marcus_crassus 14.05.05, 11:51 ja wcale nie powiem ze cale srodowisko sie cieszy ;) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
hh7 Czas na zmiany Kalwasów i jemu podobnych. 14.05.05, 12:03 Mam nadzieję że Kaczory nie tylko obiecują i skończy się na TKM. Odpowiedz Link Zgłoś
marcus_crassus hehehehe...popytaj sie w pierwszym lepszym 14.05.05, 12:09 sadzie w warszawie aplikantow co o tym sadza :))))) przez najblizsze 20 lat nic sie nie zmieni :)))) czytales "faraona"??? to pomysl teraz o kaplanach :))) Odpowiedz Link Zgłoś
mtp01 Kto ma sie dostać na aplikację i tak sie dostanie. 14.05.05, 12:16 W ubiegłym roku też nie miało być naboru a jednak kilku "pewniaków" znalazło sie na aplikacjach: adwokackiej i radcowskiej. Może to i lepiej bo wiele osób oszczędzi pieniądze na egzaminach, ktore nie wiedzieć czemu kosztują kilkaset złotych. Zadaję sobie tylko pytanie po co kształcić tylu prawników, czy jest sens w tym żeby człowiek przez 5 lat męczył sie na niełatwych studiach by póżniej dowiedzieć się że nawet nie dostanie szansy zostania prawnikiem. Odpowiedz Link Zgłoś
klip-klap Re: Kto ma sie dostać na aplikację i tak sie dost 14.05.05, 12:57 Zadaję sobie tylko pytanie po co kształcić tylu prawników, czy jest sens w > tym żeby człowiek przez 5 lat męczył sie na niełatwych studiach by póżniej dow > iedzieć się że nawet nie dostanie szansy zostania prawnikiem. Przypominam,ze studia nie sa przymusowe. Odpowiedz Link Zgłoś
mtp01 Re: Kto ma sie dostać na aplikację i tak sie dost 14.05.05, 15:23 A ja przypominam, że za te studia płaci budżet państwa, które potrzebuje prawników i nie wiedzieć czemu nie może poradzić sobie ze związkami zawodowymi, ktore szumnie nazywają się korporacjami praniczymi. Jest to kompletny absurd, marnotrawstwo pieniędzy i ludzkiego wysiłku. Odpowiedz Link Zgłoś
mn7 kompletne nieporozumienie 14.05.05, 15:38 mtp01 napisał: > A ja przypominam, że za te studia płaci budżet państwa, które potrzebuje prawni > ków i nie wiedzieć czemu nie może poradzić sobie ze związkami zawodowymi, ktore > szumnie nazywają się korporacjami praniczymi. Jest to kompletny absurd, marnot > rawstwo pieniędzy i ludzkiego wysiłku. Porównanie z systemem kształcenia lekarzy jest chybione. Liczba osób przyjmowanych na studia lekarskie jest mniej więcej regulowana prognozowanymi potrzebami. Co do zasady lekarza kształci się po to, żeby był lekarzem. W wypadku studiów prawniczych liczba studiujących dalece przewyższa "potrzeby" rynku. Jest oczywiste, że znaczna część spośród tych osób w ogóle nie będzie wykonywac nigdy żadnego zawodu prawniczego (wielu z nich nawet na to nie będzie mieć ochoty). Co więcej - adwokat i radca prawn t naprawde nie są jedyne sposoby wykonywania zawodu! A prawnicy w organach administracji, firmach prywatnych, zarządcy różnych rzeczy, doradcy podatkowi i inni itd. Czy Ty sobie wyobrażasz, że gdyby dziś nagle umożliwić wykonywanie zawodu adwokata kazdemu absolwentowi prawa to nagle 80% rzeczywiście zostałoby adwokatami??? Odpowiedz Link Zgłoś
dean08 Re: kompletne nieporozumienie 14.05.05, 16:02 W przypadku studiów medycznych minister określa rozporządzeniem limit przyjęć na te studia. Odpowiedz Link Zgłoś
mn7 Re: kompletne nieporozumienie 14.05.05, 16:23 dean08 napisał: > W przypadku studiów medycznych minister określa rozporządzeniem limit przyjęć n > a > te studia. O tym właśnie wspomniałem. Studia medyczne to - przy całym szacunku - studia zawodowe kształcące konkretnie lekarzy. Każdy absolwent ma prawo powiedzieć "po to studiowałem, po to za te studia zapłacono kupę pieniędzy, żebym rzeczywiście był lekarzem". Tymczasem studia prawnicze to w żadnym wypadku nie są zawodowe studia adwokacko-radcowskie! Ludzie po tych studiach pracują w administracji, w biznesie, w doradztwie, w prasie, są nawet nieźli programiści, którzy skończyli prawo. Odpowiedz Link Zgłoś
mtp01 Re: kompletne nieporozumienie 14.05.05, 18:45 I to ma byc argument za tym żeby zakonserwować system cechowy w polskiej adwokaturze? Kto dał prawo korporacjom żeby ograniczały wolność wyboru wykonywanego zawodu? Skąd masz wiedzę o potrzebach rynku, jeśli zapotrzebowanie na prawników w Polsce nigdy przez rynek nie zostalo zweryfikowane. Jesteś prorokiem? Z tego co ja wiem, a niemal codziennie spotykam ludzi potrzebujących pomocy prawnej, owe potrzeby rynku są ogromne. Dlatego gadanie, że absolwenci prawa nie powinni się pchać do adwokatury tylko dlatego, że mogą znaleźć pracę w administracji państwowej albo jako doradcy podatkowi nie ma sensu. W imię jakich wartości dostęp do zawodów prawniczych jest niemal zamkniety? Odpowiedz Link Zgłoś
mn7 Re: kompletne nieporozumienie 14.05.05, 20:14 mtp01 napisał: > I to ma byc argument za tym żeby zakonserwować system cechowy w polskiej adwokaturze? Nie, oczywiście że nie. Wyjasniłem tylko nieadekwatność przykładu ze studiami medycznymi. Lekarz to typowe zajęcie po studiach medycznych, gdy tymczasem adwokat to jednak z bardzo wielu możliwości. > Z tego > co ja wiem, a niemal codziennie spotykam ludzi potrzebujących pomocy prawnej, o > we potrzeby rynku są ogromne. Czy ktoś im broni skorzystać z tej pomocy? Może mi powiesz, że adwokatów jest tak mało, że trudno się do jakiegoś dostać? > Dlatego gadanie, że absolwenci prawa nie powinni > się pchać do adwokatury tylko dlatego, że mogą znaleźć pracę w administracji pa > ństwowej albo jako doradcy podatkowi nie ma sensu. Owszem, niema sensu, tyle że ja niczego takiego nie powiedziałem. Powiedziałem tylko, że oprócz zawodu adwokata jes jeszcze mnóstwo innych, do których wykonywania predystynuje ukończenie studiów prawniczych. Tak jest w Niemczech, Holandii, Francji, Włoszech. > W imię jakich wartości dostęp do zawodów prawniczych jest niemal zamkniety? Zacznijmy od tego, że w tej dyskusji mowa o dwóch konretnych spośród wielu zawodów prawniczych - adwokackim i radcowskim. Zaś co do tego zamknięcia - jako zywo zawód radcowski był już praktycznie otwarty. To, że w tej chwili nie ma naboru to akurat na pewno nie wina tej demonizowanej korporacji, lecz nieuchwalenia odpowiednich przepisów przez sejm. U adwokatów jest gorzej, to fakt, nigdy nie twierdziłem, ze jest inaczej. Trochę źle sobie wybrałeś adresata swoich żalów. Naprawdę. Odpowiedz Link Zgłoś
klip-klap bzdury 14.05.05, 16:07 > A ja przypominam, że za te studia płaci budżet państwa, które potrzebuje prawni > ków Za nauke innych tez pieniadze ida z budzetu,ale to nie powod zeby komus prace zapewnic po studiach czy innej szkole. Inna rzecz, ze przymusowych korporacji nalezy zabronic, ale nie z powodow, ktore podnosisz. Odpowiedz Link Zgłoś
mtp01 Re: bzdury 14.05.05, 17:59 Kto mówi o zapewnianiu pracy? Mnie bulwersuje fakt, że zawody te są zupełnie niedostępne dla szerokiego grona chetnych. To skandal, a argumentów za tym żeby ograniczyć samowolę korporacji są setki. To był tylko jeden z nich. Odpowiedz Link Zgłoś
rsrh Jak mozna dopuścić "obcych" !!!!!! 14.05.05, 12:32 To że synalek czy córeczka sa tępi jak stara łyżka to nic.Trzeba kontynuować tradycje "rodzinną".Ze trudno dostać się na prawo? To załatwimy na lewo, np telefonem do rektora w Gdańsku i startujemy z odwołania mimo oblanego egzaminu!~ Wszystko do czasu ! To wam sie także urwie szanowna "palestro". Odpowiedz Link Zgłoś
marcus_crassus ps- tylko zeby nie bylo ze sie ciesze 14.05.05, 12:45 po prostu stwierdzilem pewien fakt...to jak walka z wiatrakami...chyba nawet rok temu jakas manifetacja z UW sie miala odbyc...zreszta mozemy sie pocieszac ze akurat w tym zawodzie na calym swiecie dziwnie sie dzieje... choc Polska sie niewatpliwie wyroznia :))a czy na dobre czy na zle to ja juz na pewno nie mam zamiaru mowic...;) Odpowiedz Link Zgłoś
dziobakowa Re: Kolejny rok bez aplikacji adwokackich? 14.05.05, 13:31 to całe towarzystwo niestety za mocno trzyma się stołków, żeby ich tak po prostu rozpędzić, a przydało by się... gdyby wszystko mógł zweryfikować rynek, stare pierdzistołki poleciały by pierwsze. ja wiem, że jak nie wiadomo, o co chodzi, to chodzi o pieniądze, ale w tym przypadku to już jest szczyt szczytów - jeżeli ktoś skończył studia prawnicze, to znaczy, że ma i wiedzę i umiejętności, prawda? w końcu coś na tych egzaminach zdawał, prace pisał... jeżeli się tego nie honoruje i nie pozwala absolwentowi wykonywać zawdu, to znaczy, że całe studia nie są niczym innym, jak farsą, która niczemu nie służy... Odpowiedz Link Zgłoś
mn7 Re: Kolejny rok bez aplikacji adwokackich? 14.05.05, 14:10 dziobakowa napisała: > jeżeli ktoś skończył studia prawnicze, to z > naczy, że ma i wiedzę i umiejętności, prawda? Prawda. Ale nie znaczy to, że tak od razu i automatycznie moze wykonywac dowolny zawód prawniczy. Tak nie ma prawie nigdzie na świecie. w końcu coś na tych egzaminach zd > awał, prace pisał... jeżeli się tego nie honoruje i nie pozwala absolwentowi wy > konywać zawdu, to znaczy, że całe studia nie są niczym innym, jak farsą, która > niczemu nie służy... Czy w takim razie studia medyczne tez sa farsą, skoro samo ich ukończenie nie pozwala samodzielnie leczyć ludzi? A wszystkie studia inżynierskie też są farsą, skoro np. nie wystarczy ich skończyć, żeby budowac mosty, tunele itd? Odpowiedz Link Zgłoś
obseerwator do mn7 14.05.05, 14:22 Witam, od pewnego czasu obserwuje Pańskie zaangażowanie w tłumaczenie róznym interlokutorom zawiłości i meandrów prawa. Szlachetne to zjawisko, ale obawiam się, że nie ma to większego sensu, bowiem i tak naród wie lepiej. Przypominam , że w tym kraju każdy jest najlepszym adwokatem i lekarzem jednocześnie A co do artykułu, ja nie wiem dlaczego GW od pewnego czasu uparła sie pisać nie prawdę na temat korporacji prawniczych. Trybunał Konstytucyjny nie uznał sposobu przyjmowania na aplikacje za niezgodny z Konstytucją, bo do regulaminu nie było żadnych zastrzeżeń, lecz za niezgodny z Konstytucją uznał nie uregulowanie konkursu na aplikacje rangą przepisów ustawy. Brak nowelizacji ustawy nie jest wina korporacji prawniczych - zarówna NRA jak i NIRP wielokrotnie apelowały o szybką nowelizację, lecz jest to wina posłów, któzy obecnie toczą heroiczną walkę o utrzymanie się przy korytku aż do października i nie mają czasu na zajmowanie się sprawami dla nich trzeciorzędnymi. Odpowiedz Link Zgłoś
mn7 do obseerwatora 14.05.05, 14:27 obseerwator napisał: > Witam, > od pewnego czasu obserwuje Pańskie zaangażowanie w tłumaczenie róznym > interlokutorom zawiłości i meandrów prawa. Szlachetne to zjawisko, ale obawiam > się, że nie ma to większego sensu, bowiem i tak naród wie lepiej. Przypominam , > że w tym kraju każdy jest najlepszym adwokatem i lekarzem jednocześnie Coraz wyraźniej uświadamiam sobie bezsens takiego tłumaczenia. Z drugiej jednak strony osoby mające jakie takie pojęcie o rzeczy nie powinny oddawac pola walkowerem, bo agresywni głupcy jeszcze bardziej będa się utwierdzac w przekonaniu o swojej racji. > A co do artykułu, ja nie wiem dlaczego GW od pewnego czasu uparła sie pisać nie > prawdę na temat korporacji prawniczych. Trybunał Konstytucyjny nie uznał > sposobu przyjmowania na aplikacje za niezgodny z Konstytucją, bo do regulaminu > nie było żadnych zastrzeżeń, lecz za niezgodny z Konstytucją uznał nie > uregulowanie konkursu na aplikacje rangą przepisów ustawy. Dodam, że w tej konkretnie kwestii ostawa Wyborczej jest szczególnie obłudna. Nie tak dawnoo, piórem red. Siedleckiej z oburzeniem przeciwstawiała się projektowi szybkiej nowelizacji, teraz znowu okazuje się, że ministerstwo ciągle robio za mało i za wolno. > Brak nowelizacji ustawy nie jest wina korporacji prawniczych - zarówna NRA jak > i NIRP wielokrotnie apelowały o szybką nowelizację, lecz jest to wina posłów, > któzy obecnie toczą heroiczną walkę o utrzymanie się przy korytku aż do > października i nie mają czasu na zajmowanie się sprawami dla nich > trzeciorzędnymi. Oczywiście, że tak. Aby to zauważyć potrzeba minimum wysiłku. O ilez łatwiej nie myśłeć a tylko posłużyć się gotowymi kliszami o prawnikach, którzy są oczywiście "be" Odpowiedz Link Zgłoś
read1 Re: do mn7 14.05.05, 15:47 Degręgolada w sejmie nie oznacza, że środowiska adwokatów, radców i notariuszy nie stworzyły karteli. Dodatkowo siła tego lobby potrafi wiele zdziałać w sejmie by zakonserwować monopol na pobór "podatków" za swoje usługi. Tacy ludzie jak np. Smoktunowicz, Kalisz, Piekarska i stado innych głosują za ustawami po uprzedniej weryfikacji czy nie są one groźne dla reprezentowanych przez nich karteli. Dyskusja o uświadamianiu narodu o istnieniu meandów prawnych pachnie tylko obłudą dopóki proporcje między ilością adwokatów na przypadających na 100tys. mieszkańców w Polsce i w Holandii będą dalej takie jak są (blisko 10-cio krotnie większe nasycenie w Holandii niż w Polsce). Gdy nasycenie adwokatami u nas w kraju będzie takie jak w cywilizowanych krajach, to nikt nie będzie protestował nawet wtedy gdyby aplikacje dalej wiązały się z koneksjami rodzinnymi. U nas jednak jak na razie kartele prawnicze doprowadziły do szkodliwych patologii. Korzystanie z adwokatury w Polsce to droga egzotyka, a nie jest trudne również znalezienie kancelarii notarialnych w Warszawie, które odmawiają załatwiania drobnych spraw (nawet nie muszą odmawiać, spotkać tam natariusza to jest dopiero cud), bo monopol w branży daje im krocie na obsłudze dużych podmiotów. Proszę więc nie pieprzyć. Nie problem w tym co orzekł TK, a w tym, że ci co mają stać na straży prawa przede wszystkim stoją na straży karteli jakie reprezentują. Odpowiedz Link Zgłoś
dean08 Re: do mn7 14.05.05, 16:05 > Dyskusja o uświadamianiu narodu o istnieniu meandów prawnych pachnie tylko > obłudą dopóki proporcje między ilością adwokatów na przypadających na 100tys. > mieszkańców w Polsce i w Holandii będą dalej takie jak są (blisko > 10-cio krotnie większe nasycenie w Holandii niż w Polsce). Dolicz do adwokatów radców prawnych, rzeczników patentowych i doradców podatkowych - i zrób to porównanie jeszcze raz. Wtedy może jakieś wnioski się nasuną. Odpowiedz Link Zgłoś
read1 Re: do mn7 14.05.05, 16:18 dean08 napisał: > Dolicz do adwokatów radców prawnych, rzeczników patentowych i doradców > podatkowych - i zrób to porównanie jeszcze raz. Wtedy może jakieś wnioski się > nasuną. Chcesz powiedzieć, że u nas jest jednak pięknie? W to nawet naćpiany nie uwierzy. Odpowiedz Link Zgłoś
mn7 Re: do mn7 14.05.05, 16:25 read1 napisał: > dean08 napisał: > > > Dolicz do adwokatów radców prawnych, rzeczników patentowych i doradców > > podatkowych - i zrób to porównanie jeszcze raz. Wtedy może jakieś wnioski > się > > nasuną. > > Chcesz powiedzieć, że u nas jest jednak pięknie? Jeśli nie jest pięknie, to nie usprawiedliwa to posługiwania się nieuczciwymi argumentami. Czy w Polsce obsługę prawną sprawują wyłącznie adwokaci? Czy stanowią większość wśród zajmujących się obsługą prawną? Pomyśl. Odpowiedz Link Zgłoś
read1 Re: do mn7 14.05.05, 16:45 Myślę i uważam, że to właśnie twoje argumenty są nieuczciwe. Stawianie na jednym poziomie adwokatów, radców (to jeszcze pół biedy, choć ich możliwości są bardzo ograniczone) z rzecznikami patentowymi i doradcami podatkowymi to jakaś kpina. Sprawa jest jednak prosta i nie ma co obudowywać jej w skomplikowane konstrukcje. Czy uważasz, że egzamin państwowy dopuszczający do wykonywania zawodu adwokata (oczywiście po aplikacji do której dostęp byłby łatwiejszy niż obecnie) jest gorszy niż ochrona tego zawodu jaką daje samorząd, a w rzeczywistości kartel? Czy pytania ustne na egzaminie na aplikacje mają jakikolwiek inny sens niż odrzucanie nie swoich? Albo chcemy państwa prawa, albo budujemy kartele. Samorządy sprawdzają się np. przy nadawaniu stopni naukowych bo to nie wiąże się bezpośrednio z pieniędzmi. Nie może być tak, że notariusze mają de facto prawo do poboru podatków należnych państwu i sami decydują, kto czerpie z tego profity. Sami też decydują o nasyceniu tych punktów "poboru podatków". Odpowiedz Link Zgłoś
mn7 Re: do mn7 14.05.05, 17:01 read1 napisał: > Myślę i uważam, że to właśnie twoje argumenty są nieuczciwe. > Stawianie na jednym poziomie adwokatów, radców (to jeszcze pół biedy, choć ich > możliwości są bardzo ograniczone) z rzecznikami patentowymi i doradcami > podatkowymi to jakaś kpina. Jeśli to jest kpina, to jak należy nazwac zestawianie liczby adwokatów w kraju, gdzie jest to jedyny sposób wykonywania doradztwa prawnego z liczbą adwokatów w Polsce, gdzie nie stanowią oni nawet połowy takich osób? > Czy uważasz, że egzamin państwowy dopuszczający do wykonywania zawodu adwokata > (oczywiście po aplikacji do której dostęp byłby łatwiejszy niż obecnie) jest > gorszy niż ochrona tego zawodu jaką daje samorząd, a w rzeczywistości kartel? Nie, nie uważam. Wielokrotnie dawałem wyraz swojemu przekonaniu, że aplikacja powinna być zorganizowana na wzór niemiecki, z egzaminem państwowym. Nigdy tez nie broniłem dawnego systemu. Odpowiedz Link Zgłoś
read1 Re: do mn7 14.05.05, 17:37 Jednak w Holandii każdy adwokat może występować w sądzie w sprawach karnych czy rozwodowych. W Polsce nie każdy prawnik, np. doradca podatkowy, może to robić. Dlatego porównywanie ilości adwokatów, a nie wszystkich prawników, jest znacznie lepszym wskaźnikiem. Odpowiedz Link Zgłoś
dean08 Re: do mn7 14.05.05, 23:44 Jakoś radcowie nie tęsknią za wzięciem się za sprawy karne.... -ale do rzeczy -można policzyć odsetek spraw karnych, rodzinnych i cywilnych i w każdej z tych dziedzin policzyć ilość prawników, którzy mogą występować. Wtedy statystyki zrobią się bardziej przejrzyste. Ja generalnie nikomu nie bronię dostępu do zawodu - jak każdy zda uczciwie egzamin końcowy jaki jest teraz - oparty na badaniu praktycznych umiejętności - pisanie apelacji z akt i pytania na ustnym takie na jakie trzeba odpowiedzieć w praktyce a nie teorii z podręcznika. Odpowiedz Link Zgłoś
che.yebaka Otoz, tak jest na swiecie 14.05.05, 14:30 W USA nie potrzebujesz zadnej "aplikacji" by wykonywac zawod adwokata. Mysle, ze tak jest po prostu zdrowiej. Dzieki temu istnieje wieksza konkurencja na rynku, z duza korzyscia dla klientow, czyli wiekszosci spoleczenstwa. Odpowiedz Link Zgłoś
mn7 Re: Otoz, tak jest na swiecie 14.05.05, 14:30 che.yebaka napisał: > W USA nie potrzebujesz zadnej "aplikacji" by wykonywac zawod adwokata. Wystarczy skończyc studia? Sprawdź sobie, bo - jak widac - nie wiesz jak jest. Odpowiedz Link Zgłoś
mn7 Re: Ty sprawdz. Ta wiedza nie kosztuje. 14.05.05, 14:32 Nie muszę już sprawdzać, bo wiem, w przecieństwie do ciebie. Odpowiedz Link Zgłoś
mn7 to ty kłamiesz i to uporczywie 14.05.05, 14:36 Ty kłamiesz. Jeśli twierdzisz, że w USA wystarczy skończyć studia prawnicze żeby wykonywać od razu zawód to po rpostu kłamiesz, ponieważ trzeba spełnić DWA jeszcze warunki, odpowiadjące dokładnie polskiej aplikacji. Odpowiedz Link Zgłoś
che.yebaka W USA nie ma "aplikacji" prawniczych 14.05.05, 14:40 Warunkiem wykonywania zawodu prawniczego nie jest ukonczenie zadnej aplikacji. A np. notariusz nie jest nawet w ogole prawnikiem. Notariuszem moze byc kazdy, a uzyskanie certyfikatu upowazniajacego do tego nie jest trudne. Dlatego tez mafia notariuszy w Polsce dzieki socjalistycznemu systemowi i administracyjnemu przymusowi prawnemu wymusza od ludzi tak duze pieniadze nic nie dajac w zamian. Odpowiedz Link Zgłoś
grzespelc Re: W USA nie ma "aplikacji" prawniczych 14.05.05, 14:41 Co do notariuszy to masz 100% racji. Odpowiedz Link Zgłoś
mn7 nie ma tez Bar Exam? 14.05.05, 14:43 che.yebaka napisał: > Warunkiem wykonywania zawodu prawniczego nie jest ukonczenie zadnej aplikacji.A o obowiązkowym odbyciu praktyki nie słyszałeś? Szkoda? A o Bar Exam też nie słyszałeś? Niemożliwe. Udajesz. > A np. notariusz nie jest nawet w ogole prawnikiem. No to po co ten przykład? Rzeczywiście w USA nie ma notariatu łacińskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
che.yebaka Nie musisz byc czlonkiem BAR association. 14.05.05, 14:48 To tylko twoja dobra wola. Odpowiedz Link Zgłoś
mn7 a to ciekawostka 14.05.05, 14:51 che.yebaka napisał: > To tylko twoja dobra wola. To już trochę przesadziłeś. A studia w takim razie w ogóle trzeba skończyć? Może też nie? Raj na ziemi. Odpowiedz Link Zgłoś
che.yebaka W dodatku BAR exam to tylko test. 14.05.05, 14:52 Albo esej i test. Dostajesz wlasciwa liczbe punktow i zdales. Nie ma zadnych dodatkowych mafijych utrudnien. Jesli zas skonczyles szkole prawnicza uznawana przez dany stan, to tez i ukonczenie takiej szkoly jest rownoznaczne ze zdaniem tego egzaminu. Wiec brac go tez nie musisz. Odpowiedz Link Zgłoś
obseerwator Re: W dodatku BAR exam to tylko test. 14.05.05, 14:55 powtórze jeszcze raz: wbrew obiegowym opinom, w Stanach Zjednoczonych, zdanie egzaminu "barowego", czyli adwokackiego, nie uprawnia do otwarcia samodzielnej praktyki adwokackiej. Najpierw trzeba jakiś czas popracować w firmie prawniczej. Otwarcie kancelarii bez uprzedniej praktyki uznane będzie za naruszenie zasad etyki i skutkować może nawet wyrzuceniem z palestry. Odpowiedz Link Zgłoś
che.yebaka Otoz, kazdy moze otworzyc biuro. 14.05.05, 14:59 "Palestry" jako korporacji nie ma. Sa BAR associations, ktore sa lokalne, czyli np dla danego miasta czy stanu. Przynaleznosc do nich nie jest obowiazkowa. Organizuja one m.in. wspomniane wyzej BAR exams, ktore to przewaznie sa dwudniowymi testami. Nie musisz zdawac testow, jesli ukonczyles akredytowana szkole. Z drugiej strony, nie musisz tez skonczyc szkoly prawniczej aby zdawac BAR (ale ukonczenie przynajmniej czteroletnich studiow jest wymagane). Odpowiedz Link Zgłoś
lider4 Z prawnikami trzeba zrobić porządek. 14.05.05, 14:14 To jest jasne. Może jak PiS dojdzie do władzy to się dobierze do skóry temu towarzystwu. Odpowiedz Link Zgłoś
che.yebaka A po co w ogole aplikacje? Do roboty! 14.05.05, 14:21 Po kiego diabla te aplikacje? Po to by robic dobrze mafii korporacyjnej? Skoro ktos skonczyl studia prawnicze, to czemu ma nie otworzyc swojej wlasnej kancelarii adwokackiej czy notarialnej? Jesli zas uznamy, ze studia nie przygotowuja do zawodu, to albo je zmienic albo zlikwidowac a aplikacja bedzie zamiast uniwersytetu. Uwazam, ze lepiej pozwolic kazdemu na wykonywanie zawodu, kto studia prawnicze ukonczyl i ma na to ochote i pieniadze (by otworzyc biuro). Odpowiedz Link Zgłoś
obseerwator Re: A po co w ogole aplikacje? Do roboty! 14.05.05, 14:32 Przykro mi bardzo, ale studia prawnicze w Polsce nie przygotowują do zawodu. Rzeczywiście potrzebna jest ogromna reforma systemu prawnego w Polsce, poczynając właśnie od studiów. Studia prawnicze nie mają nic wspólnego z praktyką wykonywania prawa. Podczas studiów medycznych studenci już pierwszego roku mają na wakacjach praktyki w szpitalach, studenci architektury już od pierwszego roku robią pierwsze projekty itd. Natomiast studenci prawa nie mają żadnego styku z wykonywaniem prawa. Co więcej, wykładowcy na medycynie to jednocześnie czynni lekarze. Natomiast profesorowie na prawie, rzadko kiedy są sędziami czy adwokatami i maja niewielkie pojęcie o wykonywanym zawodzie. Nauka przepisów niewiele ma wspólnego z wykonywaniem zawodu, którego trzeba się nauczyć pod okiem praktyka. Jako ciekwasotkę mogę podać, iż wbrew obiegowym opinom, w Stanach Zjednoczonych, zdanie egzaminu "barowego", czyli adwokackiego, nie uprawnia do otwarcia samodzielnej praktyki adwokackiej. Najpierw trzeba jakiś czas popracować w firmie prawniczej. Otwarcie kancelarii bez uprzedniej praktyki uznane będzie za naruszenie zasad etyki i skutkować może nawet wyrzuceniem z pelastry. Odpowiedz Link Zgłoś
obseerwator Re: A po co w ogole aplikacje? Do roboty! 14.05.05, 14:36 Poza tym wyjątkowo nieetyczne jest zachowanie części uniwersytetów, któe przyjmują tłum młodzieży na tzw. studia zaoczne, mamiąc ich, że mając kontakt z prawem jeden weekend w miesiącu, będą wykwalifikowanymi prawnikami. Odpowiedz Link Zgłoś
mn7 Re: A po co w ogole aplikacje? Do roboty! 14.05.05, 14:39 obseerwator napisał: > Poza tym wyjątkowo nieetyczne jest zachowanie części uniwersytetów, któe > przyjmują tłum młodzieży na tzw. studia zaoczne, mamiąc ich, że mając kontakt z > > prawem jeden weekend w miesiącu, będą wykwalifikowanymi prawnikami. Jeden raz w miesiącu? Gdzie to tak fajnie? Poza tym masz oczywiście rację. Zaoczni są dla uczelni sposobem zarabiania pieniędzy. Zauważ jednak, że są takie wydziały, gdzie proprocja dziennych do zaocznych jest 1:7 i takie, gdzie 2:1 (wskutek świadomej decyzji i samoograniczenia). > Odpowiedz Link Zgłoś
che.yebaka Wolny rynek by temu doskonale zaradzil. 14.05.05, 14:43 Gdyby usunac mafijne przepisy i pozwolic absolwentom na zakladanie wlasnych biur adwokackich, radcowskich czy notarialnych, skorzystaloby na tym cale spoleczenstwo. Ceny by znacznie spadly, zaczelaby sie liczyc skutecznosc w zawodzie a i pewnie prawnicy czuliby sie mniej pewni siebie, wiec tez przestepczosc wsrod nich by znacznie spadla. Odpowiedz Link Zgłoś
obseerwator Re: Wolny rynek by temu doskonale zaradzil. 14.05.05, 14:49 ja nie twierdzę, że obecna sytuacja jest idealna. Twierdzze jednak, że ukończenie studiów nie jest równoznaczne z nauczeniem zawodu. "Aplikacja" lekarska , zwana specjaliozacją trwa lat 5. To samo jest z zawodami prawniczymi. Wykonywanie zawodu adwokata/radcy prawnego nie polega na nauczeniu się przepisów na pamięć. Odpowiedz Link Zgłoś
mtp01 Re: Wolny rynek by temu doskonale zaradzil. 14.05.05, 15:17 Co ty pleciesz? Jaka "aplikacja" lekarska? Prawo wykonywania zawodu lekarza uzyskuje sie po zdaniu LEP-u, po uprzednim zakończeniu studiów medycznych i stażu. Zasady przyjmowania na poszczególne specjalizacje są zresztą podobne jak w wypadku aplikacji prawniczych - kumoterstwo i nepotyzm. Różnica jest taka, że kończąc medycynę zostajesz w zasadzie automatycznie lekarzem, kończąc prawo, Hm? Odpowiedz Link Zgłoś
obseerwator Re: Wolny rynek by temu doskonale zaradzil. 14.05.05, 15:25 "aplikacja" lekarska to specjalicja (taka metafora), chodziło mi o to , że nie nie mozna wykonywać zawodu lekarza bez uprzedniej praktyki. "Różnica jest taka, że kończąc medycynę zostajesz w zasadzie automatycznie lekarzem" no nie do końca, bo bez specjalizacji w zasadzie nie masz żadnych uprawnień do leczenia ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
mtp01 Re: Wolny rynek by temu doskonale zaradzil. 14.05.05, 17:48 W zasadzie ma wszelkie uprawnienia do leczenia ludzi - patrz art. 5 ustawy o zawodzie lekarza, może nie mieć kwalifikacji ale to zupelnie inna sprawa. Odpowiedz Link Zgłoś
mn7 Re: Wolny rynek by temu doskonale zaradzil. 14.05.05, 15:31 Kończąc prawo zostaje się automatycznie prawnikiem. Nie każdy prawnik musi byc adwokatem a już na pewno nie kazdy musi być sędzą. Tak samo jak nie każdy lekarz będzie samodzielnie wykonywał skomplikowane operacje albo kierował oddziałem. Odpowiedz Link Zgłoś
grzespelc Re: A po co w ogole aplikacje? Do roboty! 14.05.05, 14:39 Stany to kiepski przykład, bo tam tak samo rządzą korporacje. Weżmy taką np. Szwecję - tam na aplikację nie ma egzaminów. Odpowiedz Link Zgłoś
mn7 Re: A po co w ogole aplikacje? Do roboty! 14.05.05, 14:47 grzespelc napisał: > Stany to kiepski przykład, bo tam tak samo rządzą korporacje. Weżmy taką np. > Szwecję - tam na aplikację nie ma egzaminów. Wszakże sama aplikacja jest. Podobnie, jak w innych krajach. Albo aplikacja (pod różnymi nazwmi i w róznych formach) albo selektywny egzamin, do którego niekiedy trzeba się przygotowywać kilka lat. Czegoś takiego, że każdy absolwent może sobie ot tak zacząć wykonywać zawód nie ma nigdzie. Kto twierdzi inaczej - po prostu kłamie i żeruje na ludzkiej naiwności. Odpowiedz Link Zgłoś
obseerwator Re: A po co w ogole aplikacje? Do roboty! 14.05.05, 14:50 w sumie nawet PIS nie chce, by zawód mógł wykonywać samodzielnie każdy magister prawa - bez żadnego przygotowania. Odpowiedz Link Zgłoś
che.yebaka Bo socjalistyczne myslenie wygrywa.... 14.05.05, 15:00 Bo kazda wladza mysli, ze lepiej kontrolowac ludzi niz dac im wolna reke. Zreszta, sporo PiS-iakow to prawnicy, a konkurencji nikt nie lubi... Odpowiedz Link Zgłoś
mn7 no tak, ostateczny argument użyty 14.05.05, 15:25 az dziwne, że dopiero teraz Na tym forum to normalna. Kiedy zabraknie argumentów, należy adwersarza zwyzywac od komunistów a przynajmniej napisać coś o "socjalistycznym myśłeniu". Odpowiedz Link Zgłoś
konread Re: Kolejny rok bez aplikacji adwokackich? 14.05.05, 15:03 Można by tu zaśpiewać "rodzina ach rodzina..." jak rodziny lub znajomych w środowisku prawniczym nie ma to i aplikacji nima;-) Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r do roboty, lenie! 14.05.05, 15:06 Brakuje odpowiednich przepisów bo Trybunał Konstytucyjny uchylił korporacyjne zasady przyjmowania na aplikacje, a sejm nie skończył jeszcze prac nad projektami ustaw o dostępie do zawodów prawniczych. ********************************** Albo mataczą, albo siedzą w areszcie, albo produkują się kabarecie pt. "Komisja ds...", albo są za głupi, żeby cokolwiek sensownego zrobić. Taki jest ten sejm od prawa do lewa. Odpowiedz Link Zgłoś
inkabas Re: Kolejny rok bez aplikacji adwokackich? 14.05.05, 15:22 patologii oczywiście jest bardzo dużo i coś z tym trzeba zrobić dla wiarygodności samych prawników. Lecz histeria, którą czasem słyszę i o której czytam to też ptrzesada. Sam jestem na aplikacji radcowskiej i nigdy nikomu w łapę nie dałem, rodziny ani zanajomych prawników nigdy nie miałem, a jednak się dostałem i kończę za rok. Oczywiście nie twierdzę, że wszystko jest czyste bo sam znam pewne przypadki, lecz to dotyczy głównie samorządu adwokatów, którzy zamknęli się bardzo na napływ z zewnątrz. Samorząd radcowski jednak od kilku lat systematycznie się otwiera coraz bardziej i przyjmuje coraz więcej ludzi. W niektórych ośrodkach nepotyzm to naprawdę absolutny margines nawet niezauważalny. A to, że nie wszyscy absolwenci mogą się dostać do zawodów to absolutnie normalne na całym świecie. Patrząc zresztą na poziom wielu studentów jest to najzwyczajniej w śeicei zrozumiałe. Ale odnowa musi nastąpić dla dobra samych prawników, bo ta nieprzejrzystość zasad nie pomaga uprawiać zawodu i zdobywać zaufania u ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
obseerwator Re: Kolejny rok bez aplikacji adwokackich? 14.05.05, 15:39 "Sam jestem na aplikacji radcowskiej i nigdy nikomu w łapę nie dałem, rodziny ani zanajomych prawników nigdy nie miałem, a jednak się dostałem i kończę za rok." I tak Ci nikt w to nie uwierzy. Ja sam swego czasu musiałem odpowiadać na pytania: ile zapłaciłeś. Nikt z mojej rodziny nie jest prawnikiem, więc stąd prosty wniosek , że skoro nie nepotyzm, to korupcja. Że istnieje trzecia droga, to znaczy usiąść i przygotować się do egzaminu, wiele osób nie jest w stanie uwierzyć. Odpowiedz Link Zgłoś
mn7 Re: Kolejny rok bez aplikacji adwokackich? 14.05.05, 16:29 obseerwator napisał: > "Sam jestem na aplikacji radcowskiej i nigdy nikomu w łapę nie dałem, rodziny > ani zanajomych prawników nigdy nie miałem, a jednak się dostałem i kończę za > rok." > > I tak Ci nikt w to nie uwierzy. Ja sam swego czasu musiałem odpowiadać na > pytania: ile zapłaciłeś. Nikt z mojej rodziny nie jest prawnikiem, więc stąd > prosty wniosek , że skoro nie nepotyzm, to korupcja. Że istnieje trzecia droga, > > to znaczy usiąść i przygotować się do egzaminu, wiele osób nie jest w stanie > uwierzyć. > Dokładnie tak. W Polsce niemożna normalnie przegrać sprawy karnej. Jeśłi się jest skazanym, to dlatego, że prokuratura była w zmowie z sądem (!), że świadkowie oskarzenia kłamali itd. Jeśli się przegrało sprawe karną - wiadomo - przeciwnik na pewno dał w łapę sędziemu. Znacie kogoś, kto nie dostał się na aplikację i powiedział rodzinie, że to dlatego, że słabo zdał egzamin? No własnie. Jak tu się potem dziwić, że mit o powszechnej korupcji i nepotyźmie jest nie do zwalczenia? Odpowiedz Link Zgłoś
obseerwator Re: Kolejny rok bez aplikacji adwokackich? 14.05.05, 16:37 "W Polsce niemożna normalnie przegrać sprawy karnej" cywilnej też nie mozna normalnie przegrać - przegrałem, znaczy przeciwnik zaplacił Sądowi, bo to że nie miałem racji jest absolutnie nie możliwe. Odpowiedz Link Zgłoś
mn7 Re: Kolejny rok bez aplikacji adwokackich? 14.05.05, 16:52 obseerwator napisał: > "W Polsce niemożna normalnie przegrać sprawy karnej" > > cywilnej też nie mozna normalnie przegrać - przegrałem, znaczy przeciwnik > zaplacił Sądowi, bo to że nie miałem racji jest absolutnie nie możliwe. Dokładnie to miałem na myśli, tyle ze w drugim akapicie napisało mi się ponownie "karnej" a miało byc "cywilnej" W pewnej mierze jest to dziedzictwo lat peerelu. Wtedy sądu nie postrzegano jako miejsca rozstrzygania sporów między stronami, lecz "uzyskiwania" różnych rzeczy. Społeczeństwa zachodnie mają zasadniczą edukację obywatelską dawno za sobą. U nas ona się dopiero zaczyna. Odpowiedz Link Zgłoś
mtp01 Re: Kolejny rok bez aplikacji adwokackich? 14.05.05, 18:56 Trudno jest uwierzyć w uczciwie przeprowadzane egzaminy na aplikacje, jeśli zobaczy się wyniki ubiegłorocznego naboru na aplikację adwokacką i radcowską w Lublinie. To przykre, że ludzie którzy są uczciwi padają ofiarą potocznych złych opinii. Opinie te jednak skądś się biorą i większość z tych historii nie jest wyssana z palca. Dlatego konieczne są zmiany i to radykalne. Odpowiedz Link Zgłoś
falkenstein Re: Kolejny rok bez aplikacji adwokackich? 15.05.05, 11:48 > I tak Ci nikt w to nie uwierzy. Ja sam swego czasu musiałem odpowiadać na > pytania: ile zapłaciłeś. Nikt z mojej rodziny nie jest prawnikiem, więc stąd > prosty wniosek , że skoro nie nepotyzm, to korupcja. Że istnieje trzecia droga, To samo u mnie. Tez ani kropli kprawniczej krwi w żyłach, wiec najpierw mnie pytano czy to, że rodzice nie kupili mi samochodu, to przez to, że musieli zapłacic za moje przyjecie na aplikację. Teraz pytają, czy to prawda, że pieniądze co miały iść na budowę domu poszły na zapłacenie za piątkę na egzaminie końcowym. A co do wykonywania zawodu zaraz po studiach, to też myślałem, że wsystko umiem. Dopiero na aplikacji zrozumiałem swój bład. I nawet teraz, po trzech latach praktycznej nauki nie odwazyłbym się powiedzeć, że mógłbym bez problemu występowac jako adwokat. Zresztą teraz na podstawie doświadczenia mogę powiedzieć, że jeżeli pozwolonoby abcolwentom prawa na swobodne prowadzenie kancelarii skończyłoby się to płaczem i zgrzytaniem zebów. Prawo jest znacznie bardziej skomplikowane niż sie to wydaje na studiach. Studia dają dobra podstawę, ale tylko podstawę do dalszej nauki. Widziałem takiego jednego pożal sie Boże pełnomonika szanownej mamusi. Nie wiedział jak sięzachować na sali, nie potrafił sklecić dwóch zdań, a w sprawie, która mogła się zakończyc za 20 minut załatwił wnioskodawczyni odroczenie rozpoznania na pół roku. Odpowiedz Link Zgłoś
mn7 Re: Kolejny rok bez aplikacji adwokackich? 15.05.05, 15:05 falkenstein napisał: > A co do wykonywania zawodu zaraz po studiach, to też myślałem, że wsystko umiem. > Dopiero na aplikacji zrozumiałem swój bład. I nawet teraz, po trzech latach > praktycznej nauki nie odwazyłbym się powiedzeć, że mógłbym bez problemu > występowac jako adwokat. Minie kilka lat i uświadomisz sobie, że dziś umiesz niewiele więcej, niż bezpośrednio po studiach. > Zresztą teraz na podstawie doświadczenia mogę powiedzieć, że jeżeli pozwolonoby > abcolwentom prawa na swobodne prowadzenie kancelarii skończyłoby się to płaczem > i zgrzytaniem zebów. Prawo jest znacznie bardziej skomplikowane niż sie to > wydaje na studiach. Powiedzmy wyraźnie, że byłby to płacz i zgrzytanie zębów tych, którzy daliby się nabrać na ofertę różnych "załatwiaczy", którzy ich później zaostawią z rozbabraną sprwą i bez pieniędzy. > Studia dają dobra podstawę, ale tylko podstawę do dalszej > nauki. Widziałem takiego jednego pożal sie Boże pełnomonika szanownej mamusi. > Nie wiedział jak sięzachować na sali, nie potrafił sklecić dwóch zdań, a w > sprawie, która mogła się zakończyc za 20 minut załatwił wnioskodawczyni > odroczenie rozpoznania na pół roku. Nawiasem mówiąc, ten opis mozna by też odnieść do niektórzych aplikantów. Nie licz Falkensteinie, ze przekonasz tych, do których to piszesz. Oni i tak "wiedzą" lepiej. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
lider4 Re: Kolejny rok bez aplikacji adwokackich? 14.05.05, 16:04 Wszystkim korporacjom zależy, żeby jak najmniej ludzi dopuszczać do zawodów prawniczych. Po co? To jasne. Mniej osób na rynku to większy tort do podziału. Tracą na tym młodzi ludzie, którzy nie mają pracy oraz klienci płacący za dużo. Patologia do kwadratu. Trzeba stworzyć wielki nacisk na polityków, żeby zmienili przepisy. Odpowiedz Link Zgłoś
dean08 Re: Kolejny rok bez aplikacji adwokackich? 14.05.05, 16:26 Wspaniały argument - to nie my, to adwokaci ;-) - szkoda tylko, że chybiony. Sam dostałem się na aplikację adwokacką bez łapówek i nepotyzmu chyba, że moja rodzina ze wsi ma jakieś cudowne magiczne umiejętności, z którymi się nie zdradza. Może chodzi o to, że na studiach uczyłem się a nie piłem (ranking najbardziej zachlanych wydziałów otwiera politologia bohatersko walcząca z prawem o palmę pierwszeństwa w tych chlubnym współzawodnictwie ;-)) a potem do egzaminu przygotowywałam się 3 miesiące ? Bo to, że studia prawnicze niewiele uczą to żadna tajemnica - kiedy porównuje sobie to co umiałem zaczynając pracę po studiach a tym co po 5 latach pracy i apliakcji w międzyczasie to dopiero widzę, że studia nadają się do całkowitej reformy - bo inaczej pozostaną tylko seryjną produkcją papierków z napisem "mgr prawa". Biorąc pod uwagę skąd byli moi koledzy, z jakich rodzin to mogę powiedzieć tylko tyle - jeśli był tam nawet ktoś z dobrym nazwiskiem (kilkoro) to było to poparte solidną wiedzą a nie "magią" nazwiska. Zresztą zdawałem z z nimi egzaminy i w trakcie i na końcu aplikacji - i wiem ile umieli. A teksty, ze adwokaturze ma zależeć na całkowitym zablokowaniu przyjęć to absurd - co roku do zawodu przychodziło po kilkuset aplikantów - a teraz ich nie ma i coraz bardziej będzie brakowało (2 rok nie będzi naboru) - nowi muszą przychodzić. No ale nieważne kto zawinił (sejm, który się obija) - na pewno to adwokaci (radcowie itp) są winni... Odpowiedz Link Zgłoś
read1 Re: Kolejny rok bez aplikacji adwokackich? 14.05.05, 16:53 Czyści jak łza. Tylko lepiej nie zapoznawać się ze statystykami mówiącymi o pokrewieństwie nowo przyjętych aplikantów. Po co sobie burzyć tak piękny obraz. A krótko. Pitolicie, Hipolicie. Odpowiedz Link Zgłoś
mn7 Re: Kolejny rok bez aplikacji adwokackich? 14.05.05, 17:07 read1 napisał: > Czyści jak łza. > > Tylko lepiej nie zapoznawać się ze statystykami mówiącymi o pokrewieństwie nowo > > przyjętych aplikantów. Po co sobie burzyć tak piękny obraz. Dlaczego Ty się nie zapoznałeś? Wiedziałbyś, że to np. 23% w wypadku adwokackiej (bodaj w Białymstoku). W wypadku radcowskiej, z reguły wyraźnie mniej. > > A krótko. Pitolicie, Hipolicie. Odpowiedz Link Zgłoś
obseerwator Re: Kolejny rok bez aplikacji adwokackich? 14.05.05, 17:11 Mi już odchodzi ochota do dyskusji, kiedy muszę polemizować z argumentami nieprawdziwymi, albo częściowo prawdziwymi, a przede wszystkim z argumentami obraźliwymi. Odpowiedz Link Zgłoś
read1 Re: Kolejny rok bez aplikacji adwokackich? 14.05.05, 17:32 To zapoznaj się ile w Krakowie, chodzi o adwokaturę. W wypadku radcowskiej jest wyraźnie mniej bo i wyraźnie mniejsze są tam profity. Odpowiedz Link Zgłoś
reex Re: Kolejny rok bez aplikacji adwokackich? 15.05.05, 08:27 read1 napisał: > To zapoznaj się ile w Krakowie, chodzi o adwokaturę. > > W wypadku radcowskiej jest wyraźnie mniej bo i wyraźnie mniejsze są tam profity nie koniecznie w krakowie. to rozklada sie rowno. Odpowiedz Link Zgłoś
mn7 Re: Kolejny rok bez aplikacji adwokackich? 15.05.05, 15:06 reex napisał: > read1 napisał: > > > To zapoznaj się ile w Krakowie, chodzi o adwokaturę. > > > > W wypadku radcowskiej jest wyraźnie mniej bo i wyraźnie mniejsze są tam > profity > > nie koniecznie w krakowie. to rozklada sie rowno. Skądże. Nie rozkłada się równo. Kraków jest akurat negatywnym symbolem, gdzie indziej bywa bez porównania lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
glinkakaolinowa mn7, pomocy!!!!!!!!!!!! 14.05.05, 17:35 Moje dzieci nie wierzą mi ze Święty Mikołaj istnieje, błagam Cię, ty jeden możesz im wytłomaczyć że to oczywista nieprawda. On istnieje tak samo jak króliczek wielkanocny i uczciwe zasady przyjmowania na aplikacje. Odpowiedz Link Zgłoś
dean08 Re: Kolejny rok bez aplikacji adwokackich? 14.05.05, 23:32 Wybaczcie kpinę ale rozumiem, że najlepszym wyjściem byłoby gdyby zakazać bycia np. adwokatem, każdemu kto conajmniej trzy pokolenia wstecz i do wujka ciotki babci nie ma żadnego prawnika w rodzinie... Nawet jeśli owe (nie wiem przez kogo robione) statystyki byłyby prawdziwe to jedno pytanie - czego to dowodzi ? Tylko tego, że aplikantami zostają osoby mające w rodzinie prawników. Nie wiem skąd automatyczna teza, że oznacza to iż na pewno dostały się nieuczciwie ? Bo tak "wszyscy" mówią ? Zwłaszcza ci, którzy przeimprezowali studia i jakoś zwykle na studiach też nie błyszczeli. Z ludzi, którzy na studiach byli naprawdę dobrzy - wszyscy dostali się (na różne aplikacje i w dwóch kolejnych latach) - jakoś im nie było pod górkę... Wkurza mnie to hurtowe plucie na zasadzie skoro ja się nie dostałem to na pewno Ci inni to łapówkarze i rodzina ... Odpowiedz Link Zgłoś
read1 Re: Kolejny rok bez aplikacji adwokackich? 15.05.05, 03:05 > Wybaczcie kpinę ale rozumiem, że najlepszym wyjściem byłoby gdyby zakazać > bycia np. adwokatem, każdemu kto conajmniej trzy pokolenia wstecz i do wujka > ciotki babci nie ma żadnego prawnika w rodzinie... Nie. Wystarczy odebrać zainteresowanym w istnieniu monopolu prawo do decydowania kto ma zostać adwokatem, notariuszem, itp. I bedzie spokój z podejrzeniami o nepotyzm i kumoterstwo. Rozwiązanie jak widać proste. Masz jakieś zastrzeżenia do takiego rozwiązania? > automatyczna teza, że oznacza to iż na pewno dostały się nieuczciwie ? Bo tak > "wszyscy" mówią ? Zwłaszcza ci, którzy przeimprezowali studia i jakoś zwykle > na studiach też nie błyszczeli. Z ludzi, którzy na studiach byli naprawdę Obrażanie wszystkich, którzy sie nie dostali pomówieniami o pijaństwo nie jest do utrzymania. Bardzo wiele osób z doskonałymi wynikami nie ma szans w konfrontacji z komisją, która ma pod dostatkiem swoich. > dobrzy - wszyscy dostali się (na różne aplikacje i w dwóch kolejnych latach) > - jakoś im nie było pod górkę... Wkurza mnie to hurtowe plucie na zasadzie > skoro ja się nie dostałem to na pewno Ci inni to łapówkarze i rodzina ... Jak się to mówi "Koń jaki jest każdy widzi". Na pewno zdarzają się przypadki wejścia do palestry ludzi spoza układu, ale tu chodzi o dominujący trend. I nie jest to sprawa głównie łapówek, ale tworzącej się odrębnej kasty. Odpowiedz Link Zgłoś
dean08 Re: Kolejny rok bez aplikacji adwokackich? 16.05.05, 12:11 read1 napisał: > Nie. Wystarczy odebrać zainteresowanym w istnieniu monopolu prawo do decydowani > a > kto ma zostać adwokatem, notariuszem, itp. I bedzie spokój z podejrzeniami o > nepotyzm i kumoterstwo. Rozwiązanie jak widać proste. Masz jakieś zastrzeżenia > do takiego rozwiązania? Rozumiem, że państowa (czytaj: polityczna) wersja jest lepsza ? Tak jak już tu wspominałem - wystarczy aby egzamin końcowy był taki jaki jest teraz (pod względem trudności). W komisji powinien uczestniczyć przedstawiciel ministra sprawiedliwości (zresztą przewiduje to projekt rządowy). I tyle. > Obrażanie wszystkich, którzy sie nie dostali pomówieniami o pijaństwo nie jest > do utrzymania. Bardzo wiele osób z doskonałymi wynikami nie ma szans w > konfrontacji z komisją, która ma pod dostatkiem swoich. Nikogo nie obrażam. Zresztą wskaż mi gdzie napisałem coś podobnego. Po prostu to są moje odczucia ze studiów - jakoś Ci naprawde dobrzy (nie zawsze oznacza to, że mieli wyższa średnią !- znam ludzi, którzy oceny mieli niższe (bo np. inny egzaminator) a byli lepsi ode mnie) nie mieli problemów a największy lament podnosili Ci, którym było często pod górkę... Ponadto ustalmy jedno - ten egzamin (zwłaszcza końcowy - ale i wstępny) to duża loteria - do ciągnięcia pytań też szczęście trzeba mieć. Po drugie - to jest gigantyczny stres - ludzie, którzy pod salą umieli więcej ode mnie przed komisją dostawali zaćmienia albo wręcz mdleli. Szczerze powiedziawszy to nie jest moim zdaniem takie złe - nie można dopuścić do wykonywania zawodu (dotyczy to zwłaszcza egzaminu końcowego) osoby, która "pęka" w sytuacji stresowej - na sali czy w negocjacjach nikt nie będzie ich głaskał po głowie. > Jak się to mówi "Koń jaki jest każdy widzi". Na pewno zdarzają się przypadki > wejścia do palestry ludzi spoza układu, ale tu chodzi o dominujący trend. > I nie jest to sprawa głównie łapówek, ale tworzącej się odrębnej kasty. Mogę tylko oprzeć się na obserwacji własnego rocznika -90 % ludzi, którzy ze mną byli na aplikacji było spoza układu rodzinnego a nawet te 10 % (te 10 % to poprawka na tych, o których powiązaniach nie wiem) było naprawdę dobrych.Może ktoś ma inne doświadczenia - ja mam akurat takie i na nich opieram swoje poglądy. Odpowiedz Link Zgłoś
kumak1 To lobby dziala 14.05.05, 16:18 Sama wiem, ze bez znajomości nie ma aplikacji.Najwyzszy czas z tym skonczyć to chory system ale nie ma mocnych mimo ze komuna padla juz kilkanascie lat temu.Uklady blokuja postep i dostep do zawodow prawniczych.Wszelkire korporacje odmlodzic aby szary obywatel mial wybow, a ta liczy sie tylko kasa.Wiem co mowie Odpowiedz Link Zgłoś
yahoo10 Re: To lobby dziala 14.05.05, 18:22 Nikt z Was nie zauwazyl, ze tak naprawde te 2 korporacje padly ofiara wlasnej pazernosci. Przed orzeczeniem TK bylo powszechnie wiadomo, ze nabor na aplikacje jest przekretem i nie trudno bylo sie domyslic, ze jest niegodny z konstytucja. Adwokaci i radcowie ufnie wierzyli, ze TK krzywdy im nie zrobi.. a teraz - kasa sie konczy:( Nie ma wplywow z naborow nowych rocznikow, ustawy nie widac i jeszcze pewnie dlugo jej nie bedzie. Kto winny? Pazernosc starych czlonkow wladz obu korporacji (juz szczegolnie nie lubie tych z adwokackiej!), brak wspolpracy miedzy soba (po cholere nam 2 zawody??), adwokaci pod wodza Bednarkiewicza tak sie zamkneli na poczatku lat 90tych, ze ich niemal zaorano, radcowie sie otworzyli ale widac za malo i nie zmienili w pore przepisow naboru na aplikacje (nie chcieli tracic swoich wplywow). No to teraz za nich poslowie postanowia... Odpowiedz Link Zgłoś
bob7bob Re: To lobby dziala 14.05.05, 19:53 Witan Na wstępie. System edukacji prawniczej jest zły. Studia nie przygotowują do świadczenia pomocy prawnej. Nie w każdej miejscowości można dostać się na aplikację radcowską, adwokacką czy notarialną. Jednak w tym co się czyta i słyszy w mediach jest dużo "nagonki". Ze swojego doświadczenia wiem, że jak się chce można się dostać na studia prawnicze bez protekcji i łapówek. Tak samo można dostać się na wymarzoną aplikację. Czasem tylko nie w tej miejscowości w której się mieszka. Za moich czasów były bowiem i pewnie nadal są "zagłębia" nepotyzmu. Razem z koleżankami i kolegami próbowaliśmy zostać radcami w "zagłębiu" etyki prawniczej - w Gdańsku. Za naszych czasów nie dało się, nie wiem jak jest teraz. Część zrobiła aplikacje w Olsztynie, część w Koszalinie. Wszyscy którzy chcieli są adowkatami, radcami albo jeszcze aplikantami. Nie jest tak też, że każdy musi być radcą prawnym czy adwokatem. Można na podstawie obowiązujących regulacji KPC świadczyć spokojnie i legalnie pomoc prawną nie będąc radcą czy adwokatem jako pracownik, zleceniobiorca. Jak ktoś się czuje na siłąch po 5 latach studiów nawet np. po zootechnice - droga wolna. O pomstę woła też sytuacja ludzi na aplikacji sędziowskiej, przyjmowanych na aplikację pozaetatową dla których najczęściej nie ma i nie będzie miejsc na etatach asesorskich. Ale tu jakoś cicho. Tu "nagonka" nie sięga. A szkoda może. Pozdrawiam wszystkich Odpowiedz Link Zgłoś
2berber system korporacyjny to całe zło! 14.05.05, 21:05 Lobby, korporacje, cechy, kasty - obojętne jak nazwać główne zło naszego/obecnego systemu organizacji państwa. Jak temu zaradzić? To trzeba przeżyć, czas przyniesie rozwiązanie problemu.Każda grupa zawodowa tworzy system swojej ochrony i spycha na drugi plan dobro powszechne. Odpowiedz Link Zgłoś
edek733 Re: Kolejny rok bez aplikacji adwokackich? 22.06.05, 18:38 Zastanawia mnie, że jakoś nikt nie zauważył, że w wojnie o aplikacje chodzi tylko o jedno - o to kto capnie kaskę i wpływy wynikające z prawa prowadzenia naboru: a) samorządy radców i adwokatów lub: b) komisja państwowa w której większość będą mieli politycy. Myślicie, ze po co PiS chce państwowych egzaminów na aplikację? I jeszcze jedno - myślicie, że jak PiS przejmie nabór to zwiększy liczbę aplikantów? Uzna, że więcej niż obecnie kandydatów na aplikacje się nadaje? Każdy przecież wie, że towar deficytowy ma największą wartość. A tak na marginesie, w "środowisku" zaczyna się mówić, że samorządy się otworzą szeeeeroko na aplikantów. Przyjmą tysiące chętnych, ci zapłacą im mega kaskę za szkolenie, a do egzaminów dotrą tylko nieliczni. Przede wszystkim ci co mieli dotrzeć. A kancelarie będą miały aplikantów za półdarmo. Co wtedy powiedzą posłowie PiS? Ze chcieli dobrze, a wyszło jak zawsze? Czy myślicie że obecny system, gdzie jedyną trudnością jest dostanie się na aplikację będzie trwał wiecznie??? Odpowiedz Link Zgłoś