flam1966
23.02.05, 09:52
Prezydium Komisji Międzyzakładowej NSZZ "Solidarność" przy Fabryce Samochodów
Osobowych Spółka Akcyjna w Warszawie wyraża głębokie oburzenie działaniami
Lecha Wałęsy godzącymi w dobre imię Radia Maryja i telewizji TRWAM oraz
stanowczy protest przeciwko nim. Analiza treści wypowiedzi Lecha Wałęsy oraz
miejsce ich publikacji nasuwają jedyną właściwą w naszym języku ocenę tych
działań - KOLABORACJA.
Sytuacja naszej Ojczyzny w wyniku 15-letnich przemian powinna budzić u
wszystkich ludzi życia publicznego, polityków, mediów poczucie
odpowiedzialności oraz wrażliwej refleksji nad naszą wspólną przyszłością.
Działalność ojca Tadeusza Rydzyka i kierowanych przez niego instytucji
spełnia te potrzeby w sposób nadzwyczaj pożądany i owocny. Szokujące dla nas,
Polaków, są próby zwalczania tej wspaniałej patriotyczno-religijnej misji,
służącej Narodowi i państwu polskiemu. Dotychczasowa wroga manipulacja i
oszczerstwa były domeną środowisk lewackich, tzw. autorytetów moralnych,
kosmopolitycznych wizjonerów, uzurpatorów do sprawowania "rządu dusz" nad
naszym Narodem. Te wszystkie niegodziwości, czytelne i zrozumiałe, stały się
niestety w ostatnich dniach tłem dla czynu człowieka samodzielnie i arogancko
dekorującego się w aureolę wzorowego katolika i patrioty.
Lech Wałęsa do szeregu swych niezrozumiałych i szkodliwych działań
politycznych w przeszłości dołączył uczynek czysto polityczny, którego
konsekwencje trudno przecenić.
Retoryka użyta przez Lecha Wałęsę podczas napaści na Radio Maryja jest
skrajnie obca polskiej tradycji i kulturze politycznej. Ma ona znamiona
obcego Polakom totalniactwa i arogancji.
Z uległego pluralisty, demokraty tolerancyjnego wobec środowisk komunistów,
służącego im aparatu przemocy, środowiska skompromitowanej Unii Wolności,
napastliwie walczącej z polskością "Gazety Wyborczej", stał się brutalnym
recenzentem wolnego polskiego ośrodka medialnego, który stara się wiernie i
skutecznie realizować ideały, które były i są fundamentem i
programem "Solidarności". Bez względu na motywy, którymi się kierował, trzeba
kategorycznie ocenić ten fakt jako atak na wartości bliskie "Solidarności" i
Polakom, ideały prawdy, wolności słowa, tolerancji i budowania kultury
wspólnoty, tak bardzo nam dziś potrzebnej.
Uważamy, że Lech Wałęsa swoim postępowaniem na własne życzenie umieścił się
na marginesie polskiej debaty politycznej, na marginesie dyskusji o aspektach
odnowy moralnej państwa i społeczeństwa polskiego.
Za prezydium
Jerzy Woźniak, przewodniczący Komisji Międzyzakładowej NSZZ "Solidarność"
przy Fabryce Samochodów Osobowych Spółka Akcyjna