Dodaj do ulubionych

Prokuratura zajmie się listą Wildsteina

04.02.05, 08:35
Niby po co?
Obserwuj wątek
    • gini Re: Prokuratura zajmie się listą Wildsteina 04.02.05, 08:38
      No tak IPN nikogo nie oskarza, ale Olejnik oskarza.A noz sie uda?
      • 9111951u Re: Prokuratura zajmie się listą Wildsteina 04.02.05, 08:41
        Gini,
        ja tam jestem aby gonic autorów listy czyli IPN,
        pan Bronek jeżeli się czegoś dopuścił to najwyżej plagiatu ale i to wątpliwe
        • 80662270a z polskiej gospodarki złodzieje wynoszą miliardy 04.02.05, 09:03
          a ta cholerna prokuratura jak zwykle będzie marnować czas na gówna
          • davidmorst CZY TYM CO WYNIÓSŁ Michnik za zgodą Kozłowskiego.. 04.02.05, 10:19
            Czy tym co wyniósł Michnik ze swoją świtą penetrując archiwa za zgodą
            byłego min.Kozłowskiego, Prokuratura też się zajmie?
            Prawo ma być równe dla wszystkich.
            Może dowiemy się po latach co zginęło w archiwach podczas sławetnej
            wizyty Michnika.
            • vice_versa Leos, Ty mi Sledztwo, Ja Ci Pieniadze... 04.02.05, 11:00
              To juz wiemy na co wczoraj zgodzil sie Kieres na spotkaniu z Belka i za co
              dostanie troche pieniedzy na IPN. Fantastyczna wiadomosc.
              Komisja Michnika z Ajnenkielem i Holzerem sie juz dawno przedawnili, a
              nawet "roboczej" podstawy prawnej wtedy nie bylo. Fajnie dziala ta prokuratura.
            • janbacz Pikieta w obronie Wildsteina 04.02.05, 13:24

              mazowsze.k-raj.com.pl/110747696917309.shtml
              Pikieta popierająca redaktora Bronisława Wildsteina - zwolnionego przez naczelnego redaktora dziennika "Rzeczpospolita" Grzegorza Gaudena - piątek, godz. 16.00, pl. Starynkiewicza, Warszawa Wysłane piątek, 4, lutego 2005 przez Krzysztof Pawlak

              Przed siedzibą "Rzeczpospolitej" w Warszawie odbędzie się pikieta w obronie Bronisława Wildsteina. Udział w proteście zapowiadają ludzie świata nauki i mediów: między innymi Maciej Rybiński, Jadwiga Staniszkis, Krzysztof Krauze, Wojciech Waglewski, Paweł Kukiz i Jan Pietrzak.

              Organizatorzy pikiety twierdzą, że zwolnienie Wildsteina z "Rzeczpospolitej" jest zagrożeniem dla wolności słowa. Według nich powodem decyzji redaktora naczelnego gazety jest zaangażowanie publicysty na rzecz ujawniania prawdy o życiu publicznym w Polsce. (...)


              Za: WP z dn. 03.02.2005 r.


              Redaktor naczelny ASME został zaproszony przez Macieja Rybińskiego.

              W najbliższej przyszlości w ramach ASME opublikowana zostanie wiedza uczestników opozycji w PRL nt. Adama Michnika.
            • holyboy_666 Re: a wyniósł? 04.02.05, 13:40
              widziałeś?
          • m635 Kiedy prok. zajmie się komisją Michnika z '90r.? 04.02.05, 10:24
            Czymżesz jest rozdanie dziennikarzom jawnej listy katalogowej wobec wpuszczenia
            do tajnych archiwów w 1990 roku tzw. komisji Michnika?
            Czy tamta dzika lustracja nie oburza GazWyb?
            • vice_versa Nigdy. Przedawnilo sie i brak podstawy prawnej n/t 04.02.05, 11:01

        • fandango10 Re: Prokuratura zajmie się listą Wildsteina 04.02.05, 09:27
          9111951u napisała:

          > Gini,
          > ja tam jestem aby gonic autorów listy czyli IPN

          A to niby za co? Za to, ze utworzyli pomoc ewidencyjna? Kazde archiwum to robi i
          jest to sprawa rutynowa i bezdyskusyjna. Dyskusyjne moze byc, dlaczego ta
          ewidencja nie miala klauzuli poufnosci (tajemnica sluzbowa), z kazdorazowym
          zezwoleniem szefa lokalnego archiwum IPN na jej korzystanie dla osob spoza IPN.
          Ale Kieres twierdzi, ze ustawa o IPN nie pozwalala im na zadne tajne czy poufne
          ewidencje.
          Wiem o czym pisze, bo archiwista jestem od 40 lat
          • 9111951u Re: Prokuratura zajmie się listą Wildsteina 04.02.05, 10:50
            Otóz drogi archiwisto, kolego po fachu !, polscy podatnicy płacą swe podatki na
            IPN przede wszystkim po to by ustalił pokrzywdzonych i krzywdzicieli z
            państwowego aparatu bezpieczeństwa i ścigał przez prokuratorów tych
            przestępców !
            Czyż nie drogi kolego ?
            A oni nam za te cięzkie pieniadze przez 5 lat przygotowali "groch z kapuchą" !
            czyż nie ?
            • fandango10 Re: Prokuratura zajmie się listą Wildsteina 04.02.05, 11:11
              Jesli naprawde jestes kolega po fachu, to wiesz, ile potrzeba czasu na takie
              opracowanie. A stan osobowy i budzet IPN nie jest znowu tak imponujacy, choc
              zarabiaja troche lepiej niz my, podlegajacy NDAP. Nie zazdroszcze wcale
              archiwistom z IPN. Przed kilku laty proponowano mi objecie stanowiska kierownika
              miejscowego archiwum IPN. Odmowilem, choc wynagrodzenie bylo wyzsze niz to,
              ktore mam. Ten trud i odpowiedzialnosc przerazaly mnie, czlowieka zblizajacego
              sie wowczas do 60-tki
              • 9111951u Re: Prokuratura zajmie się listą Wildsteina 04.02.05, 11:14
                Panie kolego po fachu ten indeksik dawno sporządził czerwony aparat
                bezpieczeństwa , a IPN po prostu dodał do niego swoje sygnatury !
                zatem przestań , co moim zdaniem przez 5 lat jest osiągnięciem kompromitującym !
                pozdrawiam
                • fandango10 Re: Prokuratura zajmie się listą Wildsteina 04.02.05, 11:34
                  9111951u napisała:

                  > Panie kolego po fachu ten indeksik dawno sporządził czerwony aparat
                  > bezpieczeństwa , a IPN po prostu dodał do niego swoje sygnatury !
                  > zatem przestań , co moim zdaniem przez 5 lat jest osiągnięciem kompromitującym
                  > !
                  > pozdrawiam
                  Nie wiem, widocznie nie znam tak dobrze stosunkow w IPN, jak Ty. Wiem jedno, po
                  kilku latach wrocil do naszego archiwum z archiwum IPN kolega, wyjatkowy pracus.
                  Powiedzial, ze woli mniejsza pensje w archiwum panstwowym, niz czsochlonne
                  zmudne kwerendy i poganianie przez pracownikow dzialu oswiatowego IPN, ktorzy
                  zbieraja miod przygotowany przez innych. Sam sie zetknalem z podobna praktyka:
                  przed laty z wielka starannoscia opracowalem inwentarz Wojskowej Prokuratury
                  Rejonowej. Teraz pracownik dzialu oswiatowego IPN (ktory moglby byc moim
                  synem)publicznie oglosil, ze odkryl te akta.
                  • 9111951u Re: Prokuratura zajmie się listą Wildsteina 04.02.05, 11:49
                    Otóz,
                    ten miód dziwnym trafem jednak przez 5 lat do komputera ogólnodostępnego nie
                    trafił, ale za to "groch z kapustą" owszem !
                    • fandango10 Re: Prokuratura zajmie się listą Wildsteina 04.02.05, 11:57
                      zy nie masz na imie Waldemar? To bysmy sie znali osobiscie
                      • 9111951u Re: Prokuratura zajmie się listą Wildsteina 04.02.05, 12:04
                        Przypadkiem nie mam !
                        • fandango10 Re: Prokuratura zajmie się listą Wildsteina 04.02.05, 12:16
                          W takim razie przepraszam. Podobne poglady wyrazal przed kilku laty moj znakomy
                          archiwista Waldek W.
      • kropekuk IPN nie jest od oskarzania, idiotko.Od tego ZAWSZE 04.02.05, 08:44
        jest PROKURATURA. Inna sprawa, ze GW moglaby sie choc zajaknac o zarzutach...
        • ayran Re: IPN nie jest od oskarzania, idiotko.Od tego Z 04.02.05, 08:53
          Cierpliwości. Poczekasz sobie godzinkę i sam sobie poczytasz:

          "Kazimierz Olejnik - gość Jolanty Pieńkowskiej
          Treść rozmowy z zastępcą prokuratora generalnego Kazimierzem Olejnikiem pojawi
          się na naszej stronie po godzinie 10.00. Zapraszamy."

        • slawekborewicz Re: IPN nie jest od oskarzania, idiotko.Od tego Z 04.02.05, 08:55
          tak a ciekawe jakby ktoś poszedł do IPN i spisał listę do zeszytu(ów) w kratkę
          teżpopełniłby przestępstwo?
          Wildstein upublicznił jawną i de facto publiczną listę i za to ma być oskarżony!
          Co za kraj! Niech sięprokuratorzy wezmą za złodzieji albo za SLD... jakby
          Bronisław Wildstein mół zrobić to co zrobił teraz jakieś 10 lat wcześniej to
          dziś tej pseudo lewicowej hołoty tych millerów i oleksych by nie było...
          • wan4 Re: IPN nie jest od oskarzania, idiotko.Od tego Z 04.02.05, 09:04
            slawekborewicz napisał:
            > ... jakby
            > Bronisław Wildstein mół zrobić to co zrobił teraz jakieś 10 lat wcześniej to
            > dziś tej pseudo lewicowej hołoty tych millerów i oleksych by nie było...

            naiwna wiara, ale spróbuj logicznie wyjaśnić, jakie związki przyczynowo-
            skutkowe doprowadziły cie do takiej konkluzji? Może mnie przekonasz...
          • ar.co Re: IPN nie jest od oskarzania, idiotko.Od tego Z 04.02.05, 09:22
            Jeśli przepiszesz do zeszytu w kratkę treść książki czy zawartość CD, to nie
            popełnisz przestępstwa; jeśli to samo skserujesz lub przegrasz - owszem. Tak
            wynika z prawa autorskiego, całkiem zresztą słusznie
            • gini Re: IPN nie jest od oskarzania, idiotko.Od tego Z 04.02.05, 09:25
              ar.co napisała:

              > Jeśli przepiszesz do zeszytu w kratkę treść książki czy zawartość CD, to nie
              > popełnisz przestępstwa; jeśli to samo skserujesz lub przegrasz - owszem. Tak
              > wynika z prawa autorskiego, całkiem zresztą słusznie

              Tyle, ze katalog IPN, nie jest objety prawem autorskim.
              • amrra Re: IPN nie jest od oskarzania, idiotko.Od tego Z 04.02.05, 13:44
                gini aco ma do tego prawo autorskie. NIC
            • czarnyczarny Re: IPN nie jest od oskarzania, idiotko.Od tego Z 04.02.05, 09:27
              ar.co napisała:

              > Jeśli przepiszesz do zeszytu w kratkę treść książki czy zawartość CD, to nie
              > popełnisz przestępstwa; jeśli to samo skserujesz lub przegrasz - owszem. Tak
              > wynika z prawa autorskiego, całkiem zresztą słusznie

              Pod warunkiem, ze zakupiles oryginal. Mozesz zrobic jego kopie do wlasnego
              uzytku. Dajac kopie osobie trzeciej lamiesz prawo.
            • tbernard Re: IPN nie jest od oskarzania, idiotko.Od tego Z 04.02.05, 09:43
              Z prawa to mogą różne ciekawe wnioski wynikać. Na przykład, jak czytamy prawym
              okiem, to nie dopuszczamy się przęstępstwa, a jak lewym, to jesteśmy bandziorami.
              Albo jak czytamy z szybkością większą niż jakaś określona w paragrafach.
          • halabardier Re: IPN nie jest od oskarzania, idiotko.Od tego Z 04.02.05, 09:27
            I szanownego Pana takze juz by nie bylo. Pozdro.
      • muplas Adresy do List IPN 04.02.05, 12:35
        kilka adresow:

        www.start24.pl/nowe.htm

    • konrad.ludwik02 Re: Listą Wildsteina, czy Wildsteinem? 04.02.05, 08:52
      Czyżby urząd prokuratorski z nagła zaczął sobie szukać roboty? Czy zamiast tego
      nie lepiej by było sprawniej doprowadzić do końca sprawy już prowadzone?
      Ale najbardziej mnie ciekawi kwalifikacja prawna: jaki zarzut w tej sprawie by
      postawiono i komu? Wildsteinowi? Kieresowi? Prowiderowi? Ciekawe, ciekawe!
      • ayran Re: Listą Wildsteina, czy Wildsteinem? 04.02.05, 08:55
        konrad.ludwik02 napisał:

        > Czyżby urząd prokuratorski z nagła zaczął sobie szukać roboty? Czy zamiast
        tego
        >
        > nie lepiej by było sprawniej doprowadzić do końca sprawy już prowadzone?
        > Ale najbardziej mnie ciekawi kwalifikacja prawna: jaki zarzut w tej sprawie
        by
        > postawiono i komu? Wildsteinowi? Kieresowi? Prowiderowi? Ciekawe, ciekawe!


        To jest polityczne zadanie prokuratury. Do wczoraj liczyła na to, że
        pokrzywdzony poczuje się IPN i sam wskaże, gdzie doszło do naruszenia prawa.
        Nie wyszło, a więc trzeba szukać gdzie indziej.
        • maaac Re: Listą Wildsteina, czy Wildsteinem? 04.02.05, 09:18
          aha
          brak wszczęcia postępowania to dowód na niewinność
          wszczęcie to dowód na dyspozycyjność prokuratury

          co więc może być dowodem na złamanie prawa przez Wildsteina?
          (...)
          grom z jasnego nieba?

          Facet łamiąc prawo i dobre obyczaje podłożył największą świnię lustracji po
          Maciarewiczu, a niektórzy dalej tego nie rozumieją. Po za tym kreuje się na
          bohatera "zdobywając" nie pilnowaną informacje, dostarczając ją tym, którzy
          podobno mieli swobodny dostęp do niej....
          • wan4 Re: Listą Wildsteina, czy Wildsteinem? 04.02.05, 09:34
            maaac napisał:
            > Maciarewiczu, a niektórzy dalej tego nie rozumieją. Po za tym kreuje się na
            > bohatera "zdobywając" nie pilnowaną informacje, dostarczając ją tym, którzy
            > podobno mieli swobodny dostęp do niej....

            dokładnie... istny kabaret, ale na tyle zakręcony, że część publiki nie wie czy
            śmiać się czy płakac;)
          • ayran Re: Listą Wildsteina, czy Wildsteinem? 04.02.05, 09:36
            maaac napisał:


            > wszczęcie to dowód na dyspozycyjność prokuratury

            Cierpliwości. Prokuratura jeszcze niczego nie wszczęła.

            > co więc może być dowodem na złamanie prawa przez Wildsteina?

            ... a już na pewno nie przeciw Wildsteinowi. Strasznie zapalczywy jesteś.



            • maaac Re: Listą Wildsteina, czy Wildsteinem? 04.02.05, 10:44
              Nie wszczęła czyli jest dyspozycyjna? Wszczęła czyli jest dyspozycyjna? ;)

              Wiesz mama takie głupie poglądy - uważam że złodziei i oszczerców nalezy karać.
              "Dobre chęci" będące materiałem budulcowym piekła mogą być tylko okolicznością
              łagodzącą wymiar kary.
              • ayran Re: Listą Wildsteina, czy Wildsteinem? 04.02.05, 10:58
                maaac napisał:

                > Nie wszczęła czyli jest dyspozycyjna? Wszczęła czyli jest dyspozycyjna? ;)

                Jeżeli powołujesz się w jednymwątku na dyskusje z innego, to rób to w sposób
                czytelny:

                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=20023156&v=2&s=0
                > Wiesz mama takie głupie poglądy - uważam że złodziei i oszczerców nalezy
                karać.

                Problem polega na tym, ze ty już wiesz, kto jest złodziejem i oszczercą, a
                prokuraturze, mimo najlepszych chęci, jeszcze nie udało się tego ustalić.

                > "Dobre chęci" będące materiałem budulcowym piekła mogą być tylko
                okolicznością
                > łagodzącą wymiar kary.

                A do kary, to jeszcze ho ho.
                • maaac Re: Listą Wildsteina, czy Wildsteinem? 04.02.05, 13:11
                  > Jeżeli powołujesz się w jednymwątku na dyskusje z innego, to rób to w sposób
                  > czytelny:
                  no skrytykowałeś mnie za brak linku - słusznie - ale dalej wniosków nie
                  wyciągasz ;)
                  > Problem polega na tym, ze ty już wiesz, kto jest złodziejem i oszczercą, a
                  > prokuraturze, mimo najlepszych chęci, jeszcze nie udało się tego ustalić.
                  >
                  Wiem prawdopodobnie ustalą że za wszystko jest odpowiedzialny Michnik.
                  Inna wersja to ustalą że lista w cudowny sposób objawiła się komuś.
                  Wiesz istnieje pewien dopuszczalny poziom naiwności. :(
                  EOT
                  • ayran Re: Listą Wildsteina, czy Wildsteinem? 04.02.05, 13:36
                    maaac napisał:

                    > no skrytykowałeś mnie za brak linku - słusznie - ale dalej wniosków nie
                    > wyciągasz ;)

                    Wniosek był tamże. Okazałeś się zwolennikiem Andrieja Wyszyńskiego. Dla
                    porządku dodam, że w wersji soft.

                    > Wiem prawdopodobnie ustalą że za wszystko jest odpowiedzialny Michnik.
                    > Inna wersja to ustalą że lista w cudowny sposób objawiła się komuś.
                    > Wiesz istnieje pewien dopuszczalny poziom naiwności. :(

                    W innym miejscu wkleiłem wypowiedź Olejnika - pokazuje ona, jakim wyzwaniem
                    intelektualnym dla prokuratury jest znalezienie winnego naruszenia prawa w tej
                    sprawie.

                    > EOT

                    Nie trzymam za słowo.
        • konrad.ludwik02 Re: Listą Wildsteina, czy Wildsteinem? 04.02.05, 09:36
          Nie do końca, "aryanie"! Wszak art. 304 par.2 kpk stanowi: "Instytucje
          państwowe i samorządowe, które w związku ze swą działalnością dowiedziały się o
          popełnieniu przestępstwa ściganego z urzędu, są obowiązane niezwłocznie
          zawiadomić o tym prokuratora lub Policje oraz przedsięwziąć niezbędne czynności
          do czasu przybycia organu powołanego do ścigania". Zaś jeżeli kompetentny
          funkcjonariusz instytucji takiej, czyli IPNu, nie zastosuje się do wymogów tego
          artykułu, wpada w konflikt z art. 231 par. 1 kk: "Funkcjonariusz publiczny,
          który przekraczając swoje uprawnienia lub nie dopełniając obowiązków, działa na
          szkode interesu publicznego lub prywatnego, - podlega karze pozbawienia
          wolności do lat 3"! Gotówem się założyć, że kto jak kto, ale prof. Kieres
          doskonale zna te przepisy i że przenigdy by je nie naruszył!
          • ayran Re: Listą Wildsteina, czy Wildsteinem? 04.02.05, 09:43
            konrad.ludwik02 napisał:

            > Nie do końca, "aryanie"!

            Ale co nie do końca?


            > Gotówem się założyć, że kto jak kto, ale prof. Kieres
            > doskonale zna te przepisy i że przenigdy by je nie naruszył!

            Nierozumiem za czym bądź przeciw czemy argumentujesz? Skoro Kieres do
            prokuratury się nie zgłosił to znaczy że doszło do naruszenia prawa przez
            Kieresa?
            • konrad.ludwik02 Re: Listą Wildsteina, czy Wildsteinem? 04.02.05, 10:01
              "aryanie" - czy przecztałeś cytowane przepisy? Jak z nich wynika, jest rzeczą
              oczywistą, że skoro odpowiedzialny funkcjonariusz naruszył przepis o tzw.
              przestępstwie urzędniczym, ponosi odpowiedzialność karną! Bo niby po co jest kk
              i kpk, znasz jakiś inne ich przeznaczenie?
              • ayran Re: Listą Wildsteina, czy Wildsteinem? 04.02.05, 10:05
                konrad.ludwik02 napisał:

                > "aryanie" - czy przecztałeś cytowane przepisy? Jak z nich wynika, jest rzeczą
                > oczywistą, że skoro odpowiedzialny funkcjonariusz naruszył przepis o tzw.
                > przestępstwie urzędniczym, ponosi odpowiedzialność karną! Bo niby po co jest
                kk
                >
                > i kpk, znasz jakiś inne ich przeznaczenie?

                Mój nick nie jest wprawdzie objęty ochroną ustawową, ale byłbym zobowiązany,
                gdybyś używał go w niezniekształconej formie.
                W dalszym ciągu nie wiem za czym argumentujesz, mam jedynie niejasne wrażenie,
                że jesteś o co najmniej krok za daleko. nie wydaje mi się, by wykazano juz, że
                doszło do przestępstwa w ogóle a do przestępstwa urzędniczego w szczególności.
                • maaac Re: Listą Wildsteina, czy Wildsteinem? 04.02.05, 10:46
                  Brawo logika na 5!!!
                • konrad.ludwik02 Re: Listą Wildsteina, czy Wildsteinem? 04.02.05, 10:56
                  "aryan" (nieśmiało dodam, że wolałbym formę "aryan"ie!) - przecież o to tylko
                  mi chodzi: o wykazanie, że zdaniem moim zarówno "w sprawie" jak i "przeciwko"
                  brak podstaw prawnych, a miałbym się mylić - to P.T Adwersarzy proszę o podanie
                  stosownego art. kk lub kpk! To stworzyłoby pole do rzeczowej dyskusji.
                  • ayran Re: Listą Wildsteina, czy Wildsteinem? 04.02.05, 11:00
                    konrad.ludwik02 napisał:

                    > "aryan" (nieśmiało dodam, że wolałbym formę "aryan"ie!)

                    Zdecydowanie wolisz. Nie chce ci wyjść tak jak trzeba.
                    • konrad.ludwik02 Re: Listą Wildsteina, czy Wildsteinem? 04.02.05, 11:40
                      Mea culpa - "ayran"!!!
              • zeter1 Re: Listą Wildsteina, czy Wildsteinem? 04.02.05, 11:36
                1. "Dowiedziały się o popełnieniu przestępstwa..." - jakiego przestępstwa?
                Listy są jawne.
                2. "Działa na szkodę interesu prywatnego.." - gdzie tu szkoda? Spis nazwisk.
                Jeżeli ktoś poczuwa się do zwiazków z osobą na liście, to jego sprawa /gdy
                Nowaków jest kilkudziesieciu.../. W artykułach historyków lub publicystów jest
                pełno nazwisk ubeków, którzy mordowali i prześladowali np. w czasach
                stalinowskich bądź są PODEJRZEWANI, bo tak zeznają w relacjach świadkowie.
                Jakoś nikt o takim samym nazwisku się nie przyznaje... Zakazać tych publikacji?
                3. Sprawa jest polityczna, bo o ile same listy nie sa dowodem, to są pomocą do
                ZNALEZIENIA agentów. I to jest powód do strachu wszystkich agentów.
                Potwierdzają to argumenty "proesbeków" na forum - chodzi o nową sytuację. Dotąd
                istniało IPN, ale tempo jego działania było b.małe, była też nadzieja, że i to
                tempo się jakoś zwolni /działania antylustratorów od SLd po GW PRZED
                UJAWNIENIEM, w listopadzie i grudniu!/. Po ujawnieniu zagrożenie stało się
                poważne.
      • fandango10 Re: Listą Wildsteina, czy Wildsteinem? 04.02.05, 09:34
        konrad.ludwik02 napisał:

        > Czyżby urząd prokuratorski z nagła zaczął sobie szukać roboty? Czy zamiast tego
        >
        > nie lepiej by było sprawniej doprowadzić do końca sprawy już prowadzone?
        > Ale najbardziej mnie ciekawi kwalifikacja prawna: jaki zarzut w tej sprawie by
        > postawiono i komu? Wildsteinowi? Kieresowi? Prowiderowi? Ciekawe, ciekawe!

        Jesli choc troche czytasz lub sluchasz mediow, powinienes wiedziec, ze w
        sprawach o tzw. poszlakowym charakterze prokuratura najpierw rozpoczyna
        dochodzenie "w sprawie" i kazdy przesluchiwany ma w niej status swiadka. Dopiero
        po ustaleniu ewnetualnych winnych prokuratura wszczyna (lub nie) dochodzenie
        "przeciwko"
        • konrad.ludwik02 Re: Listą Wildsteina, czy Wildsteinem? 04.02.05, 09:50
          Trochę jednak czytam i nawet słucham, stąd przecież wiem o "liście Wildsteina",
          ergo nie chodzi o tu osobę tak całkiem anonimową; skądinąd zaś wiemy i
          prokuratura pewnie też, że Pan Bronisław uzyskał do listy dostęp w czytelni
          jawnej IPNu, że wszystko co tam dostępne nie jest niejawne czy tajne, że nie
          wykradł tej listy - bo ona nie była materialna, że - jak się domyślam - w
          czytelni tej nie był wywieszony zakaz robienia notatek czy zapisu na nośnikach
          elektronicznych, co najwyżej mógł być nakaz wyłączenia telefonów komórkowych!
          Stąd moje wątpliwości co do kwalifikacji prawnej ewent. zarzutów!
          A Ty "fandango 10" - jaki zarzut postawiłbyś - nawet gdyby miał być tylko "w
          sprawie"?
          • kosia13 Re: Listą Wildsteina, czy Wildsteinem? 04.02.05, 09:57
            > Trochę jednak czytam i nawet słucham, stąd przecież wiem o "liście
            Wildsteina",
            >
            > ergo nie chodzi o tu osobę tak całkiem anonimową; skądinąd zaś wiemy i
            > prokuratura pewnie też, że Pan Bronisław uzyskał do listy dostęp w czytelni
            > jawnej IPNu, że wszystko co tam dostępne nie jest niejawne czy tajne, że nie
            > wykradł tej listy - bo ona nie była materialna, że - jak się domyślam - w
            > czytelni tej nie był wywieszony zakaz robienia notatek czy zapisu na
            nośnikach
            > elektronicznych, co najwyżej mógł być nakaz wyłączenia telefonów komórkowych!
            > Stąd moje wątpliwości co do kwalifikacji prawnej ewent. zarzutów!
            > A Ty "fandango 10" - jaki zarzut postawiłbyś - nawet gdyby miał być tylko "w
            > sprawie"?

            Robienie notatek z listy zawierajacej dane osobowe a przetwarzanie i
            upublicznianie to dwie rozne sprawy.
            • konrad.ludwik02 Re: Listą Wildsteina, czy Wildsteinem? 04.02.05, 10:13
              Grzecznie pytam: to jaki zarzut kodeksowy należy postawić? Jeżeli informacje
              niezastrzeżone i - wobec swej liczności - wręcz anonimowe, nie mogą być
              publikowane, to z jakiego artykułu kk to wynika?
              • fandango10 Re: Listą Wildsteina, czy Wildsteinem? 04.02.05, 10:17
                W postepowaniu "w sprawie", z natury wstepnym, prokuratura moze wysunac np.
                problem naruszenia ustawy o ochronie danych osobowych. Potem albo te podstawe
                prawna potwierdzi, albo uchyli i umorzy postepowanie, albo zmieni
                • konrad.ludwik02 Re: Listą Wildsteina, czy Wildsteinem? 04.02.05, 10:27
                  Ale w takim przypadku znowu Prokuratura "wyszłaby przed orkiestrę", bo wniosek
                  w myśl cytowanego art. 304 par. 2 kpk winien złożyć Rzecznik Ochrony Danych
                  Osobowych, który stoi na straży przestrzegania tych praw!
                  • fandango10 Re: Listą Wildsteina, czy Wildsteinem? 04.02.05, 10:29
                    konrad.ludwik02 napisał:

                    > Ale w takim przypadku znowu Prokuratura "wyszłaby przed orkiestrę", bo wniosek
                    > w myśl cytowanego art. 304 par. 2 kpk winien złożyć Rzecznik Ochrony Danych
                    > Osobowych, który stoi na straży przestrzegania tych praw!
                    No wiec moze zlozy, poczekajmy. Olejnik mowil wlasnie o zlamaniu tej ustawy
                    • konrad.ludwik02 Re: Listą Wildsteina, czy Wildsteinem? 04.02.05, 10:44
                      Się zgadzam co do zasady, choć nie bardzo wiem - ochrona czyich danych
                      osobowych została naruszona, skoro w poszczególnych pozycjach listy nie
                      występują cechy identyfikacyjne: data urodzenia, adres, zawód, PESEL, Nr dowodu
                      osobistego itd. lub choćby miejscowość, w której wygenerowana została dana
                      teczka? Co wynika z faktu, że jest na niej np. kilkudziesięciu Janów Kowalskich?
                      • fandango10 Przestancie truc z tym Janem Kowalskim! 04.02.05, 10:57
                        konrad.ludwik02 napisał:

                        > Się zgadzam co do zasady, choć nie bardzo wiem - ochrona czyich danych
                        > osobowych została naruszona, skoro w poszczególnych pozycjach listy nie
                        > występują cechy identyfikacyjne: data urodzenia, adres, zawód, PESEL, Nr dowodu
                        >
                        > osobistego itd. lub choćby miejscowość, w której wygenerowana została dana
                        > teczka? Co wynika z faktu, że jest na niej np. kilkudziesięciu Janów Kowalskich
                        > ?

                        Widze, ze jeszcze raz musze powtorzyc to, co napisalem w 3 innych postach:
                        przestancie truc z tym Janem Nowakiem, czy Janem Kowalskim. Na liscie jest
                        mnostwo kobiet o podwojnych, niepowtarzalnych nazwiskach (Staniszkis nie jest
                        jedyna), mnostwo ludzi o niepowtarzalnym zestawieniu 2 imion, mnostwo ludzi o
                        rzadkich nazwiskach, wystepujacych "solo"(w tym niezyjacy juz znany uczony,
                        goracy patriota, czemu dal wyraz w czasie okupacji).
                        • ayran Re: Przestancie truc z tym Janem Kowalskim! 04.02.05, 11:06
                          fandango10 napisał:


                          > Widze, ze jeszcze raz musze powtorzyc to, co napisalem w 3 innych postach:
                          > przestancie truc z tym Janem Nowakiem, czy Janem Kowalskim. Na liscie jest
                          > mnostwo kobiet o podwojnych, niepowtarzalnych nazwiskach (Staniszkis nie jest
                          > jedyna), mnostwo ludzi o niepowtarzalnym zestawieniu 2 imion, mnostwo ludzi o
                          > rzadkich nazwiskach, wystepujacych "solo"(w tym niezyjacy juz znany uczony,
                          > goracy patriota, czemu dal wyraz w czasie okupacji).

                          No dobrze. Na liście jest wiele osób o niepowtarzalnym zestawieniu imion i
                          nazwisk. "Sprawca" informował wielokrotnie, że lista nie jest zestawieniem
                          agentów i nie należy jej tak traktować. Ale to on jest oszczercą a nie redakcja
                          gazety, która napisała "Ubecka lista krąży po Polsce".
                        • konrad.ludwik02 Re: Przestancie truc z tym Janem Kowalskim! 04.02.05, 11:21
                          Bez obrazy: tak mi się bezwiednie napisało! Istotnie, szukając konkretnych
                          pozycji, nie zwróciłem uwagi na np. zestawienia podwójnych nazwisk w połączeniu
                          z dwoma imionami! Tu już występują dobitne cechy identyfikacyjne, choć opowiem
                          o mojej przygodzie z zalogowaniem się: kiedy podałem, rzadki jak mi się zdawało
                          zestaw imion: konrad.ludwik - już taki był, podobnie jak konrad.ludwik01;
                          chwycił dopiero konrad.ludwik02! Jest nas w Polsce jednak kilkadziesiąt
                          milionów, stąd "powtórki" są nieuniknione. Czy wystąpi więc podstawa do
                          ścigania? Wydaje mi się, że bez wykładni Sądu Najwyższego lub nawet Trybunału
                          Konstytucyjnego w tej kwestii się nie obejdzie!
                      • kosia13 ROZPOCZĄĆ SLEDZTWO 04.02.05, 11:05
                        > Się zgadzam co do zasady, choć nie bardzo wiem - ochrona czyich danych
                        > osobowych została naruszona, skoro w poszczególnych pozycjach listy nie
                        > występują cechy identyfikacyjne: data urodzenia, adres, zawód, PESEL, Nr
                        dowodu
                        >
                        > osobistego itd. lub choćby miejscowość, w której wygenerowana została dana
                        > teczka? Co wynika z faktu, że jest na niej np. kilkudziesięciu Janów
                        Kowalskich
                        > ?

                        Moje nazwisko jest moja wlasnoscia. Moje nazwisko jest na liscie. Pod numerm
                        jest moja teczka. Jestem pokrzywdzona. I mam prawo zadac i domagac sie by:

                        1. nie mieszano mojego nazwiska z SB-ckimi przestepcami
                        2. by moje nazwisko bylo na liscie nad ktora ktos ma jakas kontrole.
                        3. by niklt nie mogl manipulowac lista, na ktorej jest moje nazwisko,
                        4. by nikt nie kradl listy na ktorej jest moje nazwisko.
                        5. by moje dobra osobowe, w tym moje nazwisko, byly chornione i
                        nieprzetwarzane.

                        I nic to nie ma wspolnego z tym, czy kots mnie zidentyfikuje czy nie.
                        A jesli bezmyslnie przyjac, ze ta lista i jej upublicznienie w sposob jaki to
                        sie stalo to zupelnie bez znaczenia, to po cholere Wildstein to zrobil? Dla
                        kariery i nic poza tym.

                        I ja zadam by prokuratura rozpoczela sledztwo czy przez publikacje w
                        interniecie nie popelniono tu przestepstwa.
                        • gini Re: ROZPOCZĄĆ SLEDZTWO 04.02.05, 11:13
                          kosia13 napisała:

                          > > Się zgadzam co do zasady, choć nie bardzo wiem - ochrona czyich danych
                          > > osobowych została naruszona, skoro w poszczególnych pozycjach listy nie
                          > > występują cechy identyfikacyjne: data urodzenia, adres, zawód, PESEL, Nr
                          > dowodu
                          > >
                          > > osobistego itd. lub choćby miejscowość, w której wygenerowana została dan
                          > a
                          > > teczka? Co wynika z faktu, że jest na niej np. kilkudziesięciu Janów
                          > Kowalskich
                          > > ?
                          >
                          > Moje nazwisko jest moja wlasnoscia.

                          To zaskarz wszystkich , ktorzy nosza te samo nazwisko w koncu to Twoja wlasnosc.
                          Jezeli nazywasz sie Kowalska, i zaskarzysz reszte Kowalskich to pewnie wygrasz
                          duzo pieniedzy od nich, i wreszcie przestana sie poslugiwac Twoja wlasnoscia
                          czyli nazwiskiem.Propnuje, rowniez za wlasnosc uznac imie , i skarzyc innych,
                          ktorzy sie nim bezprawnie posluguja.


                          Moje nazwisko jest na liscie. Pod numerm
                          > jest moja teczka. Jestem pokrzywdzona. I mam prawo zadac i domagac sie by:

                          A skad pewnosc, ze to Twoje nazwisko, jak do tego doszlas?Jak sie
                          zorientowalas, ze chodzi o Ciebie a nie o mnie na przyklad.

                          >
                          > 1. nie mieszano mojego nazwiska z SB-ckimi przestepcami
                          > 2. by moje nazwisko bylo na liscie nad ktora ktos ma jakas kontrole.
                          > 3. by niklt nie mogl manipulowac lista, na ktorej jest moje nazwisko,
                          > 4. by nikt nie kradl listy na ktorej jest moje nazwisko.
                          > 5. by moje dobra osobowe, w tym moje nazwisko, byly chornione i
                          > nieprzetwarzane.

                          Aha nazwisko, to dobro osobowe kazdego czlowieka, no fajnie, imie tez?
                          >
                          > I nic to nie ma wspolnego z tym, czy kots mnie zidentyfikuje czy nie.

                          Rozwin to jakos, to w koncu chodzi o Ciebie czy nie?Bo juz sie zgubilam.


                          > A jesli bezmyslnie przyjac, ze ta lista i jej upublicznienie w sposob jaki to
                          > sie stalo to zupelnie bez znaczenia, to po cholere Wildstein to zrobil? Dla
                          > kariery i nic poza tym.

                          Liste upublicznil IPN , podajac ja w jawnej czytelni, pewnie dla kariery.

                          >
                          > I ja zadam by prokuratura rozpoczela sledztwo czy przez publikacje w
                          > interniecie nie popelniono tu przestepstwa.

                          A kto to opublikowal w internecie?Zaskarz admina tego forum za to, ze podaje
                          linki do tej listy.
                          • gini Re:Uwaga bede skarzyc 04.02.05, 11:17
                            Nazywam sie Anna Kowalska, na tym forum dowiedzialam sie, ze nazwisko to moje
                            dobro osobiste, wiec ostrzegam, ze bede skarzyc kazda Anne Kowalska za
                            poslugiwnie sie MOIM wlasnym dobrem osobistym.
                            Nazwisko Kowalska nalezy do mnie i juz.
                            Pojde dalej, zaskarze kazda Anne, za poslugiwaniem sie tym imieniem, bo to tez
                            moje dobro osobiste, uzyskalam je od moich rodzicow i kropka.
                            A wiec wszystkie Anny Kowalskie i w ogole wszystkie Anny, odczepic sie od moivh
                            dobr osobistych, jakimi sa mloje imie i nazwisko.
                            • fandango10 Re:Uwaga bede skarzyc 04.02.05, 11:51
                              gini napisała:

                              > Nazywam sie Anna Kowalska, na tym forum dowiedzialam sie, ze nazwisko to moje
                              > dobro osobiste, wiec ostrzegam, ze bede skarzyc kazda Anne Kowalska za
                              > poslugiwnie sie MOIM wlasnym dobrem osobistym.
                              > Nazwisko Kowalska nalezy do mnie i juz.
                              > Pojde dalej, zaskarze kazda Anne, za poslugiwaniem sie tym imieniem, bo to tez
                              > moje dobro osobiste, uzyskalam je od moich rodzicow i kropka.
                              > A wiec wszystkie Anny Kowalskie i w ogole wszystkie Anny, odczepic sie od moivh
                              >
                              > dobr osobistych, jakimi sa mloje imie i nazwisko.

                              A ja nazywam sie WIDZ - BORODIJ MARIA - ZOFIA IPN BU 00745/1427. Nazwisko
                              Widz-Borodij naleza do mnie i juz. Pojde dalej, zaskarze kazda Marie-Zofie, za
                              poslugiwaniem sie tymi imionami, bo to tez moje dobro osobiste, uzyskalam je od
                              moich rodzicow i kropka. A wiec wszystkie Marie-Zofie Widz-Borodijowe i w ogole
                              wszystkie Marie-Zofie, odczepic sie od moich dobr osobistych, jakimi sa moje
                              imiona i nazwisko oraz zestawienie tych imion i nazwisk.

                              Dla wyjasnienia: imiona sa autentyczne, nazwiska i numer oparte na
                              autentycznych, ale ze zrozumialych wzgledow przerobione.
                        • konrad.ludwik02 Re: ROZPOCZĄĆ SLEDZTWO 04.02.05, 11:52
                          To Twoje dobre prawo, zważ jednak, że każdy kto dostąpił zaszczytu zasiądnięcia
                          w czytelni pism jawnych (czy tak jakoś) IPNu, też by Twoje szacowne nazwisko
                          tam mógł znaleźć, a więc błąd popełnił nie ten, co listę upublicznił w
                          internecie, tylko kto upublicznił W TEJ POSTACI w czytelni!!! Prof. Kieres
                          wyjaśnia, że listy są w istocie anonimowe, gdyż brak w nich cech
                          identyfikacyjnych; ja uważam, że to właśnie stanowi ich słabość, bo bez
                          PUBLICZNYCH przeprosin IPNu co do Twojej pozycji na liście, obejść się nie
                          może! A przecież spraw takich będą tysiące. Tak więc raczej winę jakiejś takiej
                          niefrasobliwości czy braku wyobraźni ze strony IPNu tu widzę!
                    • ayran Re: Listą Wildsteina, czy Wildsteinem? 04.02.05, 10:45
                      fandango10 napisał:


                      > No wiec moze zlozy, poczekajmy. Olejnik mowil wlasnie o zlamaniu tej ustawy


                      To co olejnik mówil, to takie raczej beblanie:

                      "Pienkowska: Przestępstwo jakiego rodzaju ?

                      Olenik: Nie wiemy jeszcze do końca albowiem tutaj dotychczas prokuratura nie
                      otrzymała konkretnej informacji jaki był tryb uwarunkowania tworzenia tej
                      listy, w jakich okolicznościach ta lista wyciekła, ale co najmniej możemy mówic
                      o naruszeniu ustawy o ochronie danych osobowych. Co najmniej możemy mówic - być
                      może - o uwarunkowaniu przestępstwa urzędniczego albowiem szalenie różne wersje
                      dzisiaj krążą po świecie odnośnie trybu wycieku tych list. "
            • zeter1 Re: Listą Wildsteina, czy Wildsteinem? 04.02.05, 11:26
              Lista była dostepna W CELU PRZETWARZANIA - niby co mieli robic z nia
              dziennikarze? Poczytać sobie?
    • jurcio jurcio 04.02.05, 08:55
      Olejnik, to niestety nieodpowiedni i z gruntu niemoralny człowiek. Kiedyś
      prosiłem Go osobiście o interwencję, bo zostałem okradziony przy pomocy
      funkcjonariuszy policji, a prokuratura od dwóch lat sprawę umarza. To co w
      Kodeksie karnym jest przestępstwem, dla Pana Olejnika NIE JEST!!! Kiedy już
      wygram sprawę, złożę doniesienie o popełnieniu przez Niego przestępstwa,
      polegającego na świadomym nieściganiu sprawcy, niech się Łotr poczuje jak
      dzisiaj Wildstein.
      • konrad.ludwik02 Re: jurcio 04.02.05, 16:18
        A wiesz - w tym byłby sens i logika! Wobec powyższego życzę wygranej w sądzie,
        choć "nieśmiało" przestrzegam: niewielu się to udało i chyba nie w naszej
        Ojczyźnie!
    • kataryna.kataryna Re: Prokuratura zajmie się listą Wildsteina 04.02.05, 09:06
      Szukajcie paragrafu na Wildsteina, szukajcie. Jak się nie da ustawą o ochronie
      danych osobowych to może chociaż ma nielegalne oprogramowanie na komputerze.
      • gini Re: Prokuratura zajmie się listą Wildsteina 04.02.05, 09:09
        Co za bagno, syspozycyjni dziennikarze, dyspozycyjna prokuratura, na uslugach
        czerwonej mafii .
        • kropekuk A gini w swej niebotycznej glupocie juz wszystko 04.02.05, 09:11
          wie... Wszczecie dochodzenia nie oznacza jeszcze mozliwosci postawienia
          jakichkolwoek zarzutow...
          • b.krakus Re: A gini w swej niebotycznej glupocie juz wszys 04.02.05, 09:30
            Ginim mi nie zaimponujesz.


            -----------------------------
            • gini Re: A gini w swej niebotycznej glupocie juz wszys 04.02.05, 09:36
              b.krakus napisał:

              > Ginim mi nie zaimponujesz.
              >
              >
              > -----------------------------
              • b.krakus Re: A gini w swej niebotycznej glupocie juz wszys 04.02.05, 10:06
                Ale o czym się tu rozpisywać na ten Twój „temat”? Z państwowej instytucji
                wyciekły ważne materiały. No to trzeba to obadać, bo jak się nie obada, to
                będzie niebezpieczny precedens.
        • halabardier Re: Prokuratura zajmie się listą Wildsteina 04.02.05, 09:32
          Alez mylisz sie mila.Na uslugach czarenej mafii a nie czerwonej.
      • czarnyczarny Re: Prokuratura zajmie się listą Wildsteina 04.02.05, 09:31
        kataryna.kataryna napisała:

        > Szukajcie paragrafu na Wildsteina, szukajcie. Jak się nie da ustawą o
        ochronie
        > danych osobowych.

        Tego nie trzeba udowadniac. Przeciez to jasne.
        • kataryna.kataryna Re: Prokuratura zajmie się listą Wildsteina 04.02.05, 09:37
          czarnyczarny napisał:

          > kataryna.kataryna napisała:
          >
          > > Szukajcie paragrafu na Wildsteina, szukajcie. Jak się nie da ustawą o
          > ochronie
          > > danych osobowych.
          >
          > Tego nie trzeba udowadniac. Przeciez to jasne.



          Zobaczymy. Jan Kowalski to jeszcze nie dane osobowe.
          • ayran Re: Prokuratura zajmie się listą Wildsteina 04.02.05, 09:53
            kataryna.kataryna napisała:


            > Zobaczymy. Jan Kowalski to jeszcze nie dane osobowe.

            Czy ktoś słyszał o jakiejś wypowiedzi pani Kuleszy w sprawie "listy"?
          • fandango10 Re: Prokuratura zajmie się listą Wildsteina 04.02.05, 10:00
            Przestanmy sobie mydlic oczy tym Janem Kowalskim. Po prawdzie Janow Kowalskich
            jest na liscie mniej, niz moznaby sadzic. Ale co ma poczac Kawula Kedzierska
            Pabjanczyk Teresa Antonina? A osoba o podobnym brzmieniu wielu nazwisk i takich
            samych imionach figuruje na liscie. I takich przypadkow jest mnostwo, nie mowiac
            o rzadkich nazwiskach. Przegladajac liste znlazlem wskazanie na 2 teczki z
            bardzo rzadkim nazwiskiem i nieczestym dawniej imieniem niezyjacego juz, jednego
            z najwybitniejszych polskich uczonych, ktory dal wyraz bezprzykladnego
            patriotyzmu w czasach pogardy. Jestem gleboko przekonany, ze w aktach figuruje
            jako ofiara systemu. Ale teraz wydany jest na zer prymitywnych lowcow sensacji!
            • kosia13 RACJA 04.02.05, 10:10
              > Przestanmy sobie mydlic oczy tym Janem Kowalskim. Po prawdzie Janow Kowalskich
              > jest na liscie mniej, niz moznaby sadzic. Ale co ma poczac Kawula Kedzierska
              > Pabjanczyk Teresa Antonina? A osoba o podobnym brzmieniu wielu nazwisk i
              takich
              > samych imionach figuruje na liscie. I takich przypadkow jest mnostwo, nie
              mowia
              > c
              > o rzadkich nazwiskach. Przegladajac liste znlazlem wskazanie na 2 teczki z
              > bardzo rzadkim nazwiskiem i nieczestym dawniej imieniem niezyjacego juz,
              jedneg
              > o
              > z najwybitniejszych polskich uczonych, ktory dal wyraz bezprzykladnego
              > patriotyzmu w czasach pogardy. Jestem gleboko przekonany, ze w aktach figuruje
              > jako ofiara systemu. Ale teraz wydany jest na zer prymitywnych lowcow
              sensacji!

              Na liscie jest moj niezyjacy ojciec, moja matka i ja.
              I to mnie nie zaskakuje, bo wiedzialam ze na 100% takie teczki w SB mielismy.
              Ale za oburzajace i bezprawne uwazam to, ze IPN pozwolil marnemu karierowiczowi
              na ich dzikie, niekontrolowane przetwarzanie i upublicznienie. To nie jest spis
              nazwisk i numery teczek. To sa nazwiska i sprrawy konkretnych osob. I powinny
              byc chronione.
          • pralinka.pralinka Re: Prokuratura zajmie się listą Wildsteina 04.02.05, 10:06
            Ale tam sa jeszcze zera. Czasem pojedyncze czyli millerowe a czasem podwojne - to chyba SLD-owe :)że nie wspomnę już o cyferkach i literkach dekonspirujacych półki w IPN :)
      • konrad.ludwik02 Re: Prokuratura zajmie się listą Wildsteina 04.02.05, 16:20
        Tak jest, albo sobie niestosownie gdzieś zaklął, czknął lub ...?
    • antonwitatyta to się nazywa czerwona kontrofensywa 04.02.05, 09:13
      • sawa.com Re: to się nazywa czerwona kontrofensywa 04.02.05, 09:23
        Uginamy sie pod ciężarem korupcji. Gnębią nas bandyci - napady, haracze..,
        rozboje w biały dzień. A nasza prokuratura (utrzymywana z naszych podatków)
        zajmie się ściganiem niezależnego dziennikarza. Panie i Panowie! PRL (styl z
        lat 80 tych) w pełnym rozkwicie. Komuna nie tylko wróciła ale nam rozkwita. No,
        proszę jaka żyzna okazała się gruba kreska.
        • fandango10 Nie czas zalowac roz, gdy plona lasy? 04.02.05, 10:21
          sawa.com napisała:

          > Uginamy sie pod ciężarem korupcji. Gnębią nas bandyci - napady, haracze..,
          > rozboje w biały dzień. A nasza prokuratura (utrzymywana z naszych podatków)
          > zajmie się ściganiem niezależnego dziennikarza. Panie i Panowie! PRL (styl z
          > lat 80 tych) w pełnym rozkwicie. Komuna nie tylko wróciła ale nam rozkwita. No,
          >
          > proszę jaka żyzna okazała się gruba kreska.
    • patman Popatrz dziecko, tak wygląda kapuś 04.02.05, 09:15
      To cytat z pewnego serialu, który świetnie portretuje czasy PRL-u. Czy Wildstein jest lepszy od tych, którzy współpracowali z SB? Przecież sam zadenuncjował teraz tysiące przypadkowych ludzi, mieszając ich z esbeckim błotem. Kapuś pozostanie kapusiem.

      A po wyczyszczeniu Polski z sb-eków i ich agentury, Żydów, liberałów, masonów i cyklistów, nasze państwo będzie krainą mlekiem i miodem płynącą.
      • gini Re: Popatrz dziecko, tak wygląda kapuś 04.02.05, 09:17
        Jak narazie chce sie wyczyscic Polske z jednego Zyda.Co do kapowania to
        zakapowal ich wszystkich IPN, i GW, reklamujac te liste jako liste agentow
        itd...
      • 9111951u Re: Popatrz dziecko, tak wygląda kapuś 04.02.05, 09:20
        Patman,
        ja nie wiem , czy ty nie łamiesz prawa przypisując autorstwo listy IPNu!!
        Bronkowi, ja bym tych "zasług" IPNowi nie odbierał chocby ze względu na prawa
        autorskie !
        Zatem kto autorem listy "grochu z kapuchą" ?
        • fandango10 Re: Popatrz dziecko, tak wygląda kapuś 04.02.05, 10:27
          9111951u napisała:

          > Patman,
          > ja nie wiem , czy ty nie łamiesz prawa przypisując autorstwo listy IPNu!!
          > Bronkowi, ja bym tych "zasług" IPNowi nie odbierał chocby ze względu na prawa
          > autorskie !
          > Zatem kto autorem listy "grochu z kapuchą" ?

          Przeznaczeniem elektronicznej (niedokonczonej przeciez) kartoteki zasobow
          osobowych w aktach IPN nie bylo wskazywanie na agentow i nieagentow, lecz
          ulatwienie historykom i dziennikarzom (oraz samym pracownikom IPN wydajacym
          zaswidczenia osobom pokrzywdzonym) szybkiego dotarcia do poszukiwanych nazwisk.
          Taka rutynowa pomoc ewidencyjna, wyniesiona i opublikowana, zmienila swoje
          przeznaczenie. Ale trudno za to winic IPN!
          • 9111951u Re: Popatrz dziecko, tak wygląda kapuś 04.02.05, 10:46
            Ale my tu o autorstwie , czyż nie drogi Patmanie ?
            Chyba autorstwa IPNowi nie odbierzesz ?
            czy nie uważasz, ze Wildstein spełnił marzenie IPNu o szybszym dostępie do
            teczek osobom pokrzywdzonym ?
            Powiadsz, ze lista zmieniła swoje przeznaczenie !, to pytam się, kto zmienił
            jej przeznaczenie ? Wildstein, wybiórcza, czy ty nazywając ją listą Wildsteina ?
            Na koniec zadam pytanie, czy jesteś pewien , ze rozumiesz coś z tego co
            czytasz ?
            • fandango10 Re: Popatrz dziecko, tak wygląda kapuś 04.02.05, 11:20
              9111951u napisała:

              > Ale my tu o autorstwie , czyż nie drogi Patmanie ?
              Nie jestem Patmanem
              > Chyba autorstwa IPNowi nie odbierzesz ?
              Oczywiscie
              > czy nie uważasz, ze Wildstein spełnił marzenie IPNu o szybszym dostępie do
              > teczek osobom pokrzywdzonym ?
              W jaki sposob? W archiwach IPN lista przeciez jest dostepna dla pracownikow w
              celach kwerendalnych, dla historykow i dziennikarzy w celach opracowan.
              > Powiadsz, ze lista zmieniła swoje przeznaczenie !, to pytam się, kto zmienił
              > jej przeznaczenie ? Wildstein, wybiórcza, czy ty nazywając ją listą Wildsteina
              > ?
              Pokaz mi, gdzie ja nazwalem lista Wildsteina??? A przeznaczenie listy zmienil
              ten, kto ja opublikowal w internecie. Wyborcza moglaby sobie nie wiem ile
              krzyczec o liscie ubeckiej, ale nazwiska nie bylyby powszechnie znane. A sa tam
              nazwiska osob latwych do rozszyfrowania, chocby z uwagi na rzadkosc ich nazwisk,
              czy podwojne imiona i nazwiska
              > Na koniec zadam pytanie, czy jesteś pewien , ze rozumiesz coś z tego co
              > czytasz ?
              Ty w kazdym razie zrozumiales chyba niewiele, skoro mi przypisujes uzycie w mym
              poscie okreslenia "lista Wildsteina". Umiesz czytac "kolego archiwisto"?
              • 9111951u Re: Popatrz dziecko, tak wygląda kapuś 04.02.05, 11:29
                Do meritum , a nie na boki kolego!
                te nazwiska to Wildstein umieścił na liście ? , nie kłam, lista nazwisk była i
                jest ogólnodostępna dla kazdego w czytelniach IPNu !!
                A jak jest róznica między czytelnią a internetem ?
                • fandango10 Re: Popatrz dziecko, tak wygląda kapuś 04.02.05, 11:40
                  Chocbys sie jak zarzekal, musisz przyznac, ze dostepnosc w internecie to nie to
                  samo, co dostepnosc w czytelni IPN.
                  • 9111951u Re: Popatrz dziecko, tak wygląda kapuś 04.02.05, 11:47
                    Żadnej róznicy i tu i tu muszę po prostu zasiąść do komputera , pan zdaje się
                    uważa , że komputer w IPNie to nie komputer !
                    • fandango10 Re: Popatrz dziecko, tak wygląda kapuś 04.02.05, 12:00
                      Wydaje mi sie, ze najlepiej ocenila sprawe Rada Etyki Mediow. A IPN-u bym jednak
                      bronil
                      • 9111951u Re: Popatrz dziecko, tak wygląda kapuś 04.02.05, 12:07
                        czyli zwalniasz z ustawowych obowiązków IPN, no prywatnie to mozesz , ja
                        natomiast nie wyrażam zgody aby np. tacy siepacze z esbecji jak ci, ktorzy
                        zmuszali TW, aby p.A Walentynowicz otruli spali spokojnie pod okiem "czujnego"
                        Kieresa od "grochu z kapuchą" !
                        uwazam , ze takie postępowanie jest przestępstwem przeciwko państwu i Narodowi
                        i Kieres winien za to wisieć !
                        • fandango10 Re: Popatrz dziecko, tak wygląda kapuś 04.02.05, 12:34
                          Moze nie tak predko z tym wieszaniem. Homo sovieticus?
                          • 9111951u Re: Popatrz dziecko, tak wygląda kapuś 04.02.05, 12:42
                            No drogi Panie pan uważasz, ze za szybko a ja uważam ,ze to i tak spóźnione !
                            Przytoczę przykłady :
                            1. Czy to nie niejaki Kieres przed zakończeniem oficjalnego dochodzenia jako
                            urzędnik instytucji mającej bronic dobrego imienia Polski i Polaków nie raczył
                            stwierdzić, ze to Polacy wymordowali Żydów w Jedwabnem ?
                            2. Czy to nie niejaki Kieres mimo, ze IPN wydał już tysiace dokumentów ludziom
                            pokrzywdzonym nie ustalił jeszcze żadnego nazwiska krzywdziciela ?
                            3. Czy to nie on przypadkiem nie dopilnował aby żaden z prokuratorów IPNu nie
                            oskarzył tych co to skrzywdzili tych , których sama jego instytucja uznała
                            oficjalnie za pokrzywdzonych ?
                            A waść coś bredzisz o homo soveticus !
                  • johndoe Re: Popatrz dziecko, tak wygląda kapuś 04.02.05, 13:57
                    fandango10 napisał:

                    > Chocbys sie jak zarzekal, musisz przyznac, ze dostepnosc w internecie to nie to
                    > samo, co dostepnosc w czytelni IPN.

                    co to, to tak. lista w ipn byla dostepna dla wybrancow. mozesz mi napisac w czym lepszy od Ciebie czy mnie jest dziennikarz /chocby wildstein/, ze on do listy dostep mial, a Ty nie? i kto decydowal, ze ktos inny jest badaczem godnym ogladania tejze listy? i jakie warunki trzeba spelnic, aby takim badaczem zostac? tytul mgr historii? a moze docent? a moze wystarczy licencjat?
                    pzdr
                    • colombina Re: Popatrz dziecko, tak wygląda kapuś 04.02.05, 15:26
                      johndoe napisał:

                      > lista w ipn byla dostepna dla wybrancow. mozesz mi napisac w czy
                      > m lepszy od Ciebie czy mnie jest dziennikarz /chocby wildstein/, ze on do
                      listy > dostep mial, a Ty nie? i kto decydowal, ze ktos inny jest badaczem
                      godnym ogla
                      > dania tejze listy? i jakie warunki trzeba spelnic, aby takim badaczem zostac?
                      > tytul mgr historii? a moze docent? a moze wystarczy licencjat?


                      Moje imie i nazwisko jest na liscie. Jaka wiedze mozesz wyciagnac z tej
                      informacji. Zadna! Do mojej teczki i tak nie bedziesz mial dostepu, gdyz nie
                      jestem osoba publiczna.
      • zeter1 Re: Popatrz dziecko, tak wygląda kapuś 04.02.05, 11:45
        Mylisz sie, już płynie mlekiem i miodem... Dla czerwono-esbeckich aferzystów.
        Mało?
        • patman Szukanie bieżących afer w papierach sprzed 20 lat 04.02.05, 13:34
          Hehe, ależ to naiwne. Aferzyści nie mają barw politycznych, jest bez znaczenia, czy ktoś jest z SLD czy Solidarności - złodziejstwo ma wymiar czysto ludzki, powiedzmy dosadniej - polski. Chcesz znaleźć aferzystę, złodzieja, itp.? Zacznij od książki telefonicznej. Bo (prawie) wszyscy Polacy, to jedna rodzina (złodziejska)
    • kosia13 BARDZO SŁUSZNIE! 04.02.05, 09:25
      Bo jak nie to zaraz powszechna norma stanie sie zamienienie "kradnie"
      na "wynosi", ale tylko oczywiscie wobec niektorych. Ktos w IPN czynnie pomogl
      panu W. ukrasc liste, ktora jest danymi osobowymi, a wiec nie bylo prawa na jej
      przetwarzanie i on tez powinien zostac ukarany. Dziennikarstwo nie może stac
      poza prawem.
      • gini Re: BARDZO SŁUSZNIE! 04.02.05, 09:27
        kosia13 napisała:

        > Bo jak nie to zaraz powszechna norma stanie sie zamienienie "kradnie"
        > na "wynosi", ale tylko oczywiscie wobec niektorych. Ktos w IPN czynnie pomogl
        > panu W. ukrasc liste, ktora jest danymi osobowymi, a wiec nie bylo prawa na
        jej
        >
        > przetwarzanie i on tez powinien zostac ukarany. Dziennikarstwo nie może stac
        > poza prawem.
        >
        To nie sa dane osobowe, zlotko .TRlumaczyl to juz Kieres.Dane osobowe, to nie
        tylko nazwisko , inaczej nie mozna by bylo odroznic jednego Jana Nowaka od
        drugiego.
        Zapomniales, o dacie urodzenia, miejscu zamieszkania, imieniu ojca matki itd...
        • cyklista Re: BARDZO SŁUSZNIE! 04.02.05, 09:38
          gini napisała:
          > To nie sa dane osobowe, zlotko .TRlumaczyl to juz Kieres.Dane osobowe, to nie
          > tylko nazwisko , inaczej nie mozna by bylo odroznic jednego Jana Nowaka od
          > drugiego.
          > Zapomniales, o dacie urodzenia, miejscu zamieszkania, imieniu ojca matki itd...
          >
          A co miał Kieres powiedzieć? "Tak, to są dane osobowe, już spakowałom
          szczoteczkę do zębów i wziąłem 8 letni urlop bezpłatny ;-)"
          Na liscie jest imię i nazwisko z sygnaturą, dane są zebrane w ogólnie znanym
          celu i kontekscie. W szkole nie można powiesić listy nazwisk z ocenami, bo
          będzie to złamanie ustawy, tak twierdzą prawnicy. Jeśli znasz inną wykładnię, to
          słucham. A prawo ma być jedno dla wszystkich.
          • gini Re: BARDZO SŁUSZNIE! 04.02.05, 09:42
            cyklista napisała:

            > gini napisała:
            > > To nie sa dane osobowe, zlotko .TRlumaczyl to juz Kieres.Dane osobowe, to
            > nie
            > > tylko nazwisko , inaczej nie mozna by bylo odroznic jednego Jana Nowaka o
            > d
            > > drugiego.
            > > Zapomniales, o dacie urodzenia, miejscu zamieszkania, imieniu ojca matki
            > itd...
            > >
            > A co miał Kieres powiedzieć? "Tak, to są dane osobowe, już spakowałom
            > szczoteczkę do zębów i wziąłem 8 letni urlop bezpłatny ;-)"
            > Na liscie jest imię i nazwisko z sygnaturą, dane są zebrane w ogólnie znanym
            > celu i kontekscie. W szkole nie można powiesić listy nazwisk z ocenami, bo
            > będzie to złamanie ustawy, tak twierdzą prawnicy. Jeśli znasz inną wykładnię,
            t
            > o
            > słucham. A prawo ma być jedno dla wszystkich.



            Tylko prosze znajdz mi czlowieka po samym tylko imieniu i nazwisku,
            zidentyfikuj go.
            Dojdz ktorego Jana Nowaka ta sygnatura dotyczy slonko.
            Gdyby dane, to byllo jedynie imie i nazwisko, to wystarczyly by dowody jedynie
            z imieniem i nazwiskiem.Po co tam jakas data urodzenia?
            Policja zlapala by Jana Nowaka na kradziezy, a pozniej sad sadzilby wszystkich
            Janow Nowakow.
            Puknij sie w glowke.
            • kosia13 Re: BARDZO SŁUSZNIE! 04.02.05, 09:51
              > Tylko prosze znajdz mi czlowieka po samym tylko imieniu i nazwisku,
              > zidentyfikuj go.
              > Dojdz ktorego Jana Nowaka ta sygnatura dotyczy slonko.
              > Gdyby dane, to byllo jedynie imie i nazwisko, to wystarczyly by dowody
              jedynie
              > z imieniem i nazwiskiem.Po co tam jakas data urodzenia?
              > Policja zlapala by Jana Nowaka na kradziezy, a pozniej sad sadzilby
              wszystkich
              > Janow Nowakow.
              > Puknij sie w glowke.

              Twoj protekcjonalizm jest chamski ale ci odpowiem.
              Nie ma znacznia czy jak zobaczysz te liste w sieci to nie wiesz o kogo chodzi.
              Znaczenie ma to, ze za tymi nazwiskami sa konkretne osoby i sprawy dotyczace
              konkretnych osob. I ich nazwiska sa ich dobrami osobistymi. IPN moze taka liste
              miec i poslugiwac sie nia, udostepniac u siebie, ale nie ma prawa pozwalac na
              ich przetwarzanie.

              • gini Re: BARDZO SŁUSZNIE! 04.02.05, 10:04
                kosia13 napisała:

                > > Tylko prosze znajdz mi czlowieka po samym tylko imieniu i nazwisku,
                > > zidentyfikuj go.
                > > Dojdz ktorego Jana Nowaka ta sygnatura dotyczy slonko.
                > > Gdyby dane, to byllo jedynie imie i nazwisko, to wystarczyly by dowody
                > jedynie
                > > z imieniem i nazwiskiem.Po co tam jakas data urodzenia?
                > > Policja zlapala by Jana Nowaka na kradziezy, a pozniej sad sadzilby
                > wszystkich
                > > Janow Nowakow.
                > > Puknij sie w glowke.
                >
                > Twoj protekcjonalizm jest chamski ale ci odpowiem.

                Moj protekcjonizm jest chamski, ciekawe, ciekawe.

                > Nie ma znacznia czy jak zobaczysz te liste w sieci to nie wiesz o kogo
                chodzi.

                Jak to nie ma znaczenia?Zdaje sie, ze o tym rozmawiamy, ze na podstawie tej
                listy nikogo zidentyfikowac sie nie da.


                > Znaczenie ma to, ze za tymi nazwiskami sa konkretne osoby i sprawy dotyczace
                > konkretnych osob. I ich nazwiska sa ich dobrami osobistymi.

                Doprawdy?Nazwisko dobrem osobistym?Ciekawe, jak Twoje nazwisko znajdzie sie w
                rejestrze sadowym to lec do prokuratury szybciutko, i zaskarz sad, za to, ze je
                tam umiescil, i naruszyl Twoje dobra osobiste.A jak sie powtorzy z dziesiec,
                razy co najmniej, to sad zbankrutuje, takie odszkodowanie wyrwiesz.

                IPN moze taka liste
                >
                > miec i poslugiwac sie nia, udostepniac u siebie, ale nie ma prawa pozwalac na
                > ich przetwarzanie.
                >
                A ktos ja przetworzyl?Co za roznica gdzie ja zobacze dane nazwisko?W IPN czy w
                necie?
                I tak nie wiem o kogo chodzi .Nie moge stwierdzic, czy Jan Nowak to moj sasiad,
                czy to jakis inny Jan Nowak z Wroclawia, czy tez Krakowa.A jak postawie zarzut
                swojemu sasiadowi, i okaze sie, ze on niewinny, to on mnie po prostu pôda do
                sadu, i bede placic, za pomowienia, szkalowanie dobrego imienia itd...
                • kosia13 Re: BARDZO SŁUSZNIE! 04.02.05, 10:18
                  Doprawdy?Nazwisko dobrem osobistym?Ciekawe, jak Twoje nazwisko znajdzie sie w
                  > rejestrze sadowym to lec do prokuratury szybciutko, i zaskarz sad, za to, ze
                  je tam umiescil, i naruszyl Twoje dobra osobiste.A jak sie powtorzy z dziesiec,
                  > razy co najmniej, to sad zbankrutuje, takie odszkodowanie wyrwiesz

                  Tak, jesli lista nazwisk z rejestru sadowego zanlazlaby sie w sieci, z dostepem
                  dla kazdego, zawiadomilabym prokurature i wygralabym sprawe. To jest
                  bezprawie.

                • fandango10 Nie truj z tym Janem Nowakiem, czy Janem Kowalskim 04.02.05, 10:38
                  Na liscie jest mnostwo kobiet o podwojnych, niepowtarzalnych nazwiskach
                  (Staniszkis nie jest jedyna), mnostwo ludzi o niepowtarzalnym
                  zestawieniu 2 imion, mnostwo ludzi o rzadkich nazwiskach (w tym niezyjacy juz
                  znany uczony, goracy patriota), wystepujacych "solo".
            • justka68 Re: BARDZO SŁUSZNIE! 04.02.05, 10:03
              Myli ci się coś. Nikogo z tej listy nikt nigdzie wsadzać nie będzie! Ale może
              się zdażyć sytuacja, gdy 20 lub nawet 1 Nowaka rodzina, znajomi, sąsiedzi
              oplują. Ten Nowak nie będzie miał nawet możliwości obrony. Powiedzą mu w IPN,
              że jego akt tam nie ma, że to inny Nowak...Ale co mu to da:-(((( Na tym właśnie
              polega świństwo popełnione przez Wildsteina...
              • gini Re: BARDZO SŁUSZNIE! 04.02.05, 10:06
                justka68 napisała:

                > Myli ci się coś. Nikogo z tej listy nikt nigdzie wsadzać nie będzie! Ale może
                > się zdażyć sytuacja, gdy 20 lub nawet 1 Nowaka rodzina, znajomi, sąsiedzi
                > oplują. Ten Nowak nie będzie miał nawet możliwości obrony. Powiedzą mu w IPN,
                > że jego akt tam nie ma, że to inny Nowak...Ale co mu to da:-(((( Na tym
                właśnie
                >
                > polega świństwo popełnione przez Wildsteina...


                No i to wystarczy by ten Jan Nowak, ktorego akt w ogole tam nie ma wytoczyl
                opluwaczom sprawe sadowa.Wszystko na ten temat, trzeba bylo sluchac co mowil
                Kieres.
                • justka68 Re: BARDZO SŁUSZNIE! 04.02.05, 10:11
                  Super!!!!Polskie zapchane sądy już się cieszą:-)))) Nie mam bladego pojęcia ilu
                  jest w tym kraju Nowaków ale zabawa szykuje się przednia. A ludzie i tak będą
                  mieli wątpliwości, biedny Nowak.Sprawę powinien wytoczyć nie opluwaczom, tylko
                  Wildsteinowi.
                  • gini Re: BARDZO SŁUSZNIE! 04.02.05, 10:14
                    justka68 napisała:

                    > Super!!!!Polskie zapchane sądy już się cieszą:-)))) Nie mam bladego pojęcia
                    ilu
                    >
                    > jest w tym kraju Nowaków ale zabawa szykuje się przednia. A ludzie i tak będą
                    > mieli wątpliwości, biedny Nowak.Sprawę powinien wytoczyć nie opluwaczom,
                    tylko
                    > Wildsteinowi.

                    A za co Wildsteinowi, jesli moge spytac.
                    • justka68 Re: BARDZO SŁUSZNIE! 04.02.05, 10:18
                      Za zniesławienie, naruszenie dóbr osobistych... i za co jeszcze przyjdzie
                      Nowakom ochota.Swoim działaniem wyrządził wielu ludziom krzywdę moralną.I
                      trochę ubawu też.Na liście jest imię i nawisko mojego syna- rocznik 1995
                      • czarnyczarny Re: BARDZO SŁUSZNIE! 04.02.05, 10:23
                        justka68 napisała:

                        > Za zniesławienie, naruszenie dóbr osobistych... i za co jeszcze przyjdzie
                        > Nowakom ochota.Swoim działaniem wyrządził wielu ludziom krzywdę moralną.I
                        > trochę ubawu też.Na liście jest imię i nawisko mojego syna- rocznik 1995

                        :) Nie dziw sie. To moze byc genetyczne :))
                        • gini Re: BARDZO SŁUSZNIE! 04.02.05, 10:27
                          czarnyczarny napisał:

                          > justka68 napisała:
                          >
                          > > Za zniesławienie, naruszenie dóbr osobistych... i za co jeszcze przyjdzie
                          >
                          > > Nowakom ochota.Swoim działaniem wyrządził wielu ludziom krzywdę moralną.I
                          >
                          > > trochę ubawu też.Na liście jest imię i nawisko mojego syna- rocznik 1995
                          >
                          > :) Nie dziw sie. To moze byc genetyczne :))

                          Pewnie jako pokrzywdzony przez los wystepuje, miec taka madra mamusie, tez
                          czulabym sie pokrzywdzona.
                        • justka68 Re: BARDZO SŁUSZNIE! 04.02.05, 10:28
                          czarnyczarny napisał:

                          > justka68 napisała:

                          > :) Nie dziw sie. To moze byc genetyczne :))
                          No to będę musiała rodzinną historię prześledzić do dna:-))) Dziadków nie ma,
                          rodziców ani moich, ani męża, nas też nie:-(((( Pradziadków nie sprawdzałam ale
                          zaraz nadrobię:-)))) Eugeniką się będę musiała zainteresować!!!! Ale numer!!!
                          • gini Re: BARDZO SŁUSZNIE! justka 04.02.05, 10:30
                            Ja juz sobie wyobrazam te tlumy sasiadow pod Twoim domem, ktore krzycza pod
                            oknami, Twoj syn mnie zakapowal, w 1985 roku.
                            Wyobrazam sobie jak cierpisz z tego powodu .Podaj za to Wildsteina do sadu,
                            napewno uzyskasz odszkodowanie.
                          • czarnyczarny Re: BARDZO SŁUSZNIE! 04.02.05, 10:33
                            justka68 napisała:

                            > czarnyczarny napisał:
                            >
                            > > justka68 napisała:
                            >
                            > > :) Nie dziw sie. To moze byc genetyczne :))
                            > No to będę musiała rodzinną historię prześledzić do dna:-))) Dziadków nie ma,
                            > rodziców ani moich, ani męża, nas też nie:-(((( Pradziadków nie sprawdzałam
                            ale
                            >
                            > zaraz nadrobię:-)))) Eugeniką się będę musiała zainteresować!!!! Ale numer!!!

                            Musisz poczekac na inna liste :) Moze jeszcze jakies 10 lat. Ta Wildsteinowa to
                            chleb dla gawiedzi :)
                            Moim skromnym zdaniem to jest Wielka Prowokacja. Poczekajmy jeszcze pare dni i
                            moze dowiemy sie co za tym stoi. Przypomina mi sie marzec, ktoregos tam roku :)
                            • justka68 Re: BARDZO SŁUSZNIE! 04.02.05, 10:41
                              czarnyczarny napisał:

                              > justka68 napisała:
                              >
                              > > czarnyczarny napisał:
                              > >
                              Przypomina mi sie marzec, ktoregos tam roku :)
                              Masz rację, cholera.Mam cichą nadzieję,że powtórka nam nie grozi. Polowanie na
                              czarownice zawsze było rozrywką gawiedzi.Zastanawiam się tylko nad motywem. W
                              czyste intencje Wildsteina nie wierzę
                              • czarnyczarny Re: BARDZO SŁUSZNIE! 04.02.05, 10:43
                                > czarownice zawsze było rozrywką gawiedzi.Zastanawiam się tylko nad motywem.

                                Poziwiom, uwidim, jak mowia Francuzi.
                              • gini Re: BARDZO SŁUSZNIE! 04.02.05, 10:46
                                justka68 napisała:

                                > czarnyczarny napisał:
                                >
                                > > justka68 napisała:
                                > >
                                > > > czarnyczarny napisał:
                                > > >
                                > Przypomina mi sie marzec, ktoregos tam roku :)
                                > Masz rację, cholera.Mam cichą nadzieję,że powtórka nam nie grozi. Polowanie
                                na
                                > czarownice zawsze było rozrywką gawiedzi.Zastanawiam się tylko nad motywem. W
                                > czyste intencje Wildsteina nie wierzę


                                Taa Zyd Wildstein chce wypedzic znowu Zydow z Polski .Dlugo nad tym myslalas?
                                O ile w ogole myslisz.
                                Zyd Wildstein to po prostu antysemita, ,jest i kropka .
                                • czarnyczarny Re: BARDZO SŁUSZNIE! 04.02.05, 10:50
                                  gini napisała:

                                  Cicho, bo cie zapisze.
                                • justka68 Re: BARDZO SŁUSZNIE! 04.02.05, 10:55
                                  gini napisała:

                                  > justka68 napisała:
                                  >
                                  > > czarnyczarny napisał:
                                  > >
                                  > > > justka68 napisała:
                                  > > >
                                  > > > > czarnyczarny napisał:
                                  > > > >
                                  > > Przypomina mi sie marzec, ktoregos tam roku :)
                                  > > Masz rację, cholera.Mam cichą nadzieję,że powtórka nam nie grozi. Polowan
                                  > ie
                                  > na
                                  > > czarownice zawsze było rozrywką gawiedzi.Zastanawiam się tylko nad motywe
                                  > m. W
                                  > > czyste intencje Wildsteina nie wierzę
                                  >
                                  >
                                  > Taa Zyd Wildstein chce wypedzic znowu Zydow z Polski .Dlugo nad tym myslalas?
                                  > O ile w ogole myslisz.
                                  > Zyd Wildstein to po prostu antysemita, ,jest i kropka .
                                  > Nie wiem czy Wildstein jest Żydem i to akurat bez znaczenia.Tu chodzi o
                                  zorganizowaną nagonkę na ludzi, winnych czy niewinnych,Żydów, masonów czy
                                  cyklistów. Teraz zacznie się piekło, oskarżenia zasadne lub nie, jakieś
                                  niedomówienia i ogólny smród.
                            • fandango10 1968 04.02.05, 10:51
                              Dla mnie pamietny. Przesiedzialem wtedy w kiciu 3 miesiace za ulotki i dostalem
                              7 miesiecy w zawieszeniu i 3 tys. grzywny za "rozpowszechnianie falszywych
                              wiadomosci mogacych wywolac niepokoj publiczny. A dzis patzre z niepokojem, jak
                              ci, ktorzy wowczas sie nie wychylali, tak chetnie opluwaja domniemanych
                              "agentow" tylko dlatego, ze zanlezli sie na liscie. Bronek, cos Ty najlepszego
                              zrobil?!
                              • czarnyczarny Re: 1968 04.02.05, 11:00
                                Mnie rowniez przypomina sie ta data widzac ten caly balagan Wildsteina :(((
                              • justka68 Re: 1968 04.02.05, 11:03
                                fandango10 napisał:

                                > Dla mnie pamietny. Przesiedzialem wtedy w kiciu 3 miesiace za ulotki i
                                dostalem
                                > 7 miesiecy w zawieszeniu i 3 tys. grzywny za "rozpowszechnianie falszywych
                                > wiadomosci mogacych wywolac niepokoj publiczny. A dzis patzre z niepokojem,
                                jak
                                > ci, ktorzy wowczas sie nie wychylali, tak chetnie opluwaja domniemanych
                                > "agentow" tylko dlatego, ze zanlezli sie na liscie. Bronek, cos Ty najlepszego
                                > zrobil?!
                                Bo teraz mogą się wykazać działaniem. Niczego nie ryzykują, siedzieć nie pójdą,
                                grzywny nie zapłacą. Łatwo, prosto i przyjemnie i w poczuciu własnej wyższości.
                                Ich na tej liście nie ma, bo siedzieli cicho i grzecznie i nawet SB nie
                                przyszło do głowy ,żeby próbować werbowowania...
                                • gini Re: 1968 04.02.05, 11:07
                                  justka68 napisała:

                                  > fandango10 napisał:
                                  >
                                  > > Dla mnie pamietny. Przesiedzialem wtedy w kiciu 3 miesiace za ulotki i
                                  > dostalem
                                  > > 7 miesiecy w zawieszeniu i 3 tys. grzywny za "rozpowszechnianie falszywyc
                                  > h
                                  > > wiadomosci mogacych wywolac niepokoj publiczny. A dzis patzre z niepokoje
                                  > m,
                                  > jak
                                  > > ci, ktorzy wowczas sie nie wychylali, tak chetnie opluwaja domniemanych
                                  > > "agentow" tylko dlatego, ze zanlezli sie na liscie. Bronek, cos Ty najlep
                                  > szego
                                  > > zrobil?!
                                  > Bo teraz mogą się wykazać działaniem. Niczego nie ryzykują, siedzieć nie
                                  pójdą,
                                  >
                                  > grzywny nie zapłacą. Łatwo, prosto i przyjemnie i w poczuciu własnej
                                  wyższości.
                                  >
                                  > Ich na tej liście nie ma, bo siedzieli cicho i grzecznie i nawet SB nie
                                  > przyszło do głowy ,żeby próbować werbowowania...


                                  Taa Wildstein siedzial cichutko jak mysz pod miotla , wiadomo.
                                  Pisz dalej zlotko co napiszesz to cos do smiechu, ja niestety musze wyjsc, ale
                                  jak wroce, to sobie poczytam wszystko co napisalas, od razu mi sie humor
                                  poprawi, jak poczytam Twoje madrosci.
                                  • justka68 Re: 1968 04.02.05, 11:20
                                    gini napisała:


                                    > Taa Wildstein siedzial cichutko jak mysz pod miotla , wiadomo.
                                    > Pisz dalej zlotko co napiszesz to cos do smiechu, ja niestety musze wyjsc,
                                    ale
                                    > jak wroce, to sobie poczytam wszystko co napisalas, od razu mi sie humor
                                    > poprawi, jak poczytam Twoje madrosci.

                                    Wildstein Wildsteinem ,ale dlaczego skąd w Tobie tyle złości????? Nie zgadzasz
                                    się ze mną - ok - nie musisz,próbować mnie obrażać - możesz, wyśmiewać też Ci
                                    wolno. Uważam, że jeżeli ta afera skrzywdzi choć jednego człowieka , to o
                                    jednego za dużo. I za tę, jedną nawet, krzywdę ktoś powinien odpowiedzieć. Może
                                    się mylę, młoda jestem, moja rodzina siedziała cicho , jak mysz pod miotłą, i
                                    wiem , że nie mam prawa nikogo oceniać za tamte lata. Polowanie na czarownice
                                    zawsze kończy się upolowaniem niewinnych. Wliczysz to w koszty? Masz prawo?
                                  • czarnyczarny Re: 1968 04.02.05, 12:00
                                    gini napisała:
                                    > Pisz dalej zlotko co napiszesz to cos do smiechu, ja niestety musze wyjsc,
                                    ale
                                    > jak wroce...

                                    Poszla po "zimne". :)
              • pralinka.pralinka Re: BARDZO SŁUSZNIE! 04.02.05, 10:15
                justka68 napisała:

                > Myli ci się coś. Nikogo z tej listy nikt nigdzie wsadzać nie będzie! Ale może
                > się zdażyć sytuacja, gdy 20 lub nawet 1 Nowaka rodzina, znajomi, sąsiedzi
                > oplują. Ten Nowak nie będzie miał nawet możliwości obrony. Powiedzą mu w IPN,
                > że jego akt tam nie ma, że to inny Nowak...Ale co mu to da:-(((( Na tym właśnie
                >
                > polega świństwo popełnione przez Wildsteina...


                Gratuluję logiki! Rodzina znajomi sąsiedzi oplują a winien jest Wildstein :)
                • justka68 Re: BARDZO SŁUSZNIE! 04.02.05, 10:31
                  To ja Ci gratuluję logiki...Wildstein zapewnił powody do plucia lub jak wolisz
                  opluł pierwszy...
                  • gini Re: BARDZO SŁUSZNIE! 04.02.05, 10:34
                    justka68 napisała:

                    > To ja Ci gratuluję logiki...Wildstein zapewnił powody do plucia lub jak
                    wolisz
                    > opluł pierwszy...


                    To do sadu z nim, jakby mi oplul syna to ja bym nie darowala.
                    Na co czekasz jeszcze??
                  • pralinka.pralinka Re: BARDZO SŁUSZNIE! 04.02.05, 10:39
                    justka68 napisała:

                    > To ja Ci gratuluję logiki...Wildstein zapewnił powody do plucia lub jak wolisz
                    > opluł pierwszy...

                    Za gratulacje dziękuję. A nie przyszło Ci czasem do głowy że powody do plucia (jeśli już) zapewnił ktoś zupełnie inny? Ktoś te teczki przecież tworzył.
                • michalfront Re: BARDZO SŁUSZNIE! 04.02.05, 11:15
                  Logika nie do końca pozbawona sensu.
                  Jeśli dasz komus pistolet do ręki, a potem on z tego pistoletu kogoś zastrzeli,
                  to możesz być pociągnięta do odpowiedzilności za pomoc w przestepstwie.
                  Wildstein nikogo personalnie nie skrzywdził ale dał tysiącom głąbów "pistolet
                  do ręki" w postaci listy na którą te głąby będą się teraz powoływać niszcząc
                  ludziom dobre imię - w tym kontekscie winny jest pomocnictwa...
                  A co do procesów o zmiesławienie itp. - nie w polskich realiach - kogo stać i
                  kto ma czas na niekończacy się proces który tak naprawdę do niczego nie
                  doprowadzi, bo nawet jak sąd cię oczyści to ci co cię opluwali powiedzą "był
                  agentem to ma dojścia i nawet sobie wyrok załatwił". A zresztą raz rzucone
                  błoto nie zmywa się już nigdy...
                  Było to zrobić w 1991 raz a dobrze - do samego końca, wszystkie teczki...
                  Albo zrzucić to wszystko na kupe i spalić...A grzebanie w tym po 15 latach i
                  tak nic juz nie da bo agenci dużego kalibru dawno swoje teczki usunęli i
                  zostały płotki...
              • tbernard Re: BARDZO SŁUSZNIE! 04.02.05, 10:30
                > Myli ci się coś. Nikogo z tej listy nikt nigdzie wsadzać nie będzie! Ale może
                > się zdażyć sytuacja, gdy 20 lub nawet 1 Nowaka rodzina, znajomi, sąsiedzi
                > oplują. Ten Nowak nie będzie miał nawet możliwości obrony. Powiedzą mu w IPN,
                > że jego akt tam nie ma, że to inny Nowak...Ale co mu to da:-(((( Na tym właśnie
                >
                > polega świństwo popełnione przez Wildsteina...

                A tobie się czasem nic nie myli? Skoro plującym byłby nie Wildstein to niby dlaczego
                Wildstein popełnił świństwo a nie plujący? Czyli jak komuś kogo imię i nazwisko jest na
                tej liście samochód ukradną to też Wildstein będzie winien tej kradzieży? Popadasz w
                obłęd, paranoję lub jak tam zwał.
                • gini Re: BARDZO SŁUSZNIE! 04.02.05, 10:33
                  tbernard napisał:

                  > > Myli ci się coś. Nikogo z tej listy nikt nigdzie wsadzać nie będzie! Ale
                  > może
                  > > się zdażyć sytuacja, gdy 20 lub nawet 1 Nowaka rodzina, znajomi, sąsiedz
                  > i
                  > > oplują. Ten Nowak nie będzie miał nawet możliwości obrony. Powiedzą mu w
                  > IPN,
                  > > że jego akt tam nie ma, że to inny Nowak...Ale co mu to da:-(((( Na tym
                  > właśnie
                  > >
                  > > polega świństwo popełnione przez Wildsteina...
                  >
                  > A tobie się czasem nic nie myli? Skoro plującym byłby nie Wildstein to niby
                  dla
                  > czego
                  > Wildstein popełnił świństwo a nie plujący? Czyli jak komuś kogo imię i
                  nazwisko
                  > jest na
                  > tej liście samochód ukradną to też Wildstein będzie winien tej kradzieży?
                  Popad
                  > asz w
                  > obłęd, paranoję lub jak tam zwał.


                  Ale o to chodzi wlasnie .
                  Winien wszystkiemu, powodziom, tsunami, lawinom i innym takim jest Bronislaw
                  Wildstein, a jak nie on to Wildstein Bronislaw i po sprawie .
                  Dodam, ze jest tez odpowiedzialny za bezrobocie, afere Orlenu, Eureco i inne,
                  po co jakies komisje, przeciez z goiry wiadomo, ze winien jest Bronek i juz.
            • fandango10 Nie trujcie z tym Janem Nowakiem czy Janem Kowal 04.02.05, 10:33
              skim. Na liscie jest mnostwo kobiet o podwojnych, niepowtarzalnych nazwiskach
              (Staniszkis nie jest jedyna), mnostwo kobiet i mezczyzn o niepowtarzalnym
              zestawieniu 2 imion, mnostwo ludzi o rzadkich nazwiskach, wystepujacych "solo"
              • gini Re: Nie trujcie z tym Janem Nowakiem czy Janem Ko 04.02.05, 10:36
                fandango10 napisał:

                > skim. Na liscie jest mnostwo kobiet o podwojnych, niepowtarzalnych nazwiskach
                > (Staniszkis nie jest jedyna), mnostwo kobiet i mezczyzn o niepowtarzalnym
                > zestawieniu 2 imion, mnostwo ludzi o rzadkich nazwiskach, wystepujacych "solo"


                I co z tego?Przeciez trabi sie juz od dawna, ze to nie jest lista agentow, ze
                sa na niej pokrzywdzeni,

                www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_050204/publicystyka/publicystyka_a_6.html
          • tbernard Re: BARDZO SŁUSZNIE! 04.02.05, 10:04
            Szkoła jest na tyle mało liczebna, że Imię i nazwisko najczęściej precyzyjnie
            identyfikuje osobę. W przypadku Wrocławia (ponad 600 tys) gdy biorę książkę
            telefoniczną to znajduję kilka osób z moim imieniem i nazwiskiem. Gdy zbiór osób do
            całego państwa rozszerzymy, to imię i nazwisko żadnymi danymi osobowymi być nie
            mogą.
            • gini Re: BARDZO SŁUSZNIE! 04.02.05, 10:08
              tbernard napisał:

              > Szkoła jest na tyle mało liczebna, że Imię i nazwisko najczęściej precyzyjnie
              > identyfikuje osobę. W przypadku Wrocławia (ponad 600 tys) gdy biorę książkę
              > telefoniczną to znajduję kilka osób z moim imieniem i nazwiskiem. Gdy zbiór
              osó
              > b do
              > całego państwa rozszerzymy, to imię i nazwisko żadnymi danymi osobowymi być
              nie
              >
              > mogą.


              To caly czas usiluje niektorym wytlumaczyc.Na liscie moga sie znajdowac nawet
              nazwiska niemowlakow, czy przyjdzie komus do glowy ich oskarzac?
              Ludzie bez przesady, myslcie troche samodzielnie, a nie za pomoca GW.
              Nie dajcie soba sterowac!!
            • kosia13 Re: BARDZO SŁUSZNIE! 04.02.05, 10:22
              > Szkoła jest na tyle mało liczebna, że Imię i nazwisko najczęściej precyzyjnie
              > identyfikuje osobę. W przypadku Wrocławia (ponad 600 tys) gdy biorę książkę
              > telefoniczną to znajduję kilka osób z moim imieniem i nazwiskiem. Gdy zbiór
              osó
              > b do
              > całego państwa rozszerzymy, to imię i nazwisko żadnymi danymi osobowymi być
              nie
              >
              > mogą.

              BZDURA. Zakladajac telefon wyraziles zgode na przetwarzanie danych o sobie,
              czyli umieszczenie w ksiazce, albo zabroniles tego.
              Pan Wilstein uznal ze zyjemy w bananowej republice.
              • gini Re: BARDZO SŁUSZNIE! 04.02.05, 10:26
                kosia13 napisała:

                > > Szkoła jest na tyle mało liczebna, że Imię i nazwisko najczęściej precyzy
                > jnie
                > > identyfikuje osobę. W przypadku Wrocławia (ponad 600 tys) gdy biorę książ
                > kę
                > > telefoniczną to znajduję kilka osób z moim imieniem i nazwiskiem. Gdy zbi
                > ór
                > osó
                > > b do
                > > całego państwa rozszerzymy, to imię i nazwisko żadnymi danymi osobowymi b
                > yć
                > nie
                > >
                > > mogą.
                >
                > BZDURA. Zakladajac telefon wyraziles zgode na przetwarzanie danych o sobie,
                > czyli umieszczenie w ksiazce, albo zabroniles tego.
                > Pan Wilstein uznal ze zyjemy w bananowej republice.


                A to trzecie zdanie to w zwiazku z czym?Czy to pan Wildstein umiescil te
                nazwiska na w katalogu?

                Nazwiska byly dostepne w jawnej czytelni IPN, i sa nadal, wiec o co chodzi?
                • kosia13 Re: BARDZO SŁUSZNIE! 04.02.05, 10:48
                  > > BZDURA. Zakladajac telefon wyraziles zgode na przetwarzanie danych o sobi
                  > e,
                  > > czyli umieszczenie w ksiazce, albo zabroniles tego.
                  > > Pan Wilstein uznal ze zyjemy w bananowej republice.


                  > A to trzecie zdanie to w zwiazku z czym?Czy to pan Wildstein umiescil te
                  > nazwiska na w katalogu?
                  >
                  > Nazwiska byly dostepne w jawnej czytelni IPN, i sa nadal, wiec o co chodzi?


                  Powstala jakas lista bo pewna instytucja porzadkuje dokumenty konkretnych osob.
                  Ta instytucja jest do tego prawnie powolana. Jej siedziba jest legalna. Mozna
                  wiec zalozyc, ze nikt niepowolany nie bedzie nia w zaden nieporzadany sposob
                  manipulowal. Jest dostepna w okreslonej formie w okrslonym, zaufanym miejscu. I
                  przychodzi facio kotry zwyczajnie ja wykrada, bez wiedzy i bez pozwolenia
                  kogokolwiek. Uznal, ze to jego wlasnosc. Malo tego publikuje ja w miejscu,
                  gdzie kazdy moze z nia zrobic co chce. Dopisac, zmienic, wykorzystac do
                  szantazu itd. Ale okazuje sie ze nie ukradl tylko wyniosl. I nie szodzi tylko
                  sluzy dobrej sprawie. A to ze lamiac prawo i nie liczac sie z tysiacem
                  konkretnych osob to jest pikus.
                  • tbernard Re: BARDZO SŁUSZNIE! 04.02.05, 11:26
                    > Powstala jakas lista bo pewna instytucja porzadkuje dokumenty konkretnych osob.
                    >
                    > Ta instytucja jest do tego prawnie powolana. Jej siedziba jest legalna. Mozna
                    > wiec zalozyc, ze nikt niepowolany nie bedzie nia w zaden nieporzadany sposob
                    > manipulowal. Jest dostepna w okreslonej formie w okrslonym, zaufanym miejscu. I
                    Czyli jak ktoś jest już powołany to może manipulować?
                    >
                    > przychodzi facio kotry zwyczajnie ja wykrada, bez wiedzy i bez pozwolenia
                    > kogokolwiek. Uznal, ze to jego wlasnosc. Malo tego publikuje ja w miejscu,
                    Wykradł??? Czyli już tej listy nie ma w IPN?
                    Odnośnie własności, to podobno jest ona publiczna.
                    > gdzie kazdy moze z nia zrobic co chce. Dopisac, zmienic, wykorzystac do
                    > szantazu itd.
                    No i co z tego, że ktoś coś zmieni? To wtedy nie będzie ta sama lista. W edytorze to
                    ja mogę różne rzeczy np z Twoim tekstem zrobić i czy to Ty byłabyś temu winna?
                    Do jakiego szantażu? To właśnie szantaż możliwy był, gdy tylko grupa
                    "wtajemniczonych" miała dostęp do informacji i co jakiś czas ktoś na kogoś wyciągał
                    teczkę. Gdyby od razu wszystko ujawniono, to by trochę się na siebie nietórzy
                    poobrażali, potem nietórzy z nich pogodzili, niektórzy nie, ale już nikt by nie wyskoczył
                    z żadną teczką na nikogo. Sprawa byłaby zamknięta raz na zawsze.
                    ...
                    > sluzy dobrej sprawie. A to ze lamiac prawo i nie liczac sie z tysiacem
                    > konkretnych osob to jest pikus.
                    Sąd orzeknie, czy prawo zostało złamane.
              • tbernard Re: BARDZO SŁUSZNIE! 04.02.05, 11:02
                Trochę wypaczasz przykład z książką tel. Mnie nie oburza, że tam jest moje imię i
                nazwisko. Gdybym jednak nie życzył sobie aby tam było umieszczone, to mógłbym
                oczekiwać, że wszystkie pozycje zostaną usunięte? Przecież to te same imiona i
                nazwiska, czyli narusza to niby moje dobra. Coś mi się wydaje, że z tymi dobrami
                osobistymi to zamęt zachłannych prawników którzy próbują coś wyskubać dla siebie i
                mieszają na potęgę.
          • wan4 Re: BARDZO SŁUSZNIE! 04.02.05, 10:13
            cyklista napisała:
            > A prawo ma być jedno dla wszystkich.

            Najwyższy już czas, aby tak było. Tu własnie widzę ogromne zaniedbania po 89r.
            Nieraz pisałem, że zabrakło Ministra Sprawiedliwosci na miarę Ministra Finansów
            Leszka Balcerowicza w 89r. A dokładnie wyobraźni, wiedzy(?) determinacji i
            _czasu_ twórcom III RP (czołowym opozycjonistom PRLu)

            Teraz odbudowa państwa prawa i zaufania obywateli do jego instytucji jest celem
            priorytetowym, wrecz strategicznym. Bo to jest fundament cywilizowanego państwa
            i dalszego rozwoju gospodarczego, a co za tym idzie spadku bezrobocia... (by
            bezrobotna młodzież zamiast wypisywac głupoty na forum wzięła się do roboty;)

            Ale u nas zawsze podziwiano takich kozaków i awanturniczych warchołów,
            poczawszy od I RP szlacheckiej, co to stawiaja sie ponad innymi. Spójrzmy na
            reakcje na wyczyn dzikiego lustratora tzw. płci pieknej na tym forum
            (kataryna.basia.kataryna.bella. gini.patience...) Ślepe zapatrzenie i obrona,
            egzaltacja, jakie podniecenie... prawie orgazm... (wielokrotny?...albo po raz
            pierwszy ;)))))
            • pralinka.pralinka Re: BARDZO SŁUSZNIE! 04.02.05, 10:21
              wan4 napisał:

              > cyklista napisała:
              > > A prawo ma być jedno dla wszystkich.
              >
              > Najwyższy już czas, aby tak było. Tu własnie widzę ogromne zaniedbania po 89r.
              > Nieraz pisałem, że zabrakło Ministra Sprawiedliwosci na miarę Ministra Finansów
              >
              > Leszka Balcerowicza w 89r. A dokładnie wyobraźni, wiedzy(?) determinacji i
              > _czasu_ twórcom III RP (czołowym opozycjonistom PRLu)
              >
              > Teraz odbudowa państwa prawa i zaufania obywateli do jego instytucji jest celem
              >
              > priorytetowym, wrecz strategicznym. Bo to jest fundament cywilizowanego państwa
              >
              > i dalszego rozwoju gospodarczego, a co za tym idzie spadku bezrobocia... (by
              > bezrobotna młodzież zamiast wypisywac głupoty na forum wzięła się do roboty;)
              >
              > Ale u nas zawsze podziwiano takich kozaków i awanturniczych warchołów,
              > poczawszy od I RP szlacheckiej, co to stawiaja sie ponad innymi. Spójrzmy na
              > reakcje na wyczyn dzikiego lustratora tzw. płci pieknej na tym forum
              > (kataryna.basia.kataryna.bella. gini.patience...) Ślepe zapatrzenie i obrona,
              > egzaltacja, jakie podniecenie... prawie orgazm... (wielokrotny?...albo po raz
              > pierwszy ;)))))

              No zechciej i mnie dopisać do swej listy :) Też lubię orgazmy :)
        • kosia13 Re: BARDZO SŁUSZNIE! 04.02.05, 09:42
          > To nie sa dane osobowe, zlotko .TRlumaczyl to juz Kieres.Dane osobowe, to nie
          > tylko nazwisko , inaczej nie mozna by bylo odroznic jednego Jana Nowaka od
          > drugiego.
          > Zapomniales, o dacie urodzenia, miejscu zamieszkania, imieniu ojca matki
          itd...

          Moje nazwisko jest moim dobrem osobistym. Jesli np. przychodnia zdrowia ma
          liste TYLKO nazwisk swoich klientow, to ma do tego prawo by taka liste sobie
          zrobic i miec dla sowich celow. Ma tez prawo taka liste nazwisk udostepniac
          okreslonym, zidentyfikowanym, uprawnionym osobom, czy instytucjom. Natomiast
          nie ma prawa jej przetwarzac, upubliczniec, udostepniac komukolwiek,
          gdziekolwiek i tak by kazdy wszedzie mial do niej dostep. To jest przekroczenie
          prawa.
          A "zlotkiem" nazywaj swoja zone.
          • tbernard Re: BARDZO SŁUSZNIE! 04.02.05, 11:33
            > okreslonym, zidentyfikowanym, uprawnionym osobom, czy instytucjom. Natomiast
            > nie ma prawa jej przetwarzac, upubliczniec, udostepniac komukolwiek,

            Możesz rozjaśnić, co rozumiesz pod pojęciem przetwarzanie?
    • cyklista Re: Prokuratura zajmie się listą Wildsteina 04.02.05, 09:30
      Upublicznienie listy nazwisk jest niedozwolone. Kiedyś zakładałem stowarzyszenie
      absolwentów mojego wydziału i ponad miesiąc deliberowałem z radcą prawnym, czy
      można upublicznić listy nazwisk. Powiedział, że nie.
      Po kolokwium też nie można powiesić listy nazwisk z ocenami, bo zaraz jakiś
      pieniacz leci do prokuratora na skargę.
      W tym kontekscie upublicznienie listy IPNu nie wygląda dobrze. I nie można
      dopuszczać do łamania prawa, tylko dlatego że efekt podoba się jakiejś opcji
      politycznej.
      • szpikulec1 Nie jestes dziennikarzem 04.02.05, 09:34
        Nie takie rzeczy dziennikarze wynosili, publikowali zdjecia itd itp.
        Toc to istota(norma) pracy dziennikarskiej.Skad ta histeria w narodzie ?
        Rozumiem GW, ale Ciebie, i Tobie podobnych, nijako nie paniemaju.
        • cyklista Re: Nie jestes dziennikarzem 04.02.05, 09:54
          szpikulec1 napisał:
          > Nie takie rzeczy dziennikarze wynosili, publikowali zdjecia itd itp.
          > Toc to istota(norma) pracy dziennikarskiej.Skad ta histeria w narodzie ?
          > Rozumiem GW, ale Ciebie, i Tobie podobnych, nijako nie paniemaju.

          Wolałbym dyskutować o konkretnych przykładach. Wszystko zależy od gazety,
          dziennikarza, stylu.
          Gdyby Wildstein wypatroszył listę, i np. wybrał listę ew. agentów, to czapki z
          głów. Ale jak robi sobie pubicity tanim kosztem, to mam wątpliwości. Nu, tepier
          ponimajetie?
      • gini Re: Prokuratura zajmie się listą Wildsteina 04.02.05, 09:38
        cyklista napisała:

        > Upublicznienie listy nazwisk jest niedozwolone. Kiedyś zakładałem
        stowarzyszeni
        > e
        > absolwentów mojego wydziału i ponad miesiąc deliberowałem z radcą prawnym, czy
        > można upublicznić listy nazwisk. Powiedział, że nie.
        > Po kolokwium też nie można powiesić listy nazwisk z ocenami, bo zaraz jakiś
        > pieniacz leci do prokuratora na skargę.
        > W tym kontekscie upublicznienie listy IPNu nie wygląda dobrze. I nie można
        > dopuszczać do łamania prawa, tylko dlatego że efekt podoba się jakiejś opcji
        > politycznej.


        Zaraz ci podrzuce z netu iles tam list nazwisk, wlasnie absolwentow, szkol,
        roznych olimpiad itd...
        Nazwiska e chcac nie chcac upublicznil IPN , podajac je w swojej jawnej
        czytelni.
        • cyklista Re: Prokuratura zajmie się listą Wildsteina 04.02.05, 09:44
          gini napisała:
          > Zaraz ci podrzuce z netu iles tam list nazwisk, wlasnie absolwentow, szkol,
          > roznych olimpiad itd...
          > Nazwiska e chcac nie chcac upublicznil IPN , podajac je w swojej jawnej
          > czytelni.
          >
          Chciałem postawić oficjalną stronę na oficjalnym serwerze. I prawnik się nie
          zgodził, bo miał paragraf.
          (Stronka i tak powstała, ale na free-serwerze. I każdy zainteresowany wyraził
          zgodę).
        • czarnyczarny Re: Prokuratura zajmie się listą Wildsteina 04.02.05, 09:44
          gini napisała:
          > Zaraz ci podrzuce z netu iles tam list nazwisk, wlasnie absolwentow, szkol,
          > roznych olimpiad itd...
          > Nazwiska e chcac nie

          Nie masz racji.
          W szkole mojej corki nauczyciel proslil wszystkich rodzicow o pisemna zgode na
          publikacje takich rzeczy.
      • xnw4 Re: Prokuratura zajmie się listą Wildsteina 04.02.05, 10:52
        Moze wreszcie lustracja ruszy, ci co sa niewinni
        swoje teczki otrzymaja i sie oczyszcza, przyklad
        pani Staniszkis, a zapewne rowniez innych osob.
        • cyklista Re: Prokuratura zajmie się listą Wildsteina 04.02.05, 11:49
          > swoje teczki otrzymaja i sie oczyszcza, przyklad
          > pani Staniszkis, a zapewne rowniez innych osob.

          To Ty uważasz, że Staniszkis się oczyściła? Na razie w telewizji jeden pan
          powiedział, że on mówi że pani S. jest czysta. Dowody proszę.
          Jeden powie pokrzywdzony, drugi powie spicel a reszta pomyśli: zamieszana w sprawę.
    • haga1 Niech prokuratura ściga oprawców z sb 04.02.05, 09:34
      Każde dziecko wie (oprócz Prokuratury Krajowej), że podanie imienia i nazwiska
      nie jest ujawnieniem danych osobowych ( jest takie powiedzenie nie jednemu psu
      na imię Burek) potrzebne jest podanie choćby adresu.
      Archiwa sb są własnością społeczeństwa i ma ono prawo znać jich zawartość.
      Prokuratura niech zajmie się ściganiem epaczy z sb
      • czarnyczarny Re: Niech prokuratura ściga oprawców z sb 04.02.05, 09:41
        haga1 napisał:
        > Archiwa sb są własnością społeczeństwa i ma ono prawo znać jich zawartość.
        > Prokuratura niech zajmie się ściganiem epaczy z sb

        Masz racje, ale jezeli ktos chce byc rzecznikiem tego "spoleczenstwa", to musi
        miec na to pozwolenie.
        Wildstein nie wyplaci sie do konca zycia, niech tylko zaczna sie oskarzenia z
        powodctwa cywilnego.
        On sam wczoraj pokazal ludziom wlasciwa droge odgrazajac sie zaskarzeniem
        Olbrychskiego.
        • szpikulec1 Re: Niech prokuratura ściga oprawców z sb 04.02.05, 09:43
          Posluchaj Koziolku, to nie szary obywatel to zrobil, a dziennikarz, takie sa
          normy w tym zawodzie. IPN wydal w tej sprawie komunikat.
        • haga1 chyba jesteś w innym świecie 04.02.05, 09:50
          lista to są tylko spis imion i nazwisk osób, o których są jakieś dane w
          archiwach czyli i esbescja i ich agenci i ci co byli przez nich śledzeni i
          prześladowani. Kto i na podstawie czego mają wytaczać proces i komu - chyba
          esbecji za to, że tworzyła na ich temat teczki.
          • czarnyczarny Re: chyba jesteś w innym świecie 04.02.05, 09:55
            haga1 napisał:

            > lista to są tylko spis imion i nazwisk osób, o których są jakieś dane w
            > archiwach czyli i esbescja i ich agenci i ci co byli przez nich śledzeni i

            Jezeli tak, to prosze wyjasnij mi dlaczego Wildstein narobil tyle zamieszania.
            Rownie dobrze mogl przepisac ksiazke telefoniczna (w tym wypadku rowniez
            naruszylby prawo).
            • haruki trzym sie Bronek :) 04.02.05, 10:44
              złoty pierścinek pier.dolnął Bronek z wystawy
              za ten pierścionek posiedzi Bronek do sprawy
              moralny michnik takich numerów nie trawi
              trzymaj sie Bronek, prawdy juz nie da sie zdławić

              copyright reserved :)
        • haga1 Re: Niech prokuratura ściga oprawców z sb 04.02.05, 09:55
          Odnośnie pozwolenia społecznego to go miał a dowodem tego jest masowe poparcie
          jakie otrzymał.
          • czarnyczarny Re: Niech prokuratura ściga oprawców z sb 04.02.05, 09:58
            haga1 napisał:

            > Odnośnie pozwolenia społecznego to go miał a dowodem tego jest masowe
            poparcie
            > jakie otrzymał.

            Nie od bezposrednich zainteresowanych.
            BTW bardzo zaluje, ze nie ma mojego nazwiska na tej liscie. Bylbym jednym z
            pierwszych, ktorzy pozwaliby go do sadu.
            • justka68 Re: Niech prokuratura ściga oprawców z sb 04.02.05, 10:23
              Też żałuję,że mojego nie ma. Już by miał sprawę.Mój syn jest!!!! Niestety to
              dzieciak:-))))
              • czarnyczarny Re: Niech prokuratura ściga oprawców z sb 04.02.05, 10:25
                justka68 napisała:

                > Też żałuję,że mojego nie ma. Już by miał sprawę.Mój syn jest!!!! Niestety to
                > dzieciak:-))))

                Tutaj zachaczamy o genetyke. :)
            • haga1 Re: Niech prokuratura ściga oprawców z sb 04.02.05, 10:26
              Człowieku zrozum samo imię i nazwisko nie może się odnosić do konkretnej
              osoby, muszą być podane dane uściślajace typu adres itd. Załużmy, że ktoś
              podaje sprawę do sądu? ale o co, że jego nazwisko jest w archiwum? to powinni
              podac esbecję.
              Całe zamieszanie bierze się stąd, że sb i agenci poczuli sie wreście zagrożeni
              są ich teczki w archiwach i okaże się np., że nie byli bohaterami podziemia ale
              donosicielami
              • czarnyczarny Re: Niech prokuratura ściga oprawców z sb 04.02.05, 10:28
                haga1 napisał:
                > Całe zamieszanie bierze się stąd, że sb i agenci poczuli sie wreście
                zagrożeni

                :)) Chcialbym sie tak czuc jak oni.
                • haga1 Re: Niech prokuratura ściga oprawców z sb 04.02.05, 10:38
                  ok teraz jest najważniejszy nacisk społeczny, który powinien rozpocząć proces
                  ujawniania agentów ( po 15 latch!) i co jest równie ważne rozliczyć oprawców z
                  sb.
                  • czarnyczarny Re: Niech prokuratura ściga oprawców z sb 04.02.05, 10:40
                    Zacznijcie lepiej drzec pysk o tych po roku 83. Jesli sie nie myle oni maja
                    dozywotnia tajnosc. :))
                    Tutaj dopiero znajdziesz nazwiska.
          • kosia13 Re: Niech prokuratura ściga oprawców z sb 04.02.05, 09:59
            > Odnośnie pozwolenia społecznego to go miał a dowodem tego jest masowe
            poparcie
            > jakie otrzymał.

            A co uwazasz, ze jak wiekszosc ma jakas opinie to ma racje?
            • haga1 droga Kosiu 04.02.05, 10:50
              Podaję podstawowe zasady funcjonowania demokracji:
              W państwie demokratycznym społeczeństwo jest suwerenem tak jak król w
              królestwie i swoją wolę w danej sprawie wyraża porzez tzw opinię publiczną.
              Sejm, rząd, prezydent itd mają mu służyć i ją realizować zgodnie ze swoimi
              kompetencjami.
          • cyklista Re: haga1 - prymitywna technika dyskusji 04.02.05, 10:08
            Próbujesz stosować technikę dyskusji zwanę "generalizacją". Podajesz dyskusyjne
            wątki, sugerując ich bezdyskusyjność np:
            haga1 napisał:
            > ... a dowodem tego jest masowe poparcie jakie otrzymał.

            > z innego Twojego postu w tym wątku "Każde dziecko wie... "

            pzdr
      • wstann Re: Niech prokuratura ściga oprawców z sb 04.02.05, 09:44
        Jak sie ma 240 tys.nazwisk do 3mil. bezrobotnych,glodowych pensji
        absolwentow...O tym nasza prasa pisze niechetnie.
        • gini Dla tego co twierdzil, ze nie mozna publikowac lis 04.02.05, 09:46
          www.sp1-wloszczowa.interszkola.pl/Absolwenci/absolwenci.html
          • czarnyczarny Re: Dla tego co twierdzil, ze nie mozna publikowa 04.02.05, 09:48
            "Sad sadem, sprawiedliwosc musi byc po naszej stronie"
        • rtg Re: Niech prokuratura ściga oprawców z sb 04.02.05, 10:56
          dokładnie tak...Olejnikowi kłania się tow. Dzierżyński który miał sparawę i
          szukał człowieka jak zanalazł to nastepnym krokiem było paragraf... i stenka.
          teraz Stenki s sażalenii niet no...
          działanie prokuratury pod kierownictwem Olejnika jest ustawiane dla
          ukrycia "naszych ludzi którym załatwilismy emerytury kombatanckie to będą
          stanowić, jedyni, nasz elektorat..." :-)
          pozdr. rtg
    • gucio60 Re: Czy to jest powód? 04.02.05, 09:58
      na liscie mnie nie ma i wlasciwie powinno byc mi to wszystko obojetne ale jesli
      mamy zwac sie panstwem prawa, Wildstein powinien stanac przed sadem za
      wykradzenie i publikowanie nie swojej wlasnosci
      • rtg Re: Czy to jest powód? 04.02.05, 10:46
        gucio60 napisał:

        > na liscie mnie nie ma i wlasciwie powinno byc mi to wszystko obojetne ale
        jesli
        >
        > mamy zwac sie panstwem prawa, Wildstein powinien stanac przed sadem za
        > wykradzenie i publikowanie nie swojej wlasnosci

        Gucio60 poza przeczytaniewm GW nie mysli a powtarza co przeczyta. Osądza bez
        dowodów nie wiadomo czy wynósł czy on czy jemu wynieśli lub czy dla niego np
        pracownik IPN'u.... i prokuratuta w pierwszym rzedzie osłaniajac D prawdziwym
        pracownikom SB bedzie szukać winnego... zabawne...
        pozdr. rtg
      • tbernard Re: Czy to jest powód? 04.02.05, 11:48
        Komu wykradł i kto teraz nie ma tego co mu wykradziono?
    • zebba Re: Prokuratura zajmie się listą Wildsteina 04.02.05, 10:06
      Droga Gazeto. W tej chwili waży się Wasza reputacja. Jestem z Wami. Nie godzę
      się na to by taki oszołom jak Pan Welldstein robił z Was gorszych niż prawdziwi
      komuniści. Zbyt wiele wnieśliście w polską demokrację, by ludzie nawiedzeni i o
      skrajnych poglądach opluwali Was na każdym kroku. Wielu z Was działało w
      opozycji i Was teraz opluwa się błotem. Ceniłem Pana Wildsteina. Niestety On
      już nie zrozumie swego błędu. Stał się Jedynym Sprawiedliwym, Mesjaszem
      oszołomów. Smutne. Nie potrafię tak pisać jak On. Lecz nie mam w stosunku do
      Niego kompleksów. Ja potrafiłem sobie wyobrazić skutki uboczne Jego działania.
      Z jego strony to zarozumialstwo i bufonada, lub celowe działanie.
    • alkud kto pozwie Gazete Wyborcza??? 04.02.05, 10:19
      przedchwila uslyszalem w TOK FM zajawke o pozwach ludzi
      ktorzy znalezli sie na liscie Wildsteina...
      mam paru znajomych ktorzy znalezli sie na tej liscie
      wszyscy byli bardzo spanikowani
      a ja pytalem o co chodzi
      oni na to
      "jestem na ubeckiej liscie!!! jestem na ubeckiej liscie"
      ja na to
      "to tylko lista katalogowa!"
      oni
      "nie! to lista ubecka! tak napisala Wyborcza! teraz ludzie z mojego kregu,
      ktorzy czytaja Wyborcza, maja nas za UBekow"
      ja na to
      "to pozwijcie Wyborcza!!!"
      oni na to
      "dlaczego???"
      ja na to
      "bo to Wyborcza wmowila ludziom, ze to lista ubecka, w domysle, ze to lista
      ubekow, agentow i kapusiow"
      oni na to
      "no ale z nimi nie mamy szans!!!"
      • haruki [...] 04.02.05, 10:48
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • wicurpix Re: Prokuratura zajmie się listą Wildsteina 04.02.05, 10:50
      Polak to jest taki glupi, że zawsze mądry po szkodzie. Dlaczego IPN nie zabezpieczył dostępu do tak ważnych informacji? Kto jest odpowiedzialny za system zabezpieczeń? Pora skończyć z lekceważeniem sobie powierzonych zadań. Żądam nazwisk osób bezpośrednio odpowiedzialnych za bezpieczeństwo ochrony danych. Pan panie Kieres jako szef tego Instytutu powinien popelnić Sepuku a przynajmniej publicznie się pokajać. Dawniej w nomenklaturze PRL nazywano to poddaniu się samokrytyce.Dzisiaj nazywa się tak samo.
      • rtg Re: Prokuratura zajmie się listą Wildsteina 04.02.05, 11:02
        wicurpix napisał:

        > Polak to jest taki glupi, że zawsze mądry po szkodzie. Dlaczego IPN nie
        zabezpi
        > eczył dostępu do tak ważnych informacji? Kto jest odpowiedzialny za system
        zabe
        > zpieczeń? Pora skończyć z lekceważeniem sobie powierzonych zadań. Żądam
        nazwisk
        > osób bezpośrednio odpowiedzialnych za bezpieczeństwo ochrony danych. Pan
        panie
        > Kieres jako szef tego Instytutu powinien popelnić Sepuku a przynajmniej
        public
        > znie się pokajać. Dawniej w nomenklaturze PRL nazywano to poddaniu się
        samokryt
        > yce.Dzisiaj nazywa się tak samo.

        ... i powinien to zrobić na plenum komitetu centralnego w obliczu kamer tv. ...
        cos mi to pachnie stara dobrą szkoła...
        rtg
      • cyklista Re: Zwolnić historyków, zatrudnić infrmatyka 04.02.05, 14:13
        > Polak to jest taki glupi, że zawsze mądry po szkodzie. Dlaczego IPN nie zabezpi
        > eczył dostępu do tak ważnych informacji? Kto jest odpowiedzialny za system
        blah blah blah

        To temat na czasy gdy opadną emocje. Grupka, czy nawet arimia historyków nie
        poradzi sobie z ogromem danych do przetworzenia i udostępnienia.
        Trzeba zatrudnić informatyków. Zagwarantować bezpieczeństwo i dostęp do
        materiałów. Zdefiniować reguły.
    • windal Jak GW zamknęła usta Chrzanowskiemu itp. 04.02.05, 11:02
      „Rzeczpospolita” 4.02.05.
      Wiesław Chrzanowski „Do Redaktora Naczelnego "Gazety Wyborczej"”. ( "Gazeta
      Wyborcza" odmówiła opublikowania tego listu).
      W pańskiej "Gazecie" z 29 grudnia 2004 r. opublikowane zostały fragmenty
      wywiadu gen. Gromosława Czempińskiego udzielonego Radiu Zet pod ogólnym
      tytułem "Czy SB fałszowała teczki". Jako przykład fałszowania gen. Czempiński,
      nie wiem na jakiej podstawie, podaje teczki rzekomo dotyczące mojej osoby.
      Pragnę stwierdzić, że w procesie lustracyjnym prowadzonym na mój wniosek jako
      osoby pomówionej żadna ze stron nie podnosiła zarzutu, że teczki są
      sfałszowane. Wyrok oczyszczający mnie z pomówienia opiera się wyłącznie na
      ocenie treści materiałów SB mnie dotyczących. Większość notatek funkcjonariuszy
      SB dotyczy informacji na mój temat uzyskanych od 11, jak ustalił sąd
      lustracyjny, agentów, nastawionych m.in. na obserwację mojej osoby. Co do
      informacji "uzyskanych" ode mnie, sam funkcjonariusz SB w swej notatce
      stwierdził, że "nie zawierają danych kompromitujących interesujące nas osoby".
      W materiałach SB rzeczywiście znajduje się potwierdzenie założenia w moim
      mieszkaniu podsłuchu domowego ("słuchano jednak ściany"), jednak brak
      jakichkolwiek materiałów z tego źródła. Zapewne dlatego, że - jak podałem już w
      książce "Pół wieku polityki. Rozmowa" (Warszawa 1997) - w razie potrzeby
      uprzedzałem swych gości, że anonimowo ostrzeżono mnie o podsłuchu domowym (w
      istocie uprzedził mnie mimo ryzyka prezes Powszechnej Spółdzielni Budowlano-
      Mieszkaniowej p. Edward Lipski). Na przykład z nocującymi u mnie działaczami
      RMP Aleksandrem Hallem, Markiem Jurkiem i in. często, by swobodnie porozmawiać,
      wychodziliśmy na spacery po ulicy.
      W notatkach funkcjonariusza SB nie brak błędnego przedstawiania faktów,
      przypuszczeń wysuwanych z patrzenia na nie przez pryzmat założonej koncepcji
      itp., nie oznacza to jednak świadomego przeinaczania czy zmyślania faktów, tj.
      ich fałszowania. Dlatego w pełni zgadzam się z konkluzją wypowiedzi p.
      Grzegorza Majchrzaka, historyka IPN, zamieszczonej obok fragmentów wywiadu gen.
      Czempińskiego, że: "Bez tych dokumentów trudno będzie napisać prawdziwą
      historię PRL. Trzeba jednak podchodzić do nich spokojnie i z dystansem".
      Prosiłbym o opublikowanie tego listu, wymaga tego bowiem bezstronne szukanie
      odpowiedzi na tytułowe pytanie: "Czy SB fałszowała teczki".
      Wiesław Chrzanowski
      Do wiadomości: pan prof. dr hab. Leon Kieres, prezes IPN. "Gazeta Wyborcza"
      odmówiła opublikowania tego listu.

      „Rzeczpospolita” 4.02.05.
      Weryfikacja autorytetów (TOMASZ WRÓBLEWSKI-Autor jest redaktorem naczelnym
      tygodnika "Newsweek Polska").
      Rozumienie lustracji w wydaniu środowisk politycznych "Gazety Wyborczej"
      chwilami przypomina dowcip Woody'ego Allena na temat czytania "Wojny i pokoju"
      przez kogoś, kto właśnie przeszedł kurs szybkiego czytania - to wszystko
      dotyczy Rosji. W tym wypadku wszystko to oszołomstwo.
      To atmosfera niesprzyjająca debacie publicznej. Trudno zachować spokój,
      spójność argumentów i chronić ją przed zwykłą pyskówką. Przesilenie i awantura
      wokół listy Wildsteina znacząco przesuwa tu jednak środek ciężkości i zmusza do
      dyskusji na nowych zasadach. Na pewno personifikuje problem i przemawia do
      wyobraźni jaskrawymi zestawieniami wyrzuconego z pracy Bronisława Wildsteina i
      wciąż zatrudnionego w "Gazecie Wyborczej" byłego konfidenta SB Lecha Maleszki.
      Ale też histeryczny ton przeciwników lustracji, niczym nieuzasadnione groźby,
      wyszukiwanie potencjalnych ofiar Wildsteina, które zaraz okazują się jego
      zwolennikami (prof. Staniszkis), wszystko to każe wielu osobom nie tylko
      zweryfikować, ale przede wszystkim skrystalizować swoje myślenie o lustracji.
      Dlatego im głośniej i częściej premier Marek Belka powtarza dziś, że lista to
      kompromitacja i koniec idei lustracji, tym głośniej mi coś podpowiada, że to
      tak naprawdę dopiero jej początek. Im więcej autorytetów marszczy brwi i z
      głębi swoich doświadczeń wnosi, że Bronek zakończył swoją dziennikarską
      karierę, tym bardziej czuję, iż na stare lata dopiero rozkwita.
      W miarę jak przybywa zatroskanych publicystów powtarzających, że teraz
      lustracja będzie dzikim rozszarpywaniem teczek, tym bardziej jestem przekonany,
      iż dopiero teraz będziemy mówić o w pełni świadomym, cywilizowanym i szybkim
      oczyszczaniu historii. Innego wyjścia nie ma. I to nie dlatego, że trzeba się
      śpieszyć, bo ktoś zawiesił w Internecie katalog nazwisk IPN. Głównie dlatego,
      że ponad 70 procent Polaków chciałoby jak najszybciej poznać prawdę. Nieważne,
      jak bolesną. Mniej przeszkadza im szopka z Internetem, a bardziej kurczowe
      chowanie teczek i utrudnianie procesu lustracji.
      Nie wchodząc w drugorzędne z perspektywy kilku dni kwestie, kto tu był naprawdę
      barbarzyńcą, kto manipulatorem, komu myli się dziennikarstwo z uprawianiem
      polityki. Wystarczy powiedzieć, że presja społeczna jest i rośnie. I nie
      reaguje na argumenty o możliwej niewinności wygłaszane przez nieliczne
      autorytety. Przeciwnie, weryfikacja autorytetów jest wręcz kluczem do przemiany
      świadomościowej Polaków. Im więcej mamy przykładów kurczowej obrony znanych
      postaci z życia publicznego wbrew głoszonym na co dzień zasadom, tym szybciej
      opinia publiczna traci zaufanie. Przypominają się tyrady ludzi kultury w
      obronie oskarżanego miliardera czy arcybiskupa Paetza. Mocny głos "Gazety" w
      obronie autorytetu znanego seksuologa pedofila. I wreszcie niesławna sprawa
      Maleszki.
      Nurt wielkiej weryfikacji nie oszczędza mediów. Jednych pogrąża, innych wynosi.
      Na tym tle "Rzeczpospolita" wypada doskonale. Dziennik przeżywa dziś - jak
      sądzę - swoje apogeum. Po części to wynik spadającego zaufania do konkurencji,
      ale przede wszystkim bezkompromisowości jej dziennikarzy.
      "Rzeczpospolita" zasłużyła sobie na miano nowego autorytetu, ważnego punktu
      odniesienia w tej rozbabranej rzeczywistości. To wynik ogromnej i bardzo
      konsekwentnej pracy całej redakcji. Zasługa licznych rozwikłanych śledztw,
      publicystyki i zwykłych codziennych materiałów informacyjnych wznoszących się
      ponad osobiste uprzedzenia, poglądy polityczne czy naciski zewnętrzne. Temu
      zaufaniu w dużej mierze Bronisław Wildstein zawdzięcza ogromne wsparcie
      społeczne i środowiskowe dla swojej kampanii na rzecz przyspieszenia lustracji.
      Odważna, ale i rozsądna gazeta, nieferująca pochopnie wyroków przez najbliższe
      miesiące będzie nam szczególnie potrzebna. Autorytet, który pomoże szybko
      przejść przez lustrację zgodnie z głosem większości Polaków i na przekór tym,
      którzy w imię nie do końca jasnych interesów od lat próbują ją blokować. I
      pewnie gdyby mogli, przeciągaliby jeszcze następnych kilkanaście lat.
      TOMASZ WRÓBLEWSKI
      Autor jest redaktorem naczelnym tygodnika "Newsweek Polska".

      RMF FM, Czwartek, 3 lutego 2005.
      Lista Kiszczaka, czyli dziura w polskiej historii
      Agenci i funkcjonariusze SB działający po 1983 r. znaleźli się pod specjalną i
      wieczystą ochroną. U schyłku PRL-u powstała tzw. ustawa Kiszczaka, utajniająca
      służbę bezpieczeństwa i jej informatorów.
      Nieprecyzyjne zapisy ustawy o ochronie informacji niejawnych nakazują
      Instytutowi Pamięci Narodowej stosować zapisy "ustawy Kiszczaka". Dlatego też
      do utajnionych dokumentów ma dostęp niewielka grupa historyków, ale nawet oni
      nie mają prawa wykorzystać tego, co znajdą.

      Nie mogą o tym powiedzieć, napisać, powołać się jako przypis na dokumenty,
      które są tajnie. Jest to absolutnie absurdalna schizofreniczna sytuacja - mówi
      Andrzej Grajewski z Kolegium IPN.
      Nie ma wątpliwości konieczne są zmiany w ustawie – podkreśla Grajewski.
      Podobnego zdania jest Antonii Dudek. W tej chwili ta cezura chroni agentów
      bezpieki zwerbowanych po lipcu 1983.
      A agenci ostatnich lat PRL-u to ludzie wciąż obecni w życiu publicznym – uważa
      prof. Jadwiga Staniszkis. Tam jest ten układ przygotowywany do rządzenia czy do
      kontro
    • sawa.com Wyznanie V.Villas 04.02.05, 11:05
      Przeczytajcie w (dzisiejszym) superekspresie. Jest także w wersji
      elektronicznej. To nie są żarty! Okradziona i zniszczona została nie tylko
      Violetta Villas (nawiasem mówiąc ciekawe są te związki z światem przestępczym
      eSBeków. Zdaje się, że kwitną w najlepsze). Okradzeni zostaliśmy my wszyscy z
      twórczości tych twórców, którym eSBecja zamknęła usta lub ich zniszczyła. Jest
      to potworne. Ja nie rozumiem jak można tego nierozumieć. Nie rozumiem cię
      Gazeto!
    • apolog Michnik oglądał już akta. 04.02.05, 11:37
      Po co więc robić lustrację? Adaśnam z katedry powie, że należy odpieprzyć się
      od generałów. Od afery Rywina nie czytam GW. A teraz będę polecał innym, aby
      nie czytali tego ... (ocenzurowano) :)
    • as31 Ehem, absurd.Jeden,co wyniósł kalesony z marketu,t 04.02.05, 11:38
      eż powiedział, że dochodzenie prokuratury przeciw niemu to absurd...
    • wlodekf Re: Prokuratura zajmie się listą Wildsteina 04.02.05, 11:45
      wyszukiwarka nazwisk z listy wildsteina:
      www.futrega.org/lista/
    • as31 Wildstein bezpiecznie lata 80-te spędził w Paryżu( 04.02.05, 11:49
      co najwyżej troszkę donosił na Chojeckiego do francuskiej policji - to zresztą
      typowy pieniacz)), SB nic nie mogła mu zrobić, a teraz jest główny
      sprawiedliwy...Brak mu legitymacji moralnej
      do takich działań. Wyraźnie ma też ochotę na karierę polityczną i po to to
      zrobił - uwaga: wczoraj pierwszy raz wystąpił w TV pod krawatem, ciekawe ;)...
      • alkud dobrze, ze jestes malym leszczem 04.02.05, 11:56
        bo szkoda czasu Wildsteina na procesowanie sie z takim wypierdkiem :]
        • as31 Jestem Wielki Szczupak, zapraszam... 04.02.05, 14:40
      • zeter1 Re: Wildstein bezpiecznie lata 80-te spędził w Pa 04.02.05, 11:59
        Masz rację. Nie bedzie jakiś tam lustrator pluł nam w twarz! Ni dzieci nam
        odczerwieniał! I kasy nas pozbawiał... Do wszystkich popierających Widsteina:
        czy nikt z was nie jest człowiekiem? Myslicie, że my nie przeżywalismy stresów,
        niewygód /dyspozycyjność 24 h.../, trudów? Nie macie sumienia. Po co burzyć
        spokój społeczny? Przecież było juz tak dobrze. Chcecie nas zrujnować,
        zniszczyć nasze rodziny?
        I to jest jedyna słuszna wersja chrześcijańskiego miłosierdza.
        • as31 On pluje pod wiatr, w swoją twarz, ale jaka to tam 04.02.05, 14:45
          znowu twarz...
    • attech Re: Prokuratura zajmie się listą Wildsteina 04.02.05, 11:50
      Dopiero był komunikat, że prokuratura nie zajmie się sprawą, bo nie widzi
      uzasadnienia, a dziś prokurator generalny twierdzi coś przeciwnego.
      Zadziwiająca niezgodność w tym samym urzędzie!...
    • kafija Re: Prokuratura zajmie się listą Wildsteina 04.02.05, 11:50
      Po raz kolejny pomieszano sprawców z ofiarami. Imię i nazwisko takie jak moje
      jest na liście. Jest dość niespotykane więc zapewne moje. Nie zdołam wszystkim
      udowodnić że nigdy nie współpracowałem z SB, bo nie będę znał wszystkich,
      którzy przez publikację listy bębą mnie o to podejrzewać. Uważam, że winę za to
      ponosi wyłącznie red. Wildstein, realizujący własną, moim zdaniem złą, okupioną
      krzywdą wielu ludzi wizję lustracji. Odpowiedzialność za wyrządzane zło powinni
      ponosić wszyscy, niezależnie czy jego skutkiem jest bezdomność, bezrobocie,
      głód, czy niesłuszne posądzenia. Niestety w komentarzach proponujecie Państwo
      selekcję.
      • colombina Re: Prokuratura zajmie się listą Wildsteina 04.02.05, 16:18
        Jestem w takiej sytuacji jak Ty (nazwisko jednak bardzo popularne) i zgadzam sie
        z Twoim postem. Tylko znani i wielcy z listy beda mieli okazje zeby sie
        oczyscic. Dla szarego czlowieka znalezienie sie na liscie to dozywotnia infamia.
    • alkud jak nazwac gazete zatrudniajaca agentow SB? 04.02.05, 11:54
      niech ktos powie, prosze :)
    • jassut Mam dosc Wyborczej i jej jazgotu. 04.02.05, 11:58

      CaBy czas uporczywe powtarzanie bolszewisckich komunalow. Bez zenady. Wydanie
      papierowe mozna zaczac czytac od 4-5 strony. Gromadzenie jednostronnych opinii.
      Okreslenia "wyciek", "barbarzynstwo" i "komu to sluzy". Zero obiektywnosci w
      tej sprawie. Madrzy ludzie w tym Antoni Dudek z IPN nie mowia o tym inaczej
      jak "niezrecznosc". kazdy kto ma rozum w glowie juz wie, ze to nie lista
      agentow tylko katalog kartotek. Ale nie GW caly czas trabi o prokuraturze,
      ktora "tropi" sugerujac, ze stala sie rzecz najstraszniejsza w swiecie. Brednie
      panowie redaktorzy. Nie jestem fanem rozliczen, ale teraz to juz tego chce na
      przekor Wam.
    • alkud "Tzw. lista Wildsteina to lista katalogowa z IPN" 04.02.05, 12:00
      jaka volta o 180 stopni!
      juz nie "ubecka lista"
      tylko "Tzw. lista Wildsteina to lista katalogowa z IPN"
      mistrzowie manipulacji
      i oszczerstw!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka