japolak
02.06.05, 09:38
A co tam słychać z dymisjami w Gazecie Wyborczej?
Podobno tekst o komendzie głównej policji był wynikiem świetnego,
dziennikarskiego sledztwa, weryfikowanego w niezależnych źródłach etc.
Okazał się nie wiadomo czyją prowokacją...
Brak odpowiedzialności za słowo?
Urban za mniejsze błędy daje dyscyplinarkę.
Czemu dziennikarze mają mniej odpowiadać, niż oficerowie w
kilkudziesiecioletnium stażem, politycy?
"Czwarta władza" zrobiła się świętą krową
Łatwiej dziś obalić premiera, obsmarować prezydentową niż redaktora zmusić do
odpowiadania za jego czyny