pawka.morozow
26.07.05, 21:45
Zadziwiające, stojący na straży prawa, rękojmia praworządności ,ugina się
przed kilkunastoma pijanymi prowodyrami i mimo WŁASNYCH ZAPEWNIEŃ że nie
wprowadzi na obrady tematu emerytur, pięć po dwunastej ,jak to się mówi
spuszcza z tonu i wywraca znowu budżet RP na miliardy złotych.
Nie pierwszy raz chwiejny Cimoszewicz zmienia zdanie pod czyimś wpływem.
Napierw z kandydowaniem,zachwala uroki puszczy na politycznej
emeryturze,potem zmienia zdanie, potem najpierw mówi że przyjdzie przed
komisję śledczą ,jak na praworządnego obywatela przystało, a potem wycina
pseudoprawniczą sztuczkę i pokazuje komisji plecy, by po tygodniu prosić o
przesunięcie przesłuchania ..bo.....chce dobrze poprowadzić ostatnią sesję w
sejmie i na tej sesji rżnie budżet na miliardy.
Niesamowite, co to będzie gdy jako prezydent będzie sygnował,negocjował
traktaty ,sojusze ...itp.
My nie chcemy słabego,chwiejncego Prezydenta-cykora