji". Tu wspomnę tylko jeszcze, że zapis
      posiedzenia politbiura, na którym rozmawiano o niewprowadzaniu wojsk do Polski
      posiadał również wywiad brytyjski, który , jak podała Telewizja Polska,
      przesłał "swój" stenogram Bukowskiemu z okazji wydania "Moskiewskiego Procesu".
      Tymczasem zaś trwa w umysłach Polaków podsycany umiejętnie przez
      postkomunistyczne masmedia obraz dobrego generała, ratującego ojczyznę przed
      obcą interwencją. Generał i jego ludzie tymczasem mają się dobrze, posiadając
      olbrzymie, postpartyjne majątki, piastując wysokie funkcje lub żyjąc na
      wysokich, wojskowych emeryturach jako szacowni obywatele najjaśniejszej
      Reczypospolitej...
      www.uni.lodz.pl/puls/numery/10/proces.htm
    • leszek.sopot Jacek Kuroń: operacja się udała, ale pacjent umarł 14.12.04, 02:46
      Jacek Kuroń: "Tezy o wyjściu z sytuacji bez wyjścia"
      1. Gospodarka jaka jest każdy widzi. Jeśli wierzyć, że wojenną awanturę
      wywołano – jak zapewniają jej sprawcy – dla ratowania gospodarki, to operacja
      się udała, ale pacjent umarł. [...]
      2. Społeczeństwo jest w stanie wojny. Dzięki nadzwyczajnej dyscyplinie Polaków
      uniknęliśmy dotąd krwawych starć na wielką skalę. [...] Mamy klasyczną okupację
      z cenzurą korespondencji, godziną policyjną, masowymi obławami, rewizjami,
      aresztami, wyrokami sądów wojskowych, zbiorową odpowiedzialnością itp. [...] Na
      przestraszonych władze mogą liczyć: póty ich uległości, póki przemocy.
      Zdeterminowani będą walczyć i to tym energiczniej, im ostrzejsze środki
      zastosuje przeciw nim władza. [...]
      3. Cały blok sowiecki został głęboko wstrząśnięty wydarzeniami w naszym kraju.
      Śmiertelna choroba gospodarki najbardziej jest rozwinięta w Polsce, ale cierpią
      na nią wszystkie kraje bloku. [...] Wiemy, że awantura wojenna w Polsce została
      wywołana pod naciskiem ZSRR. [...] Najwidoczniej jednak popełniono błąd w
      rachunku. Restrykcje ograniczyły możliwość współpracy z Zachodem, bez której
      gospodarka bloku nie może funkcjonować. [...] Zaczęło się umieranie imperium,
      choć stać je jeszcze na krwawą rozprawę z Polską. [...]
      5. Porozumienie narodowe, będące niezbędnym warunkiem pokojowego życia, polega
      na zgodności ogólu obywateli co do niektórych, przynajmniej podstawowych
      wartości i celów. [...] Utrzymywanie okupacji prowadzi obóz rządowy
      nieuchronnie do katastrofy. [...] Społeczeństwo polskie ma powody, aby żądać
      rozliczenia okupantów. Zarazem jednak na rzecz kompromisu wypowiada się
      Episkopat – w Polsce autorytet olbrzymi. Jego stanowisko poprze zdecydowana
      większość kierownictwa „Solidarności”, ludzie nauki i kultury. [...] Co
      najważniejsze jednak inicjatywa kompromisu dałaby ludziom obozu rządowego
      mandat społeczny. Byłaby ona dla nich ryzykowna, ale utrzymywanie okupacji jest
      czystym samobójstwem.
      6. Ruch Oporu powszechny, dobrze zorganizowany jest jedyną szansą Polaków.
      Tylko taki ruch może być stroną kompromisu. [...]
      7. [...] kierownictwo ruchu oporu musi przygotować społeczeństwo polskie do
      zlikwidowania okupacji w zbiorowym, zorganizowanym wystąpieniu, a jednocześnie
      do nawet najdalej idących ustępstw w kompromisie z władzą. [...].
      Jacek Kuroń, Białołęka, luty 1982 r.
      • homosovieticus Jacek Kuroń: nie o taką Polskę chodziło (n/t)-2004 14.12.04, 02:50
    • Gość: oleyu Re: Stan wojenny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.04, 19:29
      Co jak co, ale jak jeszcze stacjonowały wojska rosyjskie w Polsce , to do
      naszych rodziców przyjeżdżali piloci rosyjscy. No i mówili że gdyby nie stan
      wojenny to by był kolejny rozbiór naszego kraju. Siedzieli już kilka dni w
      samolotach i cały czas mieli odpalone silniki i czekali na rozkaz startu. I tak
      było ze wszystkimi wojskami rosyjskimi. Tyle wiem, więc uważam że stan w. był
      potrzebny
      • homosovieticus Prawdziwy news!! 14.12.04, 19:56
        Gość portalu: oleyu napisał(a):

        > Co jak co, ale jak jeszcze stacjonowały wojska rosyjskie w Polsce , to do
        > naszych rodziców przyjeżdżali piloci rosyjscy. No i mówili że gdyby nie stan
        > wojenny to by był kolejny rozbiór naszego kraju. Siedzieli już kilka dni w
        > samolotach i cały czas mieli odpalone silniki i czekali na rozkaz startu. I
        tak
        >
        > było ze wszystkimi wojskami rosyjskimi. Tyle wiem, więc uważam że stan w. był
        > potrzebny
        Toż to człowieku jest prawdziwy news(jak mówi prof. wartburg).Wal z tym do
        gazet i tv. Dzięki wprowdzeniu stanu wojennego Rosjanie mogli pogasić silniki i
        w ten sposób zaoszczędzić tony, bardzo drogiego paliwa.Teraz wszystko
        jasne.Jaruzelski dostał platynowy Order Lenina z przyczyn stricte EKONOMICZNYCH.
        zawsze tak myślałem tylko dowodów było brak.
    • Gość: Ed Re: Podsumuj okres IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 14.12.04, 22:55
      Jesteś analityczką, a więc nie powinno to zrobć wielkich trudności. 50-lat
      komuny i prawie z tego w 3RP. Potwierdź słuszność swych dywagacji i w ramach
      dzialalności społecznej zwbezpiecz uczniom szkoły w Goldapi przynajmniej jeden
      posilek dziennie, na który nie zawsze stać jest rodziców tych dzieci we
      wspaniale (przekazy propagandowe) rozwijającej się 3 RP. Jeżeli nie odpowiada
      Ci Gildap, jest jeszcze wiele innych miejscowości zaczynając od Wyszogrody
      przwez Sławno na Wybrzerzu na Bieszczadach kończąc.

      Nie interesuje mnie to, że po śmierci ktoś im obiecałdpowiednie wynagrodzenia
      za cierpienia na ziemi. Jakżesz niewygdna była polemika nie tylko prasowa na
      temat śmierci rodziny w kieleckim z głodu.

      A;le fakt jest jeden 3RP w propagandzie osiąga stale przyzwoite wskaźniki
      wzrostu i poprawy. Przy takim podejściu polecam nieco pragmatykui studenckiej z
      dawnego SGPiS.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka