edico
18.06.05, 16:33
Stella Maris, firma powołana Rozporządzeniem MSWiA
www.abc.com.pl/serwis/du/2001/0553.htm
pod bezpośrednim zwierzchnictwem Arcybiskupa Metropolity Gdańskiego.
Pierwsze ustalenia UOP - jak donosiła prasa - sięgały ponad 100 mln zł
uszczupleń podatkowych z poważnymi tendencjami rozwojowymi wskazującymi na
powiązania narkotykowe. Najpierw w trakcie dochodzenia ulotniły się powiązania
narkotykowe. Następnie uszczuplenia podatkowe zamienione zostały na
zobowiązania kontraktowe między kontrahentami a Stellą Maris. W efekcie
teoretyczną odpowiedzialność za cały cyrk poniósł jakiś tam kapelan podwładny
Gocłowskiemu otrzymując trzy lata w zawieszeniu i 5 tys. zł grzywny.
Gocłowskiemu - głównemu reżyserowi kościelnego hitu - w ramach windykacji
długów zlicytowano hulajnogę i parę rzeźbionych stołków.
Za 100 mln zł tako geszeft przydał by się każdemu "o 3RP"!!!