Dodaj do ulubionych

Łódź: powrót wystawy antyaborcyjnej

15.07.05, 12:01
jestem za tym aby znieść powiedzenie "lepszy Wróbel w garści..."
Obserwuj wątek
    • navaira Trupy dzieci są OK. 15.07.05, 12:08
      Trzymające się za ręce dwie dziewczyny w zimowych ubraniach
      • paola_23 Re: Trupy dzieci są OK. 15.07.05, 12:18
        Sorry ale nie wiem czy ty naprawde serio to piszesz?!a może to sarkazm....ja
        uważam wystawę za potrzebną i może wtenczas ci których to bulwersuje że
        zabijanie płodów to morderstwo człowieka!Płód obojętnie czy jednodniowy czy
        paromiesieczny to też człowiek!!!
        • kontik_71 Re: Trupy dzieci są OK. 15.07.05, 12:44
          Czyli moj plemnik tez jest czlowiekiem?? Jelsi tak to jestem, jak kazdy
          mezczyzna, masowym mordercom.
          • paola_23 Re: Trupy dzieci są OK. 15.07.05, 12:53
            kontik_71 napisał:

            > Czyli moj plemnik tez jest czlowiekiem?? Jelsi tak to jestem, jak kazdy
            > mezczyzna, masowym mordercom.

            wez spojrz co ty piszesz...same bzdury ...idiotyzmy....
            dla mnie te slowa swiadcza jaki jestes inteligentny
            • kontik_71 Re: Trupy dzieci są OK. 15.07.05, 13:00
              Dlaczego bzdury? Plemnik jest zywa komorka, zarodek tez jest zywa komorka.. z
              obu komorek moze potencjalnie powstac czlowiek.. jaka jest roznica pomiedzy
              jedna komorka a druga?
              • titaniczek Na biologii nie uczyli 15.07.05, 13:28
                że plemnik i komórka jajowa posiadają tylko połowę chromosomów?

                Zapłodniona komórka to już pełny przepis genetyczny na człowieka.
                • kontik_71 Re: Na biologii nie uczyli 15.07.05, 13:31
                  No i co z tego, ze posiada pelny zapis.. Wyciety wyrostek robaczkowy tez
                  posiada pelny zapis a mimo tego nie jest czlowiekiem i nie traktuje sie tego
                  wyciecia jako morderstwo. Przy dzisiejszym stanie nauki byloby teoretycznie
                  mozliwe aby z komorek wyrostka stworzyc dziecko.. Sam fakt posiadania pelnego
                  zapisu genetycznego nie jest dowodem.
                  • titaniczek Re: Na biologii nie uczyli 15.07.05, 13:43
                    Pytałeś o różnicę, więc otrzymałeś odpowiedź...
                  • thannatos Re: Na biologii nie uczyli 15.07.05, 15:29
                    > No i co z tego, ze posiada pelny zapis.. Wyciety wyrostek robaczkowy tez
                    > posiada pelny zapis

                    Nieprawda. JEst to msylenie biologii lat 60-tych XX-tego wieku. Obecnie wiemy,
                    zezapis genowy w wyrostku robaczkowym zmodyfikowany jest przez tak zwany
                    imprinting genowy, wywolany miedzy innymi metylacja promotorow niektorych genow.
                    Przez to wyrostek robaczkowy wyglada jak wyrostek robaczkowy, a serce wyglada
                    jak serce, a pluco jak pluco. To tak jakbys wziat tekst ksiazki i pozamazywal
                    duza czesc wyrazow flamastrem. W zaleznosci od tego ktore wyrazy zamazesz,
                    uzyskac mozesz zupelnie inny tekst. Mozna modyfikowac imprinting genow, ale
                    SZTUCZNIE (w laboratorium).

                    Natomiast zygota (zaplodniona komorka jajowa) posiada material genetyczny w
                    formie dokladnie tak zaprojektowanej, aby rozwinal sie z niego PELEN czlowiek. I
                    dlatego nikt nie prostestuje jest Ci wytna wyrostek, a niektorzy maja problem z
                    amputacja zygoty z organizmu matki. Z plemnika bez sztucznej ingerencji tez sie
                    nigdy czlowiek nie rozwinie, wiec mozesz dalej spokojnie polelniac grzech Onana,
                    "mordujac" nikogo.

                    I bzdura jest opowiadanie, ze matka moze dysponowac swoim cialem - owszem swoim
                    moze, moze sobie uciac ucho, wydlubac oko, obciac wargi - jej sprawa. Ale
                    zarodek NIE JEST JEJ cialem. Tak sobie juz to natura wymyslila, ze kobieta sluzy
                    za "inkubator" dla INNEGO czlowieka. Pretensje do natury.

                    Spoleczenstwo moze sobie stawiac normy jakie chce - moze sie zgodzic nawet na
                    duszenie noworodkow poduszka lub wkladanie ich do zamrazalnika (albo zrzucanie
                    ze skaly jak Spartanie) albo na eutanazje wszystkich ludzi powyzej 70-roku
                    zycia. Ale nie zmienia to faktu, ze i aborcja, i zabojstwo noworodka, i
                    "uspienie staruszka" sa sztuczna TERMINACJA czyjegos zycia.
                    • meisje Re: Na biologii nie uczyli 15.07.05, 15:38
                      brawo. Podpisuje sie pod tym co napisales obydwiema rekami.
                      • anjew Re: Na biologii nie uczyli 15.07.05, 15:42
                        Ja tez.
                        • zdrowy_dystans Brawo !!! Macica to worek na plecach ?! 15.07.05, 16:23
                          Brawo ! Macica to worek na plecach ?!

                          Inkubator.

                          A jajnik tez nie jest czescia kobiety ?!

                          Kobieta jest jak kura ?!
                          • meisje Re: Brawo !!! Macica to worek na plecach ?! 15.07.05, 16:57

                            > Brawo ! Macica to worek na plecach ?!
                            >
                            > Inkubator.
                            >
                            > A jajnik tez nie jest czescia kobiety ?!
                            >
                            > Kobieta jest jak kura ?!


                            nie przesadzaj. Przeciez wyraznie napisal, ze chodzi mu o dziecko, ktore
                            pomimo tego, ze rozwija sie wewnatrz kobiety nie jest czescia jej ciala.
                            • zdrowy_dystans Re: Brawo !!! Macica to worek na plecach ?! 15.07.05, 17:47
                              Prosze mnie zle nie zrozumiec.

                              cytat:
                              "...pomimo tego, ze rozwija sie wewnatrz kobiety nie jest czescia jej ciala."

                              O tasiemcu mozna tak napisac !!!

                              Na tasiemca sie zgodze:
                              "tasiemiec rozwija sie wewnatrz kobiety nie jest czescia jej ciala".


                    • kontik_71 Re: Na biologii nie uczyli 15.07.05, 15:57
                      Tak a miesiaczka jest kara za zjedzenia jablka i dowodem na nieczystosc kobiet.
                      Material genetyczny wyrostka jest pelny a ty opisujesz sposob natury na nadanie
                      danym komorom pewnej funkcji.
                      • aurita Re: Na biologii nie uczyli 15.07.05, 16:05
                        ja mam pytanko do uczonego od imprintingu genetycznego (no no jestem pod
                        wrazeniem).
                        A nie uczyli cie o komorkach majacych zdolnosc do (nie wiem jak to po polsku)
                        "dedifferentiation"?


                        (Od kiedy na biologii ucza ze kupka komorek to czlowiek?)
                        Bardzo podoba mi sie tez podejscie do kobiety jako do inkubatora: brawo to
                        bardzo dobrze o Tobie swiadczy. (jak i o przyklaskujacych macicach tzn
                        kolezankach chcialam powiedziec.......)

                        • anjew Re: Na biologii nie uczyli 15.07.05, 16:08
                          A kiedy jest kupka komorek, a kiedy juz czlowiek? Czy moze Ty, aurito,
                          oswiecisz nas?
                          • aurita Re: Na biologii nie uczyli 15.07.05, 16:14
                            Juz oswiecam 9pisalam to juz pare postow wyzej):
                            zaplodniona przez plemnika komorka jajowa ,zaczyna sie dzielic i migrowac do
                            macicy, gdzie jezeli wszystko dobrze pojdzie zagniezdzi sie ok 3 dni po
                            zaplodnieniu.
                            Z tej kupki komorek powstaje:
                            1)pecherzyk ciazowy
                            2)zarodek
                            3) trofoblast
                            4) lozysko.

                            Zarodek musi jeszcze wyprodukowac sobie serduszko (ok 5-6 tydzien od OM)
                            Bez serduszka pozostanie kupka komorek , taka sama jak elemt 1, 3 czy 4....
                            Pozniej oczywiscie rozwijaja sie inne elementy bez ktorych czlowik zyc nie moze.

                            Oswiecona?
                            • thannatos Re: Na biologii nie uczyli 15.07.05, 16:23
                              Zgadza sie - tak wyglada NATURALNY proces zyciowy czlowieka. Przerwanie go
                              poprzez SZTUCZNA INGERENCJE jest zabiciem tego czlowieka. - jak juz
                              powiedzialem, spoleczenstwo moze sobie pozwolic na to lub nie - ale nie zmienia
                              to faktu, aborcja jest terminacja KONTYNUUM zycia danej OSOBY, a to ze na
                              wczesnym etapie jej rozwoju to juz inna sprawa.

                              To nie ja wymyslilem, ze kobieta jest "inkubatorem" tylko PRZYRODA, ktora
                              czynila z nas ssaki lozyskowe. Gdyby ludzie byli gadami, kobieta skladala by
                              jaja i aborcja bylaby nie potrzebna - wystarczylo by... rozdeptac.
                              • hematemesis glupota tanatosa 15.07.05, 16:45
                                przy calej wiedzy z biologii do ktorej nie mam zastrzezen w powyzszym poscie popelniasz blad logiczny. Nie rozumiem dlaczego dajesz przyzwolenie na rozdeptywanie ewentualnego jaja, przy teoretycznym zalozeniu ze kobiety mogly by byc gadami, a wyjecie zaplodnionego jaja z macicy nazywasz terminacja kontinuum zycia danej osoby. Jajo gadzi czy ptasie to taki sam inkubator jak macica. Wogole pojecie jaja odnosi sie to zarodka a nie do skorupek. Wiec jesli dopuszczasz rozdeptanie skorupek a nie wyskrobanie to jestes hipokryta. NIe ma roznycy miedzy tymi procesami.
                                A co do aborcjii to po pierwszt w ciagu zycia kobiety dochodzi co najmniej do kilku aborcji( przy zalozeniu ze jest seksualnie aktywna) o ktorych kobieta nawet nie wie. Dlatego diagnozujemy nieplodnosc po roku prob zajscia w ciaze i dlatego sam proces zajscia w ciaze nie jest tak latwy jak sie wydaje, choc oczywiscie najlatwiej sie zachodzi przypadkiem. No ale to juz pretensje do ironii losu.
                                No wiec do aborcji czy tez naturalnego poronienia dochodzi kilkakrotnie w czasie zycia wielu kobiet. Czy takie kobiety nazwiemy mordercami? Hmmm Nie znam odpowiedzi na to pytanie.
                                A druga sprawa to tzw aborcja w powszechny rozumieniu czyli usunieczie ciazy. Dokonuje sie takich zabiegowze wskazan zyciowych czy medycznych ratujac zycie matki. W ten sam sposob postepuje sie gdy z tonacego statku ratuje sie matki i dzieci dokonujac aborcji mezczyzn. W yen sam sposob majac zagrozona ciaze i zycie matki ratuje sie matke kosztem dziecka. I sa to procedury wykonywane z blogoslawienstwem prawa i episkopaty. W prawie do aborcji nie chodzi o skrobanie sie raz na tydzien czy tez po kazdym stosunku ale o sam fakt przyznania tego prawa kobietom ktore okolicznosci zycia (choroba plodu - to budzi kontrowersje, choroba matki, gwalt, wyjatkowa nieletnosc matki) sklaniaja do rozwazenia takiej decyzji. W kategorii grzechu bedziemy sadzeni na gorze za takie postepki a w kategoriach prawa uwazam ze w danych okolicznosciach powinna istniec prawna mozliwosc takiego zabiegu. POwinno rowniez istniec doradztwo pomagajace takim ludziom jak i lekarzom. Ironia losu jest fakt ze to lekarze powolani do ochrony zycia sa w swietle prawa jednoczesnie tymi ktorzy maja ten zabieg przeprowadzic. Ale goz z idealnego swiata to ludzkosc wyszla razem z pierwszymi ludzmi...
                                • anjew Re: glupota tanatosa 15.07.05, 16:52
                                  Odnosze wrazenie, ze z tym jajem, to nie za bardzo zrozumiales. Cala reszta
                                  argumentacji jak kula w plot, poniewaz w ogole obok tego, co mowil thannatos...
                                  Wiec nie przeginaj z ta 'glupota', bo na razie Ty sie nia wykazujesz, moim
                                  zdaniem.
                            • anjew Re: Na biologii nie uczyli 15.07.05, 16:24
                              Dziekuje za oswiecenie, choc czuje sie dziwnie, gdy ktos zwraca sie do mnie
                              per 'ona'. :-))) Jestem mezczyzna. Nie bede sie spieral, brak mi argumentow
                              merytorycznych z dziedziny biologii (poczekam na ewentualna odpowiedz
                              thannatosa ;-) ). To mowisz, ze z grubsza kiedy juz czlowiek, a kiedy kupka
                              komorek? To znaczy do kiedy mozna wyssac te 'kupke komorek' z ciala kobiety? A
                              kiedy juz ta kupka jest czlowiekiem?
                              • aurita Re: Na biologii nie uczyli 15.07.05, 16:34
                                anjew napisał:

                                > Dziekuje za oswiecenie, choc czuje sie dziwnie, gdy ktos zwraca sie do mnie
                                > per 'ona'. :-))) Jestem mezczyzna. Nie bede sie spieral, brak mi argumentow
                                > merytorycznych z dziedziny biologii (poczekam na ewentualna odpowiedz
                                > thannatosa ;-) ). To mowisz, ze z grubsza kiedy juz czlowiek, a kiedy kupka
                                > komorek? To znaczy do kiedy mozna wyssac te 'kupke komorek' z ciala kobiety? A
                                > kiedy juz ta kupka jest czlowiekiem?


                                Przepraszam szanownego Pana : pot mi zalewa oczy i nie doczytalam koncowek. ;)

                                Co do ustalenia kiedy to jest "kupka" to ja odetchnelam po drugim usg robionym
                                w 35 dniu od transferu :
                                po pierwsze wiedzialam ze zarodek zagniezdzil sie w macicy (a nie jak
                                poprzednio w jajowodzie).
                                po drugie mial serduszko,
                                taaaak, w 6 tygodniu dopiero uwierzylam ze moze bede matka, chociaz problemow
                                mogla jeszcze byc kupa i to pomimo podtrzymywania mojej ciazy.

                                A wlasnie: co z ciaza pozamaciczna? "wyssano" (no nie wyssano bo w tym glupim
                                kraju czekali az mi jajowod peknie) mi zle zagniezdzony zarodek , zagrazajacy
                                mojemu zyciu, i ktory nie mial zadnej szansy na samoistne przetrwanie.
                                Moze niepowinni??? Nie zdalam egzaminu jako inkubator
                                I powtorze jeszcze raz: nie jestem ZA aborcja, jestem przeciwna tej wystawie i
                                jestem za antykoncepcja.


                                • anjew Re: Na biologii nie uczyli 15.07.05, 16:44
                                  Czy wszystko dobrze sie skonczylo? Czy tez jeszcze jestes w ciazy? Tak czy
                                  owak, szczerze zycze wszystkiego dobrego! I ciesze sie, ze zgadzamy sie w
                                  podstawowych sprawach (Twoje ostatnie zdanie)...

                                  Natomiast generalnie, dalej podpisuje sie pod slowami thannatosa - aborcja jest
                                  przerwaniem zycia, na jego wczesnym etapie. I mozemy potem mowic tylko, ze do
                                  tego tygodnia jest ok, potem juz nie ok, to wlasnie kwestia norm, ktore
                                  przyjmiemy (jako spolecznosc) i usankcjonujemy prawnie. Pozdrawiam.
                                  • aurita Re: Na biologii nie uczyli 15.07.05, 17:15
                                    Jeszcze miesiac:) juz chyba nic sie stac zlego nam nie moze ...
                                    Ciaza to piekny okres, pomimo wyrzeczen, chciana ciaza ;)

                                    PS oczywiscie ze definicja jest "moja" wlasna , ale w niektorych krajach mniej
                                    wiecej tylko do tego okresu (6-8 tyg???) aborcja jest legalna.
                        • thannatos Re: Na biologii nie uczyli 15.07.05, 16:16
                          "dedifferentiation" jest ciagle w fazie teorii, nie wiadomo dokladnie czy w
                          ogole wystepuje, czy tez jest artefaktem wynikacym z fuzji stem cells - komorek
                          macierzystych (a wiec nigdy nie poddanych roznicowaniu) z komorkami juz
                          zroznicowanymi. Wspolczesne metody badawcze nie pozwalaja rozsadzic sprawy w
                          zadna ze stron.

                          Wiadomo jednak, ze istnieje duza roznica miedzy tzw. "adult stem cells" a
                          "embryonal stem cells" wlasnie na skutek roznicy w imprintingu genow.
                          Prawdopowobnie adult stem cells moga zroznicowac sie w kazda komorka organizmu
                          na bazie ISTNIEJACYCH juz tkanek, ale nie sa w stanie (bez sztucznej pomocy)
                          zainicjowac PELNEGO rozwoju embryonalnego. Stad nie ma zastrzezen etycznych w
                          sprawie uzycia adult stem cells, ale sa odnosnie embryonal.

                          PS. Przepraszam za angielski, ale od lat pracuje w USA i mysle juz jezykiem
                          fachowym po angielsku.
                          • aurita Re: Na biologii nie uczyli 15.07.05, 16:25
                            Nic nie szkodzi ja dopiero co wrocilam do Polski wiec mam male problemy z
                            fachowa terminologia po polsku.
                            Powiem jedno : badan nad klonowaniem i mozliwosciami uzyskania pelnego rozwoju
                            embrionalnego z doroslej, wyspecjalizowanej komorki jest malo (slusznie czy nie
                            to inny temat). Moim zdaniem kazda komorka potencjalnie moze dac zycie nowemu
                            organizmowi, poniewaz posiada pelna informacje genetyczna. Sam fakt ze pattern
                            metylacji DNA sie zmienia w procesie np starzenia swiadczy o fakcie ze nic w
                            biologii nie jest "stale": metylacje mozna odwrocic (w naturze w niektorych
                            przypadkach raka juz wykazano zmiany w profilu matylacji).
                            Zaraz mi odpowiesz ze ewentualnie sie zgadzasz ale potrzebna do tego jest
                            zewnetrzna interwencja. OK
                            ale wracajac do tematu to w ktorym tygogodniu ciazy plod/ dziecko w zaleznosci
                            od etapu jest w stanie samo przezyc bez zewnetrznej interwencji?
                            • thannatos Re: Na biologii nie uczyli 15.07.05, 16:31
                              Sprawa jest bardzo prosta - od momentu zaplodnienia do momentu biologicznej
                              smierci ma miejsce KONTINUUM ZYCIA - jak wiemy, kontinuum to moze zostac
                              przerwane przez czynniki zewnetrzne. Pytaniem jest tylko czy jestesmy w stanie
                              zaakceptowac to przerwanie jako "oplacalne" z ROZNYCH przyczyn czy nie. Stad
                              debaty nad aborcja, eutanazja i kara smierci.

                              Nie jest natomiast pytaniem fakt, czy jest to PRZERWANIE ZYCIA czy nie.
                              • aurita Re: Na biologii nie uczyli 15.07.05, 16:42
                                to ostatni post bo musze nakarmic mojego tasiemca.
                                Nie zgadzam sie z Toba: na poczatku w ciele kobiety dziela sie komorki ktore
                                maja potencjal zostania Homo Sapiens. Ile razy zarodek sie zagniezdza i
                                obumiera, ile razy tworzy sie pecherzyk ciazowy a nie ma w nim zarodka? a ile
                                razy jest zarodek a nie ma serduszka? Naturalne przypadki, bez interwencji
                                zewnetrznej. Moze powinno sie to "zycie" podtrzymywac?

                                > Nie jest natomiast pytaniem fakt, czy jest to PRZERWANIE ZYCIA czy nie.

                                tak samo jak wyciecie kiszki : usmiercasz komorki kiszki. Niestety to wlasnie
                                jest Dogmatem KK: zycie od zaplodnionej komorki (protestanci tak nie uwazaja np)
                                i wlasnie to co Ty nazywasz faktem budzi wiele kontrowersji

                                oplacalne natomiast byloby nie zachodzenie w ciaze, jak sie tego nie pragnie:
                                antykoncepcja
                                • thannatos Re: Na biologii nie uczyli 15.07.05, 20:07
                                  > to ostatni post bo musze nakarmic mojego tasiemca.
                                  > Nie zgadzam sie z Toba: na poczatku w ciele kobiety dziela sie komorki ktore
                                  > maja potencjal zostania Homo Sapiens. Ile razy zarodek sie zagniezdza i
                                  > obumiera, ile razy tworzy sie pecherzyk ciazowy a nie ma w nim zarodka? a ile
                                  > razy jest zarodek a nie ma serduszka? Naturalne przypadki, bez interwencji
                                  > zewnetrznej. Moze powinno sie to "zycie" podtrzymywac?
                                  >

                                  Pomimo, ze jestem lekarzem mam do smierci dosc oryginalne podejscie - uwazam ja
                                  po prostu za element zycia (zernij na moj nick :)).

                                  Jak juz mowilem - debata nie powinna sie toczyc o to CZY aborcja jest
                                  przerwaniem zycia, bo wedlug mnie, jako lekarza i biologa, JEST. Tak jak NIE MA
                                  debaty na temat czy eutanazja albo kara smierci to przerwanie zycia, nieprawdaz?

                                  Debata powinna sie toczyc na temat, czy sa jakies argumenty, ktore pozwalaja dac
                                  przyzwolenie na takie wlasnie przerwanie zycia. I tu po prostu spoleczenstwo
                                  ARBITRALNIE musi sobie postawic poprzeczke i odpowiedziec na pytania, czy zgadza
                                  sie na aborcje:
                                  - w przypadku stwierdzenia duzej szansy ciezkiego i nieodwracalnego uszkodzenia
                                  dziecka (np. bezmozgowie, brak konczyn, rozne zespoly genetyczne),
                                  - w przypadku bezposredniego zagrozenia zycia matki (tak jak wlasnie ciaza
                                  jajowodowa),
                                  - w przypadku duzych problemow spolecznych/materialnych/rodzinnych matki,
                                  - w przypadku pochodzenia zarodka z przestepstwa (gwalt) i niechcenia go przez
                                  matke,
                                  - czy tez po prostu traktowac aborcje (farmakologiczna i/lub zabiegowa) jako
                                  jeszcze jeden "srodek antykoncepcyjny" i nie nakladac na nia zadnych PRAWNYCH
                                  ograniczen, a nawet moze ja zalecac (patrz Chiny).

                                  Na te wlasnie i podobne pytania spoleczenstwo musi odpowiedziec. Ale sprawa czy
                                  aborcja jest przerwaniem zycia dla mnie osobiscie jest sprawa zamknieta.

                                  Jesli chodzi o podtrzymywanie zycia plodu, ktory naturalnie uleglby obumarciu -
                                  no przeciez to sie robi. Przeciez daje sie kobietom majacym problem z
                                  implantacja/donoszeniem dziecka kuracje hormonalna, zaleca sie im spoczynek
                                  (czesto lezenie plackiem miesiacami) itp. Wiec jak widzisz odpowiedz na Twoje
                                  pytanie daje praktyka. A czy KAZDA zygote nalezy na sile implantowac i
                                  podtrzymywac - pomysl uzywajac "zdrowego rozsadku" w kontekscie tego co
                                  napisalem powyzej - mysle, ze sama znajdziesz odpowiedz na to pytanie.

                                  Pzdr.

                                  --
                                  There are many ways to praise the Lord. The best, though the hardest one is to
                                  be a Good Man.

                                  Jest wiele sposobow na czczenie Pana. Najlepszym, choc najtrudniejszym jest
                                  bycie Dobrym Czlowiekiem.
                      • thannatos Re: Na biologii nie uczyli 15.07.05, 16:09
                        kontik_71 napisał:

                        > Tak a miesiaczka jest kara za zjedzenia jablka i dowodem na nieczystosc kobiet.
                        >
                        > Material genetyczny wyrostka jest pelny a ty opisujesz sposob natury na nadanie
                        >
                        > danym komorom pewnej funkcji.

                        Jasne, a tekst zamazanej ksiazki tez jest caly czas PELNY, tylko ... go nie widac.

                        Chcesz sie spierac z lekarzem i biologiem pracujacym na jednym z najlepszych
                        uniwersytetow na swiecie, ktory zajmuje sie miedzy innymi modyfikacja kodu
                        genetycznego - nie krepuj sie - podaj swoje argumenty, ja podam swoje (z
                        odpowiednimi odnosnikami do literatury naukowej) - czytelnicy zadecyduja czyje
                        argumenty sa bardziej przekonujace.
                        • aurita Re: Na biologii nie uczyli 15.07.05, 16:18
                          thannatos napisał:
                          >
                          > Chcesz sie spierac z lekarzem i biologiem pracujacym na jednym z najlepszych
                          > uniwersytetow na swiecie, ktory zajmuje sie miedzy innymi modyfikacja kodu
                          > genetycznego - nie krepuj sie - podaj swoje argumenty, ja podam swoje (z
                          > odpowiednimi odnosnikami do literatury naukowej) - czytelnicy zadecyduja czyje
                          > argumenty sa bardziej przekonujace.
                          >
                          szkoda ze ten lekarz i biolog zapomina o kodeksie lekarskim ktory wyraznie
                          zabrania mieszania DOGMATOW (w tym przypadku Kosciola Katolickiego) i wlasnej
                          wiary z prawda naukowa i etyka lekarska (chcesz moze linka?)
                          • thannatos Re: Na biologii nie uczyli 15.07.05, 16:27
                            Jaki dogmat wmieszalem?

                            Opisalem BIOLOGIE rozwoju embryonalnego Homo sapiens.

                            Jak juz napisalem - chcesz to glosuj jako czlonek spolecznosci za aborcja, za
                            zzucaniem noworodkow ze skaly albo za eutanazja starcow - TO TWOJE PRAWO. Ale
                            nie oklamuj siebie ani innych, ze NIE JEST TO TERMINACJA ROZWOJU OSOBNIKA
                            LUDZKIEGO na jakims etapie jego rozwoju.
                            • brenya Re: Na biologii nie uczyli 15.07.05, 17:12
                              Thannatos. Jestem pod wrazeniem tego co napisales.
                • marakuja1 Re: Na biologii nie uczyli 15.07.05, 13:32
                  titaniczek napisał:
                  > Zapłodniona komórka to już pełny przepis genetyczny na człowieka.

                  więc powinno się aresztować 60% kobiet, bo według badań naukowców połowa ciąż
                  jest samoczynnie usuwana z organizmu (jako zbyt słabe, uszkodzone, lub kobieta
                  jest nieprzygotowana na ciążę itp.)
                  zaraz LPR dojdzie do wniosku, że to kobiety same świadomością usuwają te ciąże
                  • kontik_71 Re: Na biologii nie uczyli 15.07.05, 13:33
                    To jest nastepny logiczny krok, ale najpierw zakaze sie sprzedazy srodkow
                    anykoncepcyjnych, prezerwatyw, spiralek itp.. bo wazne jest aby bylo duuuzo
                    owieczek aby pasterze mieli zajecie i wplywy na tace.
                    • marakuja1 Re: Na biologii nie uczyli 15.07.05, 13:43
                      nie przerażaj mnie
                      gdybym chciała mieszkać w zacofanym kraju to bym się przeniosła do Afganistanu
                      nie róbcie znowu z Polski zaścianka !!!!!!!!!!!!!!
                    • titaniczek Re: Na biologii nie uczyli 15.07.05, 13:52
                      kontik_71 napisał...

                      > To jest nastepny logiczny krok, ale najpierw zakaze sie sprzedazy srodkow
                      > anykoncepcyjnych, prezerwatyw, spiralek itp.. bo wazne jest aby bylo duuuzo
                      > owieczek aby pasterze mieli zajecie i wplywy na tace.

                      ..i chyba zwariował, bo większość katolickiego (podobno) społeczeństwa jest za
                      stosowaniem antykoncepcji, bezpiecznych, skutecznych środków planowania rodziny.
                      I tutaj, ani kler, ani LPR nic nie zrobią i bardzo dobrze.
                      • kontik_71 Re: Na biologii nie uczyli 15.07.05, 13:55
                        Bo ta tzw "wiekszsc" wcale nie jesz katolicka.. jest urodzona w katolickim
                        otoczeniu.. no ale w statystykach czyta sie o prawie 100% katolikow w naczym
                        kraju. A tak wswoja droga.. skoro wiekszosc spoleczentwa jest ZA to jakim
                        prawem mniejszosc jej tego zabrania??? Dziekuje za argument :)
                        • paola_23 GŁUPOTA KONTIKA_71 15.07.05, 14:34
                          kontik_71 napisał:

                          > Bo ta tzw "wiekszsc" wcale nie jesz katolicka.. jest urodzona w katolickim
                          > otoczeniu.. no ale w statystykach czyta sie o prawie 100% katolikow w naczym
                          > kraju. A tak wswoja droga.. skoro wiekszosc spoleczentwa jest ZA to jakim
                          > prawem mniejszosc jej tego zabrania??? Dziekuje za argument :)

                          WALNIJ SIE POZADNIE GLOWA W MUR BO JESTES NIEZIEMSKO ZACOFANY I ANTY NASTAWIONY
                          DO KOSCIOLA!!!NIE MARTW SIE PO SMIERCI SIE SPOTKAMY I CIEKAWE GDZIE TY
                          TRAFISZ??????????Z TA SWOJA GŁUPOTA
                          • kotek.filemon Re: GŁUPOTA KONTIKA_71 15.07.05, 14:39
                            > WALNIJ SIE POZADNIE GLOWA W MUR BO JESTES NIEZIEMSKO ZACOFANY I ANTY NASTAWIONY
                            >
                            > DO KOSCIOLA!!!NIE MARTW SIE PO SMIERCI SIE SPOTKAMY I CIEKAWE GDZIE TY
                            > TRAFISZ??????????Z TA SWOJA GŁUPOTA

                            Po pierwsze, jak już napisałem wyżej, nie pokrzykuj. Weź coś na ciśnienie.
                            Po drugie, jakoś nie widzę tego nieziemskiego zacofania.
                            Po trzecie, jeśli idzie o kwestie aborcji to ja tez jestem nastawiony do
                            kościoła anty. I to nie dlatego że aborcji zakazuje (swoją drogą za Św. Tomasza
                            było inaczej, co tylko bardziej ukazuje skalę zakłamania), bo ludziom wierzącym
                            może nakazywać i zakazywać co tylko chce. Ale wara od polityki państwa!
                            Po czwarte, last but not least, mam nadzieję że sie po śmierci nie spotkamy. Ja
                            przynajmniej trafię do ziemi w pudełku, jak mniemam.
                            • paola_23 Re: GŁUPOTA KONTIKA_71 15.07.05, 14:54
                              kotek.filemon napisał:

                              > > WALNIJ SIE POZADNIE GLOWA W MUR BO JESTES NIEZIEMSKO ZACOFANY I ANTY NAST
                              > AWIONY
                              > >
                              > > DO KOSCIOLA!!!NIE MARTW SIE PO SMIERCI SIE SPOTKAMY I CIEKAWE GDZIE TY
                              > > TRAFISZ??????????Z TA SWOJA GŁUPOTA
                              >

                              Nie obchodzi mnie gdzie trafisz i ze nie masz wiary w nic bo chyba tylko w
                              samego siebie i w to zeby jak najlatwiej ci sie zylo na tym cudnym swiecie-
                              byle sie nie nameczyc!!! zycze powodzenia ale daj tez zyc innym ktorzy maja
                              jakies zasady w zyciu!!!bye!!!!!
                              > Po pierwsze, jak już napisałem wyżej, nie pokrzykuj. Weź coś na ciśnienie.
                              > Po drugie, jakoś nie widzę tego nieziemskiego zacofania.
                              > Po trzecie, jeśli idzie o kwestie aborcji to ja tez jestem nastawiony do
                              > kościoła anty. I to nie dlatego że aborcji zakazuje (swoją drogą za Św.
                              Tomasza
                              > było inaczej, co tylko bardziej ukazuje skalę zakłamania), bo ludziom
                              wierzącym
                              > może nakazywać i zakazywać co tylko chce. Ale wara od polityki państwa!
                              > Po czwarte, last but not least, mam nadzieję że sie po śmierci nie spotkamy.
                              Ja
                              > przynajmniej trafię do ziemi w pudełku, jak mniemam.
                              >
                              >
                              • kontik_71 Re: GŁUPOTA KONTIKA_71 15.07.05, 14:58
                                Jakiz wspanialy przyklad dobrej katoliczki.. jak zwykle brak argumentow = krzyk
                                i grozba.. brawo !!
                              • kotek.filemon Re: GŁUPOTA KONTIKA_71 15.07.05, 14:59

                                > > > WALNIJ SIE POZADNIE GLOWA W MUR BO JESTES NIEZIEMSKO ZACOFANY I ANT
                                > Y NAST
                                > > AWIONY
                                > > >
                                > > > DO KOSCIOLA!!!NIE MARTW SIE PO SMIERCI SIE SPOTKAMY I CIEKAWE GDZIE
                                > TY
                                > > > TRAFISZ??????????Z TA SWOJA GŁUPOTA
                                > >
                                >
                                > Nie obchodzi mnie gdzie trafisz i ze nie masz wiary w nic bo chyba tylko w
                                > samego siebie i w to zeby jak najlatwiej ci sie zylo na tym cudnym swiecie-
                                > byle sie nie nameczyc!!! zycze powodzenia ale daj tez zyc innym ktorzy maja
                                > jakies zasady w zyciu!!!bye!!!!!

                                Nie wiem po co to ciagnę i po jaki wał się z koniem kopię ale mnie wkręciło.
                                Otóż moja wiara jest tylko i wyłącznie moją prywatną sprawą. Brak wiary w
                                pośmiertne absoluty nie oznacza od razu że żyje się tak żeby się na tym świecie
                                nie namęczyć. Natruli ci do głowy o relatywiźmie moralnym i teraz klepiesz.
                                Póki co to widzę że ty nie dajesz żyć innym bo wątpliwej jakości nakazy moralne
                                z katolickich katechizmów próbujesz ustanowić jedynym prawem.
                              • zdrowy_dystans A potem sie dziwisz, ze ludzie od was odchodza ! 15.07.05, 19:38
                                Potem sie dziwisz, ze ludzie od was odchodza !

                                Naprawde mozna zwatpic w istnienie jakiegokolwiek Boga...

                                nie mowiac juz o tak zwanym "kosciele".

                        • titaniczek Re: Na biologii nie uczyli 15.07.05, 19:11
                          Większość jest ZA antykoncepcją albo przynajmniej jej się nie przeciwstawia.

                          Nie przekręcaj moich słów i nie wyciągaj z nich wygodnych dla Ciebie wniosków.
                  • titaniczek Re: Na biologii nie uczyli 15.07.05, 13:47
                    To prawda, poza tym istnieje zjawisko kanibalizmu jednego płodu przez drugi w
                    przypadku ciąży wielokrotnej.

                    Zastanawia mnie jedna rzecz: dlaczego wszyscy zwolennicy aborcji nie
                    zastanawiają się jak zmienić gospodarkę, jak zmienić stosunek państwa do
                    rodziny, by tych aborcji było jak najmniej?
                    • zamyslona4 Re: Na biologii nie uczyli 15.07.05, 14:09

                      > Zastanawia mnie jedna rzecz: dlaczego wszyscy zwolennicy aborcji nie
                      > zastanawiają się jak zmienić gospodarkę, jak zmienić stosunek państwa do
                      > rodziny, by tych aborcji było jak najmniej?

                      a niby przeciwnicy aborcji to robia???
                      • titaniczek Re: Na biologii nie uczyli 15.07.05, 21:24
                        Odpowiadasz pytaniem na pytanie...

                        Jestem za radykalnymi rozwiązaniami łącznie z podwiązaniem nasieniowodów w
                        skrajnych przypadkach ale nie za przerywaniem życia.

                        Zgadzam się, że trzeba rozstrzygnąć kiedy jest zasadne przerywanie ludzkiego
                        życia ale NIE WOLNO tego nazywać zabiegiem, czy przyrównywać do wycięcia wyrostka.

                        Powinno się mówić otwarcie np.: dozwolone jest zabicie człowieka do 12 tygodnia
                        ciąży.

                        Nie lubię owijania w bawełnę, eufemizmów, rzeczy należy nazywać po imieniu.
                • 2560a Re: Na biologii nie uczyli 15.07.05, 14:55
                  titaniczek napisał:

                  > że plemnik i komórka jajowa posiadają tylko połowę chromosomów?
                  >
                  > Zapłodniona komórka to już pełny przepis genetyczny na człowieka.

                  Idac tym tropem, to komorka i plemni to rowniez pelny przepis genetyczny
                  czlowieka, tylko na dwoch kartkach. Ale ciagle przepis.Zniszczenie polowy
                  przepisu to zniszczenie calego przepisu.

                  Pragraf n-ty KK:Kto swiadomie niszczy przepis genetyczny czlowieka w calosci
                  lub tylko czesci podlega karze ognia piekielnego przez okres nie krotszy niz
                  wiecznosc.

                  Nie silmy sie na tym forum na stworzenie definicji co juz jest czlowiekiem a co
                  jeszcze nie jest. Na to pytanie nikt nie chce odpowiedziec , bo KAZDA
                  odpowiedz bedzie mialy tylu zwolennikow ilu przeciwnikow.


            • kropekuk Paola - to ty bredzisz: nie podajesz ani jednego 15.07.05, 14:12
              argumentu i tylko atakujesz czlowieka od malo inteligentnych.Koszmar!
          • paola_23 Re: Trupy dzieci są OK. 15.07.05, 12:56
            kontik_71 napisał:

            > Czyli moj plemnik tez jest czlowiekiem?? Jelsi tak to jestem, jak kazdy
            > mezczyzna, masowym mordercom.

            A mądralo...płód to nie plemnik choć na ta samą literę
            jak skończysz wreszcie podstawówkę to się wreszcie wszystkiego dowiesz...
            Spokojnie trochę cierpliwości!!!
            • marakuja1 Re: Trupy dzieci są OK. 15.07.05, 13:33
              paola_23 napisała:
              > jak skończysz wreszcie podstawówkę to się wreszcie wszystkiego dowiesz...

              widzę że jak nie ma się mądrych argumentów to zaczyna się wyzywanie
              może to ty masz kompleksy z powodu nieskończonej podstawówki ??
    • t-800 Re: Łódź: powrót wystawy antyaborcyjnej 15.07.05, 12:09
      Generalnie jestem za, ale nie w centrum miasta...
    • ukropp Ciekawe czy eLPeRowcy przyprowadzaja tam swoje... 15.07.05, 12:11
      ...dzieci, zeby poogladaly sobie te piekne obrazki. Moze do powinni w ramach wczesnego
      uswiadamiania dolaczac insterty z tymi "pieknymi i jakze madrymi" zdjeciami do ksiazek z bajkami.
      Brawo. Brawo. Panowie.
    • asienka32 Wystawa antyaborcyjna 15.07.05, 12:26
      >>Według radnej, "autor wystawy podżega poprzez prezentowane tam treści do
      potępienia kobiet poddających się aborcji, a tym samym potęguje napięcie
      społeczne, zmierzające do wywołania konfliktu między osobami o różnych
      poglądach".<<

      Cos sie babie pomieszalo w glowie.
      Mozna kwestionowac pokazywanie drastycznych zdjec w miejscach publicznych i
      przez to narazanie psychiki dzieci, ale trudno jest odmowic wystawie, ze
      pokazuje do czego prowadzi lamanie prawa w Polsce, tego konkretnego prawa
      zakazujacego przerywania ciazy.
      • pe1 Re: Wystawa antyaborcyjna 15.07.05, 12:35
        Nie każda aborcja jest złamaniem prawa. Ustawa dopuszcza szczególne przypadki
        aborcji, a czy na zdjęciach widać, które to przypadki?
      • kotek.filemon Re: Wystawa antyaborcyjna 15.07.05, 13:27
        > tego konkretnego prawa zakazujacego przerywania ciazy

        Błąd logiczny. W Polsce istnieje prawo ZEZWALAJĄCE na przerywanie ciąży w
        wymienionych w ustawie przypadkach. To że nie jest ono przez konowałów
        oficjalnie respektowane jest tylko i wyłącznie wynikiem tego, że ci obłudnicy
        siedzą sukienkowym pod sutanną...
        • marakuja1 Re: Wystawa antyaborcyjna 15.07.05, 13:36
          kotek.filemon napisał:
          > że ci obłudnicy siedzą sukienkowym pod sutanną...

          bo po takim porodzie mają wtedy dwa pogrzeby a więc dwa razy więcej kasy
      • marakuja1 Re: Wystawa antyaborcyjna 15.07.05, 13:35
        asienka32 napisała:
        > Cos sie babie pomieszalo w glowie.
        > Mozna kwestionowac pokazywanie drastycznych zdjec w miejscach publicznych i
        > przez to narazanie psychiki dzieci, ale trudno jest odmowic wystawie, ze
        > pokazuje do czego prowadzi lamanie prawa w Polsce, tego konkretnego prawa
        > zakazujacego przerywania ciazy.

        raczej tobie się pomieszało
        przecież ona nie powiedziała, że aborcja jest legalna, tylko że wystawa z
        makabrycznymi zdjęciami jest nielegalna
        ja sobie nie życzę takich zdjęć oglądać !!!
        • asienka32 Re: Wystawa antyaborcyjna 15.07.05, 13:38
          Jesli potrafisz czytac, to badz uprzejma przeczytac caly moj post /z cytatem/ a
          nie komentowac zdanie wyrwane z kontekstu.
          • marakuja1 Re: Wystawa antyaborcyjna 15.07.05, 13:41
            umiem czytać i przeczytałam cały twój post
            nadal myślę że rozumujesz nielogicznie
            zmieniło to coś? czy może teraz mnie zaczniesz mieszać z błotem bo nie zgadzam
            się na twoje poglądy?
    • macius46 i znowu ta Lodz ! Zaorac to miasto !!! 15.07.05, 12:42
      • kontik_71 Re: i znowu ta Lodz ! Zaorac to miasto !!! 15.07.05, 12:49
        Lodz nic na to nie moze, zaorac powinno sie LPR i podobne organizacje.
        • asienka32 Zdziwienie: do nawiedzonych lewicowcow 15.07.05, 12:58
          Jak to mozliwe, ze przy tak zdecydownym podejsciu do aborcji i eutanazji jest
          was jeszcze tylu na swiecie. To wbrew logice...
          No chyba, ze glosicie puste hasla, chcac na sile uszczesliwiac innnych swoimi
          pomyslami.

          A kwestii dopuszczalnosci aborcji, te przypadki, o ktorych mowa w ustawie nie
          budza raczej negatywnych nastrojow spolecznych. Pani Radnej zdecydowanie
          chodzilo o tzw. aborcje z przyczyn spolecznych.
          • kotek.filemon Re: Zdziwienie: do nawiedzonych lewicowcow 15.07.05, 13:29
            > A kwestii dopuszczalnosci aborcji, te przypadki, o ktorych mowa w ustawie nie
            > budza raczej negatywnych nastrojow spolecznych. Pani Radnej zdecydowanie
            > chodzilo o tzw. aborcje z przyczyn spolecznych.

            Jestem zwolennikiem obecnej ustawy. Ujmuje większość wypadków w których aborcję
            można by tłumaczyć "mniejszym złem". Wszyscy (poza federacjami katolickimi z
            lubością cytującymi oficjalne statystyki) wiedzą, że wykonywanie tej ustawy to w
            katolandzie fikcja i droga krzyżowa prze która musi przejść zgwałcona kobieta
            żeby usunąć ciążę wiele z nich odstrasza i skłania do wyboru drogi nielegalnej.
            A na to tylko czekają święci obłudnicy w białych fartuchach...
            • obaryb Re: Zdziwienie: do nawiedzonych lewicowcow 15.07.05, 13:42
              Kurde, już myślałem, że jestem nawiedzonym lewicowcem, bo nie chodzę do
              kościoła (który uważam generalnie za ciemnogród), nie przeszkadzają mi geje
              (ale katolicy też) i uważam, że jestem uczciwszym człowiekiem od Jana Pawła II
              (oraz jego wyznawców). A tu kicha..... Bo uważam tę wystawę za dobry pomysł.
              Jak mogliście mi to zrobić!

              Jeżeli komuś przeszkadza widok aborcji, to niech jej nie czyni.

              ------
              Zdeklarowany przeciwnik aborcji i ustawy antyaborcyjnej.
              • zdrowy_dystans Publiczne grzebanie w macicy. Ku uciesze gawiedzi. 15.07.05, 15:18
                Publiczne grzebanie w macicy.

                I nikt mi nie powie, ze Polska to pruderyjny narod...
              • zewszad_i_znikad Re: Zdziwienie: do nawiedzonych lewicowcow 15.07.05, 18:33
                > Jeżeli komuś przeszkadza widok aborcji, to niech jej nie czyni.

                "Wystawę" oglądają także dzieci, kobiety nie prowadzące życia seksualnego,
                przeciwnicy aborcji... Dlaczego mają być zmuszani do oglądania takich zdjęć?
                Dzieci? "I tak w telewizji są takie rzeczy, że..." A ludzie wrażliwi, którzy
                świadomie takich widoków unikają, bo szokujące zdjęcie będą pamietać miesiącami?
      • paola_23 Przestańcie!!! 15.07.05, 12:51
        Teraz są czasy gdy idąc ulicą można wylecieć w powietrze, byś świadkiem
        morderstwa czy zostać napadniętym przez szaleńca z siekierą... Właśnie myslę,
        że obrona dzieci nie ma sensu jeżeli one same zachowują się gorzej niz my sami
        mając tyle lat...podejrzewam ze niemowle nie zrozumialo co to nawet bylo,
        wiksze dzieci gorsze rzeczy ogladaja w telewizji czy na komputerze...i to tylko
        ci starsi, ktorzy sami wychowywali sie w innych czasach czuja sie oburzeni bo
        wtedy usowalo sie dzieci ale wtenczas byla tzw. zmowa milczenia i nikt o tym
        nie mowil...Teraz mamy demokracje i jezeli ktos ma idee walki o zycie ludzi to
        mysle ze moze sprobowac i walczyc...a my???siedzimy z zalozonymi rekami i
        potrafimy tylko narzekac na innych inicjatywy...
        • anjew Jakie inicjatywy??? 15.07.05, 14:22
          To zwykly szum przedwyborczy!!! Tu nie ma zadnych szlachetnych intencji... A
          umieszczanie takich plakatow w centrum mojego miasta, gdzie chodze z
          dzieciakami na spacer i do pizzerii uwazam za koszmarny skandal. Sam bede
          edukowal w tym temacie swoje dzieci (kiedy przyjdzie na to wlasciwy czas) i nie
          zgadzam sie na prezentowanie w takim miejscu zmasakrowanych zwlok, czy to
          plodow, czy ofiar wojen w Jugoslawii i Afryce...
          Jestem przeciwnikiem aborcji, jak kazdy chyba, w miare wrazliwy czlowiek. Mam
          natomiast dosc je.banych politykierow, ktorzy wycieraja sobie dupe zdjeciami
          zwlok, po to, by zaistniec w nadchodzacych wyborach. Scierwojady...
    • pinia1a Temat powraca jak bumerang... 15.07.05, 13:00
      Znowu żelazny temat zastępczy.Ludzie przez Wasz tzw.światopogląd medycyna
      zacznie się cofać.W szpitalach nie chcą robić badań prenatalnych i nawet
      koniecznych aborcji.Bez przesady zygota nie jest człowiekiem!
      Usunięcie nieporządanej ciąży odpowiednio wcześnie nie jest naganne.
      Gorsze jest znajdowanie niemowlaków na śmietnikach - to dopiero morderstwo i
      brak człowieczeństwa - ludzie opamiętajcie się!
      Kobieta powinna sama decydować o swojej ciąży.
      Oczywiście macierzyństwo powinno być świadome, aborcja nie może być traktowana
      jako środek antykoncepcyjny.Myślę, że farmakologiczne środki antykoncepcyjne
      powinny być normalną sprawa dostępną w aptekach i nie traktowaną jako "grzech
      smiertelny".Zresztą dla większości wykształconych i nie zaślepionych fanatyzmem
      religijnym kobiet są one rzeczą normalną .
      Usunięcie ciąży z tzw.powodów ekonomicznych też powinno być wreszcie
      dopuszczone. Wiele rodzin nie stać na wielodzietność. Najlepiej to regulować
      zanim dojdzie do ciąży.
      Jak długo będą spory w tej sprawie tak długo nie rozwiążemy problemu i sfera
      biedy w Polsce będzie rosła.
      Żadne prawo urzędnicze nie upora się metoda kar i zakazów z problemem usuwania
      ciąży.Może zamiast karać kobiety za usuwanie ciąży, uregulować prawo adopcyjne
      i przyspieszyć adopcje tzw.niechcianych dzieci, rodzinom,które nie mogą z
      różnych względów mieć własnych dzieci?
      • kontik_71 Re: Temat powraca jak bumerang... 15.07.05, 13:05
        Problem polega na tym, ze z fanatykami nie mozna rozmawiac.. ktos tu napisal o
        tym, ze jest demokracja itd.. ale jak to sie na do demokracji gdy jedna strona
        zmusza druga do jakis zachowan. Nikt nigdy nie kazal przeprowadzac aborcji.
        Jesli ktos nie chce to nie musia, ale jesli ktos ma powody do tego i chce to
        musi miec prawo do wlasnej decyzji i nikomu nic do tego. No ale sa srodowiska,
        ktore uwazaja, ze tylko i wylacznie one maja patent na prawde i racje..
        • paola_23 Re: Temat powraca jak bumerang... 15.07.05, 13:13
          kontik_71 napisał:

          > Problem polega na tym, ze z fanatykami nie mozna rozmawiac.. ktos tu napisal
          o
          > tym, ze jest demokracja itd.. ale jak to sie na do demokracji gdy jedna
          strona
          >
          > zmusza druga do jakis zachowan. Nikt nigdy nie kazal przeprowadzac aborcji.
          > Jesli ktos nie chce to nie musia, ale jesli ktos ma powody do tego i chce to
          > musi miec prawo do wlasnej decyzji i nikomu nic do tego. No ale sa
          srodowiska,
          > ktore uwazaja, ze tylko i wylacznie one maja patent na prawde i racje..

          Wez sie lepiej zastanow nad swoimi pogladami, ktore maja pozwolic wszystkim na
          wszystko...czyli jak ja bym teoretycznie chciala i miala powod do zabicia
          swojego dziecka ktore zyje juz na swiecie ale ja nie mam srodkow na nie to
          spoko moge to zrobic. ... GRATULUJE POGLADOW I MOWIE CI STARTUJ NA
          PREZYDENTA!!! mamy juz takich oszolomow ze staniesz z Gierdychem i lepperem na
          czele
          • marakuja1 Re: Temat powraca jak bumerang... 15.07.05, 13:40
            paola_23 napisała:
            > Wez sie lepiej zastanow nad swoimi pogladami, ktore maja pozwolic wszystkim
            na
            > wszystko...czyli jak ja bym teoretycznie chciala i miala powod do zabicia
            > swojego dziecka ktore zyje juz na swiecie ale ja nie mam srodkow na nie to
            > spoko moge to zrobic. ... GRATULUJE POGLADOW I MOWIE CI STARTUJ NA
            > PREZYDENTA!!! mamy juz takich oszolomow ze staniesz z Gierdychem i lepperem
            na
            > czele

            a co cię tak obchodza jego poglądy? skoro ty nie usuniesz jeśli wpadniesz -
            twoja sprawa. ale nie mieszaj swoich poglądów z demokracją.
            kilkutygodniowa zygota nie jest dzieckiem, więc nie pie...rz głupot i nie myl
            dziecka urodzonego z kilkoma komórkami
      • paola_23 Re: Temat powraca jak bumerang... 15.07.05, 13:10
        zgadzam sie z tabletkami antykoncepcyjnymi ale z przerywaniem (bez naprawde
        drastycznych powodow:utraty zycia, czy uposledzenia dziecka) ciazy nie moge sie
        zgodzic. moja kolezanka mloda 19 lat wlasnie urodzila i oddala dziecko bo
        wiedziala ze nie da rady sobie sama ale jestem dumna z niej ze nie usunela bo
        jakie ona ma prawo do takich decyzji.Bogiem nie jest zeby odbierac komus
        zycie!!!
        • pragmatyk44 Re: Temat powraca jak bumerang... 15.07.05, 13:24
          Ja mam pytanie dla Paoli. A powiedz mi co ma zrobic kobieta ktora zostala
          zgwalcona ?? Gwalt jest czyms okrutnym wiec czemu taka kobieta musi o tym mowic
          obcej osobie zeby ona przebadala to czy jest powod czy nie ma na aborcje??
          Dlaczego nie moze ona podjac decyzji sama, i jest zmuszona do opowiadaniu o tak
          ochydnej rzeczy i do wracania do tego wspomnieniami ?? dlaczego ?????
          • marakuja1 Re: Temat powraca jak bumerang... 15.07.05, 13:45
            pragmatyk44 napisał:
            > Ja mam pytanie dla Paoli.

            ona ci nie odpowie, ponieważ nie ma rozsądnych argumentów na tak oczywiste
            sprawy. zaślepiona jest tym co jej ksiądz powiedział z ambony.
            • paola_23 Re: Temat powraca jak bumerang... 15.07.05, 14:09
              marakuja1 napisała:

              > pragmatyk44 napisał:
              > > Ja mam pytanie dla Paoli.
              >
              > ona ci nie odpowie, ponieważ nie ma rozsądnych argumentów na tak oczywiste
              > sprawy. zaślepiona jest tym co jej ksiądz powiedział z ambony.
              Wez sie lecz. Uwazam ze ona nie musi nikomu mowic o gwalcie tylko powinna to
              zglosic. takie jest moje zdanie ale nie rzadze w tym kraju i nie mam zamiaru
              nikomu mowic co ma robic tylko w moim przypadku bym sie tak zachowala jakie mam
              poglady i zaden ksiadz mi tego nie powiedzial!!!Owszem sama znam dziewczyne 14
              letnia ktora usunela ciaze i zrobila powiedzmy "dobrze" bo nie miala innego
              wyjscia ja ja rozumiem ale sama nie wiem co bym zrobila- moze urodziala moze
              nie....nie wiem , ale trzeba tez widziec te zdjecia na ulicach by byc swiadomym
              co to bedzie po....z tym dzieckiem...wiele dziewczyn nie ma tego swiadomosci i
              konczy pozniej na tabletkach psychotropowych...Wiec nie najezdzajcie na mnie bo
              ja jestem po srodku by nie nauzywac ani jednej ani drugiej strony!!!
        • zamyslona4 Re: Temat powraca jak bumerang... 15.07.05, 13:34
          to ja Ci proponuje,abys teraz glosila sie jako wolontariuszka do domu dziecka i
          pomogla sie nim opiekowac... przejdz sie do takiej placowki i zobacz jak to
          wyglada.
          • asienka32 Re: Temat powraca jak bumerang... 15.07.05, 13:40
            zamyslona4 napisała:

            > to ja Ci proponuje,abys teraz glosila sie jako wolontariuszka do domu dziecka
            i
            > pomogla sie nim opiekowac... przejdz sie do takiej placowki i zobacz jak to
            > wyglada.

            A ja Ci proponuje wycieczke do domu dziecka z granatem w celu naprawienia
            dzieciom krzywd, ktorych zaznaly poprzez zakaz aborcji.
            • marakuja1 Re: Temat powraca jak bumerang... 15.07.05, 13:47
              asienka32 napisała:
              > A ja Ci proponuje wycieczke do domu dziecka z granatem w celu naprawienia
              > dzieciom krzywd, ktorych zaznaly poprzez zakaz aborcji.

              właśnie widać co robi granat w ręku fanatyków religijnych
              tydzień temu w Londynie, też bronili swoich przekonań
              może i ty weźmiesz granat i w kogoś rzucisz?
              tylko tyle potraficie - zero logiki, przemoc górą
              • asienka32 Re: Temat powraca jak bumerang... 15.07.05, 14:15
                marakuja1 napisała:
                > właśnie widać co robi granat w ręku fanatyków religijnych
                > tydzień temu w Londynie, też bronili swoich przekonań
                > może i ty weźmiesz granat i w kogoś rzucisz?
                > tylko tyle potraficie - zero logiki, przemoc górą


                Roznimy sie ty, ze ja uwazam, ze zycie nalezy bronic, a Ty ze nalezy je
                niszczyc jesli jest dla kogos niewygodne.
                Moj post byl metofora, ktora miala pokazac ze zabojstwo dziecka jest zabojstwem
                bez wzgledu na jego wiek.
                Jesli wykorzystujesz to przekrecajac na atak fanatyczki religijnej i szerzeniem
                przemocy, to swiadczy to o mocnym ograniczeniu umyslowym i mentalnym a takze
                kompletnym braku poszanowania dla ofiar w Londynie, ktore sa dla ciebie tylko i
                wylacznie instrumentem do gloszenia wlasnych pogladow.
            • zamyslona4 Re: Temat powraca jak bumerang... 15.07.05, 14:03
              no widzisz.. tak sie sklada ze ja tym dzieciakom pomagam, ale dzieki temu jestem
              blizej realiow.. a ty tyklo gadasz, ale nic nie robisz
              prosze bardzo- zajmij sie 5 dzieckiem w rodzinie o dochodzi 1 tys. zl. albo
              odstap swoj pokoj kobiecie ktora zostala zgalcona w czasie malzenstwa, wstydzila
              sie poweidzec i okazalo sie ze jest w ciazy- teraz maz jej nie wierzy i ona nie
              ma gdzie mieszkac... wspomoz jakis dom samotnej matki.
              i zapraszam do domu dziecka ponownie!
              gadasz gadasz jak inni- ale zrobic cos to juz nie
        • twmalgoska Re: Temat powraca jak bumerang... 15.07.05, 13:39
          Możliwe upośledzenie dziecka (nawet najbardziej prawdopodobne)również nie
          powinno być powodem usuwania ciąży. Eugenika ma zbrodnicze korzenie...

          paola_23 napisała:
          "Bogiem nie jest zeby odbierac komus zycie!!!"

          Właśnie. Życie, które powstało powinno być chronione, nawet jeżeli nie spełnia
          oczekiwanych standardów.
          • kontik_71 Re: Temat powraca jak bumerang... 15.07.05, 13:45
            Powiedz to "czarownicom" spalonym na stosie przez KK.
            • twmalgoska [...] 15.07.05, 13:55
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • kontik_71 Re: Temat powraca jak bumerang... 15.07.05, 13:58
                No tak zabraklo argumentow.. Podobno smierc jest smiercia..
              • paola_23 [...] 15.07.05, 14:15
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • quisque Re: Temat powraca jak bumerang... 15.07.05, 13:24
        kazda aborcja jest ciosem smierci zadany dziecku...
        nareszcie wszyscy zwolenicy aborcji moga zobaczyc jak w praktyce wyglada
        zabijanie nienarodzonych...
        a głoszenie haseł ze usuwanie ciazy z przyczyn ekonomicznych jest niczym nie
        nagannym okrawa o smiech...
        podobnie jak twierdznie ze płód kobiety nalezy do jej jest wynikiem braku
        wolnosci dla człowieka noszonego w swoim ciele...
        jestesmy odpowiedzialni nie tylko za siebie ale takze za tych których kochamy
        • kontik_71 Re: Temat powraca jak bumerang... 15.07.05, 13:28
          Bzdury opowiadasz.. na zdjeciach sa pokazane glowki, raczki i inne czesci
          ciala.. nie mowi sie tylko, ze aborcje dokonuje sie momencie gdy nie ma ani
          raczek, a nie glowek.. jest jedynie zlepek komorek.
    • asienka32 Re: Łódź: powrót wystawy antyaborcyjnej 15.07.05, 13:35
      pinia1a napisała:

      > Znowu żelazny temat zastępczy.Ludzie przez Wasz tzw.światopogląd medycyna
      > zacznie się cofać.W szpitalach nie chcą robić badań prenatalnych i nawet
      > koniecznych aborcji.Bez przesady zygota nie jest człowiekiem!

      To, ze w szpitalach nie chca robic badan prenatalnych oraz aborcji w
      przypadkach dopuszczonych ustawa nie jest wina prawa tylko glupoty ludzi,
      ktorzy maja je egzekwowac. Mieszasz dwa rozne pojecia.

      Wytlumacz mi zaleznosc pomiedzy cofaniem sie rozwoju medycyny a zakazem
      usuwania ciazy...

      > Usunięcie nieporządanej ciąży odpowiednio wcześnie nie jest naganne.
      > Gorsze jest znajdowanie niemowlaków na śmietnikach - to dopiero morderstwo i
      > brak człowieczeństwa - ludzie opamiętajcie się!

      Hipokryzja nakazuje dla wlasnego widzisie udawac, ze cos dzis jest zygota jutro
      czlowiekiem. Co za roznica czy dzieciaka utlucze sie w 12-tym czy 40-tym
      tygodniu od poczecia, tak samo nie ma swiadomosci, osobowosci ani numeru pesel.

      > Kobieta powinna sama decydować o swojej ciąży.

      Wlasnie i nie dopuszczac do niej, jak nie ma warukow na dziecko, nawet jesli
      cena mialabyc wstrzemiezliwosc. W koncu wyksztalcona kobieta ma rozum a nie
      tylko lechtaczke, nieprawdaz?

      > Oczywiście macierzyństwo powinno być świadome, aborcja nie może być
      traktowana
      > jako środek antykoncepcyjny.Myślę, że farmakologiczne środki antykoncepcyjne
      > powinny być normalną sprawa dostępną w aptekach i nie traktowaną jako "grzech
      > smiertelny".Zresztą dla większości wykształconych i nie zaślepionych
      fanatyzmem religijnym kobiet są one rzeczą normalną .

      A ile jest tych zaslepionych fanatyzmem relijnym kobiet? Poza tym wiele kobiet
      stosuje z powodzeniem tzw. metody naturalne z powodzeniem i zgoda ze
      swiatopogladem. I do tego zdrowo.

      > Usunięcie ciąży z tzw.powodów ekonomicznych też powinno być wreszcie
      > dopuszczone. Wiele rodzin nie stać na wielodzietność. Najlepiej to regulować
      > zanim dojdzie do ciąży.
      > Jak długo będą spory w tej sprawie tak długo nie rozwiążemy problemu i sfera
      > biedy w Polsce będzie rosła.
      > Żadne prawo urzędnicze nie upora się metoda kar i zakazów z problemem
      usuwania
      > ciąży.Może zamiast karać kobiety za usuwanie ciąży, uregulować prawo
      adopcyjne
      > i przyspieszyć adopcje tzw.niechcianych dzieci, rodzinom,które nie mogą z
      > różnych względów mieć własnych dzieci?

      Powodem biedy zakaz aborcji, rozumiem ze zezwolenie na aborcje zmieni Polske w
      krj miodem i mlekiem plynacy... Zamiast gry w totolotka - skrobanka. SUPER.

      W kwestii adopcji masz racje, ale to nie kwestia prawa, tylko czesto dobrej
      woli i pieniedzy na sfinanswanie odpowiednich placowek.
      • kontik_71 Re: Łódź: powrót wystawy antyaborcyjnej 15.07.05, 13:40
        To kto krzyczal jak obdzierany zywce gdy chciano wprowadzic refundacje srodkow
        anytkoncepcyjnych?? Ile jest kobiet w Polsce, ktorych nie stac na to aby
        zaplacic za nie.. Naturalnie pewnie napiszesz, ze kalendarzy i mierzenie
        temepratury wystarcza.. To nie sa metody anykoncepcyjne to jest rosyjska ( a
        moze watykanska) ruletka
        • asienka32 Re: Łódź: powrót wystawy antyaborcyjnej 15.07.05, 14:02
          kontik_71 napisał:

          > To kto krzyczal jak obdzierany zywce gdy chciano wprowadzic refundacje
          srodkow
          > anytkoncepcyjnych?? Ile jest kobiet w Polsce, ktorych nie stac na to aby
          > zaplacic za nie.. Naturalnie pewnie napiszesz, ze kalendarzy i mierzenie
          > temepratury wystarcza.. To nie sa metody anykoncepcyjne to jest rosyjska ( a
          > moze watykanska) ruletka

          Nie, to sa najzdrowsze i najtansze metody regulacji poczec, wymagajace niestety
          samodyscypliny i wiedzy na temat wlasnego ciala... Niestety nie kazda kobieta
          ma czas i cierpliwosc na ich stosowanie, ale jak kobiety nie stac na tabletki,
          to moze warto sprobowac wlasnie w taki sposob...
          Poza tym jest pole do popisy dla kobiecych organizacji pozarzadowych, moze
          zamiast haslo skrobanka dla kazdego wprowadzic i finansowac inne: antykoncepcja
          d kazdego.
          • zamyslona4 Re: Łódź: powrót wystawy antyaborcyjnej 15.07.05, 14:07
            takie poglady glosza organizacje koscielne (katolicke oczywiscie) organizacje
            kobiece na szczescie zajmuja sie reformowaniem podobnych pogladow...
            ja bedziesz miala 4 dzieci i prace na 2 etaty, meza alkoholika bioracego co jego
            kiedy chce to proponuje wtedy podzielic sie obserwacjami na temat swojego ciala

            ale przeciez ty patrzysz tylko ze swoej perspektywy prawda?
            • asienka32 Re: Łódź: powrót wystawy antyaborcyjnej 15.07.05, 14:19
              zamyslona4 napisała:
              > ale przeciez ty patrzysz tylko ze swoej perspektywy prawda?

              Sposobem rozwiazania opisanego przez Ciebie problemu jest aborcja?
              Jak bede miala 4 dzieci, prace na 2 etatach i meza alkoholika to sie pozbede w
              pierwszej kolejnosci tego meza a nie kolejnej ciazy z nim.
              Oczywiscie pozbede tzn. wywale z domu a nie zabije
              • zamyslona4 Re: Łódź: powrót wystawy antyaborcyjnej 15.07.05, 14:26

                > Sposobem rozwiazania opisanego przez Ciebie problemu jest aborcja?
                > Jak bede miala 4 dzieci, prace na 2 etatach i meza alkoholika to sie pozbede w
                > pierwszej kolejnosci tego meza a nie kolejnej ciazy z nim.
                > Oczywiscie pozbede tzn. wywale z domu a nie zabije

                no i co mam ci napisac? ze tylko potwierdzasz swoj subiektywizm i brak wiedzy o
                tym co dzieje sie naprawde ze spoleczenstwem, zwlaszcza tym ubogim i gorzej
                wyksztalconym...
                poza tym chodzilo w tym przypadku o twoj argument o antykoncepcji naturalnej
                jako lepszej ale nie dla leniwych kobiet. pokazalam ci, ze te "leniwe" to nie
                tylko bopgate ktore stac na pigulki, ale i biedne i ponizane, a potem rodzace
                kolejne dzieci.
                proponuje wizyte u kogos z opieki spolecznej lub psychologa, to moze on
                wytlumaczy ci, ze to wcale nei jest latwe dla tych kobiet "pozbyc si etego meza"
        • paola_23 Re: Łódź: powrót wystawy antyaborcyjnej 15.07.05, 14:31
          kontik_71 napisał:

          > To kto krzyczal jak obdzierany zywce gdy chciano wprowadzic refundacje
          srodkow
          > anytkoncepcyjnych?? Ile jest kobiet w Polsce, ktorych nie stac na to aby
          > zaplacic za nie.. Naturalnie pewnie napiszesz, ze kalendarzy i mierzenie
          > temepratury wystarcza.. To nie sa metody anykoncepcyjne to jest rosyjska ( a
          > moze watykanska) ruletka


          SORRY ALE CO TY MASZ DO POWIEDZENIA NAWET NIE JESTES KOBIETA I TY WYPOWIADASZ
          SIE NA LEWO I PRAWO ZE MY MAMY DECYDOWAC O SOBIE.CIEKAWE SKAD TY WIESZ CO MY
          PRZEZYWAMY?!?!?!?!?!
          • zamyslona4 Re: Łódź: powrót wystawy antyaborcyjnej 15.07.05, 14:33
            przeczytaj jego kolejen posty to sie dowiesz- ma wieksze prawo sie wypowidac niz ty
            • paola_23 Re: Łódź: powrót wystawy antyaborcyjnej 15.07.05, 14:37
              zamyslona4 napisała:

              > przeczytaj jego kolejen posty to sie dowiesz- ma wieksze prawo sie wypowidac
              ni
              > z ty
              POCALUJ MNIE W ......
              • zamyslona4 Re: Łódź: powrót wystawy antyaborcyjnej 15.07.05, 14:41
                tak myslalam...
                i oto jacy światli kształceni i zrownowazeni ludzie chce decydowac o losie innyvh
              • kontik_71 Re: Łódź: powrót wystawy antyaborcyjnej 15.07.05, 15:06
                Podziwiam cie.. naprawde.. toz to jest najprawdziwszy szpagat.. jak mozesz z
                jednej strony byc przykladna katoliczka a z drugiej ziac nienawiscia?? czy
                twoja wiara nie ma na celu siania milosci i yrozumialosc?? no tak wikszosc
                wyznawcow nie ma nawet pojecia o tym co wiara chce im przekazac
          • kotek.filemon Re: Łódź: powrót wystawy antyaborcyjnej 15.07.05, 14:35
            > SORRY ALE CO TY MASZ DO POWIEDZENIA NAWET NIE JESTES KOBIETA I TY WYPOWIADASZ
            > SIE NA LEWO I PRAWO ZE MY MAMY DECYDOWAC O SOBIE.CIEKAWE SKAD TY WIESZ CO MY
            > PRZEZYWAMY?!?!?!?!?!

            Po pierwsze nie pokrzykuj bo ci żyłka pęknie.
            Po drugie kolega do którego wyraźnie pijesz napisał wołami że był przy zabiegu i
            przynajmniej jest w stanie sobie wyobrazić co się przeżywa.
            Po trzecie tak się składa że najwięcej o kobietach decyduje grupa mężczyzn,
            którzy w dodatku nigdy (oficjalnie) nie będa mieć dzieci.
          • kwak31 Re: Łódź: powrót wystawy antyaborcyjnej 15.07.05, 14:37
            Zgadzam się całkowice z paolą. O kobietach powinni się wypowiadać wyłącznie księża.
            • paola_23 Re: Łódź: powrót wystawy antyaborcyjnej 15.07.05, 14:41
              kwak31 napisała:

              > Zgadzam się całkowice z paolą. O kobietach powinni się wypowiadać wyłącznie
              ksi
              > ęża.

              Ale tys madry i elokwentny....pozazdroscić!!!Ja sama sie wypowiadam na temat
              tego co mysle rozumiesz???czy nadal nie dochodzi do ciebie??
              • kwak31 Re: Łódź: powrót wystawy antyaborcyjnej 15.07.05, 14:45
                Dziękuje za komplementy, choć akurat komplementy od ciebie nie są mi miłe.
                Osobniki takie jak ty można tylko ignorować. Co właśnie zamierzam robić.
                • zamyslona4 Re: Łódź: powrót wystawy antyaborcyjnej 15.07.05, 14:54
                  brawo!!! ale nistety, takie osobniki czasem dochodza do wladzy i potem przez ich
                  problemy cierpia normalni ludzie...
    • zamyslona4 Ilu z was zna temat z bliska??? 15.07.05, 13:40
      Chrzanicie tu madrale o tym jakie to zle niemoralne , o dobru dziecka i podobne
      ble ble ble.
      Znacie to z autopsji?? staliscie przed podobnym dylematem? albo najblizsza wam
      osoba???
      jesli nie to nic nie wiece o tym, czym naprawde jest aborcja. te zdjecia to
      manipulacja- tan NIE wyglada plod do 12 tygodnia. A skad autor ma te zdjecia? od
      lekarza? lekarz sie na nie zgodzil? matka?
      Nie rozumiecie ze aborcja jest i bedzie w co 3 gabinieci eprywatnym, dlatego nie
      bedzie wprowadzona legalnie- za duze straty dla lekarzy. prawda jest taka, ze
      znow ci ktorzy maja kase moga sobie pozwolic, a ci w naprawde ciezkiej sytuacji
      nie- i dlatego zabijaja dzieci na smietniku!
      ani politykom, ani lekarzom, ani ksiedzom nie chodzi o te "biedne dzieci"- piesi
      walcza pod publiczke, drudzy czerpia kase z prywatnych zabiegow a trzecie traca
      mnostwo kaski jak jest mniej dzieci.

      • kontik_71 Re: Ilu z was zna temat z bliska??? 15.07.05, 13:43
        Ja bylem przy tym wyborze i wiem jak wyglada aborcja ( dla krzykaczy.. nikogo
        nie zmuszalem do aborcji a jedynie mialem prawo do zaakceptowania wyboru
        dokonanego przez kobiete) dlatego szalg mnie trafia gdy czytam farmazony pisame
        przez cory i synow kosciola i LPR
        • zamyslona4 Re: Ilu z was zna temat z bliska??? 15.07.05, 13:49
          ja dokladnie tak samo (nie chodzilo o mnie ale o najblizsza mi kobiete). on atez
          kiedys powiedziala ze NIGDY by tego nie zrobila, ale gdybac to mozna o wszystkim...
          mieszacie te kobiety z blotem- a ojcowie? nie pomysleliscie ze zyjemy w
          porypanym kraju, gdzie antykoncepcja nie, aborcja nie, panna z dzieckiem nie,
          konkubinat nie....
          dla mnie kobieta o ktorej pisze jest uosobieniem sily, nie slabosci, bo
          decydujac sie na to myslala o wszytskich, al enie o sobie. a przez kolejne 1,5
          roku byla wrakiem czlowieka.
          eh.. zreszta kto nei przezyl nei zrozumie
          • kontik_71 Re: Ilu z was zna temat z bliska??? 15.07.05, 13:51
            Ja bylem w gabinecie w czasie zabiegu.. wiem co to znaczy i jak sie czlowiek
            czuje, ale wiem tez, ze nie ma glowek, nozek idp
            • zamyslona4 Re: Ilu z was zna temat z bliska??? 15.07.05, 13:54
              twoj post wiecej znacy niz dziesiatki przeciwnikow piszacych o wirtualnym dla
              nich problemie....
        • twmalgoska Re: Ilu z was zna temat z bliska??? 15.07.05, 14:08
          Gdy kiedyś zmądrzejesz i odezwie się u Ciebie syndrom postaborcyjny, który
          oprócz kobiet dotyka również mężczyzn, dojdą do Ciebie pewne prawdy.
          Na razie najlepiej by było gdybyś zamilkł, bo nie masz pojęcia o czym piszesz
          (mimo obecności przy zabiegu). Aborcje są dokonywane w różnym czasie życia
          płodowego dziecka i nie raz ta drastyczność przed którą się wzbraniasz ma
          miejsce. Dzieci w pewnym okresie życia płodowego to już nie zlepek komórek.
          Mają ręce, nogi, głowe i wiele innych narządów. Nie zawsze zabieg aborcji
          wygląda "estetycznie". Jakim trzeba być idiotą żeby o tym nie wiedzieć?!
      • paola_23 Re: Ilu z was zna temat z bliska??? 15.07.05, 14:45
        zamyslona4 napisała:

        > Chrzanicie tu madrale o tym jakie to zle niemoralne , o dobru dziecka i
        podobne
        ani politykom, ani lekarzom, ani ksiedzom nie chodzi o te "biedne dzieci"- pies

        po pierwsze sama chrzanisz madra kobieto ze spatronymi pogladami na zycie!Moze
        wlasnie duzo w zyciu przeszlam i bliskie mi osoby ze wiem co to znaczy zyc ze
        swiadomoscia ze ja tych dzieci o ktorych teraz piszecie nie bede miala...!!!!
        zrozumialas nie bede miala!!!juz wiedzialam to w wieku 17 lat ... i co teraz
        masz czelnosc mnie oceniac i obrazac??!!
        • zamyslona4 Re: Ilu z was zna temat z bliska??? 15.07.05, 14:52
          tak, mam czelnosc TY jako jednostka nie masz prawa zakazywac czegos innym. ale
          to typowe myslenia psa ogrosnika...

          tak, mam czelnosć, bo JA mam 10% szans na posiadanie swojego dzicka . I co- z
          tego powodu swiat ma sie podporzadkowac mojemu cierpieniu?

          JA wiedzialam o swoich problemach ale pomimo to bylam przy bliksiej mi osobie w
          chwilach podejmowania pzez nia tej strasznej decyzji, bo to JEJ zycie i JEJ wybor.

          nadal tego nei rozumiesz?
          • paola_23 Re: Ilu z was zna temat z bliska??? 15.07.05, 15:06
            zamyslona4 napisała:

            > tak, mam czelnosc TY jako jednostka nie masz prawa zakazywac czegos innym. ale
            > to typowe myslenia psa ogrosnika...
            >
            > tak, mam czelnosć, bo JA mam 10% szans na posiadanie swojego dzicka . I co- z
            > tego powodu swiat ma sie podporzadkowac mojemu cierpieniu?
            >


            Jednak Ty czegos nie rozumiesz, że ja wcale nikomu niczego nie zabraniam. Sama
            mam różnych znajomych i wiem co niektórych z nich spotkało...Ja sama w wieku 19
            lat miałam mieć usunięte organy rozrodcze bo byłam bliska smierci...A w wieku
            17 lat miałam podejrzenie raka piersi...Byłam w szpitalach na oddziałach
            ginekologicznych gdzie była wtedy moja koleżanka, rodziła mając 17 lat i przy
            porodzie straciła dziecko...Była przy niej i nigdy tego nie zapomnę tego widoku
            i jej tragedii... Ja wyrażam swoje zdanie i nie neguje aborcji samej w sobie
            tylko aborcje bez naprawde ostatecznych powodow, a stwierdzenie ze dziecko 2
            tygodniowe czy wiecej( bo przewaznie w takim czasie sie dziewczyna dowiaduje ze
            jest w ciazy) nie jest czlowiekiem- jest dla mnie oburzajace!!!
    • ewania77 Ludzie, czy wy nie macie innych problemów? 15.07.05, 13:45
      Aborcja jest sprawą indywidualną, nie twierdzę, że godną pochwały, ale nie
      możemy kogoś zmusić do tego, aby rodził! W końcu kobieta nosi to coś w sobie,
      przez 9 miesięcy jest częścią niej samej. Obserwuję naturę i co widzę: matka,
      która widzi, że nie jest w stanie wykarmić wszystkich młodych, zagryza 1 albo
      2. Czy to nie jest odpowiednik aborcji z przyczyn ekonomicznych? Czy to się
      komuś podoba czy nie, takie jest życie... A ten kto mówi, że ewidentnie kalekie
      i upośledzone dzieci należy mimo wszystko rodzić, nie miał chyba kogoś takiego
      w rodzinie i nie wie o czym mówi
      • kontik_71 Re: Ludzie, czy wy nie macie innych problemów? 15.07.05, 13:48
        Wlasnie na tym polega problem .. wiekszosc przeciwnikow aborcji nie ma pojecia
        o tym o czym pisze i krzyczy.. To jest jak sluchac ksiedza "nauczajacego" o tym
        jak powinna wygladac rodzina i stosunki miedzy kobieta a mezczyzna
    • piozet Re: Łódź: powrót wystawy antyaborcyjnej 15.07.05, 14:08
      Tzk trzymać!!! Miasto wygląda jak jeden wieli slams, na Piotrkowskiej można zginąć w biały dzień z ręki
      bandytów, których Policja się boi. Bezrobocie, beznadzieja, jeden wielki syf, ale największym problemem
      jest oczywiście aborcja.
    • jsawiuk Re: Łódź: powrót wystawy antyaborcyjnej 15.07.05, 14:19
      Jakim prawem wraca do miasta wystawa, przeciwko której złożono doniesienia do
      prokuratury? Wystawa jest obraźliwa dla mnie jako zwolennika aborcji z przyczyn
      społecznych i ateisty. Zrównuje aborcję, która podlega osądowi światopoglądowemu
      z morderstwem dzieci na wojnie, które takiemu osądowi nie podlega, ponieważ jest
      zbrodnią niezależnie od światopoglądu. To okrutna, obraźliwa manipulacja. Ja
      twierdzę, podobnie jak naukowcy, że dopóki płód nie ma zdolności odczuwania,
      czyli nie wykształci się u niego centralny układ nerwowy, nie można go uznać za
      samodzielny, żywy organizm. Skoro to właśnie to, a nie posiadanie duszy (w
      której istnienie nie wierzę) jest dla mnie wyznacznikiem człowieczeństwa, jakim
      prawem zrównuje się te dwie rzeczy?
    • janhus4 Łuksza Wróbel jest OK. KOLIBER OK! 15.07.05, 14:25
      A pozatem czytajcie nowe książki Jana Łopuszańskiego i Marcina Masnego.
      Niebawem w księgarniach.
      • anjew Ta... Juz sie rozpedzilem... 15.07.05, 14:28
        Sam sobie czytaj Lopuszanskiego...
    • wojtek2784 Re: Łódź: powrót do pracy dla bezrobotnych... 15.07.05, 14:27
      A kiedy bedzie taka wystawa towarzyszu Cimoszewicz i spolka ?
      • zamyslona4 Re: Łódź: powrót do pracy dla bezrobotnych... 15.07.05, 14:32
        to pytanie raczej do prawicy np. do pana kropiwnickiego....
        zreszta- co ma sie zmienic, jak w łodzi dotacje od miasta dostaja w 70%
        organizacje koscielne...
    • arturx2 Powiedzcie mi mądzry ludzie... 15.07.05, 14:40
      Widzę tutaj wiele mądrych i wykształconych osób, proszę więc o wytłumaczenie.
      Człowiek to nie ciało a dusza, czyli świadomość. Nie ma świadomości (np. mózg
      jest martwy jak w przypadku tej kobiety w USA) nie ma człowieka. Nawet Watykan
      tak uważa, nie protestował gdy zagłodzili te Amerykankę.
      Czy zygota składająca się z kilkudziesięciu niezróznicowanych komórek ma
      świadomość?
      Z punktu (że tak powiem) widzenia dziecka poczętego jaka jest różnica że do
      zapłodnienia doszło w wyniku gwałtu? Dlaczego więc jest zgoda na „zabijanie"
      zarodków powstałych w wyniku gwałtu?
      Nikt nie godzi się na zabijanie upośledzonych dorosłych. Dlaczego więc wolno
      zabijać uposledzone (lub tylko zagrożone) zygoty?
      Niezapłodniona komórka jajowa nie jest „człowiekiem" bo nie ma „daru życia" z
      drugiego osobnika płci przeciwnej. A jak powstanie człowiek w wyniku klonowania
      (wcześniej czy później powstanie) to nie będzie człowiekiem i będzie go wolno
      zabić?
      Jak wykazałam ogólnie argumenty są bezsensu i logiicznej kupy się nie trzymają.
      • asienka32 Ja nie rozumiem argumentu... 15.07.05, 15:06
        ze powinno sie wykonac aborcje, zeby zapobiegac wyrzucaniu pozniej tegoz samego
        dzieciaka na smietnik.
    • 2560a Re: Łódź: powrót wystawy antyaborcyjnej 15.07.05, 14:42
      Według radnej, "autor wystawy podżega poprzez prezentowane tam treści do
      potępienia kobiet poddających się aborcji, a tym samym potęguje napięcie
      społeczne, zmierzające do wywołania konfliktu między osobami o różnych
      poglądach".
      Wziac przyklad z przodujacej demokracji i skazac autora na 25 lat pierdla za
      nawolywanie do swietej wojny z aborcja!
    • hadrians Re: Łódź: powrót wystawy antyaborcyjnej 15.07.05, 14:59
      serwisy.gazeta.pl/kosciol/1,64807,2811689.html
    • asienka32 Do Paoli23 15.07.05, 15:03
      Nie ma racjonalnych argumentow za obrona zycia, jesli przeciwnik w dyskusji
      uwaza, ze to zycie jest nic nie warte.
      Ciesze sie, ze mloda i wrazliwa kobieta sprzeciwia sie aborcji jako oczywistemu
      zlu.
      Nieprawda jest ze przeciwnicy przerywania ciazy to fanatyczni katolicy
      zasluchani w glos proboszcza. Jest to argument wygodny dla zwolennikow
      zabijania, bo da sie nim zapchac kazda dyskusje.
      Poszanowanie zycia i szacunek do wlasnego ciala i wlasnej plodnosci jest cecha
      czlowieczenstwa a nie fanatyzmu religijnego.
      Aborcja nie jest rozwiazaniem problemow biedy czy przemocy w rodzinie, jest
      jedynie wygodnym polsrodkiem na pozbycie sie niechcianego problemu. Swiadczy
      skrajnej nieodpowiedzialnosci ludzi i niedojrzalosci emocjonalnej.
      A do seksu tez trzeba dorosnac.
      Zadam pytanie zwolennikom liberalizacji ustawy... Na jakiej podstawie uwazaja
      sie wladni rozsadzania kiedy plod staje sie czlowiekiem, dlaczego wedlug nich
      12 tyg. to zygota a 14 tyg. do juz nienarodzone dziecko?
      I na koniec, dlaczego tak fanatycznie bronia zabijania. W dyskusji nie
      przeczytalam argumentu, ze zabieg to wielki dramat ... tylko egzekwowanie
      swoich praw... jakich praw??? silniejszego nad slabszym???
      Ta dyskusja to walenie grochem o sciane, jesli ktos nie odroznia zawartosci
      swojej macicy od zawartosci jelita grubego - trudno uzywac jakichkolwiek
      racjonalnych argumentow.
      • zamyslona4 Re: Do Paoli23 15.07.05, 15:11
        moja droga- osoba, ktora walczy o to, aby ludzie mogli naprawde decydowac o
        swoim zyciu i swoim ciele nie jest nic mniej wrazliwa od tych, ktorzy rzucaja
        kamieniami w innych tylko dlatego,ze tamci maja inne poglady i zyja inaczej.
        a paola 23 do ktorej piszesz jest faktycznie wrazliwa osoba- co widac po jej
        popstach obrazajacych wszystkich na tym forum. no po prostu poezja wrazliwosci.

        zacznijcie wiec najpierwsz szanowac innych zyjacych ludzi a potem tymi, ktorych
        jeszcze nie ma.
        • paola_23 do zamyslonej 15.07.05, 15:16
          Wspolczuje twoim dzieciom kiedy moze kiedys dowiedza sie co wygadywalas ...
          owszem masz prawo mowic i robic co chcesz ale troche sie zagalopowalas...
          ja tylko chce bysmy sie zrozumialy - ja moze zareagowalam ostro ale nie moge
          sluchac jak ktos pisze tak straszne rzeczy i do mnie nie dociera to bo sama
          kiedys przeszlam straszne chwile....a teraz wiem ze jestem kobieta ale nie do
          konca bo nie dam zycia zadnemu dziecku...
          • zamyslona4 walcze tylko o prawo... 15.07.05, 15:24
            to dlaczego tak atakowalas wszystkich na poczatku?
            wspolczuje ci, naprawde.
            zrozum prosze,ze ja przezylam aborcje u najblizszej mi osoby i wiem co ona
            czula, stad nie moge zniesc jak ktos wirtualnie sie o tym wypowiada.
            I amierzam do tego, ze gdyby aborcja byla w polsce legalan, to moze ktosby ja
            ofwiodl od tej decyzji- a tak musiala sie skupic aby zdobic w 3 dni pieniadze.
            myslisz ze nie odwodzilam jej od tej decyzji? ale to ona musialaby przezyc
            pieklo zachowujac ta ciaze. Przezyla co prawde koszmar aborcji , ale terazma
            szczesliwuy zwiazek i wreszcie mezczyzne ktory daje jej poczucie bezpieczenstwa.

            Prosze wiec mi nie zazucac,ze jestem niewrazliwa i nieczula bo bronie prawa
            kobiet o decydowania o sobie i walcze o panstwo prawa a nie podziemia aborcyjnego
        • kontik_71 Re: Do Paoli23 15.07.05, 15:16
          Zamyslona4.. zbyt wiele wymagasz.. przeciez ktos, kto ma inny poglad niz ludzie
          pokroju Paoli23 nie jest w sumie czlowiekiem. Przeciez dosc wyraznie dano nam
          do zrozumienia, ze jestesmy mordercami.. a morderca w sumienie ma praw... Dla
          fanatykow kazdy niefanatyk nie ma prawa glosu a czasami nawet prawa do zycia..
          tak to juz jest i nic tego nie zmieni
          • paola_23 Re: Do Paoli23 15.07.05, 15:18
            Wiesz co prowokujesz ale nie bede odpowiadala atakiem
            przeczytaj poprzednie posty moje to sie przekonasz dlaczego tak mysle....
            a jezeli je przeczytasz i nie zrobia one nic na tobie to nic nie bylo to moim
            zamiarem...
            • kontik_71 Re: Do Paoli23 15.07.05, 15:19
              No wlasie nie moge wszystkich przeczytac bo pare zostalo wykasowanych...
              wszyscy wiemy kiedy kasuje sie wpisy na forum.....
              • paola_23 Re: Do Paoli23 15.07.05, 15:23
                nie o te chodzi tylko o te ponizej.
                jestes zlosliwy a nic nie wiesz co kobieta przezywa co czuje jak ja to boli
                fizycznie i psychicznie ze ma mysli samobojcze ... ze czuje sie nikomu nie
                potrzebna i czuje sie nie w pelni kobieta...
                • kontik_71 Re: Do Paoli23 15.07.05, 15:25
                  daleko mi do zlosliwosci.. zlosliwi sa tylko ludzie, ktorzy nie wiedza o czym
                  mowia i klepia wyuczone na pamiec formulki. Jako, ze nie masz mozliosci
                  stwierdzenia co wiem, a czenie nie wiem to nie wypowiadaj sie na ten temat.
                  • paola_23 Re: Do Paoli23 15.07.05, 15:39
                    Szkoda ze zaraz sie burzysz!Uwazaj sobie co chcesz i rob co chcesz..Mozesz w
                    swoim zyciu robic i mowic co chcesz ale sam narzucasz by tak bylo a wszyscy
                    ktorzy uwazaja inaczej sa zniszczeni i zmanierowani przez kosciol...sluchaj
                    kosciol aborcji moze nie poprze ale srodki antykoncepcyjne mysle ze tak!
                    zobaczymy!ja tez uzywalam tabletek z powodu klopotow z hormonami.sama wierze i
                    spowiadam sie z seksu i innych grzechow i jedni mi odpuszczaja inni nie.moj
                    stosunek do kosciola nie jest wielbiacy i nigdy nie byl.nieznosze radia maryja
                    i rydzyka.gardze pedofilami.mysle ze to nie bog itd ...tylko ludzie, ktorzy
                    pomylili przeznaczenie i dlatego niestety wielu ludzi takich jak ty nienawidzi
                    kosciola przez ich postepowanie.znaczy tak mysle.ja nie przesadzam z
                    kosciolem.wszystko z umiarem...
                    • kontik_71 Re: Do Paoli23 15.07.05, 15:50
                      No i wreszcie wiemy w czym rzecz.. duzo mowi fakt, ze spowiadasz sie z seksu..
                      od kiedy to seks jest grzechem??
                      przytocz mi jeden przyklad tego, ze sie burze i kogos niszcze.. Ja chce tylko i
                      wylacznie tego aby nikt nie nakazywal nam zyc wedle swojej miary. Katolik moze
                      sobie zyc wedle swoich zasad, ale ateista tez ma miec prawo do zycia wg.
                      wlasnych zasad.
                      Mieszanie pedofilii do tej wydkusji jest zbedne i wskazuje na niezrozumienie
                      przez Ciebie zagadnienia.
                      • paola_23 Re: Do Paoli23 15.07.05, 16:02
                        ja nie mieszam tego tylko napominam o tym poniewaz jest taka rzecz jedna ze
                        kosciol ma bardzo ostre stanowisko w tej sprawie ja bym je zlagodzila, choc
                        wierze w Boga. Nic chyba zlego w tym ze ja postepuje tak jak opisalam bo ty ze
                        nie chodzisz wogole badz sporadycznie i z tego sie nie spowiadasz to twoja
                        sprawa i ty tak mozesz postepowac ja tylko zrobilam to ze wzgledu na moj
                        slub...a sama uwazam ze zrobilam to z mezczyzna dojrzalym i takim z ktorym
                        wlasnie ukladam sobie zycie.No i wlasnie zastosowalam planowanie jezeli chodzi
                        o swoje zycie.Wiec najpierw studia, pozniej slub, pozniej moze jak sie uda
                        dziecko...
                        • kontik_71 Re: Do Paoli23 15.07.05, 16:04
                          Mozna miec jedynie nadzieje, ze nie wpadniesz. Bo taka wpadka moglaby rozwalic
                          caly plan. Ale zycze Cie tego abys mimo choroby mogla miec dzieci...
                          • paola_23 Re: Do Paoli23 15.07.05, 16:07
                            jakby rozwalila to bym chyba spotkala sie z toba na kawie i ucalowala cie z
                            radosci bo az mam lzy w oczach , cieszyalabym sie niezmiernie a z reszta bym
                            sobie rade dala...
      • paola_23 Re: Do Paoli23 15.07.05, 15:12
        asienka32 napisała:

        > Nie ma racjonalnych argumentow za obrona zycia, jesli przeciwnik w dyskusji
        > uwaza, ze to zycie jest nic nie warte.
        > Ciesze sie, ze mloda i wrazliwa kobieta sprzeciwia sie aborcji jako
        oczywistemu
        >
        > zlu.
        > Nieprawda jest ze przeciwnicy przerywania ciazy to fanatyczni katolicy
        > zasluchani w glos proboszcza. Jest to argument wygodny dla zwolennikow
        > zabijania, bo da sie nim zapchac kazda dyskusje.
        > Poszanowanie zycia i szacunek do wlasnego ciala i wlasnej plodnosci jest
        cecha
        > czlowieczenstwa a nie fanatyzmu religijnego.
        > Aborcja nie jest rozwiazaniem problemow biedy czy przemocy w rodzinie, jest
        > jedynie wygodnym polsrodkiem na pozbycie sie niechcianego problemu. Swiadczy
        > skrajnej nieodpowiedzialnosci ludzi i niedojrzalosci emocjonalnej.
        > A do seksu tez trzeba dorosnac.
        > Zadam pytanie zwolennikom liberalizacji ustawy... Na jakiej podstawie uwazaja
        > sie wladni rozsadzania kiedy plod staje sie czlowiekiem, dlaczego wedlug nich
        > 12 tyg. to zygota a 14 tyg. do juz nienarodzone dziecko?
        > I na koniec, dlaczego tak fanatycznie bronia zabijania. W dyskusji nie
        > przeczytalam argumentu, ze zabieg to wielki dramat ... tylko egzekwowanie
        > swoich praw... jakich praw??? silniejszego nad slabszym???
        > Ta dyskusja to walenie grochem o sciane, jesli ktos nie odroznia zawartosci
        > swojej macicy od zawartosci jelita grubego - trudno uzywac jakichkolwiek
        > racjonalnych argumentow.

        Asiu ja nie zmuszam innych by uważali tak jak ja!!!
        ja tylko jestem wstrząsnięta okresleniami ze płód to nie czlowiek i mozna go
        wedlug wlasnych obiekcji usunac...
        Wiem jedno ze jezeli bym byla w ciazy zagrazajacej mojemu zyciu bym walczyla o
        to by ta istota mogla zyc... a dlaczego bo moze nigdy nie bede mogla miec
        potomka...
        • kontik_71 Re: Do Paoli23 15.07.05, 15:19
          Nie wiesz tego bo nie bylas nigdy w takiej sytuacji.. a jak juz chcesz wiedziec
          to aborcja przy ktorej bylem byla wlasnie spowodowana mozliwoscia smierci lub
          kalectwa matki. Nie masz zielonego pojecia przez co sie przechodzi majac do
          wyboru zycie zony lub dziecka.. !!
          • paola_23 Re: Do Paoli23 15.07.05, 15:21
            Zebys wiedzial ze wiem....
            Sama bylam w takiej sytuacji...
            Teraz sa nikle szanse na to bym zaszla znow w ciaze...
            dzieki ze mnie tak oceniasz...
            ja chcialam walczyc ale niestety dziecko zmarlo...
            przeszlam koszmar...
          • aurita w kolko macieju 15.07.05, 15:26
            zaplodniona przez plemnika komorka jajowa ,zaczyna sie dzielic i migrowac do
            macicy, gdzie jezeli wszystko dobrze pojdzie zagniezdzi sie ok 3 dni po
            zaplodnieniu.
            Z tej kupki komorek powstaje:
            1)pecherzyk ciazowy
            2)zarodek
            3) trofoblast
            4) lozysko....
            czy te wszystkie elementy to czlowiek?
            i co to jest jak ktos okreslil "jednodniowy plod"?????

            PS.
            Jestem przeciwan aborcji na zyczenie i odrazajacej wystawie
          • asienka32 Re: Do Paoli23 15.07.05, 15:28
            Do kontik: Problem w tym, ze nikt aborcji w przypadku zagrozenia matki nie
            kwestionuje. Mieszasz dwa pojecia, nie rozumiem dlaczego wrzucasz do jednego
            worka swoj przypadek z aborcja panienki, ktorej ciaza skomplikuje chodzenie na
            dyskoteki.

            Do zamyslonej4: Dlaczego wmawiasz nam rzucanie kamieniami w kogokolwiek?
            Dyskutujemy podobnie jak Ty. Nigdy w zyciu nie potepilam/i nie zamierzam tego
            robic/ kobiety ktora podjela dramatyczna decyzje /nawet jesli byla to zla
            decyzja/. Sprzeciwiam sie pogladom tych, ktorzy siedzac wygodnie w fotelu chca
            sie zamienic w boga i decydowac o zyciu i smierci z taka lekkoscia jakby
            dyskutowali o margarynie i masle.
            • paola_23 Re: Do Paoli23 15.07.05, 15:32
              zgadzam sie bo sa takie kobiety jak ja i nie moga miec dzieci...
              i jezeli ktos moze sie pobawic w pozbywanie sie dzieci to tym ktore nie moga
              ich miec niech ktos da to wtedy bedzie ok
            • kontik_71 Re: Do Paoli23 15.07.05, 15:33
              Po pierwsze: Nieprawda jest, ze nikt nie kwestionuje aborcji w sytuacji gdy
              zagrozone jest zycie lub zdrowie matki. Jest wystraczajaco wiele przykladow, ze
              nie robi sie jej mimo ewidentnego zagrozenia.
              Po drugie: Nawet panienka zdyskoteki ma prawo decydowac czy chce urodzic czy
              tez nie
              Po trzecie: Najczesciej problemy z wielodzietnoscia maja rodziny patologiczne i
              taki, ktore nie maja wiekszych szans na normalne zycie. A im wiecej dzieci
              wychodzi z takich rodzinm tym wiecej mamy tez przstepcow w kraju. Gdyby matki,
              ktore maja przewaznie wiecej rozsadku niz faceci, mialy mozliwosc dokonania
              aborcji to sytuacja takiej rodziny nie pogarszalaby sie.
              • anjew Re: Do Paoli23 15.07.05, 15:38
                Punkt 1 ok, punkt 2 totalnie bez sensu, punkt 3 - glupi argument z przestepcami
                (tzn lepiej ich od razu zabic, bo moze jak sie urodza, to moga byc
                zlodziejami?)

                Kontik, do tej pory nie szlo Ci zle, co sie stalo??
              • aurita Re: Do Paoli23 15.07.05, 15:39
                kontik tutaj sie z Toba nie zgodze! nie regulujmy narodzin aborcja, od tego jest
                antykoncepcja, a przynajmniej powinna byc.
                Wczoraj wpadlam na jakis program w TV gdzie po urodzeniu 11 dziecka
                zaproponowano matce podwiazanie jajowodow: okazuje sie to jest nielegalne w
                Polsce!!!! (przy 11 dzieciach????)

                Aborcja powinna byc ostatecznoscia, wykonywana wylacznie z waznych przeslanek
                • kontik_71 Re: Do Paoli23 15.07.05, 15:52
                  A czy ja powiedzialem, ze wszystko ma byc regolowane aborcja?? Ale tak sie
                  sklada, ze legalna aborcja jest za darmo a anytykoncepcja jest zbyt droga dla
                  wiekszosci spoleczenstwa. Nie bylobvy problemu aborcji gdyby funkcjonowalo
                  nauczanie o sekualnosci czlowieka i gdyby srodki antykoncepcyjne byly
                  refundowane. Ale tak nie jest wiec....
                  • aurita Re: Do Paoli23 15.07.05, 15:55
                    kontik_71 napisał:

                    > A czy ja powiedzialem, ze wszystko ma byc regolowane aborcja?? Ale tak sie
                    > sklada, ze legalna aborcja jest za darmo a anytykoncepcja jest zbyt droga dla
                    > wiekszosci spoleczenstwa. Nie bylobvy problemu aborcji gdyby funkcjonowalo
                    > nauczanie o sekualnosci czlowieka i gdyby srodki antykoncepcyjne byly
                    > refundowane. Ale tak nie jest wiec....

                    zgadzam sie ze tak byc powinno
                    osoby ktore sa przeciwne swiadomemu macierzynstwu i antykoncepcji z tym
                    zwiazanej sa posrednio za aborcja.
                    • paola_23 Re: Do Paoli23 15.07.05, 15:58
                      ja jestem za swiadomym macierzynstwem i nawet za antykoncepcja i sama jestem 7
                      lat w zwiazku ze starszym facetem i sami potrafimy sobie jakos dac rade i nigdy
                      nie mielismy jakis zanikow odpowiedzialnosci.do konca trzymalismy sie twardo na
                      ziemi bo on dbal zebym nie zostala w wieku 17 lat matka...
                    • kontik_71 Re: Do Paoli23 15.07.05, 15:58
                      NO wreszcie!! Czyli organizajcie zwiazane z kosciolem sa w sumie za nielegalna
                      aborcjom bo odbieraja mozliowsc antykoncepcji.
                      • paola_23 Re: Do Paoli23 15.07.05, 16:06
                        Mnie sie nie pytaj.Ty odbierasz to jak uwazasz...
                        ja mam swoje poglady i jezeli moja corka by zaszla w wieku nastoletnim to bym
                        chyba predzej sie poswiecila i wychowala to dziecko-wnuka,wnuczke bo raczej by
                        mi nie przeszlo przez mysl takie cos...ale to w takiej sytuacji...w sytuacji
                        gwaltu- wiadoma sprawa... Narazie jak sie uda to bede sama probowala zeby moje
                        dziecko wiedzialo wszystko o seksie.
                  • paola_23 Re: Do Paoli23 15.07.05, 15:56
                    ale tak moze byc wiec...
                    chyba to jest lepsze zlo? nie myslisz tak?
                    czy nie lepiej nauczac nawet tych przekletych metod kontroli wlasnego organizmu
                    bo srodki tez nie daja 100% pewnosci wiec mozna je wspomagac.zawsze
                    prezerwatywa zostaje...jest to jakies wyjscie ale wiekszosc woli bez bo zly
                    komfort i nie ma czasu na kupowanie jej ...
                    • kontik_71 Re: Do Paoli23 15.07.05, 16:01
                      opowiadasz farmazony. Niedawno Sejm nie zgodzil sie na refundacje srodkow
                      silami zjednoczonej prawicy. Nie ma czegos taiego jak naturalne metody. To sa
                      zabobony a nie metody zapobiegania ciazy. Nowoczesna antykoncepcja daje bez
                      mala 100% pewnosc. A jesli sie jest leniwym to mozna wyrbac nowoczesna spiralke
                      zawierajaca hormony.. ma sie spokoj na dluugi czas i nie trzeba chodzic do
                      apteki
                      • paola_23 Re: Do Paoli23 15.07.05, 16:14
                        tylko sam gadasz farmazony- spirala jest dla kobiet ktore juz nie planuja miec
                        dzieci...nie obrazaj mnie.ja uwazam ze mozna wspomagac sie naturalna metoda.A
                        mnie nie obarczaj i nie obwiniaj tym ze rzad cos zrobil lub nie...ja bym uznala
                        jakas czesc lekow za darmowe i dostepne dla kazdej kobiety wedlug jej
                        uznania...tylko sporo znich ma na to zlew...
                        • kontik_71 Re: Do Paoli23 15.07.05, 18:09
                          Dziecinko droga a kto ci glupot naopowiadal, ze spiralka jest dla kobiet ktore
                          nie chca miec wiecej dzieci?? Proponuje skonsultowac sie z ginekologiem bo
                          zdecydowanie masz zaleglosci w tym temacie.
                          • asienka32 Re: Do Paoli23 16.07.05, 10:17
                            kontik_71 napisał:

                            > Dziecinko droga a kto ci glupot naopowiadal, ze spiralka jest dla kobiet
                            ktore
                            > nie chca miec wiecej dzieci?? Proponuje skonsultowac sie z ginekologiem bo
                            > zdecydowanie masz zaleglosci w tym temacie.

                            No niestety specjalisto od ginekologii nie masz racji. Madry ginekolog nie
                            zalozy wkladki mlodej dziewczynie. No chyba, ze dobrze mu za to zaplaci firma
                            farmaceutyczna....
                            Proponuje troche lektury w internecie na ten temat. Chocby w serwisach gazety.
            • zamyslona4 Re: Do Paoli23 15.07.05, 15:37
              asienka32 napisała:

              > Do kontik: Problem w tym, ze nikt aborcji w przypadku zagrozenia matki nie
              > kwestionuje. Mieszasz dwa pojecia, nie rozumiem dlaczego wrzucasz do jednego
              > worka swoj przypadek z aborcja panienki, ktorej ciaza skomplikuje chodzenie na
              > dyskoteki.
              NO TAK- JAK ZWYKLE CZARNO- BIALE. A MOZE CZASEM SZARE CO?
              >
              > Do zamyslonej4: Dlaczego wmawiasz nam rzucanie kamieniami w kogokolwiek?
              > Dyskutujemy podobnie jak Ty. Nigdy w zyciu nie potepilam/i nie zamierzam tego
              > robic/ kobiety ktora podjela dramatyczna decyzje /nawet jesli byla to zla
              > decyzja/. Sprzeciwiam sie pogladom tych, ktorzy siedzac wygodnie w fotelu chca
              > sie zamienic w boga i decydowac o zyciu i smierci z taka lekkoscia jakby
              > dyskutowali o margarynie i masle.
              AKURAT JA JAKO KOBIETA MAM WIEKSZE PRAWO SIE WYPOWIADAC NIZ 70 LETNI POLITYK CZY
              KSIADZ, KTORYCH TEN PROBLEM NIE DOTYCZY WCALE!!
              A JESLI CHODZI O RZUCANIE KAMIENIAMI- TO MAM NA MYSLI OSOBY, KTORE RZUCAJA
              KAMIENIAMI W OSOBY KOCHAJACE INACZEJ, POKAZUJA PALEM ROZWODNIKOW.... I MOZE TAK
              W TEMACIE- PISZECIE O OBRONIE ZYCIA DZIECI UPOSLEDZONYCH- ZAPRASZAM W KAZDYM
              MIESCIE DO ZOBACZENIA JAK TO ICH "ZYCIE" WYGLADA. jA RAZ BYLAM, I MYSLE ZE TO
              NIE JEST ZYCIE....PAMIETAM TEZ NA SZYKANY JAKIE BYLA NARAZONA KIEDYS MATKA I JEJ
              UPOSLEDZONY SYN. TERAZ ICH BRONICIE, A POTEM WSZYSTKIEGO IM SIE ZAKAZUJE...
              • bronia8 Re: A gdzie Ty zamyslona żyjesz? 15.07.05, 17:08
                Opisane przez Ciebie jednostkowe skrajności nie zmienią teco co mówi nauka, że
                życie Twoje zaczęło się od momentu zapłodnienia komórki jajowej i trwa w sposób
                nieprzerwany do dzisiaj.


                • zamyslona4 Re: A gdzie Ty zamyslona żyjesz? 15.07.05, 19:03
                  jak widac zyje blizej ludzkich spraw niz ty, skoro w ogle zadajesz mi takie
                  pytanie.
                  uwazasz ze to sa jednostkowe przypadki? to spotkaj sie z rodzicami takich
                  dzieci albo udaj sie do osrodka, a wtedy zrozumiesz, ze to jednostkowe
                  przypadki zadza swiatem czlowieka

                  > Opisane przez Ciebie jednostkowe skrajności nie zmienią teco co mówi nauka,
                  że
                  > życie Twoje zaczęło się od momentu zapłodnienia komórki jajowej i trwa w
                  sposób
                  >
                  > nieprzerwany do dzisiaj.
                  >
                  >
                  • bronia8 [...] 16.07.05, 10:20
                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • hematemesis Wazam ze ... 15.07.05, 16:20
      lepszy wrobel w pierdlu niz idota na wolnosci.
      • bronia8 Re:"krwista wymiotnico" 15.07.05, 16:59
        Dlaczego publicznie przyznajesz się żeś idiota?
    • rmk28 Re: Łódź: powrót wystawy antyaborcyjnej 15.07.05, 16:38
      Czemu Polki nie sa feministkami? forumhumanitas.ipbhost.com/index.php?showtopic=173
    • piezo1 Okładka "Catsa" jest be! Ale te plakaty cacy?.. 15.07.05, 18:10
      To jest ta prawicowokatolicka, polska hipokryzja. Gołe cycuszki i dupcie
      naprawdę zgrabnych i ładnych dziewcząt muszą być chowane z witryn kioskowych,
      aby osoby postronne nie były "zmuszane" do ich oglądania. Tymczasem w centrum
      wielkiego miasta ustawia się metrowe (czy większe?) fotografie rozkawałkowanych
      ciał i jest to legalne. Pourywane głowy, mnóstwo krwi - to służy propagowaniu,
      identycznego jak katolicki, punktu widzenia, więc to jes dobre, nie jest to
      zmuszanie spacerujących sobie pietryną przypadkowych ludzi, aby na tę rzeź
      patrzyli... (Prawicowy) cel uświęca środki. I jeszcze ta tzw.
      manipulacja (modne słowo): zarodek mierzący w naturze 3 cm na tak dużym
      plakacie wygląda, jakby był świeżo narodzonym, 9-miesięcznym dzieckiem. Nie ma
      na świecie kliniki, gdzie LEGALNIE przeprowadza się aborcje po 3 miesiącu
      ciąży - taka aborcja wszędzie jest ścigana z mocy prawa.
      • piezo1 Re: Okładka "Catsa" jest be! Ale te plakaty cacy? 15.07.05, 18:15
        Zresztą rozumiem przeciwników aborcji...
        Co by się stało, gdyby kilkadziesiąt lat temu ktoś normalnie wyskrobał z
        matczynej macicy malutkiego Karolka Wojtyłę?!! Sama myśl napawa przerażeniem!
        Jakie byłyby losy świata?! Przecież to Jan Paweł II obalił komunizm, mur
        berliński, butelkę szampana, Alego Agcę, Saddama Husajna, Czauczesku, to tylko
        On uratował świat przed ewentualnymi skutkami awarii w Czarnobylu...
    • siostra071 Czy mozna gdzies w necie ogladnac te zdjecia? 17.07.05, 17:45
      Jest jakas stronka z ta wystawa? bo szumu wszyscy robia a połowa nawet nie widziała tych fot..ja równiez..

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka