Gość: Kraken
IP: *.ipt.aol.com
21.05.02, 15:53
Tydzien temu pisalismy o rzadowym raporcie ujawniajacym bezmiar zlodziejstwa i
marnotrawstwa, wystepujacy w spólkach Skarbu Panstwa. Powatpiewalismy wówczas i
malo w nas bylo wiary w to, ze rzad ukreci leb tej gigantycznej aferze, czyli
postawi zlodziei przed sadem, zablokuje ich konta, zas skazanym skonfiskuje
zrabowany majatek. Watpilismy, i slusznie, gdyz nic takiego nie bedzie mialo
miejsca. Zlodzieje moga spac spokojnie, moga cieszyc sie i korzystac z
ukradzionych nam, podatnikom, pieniedzy. W tym przekonaniu utwierdzil nas jeden
z liderów SLD, profesor, b. minister sprawiedliwosci, zlotousty Jaskiernia. Na
postawione w "PRZEGLADZIE" pytanie: "Czy wyrokom za najwieksze przekrety
powinna towarzyszyc konfiskata mienia?", prof. Jerzy minister Jaskiernia
rzekl: "Taka praktyka dyskredytowalaby Polske w oczach miedzynarodowej opinii
publicznej. Nalezy wiec postepowac zgodnie ze standardami Unii Europejskiej i
Rady Europy. Konfiskata mienia byla kiedys bardzo krytycznie odbierana przez
srodowiska opozycyjne, a u progu demokratycznych przemian stanowiloby to
zagrozenie dla praw i wolnosci obywatelskich...". I wszystko jasne!
Skonfiskowanie zlodziejom (czytaj: kolesiom partyjnym desygnowanym na
stanowiska) majatków, które powstaly ze zrabowanych pieniedzy byloby
zagrozeniem dla praw i wolnosci obywatelskich. Ale Pan, Panie Jaskiernia, do
tego nie dopusci. Wszak demokracja nie zgodzi sie na takie ograniczenie praw i
wolnosci. Znany jest Pan od zawsze jako bojownik o te obywatelskie prawa.
Doskonale (zapewne nie tylko my) pamietamy, jak w latach 70. i 80. zajadle ich
Pan bronil. A tak przy okazji, Jerzy Jaskiernio - ta profesurka to z czego? Z
procesów myslowych zachodzacych w glówce czy raczej z koniunkturalnego mielenia
ozorem, który u Pana, jak przesledzic kariere, gietki jest nad podziw i zdolny
powiedziec wszystko. Ale zostawmy te dociekania, w koncu tacy profesorowie,
jakie Panstwo. Tragiczne w tym wszystkim jest to, ze dzieki takim Jaskierniom
mamy takie prawo, jakie mamy. To nie gdzie indziej, tylko u nas dwóm 18-letnim
niedoszlym maturzystom za kradziez paru metrów drutu miedzianego grozi 10 lat
pozbawienia wolnosci, a zlodziejom z KGHM Polska Miedz SA, za roztrwonienie w
ostatnim tylko roku 168 milionów zlotych, groza wielomiesieczne odprawy, premie
i nagrody, no i oczywiscie gwarantowane przez Pana Jaskiernie i Jemu podobnych
prawa i wolnosci obywatelskie.
To, co doprowadzi nasz kraj do nieszczescia, a moze nawet do rozlewu krwi, to
ta obledna, niczym nie skrepowana pogarda wlasnie dla prawa. Ludzie, godzac sie
na transformacje ustrojowa, zacisneli pasa, wierzac, ze za 5, 10 lat bedzie im
lepiej, ze kraj bedzie normalniejszy, ze bedzie w nim sprawiedliwie. Stalo sie
wrecz odwrotnie. Nie jest lepiej, a gorzej. Zdesperowani, glodni, biedni,
czesto wyrzuceni na bruk ludzie nie wiedza do kogo maja sie zwrócic. Przepasc
miedzy elita wladzy i biznesu a pozostala czescia spoleczenstwa jest straszna.
W telewizji zamiast madrych, odpowiedzialnych polityków, dajacych choc odrobine
nadziei na przyszlosc, obserwujemy bande zadowolonych z siebie kretynów,
zdolnych jedynie zwalac wine za rozklad panstwa i ogólna degrengolade na
przeciwników politycznych. Mordy te same, przyzwyczajenia te same, tylko szyldy
rózniace sie kolorem. Niewazne, kto z kim: zielony z czerwonym czy rózowy z
czarnym. Wazne, ze interes sie kreci, ze sami swoi przy korycie, ze dopóki sie
da, to trzeba korzystac. A po nas chocby potop! Jaki interes narodowy? Na
szczytach wladzy juz dawno przestalo sie nawet o tym mówic. A sprawiedliwosc,
prawo? To dobre dla biednych i glupich, dla roboli, którzy waszmosc PANÓW
wyniesli na salony.
P.S.
Niech w Polsce prawo zawsze prawo znaczy, a sprawiedliwosc sprawiedliwosc!
Niech znaczy, byleby nie obowiazywalo - czyz nie tak Panie Jaskiernia,
profesorze?
przedruk z "Angory"
-Kr. W porownaniu z plugastwem zlodziei zarowno "z lewa" jak i "z prawa" taki
Lepper to wzor uczciwosci i praworzadnosci.