porannakawa
04.05.05, 22:52
misiundra: Co pan rozumie przez słowo sekta? Od kiedy zaczęto mówić o sektach?
Tomasz Alexiewicz: Jest kilka definicji. Jedna już nie używana w socjologii
odnosi się do łacińskiego słowa seco, secare czyli odcinać (sekator -
narzędzie do odcinania gałęzi). Druga nazwa jest bardziej trafna: od
łacińskiego sequor - podązać za kimś - mielibyśmy wtedy na myśli ślepe lub
zniewalające podporządkowanie osobie lub doktrynie. Współcześnie mówiąc
sekta, mamy na myśli destrukcyjną grupę używającą ideologii religijnej o
następujących cechach: totalność, czyli organizowanie całego życia członków,
wszystko jest pod kontrolą. Kłamstwo - na początku ujawnia się tylko
pozytywne cechy, nie mówi się o trudach i zagrożeniach. Wprowadzanie wrogości
z otaczającym światem, kultura, religią a nawet rodziną, co prowadzi do
postawy lękowej (apokaliptyczność) i izolacji, co ułatwia podporządkowanie
danej grupie. Wszystko co w sekcie jest "święte", a na zewnątrz grzeszne.
Pomoc duchowa jest płatna (poza okresem promocyjnym).