srull
11.03.05, 23:56
"Nie chodzi o to, czy Gruszka kłamie, czy nie, ważniejsze są skandaliczne
okoliczności zatrzymania Marcina T. - powiedział Józef Gruszka, szef komisji
ds. Orlenu, o zatrzymaniu swego asystenta", "Spotkałem się z nią (z matka) w
czwartek wieczorem, po 23. w Sejmie, w restauracji Hawełka po całym dniu
pracy. Miałem głowę "sześć na dziewięć". Ja nie pamiętam, o czym z nią
rozmawiałem." - super, nie dosc, ze klopoty z pamiecia to jeszcze z alkoholem.
Jak mozna nie pamietac rozmowy z przed kilku dni? Smutne, panie ladny. I
jeszcze ta spozniona obrona bylego "asystenta" po powiedzeniu jego matce
wprost, ze winna adwokata szukac - to sie nazywa sila mediow. Kurcze,
tragiczny facet.