Dodaj do ulubionych

kara śmierci - kontratak

21.02.05, 08:18
Wczoraj na TN był materiał o Barbarze S. - niesłusznie oskarżonej o
kierowanie zabójstwem swojego czteroletniego synka (konkubent matki wraz z
kolegą wrzucili go cztery lata temu do Wisły).
Pamiętam tę sprawę, pamiętam nagonkę na oskarżoną, pamiętam pewność z jaką o
jej winie mówili dziennikarze, prokuratorzy, policja i minister Kaczyński.
Wiadomo, mediom pasowała historia o matce - morderczyni, prokuraturze pasował
spektakularny sukces a Kaczyńskiemu pasowała zbrodnia do realizacji chorej
polityki karnej.
W pierwszej instancji została skazana na 25 lat pozbawienia wolności, potem
sąd apelacyjny uchylił wyrok, teraz dwukrotnie przez obie instancje została
uniewinniona.
Wychodzi na to, że sprawa, która była koronnym argumentem za karą śmierci
teraz może okazać się argumentem przeciw tej karze. I ci, którzy wielokrotnie
drwili przeciwko argumentowi "pomyłki sądowej" (że to niby większe jest
ryzyko choroby wściekłych krów) powinni się zastanowić.
O.K., zaraz pewnie zwolennicy k.s. powiedzą, że rzetelny proces wyklucza
pomyłkę sądową. Rzecz w tym, że ci sami ludzie, którzy domagają się kary
śmierci najczęściej domagają się takze aby sąd kierował się tzw. "społecznym
poczuciem prawiedliwości" (cokolwiek ten belkot miałby oznaczać). Ci sami
ludzie protestują gdy oskarżony zostaje uniewinniony z powodu braku dowodów,
nierzadko odmawiają "zwyrodnialcom" prawa do obrony. Dlatego w sytuacji gdy
większość społeczeńśtwa raczej domaga sie szybkiej zemsty niż wszechstronnego
wyjaśnienia sprawy kara śmierci byłaby zbyt niebezpiecznym narzędziem w
rękach państwa. Pomijając wszelkie inne argumenty.
Obserwuj wątek
    • andre_234 Re: kara śmierci - kontratak 21.02.05, 12:02
      No tak.
      • tumry Re: kara śmierci - kontratak 21.02.05, 19:38
        w reportarzu przypomnieli Kaczyńskiego, jak wydał własny wyrok śmierci przed
        pierwszymm dniem rozprawy. I znów się zbłaźnił. Dziś gazety doniosły że
        prezydent Kaczyński ogłosił centrum Warszawy strefą bezpieczeństwa i porządku
        bo patrole mają nawet rzucających niedopałki wyłapywać! Takiemu prawodawcy to
        najpierw ambitne zadanie - porządek w kurniku utrzymać.
    • nikodem_dyzma PODOBNA SPRAWA MIAŁA MIEJSCE KILKA LAT TEMU W USA 21.02.05, 12:20
      gdzie w stanie Ilinois trzech czarnych spedziło osiem lat w celi smierci, za
      zbrodnie której nie popełniło. Całe szczescie rzeczywisty sprawca zbrodni,
      skazany na śmierć za popełnienie innej, przyznał się i do tej.
    • max57 Re: kara śmierci - kontratak 21.02.05, 12:51
      Dokładnie na przykładzie tej sprawy możemy wysunąć śmiałą tezę,że niektóre sądy
      i ich sędziowie działają pod dyktando presji mediów i gadających,politycznych
      głów.Przypuszczam,że ( gdyby wtedy w skład orzekający dysponował karą śmierci )
      sąd skazałby tą kobietę na karę śmierci....
      • ayran Re: kara śmierci - kontratak 21.02.05, 12:56
        max57 napisał:

        > Dokładnie na przykładzie tej sprawy możemy wysunąć śmiałą tezę,że niektóre
        sądy
        > i ich sędziowie działają pod dyktando presji mediów i gadających,politycznych
        > głów.

        Dokładnie na przykładzie tej sprawy to można co najwyżej się zgodzić, że ta
        teza jest śmiała.

        > Przypuszczam,że ( gdyby wtedy w skład orzekający dysponował karą śmierci )
        > sąd skazałby tą kobietę na karę śmierci....

        A ta jest jeszcze śmielsza.
        • max57 Re: kara śmierci - kontratak 21.02.05, 15:11
          A czy teza( uznania za winną przed prawomocnym wyrokiem ),którą głosił
          min.Kaczyński wraz z mediami jest według Ciebie tylko śmiała,czy tylko głupia ,
          i jak się to ma do dzisiejszego stanu rzeczy ?
          • ayran Re: kara śmierci - kontratak 21.02.05, 16:06
            A potrafiłbyś jakoś udowodnić, że to prawda co piszesz o Kaczyńskim, czy jako
            dowód służy wystarcza ci to, co napisał kolega z czterema siódemkami?
            • max57 Re: kara śmierci - kontratak 21.02.05, 17:27
              A czy Ty potrafisz udowdnić to,że Kaczyński nigdy ,nikogo pochopnie nie
              oskarżył?Nie uciekajmy od meritum-tutaj rzecz idzie o to jak szybko publicznie
              osądzono tę kobietę , czy sąd pierwszej instancji nie działał pod wpływem vox
              populi,jakie konsekwencje mogą mieć takie praktyki w obliczu możliwości
              stosowania kary śmierci i wreszcie jak się to wszystko ma do dwóch uniewinnień
              następnych instancji ?
              • ayran Re: kara śmierci - kontratak 21.02.05, 19:37
                max57 napisał:

                > A czy Ty potrafisz udowdnić to,że Kaczyński nigdy ,nikogo pochopnie nie
                > oskarżył?

                Dziwne oczekiwanie. Nie potrafię także udowodnić, ze nie bije żony, nie szcza do
                zlewu i nie beka przy jedzeniu.


                > Nie uciekajmy od meritum-tutaj rzecz idzie o to jak szybko publicznie
                > osądzono tę kobietę , czy sąd pierwszej instancji nie działał pod wpływem vox
                > populi,jakie konsekwencje mogą mieć takie praktyki w obliczu możliwości
                > stosowania kary śmierci i wreszcie jak się to wszystko ma do dwóch uniewinnień
                > następnych instancji ?

                OK - ale nie wypada chyba oskarżać polityka, nawet najbardziej nielubianego, o
                rzeczy których nie zrobił.
                • max57 Re: kara śmierci - kontratak 21.02.05, 22:22

                  >
                  > Dziwne oczekiwanie. Nie potrafię także udowodnić, ze nie bije żony, nie szcza d
                  > o
                  > zlewu i nie beka przy jedzeniu.
                  >
                  > O życiu prywatnym nie ma tutaj mowy,cały czas rozmawiamy na temat życia
                  publicznego decydentów,którzy mają zamiar wprowadzić nas do RP IV a ,czy oni
                  "szczają,czy bekają...." g...o mnie to obchodzi.
                  >
                  • ayran Re: kara śmierci - kontratak 22.02.05, 08:10
                    max57 napisał:

                    > > O życiu prywatnym nie ma tutaj mowy,cały czas rozmawiamy na temat życia
                    > publicznego decydentów,którzy mają zamiar wprowadzić nas do RP IV a ,czy oni
                    > "szczają,czy bekają...." g...o mnie to obchodzi.

                    OK, nie obchodzi to nie obchodzi. Tak, czy owak, wciąż nie rozumiem, dlaczego
                    miałbym szukać dowodów, że Kaczyński nigdy nikogo pochopnie nie oskarżył.
                    Dlatego, że pokazałem, że to co mu się zarzuca w tym wątku jest kłamstwem?

                    • max57 Re: kara śmierci - kontratak 22.02.05, 09:33
                      ayran napisał:

                      >
                      > OK, nie obchodzi to nie obchodzi. Tak, czy owak, wciąż nie rozumiem, dlaczego
                      > miałbym szukać dowodów, że Kaczyński nigdy nikogo pochopnie nie oskarżył.
                      > Dlatego, że pokazałem, że to co mu się zarzuca w tym wątku jest kłamstwem?
                      >
                      Chociażby dlatego,że jest on orędownikiem tej najsurowszej kary,której
                      nieodwracalność nie budzi najmniejszych wątpliwości,a pewność w jej wymierzaniu
                      powinna graniczyć conajmniej z jej nieodwracalnością.
                      • ayran Re: kara śmierci - kontratak 22.02.05, 09:46
                        Jasne. Ponieważ Lech Kaczyński jest zwolennikiem kary śmierci, więc ja, Ayran,
                        powinienem udowodnić, że L.K. nigdy nikogo pochopnie nie oskarżył. A to
                        dlatego, że zwróciłem uwagę, że zarzuty które pojawiły się na początku tego
                        wątku, a dotyczyły wypowiedzi Kaczyńskiego, są nieprawdziwe. Dobrze Cię
                        rozumiem?
                        • max57 Re: kara śmierci - kontratak 22.02.05, 10:26
                          ayran napisał:

                          > Jasne. Ponieważ Lech Kaczyński jest zwolennikiem kary śmierci, więc ja, Ayran,
                          > powinienem udowodnić, że L.K. nigdy nikogo pochopnie nie oskarżył. A to
                          > dlatego, że zwróciłem uwagę, że zarzuty które pojawiły się na początku tego
                          > wątku, a dotyczyły wypowiedzi Kaczyńskiego, są nieprawdziwe. Dobrze Cię
                          > rozumiem?
                          Jeżeli zarzuty faktycznie są nieprawdziwe,to -co do tego-masz rację,lecz ani
                          Ty,ani 7777 nie podaliście rzadnych przekonywujących argumentów potwierdzających
                          Wasze twierdzenia. Ja natomiast wielokrotnie się przekonałem,iż tezy głoszone
                          przez L.K. są-lekko ujmując-demagogiczne i pochopne;zresztą wielokrotnie był za
                          to pozywany przed oblicze sądu.A co powiedziałbyś na to,jakby ktoś ,kto
                          wielokrotnie był skazywany za swoje przestępstwa głosił publicznie tezę
                          konieczności zaostrzenia wymierzania kar i korzystając z irracjonalności swoich
                          haseł został np.:Szeryfem ?
    • ayran Re: kara śmierci - kontratak 21.02.05, 13:04
      piotr7777 napisał:

      > Wiadomo, mediom pasowała historia o matce - morderczyni, prokuraturze pasował
      > spektakularny sukces a Kaczyńskiemu pasowała zbrodnia do realizacji chorej
      > polityki karnej.

      Może trzymajmy się faktów. Kaczyński od bardzo dawna był stanowczym
      zwolennikiem kary śmierci, natomiast to zdarzenie spowodowało tyle, że będąc
      Ministrem Sprawiedliwości zmienił zdanie czy należy dążyć do zmian w kodeksie
      karnym. Czego wcześniej robić nie zamierzał. Chyba nie sądzisz, że jest aż
      takim ignorantem, że zamierzał doprowadzić do skazania na śmierć właśnie tej
      kobiety. A może tak myślisz?


      > O.K., zaraz pewnie zwolennicy k.s. powiedzą, że rzetelny proces wyklucza
      > pomyłkę sądową. Rzecz w tym, że ci sami ludzie, którzy domagają się kary
      > śmierci najczęściej domagają się takze aby sąd kierował się tzw. "społecznym
      > poczuciem prawiedliwości" (cokolwiek ten belkot miałby oznaczać).

      Znasz jakieś badania korelacji pomiędzy stosunkiem do kary śmierci a poglądami
      w sprawie „społecznego poczucia sprawiedliwości”? Jeśli znasz, to przytocz
      wyniki na potwierdzenie swojej śmiałej tezy.

    • bez_mapy Re: kara śmierci - kontratak 21.02.05, 13:18
      Kara smierci tylko dla wielokrotnych, zwyrodniałych morderców. Ta matka, nawet
      gdyby taka kara istniała nie zostałaby na nią skazana. Poza tym, pierwszy wyrok
      nie był przecież prawomocny i sąd ją uniewinnił, czyli w sumie żadnej pomyłki
      nie było.
      • bez_mapy Re: kara śmierci - kontratak 21.02.05, 13:20
        A tak w sumie, to ta matka nie była bez winy. Jak można nie wiedzieć, że żyje
        się pod jednym dachem z takim potworem???
      • max57 Re: kara śmierci - kontratak 21.02.05, 15:04
        bez_mapy napisała:

        > Kara smierci tylko dla wielokrotnych, zwyrodniałych morderców. Ta matka, nawet
        > gdyby taka kara istniała nie zostałaby na nią skazana. Poza tym, pierwszy wyrok
        >
        > nie był przecież prawomocny i sąd ją uniewinnił, czyli w sumie żadnej pomyłki
        > nie było.


        Oczywiście,że pomyłki nie było,tylko rozbierzności w orzecznictwie są
        niedopuszczalne.Postaraj się zrozumieć osobę poddaną takiemu obciążeniu .
    • klip-klap Re: kara śmierci - kontratak 21.02.05, 13:28
      > O.K., zaraz pewnie zwolennicy k.s. powiedzą, że rzetelny proces wyklucza
      > pomyłkę sądową. Rzecz w tym, że ci sami ludzie, którzy domagają się kary
      > śmierci najczęściej domagają się takze aby sąd kierował się tzw. "społecznym
      > poczuciem prawiedliwości" (cokolwiek ten belkot miałby oznaczać).

      Domagam sie ks dla mordercow,ktorzy morduja z premedytacja, bez wzgledu na
      okrucienstwo czy ilosc ofiar. Zaplanowal zabicie,niech traci swe zycie.

      Ci sami
      > ludzie protestują gdy oskarżony zostaje uniewinniony z powodu braku dowodów,
      > nierzadko odmawiają "zwyrodnialcom" prawa do obrony.

      Ja akurat jestem goracym zwolennikiem domniemania niewinnosci,nawet dla czlonkow
      SLD ;). Jezeli jednak posiadasz jakies ciekawe badania wskazujace na powyzszy
      zwiazek to chetnie poczytam. Mozliwe,ze nawet bez badan masz racje i ze duza
      czesc ludzi kieruje sie emocjami. Tyle,ze sad jest niezawisly a prawo oparte na
      domniemaniu niewinnosci i nikt przy zdrowych zmyslach nie domaga sie domniemania
      winy.

      Dlatego w sytuacji gdy
      > większość społeczeńśtwa raczej domaga sie szybkiej zemsty niż wszechstronnego
      > wyjaśnienia sprawy kara śmierci byłaby zbyt niebezpiecznym narzędziem w
      > rękach państwa. Pomijając wszelkie inne argumenty.

      Zemsty a moze sprawiedliwosci - zycie za zycie ? To o niebezpiecznym narzedziu w
      rekach panstwa to przesada, nie zyjemy w komunizmie.
      • piotr7777 Re: kara śmierci - kontratak 21.02.05, 15:14
        Jezeli to forum jest jakoś tam reprezentatywne to najczęściej ci sami
        dyskutanci ostro zżymają się na korzystanie przez oskarżonych w toku procesu z
        ich praw i jednocześnie domagają się zostrzania kar. A przepis o "społecznym
        poczuciu sprawiedliwości" znalzł się w koszmarnej nowelizacji k.k. z 2001 roku
        szczęśliwie zawetowanej przez prezydenta. Uważam to sformułowanie za bełkot bo
        sprawiedliwość jest czymś obiektywnym, niezaleznym od odczuć większości
        społeczeństwa.
        W sprawie o której piszę własnie minister Kaczyński powiedział w programie
        telewizyjnym: "Nie ulega dla mnie wątpliwości, że w tym przypadku nie może
        zapaść inny wymiar kary niż najwyższy możliwy wobec wszystkich sprawców. Gdyby
        była kara śmierci powinni być na nią skazani" (może niedokładnie cytuję ale
        taki był sens wypowiedzi).
        Przykład, który wskazałem pokazuje, że w warunkach społecznej presji na wymiar
        sprawiedliwości łatwo skazać bez poważnych dowodów. Potem to można odkręcić,
        ale i tak osoba po pierwsze spędzi sporo czasu w areszcie, po drugie narazi się
        na społeczny ostracyzm, po trzecie wreszcie i tak w powszechnym odczuciu
        pozostanie winna.
        To jest też tak, że zwolennicy kary śmierci zastrzagają, że ma być ona
        stosowana "wobec sprawców najcięższych przestępstw, w wypadkach nie budzących
        wątpliwości" z tym że to drugie jest bez sensu bo jak wypadek budzi wątpliwości
        to w ogóle nie można skazać.
        • klip-klap Re: kara śmierci - kontratak 21.02.05, 15:39
          Uważam to sformułowanie za bełkot bo
          > sprawiedliwość jest czymś obiektywnym, niezaleznym od odczuć większości
          > społeczeństwa.

          Tak,ale w tym przypadku jedno i drugie sie pokrywa.

          > W sprawie o której piszę własnie minister Kaczyński powiedział w programie
          > telewizyjnym: "Nie ulega dla mnie wątpliwości, że w tym przypadku nie może
          > zapaść inny wymiar kary niż najwyższy możliwy wobec wszystkich sprawców. Gdyby
          > była kara śmierci powinni być na nią skazani" (może niedokładnie cytuję ale
          > taki był sens wypowiedz

          Nie lubie Kaczynskiego, bo traktuje ks bardzo instrumentalnie. Raz jest za raz
          jest przeciw,a jak kogos zamorduja znowu jest za.

          > Przykład, który wskazałem pokazuje, że w warunkach społecznej presji na wymiar
          > sprawiedliwości łatwo skazać bez poważnych dowodów. Potem to można odkręcić,
          > ale i tak osoba po pierwsze spędzi sporo czasu w areszcie, po drugie narazi się
          >
          > na społeczny ostracyzm, po trzecie wreszcie i tak w powszechnym odczuciu
          > pozostanie winna.

          Sedziowie sa i beda tylko ludzmi. To jest problem bez rozwiazania.

          > To jest też tak, że zwolennicy kary śmierci zastrzagają, że ma być ona
          > stosowana "wobec sprawców najcięższych przestępstw, w wypadkach nie budzących
          > wątpliwości" z tym że to drugie jest bez sensu bo jak wypadek budzi wątpliwości
          >
          > to w ogóle nie można skazać.

          Ja uwazam ujecie "najciezsze przestepstwa" za niesprawiedliwe. Widze stosowanie
          ks prosto, tak jak to ujalem w pierwszym poscie.
        • ayran Re: kara śmierci - kontratak 21.02.05, 16:30
          piotr7777 napisał:


          > W sprawie o której piszę własnie minister Kaczyński powiedział w programie
          > telewizyjnym: "Nie ulega dla mnie wątpliwości, że w tym przypadku nie może
          > zapaść inny wymiar kary niż najwyższy możliwy wobec wszystkich sprawców.
          Gdyby
          > była kara śmierci powinni być na nią skazani" (może niedokładnie cytuję ale
          > taki był sens wypowiedzi).


          Bardzo ciekawy zabieg. Oto stawiasz cudzysłów, a następnie zastrzegasz, że może
          zacytowałeś niedokładnie.

          Tknięty dziwnym przeczuciem sam przeszukałem zasoby Internetu i znalazłem
          następujący cytat z Kaczyńskiego:

          "Udział matki w tej zbrodni budzi pewne wątpliwości. Sama zbrodnia oczywiście
          nie. Wiadomo, kto ją popełnił. Szefowa mojego gabinetu rozmawiała z
          prokuratorem prowadzącym sprawę. Z tego, co mi przedstawiła, wynika dla mnie,
          że dowody mające świadczyć o udziale matki w zbrodni nie są przekonywające."
    • prince.tutka gawiedz zada krwi za wszelka cene 21.02.05, 15:11
      Zadne argumenty do mordercow przestepcow nie trafia. Szkoda wysilku.
      • klip-klap Re: gawiedz zada krwi za wszelka cene 21.02.05, 15:14
        Do uzalajacych sie nad mordercami tym bardziej.
      • max57 Re: gawiedz zada krwi za wszelka cene 21.02.05, 15:16
        prince.tutka napisał:

        > Zadne argumenty do mordercow przestepcow nie trafia. Szkoda wysilku.


        Oczywiście,że przestępcy są w większości nienaprawialni,ale co z tymi,którzy
        taką wolę przejawiają,czy sądzisz ,że Polskę stać na resocjalizację,a może
        taniej będzie zamiast resocjalizacji zastosować eliminację ?
        • prince.tutka Re: gawiedz zada krwi za wszelka cene 21.02.05, 15:44
          Hitlerowcy i staliwowcy tez wychodzili z tego zalozenia, nie wspominajac o
          inkwizytorach. W treblince cykl usmiercania trwal 3 godziny. gaz z rur
          wydechowych mozna uzyskac za darmo, a palace sie cialo moze posluzyc do
          podgrzania zupy i schabowego.
    • albert.flasz Re: kara śmierci - kontratak 21.02.05, 15:19
      piotr7777 napisał:

      > Pamiętam tę sprawę, pamiętam nagonkę na oskarżoną, pamiętam pewność z jaką o
      > jej winie mówili dziennikarze, prokuratorzy, policja i minister Kaczyński.
      > Wiadomo, mediom pasowała historia o matce - morderczyni, prokuraturze pasował
      > spektakularny sukces a Kaczyńskiemu pasowała zbrodnia do realizacji chorej
      > polityki karnej.

      Też pamiętam tę sprawę. Pamiętam również, że TVN był wówczas bardzo "trendy" i w
      ogóle - w awangardzie tejże nagonki. Wniosek: niech się pismaki odwalą w ogóle,
      w szczególe oraz w każdym innym względzie!
      pzdr
      • piotr7777 Re: kara śmierci - kontratak 21.02.05, 18:37
        >Bardzo ciekawy zabieg. Oto stawiasz cudzysłów, a następnie zastrzegasz, że
        >może zacytowałeś niedokładnie.

        >Tknięty dziwnym przeczuciem sam przeszukałem zasoby Internetu i znalazłem
        >następujący cytat z Kaczyńskiego:

        >"Udział matki w tej zbrodni budzi pewne wątpliwości. Sama zbrodnia oczywiście
        >nie. Wiadomo, kto ją popełnił. Szefowa mojego gabinetu rozmawiała z
        >prokuratorem prowadzącym sprawę. Z tego, co mi przedstawiła, wynika dla mnie,
        >że dowody mające świadczyć o udziale matki w zbrodni nie są przekonywające."

        To prawda, ale p. Kaczyński powiedział to kilka dni później, najpierw
        konsekwentnie potwierdzał wersję zgodnie z którą matka na pewno zaplanowała
        zbrodnię i sterowała nią, m.in. w programie "Pod napieciem" - fragmenty zresztą
        wczoraj pokazano - oraz w "Kropce nad i" w dyskusji z nieżyjącym już mecenasem
        Edwardem Wende, wtedy posłem Unii Wolności. Wende powołując się na
        doświadczenie zawodowe mówił wtedy, że przestępcy bardziej boją się
        długotrwałego więzienia niż kary śmierci. To też powinno dać do myślenia.
        • ayran Re: kara śmierci - kontratak 21.02.05, 19:32
          piotr7777 napisał:

          > To prawda, ale p. Kaczyński powiedział to kilka dni później, najpierw
          > konsekwentnie potwierdzał wersję zgodnie z którą matka na pewno zaplanowała
          > zbrodnię i sterowała nią, m.in. w programie "Pod napieciem" - fragmenty zresztą

          No więc znowu kłamiesz. Wypowiedź, za którą tak potępiłeś Kaczyńskiego (i którą
          niedokładnie zacytowałeś), była późniejsza - LK oburzył się na tak niski wyrok
          po tym, jak sąd uznał Barbarę S. za winną. Odczuwasz jakąś wewnętrzną potrzebę,
          żeby pisać nieprawdę?
          • piotr7777 Re: kara śmierci - kontratak 22.02.05, 08:26
            > No więc znowu kłamiesz. Wypowiedź, za którą tak potępiłeś Kaczyńskiego (i
            którą
            > niedokładnie zacytowałeś), była późniejsza - LK oburzył się na tak niski wyrok
            > po tym, jak sąd uznał Barbarę S. za winną. Odczuwasz jakąś wewnętrzną
            potrzebę,
            > żeby pisać nieprawdę?
            Kaczyński najpierw powiedział, że matka jest winna potem się z tego wycofał, to
            fakt, ale kiedy prokuratura nie mając przekonujacych dowodów winy skierowała
            akt oskarżenia jakoś nie zareagował. Ostatecznie akt oskarżenia wnosi się
            wtedy kiedy prokurator nie ma wątpliwości, zasada in dubio pro reo nie dotyczy
            tylko sądu.
            • ayran Re: kara śmierci - kontratak 22.02.05, 08:33
              piotr7777 napisał:

              > Kaczyński najpierw powiedział, że matka jest winna potem się z tego wycofał,
              to
              >
              > fakt, ale kiedy prokuratura nie mając przekonujacych dowodów winy skierowała
              > akt oskarżenia jakoś nie zareagował. Ostatecznie akt oskarżenia wnosi się
              > wtedy kiedy prokurator nie ma wątpliwości, zasada in dubio pro reo nie
              dotyczy
              > tylko sądu.

              Chciałbyś sprawdzić, jaka dokładnie była chronologia? Czy jeżeli się okaże, że
              inna niż twierdzisz, przeprosisz za pomówienia? Kaczyński mi ani brat ani swat,
              ale jeżeli chcesz pisać o nim źle, lepiej zarzucać mu to, co naprawdę zrobił
              bądź powiedział. Jak dobrze poszukasz, to znajdziesz – nie musisz zmyślać
              zapewniając że dobrze pamiętasz tylko niedokładnie cytujesz.
    • bez_mapy Re: kara śmierci - kontratak 21.02.05, 18:49
      Sprawa jest prosta: żyjemy w demokratycznym kraju, a więc zgodnie z zasadami
      demokracji, decydujące powinno być zdanie większości. Większość społeczeństwa
      chce kary śmierci!!! Politycy to zrozumieją dopiero wtedy, gdy naród będzie w
      wyborach wybierał partie, które chcą tego samego.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka