husyta
07.04.05, 13:05
Giwi, mam nadzieję, że tego nie skasujesz:
JP2 w Peplplinie w 1999 roku powiedział coś, z czym się 100 % zgadzam:
4. «Błogosławieni ci, którzy słuchają słowa Bożego i zachowują je». Jeżeli na
progu trzeciego tysiąclecia pytamy o kształt czasów, które nadchodzą, to
równocześnie nie możemy uniknąć pytania o fundament, jaki kładziemy pod tę
budowlę, jaką podejmą następne pokolenia. Trzeba, aby nasze pokolenie było
roztropnym budowniczym przyszłości. A roztropny budowniczy to ten, który
słucha słów Chrystusa i wypełnia je.
Te słowa Chrystusa od dnia zesłania Ducha Świętego Kościół przechowuje jako
najcenniejszy skarb. Zapisane na kartach Ewangelii przetrwały do naszych
czasów. Dziś na nas spoczywa odpowiedzialność za to, aby zostały przekazane
przyszłym pokoleniom nie jako martwa litera, ale jako żywe źródło poznania
prawdy o Bogu i o człowieku - źródło prawdziwej mądrości. W tym kontekście
szczególnej aktualności nabiera soborowa zachęta, skierowana do wszystkich
wiernych, «by przez częste czytanie Pisma świętego nabywali "wzniosłego
poznania Jezusa Chrystusa" (Flp 3, 8). "Nieznajomość Pisma świętego jest
nieznajomością Chrystusa" (św. Hieronim)» (Dei Verbum, 25). Dlatego, kiedy
podczas liturgii biorę do rąk księgę Ewangelii i na znak błogosławieństwa
wznoszę ją nad zgromadzeniem i nad całym Kościołem, czynię to z nadzieją, że
nadal będzie ona Księgą życia każdego wierzącego, każdej rodziny i całych
społeczeństw. Dziś z tą samą nadzieją proszę was: wchodźcie w nowe
tysiąclecie z księgą Ewangelii! Niech nie zabraknie jej w żadnym polskim
domu! Czytajcie i medytujcie! Pozwólcie, by Chrystus mówił! «Obyście
usłyszeli dzisiaj głos Jego: "Nie zatwardzajcie serc waszych..."» (Ps 95/94/,
7-8).
Ilu katolików w Polsce może powiedzieć, że zna Chrystusa?