Dodaj do ulubionych

PiS trochę lepsze od PO

08.06.05, 08:29
Powinno być oczywiście 263 a nie 203 głosy .
( razem PO + PIS ).
Obserwuj wątek
    • shadowking liczydła w dłoń 08.06.05, 08:59
      od kiedy 203 to bezwzgledna większość z 460???
      • jola_dywity TYLKO SAMOOBRONA GWARANTUJE ZMIANY ! 08.06.05, 09:23
        Czy rozsądni i rozważni ludzie mogą chcieć kontynuacji takiej 16 letniej Polski?
        Jest to przejawem skrajnego egoizmu i niekompetencji! Wymowa faktów jest zarówno
        ,przerażająca jak też nie pozostawia złudzeń co może być finałem tej utopijnie
        lansowanej linii ekstremizmów doktrynalno ekonomicznych.Zadłużenie 444.1 mld.zł,
        nadoszacowane i niespłacalne ,wyprzedaż faktycznie rabunek przedsiębiorstw
        generujących jakieś zyski, zadłużenie gierkowskie dawno przekroczone ,lecz nic
        nie wybudowano.Brak infrastruktury,brak mieszkań,brak zakładów pracy.Istna
        wędrówka młodych z kraju ,więcej emigruje niż się rodzi,to kolejne osiągniecia
        16 letniej patologii.Dlatego gwarancję zmiany daje tylko program gospodarczo
        społeczny Samoobrony.
        • jorn Re: TYLKO SAMOOBRONA GWARANTUJE ZMIANY ! 08.06.05, 10:03
          Na gorsze
          • jola_dywity Re: TYLKO SAMOOBRONA GWARANTUJE ZMIANY ! 08.06.05, 10:10
            Może trochę faktów?
            Gdy brakuje innych argumentów zohydzających Polskę Ludową, mówi się, że po
            Gierkowskiej dekadzie pozostał nam garb kredytów. Ostatnio opowiadano na ten
            temat w "Wydarzeniach" telewizji Polsat. Za relatywny dobrobyt lat 70. -
            stwierdzono - rachunki będą płaciły jeszcze wnuki ówczesnych 30- i 40-latków. A
            prawda jest taka, że obecnie polskie zadłużenie jest ponad dwukrotnie wyższe niż
            u schyłku PRL.

            W całej dekadzie 1971-1980, twierdzi dr Grzegorz Wójtowicz, Polska wykorzystała
            ok. 40 mld dolarów długów zagranicznych. Około 30% tej kwoty skierowano na
            finansowanie importu inwestycyjnego. Prawie 14% pochłonął import zbóż i pasz.
            Niespełna 18% poszło na zakupy innych towarów, zwłaszcza surowców i elementów
            kooperacyjnych. Odsetki w ciągu całej dekady sięgnęły 7,6 mld dolarów. Polska
            wpadła po prostu w pułapkę kredytową. Gdy się zadłużała, obsługa kredytów była
            znacznie mniej kosztowna niż w czasie ich spłaty.

            Nie ulega wątpliwości, że nie wszystkie te pieniądze zostały właściwie
            wykorzystane. Część po prostu przejedzono. Na pewno jednak sporo wykorzystano na
            rozwój kraju. Jak twierdzi prof. Paweł Bożyk, kredyty pozwoliły wymienić
            technologię produkcji w 50% zakładów przemysłowych. Wybudowano 256 nowych
            fabryk. Gdyby nie to, w czasie transformacji nie byłoby czego prywatyzować.
            Obecnie nasza sytuacja wcale nie wygląda lepiej.

            Jak podaje Główny Urząd Statystyczny, dług zagraniczny państwa i samorządów
            wynosi obecnie ponad 100 mld dolarów. Byłoby jeszcze gorzej, gdyby nie wpływy z
            prywatyzacji. Nie na darmo Aldona Kamela-Sowińska płakała podczas negocjacji o
            sprzedaż PZU. W budżecie brakowało bowiem 8 mld zł, które trzeba było zdobyć,
            sprzedając tzw. srebra rodowe. Koalicja AWS-UW nie przetrwałaby nawet połowy
            kadencji, gdyby nie sprzedawała jak leci najatrakcyjniejszych zasobów państwa.
            Wówczas pod młotek poszły m.in. najlepsze polskie banki, a dochody z
            prywatyzacji przekraczały 20 mld zł rocznie,

            Prof. Andrzej Kaźmierczak zwraca też uwagę na fakt, że polskie firmy są
            zadłużone za granicą na kwotę 53 mld dolarów. Zostało to spowodowane zbyt wysoką
            ceną kredytów w polskich bankach. Ich oprocentowanie jest średnio dwa razy
            wyższe niż w starej Unii. Gdy złoty będzie się osłabiał (a nie jest to
            wykluczone ze względu na rozchwianą sytuację polityczną), firmom tym grozi
            bankructwo -. (PAP)
            • mysko Re: TYLKO SAMOOBRONA GWARANTUJE ZMIANY ! 08.06.05, 10:36
              I cóż takiego wymyśli? Blokadę granic? Czy obleje UE gnojówką?
            • skipper_ Re: TYLKO SAMOOBRONA GWARANTUJE ZMIANY ! 08.06.05, 12:07
              jola_dywity napisała:

              > Może trochę faktów?
              > Gdy brakuje innych argumentów zohydzających Polskę Ludową, mówi się, że po

              to jest na prawde powazny i bardzo niebezpieczny przypadek...
              moim zdaniem wymaga natychmiastowego odosobnienia...

              swoja dorga owe "argumenty" sa smieszne... jakis esbek "publikuje"
              "analizy", a inne esbeki to pozniej rozpowszechniaja...

        • skipper_ Re: TYLKO SAMOOBRONA GWARANTUJE ZMIANY ! 08.06.05, 12:05
          jola_dywity napisała:

          > Czy rozsądni i rozważni ludzie mogą chcieć kontynuacji takiej 16 letniej Polski

          gdzie przyjmuje najblizszy psychiatra??
    • jacek3142 KTO SIĘ DA NABRAĆ KACZYŃSKIM? 08.06.05, 09:29
      Prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński uznał, że tylko on z bratem i
      ich partią mogą zrobić w kraju porządek. W Warszawie podobne słowa słyszeliśmy
      już trzy lata temu. Kaczyńscy zapewniają, że po przejęciu władzy oszczędności z
      tytułu wydatków na administrację wyniosą prawie 6 mld zł rocznie. Kaczyńscy
      chcą ograniczyć zatrudnienie w administracji o 20 proc. Przykład Warszawy
      pokazuje, jak w praktyce wyglądają zapewnienia o ograniczeniu liczby urzędników.
      Owszem, Kaczyński wyrzucił na bruk prawie tysiąc urzędników ze stołecznego
      ratusza i urzędów dzielnicowych, jednak w ich miejsce przyjął prawie tysiąc
      następnych (swoich)! Obecnie zatrudnienie w stołecznym urzędzie wynosi 5.245
      etatów. – Jeżeli Kaczyńscy mówią, że będzie tanie państwo, a w Warszawie
      państwo jest drogie, to znaczy, że po dojściu do władzy wydatki na
      administrację wzrosną, bo przecież bracia nagle nie zmienią swojej filozofii.
      Jeśli mówią, że w Polsce będzie rozwój, a w Warszawie mamy zastój, to oznacza,
      że faktycznie będziemy mieli regres. Przecież oni już pokazali swoje
      umiejętności kierowania, zarządzania i rządzenia. Zamiast maleć koszty na
      administrację w rządzonej przez Lecha Kaczyńskiego Warszawie rosną – w 2004 r.
      aż o 46 mln zł. Lwią część pieniędzy dostali ludzie lidera Prawa i
      Sprawiedliwości w postaci nagród za dobrą pracę. W tym czasie warszawskie
      szpitale zadłużone są na 170 mln zł. Tak w praktyce wygląda zapowiedź taniego
      państwa opisanego w programie partii braci Kaczyńskich. Wykonanie budżetu w
      dziale administracja urzędu m.st. Warszawy wyniosło w 2003 r. 427 mln zł. W
      2004 r. suma ta wzrosła do aż 473 mln zł. – Nigdy nie było takiego skoku
      wydatków. Zawsze władze miasta pilnowały, by nie wzrastały one bardziej niż
      poziom inflacji. Natomiast u Lecha Kaczyńskiego te koszty rosną w oczach.polska
      stolica ma najdroższą – w przeliczeniu na głowę mieszkańca – administrację
      samorządową. – Rocznie każdy warszawiak wydaje na administrację 203 zł. W
      Krakowie, czy Poznaniu kwota ta wynosi ok. 160 zł. Administracja samorządowa w
      stolicy jest więc o ok. 1/4 droższa niż gdzie indziej.Z punktu widzenia
      Kaczyńskiego, opłacało się poświęcić te 46 mln zł, ponieważ aż 40 mln zł z tej
      sumy poszło na nagrody m.in. dla stołecznych notabli, w tym najbliższych
      zaufanych prezydenta Warszawy.KACZYŃSKI POTRAFI BYĆ HOJNY. Aurelia Ostrowska
      mianowana przez prezydenta Warszawy szefową stołecznego biura polityki
      zdrowotnej za dobrą pracę zainkasowała za ub.r. nagrodę w wys. 43 tys. zł.
      Kolejne 43 tys. zł dostał Lucjan Bełza, dyrektor biura bezpieczeństwa, który
      zasłynął wydaniem za miejskie pieniądze poradnika, z którego można się
      dowiedzieć, że „wiatr to poziomy ruch powietrza”, a pożar to „niekontrolowany
      proces spalania”. 36 tys. zł zainkasował Tadeusz Deszkiewicz, szef biura
      promocji, który za 200 tys. zł kupił nowe logo Warszawy wyglądające jak kilka
      rozmazanych plam.Dla porównania: w rządzonej również przez prawicę Łodzi
      dyrektorzy ratuszowych biur dostali nagrody po 1.558 zł, w Krakowie od 4 do 4,5
      tys. zł, w Poznaniu ok. 3,5 tys. zł. Takich nagród jak ludzie Kaczyńskiego nie
      mają nawet członkowie rządu.
      • 13sw Re: KTO SIĘ DA NABRAĆ KACZYŃSKIM? 08.06.05, 09:41
        Kaczyńscy mówią o walce z przestępczością, a nic nie robią. Przykładowo w ubiegłym roku urząd miejski w takim Toruniu skierował do prac publicznych 1500 skazanych na taką karę, podczas gdy w całej Warszawie, w całym 2004 roku skierowano do prac społecznych zaledwie 3 (!) skazanych. Po prostu Kaczyńscy pozwalają przestępcom chodzić po ulicach bezkarnie. (Powyższe dane pochodzą z badań Biura Rzecznika Praw Obywatelskich).
        • ayran Re: KTO SIĘ DA NABRAĆ KACZYŃSKIM? 08.06.05, 11:40
          Abstrahując od prawdziwości podanych przez Ciebie danych, wytłumacz w jaki
          sposób z faktu, że do prac społecznych skierowano 3 skazanych wynika zgoda na
          bezkarne chodzenie po ulicach?
          • 13sw Re: KTO SIĘ DA NABRAĆ KACZYŃSKIM? 08.06.05, 17:57
            Kaczor jako prezydent Warszawy nie ma wielkich możliwości na tak bezpośrednią walkę z przestępczością jak właśnie dbając o wykonywanie kary ograniczenia wolności. Ale tego nie robi, więc ludzie chodzą bezkarni czękając na odbycie kary (ewentualnie są skazywani wówczas na pozbawienie wolności w zawieszeniu, wszak prace społeczne są karą za mniej szkodliwe przestępstwa i w razie więzienia sprawca najczęściej dostaje karę w zawieszeniu; drugą ewentualnością jest grzywna, ale tej nie można orzec wobec sprawcy, który nie będzie w stanie jej spłacić). Tak więc odpada szansa na najlepszą karę dla drobnych przestępców - ograniczenie wolności z pracą na cele społeczne. Dane są prawdziwe, podawał je RPO prof. A. Zoll na swoim wykłądzie.
    • adek32 Re: PiS trochę lepsze od PO 08.06.05, 09:54
      Autor artykułu ma rację - 263 posłów. Taka jest ordynacja, nie proporcjonalna
      tylko większościowa. pzdr
      • skipper_ Re: PiS trochę lepsze od PO 08.06.05, 12:09
        adek32 napisał:

        > Autor artykułu ma rację - 263 posłów. Taka jest ordynacja, nie proporcjonalna
        > tylko większościowa. pzdr

        raczej na odwrot... proporcjonalna...
    • iusteena Re: PiS trochę lepsze od PO 08.06.05, 10:12
      ja na klęczkach wołam "plis!
      nie głosujcie mi na PiS!"

      zgadzam się z referatem n.t poczynań Kaczyńskiego w Warszawie. Nie rozumiem,
      dlaczego to jeszcze nie otworzyło ludziom oczu. Arbitralność, uznaniowość i
      widzimisię są głównymi cechami rządów Kaczyńskiego!
      Pamiętajmy o wizji policyjnego państwa bez opozycji, jaką lansuje partia
      Kaczyńskich.
      Pamiętajmy też o braku szacunku dla człowieka jako takiego ze strony
      Kaczyńskich ("spieprzaj dziadu").
      W państwie Kaczyńskich powodzić się będzie tylko tym, którzy będą chcieli się
      im podlizywać.
      • skipper_ Re: PiS trochę lepsze od PO 08.06.05, 12:09
        iusteena napisała:

        > ja na klęczkach wołam "plis!
        > nie głosujcie mi na PiS!"
        >
        > zgadzam się z referatem n.t poczynań Kaczyńskiego w Warszawie. Nie rozumiem,

        tak tak... sld najlepsza pod sloncem...
        • iusteena Re: PiS trochę lepsze od PO 09.06.05, 18:24
          dlaczego od razu sld??
          nie napisałam nic o sld. wyraziłam tylko swoją niechęć do kaczek.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka