kataryna.kataryna
31.05.05, 21:40
Szkdoa, że pan nie przyszedł dzisiaj na naradę komendantów gdzie miałby pan
okazję przedstawić swoje racje. Stchórzył pan i nie stanął przed kolegami
komendantami, u mnie ma pan za to dużego minusa bo nie mial pan oporów przed
anonimowym informowaniem naiwnych dziennikarzy ale już na kolegów gliniarzy
nie starczyło ani odwagi, ani honoru, ani lojalności. Pana szczęście, że
Gazeta najwyraźniej cały czas panu wierzy i ochoczo przedrukowuje wszystko co
pan mówi, w końcu od początku skazała Markowskiego a z pana robiła bohatera
więc się teraz raczej z tego nie wycofa.
Nawet jeśli został pan oszukany przez Markowskiego i nieświadomie wprowadził
w błąd dziennikarzy to chyba dobrze, że komendantem policji nie jest już
człowiek, który nie ma odwagi wytłumaczyć się przed kolegami.