galba
22.07.05, 11:01
No proszę. A ja pamiętam niejakiego ministra Kozłowskiego, który wówczas
opowiadał jakim to potwornym agentem jest Tymiński i że do Trypolisu jeździł
na konsultacje z Kadafim, itd. Dziś ten sam pan Kozłowski jest wielkim
autorytetem moralnym, specjalistą od oczyszczania umoczonych w SB i
redaktorkiem w Tyg.Powszechnym.
Wtedy dzisiejsza PeDecja "grała teczkami" w dobrej sprawie - na Tadzia
Mazowieckiego, więc wszystko było OK.
G.