Dodaj do ulubionych

Belch ma głowę do interesów

29.06.05, 22:08
Nie jest więc prawdą, że prywatyzacja PZU była nieopłacalna. Była bardzo
opłacalna. Taki na przykład Belch. Za doradzanie ABN AMRO przy prywatyzacji
PZU wziął łącznie 300 000 zł. Nawet pisać nic nie musiał.


www.radiozet.pl/archiwum/Wiadomoci/dzwieki3/Belka%20-ABN%20Amro%20Bank.mp3
Obserwuj wątek
    • michal00 Re: Belch ma głowę do interesów 29.06.05, 22:14
      Jesli dobrze uslyszalem, to chodzi o 138 tys. zl, a nie o 300 tys. Mimo tego to
      bardzo ciekawa informacja i staje sie coraz bardziej jasne, dlaczego Belka chce
      zdezerterowac z polityki.
      • kataryna.kataryna Re: Belch ma głowę do interesów 29.06.05, 22:17
        michal00 napisał:

        > Jesli dobrze uslyszalem, to chodzi o 138 tys. zl, a nie o 300 tys.



        Było kilka umów na różne kwoty. Łącznie 300 000.


        Mimo tego to
        >
        > bardzo ciekawa informacja i staje sie coraz bardziej jasne, dlaczego Belka
        chce
        >
        > zdezerterowac z polityki.



        I dlaczego mu tak na tej prywatyzacji zależy.

        Przed jego premierowaniem krążyły maile, że jego jedynym zadaniem jest
        doprowadzenie do finalizacji transakcji z Eureko. I chyba coś było na rzeczy.
        • michal00 Re: Belch ma głowę do interesów 29.06.05, 22:38
          Przed jego premierowaniem krążyły maile, że jego jedynym zadaniem jest
          > doprowadzenie do finalizacji transakcji z Eureko. I chyba coś było na rzeczy.
          >

          To dosc prawdopodobna teza. Belka i Socha parli do ugody, ktora prawdopodobnie
          byla niekorzystna dla Skarbu Panstwa. Powstanie komisji ds PZU zablokowalo
          ugode. Wydaje sie, ze przynajmniej antykwasniewska czesc srodowiska SLD dazyla
          do powstrzymania Belki. Kto wie, czy to nie bylo jednym z glownych powodow
          ochlodzenia jego stosunkow z SLD.

          Tak troche z innej beczki - Socha chce podobno ograniczenia przywilejow na WZA
          dla Skarbu Panstwa w Orlenie, bo ponoc prawo tak nakazuje. Giertych grozi mu
          Trybunalem Stanu. Wiesz cos o tym?
          • kataryna.kataryna Re: Belch ma głowę do interesów 29.06.05, 22:41
            michal00 napisał:

            > Tak troche z innej beczki - Socha chce podobno ograniczenia przywilejow na
            WZA
            > dla Skarbu Panstwa w Orlenie, bo ponoc prawo tak nakazuje. Giertych grozi mu
            > Trybunalem Stanu. Wiesz cos o tym?


            Niewiele:

            serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34317,2789847.html
          • bush_w_wodzie Re: Belch ma głowę do interesów 30.06.05, 00:14
            > Tak troche z innej beczki - Socha chce podobno ograniczenia przywilejow na WZA
            > dla Skarbu Panstwa w Orlenie, bo ponoc prawo tak nakazuje. Giertych grozi mu
            > Trybunalem Stanu. Wiesz cos o tym?

            pamietasz? rozmawialismy kiedy o tym.
            o ile wiem wg obecnie obowiazujacych przepisow mozna ograniczyc prawo glosu w
            spolce akcyjnej do najmniej 20% glosow. dawny statut pkn orlen przewidywal
            ograniczenie do 10% glosow wszystkim (rowniez porozumieniu akcjonariuszy) oprocz
            nafty i skarbu panstwa. ten statut - niezgodny z prawem - obowiazywal przez
            ponad rok i byl jak bomba zegarowa

            tak wiec prawo wymaga zeby przesunac prog na 20%.

            nie jestem natomiast pewien czy ten prog musi byc jednakowy dla wszystkich
            akcjonariuszy - tj czy musi dotyczyc takze skarbu panstwa i nafty oraz ich
            porozumienia. jesli tak - to chyba trzeba zmienic prawo albo by by orlen?
            • michal00 Re: Belch ma głowę do interesów 30.06.05, 00:30
              > pamietasz? rozmawialismy kiedy o tym.

              Nie pamietam szczegolow. Ja powatpiewalem w mozliwosc przejecia Orlenu, a ty
              byles przeciwnego zdania i cos pisales o niezgodnosci z prawem statutu. Nie
              wiem niestety jak od strony prawnej wygladaja w tej chwili mozliwosci
              zabezpieczenia strategicznych interesow panstwa, a obawiam sie ze ta wymuszona
              (?) zmiana moze byc pretekstem sluzacym naprawde interesom jakiegos konkretnego
              inwestora. Oby sie nie okazalo, ze robimy taki interes jak z niedoszla na
              szczescie do skutku ugoda z Eureko.
      • kecawy Re: Belch ma głowę do interesów 29.06.05, 22:19
        Brał rokrocznie przez 3 lata w ostanim roku owe 138 tys i uzbierało się 300

        ale to na kampanie prezydencką kolegi Cimocha

        serdecznie pozdrawiam kecaw
    • kecawy Re: Belch ma głowę do interesów 29.06.05, 22:17
      Dlaczego mu to wyliczasz On przeciez brał na kampanię kolegi Cimocha Miller
      zbiera w USA i nie narzekasz

      pozdrawiam kecaw
    • camille_pissarro A gdzie ponadto funkcjonował M.Belka ??? 29.06.05, 22:18
      Był miedzy innymi członkiem zarządu BIG BANK S.A. , a jak powstał BIG S.A ??
      Kto był pierwszym i głównym depozytariuszem ( odroczone odsetki od
      wielomilionowych wkładów osżczędnościowych , plus poczta Polska )tego
      nomenklaturowego banku ???
      Mozna pytac dalej , tylko kto na nie rozsądnie odpowie.Pytania juz były
      stawiane wielokrotnie.
      Gwoli przypomnienia :
      Jak szybko Belch wracał ze szczytu w Davos gdy szykowało sie przejęcie BiG
      Banku Gdańskiego ( Gdański wrogo "łykniety " przez BIG S.A. ) , czy cos było na
      rzeczy ???
      Powodem mogła byc zagrozona synekura w BIG Banku Gdańskim S.A..
      • camille_pissarro Re: A gdzie ponadto funkcjonował M.Belka ??? 29.06.05, 22:21
        Odnosnie BIG S.A. - głównym i pierwszym depozytariuszem był oczywista PZU S.A.
      • michal00 Re: A gdzie ponadto funkcjonował M.Belka ??? 29.06.05, 22:30
        Chodzilo o przejecie BIG przez Deutsche Bank i sprawa bylo powazniejsza niz
        synekura dla Belki, bo Niemcy mogli odciac zrodlo gotowki dla lewicy.
        Sprzymierzencami DB byli Jamrozy i Wieczerzak, co bylo jak sie zdaje glowna
        przyczyna ich pozniejszych klopotow.
      • t-800 Re: A gdzie ponadto funkcjonował M.Belka ??? 29.06.05, 22:34
        www.glos.com.pl/Archiwum_nowe/Rok%202005/003/strona/zeznania_Wieczerzaka.html
    • kropekuk Widze kasiu, ze duze pieniadze powoduja u ciebie 29.06.05, 22:31
      zacme umyslowa - KTORY to juz watek na ten sam temat? Piaty?
      • dr.kidler Re: Widze kasiu, ze duze pieniadze powoduja u cie 29.06.05, 22:34
        kropekuk napisał:

        > zacme umyslowa - KTORY to juz watek na ten sam temat? Piaty?

        Placa jej od ilosci watkow?
        • kropekuk Nie wiem, ale mnie WKURZA TEN JEJ SPAM!!! 29.06.05, 22:34

          • dr.kidler Re: Nie wiem, ale mnie WKURZA TEN JEJ SPAM!!! 29.06.05, 22:42

            E..., tam.
            Nie badzmy tacy i dajmy jej zaobic.
          • pralinka.pralinka Re: Nie wiem, ale mnie WKURZA TEN JEJ SPAM!!! 30.06.05, 00:10
            Ktoś Cię zmusza do czytania???
        • t-800 Re: Widze kasiu, ze duze pieniadze powoduja u cie 29.06.05, 22:37
          Myślisz, że jak Tobie płacą, to wszystkim na forum też? :-)
          • dr.kidler Re: Widze kasiu, ze duze pieniadze powoduja u cie 29.06.05, 22:45
            t-800 napisał:

            > Myślisz, że jak Tobie płacą, to wszystkim na forum też? :-)


            Mnie nie placa.
            Mysle ze placa tylko tym ktorzy manipuluja, klamia, imputuja innym
            niewypowiedziane kwestie, podjudzaja, sieja defetyzm, pomawiaja - slowym tym
            ktorzy sie swinia.
    • maksimum Re: Belch ma głowę do interesów 29.06.05, 22:37
      kataryna.kataryna napisała:

      > Nie jest więc prawdą, że prywatyzacja PZU była nieopłacalna. Była bardzo
      > opłacalna. Taki na przykład Belch. Za doradzanie ABN AMRO przy prywatyzacji
      > PZU wziął łącznie 300 000 zł. Nawet pisać nic nie musiał.
      >
      >
      > www.radiozet.pl/archiwum/Wiadomoci/dzwieki3/Belka%20-ABN%20Amro%20Bank.mp3
      >

      Za to,to juz mozna siedziec,jesli rzeczywiscie wzial pieniadze i nie ma sladu
      jego pracy tam,bo to nic innego jak lapowka.
      Nie mysle,zeby Belka byl taki glupi i na taki numer sie dal nabrac.
    • ksiundz Belch ma głowę do interesów - mądra, 29.06.05, 22:41
      profesorska główka, szkoda by było, gdyby spadła :)))
    • bush_w_wodzie abn amro i mittal 29.06.05, 23:35
      warto dodac ze w sprawie pryzwatyzacji huty czestochowa rzadowi belki tez
      doradzal dawny pracodawca premiera - abn amro. najwyrazniej doradzal zeby wybrac
      mittala - mimo tego ze ta firma ma juz prawie monopol w polsce. tymczasem -
      oferta ukrainskiego donbasu jest nie tylko bardziej korzystna dla rynku (i
      korzystniejsza finansowo) ale takze wiaze sie z korzysciami politycznymi


      w tej prywatyzacji jednak bardzo dlugo i w sposob dosyc niezrozumialy duzo
      latwiej szlo mittalowi. czy mialo to jakis zwiazek z raportowanymi przez
      dochnala (w prywatnych mailach) kontaktami mittala z doradcami kwasniewskiego?
      trudno powiedziec. czy to przypadek ze dopiero ujawnienie tych maili dochnala
      nastapil zwrot w sprawie i wybrano korzystniejsza opcje ukrainska?


      na koniec znamienny fragment forumowej wypowiedzi pracownika abn-amro na temat
      kwestii prawnych zwiazanych z ewentulanym monopolem mittala w polsce (wtedy
      jeszcze mittal byl preferowny przez decydentow):


      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30&w=22857857&a=22881631
      Re: Niby bankier, a upracie w błędzie tkwi
      Przeczytaj komentowany artykuł »
      Autor: Gość: J. IP: 5.3.1R* / *.abnamro.nl
      Data: 18.04.2005 17:15

      <...>

      (3) Co do mojej wiedzy, wszystkiego nie wiem, jasne, ale wiem co sie wydarzy
      majac odpowiedni feedback zarowno z KE jak i z UOKiK. Takie transakcje
      sa "polityczne", prosze zwazyc... I akurat polityka jest w nich wazniejsza
      nawet niz lex cos tam...

      <...>





    • adalberto3 Facet ma lepkie ręce ... 30.06.05, 00:02
      ..pojawia się wszędzie tam, gdzie potrzebny jest zaufany człowiek prezydenta i
      można przy okazji zarobić ( i to dużo zarobić małym nakładem sił ).
      Jeszcze nie jedno wyjdzie na jaw i nie będzie to żadna sensacja.
    • neceser Nie taka jak zlodziej Rydzyk. Ten ma iszmalcownika 30.06.05, 00:06
      kataryna.kataryna napisała:

      > Nie jest więc prawdą, że prywatyzacja PZU była nieopłacalna. Była bardzo
      > opłacalna. Taki na przykład Belch. Za doradzanie ABN AMRO przy prywatyzacji
      > PZU wziął łącznie 300 000 zł. Nawet pisać nic nie musiał.
      >
      >
      > www.radiozet.pl/archiwum/Wiadomoci/dzwieki3/Belka%20-ABN%20Amro%20Bank.mp3
      >
      >
    • henryk.log "k.k', "b.b", ...!!!!!!!!!! 30.06.05, 00:39
      "Ty sam Boże jakoś jest zawsze sprawiedliwy, Ty wyniszcz aż do szczętu ten naród
      złośliwy"
      z>Zabytkowej tablicy<
      • kum.z.antalowki Kiedy Ba.Ba Ka.Ka na belkę, to i PiSiknie kropelkę 30.06.05, 01:09
        tu kropelkę, tam momencik
        bo ma słaby instrumencik
    • leszek.sopot "Glowa do interesow" 30.06.05, 01:32
      kataryna.kataryna napisała:

      > Nie jest więc prawdą, że prywatyzacja PZU była nieopłacalna. Była bardzo
      > opłacalna. Taki na przykład Belch. Za doradzanie ABN AMRO przy prywatyzacji
      > PZU wziął łącznie 300 000 zł. Nawet pisać nic nie musiał.

      No coz, glupio komus zazdroscic "glowy do interesow", szczegolnie gdy samemu
      ciagle sie ma pod gorke. "Glowa do interesow" to w dzisiejszej Polsce podstawa
      istnienia. Widac to na kazdym kroku. "Bez glowy" ludzie koncza na dnie,
      z "glowa" czasem koncza przed komisja sledcza. Najwyrazniej wazne jest
      pochodzenie "glowy" oraz jej wielkosc. Gdy zle, np. zdaniem komisji, jest
      pochodzenie oraz jej wielkosc jest zbyt duza to dochodzi do strzyzenia glowy.
      Natomiast gdy pochodzenie nie jest takie zle a i glowa niezbyt wielka i poddaja
      sie politycznym wplywom to chyba wszystko gra i naoliwione trybiki na styku
      gospodarki z polityka zgrabnie sie kreca. Kreca sie niezaleznie od kolorow
      politycznych.
      Najgorsze chyba dopiero przed nami. Nastapi owo najgorsze wtedy, gdy interesy
      prowadzic beda ludzie bez "glowy do interesow".
      W sprawie Big Banku Gdanskiego to chyba wszystko jedno dla przecietnego
      zjadacza chleba kto by sie przy tym nachap[al prowizji. Jaka jest roznica
      miedzy Jamrozym, Wieczerzakiem a Belka - kazdy doil ile potrafil. Jedni
      obstawiali jednego konia a drudzy drugiego. Czy lepiej jest gdy Big jest w
      polskich (choc podobno "czerwonych" rekach) czy jesliby byl w niemieckich?
      Kazdy w tym kraju bierze "prowizje" za doradzanie. Ostatnio taki jeden za
      doradzanie niemieckiej firmie w sprawie ocieplania blokow na gdanskim osiedlu
      Stogi dostal chyba 4 lata mamra. Byl prezydentem miasta, ale na swoje
      nieszczescie przegral wybory a jego partia PC przestala wowczas istniec.
      Czy chodzi tobie kataryno o wysokosc kwoty za "doradzanie" czy wogole o
      doradzanie? W tzw. wolnym swiecie te 300 tys. zl w ciagu 3 lat to raczej marny
      datek. U nas ogromna suma. Mi sie jednak wydaje czy byloby to np. 3 lub 30 mln,
      albo 3 lub 30 tys. to wszystko jedno. Jezeli takie reguly gry obowiazuja w tzw.
      gospodarce rynkowej to co w tym zlego? Wygrywa ten, kto za doradzanie wiecej
      placi, a jeszcze lepiej gdy wie kto "doradza" najlepiej.
      A wiec, co w tym zlego, ze Belka doradzal jakiejs spolce, moze doradzal jeszcze
      innym. Wartosc jego doradztwa przeciez musiala byc duzo wieksza od doradztwa
      innych, ktorzy tak dobrze jak on nie orientowali sie w "polskich obyczajach" i
      lokalnych ukladach. Firma zagraniczna na pewno nie kierowala sie ideologia i za
      przeproszeniem wisialo jej czy doradca jest prawicowy czy lewicowy. Liczy sie
      biznes. Czy w innych krajach dzieje sie inaczej? Watpie. Takie sa po prostu
      reguly gry. Zwykly zjadacz chleba bez "glowy do interesu" w swojej naiwnosci
      zapewne zaufalby ludziom sukcesu z Zachou, ktorzy dla naszych biznesmenow sa
      wzorami cnot, kultury i wyksztalcenia... Nie wziolby nawet zlotowki - bylby to
      objaw madrosci czy glupoty? Podobno Polacy od zawsze tesknili za wolnym rynkiem
      a rekiny biznesu byly dla nas wzorem - nawet te z Portugalii blogoslawione
      przez tamtejszy kosciol katolicki. Plywa teraz w Polsce wiele takich malych
      rekinkow biznesikow mniejszych i wiekszych. Kazdy z nich posluguje sie w swojej
      skali tymi samymi chwytami. Czasem sa lowione na wedke, ale prawie zawsze za
      pozno, gdyz zdarzyly juz zlozyc ikre i w stawach i bajorkach pelno plywa ich
      narybku.
      Zachodnim firmom doradzalo juz setki polskich politykow. Zaczelo sie chyba od
      firmy Doradzca, ktorej wlascicielem byl Bielecki. Czy cos w tym zlego? Polacy
      uczyli sie sztuki biznesu od zachodnich mistrzow, podobno lepszych nie ma.
      Takie sa reguly gry i naiwnoscia jest sadzic, ze aby przetrwac w gospodarce
      swiatowej czy europejskiej wystarczy zyc w zgodzie z 10 przykazaniami. Jesli
      tak by bylo to rekiny nas zjedza jak lwy pierwszych chrzescijan.
      • bush_w_wodzie Re: "Glowa do interesow" 30.06.05, 01:49
        leszek.sopot napisał:

        > kataryna.kataryna napisała:
        >
        > > Nie jest więc prawdą, że prywatyzacja PZU była nieopłacalna. Była bardzo
        > > opłacalna. Taki na przykład Belch. Za doradzanie ABN AMRO przy prywatyzac
        > ji
        > > PZU wziął łącznie 300 000 zł. Nawet pisać nic nie musiał.
        >
        > W sprawie Big Banku Gdanskiego to chyba wszystko jedno dla przecietnego
        > zjadacza chleba kto by sie przy tym nachap[al prowizji. Jaka jest roznica
        > miedzy Jamrozym, Wieczerzakiem a Belka - kazdy doil ile potrafil. Jedni
        > obstawiali jednego konia a drudzy drugiego. Czy lepiej jest gdy Big jest w
        > polskich (choc podobno "czerwonych" rekach) czy jesliby byl w niemieckich?


        nie chodzi o to w czyich jest rekach tylko o to czy wysokie urzedy panstwowe
        angazuja swoja wladze i wplywy dla interwencji w sprawy prywatnych transakcji

        o charakter powiazan polityczno-gospodarczych miedzy bankiem a partia




        > Kazdy w tym kraju bierze "prowizje" za doradzanie. Ostatnio taki jeden za
        > doradzanie niemieckiej firmie w sprawie ocieplania blokow na gdanskim osiedlu
        > Stogi dostal chyba 4 lata mamra. Byl prezydentem miasta, ale na swoje
        > nieszczescie przegral wybory a jego partia PC przestala wowczas istniec.


        to bardzo marna pociecha dla belki



        > Czy chodzi tobie kataryno o wysokosc kwoty za "doradzanie" czy wogole o
        > doradzanie?


        mnie sie zdaje ze chodzi glownie o to czy belka - wtedy kiedy doradzal - byl po
        obydwu stronach transakcji (pracowal dla kupca - big banku - i doradcy polskiego
        rzadu - abn amro). sam belka twierdzi ze doradzal w innych sprawach niz pzu. w
        tej sytuacji to na nim spoczywa ciezar dowiedzenia ze nie popadl w konflikt
        interesow


        > W tzw. wolnym swiecie te 300 tys. zl w ciagu 3 lat to raczej marny
        > datek. U nas ogromna suma. Mi sie jednak wydaje czy byloby to np. 3 lub 30 mln,
        >
        > albo 3 lub 30 tys. to wszystko jedno. Jezeli takie reguly gry obowiazuja w tzw.
        >
        > gospodarce rynkowej to co w tym zlego? Wygrywa ten, kto za doradzanie wiecej
        > placi, a jeszcze lepiej gdy wie kto "doradza" najlepiej.


        czyli uwazasz ze lapownictwo jest prawidlowa wolnorynkowa procedura?



        > A wiec, co w tym zlego, ze Belka doradzal jakiejs spolce, moze doradzal jeszcze
        >
        > innym. Wartosc jego doradztwa przeciez musiala byc duzo wieksza od doradztwa
        > innych, ktorzy tak dobrze jak on nie orientowali sie w "polskich obyczajach" i
        > lokalnych ukladach. Firma zagraniczna na pewno nie kierowala sie ideologia i za
        >
        > przeproszeniem wisialo jej czy doradca jest prawicowy czy lewicowy. Liczy sie
        > biznes.


        jak jzu wczesniej wspomnialem - najistotniejsze jest to ze pracowal dla obydwu
        stron transakcji - a w dodatku nie potrafi udokumentowac za co dostal wyplaty z
        abn amro



        > Czy w innych krajach dzieje sie inaczej? Watpie. Takie sa po prostu reguly
        > gry.


        nieprawda. to sie nazywa korupcja i na calym swiecie jest scigane (choc sila
        rzeczy nie zawsze skutecznie)
        • leszek.sopot Re: "Glowa do interesow" 30.06.05, 02:13
          Bushu, ja jestem tym zwyklym zjadaczem chleba bez "glowy do interesow".
          Ostatnio sie ucieszylem, ze dostalem jakies pieniadze by zaplacic zalegle
          rachunki. Mam metlik w glowie. Miesza mi sie jak chyba milionom Polakow afera z
          afera i nie wiem czy PZU ma cos wspolnego z mafia paliwowa a Orlen z Rywinm.
          Prezydent Gdansku ma juz chyba 3 doradcow, ktorzy za cholere nie wiem co robia.
          Doradcow na dorazne zlecenia maja chyba wszystkie firmy. W Polsce to, co sie
          nazywa doradzaniem na zachodzie pewnie nazywa sie korupcja. Mnie to juz
          zupelnie wisi, bo wkurzac sie juz nie mam sil. Gdy teraz widze, ze jednego z
          duza "glowa do interesow" sie strzyze przed komisja sledcza to wkurza mnie to,
          ze takie reguly gry przeciez wszedzie istnieja i funkcjonuja. Wkurza mnie to,
          ze krytyke tych zwyczajow barwi sie w kolory polityczne, ktore jak pokazala to
          np. afera Stella Maris, ale i wiele innych, nie ma najmniejszego znaczenia -
          liczy sie tylko to kto jest u zloba i czy od niego cos zalezy.
          Nie zgadzam sie z opinia, ze jakims glownym zlem w Polsce jest np. klub
          Krakowskiego Przedmiescia czy jakis podobny. O takich mysle, ze maja klapki na
          oczach... moze dlatego, ze pracujac teraz nad pewna ksiazka, ktora i tak pewnie
          wydam, naczytalem sie pewnie niepotrzebnie zbyt wielu kazan, homilii i encyklik
          w ktorych jest mowa o solidarnosci i ludzkiej pracy.
          Ja widze jedno. Widze to, o czym 6 wrzesnia 1980 roku mowil prymas Wyszynski do
          delegacji "S":
          „w gwałtownych przemianach społecznych grozi zawsze niebezpieczeństwo
          i pokusa nadmiernego skupiania się na rozgrywkach personalnych. [...] Nie idzie
          o to, aby wymieniać ludzi, tylko o to, aby ludzie się odmienili, aby byli inni,
          aby, powiem drastycznie, jedna klika złodziei nie wydarła kluczy od kasy
          państwowej innej klice złodziei. Idzie o odnowę człowieka”

          My ta odnowe czlowieka przegralismy. Ja takich uczciwych ludzi w biznesie i
          polityce prawie nie widze. Nie wiem czy Belka nie mogl doradzac Ambro, wiem, ze
          ta firma i tak na pewno kogos jako doradce z kraju, w ktorym chciala inwestowac
          by zatrudnila. Daj Belce zdrowie, jesli udalo mu sie od tej firmy wyciagnac 300
          tys. zlotych to mozna mu chyba tylko gratulowac, a moze krytykowac - bo za
          malo?
          Nie ja wymyslilem reguly rzadzace biznesem w Polsce. Nie podobaja mi sie, ale
          gdybym mial komus doradzac, jak nie skonczyc na dnie, to pokazalbym mu najpierw
          swoj przyklad - jako ten, ktory nasladowac nie warto, a nastepnie np. Belke,
          ktory "glowe do interesu" ma dobra. Po prostu dzis o ludziach uczciwych mowi
          sie, ze sa glupi. Dobrzy to ci, ktorzy robia majatki w kazdy mozliwy sposob.
          Czy w polityce jest inaczej - na pewno nie. Brak demokracji wewnatrzpartyjnej
          powoduje, ze kariery robia rozne sliskie indywidua, ktore potrafia sobie
          zaskarbic laske partyjnych liderow, ktorzy kieruja sie w kierowaniu partiami
          jakimis ciagotkami dyktatorskimi a nie demikracja. A jesli juz demokracja, to
          taka jaka mozna kupic za pieniadze - np. kupujac sobie pierwsze miejsce na
          liscie wyborczej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka