warka_strong
10.04.05, 02:09
Tylko w wiekach średnich o wszystkim i za wszystkich decydował kościół. Mamy XXI wiek, wiek postępu cywilizacyjnego i dynamicznego rozwoju myśli. Nikt nie ma prawa zmuszać kogokolwiek do cofania się w rozwoju.
Dlaczego ksiądz, który nie ma pojęcia o życiu rodziny ma decydować o kluczowych [dla niektórych rodzin] sprawach związanych z antykoncepcją?
Dlaczego księża, których niemała liczba sięga po homoseksualizm mają narzucać zakaz legalizacji związków homoseksualnych?
Dlaczego to księża odmawiają prawa do aborcji? Ten problem ich nie dotyczy!
Czas odrzucić średniowieczne poglądy. Czy tak jak wtedy mają mieć miejsce polowania na czarownice? Czy tak jak wtedy jedyną dopuszczalną myślą ma być ta, wywodząca się z Watykanu? Watykan zawsze odrzucał postęp. Czy oznacza to, że i my mamy świadomie go odrzucić?