Dodaj do ulubionych

Drukarnie Agory wydrukowały gazetę Leppera

25.04.05, 07:53
info.onet.pl/1086367,11,item.html
Obserwuj wątek
    • babariba666 drukarnie Agory MUSIAŁY wydrukować gazetę... 25.04.05, 08:40
      ...Leppera, bo są instytucjami komercyjnymi, wykonujacymi takie zlecenia za pieniądze. Odmowa wydrukowania tej gazety motywowana względami politycznymi, bo jakimi by innymi??? wielką frajdę by Lepperowi sprawiła i słuszny powód do skutecznego domagania się ogromnego odszkodowania.
      • 7em Re: drukarnie Agory MUSIAŁY wydrukować gazetę... 25.04.05, 08:47
        babariba666 napisał:

        > ...Leppera, bo są instytucjami komercyjnymi, wykonujacymi takie zlecenia za
        pie
        > niądze. Odmowa wydrukowania tej gazety motywowana względami politycznymi, bo
        ja
        > kimi by innymi??? wielką frajdę by Lepperowi sprawiła i słuszny powód do
        skutec
        > znego domagania się ogromnego odszkodowania.
        >



        bredzisz babjarybo. zaraz pojde i poprosze o druk dzieł zebranych o. tadeusza
        rydzyka.

        5040
        • babariba666 i pewnie ci wydrukują... 25.04.05, 08:56
          ...bo przepisy są nakazujące wykonanie usługi przez usługodawcę, który wykonuje je jako część choćby działalności komercyjnej. Odmowa możliwa jest wyłącznie wtedy, kiedy wykonanie usługi wiązało by się ze złamaniem prawa. A prawnego istnienia gazety Leppera nikt nie zakwestionował - tym bardziej skutecznie. Ani dzieł tatki de Rydzyjko (jeśli są takowe zebrane już przez osioła).
          I kto tu bredzi robaczku???
          • login39 Re: i pewnie ci wydrukują... 25.04.05, 12:33
            Jezeli wszystko jest tak jak piszesz, to dlaczego Agora tak straszy pracownikow?

            :)
          • login39 Re: i pewnie ci wydrukują... 25.04.05, 12:35
            Sprzedawanie d...y za pieniadze tez nie jest w Polsce karane.

            :)
            • babariba666 a to jest akurat fundamentalna nieprawda... 25.04.05, 15:48
              ...swoja dupę możesz sprzedawać za pieniądze skolko ugodno. Nielegal;ne jest, kiedy ktoś na sprzedawaniu TWOJEJ dupy zarabia.
              • login39 Na sprzedawaniu TWOJEJ DUPY mozesz tez zarabiac 26.04.05, 10:01
                Ja wlasnie to napisalem. Nic innego.
                Problem z czytaniem?
          • witek.bis Re: i pewnie ci wydrukują... 25.04.05, 12:46
            I pewnie nie sprawi Ci większego kłopotu zacytowanie tych przepisów, które "są
            nakazujące wykonanie usługi przez usługodawcę, który wykonuje je jako część
            choćby działalności komercyjnej."
            Z góry dziękuję!
          • hydy Re: i pewnie ci wydrukują... 25.04.05, 12:57
            babariba666 napisał:

            > ...bo przepisy są nakazujące wykonanie usługi przez usługodawcę, który
            wykonuje
            > je jako część choćby działalności komercyjnej. Odmowa możliwa jest wyłącznie w
            > tedy, kiedy wykonanie usługi wiązało by się ze złamaniem prawa. A prawnego
            istn
            > ienia gazety Leppera nikt nie zakwestionował - tym bardziej skutecznie. Ani
            dzi
            > eł tatki de Rydzyjko (jeśli są takowe zebrane już przez osioła).
            > I kto tu bredzi robaczku???

            ????

            jakie przepisy, co Ty bredzisz? nikt nie ma musu przyjmować jakiegokolwiek
            zlecenia!

            czy jesli przyjdzie do mnie domokrążca i zechce mi coś sprzedać, a ja tego nie
            kupię, to czy mam spodziewać się pozwu i ruinującego mnie odszkodowania????
            • 7em Re: i pewnie ci wydrukują... 25.04.05, 14:47
              hydy napisał:

              > babariba666 napisał:
              >
              > > ...bo przepisy są nakazujące wykonanie usługi przez usługodawcę, który
              > wykonuje
              > > je jako część choćby działalności komercyjnej. Odmowa możliwa jest wyłącz
              > nie w
              > > tedy, kiedy wykonanie usługi wiązało by się ze złamaniem prawa. A prawneg
              > o
              > istn
              > > ienia gazety Leppera nikt nie zakwestionował - tym bardziej skutecznie. A
              > ni
              > dzi
              > > eł tatki de Rydzyjko (jeśli są takowe zebrane już przez osioła).
              > > I kto tu bredzi robaczku???
              >
              > ????
              >
              > jakie przepisy, co Ty bredzisz? nikt nie ma musu przyjmować jakiegokolwiek
              > zlecenia!
              >
              > czy jesli przyjdzie do mnie domokrążca i zechce mi coś sprzedać, a ja tego
              nie
              > kupię, to czy mam spodziewać się pozwu i ruinującego mnie odszkodowania????


              dla towasza babiejRyby to szczyt wolnorynkowosci. mysle ze koszerni teraz
              wspieraja leppera jak niegdys tow. miller. rzecz miala pozostac w glebokiej
              tajemnicy jednak ktorys z pracownik sprzedal sprawe do niereżymowej prasy.

              5040
            • babariba666 NIEEE!!! 25.04.05, 15:52
              hydy napisał:
              (...)
              jakie przepisy, co Ty bredzisz? nikt nie ma musu przyjmować jakiegokolwiek
              zlecenia!
              czy jesli przyjdzie do mnie domokrążca i zechce mi coś sprzedać, a ja tego nie
              kupię, to czy mam spodziewać się pozwu i ruinującego mnie odszkodowania????
            • babariba666 NIEEE!!! okrzyk mi się przed argumentacją... 25.04.05, 15:59
              ...'wyenterował'.
              Nie ma takiej prawnej możliwości, żeby ktoś odmówił sprzedania komukolwiek towaru, którego sprzedawanie stanowi jedną choćby formę jego publicznej komercyjnej działalności. A usługa kazda jest towarem. I taki towar s[przedaja na codzień różne drukarnie (Agory też).
              Nie wierzysz??? - To jak masz sklep, powiedz mi gdzie to jest a ja przyjdę, a ty mi nie sprzedasz lizaka, bo jak się przedstawię - dla zasady to zrobisz...
              A potem na lizaki będę miał przez ten czas, który mi jeszcze został.
              • witek.bis Re: NIEEE!!! okrzyk mi się przed argumentacją... 25.04.05, 16:06
                Babaribo! Jak skończysz już tego lizaka, to postaraj się znaleźć ten przepis,
                na który się powołujesz. A przy okazji – może wiesz, na jakiej podstawie
                niektóre dzienniki odmawiają zamieszczania płatnych ogłoszeń?
                • lvlarynat Re: NIEEE!!! okrzyk mi się przed argumentacją... 26.04.05, 04:06
                  Cześć,
                  Nie wiem jakie przepisy zabraniają dyskryminacji klientów w działalnosci
                  produkcyjnej handlu i usługach (ale na pewno jakieś są). Natomiast - tak się
                  składa - że pamiętam, iż jest konstytucyjnie gwarantowana wolność słowa i
                  konstytucyjny zakaz cenzury prewencyjnej.
                  Ma to swoje odbicie w Ustawie "Prawo Prasowe":

                  Prawo Prasowe


                  Ustawa z dnia 26 stycznia 1984 r. (Tekst ujednolicony po zmianie z 6 września
                  2001)


                  Rozdział 1
                  Przepisy ogólne
                  Art. 1. Prasa, zgodnie z Konstytucją Rzeczypospolitej Polskiej, korzysta z
                  wolności wypowiedzi i urzeczywistnia prawo obywateli do ich rzetelnego
                  informowania, jawności życia publicznego oraz kontroli i krytyki społecznej.
                  Art. 2. Organy państwowe zgodnie z Konstytucją Rzeczypospolitej Polskiej
                  stwarzają prasie warunki niezbędne do wykonywania jej funkcji i zadań, w tym
                  również umożliwiające działalność redakcjom dzienników i czasopism,
                  zróżnicowanych pod względem programu, zakresu tematycznego i prezentowanych
                  postaw.
                  Art. 3. Pracownik poligrafii oraz kolportażu nie może ograniczać ani w
                  jakikolwiek inny sposób utrudniać drukowania i nabywania przyjętych przez
                  przedsiębiorstwo do druku i rozpowszechniania dzienników, czasopism i innych
                  publikacji prasowych z powodu ich linii programowej albo treści.

                  Więc tak sobie myślę, że gdyby drukarnia odmówiła druku, toby właściwy organ
                  państwowy (np. sąd) ją przymusił. "Agora" zapłaciłaby karę, a durnego gadania i
                  wstydu byłoby co niemiara.

                  Bo, co prawda GW już dawno straciła prawo do loga "S", ale tak całkiem
                  zapomnieć o trzecim z 21 stoczniwych postulatów? I to w roku obchodów XXV-lecia?

                  3. Przestrzegać zagwarantowanej w Konstytucji PRL wolności słowa, druku,
                  publikacji, a tym samym nie represjonować niezależnych wydawnictw oraz
                  udostępnić środki masowego przekazu dla przedstawicieli wszystkich wyznań.

                  Tu - z zażenowaniem wyznaję, że na tym czy i co wyznaje Lepper - sie nie
                  wyznaję. Ale jakby co - to Agora by jego wyznań zaznała.

                • hydy Re: NIEEE!!! okrzyk mi się przed argumentacją... 26.04.05, 08:25
                  witek.bis napisał:

                  > Babaribo! Jak skończysz już tego lizaka, to postaraj się znaleźć ten przepis,
                  > na który się powołujesz. A przy okazji – może wiesz, na jakiej podstawie
                  > niektóre dzienniki odmawiają zamieszczania płatnych ogłoszeń?

                  Pr. prasowe:
                  Art. 36. 1. Prasa może zamieszczać odpłatne ogłoszenia i reklamy.

                  ... może, ale nie ma obowiązku

                  a poza tym
                  kodeks cywilny:
                  Art. 353(1). Strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego
                  uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze)
                  stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego.

                  czyli tzw. "zasada sowbody umów"; zamieszczenie ogłoszenia to nic innego jak
                  realizacja konkretnej umowy cywilnoprawnej - jeśli strony nie osiągną
                  konsensusu, to nie ma umowy.
                  • babariba666 to nie jest tak do końca... 27.04.05, 08:52
                    ...hydy napisał:
                    (...)czyli tzw. "zasada sowbody umów"; zamieszczenie ogłoszenia to nic innego jak realizacja konkretnej umowy cywilnoprawnej - jeśli strony nie osiągną
                    konsensusu, to nie ma umowy.
                    ***
                    ...ponieważ, jeśli działająca PUBLICZNIE firma komercyjna proponuje POWSZECHNIE dostępne usługi (choćby poligraficzne, jak w tym przypadku) - musi mieć PUBLICZNIE dostępny cennik swoich usług i PUBLICZNIE dostępne reguły korzystania z usług. I cennik można sobie ustalić według potrzeb jakichś księżycowych, ale DOSTĘP do usługi jest regulowany (przynajmniej częściowo) PRAWEM powszechnym.
                    I jakaś firma posiadająca drukarnię może sobie ustalić, że wyłącznie satanistyczne druki będzie robic. Tego żadne prawo nie zabrania. Podobnie, żadne prawo nie zabrania, zeby w 'satanistycznej' drukarni wyprodukować 'dzieła wszystkie' papy de Rydzyjko. Ale w takim przypadku odmowa druku takich dzieł zgodna z prawem by była.
                    W żasdnym innym nie.
                    • hydy Re: to nie jest tak do końca... 27.04.05, 13:04
                      babariba666 napisał:

                      > ...hydy napisał:
                      > (...)czyli tzw. "zasada sowbody umów"; zamieszczenie ogłoszenia to nic innego
                      j
                      > ak realizacja konkretnej umowy cywilnoprawnej - jeśli strony nie osiągną
                      > konsensusu, to nie ma umowy.
                      > ***
                      > ...ponieważ, jeśli działająca PUBLICZNIE firma komercyjna proponuje
                      POWSZECHNIE
                      > dostępne usługi (choćby poligraficzne, jak w tym przypadku) - musi mieć
                      PUBLIC
                      > ZNIE dostępny cennik swoich usług i PUBLICZNIE dostępne reguły korzystania z
                      us
                      > ług.

                      I cennik można sobie ustalić według potrzeb jakichś księżycowych, ale DOST
                      > ĘP do usługi jest regulowany (przynajmniej częściowo) PRAWEM powszechnym.
                      > I jakaś firma posiadająca drukarnię może sobie ustalić, że wyłącznie
                      satanistyc
                      > zne druki będzie robic. Tego żadne prawo nie zabrania. Podobnie, żadne prawo
                      ni
                      > e zabrania, zeby w 'satanistycznej' drukarni wyprodukować 'dzieła wszystkie'
                      pa
                      > py de Rydzyjko. Ale w takim przypadku odmowa druku takich dzieł zgodna z
                      prawem
                      > by była.
                      > W żasdnym innym nie.

                      mylisz pojęcia: to nie są transakcje, w których stroną jest konsument; jeśli
                      jako dwaj przedsiębiorcy/firmy nie uzgodnimy podstawowego elementu - czyli
                      ceny - to nikt mnie nie zmusi abym przyjął Twoje zlecenie poniżej moich
                      kalkulacji; nie mam takiego obowiązku i możesz mnie pozywać gdzie tylko chcesz;


                      • hydy i jeszcze jedno 28.04.05, 07:40
                        faktycznie w polkim prawie istnieje - na zasadzie wyjątku od reguły - kontrola
                        kontraktacji niektórych usług; przyszedł mi na myśl zapis z prawa
                        energetycznego:

                        art. 4, ust. 6. W przypadku gdy przedsiębiorstwo energetyczne zajmujące się
                        przesyłaniem i dystrybucją paliw gazowych, energii elektrycznej lub ciepła
                        odmówi zawarcia umowy przesyłowej, jest obowiązane niezwłocznie pisemnie
                        powiadomić Prezesa Urzędu Regulacji Energetyki oraz zainteresowany podmiot,
                        podając przyczynę odmowy.

                        ale wybacz: są to naprawdę wyjątki od zasady i nie dot. to poligrafii.
              • walecc1 Co ty chrzanisz?Jak Lepper przyjdzie 26.04.05, 04:10
                do mojej knajpy to go nie obsluża, mało: on nie wejdzie bo bramkarz ma
                przykazane wyrzucic go na zbitą morde w trosce o bezpieczenstwo estetyczne
                moich konsumentow (Giertych zreszta też)
                • kropekuk Przeciez ty nie masz knajpy, PIMPku Wielonickowcu, 26.04.05, 04:12
                  tylko PUBLIC HOUSE...;)
              • hydy do baribaby 26.04.05, 05:46
                babariba666 napisał:

                > ...'wyenterował'.
                > Nie ma takiej prawnej możliwości, żeby ktoś odmówił sprzedania komukolwiek
                towa
                > ru, którego sprzedawanie stanowi jedną choćby formę jego publicznej
                komercyjnej
                > działalności. A usługa kazda jest towarem. I taki towar s[przedaja na codzień
                > różne drukarnie (Agory też).
                > Nie wierzysz??? - To jak masz sklep, powiedz mi gdzie to jest a ja przyjdę, a
                t
                > y mi nie sprzedasz lizaka, bo jak się przedstawię - dla zasady to zrobisz...
                > A potem na lizaki będę miał przez ten czas, który mi jeszcze został.
                >

                wczoraj nie mogłem Ci odpisać: chyba wiem, o kttórym przepisie myślisz; o art.
                135 kodeksu wykroczeń:

                "Art. 135. Kto, zajmując się sprzedażą towarów w przedsiębiorstwie handlu
                detalicznego lub w przedsiębiorstwie gastronomicznym, ukrywa przed nabywcą
                towar przeznaczony do sprzedaży lub umyślnie bez uzasadnionej przyczyny odmawia
                sprzedaży takiego towaru,
                podlega karze grzywny. "

                www.salamandra.org.pl/prawo/u_kodeks_wykroczen.html
                ale w żadnym wypadku nie dotyczy to stosunków pomiędzy osobami prawnymi (!) a
                jedynie sprzedaży detalicznej konsumentowi.
                • 7em Re: do baribaby 26.04.05, 08:40
                  a ja mysle ze babjaryba jest w takiej traumie ze jej/go mózg zaczyna wymyslac
                  fantazy. gdyby okazało sie ze jego wiesz i NadPolak wspiera Leppera zaległby z
                  gorączka na dwa tygodnie.

                  5040
                  • hydy Re: do baribaby 26.04.05, 09:07
                    7em napisał:

                    > a ja mysle ze babjaryba jest w takiej traumie ze jej/go mózg zaczyna wymyslac
                    > fantazy. gdyby okazało sie ze jego wiesz i NadPolak wspiera Leppera zaległby
                    z
                    > gorączka na dwa tygodnie.
                    >
                    > 5040

                    no tak - ale żeby argumentować, że odmowa przyjęcia zlecenia druku jest
                    obłożona sankcją (jaką? administracyjną?) - to trąci PRLowskim cetralnym
                    planowaniem, gdy przychodził nakaz i się produkowało.
                • babariba666 Re: do baribaby 27.04.05, 09:02
                  ciekawe, skąd taką interpretację wziąłeś:
                  ***
                  "Art. 135. Kto, zajmując się sprzedażą towarów w przedsiębiorstwie handlu
                  detalicznego lub w przedsiębiorstwie gastronomicznym, ukrywa przed nabywcą
                  towar przeznaczony do sprzedaży lub umyślnie bez uzasadnionej przyczyny odmawia
                  sprzedaży takiego towaru, podlega karze grzywny."
                  > www.salamandra.org.pl/prawo/u_kodeks_wykroczen.html
                  ale w żadnym wypadku nie dotyczy to stosunków pomiędzy osobami prawnymi (!) a
                  jedynie sprzedaży detalicznej konsumentowi.
                  ***
                  bo chciałbym ja zobaczyć sytuację, w której ty jako własciciel hurtowni nie sprzedajesz towaru mnie - jako płacącemu np. gotówka sprzedawcy detalicznemu.
                  Musiałbym oczywiście miec sporo pieniędzy na to, zeby cię na drodze prawnej z torbami puścic, ale i tak na swoje bym wyszedł.
                  • hydy Re: do baribaby 27.04.05, 12:54
                    babariba666 napisał:

                    > ciekawe, skąd taką interpretację wziąłeś:
                    > bo chciałbym ja zobaczyć sytuację, w której ty jako własciciel hurtowni nie
                    spr
                    > zedajesz towaru mnie - jako płacącemu np. gotówka sprzedawcy detalicznemu.
                    > Musiałbym oczywiście miec sporo pieniędzy na to, zeby cię na drodze prawnej z
                    t
                    > orbami puścic, ale i tak na swoje bym wyszedł.

                    nic byś nie mógl zdziałać, bo w stosunkach pomiędzy przedsiębiorcami ten
                    przepis nie obowiązuje - przeczytaj go jeszcze raz:

                    "Art. 135. Kto, zajmując się sprzedażą towarów w przedsiębiorstwie handlu
                    detalicznego lub w przedsiębiorstwie gastronomicznym, ukrywa przed nabywcą
                    towar przeznaczony do sprzedaży lub umyślnie bez uzasadnionej przyczyny odmawia
                    sprzedaży takiego towaru, podlega karze grzywny."

                    sprzedaż detaliczna to transakcja, gdzie jedną ze stron jest konsument

                    czy nadal się upierasz, że obowiązuje on w stosunkach pomiędzy drukarnią a np.
                    wydawcą periodyku/ksiązki?
              • login39 Re: NIEEE!!! okrzyk mi się przed argumentacją... 26.04.05, 10:04
                To w jakim nakladzie Agora drukuje "Mein Kampf"?
                Albo "Protokoly medrcow Syjonu"?
        • kropekuk Idz, ale cie NIE STAC...Moze i szkoda, bo 26.04.05, 04:09
          w koncu bys sie czegos nauczyl...
        • hydy Re: drukarnie Agory MUSIAŁY wydrukować gazetę... 29.04.05, 05:48
          7em napisał:

          > babariba666 napisał:
          >
          > > ...Leppera, bo są instytucjami komercyjnymi, wykonujacymi takie zlecenia
          > za
          > pie
          > > niądze. Odmowa wydrukowania tej gazety motywowana względami politycznymi,
          > bo
          > ja
          > > kimi by innymi??? wielką frajdę by Lepperowi sprawiła i słuszny powód do
          > skutec
          > > znego domagania się ogromnego odszkodowania.
          > >
          >
          >
          >
          > bredzisz babjarybo. zaraz pojde i poprosze o druk dzieł zebranych o. tadeusza
          > rydzyka.
          >
          > 5040

          na podst. jakiego przepisu?
      • 9111951u Re: drukarnie Agory MUSIAŁY wydrukować gazetę... 28.04.05, 07:48
        Pieniądz Adamowi nie śmierdzi , dlatego usiłuje uchodzić za łautorytet moralny
        w Polsze !
    • kropekuk No i CO z tego wynika? Wydrukowaly, nie zas 26.04.05, 04:08
      spieprzyly robote... A wiec CO ci sie tutaj nie podoba?
      • login39 A gdzie wyczytales, ze mi sie nie podoba 26.04.05, 10:08
        Genjuszu?

        (Gen i juz - H.S.)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka