wartburg4
19.01.05, 08:58
Im krótszy Rybiński, tym lepszy.
Kukułeczka kuka
Trybuna" omówiła wczoraj list otwarty państwa Marii Szyszkowskiej, Barbary
Stanosz, Izabeli Jarugi-Nowackiej, Jolanty Banach i Szymona Niemca,
wzywający, nie wiadomo tylko kogo, do bojkotu programu dyskusyjnego Jana
Pospieszalskiego "Warto rozmawiać" emitowanego w II programie TVP. List ma
tytuł "Warto rozmawiać, ale nie z Pospieszalskim". Bardzo być może, ale nie
widać też żadnych powodów, aby warto było rozmawiać z Szyszkowską, Jarugą czy
Niemcem.
Obejrzałem, zupełnie niepotrzebnie, wiele rozmaitych programów, w których
występowali sygnatariusze tego listu i nie mogłem się oprzeć wrażeniu, że
rozmowa z nimi jest jak dialog z kukułką ze szwarcwaldzkiego zegara. O
czymkolwiek by się nie mówiło, kukułka wyskakuje z pudełka i woła - kuku! Ci
państwo są tak na ogół monotonni i niezdolni do wyjścia poza swój program
kukania, że wysłuchawszy ich raz, można resztę puszczać mimo uszu. Żeby choć
raz któreś zabeczało albo zakrakało. To nie. Wciąż tylko "kuku" i "kuku". To
lepiej sobie kupić zegar.
Przy okazji dowiedziałem się z tekstu "Trybuny", że pani Jaruga-Nowacka już
kilka miesięcy temu skierowała list do KRRiTV w sprawie złego prowadzenia się
Pospieszalskiego, ale ku jej żalowi nie było żadnej reakcji. Ponieważ ciągle
się teraz mówi o teczkach i Służbie Bezpieczeństwa, to wypada żałować, że
została zlikwidowana. Gdyby list na Pospieszalskiego Jaruga-Nowacka napisała
do SB, reakcja by z pewnością była. Niewykluczone, że po odpowiedniej obróbce
Pospieszalski też zacząłby kukać. •
MACIEJ RYBIŃSKI