dokowski
26.04.05, 20:10
Polityk, który się zdecydował zaatakować PSL za to, że jest to partia
najbardziej szkodząca Polsce, może być politykiem uczciwym. Od lat na różnych
forach GW wskazuję i oskarżam PSL, że jest to partia sabotażystów,
najgorszych szkodników Polski. Natomiast ani SLD ani kłócąca się z nią
opozycja nigdy do tej pory nie wskazali PSL, ale tylko oskarżali się
wzajemnie, pokazując tym samym, że tylko walczą o władzę, a dobro Polski
olewają.
Rokita w moich oczach skompromitował się sabotowaniem prac komisji, która
powinna wykryć mocodawców Rywina, a zamiast tego zajmowała się podważaniem
oskarżenia Michnika. Atakując Michnika Rokita wybronił czerwonych złodziei,
którzy stali za Rywinem. Jednak dzisiaj zaczynam wierzyć w to, że Rokita nie
działał na zlecenie czerwonych, że wcale nie był umoczony w jakieś wspólne z
nimi przekręty, ale po prostu z głupoty zaatakował Michnika – może z
antysemityzmu, może po prostu go nie lubi za to, że jest człowiekiem
inteligentnym i szlachetnym, przy którym taki Rokita musi czuć się jak
gó..arz.
Obiecywałem sobie nie głosować na PO, dopóki będzie w niej Rokita, ale teraz
widzę, że to była obietnica pochopna. Jeśli potwierdzi się, że Rokita jest
tylko głupim egocentrykiem, a nie typowym złodziejem jak większość obecnych
parlamentarzystów, to będę głosować na PO.