m15 17.05.05, 09:30 znowu wsi gra teczkami ,ciekawe co tym razem powie pan gen.dukaczewski Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
dupajasiu102 No wlasnie WSI, pewnie na sygnal z Kancelarii 17.05.05, 09:34 Prezia i tonacej partii SLD przy rychle zapowiadajacych sie wyborach. A to wszystko w atmosferze niekontrolowanego upadku pozycji wielu wysmienitych biznesmenow i licznych komisji sejmowych obnazajacych codziennie zgnilizne tego panstwa. Prawda ze az sie prosilo by odwrocic uwage troche od spraw biezacych- smierdzacych? Sebar sebar_rysiu@yahoo.co.uk Odpowiedz Link Zgłoś
vice_versa Co to znaczy, że Kieres NIE POWIE? 17.05.05, 09:56 Q. Przecież ta sprawa jest dla którejś Prokuratury. Przecież to oczywiste, że ktoś gra. Nie chodzi tu o płotkę i urzędasa, a na pewno nie o "archiwistę" jak kłamał Kieres. Notoryczny oszust, mówił że znał te fakty od 4 lat. Za takie kłamstwa to się nie tylko nie zostaje prezesem, za takie oszustwa to się powinno natychmiast być zmuszonym do dymisji. Kompletny brak klasy i przyzwoitości. Tego nie zrobiły żadne enigmatyczne "służby", bo służby mają to do siebie, że KOMUŚ służą i nigdy nie robią sobie same takich akcji, co najwyżej robią je w czyimś interesie. A z interesem Polski to nie ma nic wspólnego. I dlatego to jest sprawa do Prokuratury. Tyle, że Napierski odpada, bo zasada nemo iudex pro causa sua odnosi się nie tylko do sędziów ale i przestępst własnego środowiska politycznego... Więc nie ma prokuratorów w tej sprawie... Odpowiedz Link Zgłoś
1sk1 Powinni go odwołać, za ujawnianie czarnych. 17.05.05, 09:43 W końcu żyjemy w katolandzie. Odpowiedz Link Zgłoś
m15 Re: Powinni go odwołać, za ujawnianie czarnych. 17.05.05, 10:00 gdzie zyjemy ,w czym,jakas paranoja Odpowiedz Link Zgłoś
9111951u Re: Powinni go odwołać, za ujawnianie czarnych. 17.05.05, 10:37 Dziwne, bo Hejmo był pono zwerbowany przez sbecję w latach 70, a na liście TW go nie było ! Kieres tłumnacząc się dlaczego ujawnia sprawę dopiero teraz powoływał się na teczkę , którą to dopiero otrzymano( odnaleziono) . Kto uwierzy w te brednie , ze sbecja nie miała TW swym katalogu ?, dopiero teczka dowiodła , ze to TW ? Odpowiedz Link Zgłoś
niezapowiedziany Re: Powinni go odwołać, za ujawnianie czarnych. 17.05.05, 10:53 o jakiej liscie TW mowisz? Odpowiedz Link Zgłoś
vice_versa Listy i teczki 17.05.05, 12:05 Niezapowiedziany, Ty naprawdę wierzysz że była (i jest) tylko JEDNA lista??? Ja wiem, że to jest OFICJALNA wykładnia, tyle że ona jest tak absurdalna, że nikt w nią nie uwierzy. MUSIAŁY być co najmniej dwie listy. I różnice w sygnaturach teczek. Inaczej archiwa byłyby równie przydatne dla samej SB, tak jak bibioteka bez katalogów. Szanse odnalezienia potrzebnej pozycji byłyby żadne. Zbyt duża wiara w dyrdymały podawane do opinii publicznej szkodzi zdrowemu rozsądkowi. Chyba, że zakładasz, że listy zostały alternatywnie: spalone bądź zachowane do wyłącznej informacji służb. Ale i w takim wypadku oznacza to kolosalną nieporadność w wydobyciu tych list i kolosalną głupotę przy robieniu tej JEDNEJ listy katalogowej. Jednocześnie oznacza to, że IPN to najbardziej infiltrowana przez służby instytucja publiczna. A ja jakoś w to nie wierzę, łatwiej mi przychodzi do głowy obsadzenie kilku stnowisk i manipulowanie kilkoma kluczowymi dla danej instytucji osobami. I łatwiej i taniej wychodzi... Odpowiedz Link Zgłoś
9111951u Re: Listy i teczki 17.05.05, 16:03 Przejdżmy do faktów a nie dyrdymał Sądzisz, ze ubecjoesbecja nie miała spisu swych TW ? Własnie w oparciu o ten spis powstał katalog IPNu. Zatem skoro pono teczka się pojawiła nagle oznacza to , ze w spisie esbecji ( tym dotyczącym połowy lat 70) Hejmo nie figurował. Chyba nie chcesz powiedzieć, że spisie esbeckim tolerowano niedoróbki ! Odpowiedz Link Zgłoś
mangold Re: Powinni go odwołać, za ujawnianie czarnych. 17.05.05, 11:54 m15 napisał: > gdzie zyjemy ,w czym,jakas paranoja W Katolandzie.... czytac nie umiesz ?? Odpowiedz Link Zgłoś
vice_versa Za kłamstwa publiczne się płaci... 17.05.05, 10:04 Za kłamstwa publiczne się płaci nie tylko stanowiskiem ale i sądem, niezależnie czy to katoland czy nie, chyba, że się posłusznie wykonuje nakazy instancji wyższej kontrolującej prokuraturę. Twoja argumentacja o katollandzie jest tak samo paranoidalna jak kościelniacka wykładnia casusu Teri Schiavo. Paranoikom wszystko kojarzy sie z jednym, obiekty paranoi się zmieniają... Odpowiedz Link Zgłoś
edo5 Re: Rzepliński: To WSI przekazały IPN teczkę o. H 17.05.05, 10:31 Nie pamiętają co piszą ani o czym mówią. Jedno jest pewne, że teczki żadnej w IPN nie było i że nie był w tę prowokację wmieszany ani wywiad ani dawne SB. Więc co się stało? Teczka została przyniesiona przez wywiad obcy z poleceniem ogłoszenia . Cały skład IPN to przestępcy nie tylko na rzecz kościoła polskiego ale i państwa. To powiedziałem już dawno.Ale ważniejsze pytanie jest takie. Dlaczego ta isntytucja jeszcze działa? Dlaczego ludzie kierujący tą istytucją nie siedzą w więzieniu, dlaczego redaktorzy, którzy kradną akta tajne produkują się w telewizji i się z nas śmieją? dlaczego? i dlaczego? Otóż dlatego bo prawa w moim kraju nie ma i rządzą nim zdrajcy i klaboranciZaś nas Polaków mają dokładnie w.... Nie ma poprostu o czym dyskutować. To jest gadanie sobie a muzom, bowiem żaden wniosek nie zostanie zrealizowany obojętnie co by byśmy nie wyczyniali.Najlepiej powiedzieć to sprawka Komuchów , tylko ze ich już przy władzy dawno nie ma.I to wszystko Odpowiedz Link Zgłoś
milo_1 V KOLUMNA............w IPN-ie 17.05.05, 10:44 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=24010491&wv.x=2&a=24015495--------------- po tym artykule można dodać jedynie że nie tylko SB-ecy siedzą i zawijają sreberka ale inne "spec"-służby wchodzące w skład V kolumny także to robią i śmieją się z głupich "paliaczków". Odpowiedz Link Zgłoś
olany_klient Re: Rzepliński: To WSI przekazały IPN teczkę o. H 17.05.05, 10:49 edo5 napisał: > Najlepiej powiedzieć to sprawka Komuchów , tylko ze ich już przy > władzy dawno nie ma.I to wszystko HHaaaaaahaaahhaaaaaahhaaaa...... idź się leczyć! Odpowiedz Link Zgłoś
gall359 Re: Lustrator Rzepliński a obrona praw człowieka 17.05.05, 11:41 Jak to jest możliwe, że szef Helsinskiej Fundacji Praw Człowieka działa na rzecz wprowadzania w Polsce zasad odpowiedzialności zbiorowej (poparł listę Wildsteina) i występuje jako zwolennik ujawniania akt IPN w dzikiej procedurze pozasądowej, zakładającej gwałcenie elementarnych praw jednostki, tak jak to miało miejsce z O. Hejmo ? Jak to się ma to przepisów zawartych w Europejskiej Konwencji Praw Człowieka ? Co to jest za fundacja i kto ją finansuje, skoro zatrudnia takich fachowców i obrońców praw człowieka jak słynny lustrator i dekomunizator prof.Rzepliński ? Poza tym,czyżby w Polsce brak było profesorów, którzy potrafia rozróżnić WSI od Agencji Wywiadu ? Odpowiedz Link Zgłoś
vice_versa Re: Lustrator Rzepliński a obrona praw człowieka 17.05.05, 12:35 Zgadzam się z zarzutami wobec Rzeplińskiego, nie zgadzam się z tym że nie może wyrażać swojego zdania np odnośnie poparcia listy Wildsteina. Może. Ma być jednak NIEZALEŻNY czyli robić to z pozycji podmiotu niezależnego od instytucji państwowych. Z dzisiejszego wywiadu wynika coś znacznie bardziej absurdalnego. Rzepliński podobno tę teczkę widział i z tego co mówi wynika, że Kieres radził się go jak w sprawie postąpić. To jest jawny konflikt interesów, w instytucji która ma bronić praw człowieka zasiada człowiek, który jest zatrudniany przez organy władzy państwa. Czyli co? Organizacje obrony praw człowieka istnieją dlatego, bo to OBYWATELE naruszają prawa człowieka, a nie WŁADZA???! To jest jedyny wniosek. Fundacja jako niezależny podmiot ma bronić kogoś przed kimś. I widać że broni władzy przed obywatelem, nie obywatela przed władzą, bo sama wypełnia zadania zlecone przez tę władzę!!! Nie można działać na dwie strony, być jednocześnie krupierem i graczem! Przecież to hucpa! Odpowiedz Link Zgłoś
me-e Re: Rzepliński... 17.05.05, 13:06 ...Jak konfident z oficerem Wystarczyło poczekać kilka dni, by zagadka, po co właściwie prezesowi IPN znalazła się teczka ojca Konrada Hejmo i to ledwo tylko Jan Paweł II zamknął oczy. Jak zwykle pierwszy odezwał się wierny syn Kościoła, który najwyraźniej powrócił do służby i teraz już otrzymuje nowe zadania. Kiedy Episkopat ostentacyjnie zlekceważył jego donosy na Radio Maryja (ziemia się nie zatrzęsie, ani słońce się nie zaćmi), zaapelował do generała Jaruzelskiego, żeby ten ujawnił prawdę o PRL-u. Znaczy się - żeby wystawił certyfikat, iż wierny syn Kościoła nie był konfidentem. Tym certyfikatem można już by kłuć każdego w oczy, bo jużci - czy jest w III Rzeczypospolitej ktoś, kto ośmieliłby się zakwestionować certyfikat podpisany przez generała Jaruzelskiego? Ale jeśli wierny syn Kościoła to wie, to generał Jaruzelski - tym bardziej, a gdyby nawet - co oczywiście jest niepodobieństwem - tego nie wiedział, to i tak nie będzie przecież stawał na baczność, kiedy tylko kapral Lech Wałęsa poczuje gwałtowną potrzebę kuracji przeczyszczającej. Dlatego też generał Jaruzelski wprawdzie nie powiedział nie, ale zażądał powołania specjalnej komisji prawdy i pojednania, która wyjaśniłaby wszystko, a potem zarządziłaby ogólnonarodowe pojednanie; na początek konfidentów z oficerami prowadzącymi - żeby już nikt nie budził się w nocy zlany potem i by nikomu już nie kołatało serce na dzwonek telefonu. Potem - ofiar z katami, przy czym kaci zachowaliby emerytury i nagrabliennoje, zaś ofiarom przypadłaby w udziale satysfakcja moralna. Na końcu pojednałaby się d..a z batem. A co? Jak się jednać, to się jednać! W ten sposób osiągnięty zostałby wreszcie upragniony kicz powszechnej zgody, na podobieństwo Konferencji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie w roku 1975, kiedy to Breżniew, widząc, że Sowiety przegrywają wyścig technologiczny i ekonomiczny z Zachodem - przemienił się w gołąbka pokoju, żeby tylko uzyskać oficjalne uznanie sowieckich zdobyczy z II wojny światowej, czyli porządku jałtańskiego. Przez analogię teraz, kiedy skompromitowana komuna znajduje się na granicy progu wyborczego i może wreszcie zostać wyślizgana z politycznej sceny - wierny syn Kościoła zaczyna wyśpiewywać suplikacje do dyktatora stanu wojennego, żeby temu upiorowi komunizmu stworzyć sposobność postawienia warunków narodowego pojednania. Samym pojednaniem zajmie się już, ma się rozumieć, Partia Demokratyczna, z wyspecjalizowanym w odruchowym przyjmowaniu postawy służebnej Tadeuszem Mazowieckim i kolejnym po panach Wałęsie i Bujaku naturszczykiem Władysławem Frasyniukiem na fasadzie, za którą będą już buszować w najlepsze panowie Hausner, Belka i Kwaśniewski. W ten sposób ma być uratowany polityczno-biznesowy układ "okrągłego stołu", z całym dobrodziejstwem inwentarza, czyli konfidencko-agenturalną podszewką demokratycznej fasady. Wszystko zatem zostało już dogadane i dopracowane, za wyjątkiem jednego: za wyjątkiem Kościoła. Chodzi o to, żeby Kościół jeszcze raz tę siuchtę pobłogosławił, a wtedy każdy głos protestu czy sprzeciwu będzie traktowany jako atak na Kościół, na pamięć Jana Pawła II i w ogóle wszystko, co najświętsze. Komu nie podoba się generał Jaruzelski, ten jest wrogiem Jana Pawła II! Taką zastawkę wymyślił nam UB. Teraz już lepiej rozumiemy, dlaczego profesorowi Kieresowi znalazła się teczka ojca Hejmo. Ten zacny zakonnik to najwyraźniej cienki Bolek, który kombinował sobie z bezpieczniakami jakieś drobne krętactwa, ale nie o niego tu przecież chodzi, tylko o przetestowanie Episkopatu na skwapliwość dla ponownego żyrowania kiczu powszechnej zgody. Już odezwały się stamtąd dziwne głosy, że jeśli okazałoby się, iż o. Hejmo donosił w latach 80-tych, to trzeba byłoby zweryfikować ocenę stanu wojennego i tak dalej. Hmmm. Gdyby się okazało, to trzeba by zweryfikować... Czyżbyśmy aż dotąd mieli jakieś złudzenia co do komuny i stanu wojennego, czy też jest to swoisty sposób wyrażenia myśli, że przecież inaczej się umawialiśmy!? Najwyraźniej komuch wyczekał z tą próbą aż do śmierci Ojca świętego, bo nieomylnym instynktem wyczuwał, że Jan Paweł II nikomu by na takie coś nie pozwolił. No ale teraz już można spróbować, bo przecież wybory też się zbliżają i nie można czekać z tym w nieskończoność. Toteż przed 1 maja prof. Kieres jeszcze wymachuje kijem, ujawniając dossier ojca Hejmo, a 3 maja prezydent Kwaśniewski już pokazuje marchewkę, dekorując Orderem Orła Białego pana Wiesława Chrzanowskiego. 11 listopada to samo odznaczenie otrzymał prof. Jerzy Kłoczowski, a teraz pan Wiesław Chrzanowski. Na 22 lipca mógłby je otrzymać również kolejny wierny syn Kościoła, jeśli oczywiście uda się do tego czasu załatwić podżyrowanie pojednania. Jeśli nie, to oczywiście "Bolek" wyląduje na śmietniku, zaś generał Jaruzelski w charakterze wpisowego przygotuje Europie prezent w postaci ujawnienia agentury w polskim Kościele, który ustami niektórych swoich przedstawicieli buńczucznie odgrażał się, że będzie laicką Europę ewangelizować. Stanisław Michalkiewicz Odpowiedz Link Zgłoś
9111951u Re: Rzepliński... 17.05.05, 16:11 me-e, bardzo dobrze wyłapane, bo artykuł oddaje istotę sprawy ! Odpowiedz Link Zgłoś
rsrh Ten Dukaczewski jest nadal szefem WSI ?? 17.05.05, 13:16 Myslalem że już o nim nie usłysze po "sukcesach" jego służb w Iraku: - zła interpretacja daty produkcji francuskich rakiet (skandal dyplomatyczny) - "Odnalezienie" broni biologicznej w Iraku i trabienie o tym na cały Świat na konferencji prasowej ze Szmajdzińskim - a potem się okazyje ze za moje pieniadze podatnika ,kupuje się jakiś szmelc od irackich cwaniaków nie spraw- dzajac nawet co jest w tym złomie ( swiatowa kompromitacja) I cisza!!! Odpowiedz Link Zgłoś