Dodaj do ulubionych

Podziwiam skromność JP2

IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 27.07.02, 12:13
Telewizja Polska bardzo dużo skupia się ostatnio na osobie JP2. Między innymi
można było zobaczyć, jak na Światowym Zjeździe Młodzieży JP2 przyjmował hołd
od przedstawicieli narodów, które zjechały się do Toronto, a którzy kolejno
podchodzili do papieskiego tronu i oddawali pokłon JP2.
Podziwiam skromność JP2, który przyjmował te pokłony.
Podziwiam papolatrię dziennikarzy TVP, którzy zupełnie oddali się na usługi
KK.
Piotr, według papiestwa pierwszy papież, nie pozwalał na oddawanie sobie
pokłonów.
Dzieje 10,25 A gdy Piotr miał wejść, Korneliusz wyszedł mu na przeciw,
padł do nóg jego i złożył mu pokłon.
10,26 Piotr zaś podniósł go, mówiąc: Wstań, i ja jestem tylko człowiekiem.

Czyżby JP2 był czymś więcej niż człowiekiem?
Czyżby był Bogiem?
Według Jezusa, tylko Bogu należy oddawać pokłon.
Mat 4,10 Wtedy rzekł mu Jezus: Idź precz, szatanie! Albowiem
napisano: Panu Bogu swemu pokłon oddawać i tylko jemu służyć będziesz.


Całe to oddawanie czci papieżowi przez przedstawicieli wszystkich narodów
sprawiło, że zaczynam zadawać pytanie, czy JP2 nie jest przedstawicilem mocy,
o których pisze Apokalipsa:

13,1 I widziałem wychodzące z morza zwierzę, które miało dziesięć rogów i
siedem głów, a na rogach jego dziesięć diademów, a na głowach jego
bluźniercze imiona.
13,2 A zwierzę, które widziałem, było podobne do pantery, a nogi jego jak
u niedźwiedzia, a paszcza jego jak paszcza lwa. I przekazał mu smok siłę
swoją i tron swój, i wielką moc.
13,3 A jedna z głów jego była śmiertelnie raniona, lecz śmiertelna rana
jego była wygojona. I cała ziemia szła w podziwie za tym zwierzęciem.
13,4 I oddali pokłon smokowi za to, że dał zwierzęciu moc, a także
zwierzęciu oddali pokłon, mówiąc: Któż jest podobny do zwierzęcia i któż może
z nim walczyć?
13,5 I dano mu paszczę mówiącą rzeczy wyniosłe i bluźniercze, dano mu też
moc działania przez czterdzieści i dwa miesiące.
13,6 I otworzyło paszczę swoją, by bluźnić przeciwko Bogu, bluźnić
przeciwko imieniu jego i przybytkowi jego, przeciwko tym, którzy mieszkają w
niebie.
13,7 I dozwolono mu wszcząć walkę ze świętymi i zwyciężać ich; dano mu
też władzę nad wszystkimi plemionami i ludami, i językami, i narodami.
13,8 I oddadzą mu pokłon wszyscy mieszkańcy ziemi, każdy, którego imię
nie jest od założenia świata zapisane w księdze żywota Baranka, który został
zabity.
13,9 Jeśli kto ma uszy niechaj słucha.



Obserwuj wątek
    • Gość: Kagan Ja tez podziwiam "skromność" JP2 IP: *.vic.bigpond.net.au 27.07.02, 12:21
      Gość portalu: Jerzy napisał(a):
      > Telewizja Polska bardzo dużo skupia się ostatnio na osobie JP2. Między innymi
      > można było zobaczyć, jak na Światowym Zjeździe Młodzieży JP2 przyjmował hołd
      > od przedstawicieli narodów, które zjechały się do Toronto, a którzy kolejno
      > podchodzili do papieskiego tronu i oddawali pokłon JP2.
      A on biedaczek nie mial sily sie z niego ruszyc. Belkotal tylko cos
      pod nosem w dziwnym jezyku, ktory w TV polskiej nazywaja "angielskim"...

      > Podziwiam skromność JP2, który przyjmował te pokłony.
      > Podziwiam papolatrię dziennikarzy TVP, którzy zupełnie oddali się na usługi
      > KK.
      > Piotr, według papiestwa pierwszy papież, nie pozwalał na oddawanie sobie
      > pokłonów.
      > Dzieje 10,25 A gdy Piotr miał wejść, Korneliusz wyszedł mu na przeciw,
      > padł do nóg jego i złożył mu pokłon.
      > 10,26 Piotr zaś podniósł go, mówiąc: Wstań, i ja jestem tylko człowiekiem.
      > Czyżby JP2 był czymś więcej niż człowiekiem?
      Ktos juz pisal na tym forum, ze jot-pe nr dwa to ni mniej ni wiecej, ale bog...

      > Czyżby był Bogiem?
      W/g polskich katoli? Chyba TAK! :(

      > Według Jezusa, tylko Bogu należy oddawać pokłon.
      > Mat 4,10 Wtedy rzekł mu Jezus: Idź precz, szatanie! Albowiem
      > napisano: Panu Bogu swemu pokłon oddawać i tylko jemu służyć będziesz.
      >
      > Całe to oddawanie czci papieżowi przez przedstawicieli wszystkich narodów
      > sprawiło, że zaczynam zadawać pytanie, czy JP2 nie jest przedstawicilem mocy,
      > o których pisze Apokalipsa:
      > 13,1 I widziałem wychodzące z morza zwierzę, które miało dziesięć rogów i
      > siedem głów, a na rogach jego dziesięć diademów, a na głowach jego
      > bluźniercze imiona.
      > 13,2 A zwierzę, które widziałem, było podobne do pantery, a nogi jego jak
      > u niedźwiedzia, a paszcza jego jak paszcza lwa. I przekazał mu smok siłę
      > swoją i tron swój, i wielką moc.
      > 13,3 A jedna z głów jego była śmiertelnie raniona, lecz śmiertelna rana
      > jego była wygojona. I cała ziemia szła w podziwie za tym zwierzęciem.
      > 13,4 I oddali pokłon smokowi za to, że dał zwierzęciu moc, a także
      > zwierzęciu oddali pokłon, mówiąc: Któż jest podobny do zwierzęcia i któż może
      > z nim walczyć?
      > 13,5 I dano mu paszczę mówiącą rzeczy wyniosłe i bluźniercze, dano mu też
      > moc działania przez czterdzieści i dwa miesiące.
      > 13,6 I otworzyło paszczę swoją, by bluźnić przeciwko Bogu, bluźnić
      > przeciwko imieniu jego i przybytkowi jego, przeciwko tym, którzy mieszkają w
      > niebie.
      > 13,7 I dozwolono mu wszcząć walkę ze świętymi i zwyciężać ich; dano mu
      > też władzę nad wszystkimi plemionami i ludami, i językami, i narodami.
      > 13,8 I oddadzą mu pokłon wszyscy mieszkańcy ziemi, każdy, którego imię
      > nie jest od założenia świata zapisane w księdze żywota Baranka, który został
      > zabity.
      > 13,9 Jeśli kto ma uszy niechaj słucha.
      K: jot-pe drugi to Pan tego Swiata, czyli Szatan we wlasnej osobie...
      Lepiej wiec z nim nie zaczynac... ;)
      • Gość: galatea1 Re: Ja tez podziwiam 'skromność' JP2 IP: 4.1R6D* / *.dial.proxad.net 27.07.02, 12:30
        tak, zaprawde, powiadam Wam, czlowieka, ktory zgadza sie, by za zycia stawino
        mu pomniki (tak "banalne" spizowe figury w blogoslawiacym gescie jak
        i "chrzczac jego imieniem obiekty uzytecznosci publicznej - szkoly, szpitale
        itepe jest zaiste "godny" nazwania go "skromnym"...blogoslawieni cisi...
        • kolarlgol Re: Ja tez podziwiam 'skromność' JP2 27.07.02, 14:51
          Gość portalu: galatea1 napisał(a):
          Tak, zaprawde, powiadam Wam, czlowieka, ktory zgadza sie, by za zycia stawiano
          mu pomniki (tak "banalne" spizowe figury w blogoslawiacym gescie jak
          i "chrzczac jego imieniem obiekty uzytecznosci publicznej - szkoly, szpitale
          itepe jest zaiste "godny" nazwania go "skromnym"...blogoslawieni cisi...
          Pismo powiada:
          "Zaprawde blogoslawieni beda ubodzy duchem, bowiem do nich nalezy krolestwo
          niebieskie".
          Zdziecinialy i zidiocialy Wojtyla chyba NA TO wlasnie liczy...
          • oszolom_z_rm Odczepcie sie od Ojca Sw.! 27.07.02, 15:50
            kolarlgol napisała:

            > Gość portalu: galatea1 napisał(a):
            > Tak, zaprawde, powiadam Wam, czlowieka, ktory zgadza sie, by za zycia
            stawiano
            > mu pomniki (tak "banalne" spizowe figury w blogoslawiacym gescie jak
            > i "chrzczac jego imieniem obiekty uzytecznosci publicznej - szkoly, szpitale
            > itepe jest zaiste "godny" nazwania go "skromnym"...blogoslawieni cisi...
            > Pismo powiada:
            > "Zaprawde blogoslawieni beda ubodzy duchem, bowiem do nich nalezy krolestwo
            > niebieskie".
            > Zdziecinialy i zidiocialy Wojtyla chyba NA TO wlasnie liczy...
            Jak wam nie wstyd! Z Ojca Sw. sie wysmiewac!
            • Gość: Ja Re: Odczepcie sie od Ojca Sw.! IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 27.07.02, 18:57
              On nie jest moim ojcem ani nie jest swiety.
              To jakis stary pryk. I smierdza mu sutki.
              • oszolom_z_rm Re: Odczepcie sie od Ojca Sw.! 28.07.02, 07:23
                Gość portalu: Ja napisał(a):

                > On nie jest moim ojcem ani nie jest swiety.
                > To jakis stary pryk. I smierdza mu sutki.
                Wstydzilbys sis to pisac! Ojciec Swiety, choc stary i chory, wciaz niesie
                dobre slowo na caly swiat, a ty sie z niego smiesz wysmiewac, heretyku
                przebrzydly, lutrze z piekla rodem!
                • Gość: Ja Re: Odczepcie sie od Ojca Sw.! IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 28.07.02, 17:05
                  Mi nie smierdza sutki. Moze troche brzydko pachnie mi z okolic
                  okoloodbytniczych.
            • Gość: OzRM Nie Smiejcie sie z Ojca Sw.! IP: *.rdu.bellsouth.net 27.07.02, 19:42

              Choc on stary, ledwie zywy, prochami nacpany, mowi od rzeczy gdy nie czyta co
              mu napisali. Nie smiejcie sie ze spi wiecej niz robi co innego, ze jak jest to
              go nie ma, ze wyglada jakby byl z lekka glupi. Nie smiejcie sie. Moze nie zlozy
              berla, choc i jego najblizsze otoczenie widzi ze to konieczne.
              oszolom_z_rm napisał(a):

              > kolarlgol napisała:
              >
              > > Gość portalu: galatea1 napisał(a):
              > > Tak, zaprawde, powiadam Wam, czlowieka, ktory zgadza sie, by za zycia
              > stawiano
              > > mu pomniki (tak "banalne" spizowe figury w blogoslawiacym gescie jak
              > > i "chrzczac jego imieniem obiekty uzytecznosci publicznej - szkoly, szpita
              > le
              > > itepe jest zaiste "godny" nazwania go "skromnym"...blogoslawieni cisi...
              > > Pismo powiada:
              > > "Zaprawde blogoslawieni beda ubodzy duchem, bowiem do nich nalezy krolestw
              > o
              > > niebieskie".
              > > Zdziecinialy i zidiocialy Wojtyla chyba NA TO wlasnie liczy...
              > Jak wam nie wstyd! Z Ojca Sw. sie wysmiewac!
              • Gość: Jerzy Żal mi JP2 IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 28.07.02, 00:28
                Gość portalu: OzRM napisał(a):

                >
                > Choc on stary, ledwie zywy, prochami nacpany, mowi od rzeczy gdy nie czyta co
                > mu napisali. Nie smiejcie sie ze spi wiecej niz robi co innego, ze jak jest
                to
                > go nie ma, ze wyglada jakby byl z lekka glupi. Nie smiejcie sie. Moze nie
                zlozy
                >
                > berla, choc i jego najblizsze otoczenie widzi ze to konieczne.
                > oszolom_z_rm napisał(a):
                >
                >
                > kolarlgol napisała:
                > >
                > > > Gość portalu: galatea1 napisał(a):
                > > > Tak, zaprawde, powiadam Wam, czlowieka, ktory zgadza sie, by za zycia
                >
                > > stawiano
                > > > mu pomniki (tak "banalne" spizowe figury w blogoslawiacym gescie jak
                > > > i "chrzczac jego imieniem obiekty uzytecznosci publicznej - szkoly, s
                > zpita
                > > le
                > > > itepe jest zaiste "godny" nazwania go "skromnym"...blogoslawieni cisi
                > ...
                > > > Pismo powiada:
                > > > "Zaprawde blogoslawieni beda ubodzy duchem, bowiem do nich nalezy kro
                > lestw
                > > o
                > > > niebieskie".
                > > > Zdziecinialy i zidiocialy Wojtyla chyba NA TO wlasnie liczy...
                > > Jak wam nie wstyd! Z Ojca Sw. sie wysmiewac!

                Choć z teologią JP2 nie zgadzam się, to jednak żal mi go jako człowieka,
                któremu ni pozwala sie odpocząć po trudach zycia. Nadal hierarchia posługuje
                się nim jak kukłą, aby do ostatnich chwil jego życia, wykorzystywac go do
                budowania mitu wielkiego JP2, dla korzyści politycznych i religijnych, które w
                przyszłości, zamienione na ośrodki pielgrzymkowe, przyniosą profity materialne.

                Hierarchia komunistyczna w Moskwie podobnie posługiwała się kiedyś Breżniewem.
                • Gość: pollak Re: Żal mi JP2 IP: *.jgora.dialog.net.pl 28.07.02, 00:32
                  Gość portalu: Jerzy napisał(a):

                  > Choć z teologią JP2 nie zgadzam się, to jednak żal mi
                  go jako człowieka,
                  > któremu ni pozwala sie odpocząć po trudach zycia. Nadal
                  hierarchia posługuje
                  > się nim jak kukłą, aby do ostatnich chwil jego życia,
                  wykorzystywac go do
                  > budowania mitu wielkiego JP2, dla korzyści politycznych
                  i religijnych, które w
                  > przyszłości, zamienione na ośrodki pielgrzymkowe,
                  przyniosą profity materialne.
                  >
                  >
                  > Hierarchia komunistyczna w Moskwie podobnie posługiwała
                  się kiedyś Breżniewem.

                  Witaj Jerzy. Nie przesadzaj, z młodziezą on sam chce sie
                  widzieć. Podróżuje po świecie odkąd pamiętam. Powiedz
                  szczerze, lepiej żeby młodzi ludzie się pałętali bez
                  celu, czy modlili razem?
                  • oszolom_z_rm Re: Żal mi JP2 28.07.02, 05:45
                    Gość portalu: pollak napisał(a):

                    > Gość portalu: Jerzy napisał(a):
                    >
                    > > Choć z teologią JP2 nie zgadzam się, to jednak żal mi
                    > go jako człowieka,
                    > > któremu ni pozwala sie odpocząć po trudach zycia. Nadal
                    > hierarchia posługuje
                    > > się nim jak kukłą, aby do ostatnich chwil jego życia,
                    > wykorzystywac go do
                    > > budowania mitu wielkiego JP2, dla korzyści politycznych
                    > i religijnych, które w
                    > > przyszłości, zamienione na ośrodki pielgrzymkowe,
                    > przyniosą profity materialne.

                    > > Hierarchia komunistyczna w Moskwie podobnie posługiwała
                    > się kiedyś Breżniewem.
                    >
                    > Witaj Jerzy. Nie przesadzaj, z młodziezą on sam chce sie
                    > widzieć. Podróżuje po świecie odkąd pamiętam. Powiedz
                    > szczerze, lepiej żeby młodzi ludzie się pałętali bez
                    > celu, czy modlili razem?
                    Slusznie! Ojciec Swiety jeszcze dlugo bedzie z nami, na przekor
                    tym wstretnym niedowiarkom!

                    • Gość: pollak Re: Żal mi JP2 IP: *.jgora.dialog.net.pl 28.07.02, 18:34
                      oszolom_z_rm napisał:

                      > Gość portalu: pollak napisał(a):
                      >
                      > > Gość portalu: Jerzy napisał(a):
                      > >
                      > > > Choć z teologią JP2 nie zgadzam się, to jednak żal
                      mi
                      > > go jako człowieka,
                      > > > któremu ni pozwala sie odpocząć po trudach zycia.
                      Nadal
                      > > hierarchia posługuje
                      > > > się nim jak kukłą, aby do ostatnich chwil jego
                      życia,
                      > > wykorzystywac go do
                      > > > budowania mitu wielkiego JP2, dla korzyści
                      politycznych
                      > > i religijnych, które w
                      > > > przyszłości, zamienione na ośrodki pielgrzymkowe,
                      > > przyniosą profity materialne.
                      >
                      > > > Hierarchia komunistyczna w Moskwie podobnie
                      posługiwała
                      > > się kiedyś Breżniewem.
                      > >
                      > > Witaj Jerzy. Nie przesadzaj, z młodziezą on sam chce
                      sie
                      > > widzieć. Podróżuje po świecie odkąd pamiętam. Powiedz
                      > > szczerze, lepiej żeby młodzi ludzie się pałętali bez
                      > > celu, czy modlili razem?
                      > Slusznie! Ojciec Swiety jeszcze dlugo bedzie z nami, na
                      przekor
                      > tym wstretnym niedowiarkom!
                      >

                      Kagan to ty? Coś mi pachnie tym stylem... haha!
              • oszolom_z_rm Re: Nie Smiejcie sie z Ojca Sw.! 28.07.02, 05:46
                Gość portalu: OzRM napisał(a):

                >
                > Choc on stary, ledwie zywy, prochami nacpany, mowi od rzeczy gdy nie czyta co
                > mu napisali. Nie smiejcie sie ze spi wiecej niz robi co innego, ze jak jest
                to
                > go nie ma, ze wyglada jakby byl z lekka glupi. Nie smiejcie sie. Moze nie
                zlozy
                >
                > berla, choc i jego najblizsze otoczenie widzi ze to konieczne.
                > oszolom_z_rm napisał(a):
                >
                > > kolarlgol napisała:
                > >
                > > > Gość portalu: galatea1 napisał(a):
                > > > Tak, zaprawde, powiadam Wam, czlowieka, ktory zgadza sie, by za zycia
                >
                > > stawiano
                > > > mu pomniki (tak "banalne" spizowe figury w blogoslawiacym gescie jak
                > > > i "chrzczac jego imieniem obiekty uzytecznosci publicznej - szkoly, s
                > zpita
                > > le
                > > > itepe jest zaiste "godny" nazwania go "skromnym"...blogoslawieni cisi
                > ...
                > > > Pismo powiada:
                > > > "Zaprawde blogoslawieni beda ubodzy duchem, bowiem do nich nalezy kro
                > lestw
                > > o
                > > > niebieskie".
                > > > Zdziecinialy i zidiocialy Wojtyla chyba NA TO wlasnie liczy...
                > > Jak wam nie wstyd! Z Ojca Sw. sie wysmiewac!
                Jak wam nie wstyd smiac sie ze Swietego Ojca naszego!
    • kimmjijki Re: Podziwiam skromność JP2 30.07.02, 13:34
      Kto nas obroni przed wampirem z Rzymu? Nikt!
      A ow wampir, zwany papiezem, przyjezdza do Polski,
      bo mu potrzebna krwew polskich niemowlat i dzieci poczetych
      oraz niepoczetych! Matki-Polki i kobiety "przy nadziei"!
      Uciekajcie ze swym potomstwem za granice, bo ten potwor
      potrzebuje conajmniej 100 litrow krwi na dobe!
      "Zyczliwy"
    • Gość: Ed Re: Podziwiam skromność JP2 IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 30.07.02, 18:48
      Bardzo sluszne spostrzeżenie. Różnica polega natym, że Piotr wiedział co pisze
      i poddał się tej roli. Natomiast JP2 z Zastępsy Boda przechodzi na funkcję
      samego Boga. Jest to kolejny przykład schizmy katolicyzmu. Niestety w
      niektórych kręgach ochoczo przyjmowany. No cóż, są środowiska, które bez teorii
      wodzostwa i strachu nie potrafią funkcjonować.
      • Gość: Jerzy Re: Podziwiam skromność JP2 IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 01.08.02, 15:18
        Gość portalu: Ed napisał(a):

        > Bardzo sluszne spostrzeżenie. Różnica polega natym, że Piotr wiedział co
        pisze
        > i poddał się tej roli. Natomiast JP2 z Zastępsy Boda przechodzi na funkcję
        > samego Boga. Jest to kolejny przykład schizmy katolicyzmu. Niestety w
        > niektórych kręgach ochoczo przyjmowany. No cóż, są środowiska, które bez
        teorii
        >
        > wodzostwa i strachu nie potrafią funkcjonować.

        Kiedy JP2 był jeszcze w pełni sił umysłowych, mógł temu przeciwdziałać, ale
        nigdy tego nie zrobił. Teraz już nie jest w stanie temu przeciwdziałać, tak mu
        się spodobała rola Pana Boga. Heirarchom potrzebny jest taki idol, którego kult
        mogą narzucać otumanionemu ludowi.
        Pozytywna strona jest też taka, że są środowiska, które ten kult odrzucają.
        Jerzy
        • Gość: Kagan Re: Podziwiam skromność JP2 IP: *.its.deakin.edu.au / 139.132.69.* 03.08.02, 08:38
          Gość portalu: Jerzy napisał(a):

          > Gość portalu: Ed napisał(a):
          >
          Bardzo sluszne spostrzeżenie. Różnica polega natym, że Piotr wiedział co
          pisze i poddał się tej roli. Natomiast JP2 z Zastępsy Boda przechodzi na funkcję
          samego Boga. Jest to kolejny przykład schizmy katolicyzmu. Niestety w
          niektórych kręgach ochoczo przyjmowany. No cóż, są środowiska, które bez
          teorii wodzostwa i strachu nie potrafią funkcjonować.
          K: Religia, szczegolnie katolicka, jest oparta na strachu... :(
          >
          Kiedy JP2 był jeszcze w pełni sił umysłowych, mógł temu przeciwdziałać, ale
          nigdy tego nie zrobił. Teraz już nie jest w stanie temu przeciwdziałać, tak mu
          się spodobała rola Pana Boga. Heirarchom potrzebny jest taki idol, którego kult
          mogą narzucać otumanionemu ludowi.
          K: JP II byl zawsze marionetka w reku jego mocodawcow z Waszyngtonu (DC) i
          Jerozolimy/Tel Aviv...

          Pozytywna strona jest też taka, że są środowiska, które ten kult odrzucają.
          Jerzy
          K: Tyle, ze one sa w mniejszosci. Niestety... :(
          A za te swoje balwochwalstwo, szczegolnie kult zydowki Miriam,
          Wojtyle czeka juz kociol w piekle... :(
    • Gość: Stan Re: Podziwiam skromność JP2 IP: *.ib / 10.10.14.* 30.07.02, 18:55
      Czas już chyba Wamtowarzyszu zaczą ć składać pokłony. Macie przecież tak
      nieocenione zasługi.
      • Gość: Jerzy Re: Podziwiam skromność JP2 IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 01.08.02, 15:12
        Gość portalu: Stan napisał(a):

        > Czas już chyba Wamtowarzyszu zaczą ć składać pokłony. Macie przecież tak
        > nieocenione zasługi.

        Nie złapałem twojej aluzji. Can you a little bit more explicit?

        Jerzy
    • Gość: pol Re: Podziwiam skromność JP2 IP: 12.31.53.* 02.08.02, 02:12


      Gdybym mial taka mozliwosc to rzeklbym JPII tylko tyle.

      "Miales chamie zloty rog" Szkoda slow.

      pozdr
      • Gość: Jerzy Re: Podziwiam skromność JP2 IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 02.08.02, 22:57
        Gość portalu: pol napisał(a):

        >
        >
        > Gdybym mial taka mozliwosc to rzeklbym JPII tylko tyle.
        >
        > "Miales chamie zloty rog" Szkoda slow.
        >
        > pozdr

        Co twoim zdaniem JP2 mógł zrobić a nie zrobił?
        • Gość: pol Do Jerzego IP: 12.31.53.* 07.08.02, 02:20
          Gość portalu: Jerzy napisał(a):

          > Gość portalu: pol napisał(a):
          >
          > >
          > >
          > > Gdybym mial taka mozliwosc to rzeklbym JPII tylko tyle.
          > >
          > > "Miales chamie zloty rog" Szkoda slow.
          > >
          > > pozdr
          >
          > Co twoim zdaniem JP2 mógł zrobić a nie zrobił?


          pol


          Sluchajac przemowien JPII podczas Jego pierwszej podrozy do Polski,
          pomyslalem sobie, ze ten inteligentny, elokwentny itd czlowiek moze choc troche
          zreformuje KK.Wierzylem w to, gdyz JPII. byl przedstawiany jako zdecydowany w
          dzialaniu ,o otwartym umysle, o ogromnej wiedzy , a takze byl on stosunkowo
          mlodym czlowiekiem.O wielkosci JPII tym bardziej utwierdzali mnie moi
          wykladowcy na uczelni, poniewaz kilku z nich znalo JPII osobiscie.
          Na jakie zmiany liczylem?
          1.Na zerwanie z zakazem stosowania srodkow antykoncepcyjnych przez katolikow%
        • Gość: pol Do Jerzego IP: 12.31.53.* 07.08.02, 02:20
          Gość portalu: Jerzy napisał(a):

          > Gość portalu: pol napisał(a):
          >
          > >
          > >
          > > Gdybym mial taka mozliwosc to rzeklbym JPII tylko tyle.
          > >
          > > "Miales chamie zloty rog" Szkoda slow.
          > >
          > > pozdr
          >
          > Co twoim zdaniem JP2 mógł zrobić a nie zrobił?


          pol


          Sluchajac przemowien JPII podczas Jego pierwszej podrozy do Polski,
          pomyslalem sobie, ze ten inteligentny, elokwentny itd czlowiek moze choc troche
          zreformuje KK.Wierzylem w to, gdyz JPII. byl przedstawiany jako zdecydowany w
          dzialaniu ,o otwartym umysle, o ogromnej wiedzy , a takze byl on stosunkowo
          mlodym czlowiekiem.O wielkosci JPII tym bardziej utwierdzali mnie moi
          wykladowcy na uczelni, poniewaz kilku z nich znalo JPII osobiscie.
          Na jakie zmiany liczylem?
          1.Na zerwanie z zakazem stosowania srodkow antykoncepcyjnych przez katolikow
          2.Na mozliwosc korzystania z sakramentow sw. dla katolikow rozwiedzionych.
          3.Na umozliwienie ksieza -tym ktorzy zechca-zawierania malzenstw
          Jak widzisz Panie Jerzy nie liczylem na rewolucje w KK.Nie liczylem na
          wprowadzenia kaplanstwa kobiet, nie liczylem na legalizacje aborcji, nie
          liczylem na demokratyczne wybory chocby proboszczow.W zwiazku z tym co
          napisalem powyzej nie uwazam tego pontyfikatu za przelomowy, ani tego papieza
          za papieza przelomu, a raczej jest mi wstyd , ze jest nim Polak.Bo coz takiego
          wielkiego zrobil?W moim przekonaniu niczego, dlatego nie rozumiem za co to
          balwochwalstwo.


          ps

          Poniewaz nie jestem fachowcem w sprawach KK, a Ciebie za takowego uwazam (z
          przyjemnoscia czytam Twoje posty) to mialbym do Ciebie pytanie. Co z uchwal
          soboru watykanskiego drugiego zostalo wprowadzone w zycie.


          pozdr
          • Gość: Kagan Re: Do Jerzego IP: *.vic.bigpond.net.au 07.08.02, 05:08
            Gość portalu: pol napisał(a):
            Gdybym mial taka mozliwosc to rzeklbym JPII tylko tyle.
            "Miales chamie zloty rog" Szkoda slow.
            pozdr
            >
            > Co twoim zdaniem JP2 mógł zrobić a nie zrobił?
            > pol

            Sluchajac przemowien JPII podczas Jego pierwszej podrozy do Polski,
            pomyslalem sobie, ze ten inteligentny, elokwentny itd czlowiek moze choc troche
            zreformuje KK.Wierzylem w to, gdyz JPII. byl przedstawiany jako zdecydowany w
            dzialaniu ,o otwartym umysle, o ogromnej wiedzy , a takze byl on stosunkowo
            mlodym czlowiekiem.O wielkosci JPII tym bardziej utwierdzali mnie moi
            wykladowcy na uczelni, poniewaz kilku z nich znalo JPII osobiscie.
            Na jakie zmiany liczylem?
            1.Na zerwanie z zakazem stosowania srodkow antykoncepcyjnych przez katolikow
            K: Nierealne! Kosciol potrzebuje wyznawcow, nie wazne, czy beda mieli co jesc,
            gdzie mieszkac itp. Licza sie glownie duszyczki do statystyki!
            2.Na mozliwosc korzystania z sakramentow sw. dla katolikow rozwiedzionych.
            K: To byla by de facto legalizacja rozwodow dla plebsu. W kosciele kat. rozwody
            byly, sa i beda tylko dla superbogatych albo superwplywowych... Inaczej kosciol
            kat. nie moglby tak dobrze kontrolowac swych barankow...
            3.Na umozliwienie ksieza -tym ktorzy zechca-zawierania malzenstw
            K: Kosciol kat. boi sie, ze wtedy ksieza byliby jeszcze bardziej chciwi.
            Niestety, obawy te sa jak najbardziej sluszne....

            Jak widzisz Panie Jerzy nie liczylem na rewolucje w KK.Nie liczylem na
            wprowadzenia kaplanstwa kobiet,
            K: Ciekawe czemu kosciol kat. jest taki anty-feministyczny? Przeciez Bog nie ma
            plci, wiec jest MU (JEJ?) obojetne, czy papiez ma kutasa, piczke czy tez jest
            np. obojniakiem!
            nie liczylem na legalizacje aborcji,
            K: Patrz antykoncepcja!
            ... nie liczylem na demokratyczne wybory chocby proboszczow.
            K: Kosciol kat. NIE jest instytucja demokratyczna, ale na wskros autorytatywna
            dyktatura papieza i kurii rzymskiej, a w poszczegolnych panstwach prymasa i
            episkopatu. O zadnych wyborach w kosciele kat. nie moze byc wiec mowy!

            W zwiazku z tym co napisalem powyzej nie uwazam tego pontyfikatu za przelomowy,
            ani tego papieza za papieza przelomu, a raczej jest mi wstyd , ze jest nim
            Polak.Bo coz takiego wielkiego zrobil?W moim przekonaniu niczego, dlatego nie
            rozumiem za co to balwochwalstwo.
            K: Polska, idaca od kleski do kleski, potrzebuje jakiegos placebo, aby zaleczyc
            te swe choroby i leki. Sam fakt, ze papiez mowi po polsku, wystarczy, aby
            zrobic z niego idola nad Wisla. A ze ow idol jest falszywy? No coz, nie ma
            wsrod nas meza na miare Mojzesza... :(

            > ps
            >
            > Poniewaz nie jestem fachowcem w sprawach KK, a Ciebie za takowego uwazam (z
            > przyjemnoscia czytam Twoje posty) to mialbym do Ciebie pytanie. Co z uchwal
            > soboru watykanskiego drugiego zostalo wprowadzone w zycie.
            >
            >
            > pozdr
          • Gość: Jerzy do Pola: Uchwaly Watykanu II IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 07.08.02, 12:57
            Gość portalu: pol napisał(a):
            > ps
            >
            > Poniewaz nie jestem fachowcem w sprawach KK, a Ciebie za takowego uwazam (z
            > przyjemnoscia czytam Twoje posty) to mialbym do Ciebie pytanie. Co z uchwal
            > soboru watykanskiego drugiego zostalo wprowadzone w zycie.
            >
            >
            > pozdr

            Dziękuje za szacunek, choć za fachowca się nie uważam. Być może wiem na temat
            katolicyzmu trochę wiecej niż statystyczny katolik.

            Jeśli idzie o uchwały Watykanu II, to wiele szumu wokół nich robi propaganda
            katolicka, jakoby KK się bardzo zmienił na lepsze.
            Jeśli tak, to znaczy, że w przeszłości KK był gorszy niż jest obecnie.

            W doktrynie KK się nic nie zmieniło - gdyby się zmieniło, oznaczałoby to, że w
            przeszłości KK błądził doktrynalnie.
            Jedna z uchwał mówiła, że konstytucja doktrynalna ustanowiona na Soborze
            Trydenckim pozostaje nienaruszona.

            Zmieniło się podejście do świata i inaczej wierzących.
            KK pozwolił na odprawianie mszy w językach narodowych - wcześniej była tylko
            łacina. Pozowłił świeckim na czytanie Biblii - ale tylko przekładów katolickich
            opatrzonych imprimaturem.
            Z pozycji prześladowcy inaczej wierzących potocznie określanych sekciarzami, KK
            chciał wyglądać jako instytucja pełna współczucia i walki o prawa ludzkie. Tak
            więc jak tylko gdzieś cos się stanie, np. kataklizm, to propaganda KK trąbi, że
            papież wyraża współczucie ofiarom tragedii. Gdy gdzieś się ludzie tłuką,
            propaganda trąbi, że papież wzywa do dialogu i pojedniania. Tak więc papież
            jest prezentowany jako anioł światłości.

            Z drugiej strony, broni doktryn i organizacji, które są zaprzeczeniem nauk
            Chrystusa. Więcej, pozwala na oddawanie sobie boskiej czci.


            Pozdrawiam
            Jerzy
            • Gość: pol Re: do Pola: Uchwaly Watykanu II IP: 12.31.53.* 08.08.02, 02:11
              Gość portalu: Jerzy napisał(a):

              > Gość portalu: pol napisał(a):
              > > ps
              > >
              > > Poniewaz nie jestem fachowcem w sprawach KK, a Ciebie za takowego uwazam (
              > z
              > > przyjemnoscia czytam Twoje posty) to mialbym do Ciebie pytanie. Co z uchwa
              > l
              > > soboru watykanskiego drugiego zostalo wprowadzone w zycie.
              > >
              > >
              > > pozdr
              >
              > Dziękuje za szacunek, choć za fachowca się nie uważam. Być może wiem na temat
              > katolicyzmu trochę wiecej niż statystyczny katolik.
              >
              > Jeśli idzie o uchwały Watykanu II, to wiele szumu wokół nich robi propaganda
              > katolicka, jakoby KK się bardzo zmienił na lepsze.
              > Jeśli tak, to znaczy, że w przeszłości KK był gorszy niż jest obecnie.
              >
              > W doktrynie KK się nic nie zmieniło - gdyby się zmieniło, oznaczałoby to, że
              w
              > przeszłości KK błądził doktrynalnie.
              > Jedna z uchwał mówiła, że konstytucja doktrynalna ustanowiona na Soborze
              > Trydenckim pozostaje nienaruszona.
              >
              > Zmieniło się podejście do świata i inaczej wierzących.
              > KK pozwolił na odprawianie mszy w językach narodowych - wcześniej była tylko
              > łacina. Pozowłił świeckim na czytanie Biblii - ale tylko przekładów
              katolickich
              >
              > opatrzonych imprimaturem.
              > Z pozycji prześladowcy inaczej wierzących potocznie określanych sekciarzami,
              KK
              >
              > chciał wyglądać jako instytucja pełna współczucia i walki o prawa ludzkie.
              Tak
              > więc jak tylko gdzieś cos się stanie, np. kataklizm, to propaganda KK trąbi,
              że
              >
              > papież wyraża współczucie ofiarom tragedii. Gdy gdzieś się ludzie tłuką,
              > propaganda trąbi, że papież wzywa do dialogu i pojedniania. Tak więc papież
              > jest prezentowany jako anioł światłości.
              >
              > Z drugiej strony, broni doktryn i organizacji, które są zaprzeczeniem nauk
              > Chrystusa. Więcej, pozwala na oddawanie sobie boskiej czci.
              >
              >
              > Pozdrawiam
              > Jerzy


              pol

              Dzekuje za odpowiedz

              pozdr
    • Gość: Jerzy Re: Podziwiam skromność JP2 IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 07.08.02, 00:06
      Pozdrawiam tych, którzy potrafią rozróżnić bogobojnośc od papobojności.
      Jerzy
      • Gość: Kagan Pochodzenie JP2 IP: *.vic.bigpond.net.au 07.08.02, 04:56
        Podobno jego ojciec byl z Lewitow (Lewinski)a matka z domu Kochen
        (Kochanska)... Tak podaly Sky News. Znacie wiecej szczegolow?
        Kagan
      • Gość: Jerzy Czy JP2 jest jedno z Jezusem? - o boskim kulcie JP IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 20.08.02, 09:44
        Oglądając migawki z pobytu JP2 w Polsce, trudno się oprzeć wrażeniu, że jest mu
        oddawana boska cześć. Tytułowanie go 'Ojcem Świętym'oznacza oddawanie mu
        boskiej czci.
        Pan Jezus nazywał Ojcem Świętym Boga Ojca w niebie, kiedy modlił się o jedność
        swoich wyznawców:
        Jan 17,11 I już nie jestem na świecie, lecz oni są na świecie, a Ja do
        ciebie idę. Ojcze święty, zachowaj w imieniu twoim tych, których mi dałeś, aby
        byli jedno, jak my.

        Oddawanie mu pokłonu również oznacza oddawanie mu boskiej czci.
        Jedynie Bogu należy oddawać pokłon:
        Mat 4,10 Wtedy rzekł mu Jezus: Idź precz, szatanie! Albowiem napisano:
        Panu Bogu swemu pokłon oddawać i tylko jemu służyć będziesz.

        Piotr nie pozwolił na oddawanie sobie pokłonu.
        Dzieje 10,25 A gdy Piotr miał wejść, Korneliusz wyszedł mu na przeciw, padł
        do nóg jego i złożył mu pokłon.
        10,26 Piotr zaś podniósł go, mówiąc: Wstań, i ja jestem tylko człowiekiem.

        Widzimy więc, że JP2 nie jest jedno z Piotrem, gdyż pozwala na oddawanie sobie
        pokłonu.

        JP2 nie jest też jedno z Jezusem, gdyż pozwala się tytułować Ojcem Świętym.
        Jeżeli według Jezusa Ojcem Świętym jest Bóg w niebie, to zgodnie z prawem
        tożsamości, nie może nim być ktokolwiek inny, np. biskup Rzymu. Pozwalając na
        tytułowanie się Ojcem Świętym biskupi Rzymu, a za nimi wszyscy, którzy wyznają
        tę papoplatrię, nie są jedno z Jezusem.

        Chcecie być jedno z Piotrem? Przyjmijcie jego przesłanie:
        Dzieje:
        2,38 A Piotr do nich: Upamiętajcie się i niechaj się każdy z was da
        ochrzcić w imię Jezusa Chrystusa na odpuszczenie grzechów waszych, a otrzymacie
        dar Ducha Świętego.

    • bogumilka Odczepcie się wreszcie od papieża, 08.08.02, 05:18
      zrobil wiele dobrego w życiu i należy mu się szacunek nie tylko od wierzących.
      • Gość: Kagan Re: Odczepcie się wreszcie od papieża, IP: *.its.monash.edu.au / *.arts.monash.edu.au 08.08.02, 05:24
        bogumilka napisała: zrobil wiele dobrego w życiu i należy mu się szacunek nie tylko od wierzących.
        To juz nawet o jego arystokatycznym pochodzeniu nie wolno pisac?
        I rzeczywiscie, zrobil On bardzo duzo dobrego np. dla kapitalistow i zachodniego kapitalu.
        Np. za komuny kazdy wiekszy strajk w polskiej stoczni konczyl sie conajmniej zmiana rzadu.
        A dzis? Stocznia Gdanska dawno temu padla, ostatnio tez i Szczecinska. A strajk w Gdynskiej zostal jakze
        skutecznie stlumiony. Za komuny bylaby to rzecz nie do pomyslenia!
        Tak wiec Nasz Wielki Rodak, Ojciec Sw., dal nam w darze kapitalizm, za ktory wszyscy polscy milionerzy
        mu szczerze dziekuja wraz z dozgonnie wdziecznym kapitalem zachodnim i zydowskim...
        Kagan
    • Gość: Jerzy Czy JP2 jest jedno z Jezusem? - o boskim kulcie JP IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 20.08.02, 09:46
      Oglądając migawki z pobytu JP2 w Polsce, trudno się oprzeć wrażeniu, że jest mu
      oddawana boska cześć. Tytułowanie go 'Ojcem Świętym'oznacza oddawanie mu
      boskiej czci.
      Pan Jezus nazywał Ojcem Świętym Boga Ojca w niebie, kiedy modlił się o jedność
      swoich wyznawców:
      Jan 17,11 I już nie jestem na świecie, lecz oni są na świecie, a Ja do
      ciebie idę. Ojcze święty, zachowaj w imieniu twoim tych, których mi dałeś, aby
      byli jedno, jak my.

      Oddawanie mu pokłonu również oznacza oddawanie mu boskiej czci.
      Jedynie Bogu należy oddawać pokłon:
      Mat 4,10 Wtedy rzekł mu Jezus: Idź precz, szatanie! Albowiem napisano:
      Panu Bogu swemu pokłon oddawać i tylko jemu służyć będziesz.

      Piotr nie pozwolił na oddawanie sobie pokłonu.
      Dzieje 10,25 A gdy Piotr miał wejść, Korneliusz wyszedł mu na przeciw, padł
      do nóg jego i złożył mu pokłon.
      10,26 Piotr zaś podniósł go, mówiąc: Wstań, i ja jestem tylko człowiekiem.

      Widzimy więc, że JP2 nie jest jedno z Piotrem, gdyż pozwala na oddawanie sobie
      pokłonu.

      JP2 nie jest też jedno z Jezusem, gdyż pozwala się tytułować Ojcem Świętym.
      Jeżeli według Jezusa Ojcem Świętym jest Bóg w niebie, to zgodnie z prawem
      tożsamości, nie może nim być ktokolwiek inny, np. biskup Rzymu. Pozwalając na
      tytułowanie się Ojcem Świętym biskupi Rzymu, a za nimi wszyscy, którzy wyznają
      tę papoplatrię, nie są jedno z Jezusem.

      Chcecie być jedno z Piotrem? Przyjmijcie jego przesłanie:
      Dzieje:
      2,38 A Piotr do nich: Upamiętajcie się i niechaj się każdy z was da
      ochrzcić w imię Jezusa Chrystusa na odpuszczenie grzechów waszych, a otrzymacie
      dar Ducha Świętego.

      • Gość: m Re: Czy IP: 212.244.77.* 20.08.02, 11:33
        Jerzy ,przestan wreszcie manipulować tekstami biblijnymi i nastawiac je
        przeciwko drugiemu człowiekowi.
        Moze jakbys wyszedł zza tego monitorka i chociaz raz przysłuchał sie dokładnie
        co mówi ten lekcewazony przez Ciebie a uznany wszedzie za wielkiego człowiek to
        może bys czegos nauczył sie o prowdziwym duchu chrzescijaństwa,a nie o Twoich
        zludzeniach ,które nic nie maja wspólnego z miłościa.
        ps. Przeczytaj dokładnie Dzieje apostolskie i Listy i zobacz jakim szacunkiem
        dazono wszedzie apostołów. Doprawdy wstyd mi za Ciebie. m.
        • Gość: Jerzy Re: Czy IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 20.08.02, 23:39
          Gość portalu: m napisał(a):

          > Jerzy ,przestan wreszcie manipulować tekstami biblijnymi i nastawiac je
          > przeciwko drugiemu człowiekowi.
          > Moze jakbys wyszedł zza tego monitorka i chociaz raz przysłuchał sie
          dokładnie
          > co mówi ten lekcewazony przez Ciebie a uznany wszedzie za wielkiego człowiek
          to
          >
          > może bys czegos nauczył sie o prowdziwym duchu chrzescijaństwa,a nie o Twoich
          > zludzeniach ,które nic nie maja wspólnego z miłościa.
          > ps. Przeczytaj dokładnie Dzieje apostolskie i Listy i zobacz jakim szacunkiem
          > dazono wszedzie apostołów. Doprawdy wstyd mi za Ciebie. m.

          Drogi m,
          Darzę szacunkiem apostołów i ich nauczanie i cieszyłbym się, gdyby ten
          twój 'wielki człowiek' czynił to samo. Weźmy przykład z Piotra. Nie pozwala na
          oddawanie sobie pokłonu. 'Wielki człowiek" nie bierze przykładu z Piotra, czyli
          ignoruje postawę i nauczanie Piotra; więcej, nie darzy szacunkiem przesłania
          Piotra i pozwala na to, aby ludzie padali przed nim na kolana.

          Gdzie jest manipulacja tekstem z mojej strony? Czy coś przekręciłem? Dodałem?
          Zmieniłem? Zignorowałem?

          Będę wdzięczny za pouczenie,
          Jerzy

          • Gość: m Re: Czy IP: 212.244.77.* 21.08.02, 12:32
            Gość portalu: Jerzy napisał(a):

            > Gość portalu: m napisał(a):
            >
            > > Jerzy ,przestan wreszcie manipulować tekstami biblijnymi i nastawiac je
            > > przeciwko drugiemu człowiekowi.
            > > Moze jakbys wyszedł zza tego monitorka i chociaz raz przysłuchał sie
            > dokładnie
            > > co mówi ten lekcewazony przez Ciebie a uznany wszedzie za wielkiego człowi
            > ek
            > to
            > >
            > > może bys czegos nauczył sie o prowdziwym duchu chrzescijaństwa,a nie o Two
            > ich
            > > zludzeniach ,które nic nie maja wspólnego z miłościa.
            > > ps. Przeczytaj dokładnie Dzieje apostolskie i Listy i zobacz jakim szacunk
            > iem
            > > dazono wszedzie apostołów. Doprawdy wstyd mi za Ciebie. m.
            >
            > Drogi m,
            > Darzę szacunkiem apostołów i ich nauczanie i cieszyłbym się, gdyby ten
            > twój 'wielki człowiek' czynił to samo. Weźmy przykład z Piotra. Nie pozwala
            na
            > oddawanie sobie pokłonu. 'Wielki człowiek" nie bierze przykładu z Piotra,
            czyli
            >
            > ignoruje postawę i nauczanie Piotra; więcej, nie darzy szacunkiem przesłania
            > Piotra i pozwala na to, aby ludzie padali przed nim na kolana.
            >
            > Gdzie jest manipulacja tekstem z mojej strony? Czy coś przekręciłem? Dodałem?
            > Zmieniłem? Zignorowałem?
            >
            > Będę wdzięczny za pouczenie,
            > Jerzy

            Podaj mi cytaty ,które mówia o tym jak Piotr odpedzał od siebie witajacych go
            ludzi. I przypominj sobie ,że sam Jezus, szczyt Pokory nie protestował kiedy
            witano Go u bram Jerozolimy i obwoływano Królem.
            Szacunek do papieża nie nalezy sie ze wzgledu na Jego osobę( choc jako Karol
            Wojtyła tez jest wielkim czlowiekiem) ale ze wzgledu na jego posługe , jego
            apostolat, jego funkcje.
            Nawet do dyrektora w firmie mówi sie inaczej niz do zwykłego kolegi zza biurka.
            Tego wymaga powaga urzedu i zwykłe nawet konwenanse. A nawet zwykła kultura.
            I ten szacunek "do starszych" i przełozonych znajdziesz na pewno w Piśmie Sw.
            Poszukaj w Listach.
            A poza tym jak Ty to widzisz praktycznie? Ludzie wychodza żeby powitac kogoś
            kogo szanuja i kochaja ,chca go zobaczyc a on ma z nadasana mina kryc sie jak
            jakas rozkapryszona gwiazda rocka? Fałszywa pokora i duma.
            Jesli ktoś Cie kocha i chce pocalowac bedziesz go odpedzał w imię ..no własnie
            w imie czego?
            Poza tym przedstawiasz papieża jako człowieka na posłudze szatana( mozna tak
            wywnioskowac z pierwszych cytatów w tym watku). Czyli szatan ,którego wypedza
            sie "modlitwa i postem" namawia do modlitwy, posty..i miłosierdzia.
            Posłuchaj lepiej Jana Pawła ,poczytaj Jego encykliki (jesli cos zrozumiesz-
            sorry) i potem krytykuj. A skoro nie znasz-to po co siejesz zwatpienie i
            niecheć?
            Koniec upomnienia. Mam nadzieje ,że nie przypiszesz tego mojej pysze, wszak
            upomnienie jest zgodne z duchem braterstwa ewangelicznego. Zdrowe upomnienie a
            nie przewrotne manipulacje.
            Pozdrawiam i żegnam .m.


            • Gość: Jerzy Okazywanie szacunku a boskiej czci IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 21.08.02, 17:13
              Gość portalu: m napisał(a):

              > Gość portalu: Jerzy napisał(a):
              >
              > > Drogi m,
              > > Darzę szacunkiem apostołów i ich nauczanie i cieszyłbym się, gdyby ten
              > > twój 'wielki człowiek' czynił to samo. Weźmy przykład z Piotra. Nie pozwal
              > a
              > na
              > > oddawanie sobie pokłonu. 'Wielki człowiek" nie bierze przykładu z Piotra,
              > czyli
              > >
              > > ignoruje postawę i nauczanie Piotra; więcej, nie darzy szacunkiem przesłan
              > ia
              > > Piotra i pozwala na to, aby ludzie padali przed nim na kolana.
              > >
              > > Gdzie jest manipulacja tekstem z mojej strony? Czy coś przekręciłem? Dodał
              > em?
              > > Zmieniłem? Zignorowałem?
              > >
              > > Będę wdzięczny za pouczenie,
              > > Jerzy
              >

              > Podaj mi cytaty ,które mówia o tym jak Piotr odpedzał od siebie witajacych go
              > ludzi. I przypominj sobie ,że sam Jezus, szczyt Pokory nie protestował kiedy
              > witano Go u bram Jerozolimy i obwoływano Królem.

              Drogi m,
              Nie mówimy o sposobie witania wysoko postawionych ludzi, ale oddawaniu im
              boskiej czci. Nie znajdę ci wersetów w Biblii, które pokazywałyby, że Piotr
              odpędzał od siebie witających go ludzi. Przytoczyłem natomiast werstety, które
              pokazywały, że nie pozwalał na oddawania sobie boskiej czci. Jest w tym chyba
              różnica.

              Posługujesz się typowo jezuicką sofistyką. Skoro Biblia nic nie mowi o zakazie
              witania wysoko postawionych, to zakładasz, dopuszcza takie witanie. Na razie
              nie ma o co kruszyć kopii. Jeśli jednak z witania robi się oddawanie boskiej
              czci człowiekowi, co Biblia zakazuje w sposób explicit, to twoja interpretacja
              faktów jest błędna.

              Pan Jezus przyjmował pokłony bo był i jest Bogiem. Piotr też złożył mu pokłon a
              Pan Jezus nie zaprotestował.
              Łukasz 5,8 Widząc to Szymon Piotr przypadł do kolan Jezusa, mówiąc:
              Odejdź ode mnie, Panie, bom jest człowiek grzeszny.

              Pan Jezus, jako prawdziwy Bóg, miał prawo do przyjmowania ludzkich pokłonów.
              Jego pokora nie została tutaj w niczym uszczuplona.
              Jeśli jednak człowiek przyjmuje pokłony, stawia się na miejscu Boga i można
              wiele trąbić o jego pokorze, ale fakt pozostaje faktem, że człowiek ten nie
              grzeszy pokorą. Więcej, reprezentuje postawę tego, który zawsze chce być na
              miejscu Boga, jeśli idzie o przyjmowanie chwały.


              > Szacunek do papieża nie nalezy sie ze wzgledu na Jego osobę( choc jako Karol
              > Wojtyła tez jest wielkim czlowiekiem) ale ze wzgledu na jego posługe , jego
              > apostolat, jego funkcje.
              > Nawet do dyrektora w firmie mówi sie inaczej niz do zwykłego kolegi zza
              biurka.

              Szacunek a oddawanie boskiej czci, to dwie różne rzeczy. Możecie okazywać
              szacunek panu Wojtyle, ale nie traktujcie go jak Boga, bo to jest zło.
              >
              > Tego wymaga powaga urzedu i zwykłe nawet konwenanse. A nawet zwykła kultura.
              > I ten szacunek "do starszych" i przełozonych znajdziesz na pewno w Piśmie
              Sw.
              > Poszukaj w Listach.

              Zgadza się, Biblia wiele mówi o okazywaniou szacunku - choćby Rzymian
              12,9 Miłość niech będzie nieobłudna. Brzydźcie się złem, trzymajcie się
              dobrego.
              12,10 Miłością braterską jedni drugich miłujcie, wyprzedzajcie się wzajemnie
              w okazywaniu szacunku,

              .... ale nie pozwala na okazywanie sobie boskiej czci.

              Drogi m, widzę, że nie potrafisz rozróżnić pomiędzy okazywaniem szacunku a
              oddawaniem boskiej czci.


              > A poza tym jak Ty to widzisz praktycznie? Ludzie wychodza żeby powitac kogoś
              > kogo szanuja i kochaja ,chca go zobaczyc a on ma z nadasana mina kryc sie jak
              > jakas rozkapryszona gwiazda rocka? Fałszywa pokora i duma.

              Tak to widzę: ma usiąść na tronie, dać się nosić, od czasu do czasu wystawić
              but albo rękę do całowania i pozwolić, aby ludzie przed nim klękali i
              tytułowali 'Ojcze Święty'.

              > Jesli ktoś Cie kocha i chce pocalowac bedziesz go odpedzał w imię ..no
              własnie
              > w imie czego?

              Mieszasz pojęcia i gesty.

              > Poza tym przedstawiasz papieża jako człowieka na posłudze szatana( mozna tak
              > wywnioskowac z pierwszych cytatów w tym watku). Czyli szatan ,którego wypedza
              > sie "modlitwa i postem" namawia do modlitwy, posty..i miłosierdzia.

              W każdej religii znajdziesz pewne formy 'modlitwy.'
              Zmawianie brewiarzy i różańca nie oznacza modlitwy do Boga Ojca. Są to pewne
              mechaniczne formy modlitwy, pewne samoprania mózgu, które niewiele maja
              wspólnego z modlitwą do inteligentnego Boga.
              A o poście, to sobie przeczytaj Izajasza 58.

              Całe to gadanie o Bożym miłosierdziu jest chwytliwe dla ludzi, którzy niewiele
              maja pojęcia o przesłaniu ewangelii. Czy nie wiedziałeś o tym, że Bóg jest
              miłosierny? Nigdy nie czytałeś o tym w Biblii? Dopiero papież ci o tym
              powiedział? Żal mi ciebie.

              I o jakim miłosierdziu papież głosi? Jaki był kontekst jego przesłania? -
              Ustanowienie kultu Faustyny i zwidów, które ona miała. Cały ten obraz z
              promieniami idącymi z serca Jezusa i przesłanie: "każdy kto będzie czcił ten
              obraz nie zginie" - oto miłosierdzie, o którym mówi papież. Jeśli miałbym
              dostapić miłosierdzia katolickiego boga, to musiałbym czcić obraz, który
              powstał w chorej wyobraźni Faustyny rzekomo z inspiracji Jezusa.
              Poczytaj sobie trochę Biblię o zobaczysz, że kult obrazów jest zakazany. Wizja
              Faustyny nie mogła być z inspiracji Ducha Świętego. Tak więc przesłanie JP2
              wypowiedziane w kontekście ustanowienia kultu Faustyny, jest zwodzeniem ludzi.


              > Posłuchaj lepiej Jana Pawła ,poczytaj Jego encykliki (jesli cos zrozumiesz-
              > sorry) i potem krytykuj. A skoro nie znasz-to po co siejesz zwatpienie i
              > niecheć?

              Skąd wiesz, że nie znam? Widzę co JP2 promuje a to dalekie jest od tego, co
              głosił Jezus, choć słownictwo podobne.

              > Koniec upomnienia. Mam nadzieje ,że nie przypiszesz tego mojej pysze, wszak
              > upomnienie jest zgodne z duchem braterstwa ewangelicznego. Zdrowe upomnienie
              a
              > nie przewrotne manipulacje.
              > Pozdrawiam i żegnam .m.
              >
              Dzięki za upomnienie, które ujawniło twoją wielką gorliwość o kult i dobre imię
              papieża, oraz wielką naiwność i ignorancję, jeśli idzie o znajomość Biblii.
              Szkoda, że się żegnasz.

              Pozdrawiam i życzę trzeźwego myślenia podczas lektury Biblii.
              • Gość: Imagine Re: Okazywanie szacunku a boskiej czci IP: *.unl.edu 21.08.02, 17:20
                Gość portalu: Jerzy napisał(a):

                > Gość portalu: m napisał(a):
                >
                > > Gość portalu: Jerzy napisał(a):
                > >
                > > > Drogi m,
                > > > Darzę szacunkiem apostołów i ich nauczanie i cieszyłbym się, gdyby te
                > n
                > > > twój 'wielki człowiek' czynił to samo. Weźmy przykład z Piotra. Nie p
                > ozwal
                > > a
                > > na
                > > > oddawanie sobie pokłonu. 'Wielki człowiek" nie bierze przykładu z Pio
                > tra,
                > > czyli
                > > >
                > > > ignoruje postawę i nauczanie Piotra; więcej, nie darzy szacunkiem prz
                > esłan
                > > ia
                > > > Piotra i pozwala na to, aby ludzie padali przed nim na kolana.
                > > >
                > > > Gdzie jest manipulacja tekstem z mojej strony? Czy coś przekręciłem?
                > Dodał
                > > em?
                > > > Zmieniłem? Zignorowałem?
                > > >
                > > > Będę wdzięczny za pouczenie,
                > > > Jerzy
                > >
                >
                > > Podaj mi cytaty ,które mówia o tym jak Piotr odpedzał od siebie witajacych
                > go
                > > ludzi. I przypominj sobie ,że sam Jezus, szczyt Pokory nie protestował kie
                > dy
                > > witano Go u bram Jerozolimy i obwoływano Królem.
                >
                > Drogi m,
                > Nie mówimy o sposobie witania wysoko postawionych ludzi, ale oddawaniu im
                > boskiej czci. Nie znajdę ci wersetów w Biblii, które pokazywałyby, że Piotr
                > odpędzał od siebie witających go ludzi. Przytoczyłem natomiast werstety,
                które
                > pokazywały, że nie pozwalał na oddawania sobie boskiej czci. Jest w tym chyba
                > różnica.
                >
                > Posługujesz się typowo jezuicką sofistyką. Skoro Biblia nic nie mowi o
                zakazie
                > witania wysoko postawionych, to zakładasz, dopuszcza takie witanie. Na razie
                > nie ma o co kruszyć kopii. Jeśli jednak z witania robi się oddawanie boskiej
                > czci człowiekowi, co Biblia zakazuje w sposób explicit, to twoja
                interpretacja
                > faktów jest błędna.
                >
                > Pan Jezus przyjmował pokłony bo był i jest Bogiem. Piotr też złożył mu pokłon
                a
                >
                > Pan Jezus nie zaprotestował.
                > Łukasz 5,8 Widząc to Szymon Piotr przypadł do kolan Jezusa, mówiąc:
                > Odejdź ode mnie, Panie, bom jest człowiek grzeszny.
                >
                > Pan Jezus, jako prawdziwy Bóg, miał prawo do przyjmowania ludzkich pokłonów.
                > Jego pokora nie została tutaj w niczym uszczuplona.
                > Jeśli jednak człowiek przyjmuje pokłony, stawia się na miejscu Boga i można
                > wiele trąbić o jego pokorze, ale fakt pozostaje faktem, że człowiek ten nie
                > grzeszy pokorą. Więcej, reprezentuje postawę tego, który zawsze chce być na
                > miejscu Boga, jeśli idzie o przyjmowanie chwały.
                >
                >
                > > Szacunek do papieża nie nalezy sie ze wzgledu na Jego osobę( choc jako Kar
                > ol
                > > Wojtyła tez jest wielkim czlowiekiem) ale ze wzgledu na jego posługe , jeg
                > o
                > > apostolat, jego funkcje.
                > > Nawet do dyrektora w firmie mówi sie inaczej niz do zwykłego kolegi zza
                > biurka.
                >
                > Szacunek a oddawanie boskiej czci, to dwie różne rzeczy. Możecie okazywać
                > szacunek panu Wojtyle, ale nie traktujcie go jak Boga, bo to jest zło.
                > >
                > > Tego wymaga powaga urzedu i zwykłe nawet konwenanse. A nawet zwykła kultur
                > a.
                > > I ten szacunek "do starszych" i przełozonych znajdziesz na pewno w Piśmie
                >
                > Sw.
                > > Poszukaj w Listach.
                >
                > Zgadza się, Biblia wiele mówi o okazywaniou szacunku - choćby Rzymian
                > 12,9 Miłość niech będzie nieobłudna. Brzydźcie się złem, trzymajcie się
                > dobrego.
                > 12,10 Miłością braterską jedni drugich miłujcie, wyprzedzajcie się wzajemnie
                > w okazywaniu szacunku,
                >
                > .... ale nie pozwala na okazywanie sobie boskiej czci.
                >
                > Drogi m, widzę, że nie potrafisz rozróżnić pomiędzy okazywaniem szacunku a
                > oddawaniem boskiej czci.
                >
                >
                > > A poza tym jak Ty to widzisz praktycznie? Ludzie wychodza żeby powitac kog
                > oś
                > > kogo szanuja i kochaja ,chca go zobaczyc a on ma z nadasana mina kryc sie
                > jak
                > > jakas rozkapryszona gwiazda rocka? Fałszywa pokora i duma.
                >
                > Tak to widzę: ma usiąść na tronie, dać się nosić, od czasu do czasu wystawić
                > but albo rękę do całowania i pozwolić, aby ludzie przed nim klękali i
                > tytułowali 'Ojcze Święty'.
                >
                > > Jesli ktoś Cie kocha i chce pocalowac bedziesz go odpedzał w imię ..no
                > własnie
                > > w imie czego?
                >
                > Mieszasz pojęcia i gesty.
                >
                > > Poza tym przedstawiasz papieża jako człowieka na posłudze szatana( mozna
                > tak
                > > wywnioskowac z pierwszych cytatów w tym watku). Czyli szatan ,którego wype
                > dza
                > > sie "modlitwa i postem" namawia do modlitwy, posty..i miłosierdzia.
                >
                > W każdej religii znajdziesz pewne formy 'modlitwy.'
                > Zmawianie brewiarzy i różańca nie oznacza modlitwy do Boga Ojca. Są to pewne
                > mechaniczne formy modlitwy, pewne samoprania mózgu, które niewiele maja
                > wspólnego z modlitwą do inteligentnego Boga.
                > A o poście, to sobie przeczytaj Izajasza 58.
                >
                > Całe to gadanie o Bożym miłosierdziu jest chwytliwe dla ludzi, którzy
                niewiele
                > maja pojęcia o przesłaniu ewangelii. Czy nie wiedziałeś o tym, że Bóg jest
                > miłosierny? Nigdy nie czytałeś o tym w Biblii? Dopiero papież ci o tym
                > powiedział? Żal mi ciebie.
                >
                > I o jakim miłosierdziu papież głosi? Jaki był kontekst jego przesłania? -
                > Ustanowienie kultu Faustyny i zwidów, które ona miała. Cały ten obraz z
                > promieniami idącymi z serca Jezusa i przesłanie: "każdy kto będzie czcił ten
                > obraz nie zginie" - oto miłosierdzie, o którym mówi papież. Jeśli miałbym
                > dostapić miłosierdzia katolickiego boga, to musiałbym czcić obraz, który
                > powstał w chorej wyobraźni Faustyny rzekomo z inspiracji Jezusa.
                > Poczytaj sobie trochę Biblię o zobaczysz, że kult obrazów jest zakazany.
                Wizja
                > Faustyny nie mogła być z inspiracji Ducha Świętego. Tak więc przesłanie JP2
                > wypowiedziane w kontekście ustanowienia kultu Faustyny, jest zwodzeniem
                ludzi.
                >
                >
                > > Posłuchaj lepiej Jana Pawła ,poczytaj Jego encykliki (jesli cos zrozumiesz
                > -
                > > sorry) i potem krytykuj. A skoro nie znasz-to po co siejesz zwatpienie i
                > > niecheć?
                >
                > Skąd wiesz, że nie znam? Widzę co JP2 promuje a to dalekie jest od tego, co
                > głosił Jezus, choć słownictwo podobne.
                >
                > > Koniec upomnienia. Mam nadzieje ,że nie przypiszesz tego mojej pysze, wsza
                > k
                > > upomnienie jest zgodne z duchem braterstwa ewangelicznego. Zdrowe upomnien
                > ie
                > a
                > > nie przewrotne manipulacje.
                > > Pozdrawiam i żegnam .m.
                > >
                > Dzięki za upomnienie, które ujawniło twoją wielką gorliwość o kult i dobre
                imię
                >
                > papieża, oraz wielką naiwność i ignorancję, jeśli idzie o znajomość Biblii.
                > Szkoda, że się żegnasz.
                >
                > Pozdrawiam i życzę trzeźwego myślenia podczas lektury Biblii.

                Nie wiem o czym mowisz Panie Jerzy. Ja wpadlem w alkoholizm wlasnie poprzez
                kosciol i jego dogme. Czytaj moj post ponizej i nie trac czasu na wertowanie
                biblii.
                Imagine.
                • Gość: Jerzy Imagine, współczuję ci IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 24.08.02, 05:34
                  Gość portalu: Imagine napisał(a):
                  >
                  > Nie wiem o czym mowisz Panie Jerzy. Ja wpadlem w alkoholizm wlasnie poprzez
                  > kosciol i jego dogme. Czytaj moj post ponizej i nie trac czasu na wertowanie
                  > biblii.
                  > Imagine.

                  Współczuję.
                  Drogi Imagine, obawiam się, że wychowany w stereotypach katolickich,
                  chrześcijaństwo utożsamiasz z kościołem katolickim, z jego organizacją i
                  doktryną. Jest to chyba typowe, że kiedy ktoś odzruca katolicyzm, który był mu
                  przedstawiany jako jedyna prawowierna forma chrześcijaństwa, to pozostaje
                  pustka, którą nie ma czym ywpełnić. Stąd intelektualny dryf w kierunku ateizmu
                  bądź religii wschodu, karmienie się nowinkami, które uzasadniałyby ten dryf i
                  uspakajały sumienie. Szkoda, że ludzie ci nie chcą najpierw sprawdzić 'korzeni'
                  chrześcijanstwa w Biblii, wtedy odkryliby rozdźwięk pomniędzy Biblią o doktryną
                  KK.
                  Jestem chrześcijaninem i z tego powodu jestem daleki od akceptowania tego,
                  czego uczy katolicyzm - być może jestem uważany na tym formum za jednego z
                  bardziej wojowniczych chrześcijańskich antyklerykałów, choć bardziej mi zależy
                  na promowaniu nauki biblijnej niż obnażaniu zabobonów, z powodu których
                  odrzuciłeś kościół katolicki.
                  Jest jeszcze inny kościół, chrześcijański, jako wspólnota wyznawców Jezusa. Nie
                  jest on doskonały, bo ludzie w nim nie są doskonali, ale każdy wyznawca ma
                  szansę budowania osobistej relacji z doskonałym Jezusem.

                  Jerzy
        • Gość: pol Re: Czy IP: 12.31.53.* 21.08.02, 04:52
          Gość portalu: m napisał(a):

          > Jerzy ,przestan wreszcie manipulować tekstami biblijnymi i nastawiac je
          > przeciwko drugiemu człowiekowi.
          > Moze jakbys wyszedł zza tego monitorka i chociaz raz przysłuchał sie
          dokładnie
          > co mówi ten lekcewazony przez Ciebie a uznany wszedzie za wielkiego człowiek
          to
          >
          > może bys czegos nauczył sie o prowdziwym duchu chrzescijaństwa,a nie o Twoich
          > zludzeniach ,które nic nie maja wspólnego z miłościa.
          > ps. Przeczytaj dokładnie Dzieje apostolskie i Listy i zobacz jakim szacunkiem
          > dazono wszedzie apostołów. Doprawdy wstyd mi za Ciebie. m.


          pol


          najwiekszymi manipulatorami tekstow biblijnych byli papieze, a jeden znich
          tak przetlumaczyl (czyt. przeinaczyl) pismo sw., ze przez nastepne 200 lat
          znawcy tematu starali sie dojsc do pierwotnej wersji.A tak naprawde to nikt nie
          wie jaki byl oryginal bo go nie ma.

          pozdr
          • Gość: m Re: Czy IP: 212.244.77.* 21.08.02, 12:19
            Gość portalu: pol napisał(a):

            > Gość portalu: m napisał(a):
            >
            > > Jerzy ,przestan wreszcie manipulować tekstami biblijnymi i nastawiac je
            > > przeciwko drugiemu człowiekowi.
            > > Moze jakbys wyszedł zza tego monitorka i chociaz raz przysłuchał sie
            > dokładnie
            > > co mówi ten lekcewazony przez Ciebie a uznany wszedzie za wielkiego człowi
            > ek
            > to
            > >
            > > może bys czegos nauczył sie o prowdziwym duchu chrzescijaństwa,a nie o Two
            > ich
            > > zludzeniach ,które nic nie maja wspólnego z miłościa.
            > > ps. Przeczytaj dokładnie Dzieje apostolskie i Listy i zobacz jakim szacunk
            > iem
            > > dazono wszedzie apostołów. Doprawdy wstyd mi za Ciebie. m.
            >
            >
            > pol
            >
            >
            > najwiekszymi manipulatorami tekstow biblijnych byli papieze, a jeden znich
            > tak przetlumaczyl (czyt. przeinaczyl) pismo sw., ze przez nastepne 200 lat
            > znawcy tematu starali sie dojsc do pierwotnej wersji.A tak naprawde to nikt
            nie
            >
            > wie jaki byl oryginal bo go nie ma.
            >

            Słowo Boże i Jego autentycznośc znaja ci ,którzy sa blisko Boga.
            • Gość: Imagine mistyfikacja IP: *.unl.edu 21.08.02, 16:24
              Tak slucham was wszystkich i powiem wam cos. Nigdy kogos takiego jak Chrystus
              nie bylo, nigdy nie bylo zadnych apostolow. Biblia sama jest kopia babilonsko-
              sumeryjskich przekazow, a postaci takich jak Jezus bylo okolo 40 w tamtych
              czasach. Do 4 wieku nikt nie laczyl slow Jezus i Chrystus w jedno. Jak byscie
              dobrze odrabiali swoje prace domowe, to doszloby do was, ze wszystkie dzieje
              z nowego testamentu mialy swoj pierwowzor we wczesniejszych podaniach.
              Nie bylo nikogo takiego jak Mojzesz, byl natomiast ktos, kto byl czlonkiem
              tajnego stowarzyszenia egipskiego, ktoremu to osobnikowi ktos podyktowal
              przykazania.
              Pozdrawiam i zachecam do lektury.
              Imagine.
    • Gość: Teofil DO JERZEGO IP: *.stacje.agora.pl 21.08.02, 17:23
      No tak, po raz kolejny łamię sam sobie dane słowo, że nie będę więcej się tu udzielał. I jak zwykle nie zdzierżam... :)
      Nie chcę dyskutować z Kaganem, bo to oszołom (z całym szacunkiem).
      Nie chcę też polemizować z historycznymi �rewelacjami� innych.
      Natomiast:
      1. Jerzy, jak NIE BĘDĄC członkiem Koscioła Katolickiego możesz komentować co z postanowień Vaticanum II jest
      wcielone w życie, a co nie? Nie wiesz tego. Obserwujesz Kosciół Z ZEWNATRZ, a z zewnatrz większości spraw
      nie widać.
      2.� Sprawa kultu jednostki�. Przypominam waćpanom, że określenie �kult jednostki� kojarzy się z czymś, co jest
      narzucone siłą. Wśród prawie 3 milionów ludzi na krakowskich Błoniach jakoś nie zauwazyłem tłumów
      przyprowadzanych na łancuchach.
      3. Pokłon oddawany papiezowi jest gestem symbolicznym - nie dla uczczenia tego człowieka, ale urzędu, czyli tego,
      co Chrystus mu przekazał (�Tu es Petrus�, Ty jesteś skała... klucze Królestwa etc). UWAGA - nie chcę tu dyskutować
      o tym, czy papiez jest następcą Piotra, czy nie - ja jestem o tym przekonany, wy w to nie wierzycie, OK - to temat na
      oddzielną dyskusję. Natomiast nie komentujcie gestów, których nie rozumiecie, bo zachowujecie się tak jak
      komunistyczni �fachowcy� od propagandy, którzy komentując (na żywo, a jakże) mszę inaugurującą pontyfikat Jana
      Pawła II w 1978 r. tłumaczyli, że okadzenie ołtarza to rytuał w celu... odpędzenia złych duchów. Po co się
      kompromitować i autorytatywnie wypowiadać na tematy, na których się człowiek nie zna?
      4. Gdybyście zamiast robić sobie zawody w pluciu na odległość spróbowali POSŁUCHAĆ tego, co ten człowiek mówi
      - usłyszelibyście może coś, co przeczy waszym spekualcjom o papolatrii etc. No ale po co słuchać, lepiej sobie
      pokrzyczeć, nieprawdaż?
      5. Że jest w Polsce trochę ludzi, którzy przeginają - fakt niezbity. Ale większość (znaczna) tych, którzy byli w
      Toronto, w Krakowie etc. to zupełnie inni ludzie. Zwróćcie uwagę - młodzi ludzie (nie tylko katolicy) są zafascynowani
      osobą papieża - człowieka szczerego, prawdziwego, autentycznego. Człowieka, który nie pieści się ze sobą,
      który potrafi przełamać własną niemoc i słabość, który nie przejmuje sie tym, że coś go boli etc. Człowieka
      konsekwentnego, głoszącego to, w co wierzy. Ludzie otwierają serca - nie na Jana Pawła II, ale na Chrystusa (Jerzy,
      błagam, nie odpowiadaj mi sążnistym postem, że to, co mówi Chrystus jest sprzeczne z ideą papiestwa etc - wiesz,
      że to kwestia interpretacji Ewangelii, a jak już kiedyś Ci napisałem - skoro nie uznajesz żadnego magisterium, to nie
      masz ŻADNEJ gwarancji, że Twoja interpretacja jest lepsza niż moja...)
      6. Krótko - do tych, co piszą, że papież stary, chory, że kukła i sobie nie radzi. Posłuchajcie, co on mówi - nie tylko
      homilie i przemówienia, które wczesniej przygotował, ale także to, co mówi �na żywo� - usłyszycie, że choroba
      Parkinsona, która rozbija go fizycznie, umysłowo nie wyrządziła mu żadnej szkody.
      7. �Kościół jest antyfeministyczny�. Jasne, a świstak siedzi i zawija je w te sreberka... Ludzie pomyślcie (nie śmiałbym
      zaproponować - poczytajcie...) - jaka była pozycja kobiety przed chrześcijanstwem. Jak traktowano kobietę w tym
      cywilizowanym starożytnym Rzymie czy w Grecji filozofów. Zastanówcie się, że wszystkie poważne ruchy
      feministyczne zaczęły się w Europie i USA, czyli w świecie opartym na zasadach chrześcijańskich. Czy to wam
      czegoś nie mówi? Jakoś nie wyobrażam sobie feministek w Iranie czy pod rządami Talibów. �Antyfeminizm� Kościoła
      polega na tym, że Kościół stanowczo sprzeciwia się aborcji oraz na tym, że nie uznaje kapłaństwa kobiet. Jeśli chodzi
      o pierwsze - to znów dyskusja światopoglądowa, choć antyfeminizmu w tym nie widzę, podejście jest konsekwentne
      - także facet, który w JAKIKOLWIEK sposób przyczyni się do aborcji traktowany jest w prawie kanonicznym tak
      samo, jak zabójca - automatycznie jest ekskomunikowany, nie może przystępować do sakramentów etc.). Jeśli zaś
      chodzi o kapłaństwo kobiet - to charakterystyczne, że najgłośniej o �równouprawnienie� w tej sprawie wołają kobiety,
      które same nie są czlonkami Kościoła Katolickiego, a więc ich to nie dotyczy. Fakt, że kobieta w Kościele Katolickim nie
      może być kapłanem, nie oznacza, że jest gorsza czy głupsza. Oznacza po prostu, że jej rola jest inna (to tak, jak ja -
      choćbym się usrał, nie zostanę matką, nie urodze dziecka. Czy to znaczy, że jestem gorszy? Czy to znaczy, że dla
      mojego synka jestem mniej ważny, niż moja żona, czyli jego mama? Chyba nie.)
      Mam prośbę - możemy sobie podyskutować o różnych aspektach papiestwa, o roli kapłanów w Kościele, o
      sprawach dogmatycznych (jak juz zaczałem, to już się pomęczę :). Natomiast nie plujmy na wszystko, czego nie
      rozumiemy, bo zachowujemy się jak tacy duchowi dresiarze - reagujący agresją na wszystko, co inne od ich małego
      światka. Świat jest dużo większy, niż wasze podwórko intelektualne.
      Pozdrawiam - T.
      P.S. Dzis (środa) już odchodze od komputera. Jeśli coś - to jutro.
      • Gość: Imagine do teofila IP: *.unl.edu 21.08.02, 17:29
        KK uzywa lepszych lancuchow niz ci sie wydaje. To sa mentalne i emocjonalne
        lancuchy zalozone na umysly ludzkie. Dawno juz wymyslono sposoby jakby tu
        utrzymac owieczki w stadzie. Nie potrzeba wielu pacholkow, gdyz owieczki same
        sie kontroluja i nie pozwola innym za daleko odejsc.
        Dobranoc apologeto i strazniku.
        Imagine.
      • Gość: Jerzy O papolatrii - czy Piotr przyjmował pokłony? IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 22.08.02, 21:58
        Witaj Teofilu,
        Dzięki za garść świeżych myśli w obronie czci i autorytetu papieża i
        katolicyzmu.
        Post do mnie skierowany nafaszerowałeś wieloma tematami, których nie ruszałem i
        na które się nie wypowiadałem. Z tego powodu nie podejmę polemiki z tymi
        tematami. Odpowiem tylko na te, w których kwestionujesz moje wypowiedzi.
        Po kolei:
        Piszesz:
        1. Jerzy, jak NIE BĘDĄC członkiem Koscioła Katolickiego możesz komentować
        co z postanowień Vaticanum II jest wcielone w życie, a co nie? Nie wiesz tego.
        Obserwujesz Kosciół Z ZEWNATRZ, a z zewnatrz większości spraw nie widać.

        Odpowiadam:
        Twój zarzut nie ma racji bytu. Tworzysz slogan, który ma być rzekomo argumentem
        obalającym moje prawo do wypowiadania się. Katolicyzm rości sobie miano
        chrześcijaństwa uniwersalnego, spychając wszystkich, którzy się jemu nie
        podporządkowują do roli sekciarstwa. Wypowiadam się jako Polak, który cierpi
        skutki katolicyzmu.
        Nie wiem czy zdajesz sobie sprawę, ale Vaticanum II utrzymało w mocy
        Konstytucję Doktrynalną ustanowiona na Soborze Trydenckim, wraz ze zmianami
        wprowadzonymi w późniejszym okresie, jak wprowadzenie dogmatu o nieomylności
        papieża w roku 1870, dogmat o niepokalanym poczęciu Maryji (1854) i dogmat o
        wniebowzięciu Maryji (1950). Tak więc KK konsekwentnie wciela w życie
        postanowienia Vaticanum II, czy wpaja swoje dogmaty swoim owieczkom. Każdy
        dogmat obłożony jest anatemą. I tak wygląda miłosierdzie po katolicku.
        Zmieniła się taktyka KK wobec świata i innych religii – szuka się ‘wspólnych
        punktów’, wspólnych deklaracji, przy czym każda ze stron po swojemu
        interpretuje kluczowe terminy tych deklaracji. Popatrz na Deklarację o
        Usprawiedliwieniu, jak strona katolicka i ewangelicka definiują takie terminy
        jak `łaska, usprawiedliwienie, wiara, Słowo Boże, ...itd.’
        Nie będę się powtarzał, wspomnę tylko, że propaganda katolicka chce przedstawić
        światu papieża jako anioła światłości, który wzywa wszelkie walczące strony do
        pokoju i pojednania, który wyraża współczucie wobec ofiar wszelkich
        kataklizmów, a jednocześnie promuje nauki i kulty, które są sprzeczne z
        nauczaniem Jezusa.
        Promowany ostatnio kult Faustyny i miłosierdzia Bożego – jest kolejnym tego
        przykładem. Jaki związek z nauką Jezusa ma przesłanie Faustyny, rzekomo
        otrzymane od Jezusa, że każdy kto będzie czcił obraz Jezusa miłosiernego, nie
        zginie.
        Ustanawianie ośrodków kultowych, gdzie można otrzymać rzekomo liczne łaski od
        Boga, jest sprzeczne a nauczaniem Jezusa z rozmowy s Samarytanką:
        Jan 4,19 Rzekła mu niewiasta: Panie, widzę, żeś prorok.
        4,20 Ojcowie nasi na tej górze oddawali Bogu cześć; wy zaś mówicie, że w
        Jerozolimie jest miejsce, gdzie należy Bogu cześć oddawać.
        4,21 Rzekł jej Jezus: Niewiasto, wierz mi, że nadchodzi godzina, kiedy ani
        na tej górze, ani w Jerozolimie nie będziecie oddawali czci Ojcu.
        4,22 Wy czcicie to, czego nie znacie, my czcimy to, co znamy, bo zbawienie
        pochodzi od Żydów.
        4,23 Lecz nadchodzi godzina i teraz jest, kiedy prawdziwi czciciele będą
        oddawali Ojcu cześć w duchu i w prawdzie; bo i Ojciec takich szuka, którzy by
        mu tak cześć oddawali.
        4,24 Bóg jest duchem, a ci, którzy mu cześć oddają, winni mu ją oddawać w
        duchu i w prawdzie.

        Bogu należy oddawać cześć w duchu i w prawdzie, a nie w Częstochowie czy
        Łagiewnikach.

        Piszesz:
        2. Sprawa kultu jednostki�. Przypominam waćpanom, że określenie �kult
        jednostki� kojarzy się z czymś, co jest narzucone siłą. Wśród prawie 3
        milionów ludzi na krakowskich Błoniach jakoś nie zauwazyłem tłumów
        przyprowadzanych na łancuchach.

        Odpowiadam:
        Otwórz oczy, przyjacielu, a zobaczysz te łańcuchy, które trzymają sporą część
        naszego narodu w duchowej niewoli kleru. Mała część ludzi potrafi rozróżnić
        bogobojność od klerobojności i zastosować to w życiu.
        Kler wpaja ludziom dogmaty obwarowane anatemą – że ludzie boja się myśleć
        samodzielnie w sprawach wiary. Boję się, że jeśli odrzucą któryś z katolickich
        dogmatów, popełnią grzech śmiertelny, a wtedy, gdyby przyszło im umrzeć, nie
        mają szansy nawet na czyściec, pójdą prosto do piekła. Te nauki są owymi
        łańcuchami. Katolicy niewiele maja pojęcia o nauce Jezusa – nie szanują tym
        samym Marii, która pouczyła uczniów –
        Jan 2,5 „Co wam powie, czyńcie!”
        Jak katolik, który nie zna nauki Jezusa, ma czynić to, co On nakazał?
        Czy ta niewiedza jest okazywaniem szacunku dla Marii?

        Piszesz:
        3. Pokłon oddawany papiezowi jest gestem symbolicznym - nie dla
        uczczenia tego człowieka, ale urzędu, czyli tego co Chrystus mu przekazał (�Tu
        es Petrus�, Ty jesteś skała... klucze Królestwa etc). UWAGA - nie chcę tu
        dyskutować o tym, czy papiez jest następcą Piotra, czy nie - ja jestem o tym
        przekonany, wy w to nie wierzycie, OK - to temat na oddzielną dyskusję.
        Natomiast nie komentujcie gestów, których nie rozumiecie, bo zachowujecie się
        tak jak komunistyczni �fachowcy� od propagandy, którzy komentując (na żywo, a
        jakże) mszę inaugurującą pontyfikat Jana Pawła II w 1978 r. tłumaczyli, że
        okadzenie ołtarza to rytuał w celu... odpędzenia złych duchów. Po co się
        kompromitować i autorytatywnie wypowiadać na tematy, na których się człowiek
        nie zna?

        Odpowiadam:
        Ciekaw jestem, jaka jest twoja interpretacja tego okadzania?
        Co do gestów symbolicznych – nie chciałbym być niegrzeczny, ale
        posługujesz się nadinterpretacją:
        Pan Jezus powiedział do Piotra: „Tu es Petrus”, (TY jesteś KAMIEŃ)
        Nie powiedział – Ty i twoi następcy.
        O kluczach dyskutowaliśmy już gdzie indziej, nie dotarły do ciebie
        proste wyjaśnienia i argumenty. Za dużo się waćpan nabuzował ćwiczeniami
        duchowymi Loyoli i trzeźwe myślenie przestało działać.
        Ponadto, owe gesty symboliczne są zaprzeczeniem nauki i postawy Piotra.
        Nikt nigdy nie nazwał w Biblii ‘Ojcem Świętym.’ Kiedy Korneliusz chciał
        wykonać ‘symboliczny gest uczczenia urzędu Piotrowego’, Piotr zabronił mu
        tego. Piotr miał chyba większe prawo do akceptowania takich gestów niż JP2.

        Podobnie, na oddanie sobie pokłonu nie pozwolił anioł, który przekazał
        apokaliptyczną wizję Janowi:
        Apokalipsa: 22,8 A ja, Jan, słyszałem i widziałem to. A gdy to
        usłyszałem i ujrzałem, upadłem do nóg anioła, który mi to pokazywał, aby mu
        oddać pokłon.
        22,9 I rzecze do mnie: Nie czyń tego! Jestem współsługą twoim i braci
        twoich, proroków, i tych, którzy strzegą słów księgi tej, Bogu oddaj pokłon!

        Jak więc widzisz, PRAWDZIWI słudzy Jezusa nie pozwalają na oddawanie sobie
        pokłonu.

        A że JP2 przyjmuje takie pokłony, stąd papolatria – oddawanie boskiej czci
        papieżowi.

        Tyle ode mnie,

        Pozdrawiam
        Jerzy

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka