Dodaj do ulubionych

Odkrycie bezpartyjnego kandydata

20.07.05, 05:29
www.zw.com.pl/apps/a/tekst.jsp?place=zw2_a_ListNews1&news_cat_id=2051&news_id=67162

No super. Tego jeszcze nie było.
Pan Włodeczek jest bezpartyjnym kandydatem na prezydenta.
Więc publicznie pytam: Czy pan Włodeczek ma legitymacje SLD?
Być może SLD nie ma legitymacji jako takich jeszcze (byli tak zajęci
sprawowaniem władzy, że nie zdążyli tego zrobić) A więc czy jest członkiem
SLD i jej poprzednich wcieleń, tych Socjaldemokarcji etc etc. Oj
przepoczwarzało się to to, przepoczwarzało, żeby mylić tropy pogoni.

Poglądy na bezpartyjność u nas są dość dziwne (nie tylko w SLD).
Bezpartyjność polega na chowaniu do szuflady legitymacji partyjnej.

Tak zrobiła np. cała armia dyrektów generalnych różnych organów państwowych i
samorządowych i przystąpiła do konkursów na objęcie eksponowanych stanowisk w
tzw Służbie Cywilnej.

Możebyśmy zmienili wreszcie te wątliwe cechy bezpartyjności.
Niech bezpartyjny znaczy nareszcie bezpartyjny.
A pani Piekarska z p. Cimoszewiczem niech nie wciskają kłastwa w zywe oczy.

Zresztą czy się czegoś wstydzicie, drogi sztabie wyborczy Cimoszewicza?
Obserwuj wątek
    • jestemzewsi Re: "kandydat jest ponadpartyjny" - cytat 20.07.05, 06:43
      "Ponadpartyjny" to nie to samo, co "bezpartyjny";-)))
      Kandydatem "ponadpartyjnym" jest również, wg mnie, prof. Religa.
      • michal00 Re: "kandydat jest ponadpartyjny" - cytat 20.07.05, 06:48
        "Ponadpartyjny" to nie to samo, co "bezpartyjny";-)))

        Stalin i Lenin tez byli "ponadpartyjni", bo stali ponad partia.
        • grom3 Re: "kandydat jest ponadpartyjny" - cytat 20.07.05, 06:49
          micha 100 gratuluje utrafiles w 10.
          • sawa.com Re: "kandydat jest ponadpartyjny" - cytat 20.07.05, 08:45
            Pani Piekarska w swoim wywiadzie używa określenia "ponadpartyjny". Być może
            tytuł, bo tytuł wywiadu i jego zajawka na pierwszej stronie, brzmi: Bezpartyjny
            kandydat, jest od dziennikarza.
            Oznaczałoby to jednak, że w potocznym odbiorze ponadpartyjny i bezpartyjny sa
            odbierane jak synonimy.

            Takie dziwne i szkodliwe dla państwa pojmowanie bezpartyjności wprowadził
            Kwaśniewski, który chcąc być Prezydentem Wszystkich Polaków wypisał się z
            któregoś tam przepoczwarzenia byłego PZPR - chyba to była socjaldemokracja
            polska.

            Najbardziej te praktyki szkodzą w administacji publicznej. Jest karykaturą
            wołającą o pomstę do nieba kiedy działacze partyjni, mocno funkcyjni, chowają
            do szuflady swoje legitymacje i stają do konkursów objetych ustawą o służbie
            cywilnej.
            Z litery i ducha tej ustawy korpus służby cywilnej powinien być bezpartyjny.
            • homosovieticus Pani Piekarska zastępuje męża i dlatego tak dużo 20.07.05, 08:59
              mówi.Najczęsciej bez sensu.
              Stara się przypodobać i utrzymać w partyjnym siodle , ale Kwach bardziej kocha
              jazdę na oklep na dereszu.
            • 2berber Pojęcie partyjności. 20.07.05, 09:04
              Wydaje się że na zachowawczym, pochodzącym z PRL-u
              pojęciu partyjności tracimy wszyscy a korzystają
              etatowi działacze partii czytaj politycy, politykierzy.
              To namnożenie się partyjek kanap z prawej i lewej strony
              nie przystaje do rzeczywistości. Z czasem przynależność
              do partii będzie dziwactwem.
              Co innego posiadanie poglądów lewicowych lub prawicowych
              tak jak to się dzieje na całym świecie i przechodzi to
              z matki na córkę (ojca na syna). Nie dziwne że wtedy
              w Polsce tak jak w Szwecji rządzić całymi 10-tkami lat
              będzie lewica. No bo w końcu masom wyborczym w PiS
              w wyznawanych ideach bliżej do lewicy niż liberalizmu.
              • sawa.com Re: Pojęcie partyjności. 20.07.05, 09:43
                2berber napisał:

                > Wydaje się że na zachowawczym, pochodzącym z PRL-u
                > pojęciu partyjności tracimy wszyscy a korzystają
                > etatowi działacze partii czytaj politycy, politykierzy.
                > To namnożenie się partyjek kanap z prawej i lewej strony
                > nie przystaje do rzeczywistości. Z czasem przynależność
                > do partii będzie dziwactwem.
                > Co innego posiadanie poglądów lewicowych lub prawicowych
                > tak jak to się dzieje na całym świecie i przechodzi to
                > z matki na córkę (ojca na syna). Nie dziwne że wtedy
                > w Polsce tak jak w Szwecji rządzić całymi 10-tkami lat
                > będzie lewica. No bo w końcu masom wyborczym w PiS
                > w wyznawanych ideach bliżej do lewicy niż liberalizmu.

                Właśnie. Właśnie.

                W naszym życiu społecznym w tych sprawach jest poplatanie z pomieszaniem. Też
                uważam, że najbliżej lewicowości jest PIS, jest to lewica konserwatywna - tak
                bym to nazwała. Ten konserwatyzm najbardziej się objawia w sferze obyczajowej.
                Stąd te boje z paradnikami wolności. Czystą formę lewicy mamy natomiast w
                sferze gospodarczej.

                W SLD zaś odwrotnie. Liberalizm z elementami lewicowego poipulizmu w sferze
                gospodarczej. I lewicowy luz w obyczajach. I to mocny luz.
            • jestemzewsi Re: do sawa.com - proszę, zajrzyj;-))) 20.07.05, 10:58
              do mego poprzedniego postu do michal00;-)))
        • jestemzewsi Re: "kandydat jest ponadpartyjny" - cytat b/o 20.07.05, 10:55
          Wisi mi W.C. Ponadto uważam, że dla przejrzystości tzw. sceny politycznej
          POWINIEN startować jako kandydat SLD, ale nie lubię manipulacji
          i tyle;-)
      • iza.bella.iza W Wyborczej też twierdzą, że W.C. jest bezpartyjny 20.07.05, 11:08
        jestemzewsi napisał:

        > "Ponadpartyjny" to nie to samo, co "bezpartyjny";-)))
        > Kandydatem "ponadpartyjnym" jest również, wg mnie, prof. Religa.
        >


        serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,2829049.html
    • p.smerf Re: Odkrycie bezpartyjnego kandydata 20.07.05, 09:30
      > No super. Tego jeszcze nie było.
      > Pan Włodeczek jest bezpartyjnym kandydatem na prezydenta.

      W czym problem? Chcesz bezpartyjego, głosuj na Tymińskiego!
      • sawa.com Re: Odkrycie bezpartyjnego kandydata 20.07.05, 09:48
        p.smerf napisał:

        > > No super. Tego jeszcze nie było.
        > > Pan Włodeczek jest bezpartyjnym kandydatem na prezydenta.
        >
        > W czym problem? Chcesz bezpartyjego, głosuj na Tymińskiego!

        Ja chcę kandydata mądrego i uczciwego, przyjaznego ludziom.

        To sztab pana Cimoszewicza uważa, że Polacy chcą kandydata ponadpartyjnego.
        Zdaje się, że oni od zawsze wiedzieli lepiej czego chcą obywatele.


        • p.smerf Re: Odkrycie bezpartyjnego kandydata 20.07.05, 09:53
          To przecież Ty narzekasz, że on nie jest dostatecznie ponadpartyjny.
          A zobacz ile zalet ma Tymiński:
          1. nie należy do Klubu Krakowskiego Przedmieścia
          2. nie zna Kulczyka
          3. nie kupuje na stacjach benzynowych Orlenu
          4. Nie zna Rywina
          5. nie wie dlaczego "i czasopisma"
          6. nie wie co to Cargo Modlin ani co to FOZZ
          7. nie wie co to "afera mostowa" itd. itd.
          No wprost ideał.
          I jeszcze pewnie nie ma teczki?!
          • panidalloway Re: Oj, Papciu, 20.07.05, 10:27
            nie podoba mi się ten sposób dyskutowania. Przecież Sawa nie postuluje wybrania
            na prezydenta osoby, która nigdzie nigdy nie należała, ale takiej, która nie
            wypiera się swojej politycznej przeszłości. Przeszłość polityczna kandydata
            powinna być przecież jego głównym atutem. Oczywiściwe nie tylko Cimoszewicz
            udaje nowonarodzone niewinne dziecię.
            • homosovieticus Oj, Clarysso! 20.07.05, 18:13
              panidalloway napisała:

              > nie podoba mi się ten sposób dyskutowania. Przecież Sawa nie postuluje
              wybrania
              >
              > na prezydenta osoby, która nigdzie nigdy nie należała, ale takiej, która nie
              > wypiera się swojej politycznej przeszłości. Przeszłość polityczna kandydata
              > powinna być przecież jego głównym atutem. Oczywiściwe nie tylko Cimoszewicz
              > udaje nowonarodzone niewinne dziecię.
              Claryssa również udaję.
              Jak cała tzw. inteligiencja postkomunistyczna.
              Ojczyzna moja stała się TEATREM.
              Brechta teatrem.
          • sawa.com Re: Odkrycie bezpartyjnego kandydata 20.07.05, 10:49
            p.smerf napisał:

            > To przecież Ty narzekasz, że on nie jest dostatecznie ponadpartyjny.
            > A zobacz ile zalet ma Tymiński:
            > 1. nie należy do Klubu Krakowskiego Przedmieścia
            > 2. nie zna Kulczyka
            > 3. nie kupuje na stacjach benzynowych Orlenu
            > 4. Nie zna Rywina
            > 5. nie wie dlaczego "i czasopisma"
            > 6. nie wie co to Cargo Modlin ani co to FOZZ
            > 7. nie wie co to "afera mostowa" itd. itd.
            > No wprost ideał.
            > I jeszcze pewnie nie ma teczki?!

            Bliskie są mi ideały stoików. Więc mnie nie wyprowadzisz z równowagi tym
            ciskaniem do mnie Tymińskim.
            • p.smerf Re: Odkrycie bezpartyjnego kandydata 20.07.05, 11:25
              Weźcie Wy się zdecydujcie o co Wam właściwie chodzi? Czy to że Cimoszewicz chce
              się w miarę możliwości "odpartyjnić" to źle czy dobrze. Oczywiście że jest
              partyjny, oczywiście, że wywodzi się z okreslonej formacji. Przecież temu nie
              zaprzecza. A że w jego komitetach wyborczych pojawiają się znane z lewej strony
              nazwiska to coś znaczy? A kto ma się pojawiać, Dorn? Wasserman czy Macierewicz?
              (sądzicie, że by się na to zgodzili?)
              On tylko próbuje przeprowadzić całą kampanię tak, aby jak najmniej komuś
              zawdzięczać. Ale przecież wiadomo, że takie całkowite odcięcie jest niemożliwe.
              Czy wolelibyści, żeby, tak jak Kaczyński czy Tusk zadeklarował się, że będzie
              prezydentem lewicy?
              • iza.bella.iza Re: Odkrycie bezpartyjnego kandydata 20.07.05, 11:53
                p.smerf napisał:

                > Weźcie Wy się zdecydujcie o co Wam właściwie chodzi? Czy to że Cimoszewicz
                chc
                > e
                > się w miarę możliwości "odpartyjnić" to źle czy dobrze.

                Chodzi nam właściwie o to, żeby nie gadać i nie pisać na temat Cimoszewicza
                takich głupot jak powyżej, żeby jasno i wyraźnie powiedzieć, że W.C. jest
                kandydatem SLD.


                > On tylko próbuje przeprowadzić całą kampanię tak, aby jak najmniej komuś
                > zawdzięczać.


                Papciu, co ty dziś pił do śniadania? Czy wzięcie sobie do sztabu preziowej i
                całej GTW (z utajnionym Nikolskim na czele) oraz wspieranie się na
                pieniądzach "ordynackich" to jest niezależna kampania? Przecież on jest
                wykreowany, sterowany i lansowany przez bardzo konkretne towarzystwo.

                > Ale przecież wiadomo, że takie całkowite odcięcie jest niemożliwe.

                Pewnie, że nie jest możliwe i każde w miarę rozgarnięte dziecko o tym wie. Do
                kampanii wyborczej potrzebne są:
                a) pieniądze
                b) silne zaplecze polityczne
                c) ludzie
                d) media

                Dlatego Włodzio nie odcina się od tych, którzy go wpierają kasą i wszystkim
                innym, a ci wsperający to SLD, Ordynacka i Prezio czyli postkomuna. Włodzio
                jedynie stara się nam wmówić, że jest inaczej.

                > Czy wolelibyści, żeby, tak jak Kaczyński czy Tusk zadeklarował się, że będzie
                > prezydentem lewicy?

                Tak - ja bym osobiście wolała, żeby każdy kandydat na prezydenta nie ukrywał
                swoich sympatii politycznych, nie wstydził się swoich dokonań i korzeni, nie
                uważał wyborców za idiotów, którym można wszystko wmówić.
              • panidalloway Re: Odkrycie bezpartyjnego kandydata 20.07.05, 11:55
                "Czy to, że Cimoszewicz chce się w miarę możliwości odpartyjnić to źle czy
                dobrze." Mnie się wydaje, że niezbyt dobrze. W miarę odpartyjniać to się
                trzeba było najpóźniej za rządów Millera, albo w sposób widoczny dla
                publiczności tworzyć opozycję do GTW. Ogólnie to marzyłby mi się kandydat,
                który przedstawiałby swoje dotychczasowe osiągnięcia polityczne i z dumą
                prezentowałby przebytą drogę, a nie ciągle udawał, że to nie on ale koledzy.
                On tam był, ale jakoby go nie było. Uwagi te dotyczą również Tuska i
                Kaczyńskiego.
                • p.smerf Re: Odkrycie bezpartyjnego kandydata 20.07.05, 14:41
                  > W miarę odpartyjniać to się
                  > trzeba było najpóźniej za rządów Millera,

                  No, chyba tak właśnie robił?

                  Ogólnie to marzyłby mi się kandydat,
                  > który przedstawiałby swoje dotychczasowe osiągnięcia polityczne i z dumą
                  > prezentowałby przebytą drogę, a nie ciągle udawał, że to nie on ale koledzy.

                  Jeśli słuchałeś jego wywiadu dla TVN24 to właśnie dokładnie to zrobił. Precież
                  on nie mówi, że zmienił przekonania z lewicowych na prawicowe lub na żadne.
                  Ponadto oparcie partyjne na lewicy jest obecnie dość skomplikowane, jako że
                  partii "lewicowych" mamy od groma. Zresztą poczekajmy. Miał zaledwie parę dni
                  na pobieżne przedstawienie swego stanowiska. Jak wróci, to pewnie przedstawi coś
                  szerszego. Wybory są w październiku.

                  A już tak zupełnie dodatkowe pytanie: kto według Was jest kandydatem prawicy?
                  • iza.bella.iza Re: Odkrycie bezpartyjnego kandydata 20.07.05, 14:44
                    p.smerf napisał:

                    > > W miarę odpartyjniać to się
                    > > trzeba było najpóźniej za rządów Millera,
                    >
                    > No, chyba tak właśnie robił?


                    Nie, Papciu:) Był ministrem Millera do końca jego premierowania i do tej pory
                    jest członkiem SLD, tej samej partii, co tow. Miller.
                    • p.smerf Re: Odkrycie bezpartyjnego kandydata 20.07.05, 14:56
                      > Nie, Papciu:) Był ministrem Millera do końca jego premierowania i do tej pory
                      > jest członkiem SLD, tej samej partii, co tow. Miller.

                      W rządzie Belki jest paru ministrów, którzy bynajmniej nie są w SLD. CZłonkiem
                      może i jest, ale legitymacji nie ma. (flejtuch?) Czy jeśli ktoś jest członkiem
                      tej samej partii co Miller, to oznacza coś w rodzaju zadżumienia? W tej samej
                      partii był tow. Król, tow. Kuroń, tow. Balcerowicz i tysiące innych. No i co z
                      tego? Chyba potrafisz odróżnić członka partii od propagandysty partyjnego lub
                      członka najwyższy władz partyjnych lub ideologa.
                • homosovieticus W żadnym wypadku Frasyniuka! Oj, Clarysso! 20.07.05, 17:28
                  sięgasz dna.
                  Skad taki bolesny up0adek?
                  Czyżby lędzwie?

                  panidalloway napisała:

                  > "Czy to, że Cimoszewicz chce się w miarę możliwości odpartyjnić to źle czy
                  > dobrze." Mnie się wydaje, że niezbyt dobrze. W miarę odpartyjniać to się
                  > trzeba było najpóźniej za rządów Millera, albo w sposób widoczny dla
                  > publiczności tworzyć opozycję do GTW. Ogólnie to marzyłby mi się kandydat,
                  > który przedstawiałby swoje dotychczasowe osiągnięcia polityczne i z dumą
                  > prezentowałby przebytą drogę, a nie ciągle udawał, że to nie on ale
                  koledzy.
                  >
                  > On tam był, ale jakoby go nie było. Uwagi te dotyczą również Tuska i
                  > Kaczyńskiego.
                  • panidalloway Re: W żadnym wypadku Frasyniuka! Oj, Clarysso! 20.07.05, 18:38
                    Bolesny upadek? Chyba nie sądzisz, że spadłam z wysoka? Byłabym mile
                    zdziwiona, ale wolę nie cieszyć się z góry.
                    Frasyniuk nie jest kandydatem na prezydenta. To po pierwsze i najważniejsze.
                    Nie otrzepuje się z okrągłego stołu, nie nazywa Wałęsy przestępcą i nie
                    udaje, że od zawsze był w opozycji do Mazowieckiego itd. itp. Nie uważa też,
                    że III-cią RP trzeba koniecznie wyrzucić na śmietnik.
                    Pomysły Frasyniuka na zrobienie z Belki głównej gwiazdy nowej
                    postuniowolnościowej formacji i wysunięcie kandydatury pani Bochniarz uważam za
                    bardzo nieudane. O tyle nie warto o tym pisać, że w odróżnieniu od pana
                    Cimoszewicza, pani Bochniarz jest, jak sądzę, bez szans.

                    • homosovieticus Nie ma jeszcze warunków do poważnej rozmowy 20.07.05, 18:45
                      o "bohaterskiej" lewicowej opozycji i ich , niektórych, braciach z II- giej
                      solidarnosci.
                      piszę drugiej , popnieważ pierwszą uważam za autentyczny głos polaków , a drugą
                      za śpiew pod dyktando Jaruzela.
                      Najgłośniej w tej drugiej śpiewali M9ichnik, Kuroń, Modzelewski i całe stada
                      braci consensusu.
                      Ściskam
                      Jełop, co śmie się nazywać homo.
    • lej_czerwonego Re: Odkrycie bezpartyjnego kandydata 20.07.05, 10:56
      Jak na tak mlody wiek Piekarska osiagnela juz wyjatkowy poziom zepsucia.
      Idealnie pasuje do calej reszty tego zdegenerowanego towarzycha.
    • basia.basia [...] 20.07.05, 11:07
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • ksenos Re: "Lelija" 20.07.05, 11:16
        Najlepsze jest zdanie ziemkiewicza-włodek jak niepokalane poczęcie.świetne-
        cimoszewicz jest starym aparatczykiem,zdeprawowanym przes system który sam
        zbudował.nie wart 1 łzy jak przegra,a ta zgraja polityków która pieje z
        zachwytu jaki on wspaniały jest taka sama.jednak w serwiliżmie pobił wszystkich
        sobotni gej-nałęcz.co za kreatura-a niedawno go jeszcze szanowałem.brak słów
      • ksiundz Tylko tytuł zły - "Lelija bagienna" byłby lepszy 20.07.05, 11:17
        • t-800 Re: Tylko tytuł zły - "Lelija bagienna" byłby lep 20.07.05, 14:41
          Albo "Lelija czerwona". ;-)
          • rakunica Inny tytul - osinowym kolkiem 20.07.05, 19:29
            members.iinet.net.au/~miroslaw/PG441.htm
            a może osinowy kołek?
            ® © Mirosław Krupiński, 20 lipiec 2005


            Hej! Radujcie się Polacy,
            Polaczęta, Matki Polki:
            - Nowy Zbawca się sabaci!
            Przeminęły Bolki, Olki…
            Już się kończą Polski męki.
            Bedą rządy silnej ręki…

            Znów pojawił się na scenie
            wypasiony na Orlenie
            Zbawca Polak w każdym calu,
            przeżywalny jak karaluch,
            zuch jak Bierut czy Gomułka.
            Więc Polacy – chylcie czółka
            - wrzućcie w urny głosow parę
            aby rządził TW Careks.

            Niech zwycięskie tańczy pląsy,
            niech w korycie moczy wąsy,
            niech przewodniość znów Wam krzewi.
            Pająk Redback – Cimoszewicz.

            * * *

            Lecz, gdy według Was, nie pora
            by znów wdrapał się na stołek
            - z Waszych głosów w tych wyborach
            osinowy zróbcie kołek.

            Bo bez kołka zombie wstanie,
            znowu znajdzie grubą krechę
            i z ta krechą będzie w stanie
            rządzic Wami z Kwachem, Lechem
            i z Adasiem i z g. Remkiem,
            by wraz z nimi, ręka w rękę ,
            sprzedać Polskę, ciężko chorą,
            Polski wrogom. Swym sponsorom.
            • homosovieticus Gratuluję ! 20.07.05, 19:36
    • bush_w_wodzie staje sie nudne 20.07.05, 19:42
      wc jest ponadpartyjny w tym samym sensie co kwasniewski ktory wlasnie konczy
      nadzorowac czystke w sld. zeby byla jasnosc: to nie jest czystka polegajaca na
      usuwaniu nieuczciwych - to jest czystka polegajaca na usuwaniu ludzi millera. w
      sld nie tyle zostaja uczciwi - ile wierni kwasniewskimu

      • homosovieticus każden to wie, a oborowy i gargamel, nie! 20.07.05, 20:10
        bush_w_wodzie napisał:

        > wc jest ponadpartyjny w tym samym sensie co kwasniewski ktory wlasnie konczy
        > nadzorowac czystke w sld. zeby byla jasnosc: to nie jest czystka polegajaca
        na
        > usuwaniu nieuczciwych - to jest czystka polegajaca na usuwaniu ludzi millera.
        w
        >
        > sld nie tyle zostaja uczciwi - ile wierni kwasniewskimu
        >
        >
    • henryk.log Pani "sawo"! znowu ja! i nie na temat :)) 20.07.05, 20:53
      Za Pani: "serce mam ..." :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka