MIŁOŚĆ JEST ZŁA II - wpis białego sokoła

08.07.02, 19:48
Z tematem iż wszystkie Panie manipulują uczuciami nie zgodziłabym się - to
jest
uogólnianie, czyli średnia. A od średniej są spore odstępstwa zarówno w jedną,
jak i w drugą stronę - vide powszechny spis ludności i, w odpowiedziach,
przewaga
liczby mężatek nad liczbą żonatych facetów. A Panowie to co, święci?:-)
Po drugie - małe pytanko - a czemuż to, drogi Learze, nie możesz uwolnić się
od
pętającego i męczącego Cię porządnie, jak widać, uczucia nie możesz się
uwolnić?:-
)Zakładam, że tak jest, bo nie byłbyś tak wesoły i jasny, jak dusza
najuczciwszego pod słońcem jubilera, podwędzającego codziennie swoim klientom
nie
takie znów drobinki złota.;-)
I jeszcze mała prośba - czy mógłbyś założyć cdn wątku pod tym samym tytułem,
bo
po tych zmianach czekam ze dwie minuty, aż mi się ten otworzy - chyba za dużo
tu
tekstu.:-)
Pozdrawiają białe piórka:-)))


    • lear Re: MIŁOŚĆ JEST ZŁA II - wpis białego sokoła 08.07.02, 19:54
      lear napisał:

      > Z tematem iż wszystkie Panie manipulują uczuciami nie zgodziłabym się - to
      > jest
      > uogólnianie, czyli średnia.

      ale zdecydowana większość kobiet to manipulatorki, często działają nieświadomie
      ale jednak działają

      "Jesli nie chcesz mojej zguby krokodyla daj mi luby"

      > A Panowie to co, święci?:-)


      panowie strasznie są doświadczani przez panie i cierpią z tego powodu męki
      przeogromne
      Kobieta umie zadać taki coś, po którym pan umiera.

      > Po drugie - małe pytanko - a czemuż to, drogi Learze, nie możesz uwolnić się
      > od
      > pętającego i męczącego Cię porządnie, jak widać, uczucia nie możesz się
      > uwolnić?:-


      o czym ty mówisz? jakie uczucia ty u mnie dostrzegasz. Chyba ta miłość co ci w
      mózgu serotoniną chlupocze całkiem ci rzeczywisty obraz świata odebrała


      • white.falcon Re: MIŁOŚĆ JEST ZŁA II - wpis białego sokoła 08.07.02, 19:57
        A czemuż to na moją wypowiedź uhonorowałeś aż takowo, że musiała uzyskać odrębny
        wątek? Jestem zdziwione i zaskoczone i zaczynam szurać szponkami:-)
        • lear To na twoją cześć 08.07.02, 20:00
          za zasługi w rozwijaniu tematu
          • white.falcon Re: To na twoją cześć 08.07.02, 20:07
            A to już było lekko złośliwe:-) Nie pragnem ja ci sławy, ani pozostania
            autorytetem w dziedzinie, która nie znosi konkurencji - w pchaniu się na
            najdowcipniejszego autora wątków - jak to czasem tu widać. Fakt, lubię rozmawiać
            na tematy, które mnie interesują, ale z czczeniem mnie przesadziłeś, drogi Lear.
            Wolę kwiatki:-)
            • lear Sokół a kwiaty lubi !!! 08.07.02, 20:19
              white.falcon napisała:

              > A to już było lekko złośliwe:-)

              ależ nigdy w życiu, to była najszersza prawda

              > Nie pragnem ja ci sławy, ani pozostania
              > autorytetem w dziedzinie, która nie znosi konkurencji - w pchaniu się na
              > najdowcipniejszego autora wątków - jak to czasem tu widać.

              to dobrze o Tobie swiadczy
              dlatego tez Twoja skromność została nagrodzona zaszczytami i wielkimi wzgledami

              > Fakt, lubię rozmawia
              > ć
              > na tematy, które mnie interesują, ale z czczeniem mnie przesadziłeś, drogi Lear
              > .
              > Wolę kwiatki:-)


              Sokół który lubi kwiaty. Dziwna ta przyroda sie staje. Gdybyś chciała jakieś
              gryzonie, małe ptaszki to rozumiem, bo to przynależy do natury sokoła, ale
              kwiaty????

              Ale chyba Cię przejrzałem, ja przyjdę z kwiatami, a Ty mnie małego drobnego
              robaczka rozszarpiesz na strzępy. Ale do czego innego była by zdolna kobieta -
              jesli nie do siania bólu cierpienia i rozpaczy?
              • white.falcon Re: Sokół a kwiaty lubi !!! 08.07.02, 20:33
                No i proszę! Kobiety sieją cierpienie, rozpacz, a jak domyślam się - dalej
                powiesz, że są złem. No i do tego doprowadziły przekonywania, że MIŁOŚĆ NIE JEST
                ZŁEM. Coś ilość zła wzrasta wraz z rozwijaniem wątku. I to wszystko znów będzie
                na konto białych piórek.:-(
                Nie jadam robaczków. Biały sokół - ptak niepraktyczny - żywi się ideą. A ponadto
                nie dziobie starych ślepych mądralińskich - czyżby w paradę Ci wszedł
                Prometeusz?:-)
                I dalej twierdzę, że MILOŚĆ NIE JEST ZŁA!!!:-)) Tylko Lear tego nijak pojąć nie
                może:-)
                • lear Re: Sokół a kwiaty lubi !!! 08.07.02, 21:37
                  white.falcon napisała:

                  > No i proszę! Kobiety sieją cierpienie, rozpacz, a jak domyślam się - dalej
                  > powiesz, że są złem. No i do tego doprowadziły przekonywania, że MIŁOŚĆ NIE JES
                  > T ZŁEM. Coś ilość zła wzrasta wraz z rozwijaniem wątku. I to wszystko znów > >
                  > będzie na konto białych piórek.:-(

                  Jasne że kobiety są głowną przyczyną meskiego cierpienia.
                  To przez nie są wojny (od trojańskiej począwszy).
                  To przez nie panowie muszą wiele wycierpieć.

                  > Nie jadam robaczków. Biały sokół - ptak niepraktyczny - żywi się ideą.

                  jakimi (jaką) się żywisz?


                  > A ponadt
                  > o
                  > nie dziobie starych ślepych mądralińskich - czyżby w paradę Ci wszedł
                  > Prometeusz?:-)
                  > I dalej twierdzę, że MILOŚĆ NIE JEST ZŁA!!!:-)) Tylko Lear tego nijak pojąć nie
                  >
                  > może:-)


                  Prometeusz pewnie jeszcze wisi na tych łańcuchach gdzieś w Kałkazie, ale teraz
                  tam wojna i nie będę Cie wysylał w ta niebezpieczną podróż,ale zapewniam cię
                  żeon by na pewno potwierdził moje słowa. Bo on przez miłość cierpi, a i tak to
                  jego poswięcenie nie na wiele się zdało bo praprzodek wszystkich ptaków
                  drapieznych (w tym i białego sokoła) przyszedł w na ziemię (ciekawe dlaczego
                  akurat pod postacia kobiety), którą uszczęśliwił darami ze swej puszki. Od tego
                  czasu kobiety sieją spustoszenie w meskich umysłach. Od tego czasu są
                  przekleństwem, wielu wie, że kobiety są dla nich zgubą, a pomimo to wyrzec się
                  ich nie mogą. TO PRZECIEŻ JEST STRASZNE. Nieuwazasz.
                  • white.falcon Re: Sokół a kwiaty lubi !!! 08.07.02, 21:51
                    A kobiety to nie cierpią - też ludzie - nie uważasz?! I jedno i drugie jest
                    siebie warte - czym Kuba Bogu (nie dotykam tematu religii!!) tym Bóg Kubie.
                    Co zaś dotyczy idei: jestem białopiórkowym poszukiwaczem WoPRTŚ ( tzn. wiedzy o
                    prawach rządzących tym światem)
                    Aha, tu Cię gryzie - uważasz jak Tomasz z Akwinu, że przez kobietę całe zło i
                    całe zło w kobiecie i dlatego miłość (też rodzaju żeńskiego) jest zła.
                    Pozdrawiam:-)
                    • lear Kto cierpi bardziej? 08.07.02, 22:04
                      white.falcon napisała:

                      > A kobiety to nie cierpią - też ludzie - nie uważasz?! I jedno i drugie jest
                      > siebie warte
                      punkt dla mnie, dotarło wreszcie do ciebie, że jednak ktoś cierpi
                      a co do kobiet to cierpią, cierpią ale jako osoby posiadające wyższy stopień
                      uczuciowości są bardziej odpowiedzialne za cierpienie, które dotyka ludzość.
                      Dziecko + Zapałki = Pozar
                      Kobieta + Uczucie = Cierpienie

                      > Co zaś dotyczy idei: jestem białopiórkowym poszukiwaczem WoPRTŚ ( tzn. wiedzy o
                      > prawach rządzących tym światem)

                      prawa rządzące tym światem
                      chęć osiągnięcia korzyści, najważniejsze prawo
                      korzyść to indywidualna rzecz do ktorej człowiek dązy
                      -sława
                      -majątek
                      -wladza
                      -zdrowie
                      -szacunek
                      -zbawienie
                      i inne
                      niektorzy starają się zkanalizować jakoś te dążenie do osiągnięcia korzyści
                      -gangi
                      -kościoły
                      i inne


                      > Aha, tu Cię gryzie - uważasz jak Tomasz z Akwinu, że przez kobietę całe zło i
                      > całe zło w kobiecie i dlatego miłość (też rodzaju żeńskiego) jest zła.

                      nie nie uwazam
                      kobieta z natury swojej zła ie jest, ale jest bardziej uczuciowa, męższczyzna
                      natomiast bardziej rozumny. Uczucia świat nierzeczywisty pokazują i dlatego
                      kierując się nimi wiele złego wyrządzic można.
                      • white.falcon Re: Kto cierpi bardziej? 08.07.02, 22:18
                        lear napisał:

                        > punkt dla mnie, dotarło wreszcie do ciebie, że jednak ktoś cierpi
                        > a co do kobiet to cierpią, cierpią ale jako osoby posiadające wyższy stopień
                        > uczuciowości są bardziej odpowiedzialne za cierpienie, które dotyka ludzość.
                        > Dziecko + Zapałki = Pozar
                        > Kobieta + Uczucie = Cierpienie
                        > No-no. Z tą odpowiedzialnością bym nie przesadzała. Przez dobry kawałek
                        historii kobieta nie miała żadnych praw i co - była odpowiedzialna za stosy,
                        wojny krzyżackie i różne inne niestosowne rzeczy? Przecież była zrównana w
                        traktowaniu do poziomu mniej niż małoletniego dziecka. To gdzie tu jakieś wpływy?
                        > prawa rządzące tym światem

                        > chęć osiągnięcia korzyści, najważniejsze prawo
                        > korzyść to indywidualna rzecz do ktorej człowiek dązy
                        > -sława - nie, dziękuję - w.f.
                        > -majątek - wystarczy mi tyle, co mam - po co mi kłopoty - w.f.
                        > -wladza - nie mam takich potrzeb - w.f.
                        > -zdrowie - ludzie musieliby być niespełna rozumu, gdyby chcieli być chorzy -
                        w.f.
                        > -szacunek - każdemu się należy, pomimo jego pokrętnych przekonań;-)
                        > -zbawienie - jeżeli istnieje, to może być dobre, ale nie bardzo wiadomo, jak
                        wygląda:-)
                        > i inne
                        > niektorzy starają się zkanalizować jakoś te dążenie do osiągnięcia korzyści
                        > -gangi
                        > -kościoły
                        > i inne
                        >
                        > To są instytucje lub tzw. instytucje. Nie uogólniajmy.
                        > >
                        > nie nie uwazam
                        > kobieta z natury swojej zła ie jest, ale jest bardziej uczuciowa, męższczyzna
                        > natomiast bardziej rozumny. Uczucia świat nierzeczywisty pokazują i dlatego
                        > kierując się nimi wiele złego wyrządzic można.

                        A z czego wysnułeś tą tezę. Znam wiele kobiet, które potrafią lepiej rozumować od
                        mężczyzn i mężczyzn, którzy oleju w głowie nie posiadają i nigdy nie posiadali.
                        Pozdrawiam:-)

                        • lear Ostatni dzisiejszy wpis 08.07.02, 22:26
                          white.falcon napisała:

                          bo idę z psem na spacer
                          > lear napisał:
                          >
                          > > punkt dla mnie, dotarło wreszcie do ciebie, że jednak ktoś cierpi
                          > > a co do kobiet to cierpią, cierpią ale jako osoby posiadające wyższy stopi
                          > eń
                          > > uczuciowości są bardziej odpowiedzialne za cierpienie, które dotyka ludzoś
                          > ć.
                          > > Dziecko + Zapałki = Pozar
                          > > Kobieta + Uczucie = Cierpienie
                          > > No-no. Z tą odpowiedzialnością bym nie przesadzała. Przez dobry kawałek
                          > historii kobieta nie miała żadnych praw i co - była odpowiedzialna za stosy,
                          > wojny krzyżackie i różne inne niestosowne rzeczy? Przecież była zrównana w
                          > traktowaniu do poziomu mniej niż małoletniego dziecka. To gdzie tu jakieś wpływ
                          > y?


                          były i to wielkie, kobiety zawsze odgrywały ważna rolę w histori świata
                          (juto torozwinę)


                          > > prawa rządzące tym światem
                          >
                          > > chęć osiągnięcia korzyści, najważniejsze prawo
                          > > korzyść to indywidualna rzecz do ktorej człowiek dązy
                          > > -sława - nie, dziękuję - w.f.
                          > > -majątek - wystarczy mi tyle, co mam - po co mi kłopoty - w.f.
                          > > -wladza - nie mam takich potrzeb - w.f.
                          > > -zdrowie - ludzie musieliby być niespełna rozumu, gdyby chcieli być chorzy
                          > -
                          > w.f.
                          > > -szacunek - każdemu się należy, pomimo jego pokrętnych przekonań;-)
                          > > -zbawienie - jeżeli istnieje, to może być dobre, ale nie bardzo wiadomo, j
                          > ak
                          > wygląda:-)
                          > > i inne
                          > > niektorzy starają się zkanalizować jakoś te dążenie do osiągnięcia korzyśc
                          > i
                          > > -gangi
                          > > -kościoły
                          > > i inne
                          > >
                          > > To są instytucje lub tzw. instytucje. Nie uogólniajmy.
                          > > >
                          > > nie nie uwazam
                          > > kobieta z natury swojej zła ie jest, ale jest bardziej uczuciowa, męższczy
                          > zna
                          > > natomiast bardziej rozumny. Uczucia świat nierzeczywisty pokazują i dlateg
                          > o
                          > > kierując się nimi wiele złego wyrządzic można.
                          >
                          > A z czego wysnułeś tą tezę. Znam wiele kobiet, które potrafią lepiej rozumować
                          > od
                          > mężczyzn i mężczyzn, którzy oleju w głowie nie posiadają i nigdy nie posiadali.
                          > Pozdrawiam:-)

                          wyjątki, nieliczne w sosunku do ogónego pogłowia i kobiet i mężczyzn



                          • white.falcon Re: Ostatni dzisiejszy wpis 08.07.02, 22:30
                            Też jutro rozwinę swe przemyślenia. Do jutra, Lear. Merci za rozmowę. Pozdrawiam
                            i macham skrzydełkiem:-)
                • lear Re: Sokół a kwiaty lubi !!! 08.07.02, 21:38
                  white.falcon napisała:

                  > No i proszę! Kobiety sieją cierpienie, rozpacz, a jak domyślam się - dalej
                  > powiesz, że są złem. No i do tego doprowadziły przekonywania, że MIŁOŚĆ NIE JES
                  > T ZŁEM. Coś ilość zła wzrasta wraz z rozwijaniem wątku. I to wszystko znów > >
                  > będzie na konto białych piórek.:-(

                  Jasne że kobiety są głowną przyczyną meskiego cierpienia.
                  To przez nie są wojny (od trojańskiej począwszy).
                  To przez nie panowie muszą wiele wycierpieć.

                  > Nie jadam robaczków. Biały sokół - ptak niepraktyczny - żywi się ideą.

                  jakimi (jaką) się żywisz?


                  > A ponadt
                  > o
                  > nie dziobie starych ślepych mądralińskich - czyżby w paradę Ci wszedł
                  > Prometeusz?:-)
                  > I dalej twierdzę, że MILOŚĆ NIE JEST ZŁA!!!:-)) Tylko Lear tego nijak pojąć nie
                  >
                  > może:-)


                  Prometeusz pewnie jeszcze wisi na tych łańcuchach gdzieś w Kałkazie, ale teraz
                  tam wojna i nie będę Cie wysylał w ta niebezpieczną podróż,ale zapewniam cię
                  żeon by na pewno potwierdził moje słowa. Bo on przez miłość cierpi, a i tak to
                  jego poswięcenie nie na wiele się zdało bo praprzodek wszystkich ptaków
                  drapieznych (w tym i białego sokoła) przyszedł w na ziemię (ciekawe dlaczego
                  akurat pod postacia kobiety), którą uszczęśliwił darami ze swej puszki. Od tego
                  czasu kobiety sieją spustoszenie w meskich umysłach. Od tego czasu są
                  przekleństwem, wielu wie, że kobiety są dla nich zgubą, a pomimo to wyrzec się
                  ich nie mogą. TO PRZECIEŻ JEST STRASZNE. Nieuwazasz.
    • lear Kolejna zbrodnia w imię miłości 09.07.02, 18:47
      siostra zabiła brata, sprawa powszechnie znana i co Ty na to
      • white.falcon Re: Kolejna zbrodnia w imię miłości 09.07.02, 22:58
        Konflikt interesów, mniemam. Jak nie wiadomo o co chodzi, i to dotyczy i pań i
        panów chodzi o a/miłośc, b/zdradę, c/pieniądze. O interesujący zestaw wychodzi!
        A, Drogi Lear, nie zauważyłeś, że zupełnie inaczej pod względem charakteru
        wypowiedzi, wyglądały Twoje posty, pisane do white falcon, w domniemaniu faceta
        (skąd swoją drogą wzięło się u Ciebie takie przekonanie?), niż do kobitki. I co
        powiesz na to?
        Pozdrawiam:-)
        • white.falcon Re: Kolejna zbrodnia w imię miłości 10.07.02, 00:35
          No i jak prowadzić dyskusję, jak rozmówca zjawia się na forum w innych godzinach,
          niż białe piórka?:-( Jutro będę około 22.00. Zapraszam:-)
          • lear Re: O tych Kobietach 10.07.02, 19:23
            Jak wiadomo wszystko zaczęło się od Ewy i tak juz zostało.
            W starozytności kobiety odgrywały wazną rolę w życiu. To do niej Odysesz 10 lat
            wracał spod Troi. To one , jak żona cesarza Rzymu, były pod wszelkimi
            podejzeniami. To przez nie, np. Helena, Kleopatra, wybuchały wojny, a
            przyjaciele (Julisz Cezar, Marek Antoniusz) stawali się wrogami. Dodać nalezy
            także królowe Nefretete i Sabę (i wpływ tej oststniej na króla Salomona). W
            zyciu Salomona była tez inna kobieta której męża polecił zgładzić. W
            średnowieczu kobiety tez miały bardzo silna pozycję. Dobrawa - zona Mieszka I,
            Rycheza - mataka Kazimierza Odnowiciela (nik jej nie smiał się przeciwstawic na
            cesarskim dworze). A kobiety dworu bizantyjskiego i ich wielki wpływ na religię
            (kwestia ikon i sobór bodajże w Nicei). Dotego dochodzą Jadwiga żona Henryka
            Brodatego, Kinga, żona Bolesława Wstydliwego, Jadwiga żona Łokietka. A te
            wszystkie kobiety Kazimierza Wielkiego. A dla kogo walczył Don Kichot? Dla
            swojej Dulcynei. A Tristan, Izolda i (chyba) król Marek. A rycerz okragłego
            stołu (nie pamietam imienia), król Artur i jego małżonka (też nie pamietam
            imienia). A Danusia, Jagienka i Zbyszko. Dalsze epoki to Izabella Aragońska (bez
            niej nie było by Kolumba) Maria Stuart, Elzbieta I, czy chociazby Anna
            Jagielonka. Te wszystkie panie to królowe. Potem cesarzowa Austryjacka Maria
            (chyba), caryca Katarzyna, panie Napoleona (pani Walewska i francuzka której
            imienia nie pamietam). Królowa Wiktoria itd itd.

            Nie wdaje się w szczegóły bo
            1)nie chce mi się duzo pisać
            2)jestem rzekonany że wiesz o tych szczegółach (chyba lepiej niz ja)

            ale o co chodzi
            kobiety od zawsze wpływały na losy świata, zawsze miały dużo do powiedzenia i na
            górze i na dole.
            • white.falcon Re: O tych Kobietach 10.07.02, 21:52
              lear napisał:

              > Jak wiadomo wszystko zaczęło się od Ewy i tak juz zostało.
              > W starozytności kobiety odgrywały wazną rolę w życiu. To do niej Odysesz 10 lat
              >
              > wracał spod Troi. To one , jak żona cesarza Rzymu, były pod wszelkimi
              > podejzeniami. To przez nie, np. Helena, Kleopatra, wybuchały wojny, a
              > przyjaciele (Julisz Cezar, Marek Antoniusz) stawali się wrogami. Dodać nalezy
              > także królowe Nefretete i Sabę (i wpływ tej oststniej na króla Salomona). W
              > zyciu Salomona była tez inna kobieta której męża polecił zgładzić. W
              > średnowieczu kobiety tez miały bardzo silna pozycję. Dobrawa - zona Mieszka I,
              > Rycheza - mataka Kazimierza Odnowiciela (nik jej nie smiał się przeciwstawic na
              >
              > cesarskim dworze). A kobiety dworu bizantyjskiego i ich wielki wpływ na religię
              >
              > (kwestia ikon i sobór bodajże w Nicei). Dotego dochodzą Jadwiga żona Henryka
              > Brodatego, Kinga, żona Bolesława Wstydliwego, Jadwiga żona Łokietka. A te
              > wszystkie kobiety Kazimierza Wielkiego. A dla kogo walczył Don Kichot? Dla
              > swojej Dulcynei. A Tristan, Izolda i (chyba) król Marek. A rycerz okragłego
              > stołu (nie pamietam imienia), król Artur i jego małżonka (też nie pamietam
              > imienia). A Danusia, Jagienka i Zbyszko. Dalsze epoki to Izabella Aragońska (be
              > z
              > niej nie było by Kolumba) Maria Stuart, Elzbieta I, czy chociazby Anna
              > Jagielonka. Te wszystkie panie to królowe. Potem cesarzowa Austryjacka Maria
              > (chyba), caryca Katarzyna, panie Napoleona (pani Walewska i francuzka której
              > imienia nie pamietam). Królowa Wiktoria itd itd.
              >
              > Nie wdaje się w szczegóły bo
              > 1)nie chce mi się duzo pisać
              > 2)jestem rzekonany że wiesz o tych szczegółach (chyba lepiej niz ja)
              >
              > ale o co chodzi
              > kobiety od zawsze wpływały na losy świata, zawsze miały dużo do powiedzenia i n
              > a
              > górze i na dole.

              Witam.
              Owszem, nienajgorzej znasz słynne w historii kobiety. Śmiem zauważyć jednak, że
              ich wpływ na historyczne dzieje był w większości pośredni, jeżeli już to służyły
              za inspirację do czynów i do powiedzenia nie miały nic (czy możesz mi powiedzieć,
              co takiego ważnego stwierdziła taka n.p.Izolda, czy Danusia?). Właściwie,wpływy
              na bieg świata kobiet można podzielić na dwie zasadnicze kategorie: panie, w
              związku z którymi panowie odczuwali jakieś tam emocje i coś tam w zwiąku z tym
              robili oraz panie, które posiadały rozsądek i, by być dopuszczonymi do głosu,
              musiały wykazać się odwagą i charakterem oraz intelektem na poziomie
              przerastającym panów (inaczej nie byłyby wogóle wysłuchane). Do tej pierwszej
              kategorii należą praktycznie wszystkie bohaterki liryczne i romantyczne, na czele
              z Ewą (nie wiem, czy znasz legendę żydowską o tym, że Pan Bóg oprócz Ewy stworzył
              jeszcze jedną kobietę, która o wiele bardziej podobała się Adamowi, ale nie była
              mu posłuszna, chadzała własnymi ściezkami i w końcu Pan Bóg musiał ją odseparować
              od rodzaju ludzkiego, bo była zbyt mądra i skazał na życie wieczne. Podobno nadal
              pojawia się tu i tam na tym świecie. - to była dygresja), w tym piękna Helena
              (w.g. zdroworozsądkowych miarek w czasie sławetnej wojny miała około 50 lat i
              domniemymam, że była otoczona gromadką wnucząt i raczej już nie była piękna - o
              co tam poszło - nie bardzo rozumiem - tez dygresja). Do drugiej kategorii
              zaliczyłabym Kleopatrę (a co w tamtej epoce niby miała innego robić, by utrzymać
              władzę, zresztą była dobrym politykiem i dla Egiptu tamtej epoki uczyniła wiele
              dobrego - w postępowaniu swoim nie miała wyjścia), królową Wiktorię, która miała
              odwagę przełamania wiktoriańskich stereotypów (nie będę rozwodzić się nad
              obyczajami epoki wiktoriańskiej, w tym traktowaniu kobiet - są odpowiednie
              książki). Gdyby dokonać takiego podziału, to śmiem twierdzić, że wpływ kobiet był
              nieznaczny, poza inspiracją, a jeżeli już do niego dochodziło - dość rzadko -
              musiały to być nieprzeciętne i odporne jednostki. Więc twierdzenie o duzym
              wpływie, moim skromnym zdaniem, nie ma racji. Drogi Learze, zrób listę facetów,
              którzy przez przypadek przyczynili się do dziejów historii i porównaj z listą
              kobiet z wymyślonej przeze mnie drugiej kategorii. I jaki będzie wynik?;-)
        • lear Re: Kolejna zbrodnia w imię miłości 10.07.02, 18:44
          white.falcon napisała:

          > Twoje posty, pisane do white falcon, w domniemaniu faceta
          >
          > (skąd swoją drogą wzięło się u Ciebie takie przekonanie?), niż do kobitki. I co
          >
          > powiesz na to?
          > Pozdrawiam:-)


          to podswiadomość moja tak działa

          a Ty uważasz ze zmiana ta jest na lepsze?
          • white.falcon Re: Kolejna zbrodnia w imię miłości 10.07.02, 21:56
            To było moje faux paux. Odpowiadałam na ripostę na innym wątku i mechanicznie
            zrobiłam błąd, nie eliminując z wypowiedzi słów, zdradzających moją płeć. Jeszcze
            nie doszłam do wniosku, lepiej, czy gorzej przysłużyło się to dyskusji.:-)
    • lear Specjalnie dla Białego Sokoła 10.07.02, 20:14
      Przez babską głupotę ludzkość wypędzona została z raju, dlatego baba musi mieć
      pośledniejsze miejsce w świecie. Tak to już się z jej przyrodzenia należy. Od
      tamtego czasu głupota baby nie opuściła, a nawet wzrosła, z czego najbardziej
      szatan cieszyć się może, bo wykorzystując głupotę babską porządnych i prawych
      chłopów przez nią na pokuszenie wodzi. Ile to nieszczęść przez baby stało się na
      tym świecie od wojny trojańskiej począwszy. Szatan głupotę i naiwność babską
      wykorzystując uroki na ludzi rzuca, po to by duszę chłopa pozyskać. Gdy baba do
      chłopskiej chałupy wlezie i znajdzie się w jednej izbie z chłopem dręczyć go i
      męczyć głupotą swoją zaczyna będąc narzędziem w ręku księcia ciemności. Chłop w
      dobroci i litościwości swojej cierpi głupotę babską i usycha gdyż cała jego
      żywotność przy pomocy szatańskich sztuczek wyciągnięta zostaje, a baba się
      cieszy i czeka na chłopską śmierć. Chłop cierpi straszliwie a głupota babska
      doskwiera mu tak bardzo, aż z ze zgryzoty albą ją albo siebie uśmiercić musi. A
      chłop litościwy jest i serce ma niczym gołębica, która krwi własnej nie
      szczędzi, aby dopomóc swojemu potomstwu. Chłop długo miaruje, aby baby nie
      skrzywdzić bo to Bogu by nie było miłe, chłop widzi tą babską głupotę i żali się
      nad nią, mimo, że krzywdy i cierpienia przynosi mu ona wielkie to złego on babie
      nigdy nic nie uczyni. Tak też baby żyją od chłopów dłużej, bo chłop pomimo
      cierpień i krzywd doznanych woli sam umrzeć niźli głupiej babie życie odbierać.
      Dyć czemu kochający pan Bóg tak chłopów taką sromotą pokarał. Ano dlatego że
      zamiast Jego baby posłuchaliśmy. Ale pan nasz Bóg miłościwy wie, że chłop tego z
      własnej swojej woli nie zrobił jeno przez czary, które to przez głupotę babską
      chłopa dosięgają, dlatego też dał chłopu winowajcę, przyczynę wszystkich
      nieszczęść jego, aby ta mu usługiwała aż do skończenia świata i przez tą służbą
      i poddaństwo za swoje rodzone grzechy odpokutować mogła. Lecz i nawet w tym
      głupota babska wykazać się nie potrafi. Baba widząc chłopa wielkie rzeczy
      czyniącego, też by chciała być jemu równa, nie rozumiejąc, że tylko w
      pośledniejszych czynnościach może i to z wielkim wysiłkiem z chłopem się
      mierzyć. Ale jej to nie przeszkadza, gdyż głupota nierzeczywistym ten swiat
      postrzegać jej karze, i chce z chłopem we wszystkim się mierzyć nie widząc w
      swojej głupocie, że do jej zguby tylko prowadzić może. Nie dość na tym ona,
      wykorzystując chłopską dobroć, chce nim rządzić nie bacząc ani na swoje
      pośledniejsze przyrodzenie ani nawet na wolę Boską, a dyć to tylko do jednego
      prowadzić może, do zguby całego gatunku ludzkiego, który pod babskim nadzorem
      tylko w objęcia szatana udać się może. Bo lepiej jest postawić lwa na czele
      baranów, co pan Bóg z miłości i dobroci swojej uczynił stawiając chłopa nad
      babami aby za jego przykładem i pod jego rządami do raju na powrót udać się
      mogły, niż barana na czele lwów, do czego szatan teraz poprzez babską głupotę i
      czary dąży, ażeby chłopów zniewolić i w ciemności swojego królestwa związać

      tekst powyższy jest mojego autorstwa. Był to głos w dyskusji na
      tematy "feministyczne". Ja chciałem napisać coś z humorem, ale panie
      wypowiadające się na forum wirtualnej polski nie miały chyba dystansu do mojego
      tekstu. (Czyżbym napisał prawdę :-)??? )
      • white.falcon Re: Specjalnie dla Białego Sokoła 10.07.02, 22:04
        Raczej Panie Szanowne albo nie miały poczucia humoru albo umieściłeś wypowiedź w
        nieodpowiednich czasie i miejscu jakowejś dyskusji. Muszę stwierdzić, Learze, że
        jest to zabawna wypowiedź pod kątem formułowania myśli i ciekawie się czyta -
        dobrze jest pośmiać się, ale nie potraktowałabym jej poważnie, lecz z ;-). A
        wracając do tytułowego wątku - no tak - wracamy do naszych tzw. baranów - miłość
        jest zła, bo kobieta jest zła. W takim razie, jeżeli a wynika z b, to z czego
        wynika c?:-) Wiem, że wkraczam na teren nielubianej przeze mnie logiki
        rozumowania analitycznego, ale czego się nie robi dla idei!:-)
        • lear Czy kobiet są złe ? 11.07.02, 19:06
          "Nie wy nie jesteście złe, wy jesteście bezdennie głupie" - Waldemar
          Morawiec "Nowy"

          Mężczyzna cierpi przez kobietę, a kobieta przez samą siebie (lub przez inną
          kobietę). Mężczyzna to w kwestiach uczuć w stosunku do kobiety to bezrozumne
          bydle i od kobiety zalezy czy oswoi czy rozdrani bestię. Kobieta w kwestiach
          uczuć jest daleko przed mężczyzną (kobieca intuicja też się do tego zalicza) a
          jak tej strasznej broni uzywa? Różnie - czasem gubi je pycha, czasem przegrywają
          z wyżej wykwalifikowanymi kobietami i też cierpią. Ale co mężczyzna temu winny?
          • white.falcon Re: Czy kobiet są złe ? 11.07.02, 20:10
            lear napisał:

            > "Nie wy nie jesteście złe, wy jesteście bezdennie głupie" - Waldemar
            > Morawiec "Nowy"
            >
            > Mężczyzna cierpi przez kobietę, a kobieta przez samą siebie (lub przez inną
            > kobietę). Mężczyzna to w kwestiach uczuć w stosunku do kobiety to bezrozumne
            > bydle i od kobiety zalezy czy oswoi czy rozdrani bestię. Kobieta w kwestiach
            > uczuć jest daleko przed mężczyzną (kobieca intuicja też się do tego zalicza) a
            > jak tej strasznej broni uzywa? Różnie - czasem gubi je pycha, czasem przegrywaj
            > ą
            > z wyżej wykwalifikowanymi kobietami i też cierpią. Ale co mężczyzna temu winny?
            Dalej idąc tym tokiem rozumowania - mężczyzna jest bardziej uczuciowy niż
            kobieta, a ponadto nie radzi sobie z tą stroną życia, skoro daje się nabrać
            kobiecie, a jeszcze dalej rozumując - kobieta jest mądrzejsza od mężczyzny, skoro
            osobnik ten przegrywa z nią w tak prostej materii, a jeszcze dalej - kobieta nie
            jest zła - to mężczyźni są głupi i zasłaniają się tym twierdzeniem, bo są słabsi
            i muszą tę swoją słabość jakoś usprawiedliwić.:-) Bardzo mądrze
            podpowiedziałeś!!;-) Nie spodziewałam się tego, doprawdy!!!:-)
            • lear Re: Czy kobiet są złe ? 11.07.02, 20:21
              > Dalej idąc tym tokiem rozumowania - mężczyzna jest bardziej uczuciowy niż
              > kobieta, a ponadto nie radzi sobie z tą stroną życia, skoro daje się nabrać
              > kobiecie,

              jak to wykombinowałaś że męższczyzna jest bardziej uczuciowy?
              a z tym radzeniem sobie to różnie bywa. Przeważnie samobójstwa popelniaja
              mężczyźni więc o czymś to świadczy.

              > a jeszcze dalej rozumując - kobieta jest mądrzejsza od mężczyzny, sko
              > ro
              > osobnik ten przegrywa z nią w tak prostej materii,

              prostej - DLA WAS MIŁE PANIE
              jest mądrzejsz w tej kwesti, mężczyzna jest nieskomplikowanym stworem, bardzo
              prosty w obsłudze jest.

              > a jeszcze dalej - kobieta ni
              > e
              > jest zła - to mężczyźni są głupi i zasłaniają się tym twierdzeniem, bo są słabs
              > i

              mężczyźni w kwestiach uczuć to małe dzieci, a jak przez kogoć coś ich boli to
              ten ktos jest BE i koniec i kropka. A kobiety lubią (nie wiem czemu) bawić się
              uczuciami, może to cos takiego jak majsterkowanie u mężczyzn .



              > podpowiedziałeś!!;-) Nie spodziewałam się tego, doprawdy!!!:-)
              • white.falcon Re: Czy kobiet są złe ? 11.07.02, 20:30
                lear napisał:

                > > Dalej idąc tym tokiem rozumowania - mężczyzna jest bardziej uczuciowy niż
                > > kobieta, a ponadto nie radzi sobie z tą stroną życia, skoro daje się nabra
                > ć
                > > kobiecie,
                >
                > jak to wykombinowałaś że męższczyzna jest bardziej uczuciowy?
                > a z tym radzeniem sobie to różnie bywa. Przeważnie samobójstwa popelniaja
                > mężczyźni więc o czymś to świadczy.

                No i sam sobie odpowiedziałeś:-)
                >
                > > a jeszcze dalej rozumując - kobieta jest mądrzejsza od mężczyzny, sko
                > > ro
                > > osobnik ten przegrywa z nią w tak prostej materii,
                >
                > prostej - DLA WAS MIŁE PANIE
                > jest mądrzejsz w tej kwesti, mężczyzna jest nieskomplikowanym stworem, bardzo
                > prosty w obsłudze jest.

                Coś Ci chyba zaszkodziło, bo wyraźnie widzę tu jakoweś potępiające mężczyzn
                sformułowania, a co najmniej drobniutką krytykę. Co Ci się stało? Idąc tym tokiem
                rozumowania zaraz stwierdzisz, że i mężczyzna jest zły.
                >
                > > a jeszcze dalej - kobieta ni
                > > e
                > > jest zła - to mężczyźni są głupi i zasłaniają się tym twierdzeniem, bo są
                > słabs
                > > i
                >
                > mężczyźni w kwestiach uczuć to małe dzieci, a jak przez kogoć coś ich boli to
                > ten ktos jest BE i koniec i kropka. A kobiety lubią (nie wiem czemu) bawić się
                > uczuciami, może to cos takiego jak majsterkowanie u mężczyzn .

                I odwrotnie, Drogi Learze, i odwrotnie.:-(
                >
                >
                >
                > > podpowiedziałeś!!;-) Nie spodziewałam się tego, doprawdy!!!:-)
                • lear Re: Czy kobiet są złe ? 11.07.02, 21:12
                  white.falcon napisała:

                  > lear napisał:
                  >
                  > > > Dalej idąc tym tokiem rozumowania - mężczyzna jest bardziej uczuciowy
                  > niż
                  > > > kobieta, a ponadto nie radzi sobie z tą stroną życia, skoro daje się
                  > nabra
                  > > ć
                  > > > kobiecie,
                  > >
                  > > jak to wykombinowałaś że męższczyzna jest bardziej uczuciowy?
                  > > a z tym radzeniem sobie to różnie bywa. Przeważnie samobójstwa popelniaja
                  > > mężczyźni więc o czymś to świadczy.
                  >
                  > No i sam sobie odpowiedziałeś:-)

                  nie nie oznacza to, że mężczyzna jest bardziej uczuciowu, jest po prostu
                  bardziej narazony i bardziej bezbronny od kobiety. Kobieta jest bardziej
                  uczuciowa co oznacza, że częściej kieruje sie uczuciami, a gdy na kobiecą
                  ściezkę chce wejść mężczyzna to kończy się to bardzo czesto tragicznie.

                  > >
                  > > > a jeszcze dalej rozumując - kobieta jest mądrzejsza od mężczyzny, sko
                  > > > ro
                  > > > osobnik ten przegrywa z nią w tak prostej materii,
                  > >
                  > > prostej - DLA WAS MIŁE PANIE
                  > > jest mądrzejsz w tej kwesti, mężczyzna jest nieskomplikowanym stworem, bar
                  > dzo
                  > > prosty w obsłudze jest.
                  >
                  > Coś Ci chyba zaszkodziło, bo wyraźnie widzę tu jakoweś potępiające mężczyzn
                  > sformułowania, a co najmniej drobniutką krytykę. Co Ci się stało? Idąc tym toki
                  > em
                  > rozumowania zaraz stwierdzisz, że i mężczyzna jest zły.


                  ja nie potepiam mężczyzn, i ich nie krytykuję. Opisuję rzeczywistość, a że jest
                  ona taka a ie inna to trudno, nic na to nie poradzę

                  > >
                  > > > a jeszcze dalej - kobieta ni
                  > > > e
                  > > > jest zła - to mężczyźni są głupi i zasłaniają się tym twierdzeniem, b
                  > o są
                  > > słabs
                  > > > i
                  > >
                  > > mężczyźni w kwestiach uczuć to małe dzieci, a jak przez kogoć coś ich boli
                  > to
                  > > ten ktos jest BE i koniec i kropka. A kobiety lubią (nie wiem czemu) bawić
                  > się
                  > > uczuciami, może to cos takiego jak majsterkowanie u mężczyzn .
                  >
                  > I odwrotnie, Drogi Learze, i odwrotnie.:-(
                  >
                  >

                  kobiety w kwestiach uczuć są straszne, w niczym nie przypominają mężczyzn. One
                  działają jak czołg, czyli do przodu, miszcząc wszystko co jest po drodze, bo
                  podświadomie ufają swojej uczuciowej potendze. Ale pycha bywa zdradliwa.
                  > >
                  > >
                  > >
                  >
                  • white.falcon Re: Czy kobiet są złe ? 11.07.02, 21:23
                    >
                    > nie nie oznacza to, że mężczyzna jest bardziej uczuciowu, jest po prostu
                    > bardziej narazony i bardziej bezbronny od kobiety. Kobieta jest bardziej
                    > uczuciowa co oznacza, że częściej kieruje sie uczuciami, a gdy na kobiecą
                    > ściezkę chce wejść mężczyzna to kończy się to bardzo czesto tragicznie.
                    >
                    > > > Tak napisałeś. To po co mężczyzna pcha się tam, gdzie wiadomo, że przegra i
                    skończy się to dla niego tragicznie? Bardziej bezbronny?? To coś nowego.:-)
                    > >
                    > ja nie potepiam mężczyzn, i ich nie krytykuję. Opisuję rzeczywistość, a że jest
                    >
                    > ona taka a ie inna to trudno, nic na to nie poradzę
                    Też tak twierdzisz. To dlaczego nie spróbujesz jej naprawiać? Opisywać może
                    każdy. A ludzie mają tę zdolność do zmieniania rzeczywistości. Bo po co by było
                    cokolwiek wynajdywać i unowocześniać, gdyby ludzie byli pozbawieni tej zdolności?
                    >
                    > kobiety w kwestiach uczuć są straszne, w niczym nie przypominają mężczyzn. One
                    > działają jak czołg, czyli do przodu, miszcząc wszystko co jest po drodze, bo
                    > podświadomie ufają swojej uczuciowej potendze. Ale pycha bywa zdradliwa.
                    > > >
                    > > > I tu też - w przyrodzie powinna panować i panuje różnorodność i kobiety
                    wcale nie muszą mężczyzn przypominać. I gdzie tu widzisz pychę?
                    > > >
                    > >
    • lear Czemu myślałem, że jesteś panem 10.07.02, 20:29
      trochę się nad tym zastanawiałem i

      Falcon zamiast z sokołem skojarzył mi się z F-16, a myśliwce wojsko itp
      skojarzenia nie pasowały mi do pani

      • white.falcon Re: Czemu myślałem, że jesteś panem 10.07.02, 22:16
        Prawidłowe skojarzenie, ale nie do końca - bardzo mi się podoba Falcon F-16. A
        już Northrop B-2 (nie pamiętam literki A, czy B - nie chce mi się grzebać w
        wycinkach prasowych) Spirit - to cudeńko. Szkoda, że nie mam ładnego zdjęcia
        tego "stworka". Gdybym występowała pod którymś takim nickiem, to opędzałabym się
        od fanów sprzętu wojskowego, a nie o to mi chodzi. Ja tym swoim zainteresowaniem
        nie chcę nikomu wadzić - jestem amatorką-wielbicielką tego typu maszyn
        latających. Nie miałam wyjścia, więc już dawno temu na obcojęzycznym
        forum "pożeniłam" składnik damski "white" (jestem blondynką ze znanych kawałów) i
        męski "falcon" i przy nim zostałam na wieki. Ponadto, biały sokół w przyrodzie
        nie ma szans na przeżycie, chyba że okaże się twardy - i to też mi się spodobało.
        Stąd nick, na który dałeś się nieopatrznie nabrać.:-) I co z Twoją błyskotliwą
        domyślnością, Drogi Learze?:-) Zawiodła Cię, jak to kobieta?;-)))
        Pozdrawiam:-)
        • lear Bardzo ciekawe zainteresowanie 11.07.02, 19:17
          masz talent i wogóle
          dlatego nie marnuj się tutaj na forum
          porozmawiaj z panem Dobrzańskim i doradź mu, który myśliwiec byłby dla nas
          najlepszy.
          • white.falcon Re: Bardzo ciekawe zainteresowanie 11.07.02, 20:02
            Witam! A do czego to niby mam talent? Kobieta i talent?! - ciekawe, ciekawe i to
            przy Twoich poglądach, Drogi Learze?!!;-)
            I już widzę Pana Dobrzańskiego, słuchającego wyjątkowych rad od osoby w spódnicy -
            rozweseliło mnie to, bo wyobraźnię posiadam.:-)))
            Pozdrawiam:-)
            • lear A czy ja kiedyś cos mówiłem że 11.07.02, 20:13
              kobiety to beztaleńcia

              wręcz przeciwnie, kobiety są bardzo utalentowane, w niekórych dziedzinach
              oczywiscie
              • white.falcon Re: A czy ja kiedyś cos mówiłem że 11.07.02, 20:18
                I tu biały sokół zaczyna szurać szponkami - poproszę o wyjaśnienie, w czym
                kobiety są beztalenciem?:-) No i nie wyjaśniłeś sprawy z talentem, który ja
                posiadam, bo oprócz licznych przywar i zalet nie dopatrzyłam się u siebie
                dodatkowo sensownego talentu do czegokolwiek. No fakt, nerwy psuć innym
                potrafię.:-)
                • lear Re: A czy ja kiedyś cos mówiłem że 11.07.02, 20:30
                  white.falcon napisała:

                  > I tu biały sokół zaczyna szurać szponkami -

                  nie po styropianie bo to jest dla mnie nie do zniesienia

                  > poproszę o wyjaśnienie, w czym
                  > kobiety są beztalenciem?:-) No i nie wyjaśniłeś sprawy z talentem, który ja
                  > posiadam, bo oprócz licznych przywar i zalet nie dopatrzyłam się u siebie
                  > dodatkowo sensownego talentu do czegokolwiek. No fakt, nerwy psuć innym
                  > potrafię.:-)

                  nerwy psuć innym potrafię - oto TWÓJ (kobiecy) talent, do mieszania ludziom w
                  głowach
                  a w czym kobiety są beztaleńciem

                  NAPISAŁEM:
                  -w niektórych dziedzinach kobiety są bardzo utalentowane
                  to oznacza, że w pozostałych są utalentowane

                  ale dlaczego Ty od razu doszukujesz się złych intencji?
                  nie ładnie jest traktować biednego małego chłopczyka w ten sposób
                  • white.falcon Re: A czy ja kiedyś cos mówiłem że 11.07.02, 20:35
                    Ojejej, hiii, przepraszam, ale nie mogę przestać się śmiać.:-))) Wyobraziłam
                    Ciebie, Lear, jako małego biednego chłopczyka - hiii:-))) Od kiedy uległeś takiej
                    metamorfozie i z jakiej racji?:-)
                    • lear Re: A czy ja kiedyś cos mówiłem że 11.07.02, 21:03
                      white.falcon napisała:

                      > Ojejej, hiii, przepraszam, ale nie mogę przestać się śmiać.:-))) Wyobraziłam
                      > Ciebie, Lear, jako małego biednego chłopczyka - hiii:-))) Od kiedy uległeś taki
                      > ej
                      > metamorfozie i z jakiej racji?:-)


                      chciałem ci pokazać jak łatwo kobieta moze skrzywdzić praktycznie bezbronnego
                      mężczyznę.
                      • white.falcon Re: A czy ja kiedyś cos mówiłem że 11.07.02, 21:11
                        Nie sądzisz chyba, że Cię skrzywdziłam. Bo i niby w jaki to sposób?:-) Przecie
                        nie śmieje się z Ciebie jako z osoby, nie szkaluję, nie wieszam na Tobie kotów
                        (ani psów), nie podważam zdolności rozumowania Twojego, ani innych dodatnich
                        tudzież ujemnych cech. Jedynie co robię - to prowadzę dyskusję na różne tematy. A
                        na dyskusję nie powinno się obrażać - bo to jest wymiana poglądów i próbowanie
                        przekonania kogoś do zmiany poglądów.
                        Biały sokół zafrapowany wielce kręci łebkiem. Poproszę o odpowiedź, bo inaczej -
                        szponki szurać będą po styropianie;-)
                        • lear Re: A czy ja kiedyś cos mówiłem że 11.07.02, 21:32
                          white.falcon napisała:

                          > Nie sądzisz chyba, że Cię skrzywdziłam. Bo i niby w jaki to sposób?:-)

                          oto widoczna rożnica między panią i panem, niby nic a jednak
                          (a o mnie się nie mart, chciałem ci pokazać jak łatwo mozna skrzywdzic
                          mężczyznę, ale ja nie czuję się skrzywdzony, wiec niech dyskusja rozwija się w
                          najlepsze)

                          >Przecie
                          > nie śmieje się z Ciebie jako z osoby, nie szkaluję, nie wieszam na Tobie kotów
                          > (ani psów), nie podważam zdolności rozumowania Twojego, ani innych dodatnich
                          > tudzież ujemnych cech. Jedynie co robię - to prowadzę dyskusję na różne tematy.
                          > A
                          > na dyskusję nie powinno się obrażać - bo to jest wymiana poglądów i próbowanie
                          > przekonania kogoś do zmiany poglądów.
                          > Biały sokół zafrapowany wielce kręci łebkiem. Poproszę o odpowiedź, bo inaczej

                          jak wyżej

                          > -
                          > szponki szurać będą po styropianie;-)

                          szantaż !!!
                          zastanawiam się czy mam się poddać
                          ........................................
                          niech ci będzie, ale zwycięstwo moralne będzie i tak po mojej stronie
                          • white.falcon Re: A czy ja kiedyś cos mówiłem że 11.07.02, 21:37
                            Otóż się mylisz - moralnie nie zwyciężyłeś. Moralne zwycięstwo można odnieść
                            tylko wtedy, gdy jest się zadowolonym. A tu nie dostrzegam jakiegoś wielkiego
                            zadowolenia, pióropuszy zimnych ogni i salw armatnich ku czci zwycięstwa też nie
                            słychać.:-)
                            • lear Re: A czy ja kiedyś cos mówiłem że 11.07.02, 21:45
                              white.falcon napisała:

                              > Otóż się mylisz - moralnie nie zwyciężyłeś. Moralne zwycięstwo można odnieść
                              > tylko wtedy, gdy jest się zadowolonym.

                              ależ ja jestem wręcz szczęsliwy, że to właśnie ty mnie pokonałas, bo wielki jest
                              z ciebie wojownik

                              > A tu nie dostrzegam jakiegoś wielkiego
                              > zadowolenia, pióropuszy zimnych ogni i salw armatnich ku czci zwycięstwa też ni
                              > e
                              > słychać.:-)


                              o to że nie słychać to miej pretensje do siebie, tak sie napuszyłaś z powodu
                              tego zwycięstwa, ze za niedługo stratosferę osiagnies, ale wytęż swój wzrok, to
                              zobaczysz jak bardzo jestem szczęśliwy

                              ps. kończe na dzisaj (pies na mnie czeka) do zobaczenia jutro
                              • white.falcon Re: A czy ja kiedyś cos mówiłem że 11.07.02, 21:53
                                lear napisał:

                                > >
                                > ależ ja jestem wręcz szczęsliwy, że to właśnie ty mnie pokonałas, bo wielki jes
                                > t
                                > z ciebie wojownik

                                To twierdzenie jest co najmniej jeszcze bardziej podejrzane - biały sokół staje
                                się podejrzliwy i czujnie rozgląda się. A kiedy to wojowałam? Nie dostrzegłam
                                tego.
                                >

                                > o to że nie słychać to miej pretensje do siebie, tak sie napuszyłaś z powodu
                                > tego zwycięstwa, ze za niedługo stratosferę osiagnies, ale wytęż swój wzrok, to
                                >
                                > zobaczysz jak bardzo jestem szczęśliwy

                                I wcale się nie napuszyłam. Nie nauczyli w rodzinnym gnieździe.:-( I tu przeczysz
                                głoszonym przez siebie teoriom - Lear i szczęśliwy? Sezkspir będzie miał do
                                Ciebie ciężkie pretensje za zmiany w tekście.;-) Może jeszcze w nocy będzie Cię
                                straszyć.:-)
                                >
                                > ps. kończe na dzisaj (pies na mnie czeka) do zobaczenia jutro
                                Ciekawie, jak Ty mnie chcesz zobaczyć? Telepatycznie?:-)
                                • lear odpowiedź 12.07.02, 19:20
                                  white.falcon napisała:

                                  > lear napisał:
                                  >
                                  > > >
                                  > > ależ ja jestem wręcz szczęsliwy, że to właśnie ty mnie pokonałas, bo wielk
                                  > i jes
                                  > > t
                                  > > z ciebie wojownik
                                  >
                                  > To twierdzenie jest co najmniej jeszcze bardziej podejrzane - biały sokół staje
                                  >
                                  > się podejrzliwy i czujnie rozgląda się. A kiedy to wojowałam? Nie dostrzegłam
                                  > tego.
                                  > >
                                  >
                                  > > o to że nie słychać to miej pretensje do siebie, tak sie napuszyłaś z powo
                                  > du
                                  > > tego zwycięstwa, ze za niedługo stratosferę osiagnies, ale wytęż swój wzro
                                  > k, to
                                  > >
                                  > > zobaczysz jak bardzo jestem szczęśliwy
                                  >
                                  > I wcale się nie napuszyłam. Nie nauczyli w rodzinnym gnieździe.:-( I tu przeczy
                                  > sz
                                  > głoszonym przez siebie teoriom - Lear i szczęśliwy? Sezkspir będzie miał do
                                  > Ciebie ciężkie pretensje za zmiany w tekście.;-) Może jeszcze w nocy będzie Cię
                                  >
                                  > straszyć.:-)
                                  > >
                                  > > ps. kończe na dzisaj (pies na mnie czeka) do zobaczenia jutro
                                  > Ciekawie, jak Ty mnie chcesz zobaczyć? Telepatycznie?:-)
                                  • white.falcon Re: odpowiedź 12.07.02, 20:55
                                    ???????:-)
                                    • lear Re: odpowiedź 14.07.02, 12:51
                                      white.falcon napisała:

                                      > ???????:-)

                                      cóż cie tak zdziwiło, zaskoczyło???
                                      • white.falcon Re: odpowiedź 14.07.02, 15:44
                                        To, że napisałeś - do zobaczenia. Sądzę, że miało być do napisania, czy
                                        poczytania - coś takiego.:-)
                                        • lear Re: odpowiedź 14.07.02, 17:35
                                          white.falcon napisała:

                                          > To, że napisałeś - do zobaczenia. Sądzę, że miało być do napisania, czy
                                          > poczytania - coś takiego.:-)

                                          ależ ty się czepiasz
                                          dlaczego taka jesteś?
                                          • white.falcon Re: odpowiedź 14.07.02, 20:54
                                            Bo należę do sokolego rodzaju - te ptaki są wredne.;-)
    • lear skąd się wzięła "femme fatal" 11.07.02, 20:33
      czy to jakiś ochydny męski spisek?

      czy cos w tym musi być?
      • white.falcon Re: skąd się wzięła 11.07.02, 20:37
        Se la vie - chyba taka jest najkrótsza odpowiedź:-)Można to oczywiście rozwinąć.
        • Gość: sb Re: lear czy jesteś gejem? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.07.02, 21:12
          Lear czy jesteś gejem ? A moze "lewarem" nie znajacym definicji miłosci!
          • lear Re: lear czy jesteś gejem? 11.07.02, 21:14
            Gość portalu: sb napisał(a):

            > Lear czy jesteś gejem ?

            Nie

          • lear Re: lear czy jesteś gejem? 11.07.02, 21:15
            Gość portalu: sb napisał(a):

            > Lear czy jesteś gejem ?

            Nie

    • lear Wracając do tematu 12.07.02, 19:31
      MIŁOŚĆ JEST ZŁA - bo szkodzi człowiekowi.
      Miłość jest kulą u nogi, która krępuje ruchy;
      Ludzki organizm próbuje się bronić, ale związki chemiczne swoja moc mają.
      Tutaj rodzi się konflikt
      - rzeczywistość
      - rzeczywistość uczuć, (czyli zakłamana wizja świata)
      Nie wiem, czemu, ale niemal wszyscy mażą, aby budować swój świat na
      zafałszowanej wizji rzeczywistości. Przecież to jest nienormalne. Stare
      porzekadło brzmi "Kłamstwo ma krótkie nogi", a jednak każdy liczy, że jemu się
      powiedzie. Na jakiej podstawie tak twierdzi. Nie wiem, bo szczęśliwa miłość
      występuje tylko w literaturze i kinie, a w rzeczywistości tylko KREW POT i ŁZY.
      • white.falcon Re: Wracając do tematu 12.07.02, 20:45
        lear napisał:

        > MIŁOŚĆ JEST ZŁA - bo szkodzi człowiekowi.
        > Miłość jest kulą u nogi, która krępuje ruchy;
        > Ludzki organizm próbuje się bronić, ale związki chemiczne swoja moc mają.

        Witam! Masz wolną wolę do takiego twierdzenia. A co z rewersem? CO JEST DOBRE?

        > Tutaj rodzi się konflikt
        > - rzeczywistość
        > - rzeczywistość uczuć, (czyli zakłamana wizja świata)

        Dla większości ludzi istnieje rozdział tych dwóch rzeczy. I dlaczego nazywasz to
        konfliktem - wszak to działanie zbrojne, mające mało wspólnego z miłością?:-)

        > Nie wiem, czemu, ale niemal wszyscy mażą, aby budować swój świat na
        > zafałszowanej wizji rzeczywistości. Przecież to jest nienormalne. Stare
        > porzekadło brzmi "Kłamstwo ma krótkie nogi", a jednak każdy liczy, że jemu się
        > powiedzie. Na jakiej podstawie tak twierdzi. Nie wiem, bo szczęśliwa miłość
        > występuje tylko w literaturze i kinie, a w rzeczywistości tylko KREW POT i ŁZY.

        To jest potrosze działanie instynktowne. Ludzie mają w spadku po zwierzęcych
        przodkach instynkt stadny, gdyż tak było łatwiej przetrwać. A jako że stoją na
        wyższym szczeblu ewolucji posiadają poczucie egoizmu i altruizmu - lubią mieć i
        należeć.
        A dlaczego to wysuwasz stwierdzenie, że miłość jest zła, skoro - vide ostatnie
        zdanie - nie znasz tego uczucia?:-)
        • lear Re: Wracając do tematu 14.07.02, 12:54
          white.falcon napisała:

          > lear napisał:
          >
          > > MIŁOŚĆ JEST ZŁA - bo szkodzi człowiekowi.
          > > Miłość jest kulą u nogi, która krępuje ruchy;
          > > Ludzki organizm próbuje się bronić, ale związki chemiczne swoja moc mają.
          >
          > Witam! Masz wolną wolę do takiego twierdzenia. A co z rewersem? CO JEST
          DOBRE?



          co jest DOBRE pytasz się mnie?
          dobre jest życie bez miłości, gdyż ono gwarantuje poprawny obraz swiata
          >
          > > Tutaj rodzi się konflikt
          > > - rzeczywistość
          > > - rzeczywistość uczuć, (czyli zakłamana wizja świata)
          >
          > Dla większości ludzi istnieje rozdział tych dwóch rzeczy. I dlaczego
          nazywasz t
          > o
          > konfliktem - wszak to działanie zbrojne, mające mało wspólnego z miłością?:-)
          >

          Miłość jest ślepa - znasz pewnie to powiedzenie, a miłość walczy z
          rzeczywistością. Chce ją zastąpić swoimi chorymi wizjami.



          >
          > > Nie wiem, czemu, ale niemal wszyscy mażą, aby budować swój świat na
          > > zafałszowanej wizji rzeczywistości. Przecież to jest nienormalne. Stare
          > > porzekadło brzmi "Kłamstwo ma krótkie nogi", a jednak każdy liczy, że jemu
          > się
          > > powiedzie. Na jakiej podstawie tak twierdzi. Nie wiem, bo szczęśliwa miłoś
          > ć
          > > występuje tylko w literaturze i kinie, a w rzeczywistości tylko KREW POT i
          > ŁZY.
          >
          > To jest potrosze działanie instynktowne. Ludzie mają w spadku po zwierzęcych
          > przodkach instynkt stadny, gdyż tak było łatwiej przetrwać. A jako że stoją
          na
          > wyższym szczeblu ewolucji posiadają poczucie egoizmu i altruizmu - lubią
          mieć i
          >
          > należeć.
          > A dlaczego to wysuwasz stwierdzenie, że miłość jest zła, skoro - vide
          ostatnie
          > zdanie - nie znasz tego uczucia?:-)
        • lear Re: Wracając do tematu 14.07.02, 12:57
          white.falcon napisała:

          > lear napisał:
          >
          > > MIŁOŚĆ JEST ZŁA - bo szkodzi człowiekowi.
          > > Miłość jest kulą u nogi, która krępuje ruchy;
          > > Ludzki organizm próbuje się bronić, ale związki chemiczne swoja moc mają.
          >
          > Witam! Masz wolną wolę do takiego twierdzenia. A co z rewersem? CO JEST
          DOBRE?



          co jest DOBRE pytasz się mnie?
          dobre jest życie bez miłości, gdyż ono gwarantuje poprawny obraz swiata
          >
          > > Tutaj rodzi się konflikt
          > > - rzeczywistość
          > > - rzeczywistość uczuć, (czyli zakłamana wizja świata)
          >
          > Dla większości ludzi istnieje rozdział tych dwóch rzeczy. I dlaczego
          nazywasz t
          > o
          > konfliktem - wszak to działanie zbrojne, mające mało wspólnego z miłością?:-)
          >

          Miłość jest ślepa - znasz pewnie to powiedzenie, a miłość walczy z
          rzeczywistością. Chce ją zastąpić swoimi chorymi wizjami.



          >
          > > Nie wiem, czemu, ale niemal wszyscy mażą, aby budować swój świat na
          > > zafałszowanej wizji rzeczywistości. Przecież to jest nienormalne. Stare
          > > porzekadło brzmi "Kłamstwo ma krótkie nogi", a jednak każdy liczy, że jemu
          > się
          > > powiedzie. Na jakiej podstawie tak twierdzi. Nie wiem, bo szczęśliwa miłoś
          > ć
          > > występuje tylko w literaturze i kinie, a w rzeczywistości tylko KREW POT i
          > ŁZY.
          >
          > To jest potrosze działanie instynktowne. Ludzie mają w spadku po zwierzęcych
          > przodkach instynkt stadny, gdyż tak było łatwiej przetrwać. A jako że stoją
          na
          > wyższym szczeblu ewolucji posiadają poczucie egoizmu i altruizmu - lubią
          mieć i
          >
          > należeć.

          dlatego należy to zmieniać, aby ludziom zyło się lepiej na swiecie

          > A dlaczego to wysuwasz stwierdzenie, że miłość jest zła, skoro - vide
          ostatnie
          > zdanie - nie znasz tego uczucia?:-)

          z obserwacji
    • white.falcon Re: MIŁOŚĆ JEST ZŁA II - wpis białego sokoła 12.07.02, 21:32
      Co się dzieje z tym forum - dopiero za drugim razem moje posty dodają sie do
      odpowiedzi.?

      Drogi Learze, przedstawię Ci trzy rzeczywiste sytuacje z zapytaniem, jakie
      uczucie to jest w.g. ciebie?

      1. Czasem obserwuję pary starszych ludzi, którzy są ze soba 50 lat i więcej i są
      autentycznie szczęśliwi z tego powodu. Z pewnością, w ich życiu były i jasne i
      ciemne strony, ale oni nadal są ze sobą, dbają o siebie nawzajem. Czasem widzę
      prawdziwą, nie na pokaz, rozpacz, gdy druga połówka odchodzi. Nie jest to tylko
      przyzwyczajenie - coś więcej, więc, w.g. Ciebie, co?

      2. Mąż mojej znajomej zmarł na raka - umierał ciężko, w ostatnich miesiącach
      życia był nieprzytomny. Jego rodzice proponowali umieszczenie go w hospicjum,
      lecz moja znajoma do końca była z nim. Gdy ją spytałam, czy nie jest to
      przypadkiem z poczucia obowiązku, winy i t.p. - powiedziała: "Ja go kocham." I co
      Ty na to?

      3. Moja znajoma - osoba pełna życia, inteligentna, wesoła - poszła do zakonu.
      Gwoli ścisłości, nie posądzaj mnie o to, iż wkraczam w tematykę religijną - nie o
      tym chcę mówić, lecz o uczuciu, które towarzyszyło tej zmianie w jej życiu. Jest
      w nowicjacie i mówi, że jest szczęśliwa, gdyż kocha ze wzajemnością. I co Ty na
      to?

      Pozdrawiam:-)
      • lear Re: MIŁOŚĆ JEST ZŁA II - wpis białego sokoła 14.07.02, 13:03
        white.falcon napisała:

        > Co się dzieje z tym forum - dopiero za drugim razem moje posty dodają sie do
        > odpowiedzi.?
        >
        > Drogi Learze, przedstawię Ci trzy rzeczywiste sytuacje z zapytaniem, jakie
        > uczucie to jest w.g. ciebie?
        >
        > 1. Czasem obserwuję pary starszych ludzi, którzy są ze soba 50 lat i więcej
        i s
        > ą
        > autentycznie szczęśliwi z tego powodu. Z pewnością, w ich życiu były i jasne
        i
        > ciemne strony, ale oni nadal są ze sobą, dbają o siebie nawzajem. Czasem
        widzę
        > prawdziwą, nie na pokaz, rozpacz, gdy druga połówka odchodzi. Nie jest to
        tylko
        >
        > przyzwyczajenie - coś więcej, więc, w.g. Ciebie, co?
        >

        co to jest? to jest miłość, miłość która działa jak narkotyk, która zamyka
        dwoje ludzi w klatce, które dręczy i meczy, która zniewala, a na końcu
        pozostaje czarna rozpacz. Miłość nie zabija od razu, czasem działa szybko,
        czasem powoli.


        > 2. Mąż mojej znajomej zmarł na raka - umierał ciężko, w ostatnich miesiącach
        > życia był nieprzytomny. Jego rodzice proponowali umieszczenie go w
        hospicjum,
        > lecz moja znajoma do końca była z nim. Gdy ją spytałam, czy nie jest to
        > przypadkiem z poczucia obowiązku, winy i t.p. - powiedziała: "Ja go kocham."
        I
        > co
        > Ty na to?
        >

        jak wyżej.
        Co twoja znajoma ma z miłośći: cierpienie, smutek, żal itp itd.


        >
        > 3. Moja znajoma - osoba pełna życia, inteligentna, wesoła - poszła do
        zakonu.
        > Gwoli ścisłości, nie posądzaj mnie o to, iż wkraczam w tematykę religijną -
        nie
        > o
        > tym chcę mówić, lecz o uczuciu, które towarzyszyło tej zmianie w jej życiu.
        Jes
        > t
        > w nowicjacie i mówi, że jest szczęśliwa, gdyż kocha ze wzajemnością. I co Ty
        na
        >
        > to?
        >
        > Pozdrawiam:-)

        kogo kocha?
        ja się rozpisuje o miłośći męsko damskiej.

        Do zobaczenia wkrótce:)
    • white.falcon Re: MIŁOŚĆ JEST ZŁA II - wpis białego sokoła 13.07.02, 21:26
      Dlaczego ten ślepy mądraliński ma tendencje do znikania w nieodpowiednim
      momencie?:-( Nazadawał pytań i znikł. Zaraz z całej siły szponkami po
      styropianie będę skrobać!!!!:-)
      • lear Re: MIŁOŚĆ JEST ZŁA II - wpis białego sokoła 14.07.02, 13:04
        white.falcon napisała:

        > Dlaczego ten ślepy mądraliński ma tendencje do znikania w nieodpowiednim
        > momencie?:-( Nazadawał pytań i znikł. Zaraz z całej siły szponkami po
        > styropianie będę skrobać!!!!:-)


        Czyżby biały sokół się stęsknił??????
        • white.falcon Re: MIŁOŚĆ JEST ZŁA II - wpis białego sokoła 14.07.02, 15:43
          Za inteligentnymi ludźmi ptaki czasem tęsknią.;-)
    • lear Zastanowiłas się już? 14.07.02, 13:09
    • lear Zastanowiłas się już? 14.07.02, 13:10
      zmiana wyszły mi na dobre czy wręcz przeciwnie?
    • white.falcon Re: MIŁOŚĆ JEST ZŁA II - wpis białego sokoła 14.07.02, 15:41
      Nie mam pojęcia, Drogi Lear, jak to napisać. Sokół ma okrutny mętlik w głowie,
      bo jest z rodzaju ptaków bardzo wrażliwych, ale chyba WYGRAŁEŚ w tej dyskusji.
      Smętna rzeczywistość dołożyła swoje 5 groszy. Jeżeli chcesz wiedzieć więcej i
      czemu uważam, że wygrałeś, to wejdź na for ROMANTICA, poczytaj posty in_gera
      (szczególnie datowane 30.06) i wątek p.t. in-ger, gdzie jesteś, a potem, ale
      nie koniecznie, bo to praktycznie nic nie wnosi - na PSYCHOLOGIĘ - wątek p.t.
      zły czy samotny. Moje wypowiedzi możesz pominąć - nie mają jakiejś większej
      wartości że tak powiem poznawczej. Ale sokół chce coś z tym zrobić, bo
      pomijając fakt zaistniały - wiersze in_ger nie można zmarnować, bo są piękne. A
      piękno nie powinno być ulotne, bo go zbyt mało na tym świecie.
      Pozdrawiam:-)
      • lear A teraz napiszę prawdę 14.07.02, 17:43
        white.falcon napisała:

        > Nie mam pojęcia, Drogi Lear, jak to napisać. Sokół ma okrutny mętlik w
        głowie,
        > bo jest z rodzaju ptaków bardzo wrażliwych, ale chyba WYGRAŁEŚ w tej
        dyskusji.
        > Smętna rzeczywistość dołożyła swoje 5 groszy. Jeżeli chcesz wiedzieć więcej
        i
        > czemu uważam, że wygrałeś, to wejdź na for ROMANTICA, poczytaj posty in_gera
        > (szczególnie datowane 30.06) i wątek p.t. in-ger, gdzie jesteś, a potem, ale
        > nie koniecznie, bo to praktycznie nic nie wnosi - na PSYCHOLOGIĘ - wątek
        p.t.
        > zły czy samotny. Moje wypowiedzi możesz pominąć - nie mają jakiejś większej
        > wartości że tak powiem poznawczej. Ale sokół chce coś z tym zrobić, bo
        > pomijając fakt zaistniały - wiersze in_ger nie można zmarnować, bo są
        piękne. A
        >
        > piękno nie powinno być ulotne, bo go zbyt mało na tym świecie.
        > Pozdrawiam:-)


        skoro to już koniec to powiem co i dlaczego

        założyłem ten watek z próżności, myślałem że uda mi się uzyskać największą
        liczbę wpisów. Ale Ty jedyna chciałaś ze mną rozmawiać, to próbowałem jak
        umiałem aby tych wpisów było jak najwięcej. Niestety przeliczyłem się. A swoją
        drogą nie sądziłem, że się kiedykolwiek poddasz. Szkoda, może jeszcze o czymś
        podyskutujemy bo miło było. (Nie wiem jak Ty to odbierasz). Ciężko było
        dobierać argumenty, dystkutować i udowadniać, ale robiłem co mogłem. (a czy ja
        tak na prawdę myślę to niech to będzie mja słodka tajemnica).

        Pozdrawiam pięknego ptaka

        • white.falcon Re: A teraz napiszę prawdę 14.07.02, 20:53
          Nie powiedziałam, że to KONIEC dyskusji!!! Powiedziałam, że to, co się zdarzyło
          w realu na innym forum mnie bardzo przygnębiło. Nienawidzę, gdy ludzie czynią
          koszmarne, nie prowadzące do niczego kroki. Nadal uważam, że miłość jest
          piękna, choć okrutna i na pewno nie zła.
          A swoją drogą, pisałeś, że miłość znasz li tylko z obserwacji. Jesteś rybką i
          mieszkasz w akwarium?:-)
          Czy czytałeś wiersze tamtej osoby? Są piekne - nie uważasz?:-)Chodzi mi o
          wartość tzw. artystyczną.
          • lear Re: A teraz napiszę prawdę 15.07.02, 17:37
            white.falcon napisała:

            > Nie powiedziałam, że to KONIEC dyskusji!!! Powiedziałam, że to, co się
            zdarzyło
            >
            > w realu na innym forum mnie bardzo przygnębiło. Nienawidzę, gdy ludzie
            czynią
            > koszmarne, nie prowadzące do niczego kroki. Nadal uważam, że miłość jest
            > piękna, choć okrutna i na pewno nie zła.


            a ktoś coś zrobił Tobie?

            > A swoją drogą, pisałeś, że miłość znasz li tylko z obserwacji. Jesteś rybką
            i
            > mieszkasz w akwarium?:-)


            nie mój pies jest bardzo zaborczy :)

            > Czy czytałeś wiersze tamtej osoby? Są piekne - nie uważasz?:-)Chodzi mi o
            > wartość tzw. artystyczną.


            ojejku, nie do mnie takie pytanie, nie znam się na poezji, czytałem i tyle,
            nie chce się wypowiadać bo nie jestem kompetentny

            • white.falcon Re: A teraz napiszę prawdę 15.07.02, 20:13
              A to Tobą rządzi pies? - zawsze jest ktoś, kto rządzi;-)
              • lear Re: A teraz napiszę prawdę 15.07.02, 20:19
                white.falcon napisała:

                > A to Tobą rządzi pies? - zawsze jest ktoś, kto rządzi;-)


                czy ja wiem :)
                stara się jak może, ale na razie jeszcze mu nie wychodzi
    • white.falcon Re: MIŁOŚĆ JEST ZŁA II - wpis białego sokoła 14.07.02, 21:01
      White falcon czuje się zaszczycony uznaniem go za pięknego ptaka!!;-)Naprawdę
      musiałeś z wysiłkiem formułować odpowiedzi?;-) Ja nie mam z tym żadnej
      trudności - piszę to, co łebek podpowiada.:-)Zaraz obejrzę swoje białe piórka i
      popadnę w samozadowolenie, że jestem taka piękna.;-)
      • lear Re: MIŁOŚĆ JEST ZŁA II - wpis białego sokoła 15.07.02, 17:45
        white.falcon napisała:

        > White falcon czuje się zaszczycony uznaniem go za pięknego ptaka!!;-)

        typowa kobieta, łasa na pochwały :)

        >Naprawdę
        > musiałeś z wysiłkiem formułować odpowiedzi?;-) Ja nie mam z tym żadnej
        > trudności - piszę to, co łebek podpowiada.:-)

        czasami tak, ale nie oznacza to , że siedziałem godzinamy myśląc co by tu
        napisać

        >Zaraz obejrzę swoje białe piórka i
        >
        > popadnę w samozadowolenie, że jestem taka piękna.;-)

        to chyba był błąd, to że to powiedziałem
        nie wiedziałem, że az tak to na Ciebie zadziała


    • white.falcon Re: MIŁOŚĆ JEST ZŁA II - wpis białego sokoła 14.07.02, 22:58
      Wpadłam na pomysł nowego wątku, próżny Learze, p.t. "DLACZEGO MIŁOŚĆ JEST ZŁA I
      CUDOWNA".:-) I co Ty na to?:-)
      P.S. Nie lubię dyskutować z dnia na następny dzień - będę w necie, jak nic nie
      wpłynie na to, około 20.00 - 20.30. I zajrzę tu.:-)
      P.S. 2. Przenieśmy się może z tą naszą dyskusją na jakiś spokojniejszy wątek -
      n.p. Motoryzacja, czy coś takiego. Bo zaczynam dostawać do skrzynki dziwne
      posty... Tam może ludzie i zdziwią się, ale przyzwyczają do dyskusji, która ni
      w pięć ni w dziewięć nie pasuje do tytułowego wątku, a może dołączą do rozważań?
      Pozdrawiam:-)))
      • lear Re: MIŁOŚĆ JEST ZŁA II - wpis białego sokoła 15.07.02, 17:47
        white.falcon napisała:

        > Wpadłam na pomysł nowego wątku, próżny Learze, p.t. "DLACZEGO MIŁOŚĆ JEST
        ZŁA I
        >
        > CUDOWNA".:-) I co Ty na to?:-)

        może być

        > P.S. Nie lubię dyskutować z dnia na następny dzień - będę w necie, jak nic
        nie
        > wpłynie na to, około 20.00 - 20.30. I zajrzę tu.:-)

        postaram się być

        > P.S. 2. Przenieśmy się może z tą naszą dyskusją na jakiś spokojniejszy
        wątek -
        > n.p. Motoryzacja, czy coś takiego. Bo zaczynam dostawać do skrzynki dziwne
        > posty... Tam może ludzie i zdziwią się, ale przyzwyczają do dyskusji, która
        ni
        > w pięć ni w dziewięć nie pasuje do tytułowego wątku, a może dołączą do
        rozważań
        > ?
        > Pozdrawiam:-)))


        moze na jakieś forum regionalne ?
        • white.falcon Re: MIŁOŚĆ JEST ZŁA II - wpis białego sokoła 15.07.02, 17:59
          Fajnie - może Kielce? Ludzie nie wiadomo co pomyślą, ale będzie fajnie. No i
          może ktoś dołączy się:-)
          Pozdrawiam:-)
          • white.falcon Re: MIŁOŚĆ JEST ZŁA II - wpis białego sokoła 15.07.02, 18:02
            To doskonały pomysł - jak nas przegonią - to do innych miast.:-) I w ten sposób
            rozpowszechnisz swą ideę;-) Biały sokół nadyma się z zadowolenia.:-)
    • white.falcon Re: MIŁOŚĆ JEST ZŁA II - wpis białego sokoła 15.07.02, 18:04
      Przyjemnie posłuchać komplementów, ale zaraz w nie wierzyć?:-)
      • lear to kiedy się przenosimy 15.07.02, 18:37
        i gdzie ?????????????

        a z tymi komplementami, to co, nie wierzysz mi, uważasz że kłamię?
        • white.falcon Re: to kiedy się przenosimy 15.07.02, 20:00
          Można i dziś - czemu nie.:-) A z komplementami przesadziłeś - przecież nie
          wiesz, jak ptak wygląda:-) A skąd wiesz, czy nie mam rozbieżnego zeza i
          zakrzywionego dziobka?:-)
          • white.falcon Re: to kiedy się przenosimy 15.07.02, 20:21
            Biały sokół tupie nóżkami. Czemu tam Cię jeszcze nie ma:-)
          • lear Re: to kiedy się przenosimy 15.07.02, 20:24
            white.falcon napisała:

            > Można i dziś - czemu nie.:-)

            Wolałbym jutro
            załóż wątek w Kielcach i ja się dołącze dobrze?

            > A z komplementami przesadziłeś - przecież nie
            > wiesz, jak ptak wygląda:-)

            jest biały

            > A skąd wiesz, czy nie mam rozbieżnego zeza i
            > zakrzywionego dziobka?:-)

            biały ptak sam w sobie jest wyjatkowy dlatego nie moze miec zakrzywinego
            dzioba gdyż jest to niemozliwe, natomiast zez też jest wykluczony gdzyż sokoły
            z natyry zeza nie posiadają, co wiecej są zezoodporne
            • white.falcon Re: to kiedy się przenosimy 15.07.02, 20:27
              Lepiej Ty, Drogi Learze, potrafisz tak ładnie rozważać:-) I wstęp Ci ślicznie
              wychodzi:-)
              • lear Re: to kiedy się przenosimy 15.07.02, 20:31
                white.falcon napisała:

                dobrze jutro cos założę ciekawego


                a Ty czym stukasz w klawisze dziobem czy szponami ?

                to koniec na dzisaj, ale jutro mam nadzieje, się spotkamy
                nie odlatuj za daleko:)
                • white.falcon Re: to kiedy się przenosimy 15.07.02, 20:34
                  Zależy od tematu. Jak temat wzbudza emocje, to i dziobkiem mogę.:-) Zaborczy
                  pies Cię porwał?;-)
                  Pozdrawiam, do jutra:-)
            • white.falcon Re: to kiedy się przenosimy 15.07.02, 20:31
              Nie będę rozważać mankamentów ptasiej urody:-) Ptak chce się dowiedzieć, jak
              mają się poglądy na temat złej miłości. Skoro masz zaborczego psa i
              wytrzymujesz jego zaborczość, to go kohasz. I co - z racji przekonania, że
              miłość jest zła - może kości mu złośliwie zabierasz, a może smyczą go
              traktujesz?;-) Jeśli tak, to skontaktuję się z najbliższym Towarzystwem Opieki
              nad Zwierzętami!:-)
    • lear Nowe gniazdko białego sokoła 16.07.02, 17:44
      www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=29&w=2473744


      mam nadzieje że się spodoba
Pełna wersja