Dodaj do ulubionych

Lista Wildsteina - jednak lista agentów?

08.06.05, 07:15
"
/.../
Widać dla pracowników IPN-u, historyków i archiwistów człowiek liczy się
tylko jako element historii albo obiekt, na temat którego powstaje teczka.
Żywy jest dla nich abstrakcją."

UBek to nie czlowiek, a szuja. Dla mnie i wielu innych zywy UBek to takze
abstrakcja.
Obserwuj wątek
    • maruda.r Lista Wildsteina - jednak lista agentów? 08.06.05, 07:20
      To jest prawidłowe z formalnoprawnego punktu widzenia - dodaje. Przyznaje
      jednak, że nie naruszałoby prawa dodanie słów "i osób pokrzywdzonych". I że
      nikt nie zastanawiał się nad tym, jak takie zaświadczenie odbierze
      zainteresowany i jego otoczenie.

      ****************************************

      Brak zastanowienia, pomyślunku, podstawowej znajomości języka polskiego.
      Bylejakość. Aby do 16.

      Poziom sędziów, prokuratorów, urzędników państwowych i samorządowych jest
      żenujący.

      • malina510 Antoni, a nie Jerzy, a biuro prawne.. eh! 08.06.05, 07:33
        Autorce nie jest wszystko jedno, czy Jerzy to jednak nie przypadkiem Antoni?? Dr
        hab. a nie dr w dodatku??
        Biuro Prawne zachowało się arogancko. Nigdy nie zrozumieją, po co w IPN
        potrzebne jest PR, albo chociaz PRzyzwoitośc! co za żenujące tłumaczenie!!!
        • sternsternhard Re: Antoni, a nie Jerzy, a biuro prawne.. eh! 08.06.05, 07:48
          > Biuro Prawne zachowało się arogancko.

          od prawników wymaga się precyzji, a od dziennikarzy rzetelności.
          BP wyraziło się precyzyjnie,
          GW użyła tytułu sugerującego kompletnie inną jego treść (oczywiście nie wiedząc, jak duży odsetek czytelników zapamiętuje jedynie tytuły artykułów).

          Poza tym, GW słynie z używania wypowiedzi w innym kontekście niż zostały użyte i przekręcania sensu wypowiedzi.

          Ech GW - jak miło pomyśleć, że w orzecznictwie SN klarują się zasady odpowiedzialności dziennikarskiej i zapewne niedługo skończy się bezkarne oczernianie innych.
          • bladatwarz Klamliwe tytuly to standard 08.06.05, 09:57
            > GW użyła tytułu sugerującego kompletnie inną jego treść

            To nic nowego.

            (oczywiście nie wiedząc
            > , jak duży odsetek czytelników zapamiętuje jedynie tytuły artykułów).

            Czyzby? :)
            >
            > Poza tym, GW słynie z używania wypowiedzi w innym kontekście niż zostały
            użyte
            > i przekręcania sensu wypowiedzi.

            Tradycyjnie, bo to gazeta polityczna.
            >
            > Ech GW - jak miło pomyśleć, że w orzecznictwie SN klarują się zasady
            odpowiedzi
            > alności dziennikarskiej i zapewne niedługo skończy się bezkarne oczernianie
            inn
            > ych.


            Niestety.
            • js23 ODEZWA do Narodu Polskiego ks. Jankowskiego 08.06.05, 10:56


              • maruda.r Kto to jest ks. Jankowski? 08.06.05, 11:54
      • sternsternhard Re: Lista Wildsteina - jednak lista agentów? 08.06.05, 07:42
        > Poziom sędziów, prokuratorów jest
        > żenujący.

        za co dostałeś wyrok?
        Bo nie wyobrażam sobie kontaktu z w/w w inny sposób.

        BTW:
        kiedy tzw. lista Wildsteina "wyciekła", GW - slynna przeciwniczka demaskowania agenturalnej przeszłości wzajemnie sie miłujących obywateli III RP - pierwsza zaczęła krzyczeć, iż to lista agentów. O ile mnie pamięc nie myli żadna z liczących się gazeta na rynku nie nazywała tego w ten sposób.

        Ponieważ okazało się, że GW nie miała racji, powstaje teraz artykuł, jak to Pani Maria jest roztrzęsiona, bo nie umie czytać ze zrozumieniem.

        Droga GW, jako, ze zawsze z entuzjazmem przyjmuję wszelkie Twe inicjatywy proponuję rozszerzyć sposób widzenia tego problemu.
        Zwróćcie uwagę, że nie tylko IPN wyraża się w sposób wymagający umiejętności czytania ze zrozumieniem.
        To samo dzieje się:
        1) w sądach - co to znaczy "orzeka" albo "zasądza" - dlaczego Sąd nie mówi "musi" etc. Przecież Pani Maria może zostać wprowadzona w błąd;
        2) urzędach, piszących uzasadnienia do decyzji, które p. Maria musi zrozumiec. Dlaczego urząd sam nie napisze odwołania, aby pomóc obywatelom

        itd itd.

        Ech, przypomina mi się reklama MediaMarkt.

        • maruda.r Re: Lista Wildsteina - jednak lista agentów? 08.06.05, 09:25
          sternsternhard napisał:

          > > Poziom sędziów, prokuratorów jest
          > > żenujący.
          >
          > za co dostałeś wyrok?
          > Bo nie wyobrażam sobie kontaktu z w/w w inny sposób.

          *******************************

          Swego czasu kurier z sądu rejonowego dostarczył mi wezwanie na rozprawę w
          charakterze świadka - dwa dni po terminie (mieszkam kilkaset metrów od budynku
          sądu). Więc nie masz zbyt wielkiej wyobraźni. I nie czytasz gazet.
          A jedynym dopuszczalnym skrótem określenia "wyżej wymieniony" jest ww.


          • sternsternhard Re: Lista Wildsteina - jednak lista agentów? 08.06.05, 09:42
            > Swego czasu kurier z sądu rejonowego dostarczył mi wezwanie na rozprawę w
            > charakterze świadka - dwa dni po terminie (mieszkam kilkaset metrów od budynku
            > sądu). Więc nie masz zbyt wielkiej wyobraźni.

            obwiniasz za to sędziów, prokuratorów, kościół katolicki czy LPR?

            > I nie czytasz gazet.

            gazety w tym kraju nie są wiarygodnym źródłem, z uwagi na płytkie, sprzeczne ze sobą i nierzetelne informacje, jakie zamieszczają.

            niestety i tak je czytam, bo zachodnia prasa nie relacjonuje sytuacji w kraju.

            • maruda.r Re: Lista Wildsteina - jednak lista agentów? 08.06.05, 11:53
              sternsternhard napisał:

              > > Swego czasu kurier z sądu rejonowego dostarczył mi wezwanie na rozprawę w
              > > charakterze świadka - dwa dni po terminie (mieszkam kilkaset metrów od bu
              > dynku
              > > sądu). Więc nie masz zbyt wielkiej wyobraźni.
              >
              > obwiniasz za to sędziów, prokuratorów, kościół katolicki czy LPR?

              **********************************

              Nie obwiniam również za to Żydów i cyklistów. Obwiniam osoby odpowiedzialne, a
              nie potrafiące zorganizować pracy i działające wciąż na zasadzie urzędnik-petent.

              • sternsternhard Re: Lista Wildsteina - jednak lista agentów? 08.06.05, 13:34
                > Nie obwiniam również za to Żydów i cyklistów. Obwiniam osoby odpowiedzialne, a
                > nie potrafiące zorganizować pracy i działające wciąż na zasadzie urzędnik-
                peten
                > t.

                sekundę, kilka postów wyżej podałeś to jako przykład żenującego działania
                sędziów i prokuratorów?

                a teraz twierdzisz, że ich za to nie obwiniasz.

                Pracujesz w GW, że masz tak nielogiczne wypowiedzi?

                BTW: Czy Twoim zdaniem za pracę sekretariatu sądu powinien odpowiadać sędzia?
                • maruda.r Re: Lista Wildsteina - jednak lista agentów? 08.06.05, 20:08
                  sternsternhard napisał:

                  > sekundę, kilka postów wyżej podałeś to jako przykład żenującego działania
                  > sędziów i prokuratorów?
                  >
                  > a teraz twierdzisz, że ich za to nie obwiniasz.
                  >
                  > Pracujesz w GW, że masz tak nielogiczne wypowiedzi?
                  >
                  > BTW: Czy Twoim zdaniem za pracę sekretariatu sądu powinien odpowiadać sędzia?

                  *********************************

                  Mam wrażenie, że nigdy nie byłes odpowiedzialny za nic więcej, niz tylko za swój
                  długopis. Zarządzanie firma czy instytucja nie odbywa sie na zasadzie sejmiku, a
                  na zasadzie jednosobowej odpowiedzialności. Odpowiada dyrektor, prezes,
                  naczelnik czyli tzw. kierownik zakładu. Za to bierze pieniądze, żeby wszystko
                  dobrze szło.

                  Jeżeli kieruję firmą lub instytucją, to nie do pomyslenia jest dla mnie
                  tłumaczenie się przed klientem (obywatelem), że coś spieprzył pan Zenek lub pani
                  Jadzia (choc w istocie tak było). Biorę pieniądze i biorę odpowiedzialność. Z
                  panią Jadzią i panem Zenkiem rozliczę się osobiście, o ile w ogóle dopuszczę do
                  takiej sytuacji, że coś uda im się spieprzyć. Nie ma więc tu braku logiki.


                  • lordwilku Re: Lista Wildsteina - jednak lista agentów? 08.06.05, 23:22
                    . Zarządzanie firma czy instytucja nie odbywa sie na zasadzie sejmiku,
                    > a
                    > na zasadzie jednosobowej odpowiedzialności. Odpowiada dyrektor, prezes,
                    > naczelnik czyli tzw. kierownik zakładu. Za to bierze pieniądze, żeby wszystko
                    > dobrze szło.



                    Niestety mylisz sie i wykazujesz tylko swoj brak wiedzy wypisujac
                    powyższe "obiegowe opinie". Sędzia nie ma NAJMNIEJSZEGO wypływu na pracą
                    sekretariatu. rekretarki nie pracuja dla sedziego tylko w sądzie. Śędzia nei ma
                    własnej sekretarki! a wiec nie zatrudnia jej -> a wiec nie moze byc za nia
                    odpowiedzialny!!! To samo tyczy sie prokuratorów!! Sekretariaty są
                    oddzielnymi "komórkami" w instytucji sądu. Twoje wywody są wiec zupelnie nie na
                    miejscu..
                    Pozdrawiam!
    • jaro_ss Re: Lista Wildsteina - jednak lista agentów? 08.06.05, 07:36
      A ja uważam, że znowu winni są dziennikarze, sam tytuł artykułu wprowadza
      niepotrzebną i nierzetelną sugestję....

      Poza tym nie widzę problemu, tylko, że zamiast tego lakonicznego zaświadzczenia
      powinno być dokładniejsze wyjaśnienie, może troczę później, za to rzetelniej....
    • tekameka sprawdziłem - jest Pani na tej liście 08.06.05, 07:45
      - jakie to przykre, że do tego wystarczyło pani imię i literka D
    • madryt3 Re: Lista Wildsteina - jednak lista agentów? 08.06.05, 07:47
      Chwilunia. Czy to głupota GW, czy kolejna próba dyskredytacji idei lustracji. A
      może jedno i drugie. Po pierwsze - nie Jerzy, tylko Antoni Dudek. Ale rozumiem
      fanka FC Liverpool pisała tekst. Ok. Po drugie - ważniejsze, to już kolejny
      tekst w GW z cyklu "zadzwoniła do naszej redakcji zrozpaczona czytelniczka".
      Przecież to poziom gazetki wydawanej siłami mongolskich koczowników stepowych.
      Ta "czytelniczka" dostała taką, a nie inną informację z IPN, bo tak figuruje w
      aktach SB. To nie znaczy, że była agentką, ale taką ma pozycję. To, co - to
      wina IPN? Instytut powiadomił ją o stanie faktycznym. No i ta puento-teza jest
      po prostu żenująca: telefon od pani Marii D., sprawił, że lista Wildsteina,
      stała się jednak listą ubecką. Co się dzieje z czołowymi dziennikami w naszym
      kraju?! Same sobie łamią kręgosłupy. GW, Rzepa...
    • foresta SKANDAL 08.06.05, 07:58
      Skandal polega na tym, ze zlodziejstwo tej listy i jej upublicznienie zmusza
      ludzi niewinnych do udowadniania swojej niewinnosci, do tlumaczenia sie, do
      uzerania sie IPN, ktory najwyrazniej nie radzi sobie z teczkami.
      • madryt3 a to sprawdzony informator? 08.06.05, 08:02
        Interesuje mnie tylko, czy TYM RAZEM, Gazeta dokładnie potwierdziła
        wiarygodność swojego informatora...Ale na pewno, na pewno - przecież GW nie
        miała ostatnio żadnych wpadek.
      • bardu Re: SKANDAL 08.06.05, 09:27
        To prawda. Też jestem na liście, ale na szczęście już dostałam odpowiedź, że
        mam status osoby pokrzywdzonej. Ale co przeżyłam po opublikowaniu listy to
        wrogowi nie życzę.
        • sternsternhard Re: SKANDAL 08.06.05, 09:44
          bardu napisała:
          > To prawda. Też jestem na liście, ale na szczęście już dostałam odpowiedź, że
          > mam status osoby pokrzywdzonej. Ale co przeżyłam po opublikowaniu listy to
          > wrogowi nie życzę.

          no więc może warto pamiętac, że to Gazeta Wyborcza zaczęła pisac o "liście agentów". Więc pretensje do niej.
        • niezapowiedziany Re: SKANDAL 08.06.05, 11:54
          to nie rozumiem jednej rzeczy. czy twoje poswiadczenie zostalo wydane w ramach tej "szybkiej sciezki" (na wskazuje, to ze piszesz "po opublikowaniu listy")? to tobie napisali "status pokrzywdzonej" a anonimowej informatorce cos innego?
          czy twoja sprawa byla rozpatrywana szczegolowiej.

          PS. co do tego artykulu. ZNOW GW SUGERUJE JAK ODBIERAC TYM RAZEM OSWIADCZENIA Z IPN! nie mozna bylo napisac - nienajlepsze oswiadczenia IPN? przeciez inne osoby mozna rownie dobrze skojarzyc z nieagentami. na zasadzie agenci i wspolpracownicy oraz inni (reszta: nie-wspolpracownicy, nie-agenci itd). (choc prawda jest, ze IPN mogloby precyzyjnej i bardziej jednoznacznie to napisac. ale jak w samym artykule jest napisane. to jest dokument tylko potwierdzajacy, ze to o te Pania na tej liscie chodzi, a nie o zadna inna - do tego zostala stworzona "szybka sciezka", a nie zeby okreslac w jakim charakterze kto tam figuruje. 95% zglaszajacych sie w ogole nie jest osobami z tego wykazu . teraz powinna wystapic o status pokrzywdzonej.)
          • bardu Re: SKANDAL 08.06.05, 12:09
            niezapowiedziany napisał:

            > to nie rozumiem jednej rzeczy. czy twoje poswiadczenie zostalo wydane w
            ramach
            > tej "szybkiej sciezki"
            Nie, w normalnym trybie - ale pani Maria D. też występowała o status
            pokrzywdzonej (tak przynajmniej jest napisane w artykule) i dostała tylko to
            dwuznaczne zaświadczenie.
    • u_bolt Re: jedno jest pewne... 08.06.05, 08:02
      IPN przechodzi transformacje. Z zatrudnionych tamze gnojkow-historykow tworzy
      sie banda prawicowych politycznych klakierow.
    • kataryna.kataryna Re: Lista Wildsteina - jednak lista agentów? 08.06.05, 08:04
      Gazeta znowu rozkręca histerię. Teraz będzie prowadzić kampanię polegającą na
      przekonywaniu, że "i innych osób" połączone z brakiem słów "oraz
      pokrzywdzonych" oznacza, że wszyscy traktują tę listę jako listę ubecką.
      • foresta Re: Lista Wildsteina - jednak lista agentów? 08.06.05, 08:19
        kataryna.kataryna napisała:

        > Gazeta znowu rozkręca histerię. Teraz będzie prowadzić kampanię polegającą na
        > przekonywaniu, że "i innych osób" połączone z brakiem słów "oraz
        > pokrzywdzonych" oznacza, że wszyscy traktują tę listę jako listę ubecką.

        Cos Ci sie pokrecilo. Nie chodzi o GW. Chodzi o to, ze takie uzycie slow prze
        IPN znowu stawia tych niewinnych w niejasnym swietlie z mozliwoscia dowolenej
        interpretacji "i innych osob". To jest skandal, poniewaz za nazwiskami stoja
        konkretni ludzie i takie nieprecyzyjnosci narazaja na podejrzenia. I znowu ci
        niewini beda musili sie tlumaczyc z tego co IPN mial na mysli mowiac "i innych
        osob". Dno.
        • asienka32 Re: Lista Wildsteina - jednak lista agentów? 08.06.05, 09:01
          Ale ta Pani, jak wynika z artykulu, wystapila o potwierdzenie, czy to jej
          nazwisko jest na liscie (procedura ma usprawnic wydawanie zaswiadczen o tym czy
          zainteresowany jest osoba pokrzydzona) i zaswiadczenie mialo na celu WYLACZNIE
          stwierdzenie, czy MAria D. na liscie to TA MAria D.!!!
          Dowolna interpretacje "i innych osob" stosuje wylacznie GW od samego poczatku
          nazywajac Liste W. lista agentow.
          Artykul ten jest przykladem kolejne manipulacji gazety, w celu wywolania
          konkretnego politycznego celu jakim jest ochrona interesow bylych TW poprzez
          uniemozliwianie jawnej i uczciwej lustracji.
          • mammamia6 Re: Lista Wildsteina - jednak lista agentów? 08.06.05, 12:04
            asienka32 napisała:

            > Ale ta Pani, jak wynika z artykulu, wystapila o potwierdzenie, czy to jej
            > nazwisko jest na liscie (procedura ma usprawnic wydawanie zaswiadczen o tym
            czy zainteresowany jest osoba pokrzydzona) i zaswiadczenie mialo na celu
            WYLACZNIE stwierdzenie, czy MAria D. na liscie to TA MAria D.!!!
            > Dowolna interpretacje "i innych osob" stosuje wylacznie GW od samego poczatku
            > nazywajac Liste W. lista agentow.
            > Artykul ten jest przykladem kolejne manipulacji gazety, w celu wywolania
            > konkretnego politycznego celu jakim jest ochrona interesow bylych TW poprzez
            > uniemozliwianie jawnej i uczciwej lustracji.

            Asienko, czytaj uwżniej.Cytuję ten fragment:

            "Dostała je też Maria D., chociaż wystąpiła nie o zaświadczenie, ale o status
            pokrzywdzonej. - Wiedziałam, że chodzi o mnie, bo moje nazwisko i drugie imię
            są niepowtarzalne. Chciałam się oczyścić, dostając status pokrzywdzonej i
            dostęp do akt, żeby je pokazać wnukom - mówi."
            • emplo Re: Lista Wildsteina - jednak lista agentów? 08.06.05, 12:28
              Wystapila o zaswiadczenie to je na pewno w niedlugim czasie dostanie. A na razie
              dostala "papier" potwierdzajacy tylko, ze to WLASNIE ONA jest na nieszczesnej
              liscie W.
              Nie rozumiem problemu. To znaczy rozumiem, ze problem ma tow. Michnik i spolka.
              Za wszelke cena nie chca dopuscic do lustracji i dekomunizacji i robia co moga,
              zeby do tego nie dopuscic. A manipulacja to bardzo skuteczna metoda. Zobaczcie
              ile osob na tym forum jest oburzonych postepowaniem IPN.
              Pozdrawiam.
      • dr.kidler Re: Lista Wildsteina - jednak lista agentów? 08.06.05, 08:29
        kataryna.kataryna napisała:

        > Gazeta znowu rozkręca histerię. Teraz będzie prowadzić kampanię polegającą na
        > przekonywaniu, że "i innych osób" połączone z brakiem słów "oraz
        > pokrzywdzonych" oznacza, że wszyscy traktują tę listę jako listę ubecką.

        No i co z tego.
        Prowadziliscie( Ty rowniez ) kampanie, majaca wykazac ze to jest katalog
        zasobow archiwalenych, a nie zadna lista ubecka.
        Malo kogo przekonaliscie.
        Ludzie przeciez dalej siegaja po nazwiska z tej listy po to, by wykazac
        nieprzyjaciolom swoim konszachty z ubecja.
      • pyzol1 Re: Lista Wildsteina - jednak lista agentów? 08.06.05, 21:42
        Ja jednak nie rozumiem, dlaczego ta pani nie wystapila po prostu o swoja
        teczke. Wydania jej mozna byloby odmowic tylko w sytuacji, kiedy nie byla
        pokrzywdzona - i wszystko byloby jasne.

        Kaska
    • kataryna.kataryna Re: Lista Wildsteina - jednak lista agentów? 08.06.05, 08:04
      Przy okazji gratuluję tytułu. Jak zwykle trafiony.
    • wojten Chciałbym zobaczyć miny krytyków tego artykułu 08.06.05, 08:08
      gdy jako osoby pokrzywdzone dostają takie zaświadczenie, chłe, chłe, chłe.
      Takich mądrali, którzy wyjaśniają że nieszczęście innych to nie jest właściwie
      nieszczęście znam na kopy. Mniej takich którzy skrzywdzonych bronią.
      • kataryna.kataryna Re: Chciałbym zobaczyć miny krytyków tego artykuł 08.06.05, 08:15
        wojten napisał:

        > gdy jako osoby pokrzywdzone dostają takie zaświadczenie, chłe, chłe, chłe.
        > Takich mądrali, którzy wyjaśniają że nieszczęście innych to nie jest
        właściwie
        > nieszczęście znam na kopy. Mniej takich którzy skrzywdzonych bronią.



        Jakich skrzywdzonych? Gdzie tu krzywda? Zaświadczenie nie jest krzywdzące ale
        jak Gazeta się Gazeta postara to może uda się wmówić, że jest.
        • dr.kidler Re: Chciałbym zobaczyć miny krytyków tego artykuł 08.06.05, 08:32
          kataryna.kataryna napisała:

          > wojten napisał:
          >
          > > gdy jako osoby pokrzywdzone dostają takie zaświadczenie, chłe, chłe, chłe
          > .
          > > Takich mądrali, którzy wyjaśniają że nieszczęście innych to nie jest
          > właściwie
          > > nieszczęście znam na kopy. Mniej takich którzy skrzywdzonych bronią.
          >
          >
          >
          > Jakich skrzywdzonych? Gdzie tu krzywda? Zaświadczenie nie jest krzywdzące ale
          > jak Gazeta się Gazeta postara to może uda się wmówić, że jest.

          Nie histeryzuj !!!!
      • sobekx Re: Chciałbym zobaczyć miny krytyków tego artykuł 08.06.05, 08:24
        dokładnie, najlepszy przykład dała pani Staniszkis - dopóki była na liście
        prawie płakała, jak ją Kieres poza kolejką oczyścił to nagle stała się
        zwolenniczką opublikowania listy Wildsteina - obłuda do kwadratu - Twardziele
        Lustracji są fanatyczni jeśli ich samych to nie dotyka, wiadomo - ofiary muszą
        być! a cel jest najważniejszy
        • niezapowiedziany Re: Chciałbym zobaczyć miny krytyków tego artykuł 08.06.05, 11:58
          a moze prawie plakala, nie dlatego, ze znalazla sie na liscie, ale dlatego, ze to jej znalezienie sie tam przedstawiono jej jako bycie agentem albo TW (co uczynil Zakowski)?? a ona wie, ze nie byla, wiec to jawna niesprawiedliwosc bylaby. zostala przez Zakowskiego oszukana, bo podal jej sfalszowana (zmanipulowana) informacje.
    • t-800 "Ubecka lista krąży po Polsce" II? /bt. 08.06.05, 08:16

    • remik.bz Dlaczego IPN nie może napisać zrozumiale i prosto 08.06.05, 08:32
      Dla mnie to jakaś totalna paranoja . Dlaczego IPN nie może napisać wptost : XY
      to "funkcjonariusz" , "TW", "kandydat na TW" , "pokrzywdzony"?
      Za co do diabła oni biorą pieniądze z naszych podatków ? Czy wogóle znają się
      na tej robocie?
      Stworzyli przypadkowy "zbiór osób" mających styczność ( nieważne w jakim
      charakterze) z SB, jeden łajdak dla "mołojeckiej" sławy dziennikarskiej ten
      zbiór zawłaszczył i upublicznił nie licząc się z ludzką krzywdą a fachowcy z
      IPN-u nie potrafią nawet teraz powiedzieć dlaczego jakiegoś XY na tej liście
      umieścili. Szkoda kasy na IPN bo zamiast pomagać ludziom , to ich krzywdzą.
      • asienka32 Re: Dlaczego IPN nie może napisać zrozumiale i pr 08.06.05, 08:44
        remik.bz napisał:

        > Dla mnie to jakaś totalna paranoja (...)

        Lista to nic innego jak spis tresci stworzony na potrzby wewnetrzne, tj.dla
        ulatwienia pracy IPN. Na podstawie nazwiska szuka sie sygnatury, zeby dotrzec
        do odpowiedniej teczki.
        GW robi histerie na poziomie FAKTu, manipulujac faktami i emocjami czytelnikow.
        Pani Maria placze do redakcji, ze IPN wystawil jej zaswiadczenie
        potwierdzajace,ze to jej nazwisko znajduje sie na liscie. Czytajac artykul
        czytelnik ma wrazenie, ze owa nieszczesna kobieta dostala zaswiadczenie ... ze
        skoro jest na liscie to znaczy, ze jest agentka.
        Przypominam, ze 15 lat temu Pan Michnik przez 2 miesiace bezkarnie buszowal
        sobie po archiwach IPN, a teraz jak lew broni przyjaciol - agentow przed
        ujawnieniem praqwdy (ktora sam zna).
        A skandalem i paranoja jest to, ze biedna PAni MAria nie moze sie nijak
        oczyscic z pomowienia, bo jej teczka jest strzezona pilnie w IPN.
        • t-800 Re: Dlaczego IPN nie może napisać zrozumiale i pr 08.06.05, 08:49
          asienka32 napisała:

          > Przypominam, ze 15 lat temu Pan Michnik przez 2 miesiace bezkarnie buszowal
          > sobie po archiwach IPN, a teraz jak lew broni przyjaciol - agentow przed
          > ujawnieniem praqwdy (ktora sam zna).

          Oświadczenie pełnomocnika prawnego Adama Michnika, redaktora naczelnego „Gazety
          Wyborczej”

          [...] „ewidentnym kłamstwem są informacje lub sugestie jakoby pan Adam Michnik
          miał opowiadać komukolwiek o zawartości czyichkolwiek teczek, z którymi RZEKOMO
          miał się zapoznać w trakcie prac owego zespołu”. [...]

          serwisy.gazeta.pl/im/2/2584/m2584392.jpg

          ;-)
          • asienka32 Re: Dlaczego IPN nie może napisać zrozumiale i pr 08.06.05, 08:50
            W to, ze siedzi cicho i milczy na temat swoich towarzyszy i ich teczek nikt
            nigdy nie watlip.
            • t-800 Re: Dlaczego IPN nie może napisać zrozumiale i pr 08.06.05, 08:52
              Te oświadczenie jest, delikatnie mówiąc, nierzetelne.
              • asienka32 Re: Dlaczego IPN nie może napisać zrozumiale i pr 08.06.05, 08:54
                t-800 napisał:

                > Te oświadczenie jest, delikatnie mówiąc, nierzetelne.

                A czy dzisiejszy artykul o dramacie Pani Marii D.w zwiazku z Lista Wildsteina
                jest rzetelny? Tak jak zreszta wszystkie publikacje GW na ten temat.
                • dr.kidler Re: Dlaczego IPN nie może napisać zrozumiale i pr 08.06.05, 09:05
                  asienka32 napisała:

                  > t-800 napisał:
                  >
                  > > Te oświadczenie jest, delikatnie mówiąc, nierzetelne.
                  >
                  > A czy dzisiejszy artykul o dramacie Pani Marii D.w zwiazku z Lista Wildsteina
                  > jest rzetelny? Tak jak zreszta wszystkie publikacje GW na ten temat.

                  Podaj linki do innych artrykulow na temat dramatu Pani Marii P., to ocenimy.
                  • asienka32 Re: Dlaczego IPN nie może napisać zrozumiale i pr 08.06.05, 09:17
                    dr.kidler napisał:

                    > Podaj linki do innych artrykulow na temat dramatu Pani Marii P., to ocenimy.

                    Tu mnie zagiales. Zaden inny dziennik o biednej pani MArii ani slowa nie
                    napisal. Straszne, taka tragedia a oni milcza...

                    A powaznie...
                    Przeczytaj po prostu rzetelnie i dokladnie ten artykul i zwroc uwage na
                    nastepujace kwestie:
                    1. W jakim celu zostalo wydane zaswiadczenie? (czy dla potwierdzenia bycia TW
                    czy dla potwierdzenia ze nazwisko na liscie jest nazwiskiem osoby
                    zainteresowanej)
                    2. Dlaczego uzyto okreslenia "lista fszy, wspolpracownikow i innych osob"? (to
                    nazwa listy bedacej roboczym zestawieniem IPN czy celowe nazwanie Pani Marii D.
                    agentka)?
                    3. Ten artykul ma na celu ochrone interesow ludzi takich jak MAria D. czy moze
                    ochrone TW przed ujawnieniem ich nazwisk? Bo poki co dzieki powszechnemu
                    nazywaniu przez GW listy lista agentow pani MAria ma stres a prawdziwi TW maja
                    sie dobrze.
                    • dr.kidler Re: Dlaczego IPN nie może napisać zrozumiale i pr 08.06.05, 09:22


                      No to sama widzisz jak klamiesz, oszukujesz, i mataczysz.
                      Po prostu jak... zwolenniczka lustracji.
                      • t-800 Re: Dlaczego IPN nie może napisać zrozumiale i pr 08.06.05, 09:26
                        „To taka technika, zeszmacić przeciwnika, zmieszać go z błotem, kreować na idiotę”…
                        • dr.kidler Re: Dlaczego IPN nie może napisać zrozumiale i pr 08.06.05, 10:02
                          t-800 napisał:

                          > „To taka technika, zeszmacić przeciwnika, zmieszać go z błotem, kreować n
                          > a idiotę”…

                          Osoba ktora w dyskusji uzywa nieprawdziwych argumentow, klamie, mataczy i
                          pomawia jest szmata z definicji.
                          Nawet gdyby ktos chcial to i tak jej juz nie zeszmaci.
                      • t-800 Dziwię się, że nadredaktor dr Kindler jeszcze się… 08.06.05, 09:29
                        Dziwię się, że nadredaktor dr Kindler jeszcze się nie zająknął o Giertychu i
                        LPR. To stały repertuar PeDetów, bez względu na temat.
                        • dr.kidler Re: Dziwię się, że nadredaktor dr Kindler jeszcze 08.06.05, 10:03
                          t-800 napisał:

                          > Dziwię się, że nadredaktor dr Kindler jeszcze się nie zająknął o Giertychu i
                          > LPR. To stały repertuar PeDetów, bez względu na temat.

                          Smiesznie wygladasz z ta rozdziawiona ze zdziwienia geba :-)
                          • t-800 Re: Dziwię się, że nadredaktor dr Kindler jeszcze 08.06.05, 13:43
                            Ale tutaj nie zawiodłeś:
                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=645&w=24909841&a=24912064

                            Przodem do przodu!
                      • asienka32 Re: Dlaczego IPN nie może napisać zrozumiale i pr 08.06.05, 09:31
                        dr.kidler napisał:

                        > No to sama widzisz jak klamiesz, oszukujesz, i mataczysz.
                        > Po prostu jak... zwolenniczka lustracji.

                        Przykro mi ale jestes betonem i nie bede z Tob awiecej dyskutowac.
                        • t-800 Re: Dlaczego IPN nie może napisać zrozumiale i pr 08.06.05, 09:34
                          Zaraz coś dorzuci o LPR i Giertychu. Oni tak zawsze...
                          • asienka32 Re: Dlaczego IPN nie może napisać zrozumiale i pr 08.06.05, 09:36
                            Moherowy beret jeszcze nie pojawil sie watku.
                            • t-800 Re: Dlaczego IPN nie może napisać zrozumiale i pr 08.06.05, 09:42
                              A dziwne. Bo to stały repertuar takich dyskutantów. Coś nie po myśli „GW”/PD i
                              od raz z rękawa wyciągają Giertycha albo Rydzyka i wciskają Ci na głowę moherowy
                              beret.
                              • asienka32 Jak czasem sobie poczytam lewackie posty... 08.06.05, 09:51
                                ... to zaczynaja mi sie podobac mohery. Zawsze to lepsze niz czerwona opaska,
                                sierp i mlot.
                                • t-800 Re: Jak czasem sobie poczytam lewackie posty... 08.06.05, 09:53
                                  He, he! Oczywiście, że tak, ale mnie mohery też raczej się nie widzą. ;-)

                                  Pozdrawiam i życzę miłego dnia. :-)
                                  • asienka32 Re: Jak czasem sobie poczytam lewackie posty... 08.06.05, 09:57
                                    Niestety na forum stosuje sie uproszczenie: albo jestes postepowy PeDe albo
                                    moherowy beret.
                                    Kim wiec jestesmy jesli nas ani PeDe ani mohery nie kreca? Ale to dyskusja na
                                    osobny watek?
                                    Pozdrawiam rowniez :)
                                    • t-800 Re: Jak czasem sobie poczytam lewackie posty... 08.06.05, 10:14
                                      asienka32 napisała:

                                      > Niestety na forum stosuje sie uproszczenie: albo jestes postepowy PeDe albo
                                      > moherowy beret.

                                      Oczywiście. Istnieje tylko PD i LPR. Przykład pierwszy z brzegu:
                                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=645&w=24909841&v=2&s=0

                                      > Kim wiec jestesmy jesli nas ani PeDe ani mohery nie kreca? Ale to dyskusja na
                                      > osobny watek?

                                      Kosmici? ;-)

                                      > Pozdrawiam rowniez :)

                                      :-)
                                • sclavus Re: Jak czasem sobie poczytam lewackie posty... 08.06.05, 10:15
                                  asienka32 napisała:

                                  > ... to zaczynaja mi sie podobac mohery. Zawsze to lepsze niz czerwona opaska,
                                  > sierp i mlot.

                                  Weż zatem pod uwagę, że ta ideologia sierpa i młota, jest czystą pochodną w
                                  prostej linii od katolicyzmu...
                                  Czy ty aby nie jesteś zbyt młoda na "głębsze refleksje" i "trzeźwość w
                                  ocenie"???
                            • dr.kidler Re: Dlaczego IPN nie może napisać zrozumiale i pr 08.06.05, 10:09
                              asienka32 napisała:

                              > Moherowy beret jeszcze nie pojawil sie watku.

                              Jak to nie - przeciez Ty go wprowadzilas.
                              A Giertycha, i Radie Maryja ten "T" "ktorys tam" od kataryny.kataryny
                        • sclavus "ktoś" stworzył i "ktoś" otworzył... 08.06.05, 09:35
                          ... Tę puszkę Pandory, jaką jest IPN i "przechowywane" w nim teczki
                          A jak ślicznie-śmiesznie to brzmi w kontekście tego co się dzieje: INSTYTUT
                          PAMIĘCI NARODOWEJ...
                          Czyż nie trzebaby zmienić nazwy na ARCHIWUM NIENAWIŚCI???
                          • asienka32 Re: "ktoś" stworzył i "ktoś" otworzył... 08.06.05, 09:37
                            Przypominam ze archiwum nienawisci stworzylo SB a nie IPN.
                            • sclavus Re: "ktoś" stworzył i "ktoś" otworzył... 08.06.05, 09:41
                              asienka32 napisała:

                              > Przypominam ze archiwum nienawisci stworzylo SB a nie IPN

                              Bzdura!!! SB tworzyło archiwum na miarę swoich czasó i na miarę swoich potrzeb
                              i jeszcze na miarę swoich działań... Sb nie było władne przypuścić nawet, że
                              powstanie IPN, że żyją paranoicy typu Macierewicz... jeśli tak, to można wysnuć
                              przypuszczenie, że SB tworzyło archiwum pod Macierewicza, Giertycha, Kaczorów...
                              Totalna bzdura!!!
                              • asienka32 Czy ja dobrze czytam ze gloryfikujesz SB-ecje?! 08.06.05, 09:48
                                sclavus napisał:

                                > Bzdura!!! SB tworzyło archiwum na miarę swoich czasó i na miarę swoich
                                potrzeb i jeszcze na miarę swoich działań... Sb nie było władne przypuścić
                                nawet, że powstanie IPN, że żyją paranoicy typu Macierewicz... jeśli tak, to
                                można wysnuć przypuszczenie, że SB tworzyło archiwum pod Macierewicza,
                                Giertycha, Kaczorów..
                                > Totalna bzdura!!!

                                Rozumiem, ze wedlug Ciebie agencji PRLowskich sluzb inwigilujacych opozycje,
                                ksiezy i zwyklych ludzi, mordujacych niewygodnych obywateli np. Popieluszke,
                                wsadzajacy do wiezien opozycjonistow to ... wzorowi funkcjonariusze panstwowi
                                dzialajacy n amiare swoich czasow i potrzeb???

                                Przepraszam za okreslenie, ale popier.... Ci sie w tej zaslepionej lewactwem
                                glowie.
                                • sclavus Re: Czy ja dobrze czytam ze gloryfikujesz SB-ecje 08.06.05, 10:02
                                  asienka32 napisała:

                                  > sclavus napisał:
                                  >
                                  > > Bzdura!!! SB tworzyło archiwum na miarę swoich czasó i na miarę swoich
                                  > potrzeb i jeszcze na miarę swoich działań... Sb nie było władne przypuścić
                                  > nawet, że powstanie IPN, że żyją paranoicy typu Macierewicz... jeśli tak, to
                                  > można wysnuć przypuszczenie, że SB tworzyło archiwum pod Macierewicza,
                                  > Giertycha, Kaczorów..
                                  > > Totalna bzdura!!!
                                  >
                                  > Rozumiem, ze wedlug Ciebie agencji PRLowskich sluzb inwigilujacych opozycje,
                                  > ksiezy i zwyklych ludzi, mordujacych niewygodnych obywateli np. Popieluszke,
                                  > wsadzajacy do wiezien opozycjonistow to ... wzorowi funkcjonariusze panstwowi
                                  > dzialajacy n amiare swoich czasow i potrzeb???
                                  >
                                  > Przepraszam za okreslenie, ale popier.... Ci sie w tej zaslepionej lewactwem
                                  > glowie.

                                  Można cię było podejrzewać o inteligencję... niestety tylko "można było"...
                                  Tak samo jesteś przesiąknięta nienawiścią jak ci wszyscy, którzy szermują
                                  dzisiaj teczkami jak szabelkami...
                                  Mnie chodzi o fakty a tobie chyba o to, żeby jeszcze twoje prawnuki sięgały po
                                  teczki i rozliczały i rozliczały i rozliczały....

                                  Co do mojej lewackiej głowy, w której mi się pop.......ło według ciebie, to
                                  nieskromnie muszę powiedziec, że nieco niżej czyli na piersi, powinien zawisnąć
                                  medal, który oszołomy chcą uchwalić "medal za solidarność"...
                                  To co się dzieje, powoduje u mnie poczucie wstydu, że "wtedy" robiłem to co
                                  robiłem... Nieskromnie jeszcze dodam, że nie tylko "wtedy"...

                                  TUMAŃSTWO naprawdę wzięło już górę nad Rzeczypospolitą...
                                  • asienka32 Re: Czy ja dobrze czytam ze gloryfikujesz SB-ecje 08.06.05, 10:58
                                    sclavus napisał:

                                    > Mnie chodzi o fakty a tobie chyba o to, żeby jeszcze twoje prawnuki sięgały
                                    > po teczki i rozliczały i rozliczały i rozliczały....

                                    Nie chce rozliczac, chce ujawnienia prawdy raz na zawsze. Tych faktow, o
                                    ktorych piszesz. Mnie zawartosc akt IPN niewiele obchodzi, nie widnieje tam
                                    moja osoba.
                                    Denerwuje mnie powracajacy w kolko temat lustracji, powracajacy, bo do konca
                                    nie zalatwiony. Co jakis czas wycieka jakas teczka, robi sie afera. W czym
                                    imieniu jest ta "ochrona" teczek. Na pewno nie w imieniu ludzi pokrzywdzonych
                                    przez sluzby PRL.
                                    Denerwuje mnie zarowno postawa prawicy polujacej na czarownice jak lewicy
                                    zapominajacej o historii i kreujacej sie dzis na wzorowych. demokratow.

                                    Byc moze 20 lat temu zasluzyles na medal za dzialalnosc opozycyjna i chwala
                                    Tobie za to, lecz dzis wypowiadasz sie jak przesiakniety ideami lewicowymi
                                    smarkacz, gloryfikujacy komunistyczna bezpieke tylko po to by dokopac szeroko
                                    pojetej prawicy.
                                    A aparat bezpieczenstwa PRL byl ZLY i to on odpowiada za zawartosc archiwow.
                                    Nie Macierewicz, nie Kaczynski, nie Kieres tylko komustyczne sluzby specjalne.
                                    IPN zostal powolany do opieki nad archiwami i ich analizy historycznej.

                                    Nie ma lepszego sposobu na zamkniecie geby prawicowym idiotom jak
                                    upublicznienie akt. Jesli zasoby beda jawne - nie bedzie powodu do krzyku.

                                    Tylko pozostaje pytanie, komu zalezy na tym, by pan Macierewicz krzyczal?
                                    • sclavus Re: Czy ja dobrze czytam ze gloryfikujesz SB-ecje 08.06.05, 11:20
                                      A jednak ty czytać nie umiesz a raczej czytasz tak jak chcesz...
                                      W moim poście gloryfikacja Sb??? No koń by się uśmiał, nawet taki jak
                                      Giertych...
                                      Unia dała Polsce 10 lat na rozliczenia, czyli te powinny się zakończyć w 1999
                                      Co 5 minut w tym kraju wraca temat lustracji i rozliczeń i ciągle jest to
                                      temat "chwytliwy". Oczywiście, największe oszołomy, które nie mają
                                      najmniejszego pomysłu na Polskę, sięgają po niego najczęściej i wtedy takim jak
                                      ty wydaję się, że jest to "priorytet priorytetów" następnie zaś wszyscy, nie
                                      tylko tacy jak ty, budżą się z palcem w nocniku bo to co jest Polską znowu
                                      zostało przesrane. Jest to również, lustracja i rozliczanie, doskonałą
                                      przykrywką na to co się dzieje od 16 lat (skandale korupcyjne, nieudolność
                                      polityków...)...
                                      Teza, którą posługują się najwięksi krzykacze lustracyjno-rozliczeniowi, że jak
                                      już zlustrujemy i rozliczymy to będzie w Polsce cacy, jest z gruntu fałszywa.
                                      Mało, spowoduje, że marazm jeszcze się pogłębi a podziały w społeczeństwie
                                      zwiększą a na tym w tym kraju dobrze nie wyjdzie nikt. Absolutnie NIKT!!!

                                      I jeszcze mała ciekawostka: oprawcy z UB w latach 40tych mieli co najmniej po
                                      25 lat... Jak łatwo stwierdzić, jedni mieliby, inni mają po 85 lat. Dokopuje im
                                      się od 16 lat - i żywym i martwym - i końca nie widać...
                                      Czy, jeśli myślę, że już dość, to ja kogokolwiek gloryfikuję? nie! I dlatego
                                      myślę, że

                                      TUMAŃSTWO naprawdę wzięło już górę nad Rzeczypospolitą...
                                      • asienka32 Re: Czy ja dobrze czytam ze gloryfikujesz SB-ecje 08.06.05, 11:58
                                        Czytam tekst, nie wiem co autor mial na mysli piszac swoj post.
                                        Napisales:
                                        "SB tworzyło archiwum na miarę swoich czasó i na miarę swoich
                                        potrzeb i jeszcze na miarę swoich działań... Sb nie było władne przypuścić
                                        nawet, że powstanie IPN, że żyją paranoicy typu Macierewicz... "
                                        Czyz to nie brzmi jak gloryfikacja SB?

                                        Roznica pomiedzy przeciwnikami a zwolennikami lustracji sprowadza sie wlasnie
                                        do tego ze przeciwnycy (w tym Ty) uwazaja, ze ujawnienie teczek przyniesie
                                        burze, a zwolennicy (w tym ja), ze te burze zakonczy raz na zawsze.
                                        I kazdy argument uzywany w dyskusji to wrozenie z fusow tak naprawde. Moje
                                        rozumowanie wynika z ogolnie przyjetej zyciowej maksymy: chcesz cos zalatwic,
                                        wyjasnic - powiedz prawde i niczego nie ukrywaj.
                                        Rozumowanie przeciwnikow (tych ze szczerymi intencjami a nie obawiajacych sie o
                                        wlasne interesy) wynika z przeswiadczenia, ze przeszlosc zla nalezy odkreslic
                                        gruba kreska i nie drazyc przeszlosci. A najlepiej o niej zapomniec i pozwolic
                                        ludziom zyc z czysta karta po 1989 roku.

                                        A propos oprawcow UB/SB to Piotrowski poki co jest w sile wieku i do 85 lat mu
                                        jeszcze daleko. Zli fsze byli w latach i 40-tych, i 80-tych.

                                        A ze TUMANSTWO wzielo wladze na Rzeczpospolita?
                                        Swieta prawda, ale tumany sa i po prawej i po lewej stronie. Jedni paliliby na
                                        stosie i wieszali na krzyzu, a drudzy wprowadzali obowiazek powszechnej
                                        eutanazji aborcji i homoseksualizmu.
                        • dr.kidler Re: Dlaczego IPN nie może napisać zrozumiale i pr 08.06.05, 10:06
                          asienka32 napisała:

                          > dr.kidler napisał:
                          >
                          > > No to sama widzisz jak klamiesz, oszukujesz, i mataczysz.
                          > > Po prostu jak... zwolenniczka lustracji.
                          >
                          > Przykro mi ale jestes betonem i nie bede z Tob awiecej dyskutowac.

                          Dotychczas tez nie dyskutowalas, lecz przy pomocy nieprawdziwych argumentow
                          usilowalas przekonac mnie do swoich racji.
                          - Mataczylas.
                          • asienka32 Re: Dlaczego IPN nie może napisać zrozumiale i pr 08.06.05, 11:05
                            dr.kidler napisał:
                            > Dotychczas tez nie dyskutowalas, lecz przy pomocy nieprawdziwych argumentow
                            > usilowalas przekonac mnie do swoich racji.
                            > - Mataczylas.

                            A przepraszam, ktore argumenty masz konkretnie na mysli?
                            Oskarzasz mnie o mataczenie, wiec uzasadnij dlaczego.
                            • dr.kidler Re: Dlaczego IPN nie może napisać zrozumiale i pr 08.06.05, 11:23
                              asienka32 napisała:

                              > dr.kidler napisał:
                              > > Dotychczas tez nie dyskutowalas, lecz przy pomocy nieprawdziwych argument
                              > ow
                              > > usilowalas przekonac mnie do swoich racji.
                              > > - Mataczylas.
                              >
                              > A przepraszam, ktore argumenty masz konkretnie na mysli?
                              > Oskarzasz mnie o mataczenie, wiec uzasadnij dlaczego.

                              Klasycznym przykladem mataczenia - jest twoje stwierdzenie:
                              "Michnik bezkarnie buszowal w archiwach UB". ( cytuje z pamieci , wic byc moze
                              niedokladnie, ale na pewno idea jest oddana ). Chodzi mi szagolnie o
                              slowa "buszowal" i "bezkarnie" - sugerujace ze wlamal sie do UB, wyczynial tam
                              rozne nie wiadomo jakie czynnosci, i nie poniosl za to kary.

                              Jest tego wiecej, ale skoro ze mna nie dyskutujesz, bo jestem "beton" ( kolejne
                              matactwo ), nie ma sensu bym tracil czas.
                              Zreszta ja nie widze powodu dyskutowac z osoba, zachowujaca sie jak zwykly
                              partyjny propagandzior.
                              • asienka32 Re: Dlaczego IPN nie może napisać zrozumiale i pr 08.06.05, 12:03
                                > partyjny propagandzior.

                                ???
                                Ja akurat jestem dokladnie po przeciwnej stronie barykady i z partyjnymi
                                propangarondziami nie mialam i nie mam nic wspolnego. Nie zauwazyles tego
                                drobnego szczegolu?
                                A nazwanie betonem to nie matactwo tylko ocena.

                                Michnik nie wlamal, sie do archiwum, ale nie odpowiedzial nigdy czego tam
                                naprawde szukal i co takiego znalazl, ze teraz walczy z lustracja jak z
                                najwiekszym wrogiem.
                                • dr.kidler Re: Dlaczego IPN nie może napisać zrozumiale i pr 08.06.05, 18:42
                                  asienka32 napisała:

                                  > > partyjny propagandzior.
                                  >
                                  > ???
                                  > Ja akurat jestem dokladnie po przeciwnej stronie barykady i z partyjnymi
                                  > propangarondziami nie mialam i nie mam nic wspolnego. Nie zauwazyles tego
                                  > drobnego szczegolu?

                                  Nie matacz, nie oszukuj i po prostu nie klam.
                                  Nie napisalem ze masz cos wspolnego, lecz ze sie podobnie jak oni zachowujesz.
                                  Kretacze, matacze i oszusci sa zawsze po jednej stronie barykady, niezaleznie
                                  czy w kieszeni maja ksiazeczke no nabozenstwa, czy statut PZPR.

                                  > A nazwanie betonem to nie matactwo tylko ocena.

                                  Falszywa ocena jest matactwem.

                                  > Michnik nie wlamal, sie do archiwum, ale nie odpowiedzial nigdy czego tam
                                  > naprawde szukal i co takiego znalazl, ze teraz walczy z lustracja jak z
                                  > najwiekszym wrogiem.

                                  Skoro tylko nie odpowiedzial, to dlaczego mataczysz ze buszowal i ze uniknal
                                  odpowiedzialnosci?
                                  Nie odpowiedzial bo nie byl do tego zobowiazany, ne byl tam jako dziennikarz
                                  lecz jako historyk - czlonek komisji.

                                  Mialas nie dyskutowac ze mna.
                                  Kolejny przyklad kretactwa i oszukanstwa z twojej strony.
        • dr.kidler Re: Dlaczego IPN nie może napisać zrozumiale i pr 08.06.05, 09:00
          asienka32 napisała:

          (...)
          > Przypominam, ze 15 lat temu Pan Michnik przez 2 miesiace bezkarnie buszowal
          > sobie po archiwach IPN, a teraz jak lew broni przyjaciol - agentow przed
          > ujawnieniem praqwdy (ktora sam zna).

          Nie rozumiem Twoich wywodow.
          Chcesz powiedziec ze gdyby Michnik "nie buszowal" wtedy to dzis "nie bronilby
          przyjacil agentow".
          Czy chsesz powiedziec ze gdyby zamiast Michnika buszowal sobi wtedy
          Macierewicz, to dzis on bronilby swoich przyjacil agentow?

          • elektroniczny.morderca Re: Dlaczego IPN nie może napisać zrozumiale i pr 08.06.05, 09:02
            A co do tego ma Maciarewicz?
            • dr.kidler Re: Dlaczego IPN nie może napisać zrozumiale i pr 08.06.05, 09:09
              elektroniczny.morderca napisał:

              > A co do tego ma Maciarewicz?

              To samo mniej wiecej co Michnik, tylko w jeszcze wiekszej skali.
              • t-800 Re: Dlaczego IPN nie może napisać zrozumiale i pr 08.06.05, 09:15
                Buszowali razem bezkarnie w teczkach?
          • asienka32 Re: Dlaczego IPN nie może napisać zrozumiale i pr 08.06.05, 09:08
            Chce powiedziec, ze skoro Michnik buszowal - to znaczy widzial potrzebe
            zapoznania sie za aktami bezpieki. Sam sobie do tego przyznal prawo, a nas,
            czyli pospolitych obywateli, chce tego prawa pozbawic. Niby dlaczego?
            Bo jest Bogiem i moralnym guru, wiec nie proszony przez nikogo osadzil, ze akta
            zaszkodza spoleczenstwu?
            A moze po prostu znalazl tam informacje, ktore moga mocno zaszkodzic lansowanym
            przez niego moralnym autorytetom i bohaterom narodowym? I dlatego broni
            tajnosci akt jak tylko sie da.
            Jaka roznica czy to byl Michnik, Macierewicz,Rokita czy KTOKOLWIEK inny. Akta
            trzeba ujawnic i raz na zawsze zakonczyc temat lustracji, bo pomowienia i
            niejasnosci beda sie ciagac po ludziach jeszcze latami. I to tych uczciwych
            ludziach, bo szuje sobie poradza z tym.
            • dr.kidler Re: Dlaczego IPN nie może napisać zrozumiale i pr 08.06.05, 09:21
              asienka32 napisała:

              > Chce powiedziec, ze skoro Michnik buszowal - to znaczy widzial potrzebe
              > zapoznania sie za aktami bezpieki. Sam sobie do tego przyznal prawo, a nas,
              > czyli pospolitych obywateli, chce tego prawa pozbawic.

              Nie klam ze sam przyznal sobie to prawa.
              Czy wszystkie atrgumenty zwolennikow lustarcji musza byc klamliwe i oszukancze?
              Nie macie zadnych rzetenych?


              > Akta
              > trzeba ujawnic i raz na zawsze zakonczyc temat lustracji, bo pomowienia i
              > niejasnosci beda sie ciagac po ludziach jeszcze latami. I to tych uczciwych
              > ludziach, bo szuje sobie poradza z tym.

              Nieprawda, zreszta masz przyklady przeczace temu.
              Im sie ujawnia wiecej akt, tym wiecej pomowien i neejasnosci.

              Porownaj na przyklad ilosc pomowien na tym forom przed ujawnieniem listy
              Wildsteina, z iloscia po ujawnieniu.
              • asienka32 Re: Dlaczego IPN nie może napisać zrozumiale i pr 08.06.05, 09:34
                Odpowiem argumentem poziomem zronanym do Twojego poziomu odpowiedzi....

                Cos mi sie wydaje, ze jestes bylym TW i boisz sie zemsty tych na ktorych
                donosiles. Jak kazdy przeciwnik lustracji.
                • dr.kidler Re: Dlaczego IPN nie może napisać zrozumiale i pr 08.06.05, 09:59
                  asienka32 napisała:

                  > Odpowiem argumentem poziomem zronanym do Twojego poziomu odpowiedzi....
                  >
                  > Cos mi sie wydaje, ze jestes bylym TW i boisz sie zemsty tych na ktorych
                  > donosiles. Jak kazdy przeciwnik lustracji.

                  Nie przejmuj sie!
                  Slusznie ze uzywasz argumentow adekwatnych do swoich mozliwosci intelektualnych.
                  • asienka32 Re: Dlaczego IPN nie może napisać zrozumiale i pr 08.06.05, 12:06
                    Jak to bylo? Partyjny propangadzior? Jestes w tym naprawde niezly...
                    • dr.kidler Re: Dlaczego IPN nie może napisać zrozumiale i pr 08.06.05, 18:45
                      asienka32 napisała:

                      > Jak to bylo? Partyjny propangadzior? Jestes w tym naprawde niezly...

                      Widze ze skonczylas "wieczorowy kurs dyskutowania" u t-800.
              • emplo Re: Dlaczego IPN nie może napisać zrozumiale i pr 08.06.05, 12:55
                Oczywiscie, ze Michnik sam sobie nie mogl dac prawa do przegladania zasobow akt
                bezpieki. Pozwolili mu na to jego koledzy: Mazowiecki, Geremek i inni.
                A przedstawiciel jedynego antykomunistycznego rzadu III RP, Macierewicz,
                wypelnial tylko zapisy zawarte w ustawie dekomunizacyjnej. Za co zreszta rzad
                Olszewskiego zostal szybciutko spacyfikowany i rozwiazany.
                I oczywiscie- trzeba ujawnic cala prawde. Nie tylko jedyna sluszna prawde tow.
                Michnika. Jak myslisz czemu maja sluzyc takie artykuly w Gazecie Wybiorczej? Ano
                wlasnie temu, zeby rozpetac burze wokol lustracji i zeby zyskac kolejny argument
                przeciwko lustracji. Mianowicie taki, ze przez to, ze ujawnia sie akta jest
                coraz wiecej pomowien i niejasnosci. A to jest perfidne oszustwo. Pomowienia i
                niejasnosci to wywoluje GW piszac takie artykuly. Gdyby lustracja zostala
                przeprowadzona od razu, na poczatku lat 90-tych (tak jak w Czechach jesli sie
                nie myle) to teraz nie byloby u zloba kolegow tow. Michnika. Ani czerwonych
                (SLD), ani rozowych (UW/UD/PD, czesciowo PO).
        • remik.bz Do Asieńki32 08.06.05, 09:15
          asienka32 napisała:
          Lista to nic innego jak spis tresci stworzony na potrzby wewnetrzne, tj.dla
          > ulatwienia pracy IPN. Na podstawie nazwiska szuka sie sygnatury, zeby dotrzec
          > do odpowiedniej teczki.

          To po jakiego diabła Wildstein ją wykradał i upubliczniał? Widocznie jednak
          miał jakiś swój cel. Wiedział przecież jako człowiek inteligentny ,że
          zwykły "polak -szarak " nie potraktuje tego jak spisu lokatorów z klatki
          schodowej. I to jest ohydne w całej tej sprawie.

          Przypominam, ze 15 lat temu Pan Michnik przez 2 miesiace bezkarnie buszowal
          > sobie po archiwach IPN, a teraz jak lew broni przyjaciol - agentow przed
          > ujawnieniem praqwdy (ktora sam zna).

          A co tu ma do rzeczy Pan Michnik? Tu chodzi o krzywdę przypadkowej Pani Marii a
          nie o wyczyny Michnika . Ta krzywda tej Pani Marii jest tysiąckrotnie
          ważniejsza niż ujawniony jakiś tam kumpel Michnika - agent.

          A skandalem i paranoja jest to, ze biedna PAni MAria nie moze sie nijak
          > oczyscic z pomowienia, bo jej teczka jest strzezona pilnie w IPN.


          Ano właśnie. Ona się nie liczy , litujesz się nad nią jak nad bezdomnym kotem,
          liczą się tylko wielcy .To po co IPN ? Dla wielkich i ważnych ? Ta cała sprawa
          cholernie śmierdzi. Odnoszę wrażenie ,że grupka prawicowych złych ludzi (
          pracownicy IPN-u , Wildstein) zrobiła to wszystko z calkowitą premedytacją i
          nie zawachała się skrzywdzić niewinnych "maluczkich" z niskich pobudek (
          korzyści polityczne ? zemsta?)
          I to jest porażające a nie jakieś tam stwierdzenia ,że ten czy inny polityk był
          agentem.


          • t-800 Re: Do Asieńki32 08.06.05, 09:22
            remik.bz napisał:

            > To po jakiego diabła Wildstein ją wykradał i upubliczniał?

            "Wykradł" publicznie dostępny wykaz?
            • remik.bz Re: Do Asieńki32 08.06.05, 10:43
              t-800 napisał:
              > To po jakiego diabła Wildstein ją wykradał i upubliczniał?
              >
              > "Wykradł" publicznie dostępny wykaz?

              Sorry za słowo "wykradał". Nie powinno paść.
              Pytanie berzmi: Po kiego diabła Wildstein wyniósł mało ważny wykaz osób
              mających "coś wspólnego" ( ale nie wiadomo co?) z SB , wykaz wprawdzie
              publiczny ,ale potrzebny jedynie malutkiej grupce historyków i prawników i po
              kiego diabła przedstawił ten wykaz bez komentarza milionom przypadkowych
              ludzi ?
              • emplo Re: Do Asieńki32 08.06.05, 13:01
                Wildstein wyniosl ta liste po to, zeby ulatwic kolego dziennikarzom (i nie mowie
                o pismakach GW) dochodzenie do prawdy i napietnowanie wspolpracownikow bezpieki.
                Chcial po prostu przyspieszyc to co IPN miejmy nadzieje w niedlugim czasie
                zrobi. A GW zrobila z tego burze w szklance wody. I regularnie cytuje osoby,
                ktore czuja sie pokrzywdzone przez ta liste. Gdyby nie ta cala wrzawa wokol
                tematu listy W. to wszyscy zainteresowani spokojnie, pomalutku dostaliby
                zaswiadczenia z IPN, czy byli TW czy tylko sa wymienieni na liscie.
                A tak dramat: "rostrzesiona kobieta dzwoni do GW". A dlaczego nie zadzwonila do
                innej gazety?
                • remik.bz Re: Do Asieńki32 08.06.05, 13:07
                  emplo napisał:
                  Wildstein wyniosl ta liste po to, zeby ulatwic kolego dziennikarzom (i nie mowi
                  > e
                  > o pismakach GW) dochodzenie do prawdy i napietnowanie wspolpracownikow
                  bezpieki
                  > .
                  > Chcial po prostu przyspieszyc to co IPN miejmy nadzieje w niedlugim czasie
                  > zrobi.

                  Czyli "chciał dobrze , ale nie wyszło". Każdy nieudacznik tak mówi .Niech się
                  nie bierze za robotę ,na której sie nie zna , bo tylko krzywdzi innych. Całe
                  szczęście , że nie przyszło mu do głowy aby np budować mosty czy przeszczepiać
                  ciężko chorym nerki.
                  • emplo Re: Do Asieńki32 08.06.05, 13:41
                    To nie jemu nie wyszlo. To GW rozpetala ta afere, zeby ludzie mysleli, ze mu nie
                    wyszlo. Przeciez gdyby nie GW to wszystko potoczyloby sie tak jak W. zaplanowal.

                    ***remik.bz: naprawde nie chcesz oczyszczenia polskiej sceny politycznej z
                    bylych PZPRowcow i ich wspolnikow w zbrodniach dokonanych na narodzie polskim?
                    • remik.bz Re: Do Asieńki32 08.06.05, 14:25
                      emplo napisał:

                      > To nie jemu nie wyszlo. To GW rozpetala ta afere, zeby ludzie mysleli, ze mu
                      ni
                      > e
                      > wyszlo. Przeciez gdyby nie GW to wszystko potoczyloby sie tak jak W.
                      zaplanowal

                      Pewnie ,że chcę . Problem w tym ,że nie wystarczy chcieć , trzeba jeszcze mieć
                      kompetencje , możliwości , środki. To nie Wildstein powinien zająć sie tą
                      robotą i nie dziennikarze , ale historycy , prawnicy. Wildstein nie tylko
                      sprawę "spierniczył" , ale przy okazji skrzywdził niewinnych. No i co z
                      tego ,że chciał dobrze . Ważne ,że nie wyszło.
                      > .
                      >
                      > ***remik.bz: naprawde nie chcesz oczyszczenia polskiej sceny politycznej z
                      > bylych PZPRowcow i ich wspolnikow w zbrodniach dokonanych na narodzie
                      polskim?
                      • emplo Re: Do Asieńki32 08.06.05, 14:58
                        OK. Nie wyszlo. Ale jak mialo wyjsc jak taka nagonke na niego urzadzili?
                        Zgadzam sie jednak, ze ta sprawa powinni sie zajac historycy i prawnicy. Ale jak
                        to maja zrobic jesli parlament nie stwarza im takiej szansy? To poslowie i
                        senatorowie musza stworzyc narzedzia i srodki do lustracji. Ale kto to ma
                        zrobic? SLD? UW?
                        Pewnie, ze nie. A jedyny, ktory chcial to zrobic- Olszewski- szybko sie pozegnal
                        z fotelem premiera. Moze w przyszlym parlamencie znajdzie sie wiekszosc, ktora
                        opowie sie za dekomunizacja.
                        Piszesz o krzywdzie niewinnych. A ja sie pytam kto bardziej skrzywdzil
                        niewinnych- Wildstein kopiujac liste z IPN i wyjasniajac co to za lista, czy
                        Michnik, ktory nazwal ta liste "lista ubecka"?
          • asienka32 Re: Do Asieńki32 08.06.05, 09:29
            remik.bz napisał:
            > To po jakiego diabła Wildstein ją wykradał i upubliczniał? Widocznie jednak
            > miał jakiś swój cel. Wiedział przecież jako człowiek inteligentny ,że
            > zwykły "polak -szarak " nie potraktuje tego jak spisu lokatorów z klatki
            > schodowej. I to jest ohydne w całej tej sprawie.

            Wykradl ja, zeby pokazac jak szkodliwa jest dzika lustracja, ktorej nie
            ustrzezamy sie, jesli nie upublicznimi zasobow IPN. Nigdy nie ukrywal swoich
            intencji. Bo jesli nie Wildstein, to ktos inny moze wyciagnac materialy z akt i
            np. posluzyc sie nimi do szantazowania.

            > A co tu ma do rzeczy Pan Michnik? Tu chodzi o krzywdę przypadkowej Pani Marii
            a nie o wyczyny Michnika .

            To chodzi o ochrone przyjaciol Michnika a lzy Pani Marii sluza jako narzedzie
            obrony przed lustracja. Ludzisz sie ze gazeta uwiklana w uklady z lewicowymi
            politykami pochyla sie nad biedna kobieta... chyba tylko dla sensacji i
            osiagniecia politycznego celu.

            > Ano właśnie. Ona się nie liczy , litujesz się nad nią jak nad bezdomnym
            kotem,
            > liczą się tylko wielcy .To po co IPN ? Dla wielkich i ważnych ? Ta cała
            sprawa cholernie śmierdzi.

            Wlasnie. Ona sie nie liczy, rowniez nie liczy sie dla srodowiska
            sympatuzujacego z GW. Jesli IPN jest dla wszystkich to niech pozwoli wszystkim
            miec mozliwosc dotarcia do akt, a chocby do tego czy sasiad albo proboszcz
            donosili.

            Odnoszę wrażenie ,że grupka prawicowych złych ludzi (...)
            > I to jest porażające a nie jakieś tam stwierdzenia ,że ten czy inny polityk
            był agentem.

            Grupa pokazna zlych ludzi: i prawicowych (polowanie na czarownice Macierewicza,
            czy ochrona kleru) i lewicowych (ochrona obecnych wplywowych notabli, dawniej
            wspolpracujacych z bepieka) robi wiele zlego. Dlatego poraz kolejny uwazam, ze
            akta trzeba upublicznic. Macierewicz sie zamknie, uczciwi ludzie beda mogli
            powiedziec: nie wierzysz - zajrzyj do mojej teczki, a dawni agenci zostana
            nazwani szujami. I to jest SPRAWIEDLIWOSC.
          • sternsternhard Re: Do Asieńki32 08.06.05, 09:51
            > A skandalem i paranoja jest to, ze biedna PAni MAria nie moze sie nijak
            > > oczyscic z pomowienia, bo jej teczka jest strzezona pilnie w IPN.

            jasne, a czy pani maria to ta sama, która pozwała media markt, za znieslawienie, bo nie kupuje w MM, a nie czuje się idiotą?

            bo to dla mnie ten sam poziom.

        • michal00 Nie moze, bo nie jest sadem lustracyjnym 08.06.05, 11:56
          Na ogol trudno kategorycznie orzec, kto byl kim, a zaliczajac arbitralnie kogos
          do grona TW IPN naraza sie na procesy sadowe. Musisz wziac tez pod uwage, ze
          wiekszosc z tych teczek nie zostala przeczytana.
      • normalny.normals Re: Dlaczego IPN nie może napisać zrozumiale i pr 08.06.05, 10:16
        remik.bz napisał:

        > Dla mnie to jakaś totalna paranoja . Dlaczego IPN nie może napisać wptost : XY
        > to "funkcjonariusz" , "TW", "kandydat na TW" , "pokrzywdzony"?
        > Za co do diabła oni biorą pieniądze z naszych podatków ? Czy wogóle znają się
        > na tej robocie?
        > Stworzyli przypadkowy "zbiór osób" mających styczność ( nieważne w jakim
        > charakterze) z SB, jeden łajdak dla "mołojeckiej" sławy dziennikarskiej ten
        > zbiór zawłaszczył i upublicznił nie licząc się z ludzką krzywdą a fachowcy z
        > IPN-u nie potrafią nawet teraz powiedzieć dlaczego jakiegoś XY na tej liście
        > umieścili. Szkoda kasy na IPN bo zamiast pomagać ludziom , to ich krzywdzą.


        Taaaaa... bardzo ciekawe podejście... IPN krzywdzi ludzi! a ja zawsze myslałem
        że to te wywłoki z UB krzywdziły, ale jak widać po kilkunastu latach robienia
        wody z mózgu wszystko jest możliwe...
        • remik.bz Re: Dlaczego IPN nie może napisać zrozumiale i pr 08.06.05, 10:28
          normalny.normals napisał:

          Taaaaa... bardzo ciekawe podejście... IPN krzywdzi ludzi! a ja zawsze myslałem
          > że to te wywłoki z UB krzywdziły, ale jak widać po kilkunastu latach robienia
          > wody z mózgu wszystko jest możliwe...

          Odwracasz kota ogonem. Mi chodzi o bardzo prostą sprawę . Dlaczego IPN nie
          napisze :XY - byleś np kandydatem na TW, tylko mówi wymijająco : jesteś na
          wspólnej liście z SB-kami , agentami , kandydatami , pokrzywdzonymi. Do takiej
          informacji to żaden IPN nie jest potrzebny.
          • normalny.normals Re: Dlaczego IPN nie może napisać zrozumiale i pr 08.06.05, 10:49
            remik.bz napisał:

            > normalny.normals napisał:
            >
            > Taaaaa... bardzo ciekawe podejście... IPN krzywdzi ludzi! a ja zawsze myslałem
            > > że to te wywłoki z UB krzywdziły, ale jak widać po kilkunastu latach robi
            > enia
            > > wody z mózgu wszystko jest możliwe...
            >
            > Odwracasz kota ogonem. Mi chodzi o bardzo prostą sprawę . Dlaczego IPN nie
            > napisze :XY - byleś np kandydatem na TW, tylko mówi wymijająco : jesteś na
            > wspólnej liście z SB-kami , agentami , kandydatami , pokrzywdzonymi. Do takiej
            > informacji to żaden IPN nie jest potrzebny.


            Jak to, nie wiesz dlaczego tak się dzieje? Przecież po to została uchwalona
            przez Sejm ustawa, aby wszystkim ludziom będącym na tzw. Liście Wildsteina,
            utworzyć szybką ścieżkę weryfikacji danych, która jest tylko pierwszym krokiem w
            przypadku, gdy chesz poznać swoja teczkę. Może wytłumaczę ci obrazowo: jeśli na
            liscie Wildsteina występuje 3 Cześków Rzygadło, a w Polsce żyje takich 10 i
            każdy z nich składa wniosek do IPN, to wtedy otrzymuje informację, czy to
            właśnie ON figuruje na tej liście, czy może chodzi o tych pozostałych dwóch.
            Jeśli to nie on - sprawa jest jasna, jeśli okazuje się, że to są dane właśnie
            jego osoby, to wtedy drugim krokiem jest wystąpienie do IPN o przyznanie statusu
            pokrzywdzonego, kiedy tak się stanie - otrzymujesz swoją teczkę, wtedy możesz
            poznać informacje jakie na twój temat gromadziła sbecja, jeśli IPN odmowi ci
            przyznania takiego statusu - to też wszystko jest jasne. Pawda jakie to proste?
            i czego tu można nie rozumieć....
            • remik.bz Re: Dlaczego IPN nie może napisać zrozumiale i pr 08.06.05, 12:31
              normalny.normals napisał:
              Pawda jakie to proste?
              > i czego tu można nie rozumieć....

              Pewnie ,że proste. Natomiast nie mozna zrozumiec dwóch rzeczy: dlaczego Twój
              przykład ( łopatologiczny i bardzo dobrze ) nie był i nie jest propagowany w
              mediach, aby "maluczcy" to zrozumieli.
              Po drugie : dlaczego Pan Wildstein nie pomyslał o tego typu prostym komentarzu
              przy rozpowszechnieniu swojej listy. Miom zdaniem dlatego ,że los "maluczkich"
              go nie interesuje.
              Niestety dla zwykłych Polaków szaraków to o czym piszesz nie jest oczywiste.
              Traktują listę jako listę agentów i uważają ,że została wyłącznie po to
              opublikowana ,aby tych agentów "napiętnować". W końću listą interesują się nie
              tylko "elity" . Te wiedzą o co chodzi, a cierpią "szaraki". I nie wolno tej
              krzywdy maluczkich lekceważyć. Właśnie dlatego potepiam Wildsteina ,że sam
              jako "elita" świadomie skrzywdził maluczkich , bo ich po prostu "olewa".
              • emplo Re: Dlaczego IPN nie może napisać zrozumiale i pr 08.06.05, 13:11
                > Pewnie ,że proste. Natomiast nie mozna zrozumiec dwóch rzeczy: dlaczego Twój
                > przykład ( łopatologiczny i bardzo dobrze ) nie był i nie jest propagowany w
                > mediach, aby "maluczcy" to zrozumieli.

                No wlasnie dlaczego? Ano dlatego, ze najwiekszy polski dziennik woli to
                przemilczec. A ci, ktorzy o tym pisza nie maja takiej sily przebicia.

                > Po drugie : dlaczego Pan Wildstein nie pomyslał o tego typu prostym komentarzu
                > przy rozpowszechnieniu swojej listy. Miom zdaniem dlatego ,że los "maluczkich"
                > go nie interesuje.

                Pan W. wcale nie mial zamiaru opublikowac tej listy w internecie. Zrobil to ktos
                inny. I zaloze sie, ze to ktos z GW. Bo W. wszystkim, ktorym dawal to liste
                mowil, ze to lista wszystkich, ktorych nazwiska pojawiaja sie w aktach IPN. To
                GW zrobila z tej listy "liste agentow".
              • normalny.normals Re: Dlaczego IPN nie może napisać zrozumiale i pr 08.06.05, 14:03
                remik.bz napisał:

                >
                > Pewnie ,że proste. Natomiast nie mozna zrozumiec dwóch rzeczy: dlaczego Twój
                > przykład ( łopatologiczny i bardzo dobrze ) nie był i nie jest propagowany w
                > mediach, aby "maluczcy" to zrozumieli.

                Bo tyle lat "maluczkim" wmawiano, że lustracja to marginalny problem oszołomów,
                chorych z nienawiści i w końcu wielu w to uwierzyło. Jeszcze kilka lat temu
                znani dziennikarze nie podejmowali tematu lustracji bo nie było to w dobrym
                tonie, a dzięki temu mogli obudzić się z przypiętą łatką chorego z nienawiści
                oszołoma.


                > Po drugie : dlaczego Pan Wildstein nie pomyslał o tego typu prostym komentarzu
                >
                > przy rozpowszechnieniu swojej listy. Miom zdaniem dlatego ,że los "maluczkich"
                > go nie interesuje.
                > Niestety dla zwykłych Polaków szaraków to o czym piszesz nie jest oczywiste.
                > Traktują listę jako listę agentów i uważają ,że została wyłącznie po to
                > opublikowana ,aby tych agentów "napiętnować". W końću listą interesują się nie
                > tylko "elity" .

                Napisałeś tutaj bardzo mądre zdanie: "...w końcu listą interesują się nie tylko
                elity", widzisz jakoś tak się składa, że w naszych "opiniotwórczych" mediach od
                pewnego czasu zewsząd słyszę że jest odwrotnie - "lista to problem elit
                politycznych, sztucznie nadmuchany, a zwykli ludzie tym się kompletnie nie
                interesują i mają to gdzieś". Ja w tym przypadku podzielam twoje zdanie, a nie
                "opiniotwórczych" mediów, ale jak widzisz odpowiednia propaganda robi swoje,
                komuś bardzo zależy aby społeczeństwu wmówić, że jest inaczej...


                Te wiedzą o co chodzi, a cierpią "szaraki". I nie wolno tej
                > krzywdy maluczkich lekceważyć. Właśnie dlatego potepiam Wildsteina ,że sam
                > jako "elita" świadomie skrzywdził maluczkich , bo ich po prostu "olewa".

                A tu trochę mnie zaskoczyłeś, bo Wildstein właśnie walczy z tymi naszymi
                "elytami", które od kilkunjastu lat mają monopol na rację i prawdę, krytykuje,
                demaskuje, czemu daje wyraz we wszystkich woich publikacjach - felietonach czy
                książkach.
                Natomist zgodzę się z tobą, że te przeciętne szaraki mają naprawdę niezły mętlik
                w głowach, bo co może myśleć zwykly człowiek, który przez cały dzień jest
                bombardowany w mediach bzdurami pt: "skandal! jawne informacje z teczki Kulczyka
                ujawnił Macierewicz!" - i bądź mądry zrozum o co im chodzi... bo jak można
                ujawnić coś jawnego? czy to jest logiczne? Śmieszne jest to, że aż takiej burzy
                i afery nie było nawet po ujawnianiu przez członków komisji tajnych materiałów z
                prokuratury objętych tajemnicą śledztwa! a teraz? ech, dziwny jest ten nasz
                kraj... ;-)
    • agrafek Re: Lista Wildsteina - jednak lista agentów? 08.06.05, 08:48
      Hm. Po publikacji listy, GW podniosła krzyk o krzywdzenie niewinnych ludzi.
      Dziś, kiedy okazuje się, że część z nich nie jest taka niewinna, GW uparcie
      broni swego stanowiska, powołując się na coraz bardziej abstrakcyjne argumenty.
      Widać dla pracowników GW, dziennikarzy i publicystów, człowiek liczy się
      jedynie jako element redakcyjnej polityki. Żywy człowiek, jak również
      rzeczywistość, są dla nich abstrakcją.
      pozdrawiam.
    • carlito1969 Re: Lista Wildsteina - jednak lista agentów? 08.06.05, 08:59
      Szanowna Gazeto, lustracje trzeba był przeprowadzić już parę lat temu np.za
      premierowania Suchockiej i nie byłoby tematu teczek ani listy Wildsteina.
      Przykład dali Niemcy i instytut Gaucka. Domyślam się ze przeszkadza Wam
      świadomość że dostęp do teczek może zmienić obraz wielu tzw.zasłużonych ale
      lustracja jest konieczna żeby co jakiś czas nie wychodziły babole w stylu ojca
      K. Hejmo lub pana Maleszki. Ilu jeszcze takich "uczciwych" obwateli między
      nami????
    • an9991 i co panie wildstein? cieszy się pan? 08.06.05, 09:15
      dla "dobra" ojczyzny i "czystości" życia pulicznego oczernił pan tysiące osób
      co teraz znajduje swoje potwierdzenie; podłość jakiej sie pan dopuścił jest
      nieprawdopodobna ale jeszcze gorsze jest to katońskie przekonanie że zrobił pan
      dorze!!!! to pan rozpoczął wyborczą walkę na teczki którą teraz będzie pan
      pewnie ze świętym oburzeniem krytykował; jeżeli tak ma wyglądać wasza rewolucja
      moralna to my za nią sredecznie dziękujemy mieliśmy jej dość przez 45 lat prl!!!
      • t-800 Re: i co panie wildstein? cieszy się pan? 08.06.05, 09:20
        an9991 napisał:

        > dla "dobra" ojczyzny i "czystości" życia pulicznego oczernił pan tysiące osób

        To "GW" na pierwszej stronie pisała, że "ubecka lista krąży po Polsce".
        • an9991 Re: i co panie wildstein? cieszy się pan? 08.06.05, 09:38
          lista ubecka to nie lista ub-ków to po pierwsze po drugie gazeta
          napisała: "Lista funkcjonariuszy milicji i tajnych służb PRL, agentów i
          kandydatów na agentów z nieprawdopodobną liczbą 240 tys. nazwisk krąży po
          Polsce. Listę skopiował w archiwum IPN dziennikarz"
          po trzecie przeceniasz wpływ gazety na zbiorową świadomość polaków i ta lista
          niezależnie od tego co napisałaby gw i tak byłaby tak odbierana;
          po czwarte to co zrobił wildstein było podłością o czysto wyborczym charakterze
          • sternsternhard Re: i co panie wildstein? cieszy się pan? 08.06.05, 09:59
            an9991 napisał:

            > lista ubecka to nie lista ub-ków to po pierwsze po drugie gazeta
            > napisała: "Lista funkcjonariuszy milicji i tajnych służb PRL, agentów i
            > kandydatów na agentów z nieprawdopodobną liczbą 240 tys. nazwisk krąży po
            > Polsce. Listę skopiował w archiwum IPN dziennikarz"

            kłamiesz czy się mylisz?

            "W wypowiedziach dla mediów szef Instytutu prof. Leon Kieres unikał jednoznacznego określenia, czy dokument skopiowano zgodnie z prawem. Kieres był za to oburzony, że "Gazeta" informując o sprawie, dała tytuł "Ubecka lista krąży po Polsce"."

            źródło - GW: serwisy.gazeta.pl/kraj/1,62266,2520547.html

            Zapomnieli zmienić na serwerach? :D
            • an9991 Re: i co panie wildstein? cieszy się pan? 08.06.05, 10:14
              ja nie neguję że gazeta napisała o liście ubeckiej ale rozwinięcie tematu
              jednoznacznie wskazuje że nie miała na myśli tylko agentów, poza tym jeszcze
              raz podkreślam listau ubecka nie znaczy lista ub-ków.
              nie zmienia to faktu że z tą publikacją wiążą się przykrości które spotkały
              ludzi będących na tej liście, w imię czego? fałszywie rozumianej czystości
              życia społecznego? bzdura!!!
              • sternsternhard Re: i co panie wildstein? cieszy się pan? 08.06.05, 13:43
                an9991 napisał:

                > ja nie neguję że gazeta napisała o liście ubeckiej

                ależ właśnie to zanegowałaś.

                > ale rozwinięcie tematu
                > jednoznacznie wskazuje że nie miała na myśli tylko agentów, poza tym jeszcze
                > raz podkreślam listau ubecka nie znaczy lista ub-ków.

                taaa, rozwinięcie i interpretacja.

                To samo za co się nienawidzi prawników.

                To samo co robi red. Urban, tłumacząc, że gdy napisał o kimś h***, to tak
                naprawdę go nie obrażał, a jedynie wyraził negatywny emocjonalny stosunek do
                postępowania danej osoby.

                Dzięki Tobie mam nowe ulubione słowo: "rozwinięcie".

                Oczywiście GW miałą co innego na myśli, jak zawsze chciała dobrze. Ona w ogóle
                zawsze chce dobrze, tylko czytelnicy głupi i pojmują sprawy nie w tym
                kontekście co trzeba.

                > nie zmienia to faktu że z tą publikacją wiążą się przykrości które spotkały
                > ludzi będących na tej liście, w imię czego?

                ja jestem na tej liście znaczy moje imię i nazwisko, nie spotkały mnie
                przykrości - poza tym, że mówią na mnie 007.
                Inni członkowie mojej rodziny (a przynajmniej o takich samych imionach i
                nazwiskach też są na tej liście), nie spotkały ich przykrości.

                Mój sąsiad Adam G. przyszedł mi się poskarżyć, że dzieci sąsiada krzyczą na
                niego "brudas". Ponadto w nocy ktoś na jego samochodzie napisał "Umyj mnie".

                Żona odeszła od Adama G. z innym mężczyzną, który był zamieszany w aferę
                polityczną. Podobno brał udział w wyborach i jego kandydat wygrał. Ale kochanek
                żony Adama G. powiedział, że nic nie powie i powołał się na tajemnicę wyborczą.

                Adam G. ma złamane życie, sąsiedzi go unikają.

                Adama G. nie ma na liście.

                WM

                • akserm Jestes paskudny cynik. To tyle. 08.06.05, 16:51
                  .
                  • sternsternhard Re: Jestes paskudny cynik. To tyle. 08.06.05, 17:26
                    Cóż, Petroniusz też był cynikiem. W ogóle to chyba oznaka inteligencji.

                    Tylko nie rozumiem, dlaczego.

                    Jeśli GW wymyśla historyjki to jest ok, a jeśli ja wymyślam, to nie?

                    Nie moja wina, ze historyjki GW są tak proste, że rozpadają się same, wystarzy dmuchnąć.
                    • akserm Re: Jestes paskudny cynik. To tyle. 08.06.05, 17:52
                      cynizm nie jest wcale oznaka inteligencji a raczej deficytu moralnego. Mozna
                      tez byc chamskim cynikiem ze sloma w butach (nie pije tego do ciebie).
                      • sternsternhard Re: Jestes paskudny cynik. To tyle. 08.06.05, 19:57
                        > cynizm nie jest wcale oznaka inteligencji a raczej deficytu moralnego.

                        możesz uzasadnić?

                        masz na myśli brak moralności, rozczarowanie zasadami moralności, nieakceptowanie tychże czy jeszcze coś innego.

                        BTW: chamski cynizm to chamstwo, nie cynizm - moim zdaniem.
              • m_y_s_i_a Ale ja wiem, po tytułach Trybuny, co w niej piszą. 08.06.05, 13:53
                Tytuł ma oddawać zawartość artykułu.
        • dr.kidler Re: i co panie wildstein? cieszy się pan? 08.06.05, 10:11
          t-800 napisał:

          >>
          > To "GW" na pierwszej stronie pisała, że "ubecka lista krąży po Polsce".

          No wlasnie!
          Zawsze twierdzilem ze GW to jedna z lepszych Gazet w Polsce/
          • t-800 Re: i co panie wildstein? cieszy się pan? 08.06.05, 23:22
            dr.kidler napisał:

            > Zawsze twierdzilem ze GW to jedna z lepszych Gazet w Polsce/

            Jedna z lepszych? A jakie inne według Ciebie są też dobre?
    • brynk wszystko jest ok , ujawnic zdrajców ! 08.06.05, 09:24
    • ekostar Ewa Siedlecka ogłupia czytelników GW 08.06.05, 09:25
      Początek tekstu:
      - Czuję się po raz drugi zniesławiona. Pierwszy raz, kiedy zobaczyłam swoje
      nazwisko na "liście Wildsteina", a drugi teraz, kiedy dostałam "zaświadczenie" -
      zadzwoniła do "Gazety" roztrzęsiona Maria D.
      ----------------------------------------------------------------
      Pokrywa się z podrecznikowym wstępem artykułu. Z reguły "Pani Maria D" w ogóle
      nie istnieje lecz stanowi udramatycznioną osnowę rozwiniecia tematu.

      Jacy dziennikarze GW, tacy czytelnicy.

      Ewa Siedlecka, kolejny dziennikarz GW ogłupiający społeczeństwo.

      A na prawość charakteru papierki są niepotrzebne!
    • sunday Rzeczywiście bljadzia. 08.06.05, 09:43
      bljadzia napisał(a):

      > /.../
      > UBek to nie czlowiek, a szuja. Dla mnie i wielu innych zywy UBek to takze
      > abstrakcja.

      Rzeczywiście bljadzia.
    • bocian4 DO GW - konkurujecie z Faktem i SE??? 08.06.05, 09:52
      "Lista Ubeków" - to tytuł który przewrotna GW nadała publikujac artykuł o
      liście Wildstaina. POczym natychmiast zaczęła gromko krzyczeć "jak mozna
      oskarżac tych ludzi". To było podłe.
      KOlejny cudowny artykuł to artykul o zdrajcy w gronei papieża. a z boku
      wzmianka - w dokumentach IPN pojawia sie często nazwisko Maliński. Czyli
      oskarżyliscie niewinnego człowieka i nawet za to nei przeprosiliście. Wszak Wam
      wszystko wolno.
      KOlejny artykuł obecnie "Jednak lista agentow"? A w artykule wszysctko co jest
      powiedziane to ze ktoś dostał potwierdzenie że ta osoba z listy to on a nie
      jest powiedziane ze to znaczy ze jest agentem.
      GW - ja juz na szczęście Was nei czytam. Biorę do ręki tylko wtedy kiedy biorę
      super express - ten sam poziom ta sama zenujaca przewrotnosć, naciaganie
      faktów, itd.
      POwinniscie się uczyć od Rzeczpospolitej ktorą szczerze wszystkim polecam. Bo
      to co od pewnego czasu robicie to tragedia. Nie wiem czy łączyc to z momentem
      kiedy odszedł Michnik - ale poiom macie tak zenujacy że aż... szkoda gadać.
      Dajcie wiecej władzy młodym sępom piszącym takie artykuły - a okaże sie ze
      bociany to diabły...
      MAjący duży neismak...
      Bocian
    • asfalt21 Re: Lista Wildsteina - jednak lista agentów? 08.06.05, 09:59
      Przeciez, to sa dzialania tymczasowe- IPN dopiero po calosciowym opracowaniu
      zasobow IPN bedzie mogla wydac rzetelne i polegajace na reletywnej prawdzie
      zaswiadczenie o pracy dla SB lub jej indagowaniu w zyciu konkretnej osoby.
      IPN kazdego dnia pracujac na nowych zasobach-teczkach moze odkryc tajemnice
      ukryte pod innym numerem-pseudonimem rzeczywiste, przypadkowo ,a swiadczace o
      charakterze dzialan poszczegolnych osob.
      Takie fakty BEDA mialy miejsce nawet kilka lat po wydaniu zaswiadczen o
      statusie pokrzywdzonego.
      Emocjonowanie sie i wymachiwanie TERAZ dokumentami IPN moze nie miec pokrycia w
      prawdzie, oby jak najszybciej odkrytej i udowodnionej.
      • normalny.normals Re: Burza w szklance wody..... 08.06.05, 10:27
        Ja zwykle Gazeta robi sztuczne zamieszanie lub raczej z igły widły, a wszystko
        to po to, by podtrzymać i udowodnić swoją bzdurną tezę o "ubeckiej liście" która
        jak groźne widmo, nadal krąży po Polsce. Głupota tych ludzi nie zna granic... i
        to ma być rzetlny dziennik? Redaktor który wymyśla im takie tytułu artykułów
        mógłby z powidzeniem konkurować z najlepszymi specami od Goebelsowskiej
        propagandy...
        • ewunia36 Re: Burza w szklance wody..... 08.06.05, 10:34
          www.gooru.pl/lista/index.php?f=11&PHRASE=kulczyk
        • khmara Goebbelsowska propaganda 08.06.05, 12:34
          Taki tytuł to faktycznie majstersztyk propagandowy.

          Rzeczona Maria D. nie występowała o status osoby pokrzywdzonej, więc naturalną
          koleją rzeczy takiego statusu nie otrzymała. Skoro nie miała wątpliwości, że to
          jej nazwisko, to po co występowała do IPN o stwierdzenie tego faktu?

          Robienie burzy w szklance wody z powodu pani, która nie raczyła się
          doinformować, o co występuje i po co jej to, faktycznie przyprawia o mdłości.
          • bardu Re: Goebbelsowska propaganda 08.06.05, 13:11
            khmara napisał:

            > Taki tytuł to faktycznie majstersztyk propagandowy.
            > Rzeczona Maria D. nie występowała o status osoby pokrzywdzonej, więc naturalną
            > koleją rzeczy takiego statusu nie otrzymała.

            A w artykule czytam: "Dostała je też Maria D., chociaż wystąpiła nie o
            zaświadczenie, ale o status pokrzywdzonej. - Wiedziałam, że chodzi o mnie, bo
            moje nazwisko i drugie imię są niepowtarzalne. Chciałam się oczyścić, dostając
            status pokrzywdzonej i dostęp do akt, żeby je pokazać wnukom - mówi. Po
            czterech miesiącach od złożenia w IPN-ie wniosku o uznanie za pokrzywdzoną
            dostała "zaświadczenie", że jej "dane osobowe są tożsame z danymi osobowymi,
            które znajdują się w katalogu funkcjonariuszy, współpracowników, kandydatów na
            współpracowników organów bezpieczeństwa państwa oraz innych osób, udostępnionym
            w Instytucie Pamięci Narodowej od dnia 26 listopada 2004 r.".
            Ludzie, czytajcie artykuły o których potem się wypowiadacie, bo jesteście
            niewiarygodni, a niektórych może to "przyprawić o mdłości".
            • khmara Re: Goebbelsowska propaganda 08.06.05, 16:57
              Jezeli dostala odpowiedz w sprawie, w ktorej nie występowała, to niech się do
              cholery odwołuje, a nie robi aferę medialną. Odrobinę kultury prawnej.
              • bardu Re: Goebbelsowska propaganda 08.06.05, 22:32
                Czy Ty w ogóle przeczytałeś artykuł? A dlaczego niby nie może się poskarżyć na
                instytucję, która nie wykonuje zadań, do których została powołana?
                • khmara Re: Goebbelsowska propaganda 08.06.05, 22:40
                  A dlaczego ta pani nie wyjaśni sprawy w instytucji, która przysłała jej
                  papierek? Dlaczego poczuła się zniesławiona papierkiem, który nie wyjaśnia
                  ostatecznie jej sprawy i został przesłany na jej prywatny adres, a nie
                  opublikowany w gazecie?
                  Chodzi o to, co sobie listonosz pomyślał?
                  Dyskusja zjeżdża do poziomu magla.
    • konstantynek IPN BIERZE KASĘ I ROBI CHAŁTURĘ - ZLIKWIDOWAĆ..! 08.06.05, 10:36
      IPN nie jest państwem "świętych i nieomylnych krów", lecz dobrze opłacanym
      urzędem administracji RP.

      Pracownicy IPN mają pełnić słuzbę publiczną wobec Panstwa i Obywateli , a nie
      bawić sie w prywatne doktoraty, robienie kasy, występy w telewizji...

      Naczelny Sąd Administracyjny nadzoruje IPN i znane są przypadki przegranej IPN-
      u przed NSA za błędy.

      Kto wreszcie zrobi porządek z tym IPN-em.
      • normalny.normals Re: IPN BIERZE KASĘ I ROBI CHAŁTURĘ - ZLIKWIDOWAĆ 08.06.05, 10:56
        konstantynek napisał:

        > IPN nie jest państwem "świętych i nieomylnych krów", lecz dobrze opłacanym
        > urzędem administracji RP.

        Wszysto się zgadza oprócz jednego szczegółu - IPN jest DOBRZE OPŁACANYM
        urzędem??? rozumiem że to miał być żart z tym dobrym opłacaniem?


        >
        > Pracownicy IPN mają pełnić słuzbę publiczną wobec Panstwa i Obywateli , a nie
        > bawić sie w prywatne doktoraty, robienie kasy, występy w telewizji...

        Robienie kasy? ciekawe na czym i gdzie... występy w telewizji? Trzeba im
        ustawowo zakazać występów w mediach! Prywatne doktoraty? zakazać im też robienia
        doktoratów!!! psubratom jednym!

        >
        > Naczelny Sąd Administracyjny nadzoruje IPN i znane są przypadki przegranej IPN-
        > u przed NSA za błędy.


        Podaj przykłady, czekam...
    • brlink "Lista Wildsteina - jednak lista agentów? " czyzby 08.06.05, 10:58
      "danymi osobowymi, które znajdują się w katalogu funkcjonariuszy,
      współpracowników, kandydatów na współpracowników organów bezpieczeństwa państwa
      oraz innych osób, udostępnionym w Instytucie Pamięci Narodowej od dnia 26
      listopada 2004 r" - nie wiem jak inni ale dla mnie tu jeszcze nie ma zadnego
      jednoznacznego stwierdzenia ze jest to lista agentow. GW jak zwykle manipuluje
      naglowkami - zalosne.
      • niezapowiedziany Re: "Lista Wildsteina - jednak lista agentów? " c 08.06.05, 12:23
        oczywiscie, ze nie ma. inne osoby to inne osoby. ale po tym artykule inne osoby to jacys agenci! to jest wlasnie manipulacja i tworzenie kontekstu, narzucanie sposobu rozumienia obojetnych tresciowo slow. to jest zastepowanie znaczenia interpretacja.

        moze i GW nie ma wielkiego wplywu na ogol Polakow bezposrednio, ale ma wplyw na inne media - bo niezasluzenie traktowana jest jako obiektywne i rzetelne medium i to juz jest niebezpieczne. poza tym nie piszac klamliwie zbyt jawnie a stosujac pseudo informacje i komentarz zamiast relacji mieszaja fakty i opinie - zaciemniaja rzeczywistosc ale trudniej jest wychwycic nierzetelnosc. opinia GW miesza sie z realnoscia. i to jest podle, bo nie kazdy zajmuje sie lingwistyka, stylistyka, odpowiednim dla osiagniecia celu sposobem kreaowania publikacji, konstruowania zdan i dobierania slow... pocieszajace, ze o tym coraz szerzej zaczyna sie mowic (bo nie tylko GW tak robi, ale GW jeszcze wciaz uchodzi za obiektywna i rzetelna. wsrod gazet ma najwieksze zaufanie - 15%. to jest niezasluzenie dobry rezultat wynikajacy z historii. GW utozsamianiem z ruchem solidarnosciowym i staniem po stronie opozycji w latach 89/90.)
    • kataryna.kataryna Dlaczego pani Maria jest rozstrzęsiona? 08.06.05, 12:04
      Wie już, że to ona jest na liście Wildsteina, teraz tylko złożyć wniosek o
      status pokrzywdzonej i dostanie czarno na białym, że nie jest agentem.
      • bardu Re: Dlaczego pani Maria jest rozstrzęsiona? 08.06.05, 12:17
        Przecież złożyła.
        • niezapowiedziany Re: Dlaczego pani Maria jest rozstrzęsiona? 08.06.05, 12:28
          to moze jeszcze nie sa w stanie jej powiedziec czy jest agentem czy nie.
          i moze nie sa jeszcze w stanie jednoznacznie orzec czy przysluguje jej statu pokrzywdzonej czy nie...

          mysle, ze skorzystala z "szybkiej sciezki" a w tym trybie wystawiane sa zaswiadczenia o figurowaniu na liscie, a nie bycie kims tam.

          najwazniejsze w tym jest to, ze z tego oswiadczenia wynika, ze to ONA znajduje sie na tej liscie i nic wiecej. a GW robi szum, jakby oswiadczenie wskazywalo kim byla.
          • bardu Re: Dlaczego pani Maria jest rozstrzęsiona? 08.06.05, 14:55
            > mysle, ze skorzystala z "szybkiej sciezki" a w tym trybie wystawiane sa
            zaswiadczenia o figurowaniu na liscie, a nie bycie kims tam.
            W artykule jest wyraźnie napisane, że występowała o przyznanie statusu
            pokrzywdzonego. A poza wszystkim 4 miesiące temu nie było "szybkiej ścieżki".
      • remik.bz Re: Dlaczego pani Maria jest rozstrzęsiona? 08.06.05, 13:29
        kataryna.kataryna napisała:

        > Wie już, że to ona jest na liście Wildsteina, teraz tylko złożyć wniosek o
        > status pokrzywdzonej i dostanie czarno na białym, że nie jest agentem.
        >
        To cudowne ! Pewnie powiesi sobie ten "papier" na drzwiach , aby wszyscy
        sąsiedzi , którzy juz "wydali wyrok" wiele miesięcy temu mogli sobie poczytać.
        Pewnie nawet wszyscy sądziedzi przyjdą przepraszać Panią Marię za pochopne
        sądy , no nie?
        Gazety o niej nie napiszą , bo nie nalezy do "elit".
        Widstein chciał "dokopać " elitom a dokopał maluczkim jak Pani Maria.
        Sumienie , o ile je ma , nie powinno mu pozwalać spać spokojnie za tę
        krzywdę "bezbronnych maluczkich".
        • sternsternhard Re: Dlaczego pani Maria jest rozstrzęsiona? 08.06.05, 13:49
          remik.bz napisał:

          > To cudowne ! Pewnie powiesi sobie ten "papier" na drzwiach , aby wszyscy
          > sąsiedzi , którzy juz "wydali wyrok" wiele miesięcy temu mogli sobie
          > poczytać.

          rotfl, no teraz to mnie ubawiłeś.
          Stary w tym kraju gazety z GW na czele wydają wyroki zanim akt oskarżenia
          zostanie skierowany do sądu.

          Zdaje się, że twa szlachetna GW, przed wyrokiem w sprawie afery Rywina
          opublikowałą artykuł odebrany jako próba wywarcia nacisku.

          A tobie sąsiedzi przeszkadzają ...

          Sąsiedzi to najmniejszy problem, kto będzie chciał i tak uwierzy biednej Pani M.
          A kto nie ot uzna ją za agentkę, choćby miałą sto zaświadczeń
          • remik.bz Re: Dlaczego pani Maria jest rozstrzęsiona? 08.06.05, 14:14
            sternsternhard napisał:
            Sąsiedzi to najmniejszy problem, kto będzie chciał i tak uwierzy biednej Pani M
            > .
            > A kto nie ot uzna ją za agentkę, choćby miałą sto zaświadczeń

            Na jakiej podstawie twierdzisz ,że dla Pani Marii( bo dokladnie o niej
            dyskutujemy) sąsiedzi to najmniejszy problem ? Z faktu ,że elity "olewają"
            opinie "maluczkich" np sasiadów nie wynika ,że taka postawa jest typowa dla
            tych którzy do elit się nie zaliczają , a chcą tylko spokojnie żyć, normalnie
            pracować.
            Twój post niejako potwierdził moja opinie ,ze dla wielu ludzi (np dla Ciebie ,
            Wildsteina) , krzywda "maluczkich" to sprawa nieistotna. Trzeba chyba miec
            wiele pogardy dla tych "małych i bezbronnych" aby tak postępować.
            • sternsternhard Re: Dlaczego pani Maria jest rozstrzęsiona? 08.06.05, 16:34
              > Na jakiej podstawie twierdzisz ,że dla Pani Marii( bo dokladnie o niej
              > dyskutujemy) sąsiedzi to najmniejszy problem ?

              na podstawie mojego doświadczenia życiowego oraz własnych stosunków z sąsiadami.
              Na podstawie tego, że kilka razy w życiu zostałem oczerniony, lecz sąsiedzi uwierzyli w to, co widzieli, a nie w to, co słyszeli od nieznajomych.

              I to wynika z mojej wypowiedzi zaś wnioski o mej pogardzie są - jak sądzę - mocno naciągane.

              > Twój post niejako potwierdził moja opinie ,ze dla wielu ludzi (np dla Ciebie ,
              > Wildsteina) , krzywda "maluczkich" to sprawa nieistotna.

              1) Twój post potwierdza moją opinię, że istnieją ludzie dzielący innych na tych "gorszych" inaczej zwanych "maluczkimi". Mogę zapytac kogo masz konkretnie na myśli i na czym polega ich "maluczkowatość". Mają mniej praw? Są gorsi? Dlaczego?

              I kto dał Ci prawo różnicowania ludzi na lepszych i gorszych? Na mniejszych i większych?

              Pani Maria (założę się, że ona nie istnieje naprawdę - ale symbol jest fajny) stała się dzisiaj symbolem pokrzywdzonych, bo nie posiadała umiejętności czytania ze zrozumieniem.

              No to prostu rewelacja.

              > Trzeba chyba miec
              > wiele pogardy dla tych "małych i bezbronnych" aby tak postępować.

              Trzeba mieć wiele pogardy, aby uważać innych za gorszych.

              Jeśłi pomagam ludziom, to dlatego, że są takimi samymi ludźmi jak ja.

              Jak rozumiem, ty pomagasz, bo jesteś od nich lepszy.
              • kataryna.kataryna Re: Dlaczego pani Maria jest rozstrzęsiona? 08.06.05, 19:13
                sternsternhard napisał:

                > Pani Maria (założę się, że ona nie istnieje naprawdę - ale symbol jest fajny)



                Zauważ, że najpierw pani Maria dzwoni do Siedleckiej i opowiada jej swoją
                historię, potem Siedlecka prosi o komentarz historyka z IPN, a potem pani Maria
                komentuje słowa historyka. Ciekawe. Znaczy Siedlecka oddzwoniła do pani Marii,
                powiedziała jej co powiedział historyk i poprosiła o komentarz? Akurat. Poza
                tym gdyby pani Maria naprawdę istniała to dziennikarka chyba spytałaby kogoś w
                oddziale IPN pod który podpada pani Maria dlaczego dostała nie to zaświadczenie
                co chciała. Moim zdaniem pani Maria jest takim samym wymysłem jak ta co kiedyś
                do Kublikowej dzwoniła.

                A tych pretensji do IPN-u nie rozumiem, przecież zaświadczenie musi być zgodne
                z zapisem w ustawie o IPN. A zapis jest taki:

                Art. 29a. 1. Prezes Instytutu Pamięci, na wniosek, informuje w ciągu 14 dni w
                formie zaświadczenia, czy dane osobowe wnioskodawcy są tożsame z danymi
                osobowymi, które znajdują się w katalogu funkcjonariuszy, współpracowników,
                kandydatów na współpracowników organów bezpieczeństwa państwa, o których mowa w
                art. 5, oraz innych osób, udostępnionym w Instytucie Pamięci od dnia 26
                listopada 2004 r.
                • sternsternhard Re: Dlaczego pani Maria jest rozstrzęsiona? 08.06.05, 20:01
                  kataryna.kataryna napisała:

                  > Zauważ, że najpierw pani Maria dzwoni do Siedleckiej i opowiada jej swoją
                  > historię, potem Siedlecka prosi o komentarz historyka z IPN, a potem pani
                  > Maria komentuje słowa historyka. Ciekawe. Znaczy Siedlecka oddzwoniła do pani
                  > Marii, powiedziała jej co powiedział historyk i poprosiła o komentarz? Akurat.

                  nie wierzysz pani Siedleckiej, znanemu ekspertowi ds. prawnych, osobie po wielekroć krytykującej słusznie i zasadnie - prezentując przy tym najwyższą znajomośc prawa - niedociągnięcia różnych organów Państwa?

                  A,fe. Wstydź się.

                  pozdrawiam serdecznie - nowy fan Twego bloga.
      • jak.babcie.kocham Re: Dlaczego pani Maria jest rozstrzęsiona? 08.06.05, 15:04
        Jaaaasne, najlepiej żeby sobie wytatuowała ten kwitek na czole. Przyjmij
        wreszcie do wiadomości, że obecność na tej liście stawia wielu zwykłych,
        niewinnych ludzi w bardzo nieprzyjemnej sytuacji. Znam kilkanaście osób, które
        znalazły się na tej liście i wierzmi, nie traktują tego jako powód do chwały.
        Mają problemy w pracy, odwróciła się od nich część znajomych. Kwitki z IPN dawno
        już dostali, ale wcale nie czują się lepiej.
        • kataryna.kataryna Re: Dlaczego pani Maria jest rozstrzęsiona? 08.06.05, 15:33
          jak.babcie.kocham napisała:

          > Jaaaasne, najlepiej żeby sobie wytatuowała ten kwitek na czole. Przyjmij
          > wreszcie do wiadomości, że obecność na tej liście stawia wielu zwykłych,
          > niewinnych ludzi w bardzo nieprzyjemnej sytuacji. Znam kilkanaście osób, które
          > znalazły się na tej liście i wierzmi, nie traktują tego jako powód do chwały.
          > Mają problemy w pracy, odwróciła się od nich część znajomych. Kwitki z IPN
          dawn
          > o
          > już dostali, ale wcale nie czują się lepiej.



          Niech podziękują tym, którzy wbili opinii publicznej, że to "ubecka lista". I
          wbijają to nadal.
          • leszek.sopot Re: Dlaczego pani Maria jest rozstrzęsiona? 08.06.05, 21:48
            kataryna.kataryna napisała:

            > jak.babcie.kocham napisała:
            >
            > > Jaaaasne, najlepiej żeby sobie wytatuowała ten kwitek na czole. Przyjmij
            > > wreszcie do wiadomości, że obecność na tej liście stawia wielu zwykłych,
            > > niewinnych ludzi w bardzo nieprzyjemnej sytuacji. Znam kilkanaście osób,
            > które
            > > znalazły się na tej liście i wierzmi, nie traktują tego jako powód do chw
            > ały.
            > > Mają problemy w pracy, odwróciła się od nich część znajomych. Kwitki z IP
            > N
            > dawn
            > > o
            > > już dostali, ale wcale nie czują się lepiej.
            >
            >
            >
            > Niech podziękują tym, którzy wbili opinii publicznej, że to "ubecka lista". I
            > wbijają to nadal.


            No, no, ale ta opinia spoleczna to straszne tumany, ktorym wszystko
            mozna "wbic"...
          • jak.babcie.kocham Re: Dlaczego pani Maria jest rozstrzęsiona? 08.06.05, 22:10
            kataryna.kataryna napisała:

            > jak.babcie.kocham napisała:
            >
            > > Jaaaasne, najlepiej żeby sobie wytatuowała ten kwitek na czole. Przyjmij
            > > wreszcie do wiadomości, że obecność na tej liście stawia wielu zwykłych,
            > > niewinnych ludzi w bardzo nieprzyjemnej sytuacji. Znam kilkanaście osób,
            > które
            > > znalazły się na tej liście i wierzmi, nie traktują tego jako powód do chw
            > ały.
            > > Mają problemy w pracy, odwróciła się od nich część znajomych. Kwitki z IP
            > N
            > dawn
            > > o
            > > już dostali, ale wcale nie czują się lepiej.
            >
            >
            >
            > Niech podziękują tym, którzy wbili opinii publicznej, że to "ubecka lista". I
            > wbijają to nadal.
            >

            Muszę cię zawieść - oni mają raczej pretensje do IPN-u. Ci ich znajomi to nie
            tumany, które nie rozumieją słowa pisanego, a w gazetach czytają jedynie tytuły.
            Spójrz na to realistycznie - opowiem to na przykładzie pani X. Pani X pracuje w
            państwowej instytucji zatrudniającej kilkadziesiąt osób. W swoim mieście mieszka
            od prawie 50 lat i ma tu wielu znajomych. Z niektórymi z nich rozmawiała o
            liście Wildsteina, ale ta grupa stanowi zdecydowaną mniejszość osób, które mogą
            ją znać. Dodam jeszcze - ma bardzo rzadkie nazwisko. Pani X, po otrzymaniu
            kwitka z IPN (jest osobą pokrzywdzoną) nie zadzwoniła do każdego ze znajomych,
            żeby ich o tym powiadomić. Nie dała ogłoszenia w gazecie, nie wytatuowała sobie
            tego kwitka na ciele, ani nie powiesiła na drzwiach. Dlaczego? Bo to dla niej
            UPOKARZAJĄCE. I pewnie wielu z jej bliższych i dalszych znajomych nadal uważa ją
            za osobę co najmniej "niepewną".

            A kwitek chciała mieć dla siebie i rodziny.

            Pani X była aktywnym współpracownikiem KOR-u i Solidarności, zawsze odznaczała
            się wyjątkową przyzwoitością i odwagą.
            • kataryna.kataryna Re: Dlaczego pani Maria jest rozstrzęsiona? 08.06.05, 22:23
              jak.babcie.kocham napisała:

              > Muszę cię zawieść - oni mają raczej pretensje do IPN-u.
              Ci ich znajomi to nie
              > tumany, które nie rozumieją słowa pisanego, a w gazetach czytają jedynie
              tytuły
              > .



              Jeśli nie rozumieją czym jest lista i kto na niej jest to chyba jednak tumany.



              > Spójrz na to realistycznie - opowiem to na przykładzie pani X. Pani X pracuje
              w
              > państwowej instytucji zatrudniającej kilkadziesiąt osób. W swoim mieście
              mieszk
              > a
              > od prawie 50 lat i ma tu wielu znajomych. Z niektórymi z nich rozmawiała o
              > liście Wildsteina, ale ta grupa stanowi zdecydowaną mniejszość osób, które
              mogą
              > ją znać. Dodam jeszcze - ma bardzo rzadkie nazwisko. Pani X, po otrzymaniu
              > kwitka z IPN (jest osobą pokrzywdzoną) nie zadzwoniła do każdego ze znajomych,
              > żeby ich o tym powiadomić. Nie dała ogłoszenia w gazecie, nie wytatuowała
              sobie
              > tego kwitka na ciele, ani nie powiesiła na drzwiach. Dlaczego? Bo to dla niej
              > UPOKARZAJĄCE. I pewnie wielu z jej bliższych i dalszych znajomych nadal uważa
              j
              > ą
              > za osobę co najmniej "niepewną".



              Skąd wiesz i skąd ona wie, za kogo uważają ją jej znajomi?
              • leszek.sopot Re: Dlaczego pani Maria jest rozstrzęsiona? 08.06.05, 23:16
                Hm, jak nie rozumieja to tumany, a jak rozumieja, a mimo to podejrzewaja, to
                pewnie tez tumany, ale jak uwazaja, ze Wildstein zachowal sie jak [...] to na
                pewno naleza do tej bandy antylustratorow, ktorej GW wbila cos do glowy - to
                pewnie i oni sa tumanami...
              • jak.babcie.kocham Re: Dlaczego pani Maria jest rozstrzęsiona? 08.06.05, 23:19
                kataryna.kataryna napisała:

                > jak.babcie.kocham napisała:
                >
                > > Muszę cię zawieść - oni mają raczej pretensje do IPN-u.
                > Ci ich znajomi to nie
                > > tumany, które nie rozumieją słowa pisanego, a w gazetach czytają jedynie
                > tytuły
                > > .
                >
                >
                >
                > Jeśli nie rozumieją czym jest lista i kto na niej jest to chyba jednak tumany.
                >
                >
                >
                >
                > > Spójrz na to realistycznie - opowiem to na przykładzie pani X. Pani X pra
                > cuje
                > w
                > > państwowej instytucji zatrudniającej kilkadziesiąt osób. W swoim mieście
                > mieszk
                > > a
                > > od prawie 50 lat i ma tu wielu znajomych. Z niektórymi z nich rozmawiała
                > o
                > > liście Wildsteina, ale ta grupa stanowi zdecydowaną mniejszość osób, któr
                > e
                > mogą
                > > ją znać. Dodam jeszcze - ma bardzo rzadkie nazwisko. Pani X, po otrzymani
                > u
                > > kwitka z IPN (jest osobą pokrzywdzoną) nie zadzwoniła do każdego ze znajo
                > mych,
                > > żeby ich o tym powiadomić. Nie dała ogłoszenia w gazecie, nie wytatuowała
                >
                > sobie
                > > tego kwitka na ciele, ani nie powiesiła na drzwiach. Dlaczego? Bo to dla
                > niej
                > > UPOKARZAJĄCE. I pewnie wielu z jej bliższych i dalszych znajomych nadal u
                > waża
                > j
                > > ą
                > > za osobę co najmniej "niepewną".
                >
                >
                >
                > Skąd wiesz i skąd ona wie, za kogo uważają ją jej znajomi?
                >

                Napisałam wyraźnie "i pewnie wielu z jej bliższych i dalszych znajomych(...)".
        • zbychooo Re: Dlaczego pani Maria jest rozstrzęsiona? 08.06.05, 15:51
          jak.babcie.kocham napisała:

          > Jaaaasne, najlepiej żeby sobie wytatuowała ten kwitek na czole. Przyjmij
          > wreszcie do wiadomości, że obecność na tej liście stawia wielu zwykłych,
          > niewinnych ludzi w bardzo nieprzyjemnej sytuacji. Znam kilkanaście osób, które
          > znalazły się na tej liście i wierzmi, nie traktują tego jako powód do chwały.
          > Mają problemy w pracy, odwróciła się od nich część znajomych. Kwitki z IPN dawn
          > o
          > już dostali, ale wcale nie czują się lepiej.
          >


          Znam parę osób, które czują sie mocno rozczarowane, że ich na tej liście nie ma,
          ponieważ byli święcie przekonani, że przez pewnien czas mocno deptali komunie po
          odciskach, czym lubili się często chwalić w towarzystwie, a tu taka potwarz! NIE
          MA ich na Liście Wildsteina! I jak tu teraz wytłumaczyć się tym wszystkim
          znajomym, którzy myślą że to ich całe "kombatanctwo" to ściema?
    • fan.club1 Zapytajcie Macierewicza - Tosiek zna prawde! ntxt 08.06.05, 12:19
    • kataryna.kataryna Re: Lista Wildsteina - jednak lista agentów? 08.06.05, 12:43
      "Widać dla pracowników IPN-u, historyków i archiwistów człowiek liczy się tylko
      jako element historii albo obiekt, na temat którego powstaje teczka. Żywy jest
      dla nich abstrakcją."


      A dla was kim jest ten żywy człowiek? Tarczą antylustracyjną, wykorzystujecie
      go raz po raz, żeby dowalić IPN-owi, tak było gdy wmówiliście ludziom, że są na
      ubeckiej liście i nakręcaliście panikę, tak jest i teraz kiedy próbujecie
      wmawiać, że "inne osoby" to też kapusie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka