amakowicz Załamanie nerwowe i palpitacja serca 22.02.05, 14:15 Tylko to można dostać po przeczytaniu takich informacji. Tragedią jest, że ludzie nic nie czytają. Tak samo tragedią jest, że nieliczni kiedykolwiek czytali Biblię. Nie mówiąc już o Torze i Koranie. Może przyczyną tego wszystkiego jest to, że dla ludzi przestał być już ważny duchowy element życia. Ważne jest, aby mieć tego ukochanego Lanosa na parkingu, telewizor, głupie pisemka, wizyty u kosmetyczek etc. Żadnej refleksji, żadnego życia duchowego. Niepokalani żadną myślą każdego dnia. Odpowiedz Link Zgłoś
amakowicz Wykłady przed mszami 22.02.05, 14:16 Jakoś do mnie to nie przemawia. Patrząc na ludzi w kościele, na to jak pobożnie słuchają patrząc się w jeden punkt. Nie wykazując żadnego zainteresowania tym co się dzieje, ani tym czego słuchają, śmiem wątpić aby wprowadzenie czegoś nowego na mszy polepszyło ten stan. Zadając komukolwiek bezpośrednio po wyjściu z kościoła pytanie, co na niej było, prawie nigdy się nie otrzyma odpowiedzi. Ludzie po prostu chodzą sobie do kościoła, ponieważ chcą pokazać sąsiadom, jacy to oni są pobożni. Szkoda, że są jak papierowe karpie. Z zewnątrz niby ładne, a wewnątrz puste. I co z tego, że przygotuje się nawet dobry wykład na temat KKK, skoro i tak nic nikt nie zapamięta. Ci co posiadają już wiedzę, nadal będą wiedzieć to samo. Tak samo Ci, którzy nic nie widzą, nadal będą mieli klapki na oczach. Odpowiedz Link Zgłoś
amakowicz Katechizm 22.02.05, 14:16 Ciekawe czemu komukolwiek wydaje się śmieszne, że będą powstawać katechizmy dla dorosłych. To przecież naturalne zjawisko, na szeroką skalę obecne już w XVI/XVII wieku. W 1529 Marcin Luter wydał katechizm dla dorosłych. I jakoś nie było wtedy żadnej sensacji. A teraz ludzie na widok jakiegokolwiek wysiłku intelektualno – duchowego od razu bronią się stwierdzeniem, że szkołę już skończyli. Co z tego, skoro ich wiedza zatrzymała się właśnie na poziomie szkoły podstawowej, a i tak jest to wersja optymistyczna. Odpowiedz Link Zgłoś
amakowicz Wiara 22.02.05, 14:17 Od połowy XIX wieku postępuje coraz szybciej dechrystianizacja. I nie ma się czemu dziwić. Jeszcze nigdy tak wielu nie było wyręczanych w myśleniu przez tak niewielu. Ludzie po prostu przestają żyć, przestają myśleć. Zaczynają wszystko przyjmować bez nawet chwili refleksji. Robią coś dlatego, że jest modne, albo dlatego że ktoś im tak powiedział. A Ci którzy twierdzą, że właśnie na tym polega wiara katolicka, i że ona też polega na ogłupianiu. To niech się najpierw zastanowią, czemu to akurat głupota została uznana za grzech? Chyba po to żeby ludzie jednak myśleli o tym, co robią, i nie przyjmowali religii tylko dlatego, że ktoś im tak powiedział, bądź nakazał. Za tym, aby pogłębić swoją wiedzę na temat religii przemawia również to, że nie zależnie ode tego, co się będzie mówiło, to Kościół jednak był i nadal jest jednym z najważniejszych elementów ludzkiej egzystencji. Można się co prawda zapierać, ale trzeba mieć przynajmniej średnią wiedzę na temat otaczającego nas świata. Odpowiedz Link Zgłoś
amakowicz Czas trwania 22.02.05, 14:17 Jak długo potrwa katechizacja? Nigdy się nie skończy. „Szereg lat” - Chyba ktoś coś przeinaczył. To przecież oczywiste, że trzeba ludziom cały czas mówić to samo. Jeżeli się tego nie robi, to zaraz zapominają. A jeżeli na razie nie można nic jeszcze zrobić, aby pamiętali, kto to był Adam Mickiewicz, Juliusz Słowacki i Henryk Sienkiewicz, to przynajmniej można coś zrobić, aby pamiętali, kto to był św. Piotr, św. Paweł i św. Jan. Odpowiedz Link Zgłoś
zdybex Re: katolactwo=dyskeksja i ociezalosc umyslowa? 22.02.05, 14:28 Młócenie słomy przez 2000 lat w końcu dało ziarno - jedno..Tylko już od paru lat wiadomo,że u7zywanie cepów do omłotów słomy w efekcie daje tylko odciski .A sieczka do wypełniania pustych czaszek zawsze się przyda. Odpowiedz Link Zgłoś
mnietek_wierzbicki Re: katolactwo=dyskeksja i ociezalosc umyslowa? 11.10.05, 04:49 A Ty to piszesz z doswiadczenia? Odpowiedz Link Zgłoś
juras_z_berlina Nawyk wiary - zlem? 22.02.05, 14:46 W moich poprzednich postach opowiadalem sie za poglebianiem wiary, przedstawialem to jako niezbedne zadanie kazdego czlonka Kosiciola i ubolewalem nad marnowaniem chociazby niedzielnych mszy sw. przez niezbyt dobrze przygotowanych celebransow, wyglaszajacych czesto nieciekawe i nie na temat kazania. Na skutek czesto powtarzanych na tym forum zarzutow "pozornej" religijnosci Polakow, nasunal mi sie jeszcze jeden aspekt calej sprawy, a mianowicie fakt, ze przyzwyczajenie, automatyzm praktyk religijnych czy ich odruchowosc nie musza byc wcale jednoznacznie negatywne. Proponuje zastanowic sie, ile to rzeczy, zachowan robimy w zyciu automatycznie i odruchowo, wcale sie na nimi nie zastanawiajac? Malo tego, wlasnie dlatego, ze te "nawyki" w sobie wyrobilismy, jestesmy w stanie w ogole przezyc! Sam wiec fakt istnienia odruchow religijnych (chodzenie do kosciola, modlitwa, przyjmowanie sakramentow itd.) nie musi byc w samym sobie czyms negatywnym, pod jednym jednakze warunkiem, a mianowicie, ze na tymze automatyzmie i przyzwyczajeniach nie poprzestaniemy. Mysle, ze dla czlowieka wierzacego nawyki te (nabyte zwykle na skutek religijnego wychowania) powinny byc jakgdyby fundamentem, baza wyjsciowa w indywidualnym wzrastaniu w wierze, w duchowym rozwoju! Trudno nawet wyobrazic sobie, aby BEZ tej podstawy mozliwe byloby jakiekolwiek owocne zycie religijne; to mnie wiecej tak, jakby chcialo sie poznac tajniki matymatyki wyzszej, bez automatycznego nauczenia sie "na pamiec" tabliczki mnozenia! Pozdrowienia Juras Odpowiedz Link Zgłoś
piegusik77 Re: Nawyk wiary - zlem? 22.02.05, 15:16 juras_z_berlina napisał: > Na skutek czesto powtarzanych na tym forum zarzutow "pozornej" religijnosci > Polakow, nasunal mi sie jeszcze jeden aspekt calej sprawy, a mianowicie fakt, > ze przyzwyczajenie, automatyzm praktyk religijnych czy ich odruchowosc nie > musza byc wcale jednoznacznie negatywne. Masz racje, ale 'pozorna' religijnosc to jednak nie przede wszystkim 'odruchowa' religijnosc, lecz wlasciwie jej brak - przyznawanie sie do bycia katolikiem, ale tylko przy okazji slubow, pogrzebow i Bozego Narodzenia... Odpowiedz Link Zgłoś
juras_z_berlina Re: Nawyk wiary - zlem? 22.02.05, 15:59 piegusik77 napisała: > juras_z_berlina napisał: > > > Na skutek czesto powtarzanych na tym forum zarzutow "pozornej" religijnos > ci > > Polakow, nasunal mi sie jeszcze jeden aspekt calej sprawy, a mianowicie f > akt, > > ze przyzwyczajenie, automatyzm praktyk religijnych czy ich odruchowosc ni > e > > musza byc wcale jednoznacznie negatywne. > > Masz racje, ale 'pozorna' religijnosc to jednak nie przede wszystkim 'odruchowa > ' > religijnosc, lecz wlasciwie jej brak - przyznawanie sie do bycia katolikiem, al > e > tylko przy okazji slubow, pogrzebow i Bozego Narodzenia... > tyz prowda, niestety... Pozdow. Juras Odpowiedz Link Zgłoś
ossey Re: Skonczonym debilem jest ten kto 28.02.05, 10:43 utorzsamia RM z polskim katolicyzmem.Dla mnie jest to sekta nie majaca nic wspolnego z KK . Z drugiej strony buraczana , "humanistyczna i postepowa"lewica sadzi ze jest roznica miedzy gruszkami na wierzbie a tym co głosi Rydzyk.To jest ten sam belkot jednopokleniowych "inteligentow". Fascynaci "NIE" pewnie w niedalekiej przeszłosci wycierali dupy panskim i koscielnym krowom a teraz sila sie inteligentow z dostepem do internetu, a wyswiechtane cytaty politrukow komunistycznych od propagandy stanowia dla nich podstwowe zrodlo wiedzy o chrzecijanstwie. Odpowiedz Link Zgłoś
elop5 Uczynki świadczą o wierze do jaką się wyznaje 01.03.05, 12:23 I co dalej z ta naszą wiarą - jak nas widzi cały świat Odpowiedz Link Zgłoś
palnick [...] 11.10.05, 01:08 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
edico Re: Dla czego "Wtórny"??? 11.10.05, 02:30 Jest to bardzo optymistyczny oxymoron. Katolicy nie nauczyli się jeszcze własnej religii, a Ty podejrzewasz ich o jakąś ewolucję :) Choć znamiona takie są coraz bardziej dostrzegalne, ale w tych kwestiach trzeba coś wiedzieć, by zapominać ;(( Odpowiedz Link Zgłoś
mnietek_wierzbicki [...] 11.10.05, 04:50 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
zwykly2 Re: Do Katolików, żydów, buddystów et. cetera 11.10.05, 08:32 Kołaczą mi się po głowie słowa jakiegoś poety: " CZYŻ NIE LEPSZY BÓG BEZ DOGMATÓW, NIŻLI DOGMATY BEZ BOGA" Odpowiedz Link Zgłoś