Gość: Binio
IP: 193.0.74.*
05.09.01, 12:06
Bo wydaje mi się że na temat polityki nie ma niczego w dekalogu i innych tego
typu podst. wiary(jeśli się mylę niech mnie ktoś oświeci...). Natomiast
pamiętam że KościółKat. zawsze dążył do władzy lub chciał mieć na nią wpływ
(polecam historię średniowiecza, ale także Wiosnę Ludów-we
Włoszech!!!, zjednoczenie Włoch i wybory po II wojnie światowej-jak kościół
używał wpływów do zmian decyzji elektoratu) Więc stawiam pytanie czy (jak to
pisał Max Weber) partie dążą do zdobycia władzy? czy grupy nacisków
(Kość.Kat.)??? Odpowiedz sama się nasuwa...Kościół Kat. będąc grupą nacisku
społ. automatycznie staje się podmiotem polityki... Czy chociażby u Nas w kraju
nawet edukacja ŚWIECKA(ponoć) jest wolna od jego wpływu???(wystarczy spojrzeć
na przedmiot "Wychowanie Seksualne" i niektóre podręczniki do historii autor:
Roszkowski, Radziwiłł) Itp. Itd. przykładów jest mnóstwo. Więc
kontynuując tezę... Dlaczego Kościół Kat. stara się narzucić własną wizję
świata ludziom innych światopoglądów? Dlaczego ateiści (i nie tylko, bo nawet
świadkowie Jehowy) są poddawani ostracyzmowi przez przedstawicieli KK?? I
NAJWAŻNIEJSZE PYTANIE!!!NP. Dlaczego kobiety (które mają prawo decydować o
sobie same) w państwowych poradniach ginekologicznych są dyskryminowane nawet w
taki sposób że nie mogą uzyskać podst. informacji na temat antykoncepcji
hormonalnej???-oczywiście nie we wszystkich gabinetach i to PODKREŚlam-
Chciałbym znać opinie w szczególności wierzących... bo moja chłodna kalkulacja
jako studenta Nauk
Politycznych mówi mi że właśnie NACISKI KK. powodują takie a nie inne
zachowania i decyzje w strukturach państwowych.(I wg. mnie nie było by problemu
gdyby te "zachowania"władz państowych miały by się przekładać tylko na wiernych
KK a nie inne osoby np. niewierzące które mają prawo DO SWOBODNEGO DECYDOWANIA
O SOBIE!!!)