top-secret
18.03.05, 18:15
Dziennik Polski: „Sprawiedliwość według Sądu Najwyższego”. Marian Jurczyk,
jeden z przywódców "Solidarności", senator RP, prezydent Szczecina, został
czterokrotnie uznany przez Sąd Lustracyjny za kłamcę lustracyjnego. Jednak
Sąd Najwyższy uniewinnił go. Wyrok Sądu Najwyższego w tej sprawie musi dać
bardzo wiele do myślenia, zwłaszcza w świetle materiałów, które poniżej
przedstawiamy – czytamy „DzP”. Wielce prawdopodobne jest, że Marian Jurczyk
był nie tylko tajnym współpracownikiem bezpieki, ale też zwiadu WOP. Obecnie
w archiwach IPN znajduje się ponad 1 km akt przejętych po zwiadzie WOP.
Jurczykiem zajmował się major, potem pułkownik Rachański, wopista. Wiele
wskazuje na to, że o tym fakcie nie wiedział nie tylko rzecznik interesu
publicznego, Sąd Lustracyjny, ale również historycy, choć oni domyślają się,
że Jurczyk mógł być ważnym agentem dla SB od Sierpnia'80. Dziennik Polski
17.03.2005 r.
W tym samym artykule, autor – Włodzimierz Knap – pisze: W najbliższym
numerze „Arkanów”, który niedługo ma się ukazać, miały zostać wydrukowane
raporty TW „Bolek” z Gdańska. Ich naukowe opracowanie przygotował dr Sławomir
Cenckiewicz, historyk gdańskiego oddziału IPN. - Niestety, w momencie
oddawania numeru do drukarni autor (Cenckiewicz) zmuszony został do
zrezygnowania z publikacji - twierdzi prof. Andrzej Nowak, historyk z UJ.
Wiemy natomiast, że materiały, które miały zostać wydrukowane w „Arcanach”,
pochodzą z teczki TW „Bolek” i dotyczą pierwszej połowy lat 70. Wynika z
nich, że konfident bezpieki (TW „Bolek”) obciąża swojego kolegę, szeregowego
pracownika stoczni. - Donosy te bardzo zaszkodziły temu stoczniowcowi - mówi
prof. Nowak. Dziennik Polski 17.03.2005 r.