Dodaj do ulubionych

Populisci przed wyborami nie licza

21.04.05, 19:04
Partie polityczne zgłosiły kilka kosztownych projektów ustaw. Jedne poważnie
zwiększą wydatki budżetu, a inne obniżą jego dochodyGdyby pomysły posłów
wprowadzono w życie, deficyt budżetu byłby o co najmniej 10 miliardów złotych
wyższy. W kolejnych latach koszty wynikłe z przyjęcia tych ustaw rosną
jeszcze bardziej. W 2007 roku wyniosą 12 mld.

Niektóre z nowych pomysłów będą również kosztowne dla samorządów. W żadnym z
projektów nie podano, z jakich pieniędzy mają one być finansowane. - To
typowakiełbasa wyborcza, za którą już w tym roku będziemy musieli słono
zapłacić - mówi Ryszard Petru, główny ekonomista BPH. - Te propozycje są
niemożliwe do zrealizowania, jeśli chcemy przyjąć wspólną europejską walutę -
ostrzega Katarzyna Zajdel-Kurowska, ekonomista Banku Handlowego

Pod względem liczby nowych pomysłów przodują partie lewicowe mające
najmniejsze szanse na wejście do nowego Sejmu. Ale najkosztowniejszy projekt -
ulgę podatkową dla rodziców za 5 mld zł - popiera Prawo i Sprawiedliwość.

Do chóru darczyńców nie dołączyła tylko Platforma Obywatelska, która nawołuje
do oszczędności. Zachowanie rządu Marka Belki czasami nie różni się od
postępowania parlamentarzystów. Ministerstwo Gospodarki i Pracy zaproponowało
nową ulgę podatkową, której wprowadzenie będzie kosztowało budżet 1,3 mld zł.
Ulga przyznawana najmniej zarabiającym ma spowodować, że nie będzie potrzeby
podwyższania płacy minimalnej. Tak chce się zachęcić przedsiębiorców do
zatrudniania pracowników. Andrzej Malinowski, prezydent Konfederacji
Pracodawców Polskich mówi, że nie należy liczyć na powodzenie rządowego
planu. Ulga jest bowiem korzystna dla pracowników, a nie firm.

PAWEŁ BLAJER

www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_050421/ekonomia/ekonomia_a_1.html
Obserwuj wątek
    • jak.babcie.kocham Ale bujda 21.04.05, 19:31
      taki.sobie.znikad napisał:

      > Partie polityczne zgłosiły kilka kosztownych projektów ustaw. Jedne poważnie
      > zwiększą wydatki budżetu, a inne obniżą jego dochodyGdyby pomysły posłów
      > wprowadzono w życie, deficyt budżetu byłby o co najmniej 10 miliardów złotych
      > wyższy. W kolejnych latach koszty wynikłe z przyjęcia tych ustaw rosną
      > jeszcze bardziej. W 2007 roku wyniosą 12 mld.
      >
      > Niektóre z nowych pomysłów będą również kosztowne dla samorządów. W żadnym z
      > projektów nie podano, z jakich pieniędzy mają one być finansowane. - To
      > typowakiełbasa wyborcza, za którą już w tym roku będziemy musieli słono
      > zapłacić - mówi Ryszard Petru, główny ekonomista BPH. - Te propozycje są
      > niemożliwe do zrealizowania, jeśli chcemy przyjąć wspólną europejską walutę -
      > ostrzega Katarzyna Zajdel-Kurowska, ekonomista Banku Handlowego
      >
      > Pod względem liczby nowych pomysłów przodują partie lewicowe mające
      > najmniejsze szanse na wejście do nowego Sejmu. Ale najkosztowniejszy projekt -
      > ulgę podatkową dla rodziców za 5 mld zł - popiera Prawo i Sprawiedliwość.
      >
      > Do chóru darczyńców nie dołączyła tylko Platforma Obywatelska, która nawołuje
      > do oszczędności.

      Która hojną ręką dołożyła PKP kilkadziesiąt milionów na pociągi wożące powietrze.



      Zachowanie rządu Marka Belki czasami nie różni się od
      > postępowania parlamentarzystów. Ministerstwo Gospodarki i Pracy zaproponowało
      > nową ulgę podatkową, której wprowadzenie będzie kosztowało budżet 1,3 mld zł.
      > Ulga przyznawana najmniej zarabiającym ma spowodować, że nie będzie potrzeby
      > podwyższania płacy minimalnej. Tak chce się zachęcić przedsiębiorców do
      > zatrudniania pracowników. Andrzej Malinowski, prezydent Konfederacji
      > Pracodawców Polskich mówi, że nie należy liczyć na powodzenie rządowego
      > planu. Ulga jest bowiem korzystna dla pracowników, a nie firm.
      >
      > PAWEŁ BLAJER
      >
      > <a
      href="www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_050421/ekonomia/ekonomia_a_1.html"
      target="_blank">www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_050421/ekonomia/ekonomia_a_1.html</a>
      • kropekuk A jakim cudem PO mogla cokolwiek dolozyc do PKP? 21.04.05, 19:44

        • jak.babcie.kocham Re: A jakim cudem PO mogla cokolwiek dolozyc do P 21.04.05, 22:02
          Popierając w głosowaniu wniosek PiS-u o dołożenie kasy dla PKP. Sejm właśnie
          pracował nad budżetem, a w kraju całym strajkowali kolejarze. Trzeba więc było
          kasa sypnąć. Ot, liberały.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka