Dodaj do ulubionych

Dzisiaj u Pospieszalskiego będzie o ...

14.02.05, 22:28
faszyzmie i komunizmie. Z pewnością będzie bardzo
ciekawe - jak zwykle zresztą ( ale zaraz oberwę:))
Obserwuj wątek
    • gorliwy.litwin Re: Dzisiaj u Pospieszalskiego będzie o ... 14.02.05, 22:30
      basia.basia napisała:

      > faszyzmie i komunizmie. Z pewnością będzie bardzo
      > ciekawe - jak zwykle zresztą ( ale zaraz oberwę:))

      Od kogo i za co?
      • monsieurbourbon Pospieszalski to dno animatorskie 14.02.05, 22:36
        Widzialem toto podczas pobytu w Polsce; Okropne ! Na Zachodzie taki nie
        utrzymalby sie w TV nawet 2 miesiace.
        • the-end Elyty francy... 14.02.05, 22:44
          monsieurbourbon napisał:

          > Widzialem toto podczas pobytu w Polsce; Okropne ! Na Zachodzie taki nie
          > utrzymalby sie w TV nawet 2 miesiace.
          We Francyi na pewno by sie nie utrzymal. Tamtejsze tzw elyty ktore modlily sie
          kiedys do stalina nie wytrzymaly by tego. Dobrze, ze u nas nie ma takiej
          czerwonej ciemnoty:))
          • monsieurbourbon Re: Elyty francy... 14.02.05, 22:49
            W Polsce za to moze uchodzic za gwiazde wsrod tych,ktorzy jeszcze niedawno
            latali z czerwonymi szmatami na pochody i bili brawo Jaruzelskiemu za
            wprowadzenie wojny przeciw narodowi.
            • the-end Re: Elyty francy... 14.02.05, 22:52
              monsieurbourbon napisał:

              > W Polsce za to moze uchodzic za gwiazde wsrod tych,ktorzy jeszcze niedawno
              > latali z czerwonymi szmatami na pochody i bili brawo Jaruzelskiemu za
              > wprowadzenie wojny przeciw narodowi.

              Jak latales i masz z tym teraz problemy, to idz do psychiatry.
              • monsieurbourbon Re: Elyty polskoje 14.02.05, 22:59
                Stac tyllko na chamstwo dlatego taki Pospieszalskoj moze wsrod nich robic za
                gwiazde. Hehehe
                • the-end Re: A ty synku jaka elyte reprezentujesz? 14.02.05, 23:04
                  No powiedz, nie wstydz sie!
                  • monsieurbourbon lepsze niz chmskoje polskoje postleninowskie 14.02.05, 23:33
                    • the-end Re: lepsze niz chmskoje polskoje postleninowskie 14.02.05, 23:50
                      Cale szczescie u nas juz tez elyty ktore kochaly dziaduszke stalinka nie
                      decyduja co jest chmskoje:))
    • czur-czur-ra o czymś mądrym na pewno (plus Wildstein) 14.02.05, 22:39
      ...( ale zaraz oberwę:))...

      Chciałabyś, ale nic z tego, Twoja straceńcza odwaga na nic. A poza tym to
      myślę, że trzeba wycofać wojska z tej wściekłej irackiej awantury.
    • wartburg4 Re: Dzisiaj u Pospieszalskiego będzie o ... 14.02.05, 22:43
      Basiu, nie denerwuj mnie. Nie pisz o "faszyzmie i komunizmie". Może jeszcze
      mówisz o "faszyzmie i komunizmie"?

      Dawno, dawno temu zdarzało mi się spotykać i takich nadgorliwców i zawsze
      robiłem się b. nieprzyjemny.

      basia.basia napisała:

      > faszyzmie i komunizmie. Z pewnością będzie bardzo
      > ciekawe - jak zwykle zresztą ( ale zaraz oberwę:))
      • czur-czur-ra Dzisiaj u Pośpieszalskiego 14.02.05, 22:45
        No właśnie, i powinnaś pisać: "u Pośpieszalskiego" ;)
        • wartburg4 Re: Dzisiaj u Pośpieszalskiego 14.02.05, 22:49
          czur-czur-ra napisał:

          > No właśnie, i powinnaś pisać: "u Pośpieszalskiego" ;)
          >
          U Pospiesalskiego to rusycyzm. Tak jak w "marksizmie i leninizmie".
          • czur-czur-ra Re: Dzisiaj u Pośpieszalskiego 14.02.05, 22:52
            matkoboska, a mnie w szkole mówiono, że "w organizmie". Bardzo mi wstyd
            dzisiaj, że im ufałem.
            • wartburg4 Re: Dzisiaj u Pośpieszalskiego 14.02.05, 22:58
              czur-czur-ra napisał:

              > matkoboska, a mnie w szkole mówiono, że "w organizmie". Bardzo mi wstyd
              > dzisiaj, że im ufałem.
              >
              Nie zwalaj wszystkiego na szkołę, tylko zamyśl się nad ćwierćinteligentami,
              którzy Cię tam uczyli, wybacz im i pisz "w organiźmie".
              • czur-czur-ra Re: Dzisiaj u Pośpieszalskiego 14.02.05, 23:00
                Ale jeśli nie szkoła winna, to moja własna osobista ułomność? :((
                Zamyślę się, wybaczę i może napiszę :)
          • czur-czur-ra Re: Dzisiaj u Pośpieszalskiego 14.02.05, 22:56
            ale my tak gadu gadu odnośnie dziedziny literatury albo chociaż dramatu, a
            umyka sedno, klu ciekawego oraz interesującego jak zwykle programu, audycji.
            (sorry, czytam "Wojnę polsko-ruską..." i samo mi tak wychodzi)
      • basia.basia Re: Dzisiaj u Pospieszalskiego będzie o ... 14.02.05, 22:53
        Gdzieś w sieci wyczytałam, że to teraz obowiązuje
        i się zastosowałam:) Ale się odstosuję na przyszłość:)
        • czur-czur-ra wybaczone zostaje 14.02.05, 22:57
          no, i tak ma być.
        • czur-czur-ra Re: Dzisiaj u Pospieszalskiego będzie o ... 14.02.05, 22:58
          Ale przy okazji, to czy Pośpieszalski wyjaśnił już, dlaczego stalinizm był
          gorszy od hitleryźmu i dlaczego nie wolno ufać w związku z tym eseldowcom oraz
          Unii Wolności?
        • wartburg4 Re: Dzisiaj u Pospieszalskiego będzie o ... 14.02.05, 23:01
          : )))) W takim razie złość mi przeszła. Forma "o komunizmie i faszyzmie"
          doprowadza mnie do szału.

          basia.basia napisała:

          > odstosuję na przyszłość:)



          • czur-czur-ra A pan Bóg rękę poda... 14.02.05, 23:05
            czyli piękny finał anegdoty o łagodnym wpływie kobiety płci pięknej na szałow-
            ego mężczyznę.
            • homosovieticus Re: A pan Bóg rękę poda... 15.02.05, 00:12
              czur-czur-ra napisał:

              > czyli piękny finał anegdoty o łagodnym wpływie kobiety płci pięknej na szałow-
              > ego mężczyznę.
              >
              domyślam się ,że zapewne czur-czur-ra, to kobieta płci brzydkiej
              • czur-czur-ra pudło, gagatku! 15.02.05, 00:23
                to mężczyzna płci brzydkiej. Ale i tak szałowy.
    • henryk.log Uzgodnijcie z "oszołem" które pierwsze "poopę" 14.02.05, 22:59
      Pos(ś)pieszalskiemu wy.... ;-(

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=20600063
    • doradca1 Dzisiaj u Pospieszalskiego jest o ... 14.02.05, 23:07
      basia.basia napisała:

      > faszyzmie i komunizmie. Z pewnością będzie bardzo
      > ciekawe - jak zwykle zresztą ( ale zaraz oberwę:))

      Nie oberwiesz. Na razie jest spokojnie. Nawet ja jestem spokojny i tych po
      lewej stronie traktuje z przymrużeniem oka.
      • czur-czur-ra Re: Dzisiaj u Pospieszalskiego jest o ... 14.02.05, 23:09
        ...Nie oberwiesz. Na razie jest spokojnie. Nawet ja jestem spokojny i tych po
        lewej stronie traktuje z przymrużeniem oka...

        Ale jak już je w pełni otworzysz, to z pewnością poślesz ich do Korei, tej
        powyżej, prawda?;) Jak dzisiaj Lechu słał Kaczyńskiego na Kubę.
        • doradca1 Re: Dzisiaj u Pospieszalskiego jest o ... 15.02.05, 00:49
          Nie musze ich wysyłać do Korei. Oni sami tam uciekną jak im Polska zbrzydnie. A
          to co powiedział prezydent Wałęsa uważam za słuszne.
    • czur-czur-ra skoro o literaturze mowa 14.02.05, 23:07
      to słyszałeś Wartburgu o dzisiejszym liście
      Frasyniukasztajnhoffamazowieckiegohausnera? Tam dopiero piękne frazy.
      • doradca1 Re: skoro o literaturze mowa 14.02.05, 23:09
        czur-czur-ra napisał:

        > to słyszałeś Wartburgu o dzisiejszym liście
        > Frasyniukasztajnhoffamazowieckiegohausnera? Tam dopiero piękne frazy.
        >

        Najpiekniejsza fraze wypowiedział Józek O....Hausner zakłada partie
        prawicową....Niedługo to Józek O. dojdzie do wniosku, ze prezydentura Olka K.
        była gorsza od kadencji Lecha Wałęsy...
      • wartburg4 Re: skoro o literaturze mowa 14.02.05, 23:12
        czur-czur-ra napisał:

        > to słyszałeś Wartburgu o dzisiejszym liście
        > Frasyniukasztajnhoffamazowieckiegohausnera? Tam dopiero piękne frazy.
        >
        Nie słyszałem, ale wiem, że im wznioślejsze (wznioslejsze?) zamiary, tym frazy
        piękniejsze (piękniejse?).
        • czur-czur-ra Re: skoro o literaturze mowa 14.02.05, 23:14
          Ktoś pisze o tym w innym wątku, jest tam m.in. o "scenie politycznej, która nie
          może skutecznie działać czy jakoś tak"
        • czur-czur-ra Re: skoro o literaturze mowa 2 14.02.05, 23:29
          Zupełnie serio bardzo mnie ciekawi, co sądziłbyś o "Wojnie polsko-ruskiej..."
          Nieznalskiej? Bo mnie jej wyobraźnia lingwistyczna, że tak powiem, zwala z
          zachwytu z nóg.
          • wartburg4 Re: skoro o literaturze mowa 2 15.02.05, 15:46
            Chodzi Ci oczywiście o Masłowską? Owszem czytałem i to z przyjemnością większą
            niż oczekiwałem. Zmusił mnie do tego jej tłumacz Olaf Kühl. Uważam, że pobiła
            na głowę, czyli ośmieszyła, wszystkich Chwinów, Huellów, Stasiuków i Pilchów.

            Znakomita książka. Nikt tak prawdziwie nie opisał Polski jak debiutantka
            Masłowska.

            czur-czur-ra napisał:

            > Zupełnie serio bardzo mnie ciekawi, co sądziłbyś o "Wojnie polsko-ruskiej..."
            > Nieznalskiej? Bo mnie jej wyobraźnia lingwistyczna, że tak powiem, zwala z
            > zachwytu z nóg.
            >



            • czur-czur-ra 3 15.02.05, 17:08
              oczywiscie Masłowską, dziwnym tafem mi sie panie zamieniły. Cieszę się z Twojej
              oceny, choć bo ja wiem, czy ośmieszyła tych pozostałych? tak czy owak, to była
              lektura ożywcza, dawno nie miałem takiej satysfakcji podczas czytania. I nie
              tylko z powodu tego opisu Polski, ale przede wszystkim radowała mnie władza,
              jaką ta baba ma nad językiem. Szaleństwo, ale kontrolowane. Galopada myśli i
              wizji Robakoskiego b. przypominała mi "logikę" Leopolda Blooma z "Ulyssesa".
              • wartburg4 antyutopia zrealizowana 16.02.05, 11:02
                Porównac ją z Joycem można oczywiście. Tyle że tam jest coś istotniejszego.
                Nikt do tej pory nie opisał lepiej, co się dzieje nowadays nad Wisłą. Ma się
                rozumieć, to jest skrawek, wycinek tej rzeczywistości, ale jednocześnie i
                metafora, która idealnie przystaje do całości. Masłowską odczytałem jako
                kontunuację "Clockwork Orange" Burgessa i Kubricka (bo tu film i książka
                zlewają się ze sobą) oraz "1984" Orwella.

                Masłowska przedstawia świat (zupełnie zdemoralizowany) po opisanej już przez
                nich katastrofie. Miała oczywiście ułatwione zadanie. Nie musiała niczego
                wymyślać. Wystarczyło opisać uczciwie to, co się wokół niej dzieje. Ale zważ,
                że nikt w polskiej literaturze współczesnej (jeżeli taka w ogóle jeszcze jest)
                nie zrobił tego tak znakomicie i z takim wyrafinowaniem jak ona. Nosiłem się z
                myślą, żeby napisać coś w rodzaju eseju o "Wojnie polsko-ruskiej". Chciałem go
                zatytułować "Antyutopia zrealizowana"

                Idące w podobnym kierunku wysiłki Huellego w "Mercedesie Benzu" w porównaniu z
                Masłowską są żałosne, budzą irytację, jak wszystko, co spływa z pióra kogoś,
                kto tak na prawdę nie zna świata, który opisuje. Ale mała Masłowska zna ten
                świat. Pobiła starszych kolegów na głowę. Schrupała ciasteczko, na którym oni
                łamią sobie zęby. To jest moja absolutna faworytka.
                • czur-czur-ra szalony język 16.02.05, 23:44
                  Zgadzam się z Tobą: też nie przeczytałem nic porównywalnego, jeśli idzie o
                  opis/metaforę Polski dzisiaj. W pewnym (ale tylko pewnym) stopniu
                  może "Opowieści galicyjskie" Stasiuka. Ale Masłowska powala - i moim zdaniem
                  (upieram się, jak zwykle) właśnie dlatego, że użyła w wyrafinowany sposób
                  szalonego języka, który nie opisuje i nie analizuje, tylko sam w sobie jest
                  zdegenerowany i zdegradowany jakiś. A przy tym ten język napędza wizje
                  Robakoskiego, Andżeli i innych. Jak u Cassirera: język wyznacza świat. Ludzie
                  z "Wojny polsko-ruskiej..." marzą tylko o tym co im podsuwa tv i cały ten
                  festynowo-kapitalistyczny polski folklor. Robakoski marzy o wytwórni piasku,
                  który będzie sprzedawał Ruskim za kolosalne ceny, Andżela stanie się poetką,
                  jeśli ktoś jej zorganizuje wieczorek poetycki, podczas którego ona opowie,
                  jakie programy telewizyjne lubi, a Natasza zdobędzie szmal na amfę i kiełbaski
                  grilla, jeśli Andżela da dupy Sztormowi, właścicielowi zakładu... itd.
                  Mistrzostwo Masłowskiej polega na tym, że "Wojnę..." się czyta jak relację z
                  rzeczywistości, a nie jej poetycką wizję na przykład. A czyta się tak dlatego,
                  że bohaterowie posługują się swoistą logiką, właśnie taką leopoldobloomowską.
                  Jedna myśl goni drugą, najczęściej są one absurdalne, bo tak własnie jest w
                  reality. Dla mnie Leopold Bloom nigdy nie był oryginałem: bo bardziej prawdziwe
                  jest to, że ludzie w ogóle tak po wariacku myślą, a nie, że im się myśli
                  układają w spójne logiczne ciągi. Dla mnie u Masłowskiej to jest ważniejsze niż
                  opis Polski po, powiedzmy, 1989 r. To jest jakby relacja z dnia codziennego i
                  zdegradowanych marzeń kilku osób. Ale, oczywiście, "Wojna..." jest osadzona w
                  bardzo konkretnym polskim współczesnym kontekście, dlatego nie można ciągnąć
                  zbyt długo porównania z Joycem. And so it goes.
    • gauche rzecznikom komuszego bandziora Guevary warto 14.02.05, 23:36
      przypomniec, iz ów idol czerwonych osobsicie mordowal przeciwnikow castryzmu na
      Kubie-
      cikeawe co by ci czerwoni gorliwcy powiedzieli, gdyby ktos nosil teraz koszulke
      z Horstem Wesselem
      • doradca1 Re: rzecznikom komuszego bandziora Guevary warto 15.02.05, 00:36
        I jaką piękną śmiercią zginął. Chłopi tak kochali jego komunizm, że wysłali go
        na tamten świat.
    • szczurbiurowy Pinior 14.02.05, 23:56
      Nie znałem Piniora z twarzy i myślałem że to tylko zbieżność nazwisk
      A to jest ten Pinior.
      Gada jak komunistyczny aparatczyk

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka