voltaire
29.04.05, 22:42
Dzisiaj przed pilskim Sądem Rejonowym stawiła się posłanka Renata Beger
(Samoobrona) oskarżona o nadużycia przy sporządzaniu list wyborczych. Od
wczoraj Beger reprezentuje nowy obrońca - mecenas Anna Ozga-Michalska.
Poprzedni adwokat Beger - eurodeputowany Marek Czarnecki (Samoobrona)
zrezygnował z obrony, gdyż uznał, że "proces ten został przez sąd tak
ukształtowany, aby wydać wyrok skazujący". Mecenas Ozga-Michalska powiedziała
dziennikarzom, że jest przekonana o niewinności swojej klientki.Renata Beger
po rozpoczęciu rozprawy wyszła z sali sadowej, pojechała do Warszawy wziąć
udział w sejmowej Komisji Finansów. Proces posłanki Samoobrony może toczyć
się pod jej nieobecność. Na początku procesu sąd zadecydował, że będzie się
on toczył w trybie uproszczonym, który to umożliwia.dzisiaj sąd zaplanował
przesłuchanie 60 świadków. Pierwszych kilkunastu zeznało, że nie udzieliło
wyborczego poparcia Renacie Beger.Proces Beger rozpoczął się w listopadzie
zeszłego roku. Prokuratura zarzuciła jej, że od czerwca do sierpnia 2001 roku
dopuściła się nadużycia i fałszerstwa przy sporządzaniu list osób
popierających kandydatów Samoobrony w wyborach do Sejmu i wykorzystała je do
rejestracji listy kandydatów.Według prokuratury, bez sfałszowanych podpisów
Samoobrona nie mogłaby zarejestrować list w Okręgu Wyborczym nr 38 w Pile.
Oskarżonej grozi kara do trzech lat więzienia, a za posługiwanie się
nieprawdziwymi danymi - do pięciu lat
fakty.interia.pl/prawo/news?inf=616965