Gość: xxx
IP: *.calixo.net
23.06.02, 10:58
Centrum dezinformacji?
Na stronach internetowych Centrum Szymona Wiesenthala znalazło się
sformułowanie "polskie obozy koncentracyjne". - Rozpowszechnianie tego rodzaju
kłamliwych informacji jest karalne - twierdzi prof. Leon Kieres, prezes IPN
(INF. WŁ.) 16 czerwca tego roku Centrum Szymona Wiesenthala zamieściło na
swoich stronach internetowych informację dotyczącą sprawy Ivana Demjanjuka,
strażnika hitlerowskich obozów zagłady. Znalazło się w niej
sformułowanie "polskie obozy koncentracyjne" w kontekście obozów w Sobiborze i
Majdanku.
- Polonia amerykańska i kanadyjska zareagowały natychmiast. Pocztą
elektroniczną otrzymaliśmy od Polonii informację o tym rażąco nieprawdziwym
zwrocie - mówi jeden z pracowników Instytutu Pamięci Narodowej, proszący o
zachowanie anonimowości.
- O zdarzeniu zostałem poinformowany 19 czerwca i jeszcze tego samego dnia
wystosowałem stanowczy protest do Efraima Zuroffa, dyrektora jerozolimskiego
oddziału Centrum Szymona Wiesenthala - mówi prof. Leon Kieres, prezes Instytutu
Pamięci Narodowej. - Niestety, do tej pory (z prof. Kieresem rozmawialiśmy
wczoraj późnym popołudniem - przyp. red.) ten karygodny zwrot znajduje się na
stronach internetowych Centrum Szymona Wiesenthala. Moim obowiązkiem było
zareagować; przypominam, że rozpowszechnianie tego rodzaju kłamliwych
informacji jest karalne z mocy Ustawy o IPN. Reszta należy do Ministerstwa
Spraw Zagranicznych. To polskie MSZ powinno domagać się usunięcia tego
fatalnego sformułowania.
Prof. Leon Kieres zapewnia, że IPN zawsze interweniuje w tego typu
sprawach. - Musimy to robić, gdyż w przeciwnym razie istnieje poważne
niebezpieczeństwo, że nieprawdziwe informacje dotyczące przeszłości naszego
kraju utrwalą się w świadomości obywateli innych państw oraz będą
rozpowszechniane w publikacjach naukowych - mówi prof. Kieres.
Wszystko wskazuje na to, że przyjdzie prezesowi instytutu wielokrotnie
interweniować, gdyż mnóstwo jest publikacji i informacji zagranicznych, w
których obraz okupacji hitlerowskiej w Polsce jest fałszywie przedstawiany,
m.in. pisze się w nich, że Żydzi ginęli w obozach śmierci w Polsce i na takim
sformułowaniu się poprzestaje.
Sprawdziliśmy, iż wczoraj wieczorem na oficjalnej stronie internetowej
Centrum Szymona Wiesenthala (www.wiesenthal.com) nadal figurowało
sformułowanie "polskie obozy koncentracyjne" - użyte przez
Zuroffa. "Stwierdzenie to jest równoznaczne z zaprzeczeniem zbrodni
nazistowskich dokonanych w niemieckich obozach zagłady w czasie II wojny
światowej na terytorium okupowanego państwa polskiego" - podał IPN.
Informacja jest poświęcona stanowisku Centrum Szymona Wiesenthala, które
zwróciło się do polskich władz o zbadanie zbrodni popełnionych przez Demjanjuka
w Polsce w obozach koncentracyjnych w Sobiborze i Majdanku oraz obozie
szkoleniowym SS w Trawnikach, co miałoby być "pierwszym krokiem do możliwej
ekstradycji (z USA - przyp. red.) i postawienia go przed sądem w Polsce".
We fragmencie opisującym spotkanie Efraima Zuroffa z prof. Leonem Kieresem w
Warszawie, czytamy: "W kontekście ostatniej decyzji Stanów Zjednoczonych
pozbawiającej amerykańskiego obywatelstwa Demjanjuka, po potwierdzeniu jego
służby w polskich obozach koncentracyjnych jest rzeczą niezwykłej wagi, aby go
osądzić za zbrodnie popełnione przez niego w czasie II wojny światowej" -
powiedział Zuroff.
Przypomnijmy, że w ubiegłym roku Efraim Zuroff, dyrektor Centrum Szymona
Wiesenthala w Jerozolimie, pogratulował IPN za wkład instytutu w zwalczanie
antysemityzmu w Polsce.