stanislaw_remuszko
26.07.05, 22:30
Fragment polemiki prof. Mirosława Dakowskiego z artykułem Andrzeja Gwiazdy
zamieszczonym w dwumiesięczniku "Obywatel":
...stąd taka śmiertelna cenzura tego tematu i milczenie w TV i radio oraz
wysokonakładowych pismach. Stąd dziwaczna sytuacja, że o marszu zboczeńców i
polityków ich promujących media "trąbią" przez trzy tygodnie, a o zbliżonej
liczebnie demonstracji JOW z Placu Zamkowego pod Sejm, na którą zjechali się
za własne pieniądze ludzie z całej Polski, zupełne milczenie, mimo, że kamery
różnych TV "kręciły" i wywiady dawaliśmy. Ale my reprezentujemy (wg. różnych
Cbos-ów i Obop-ów) 74% - 82 % wyborców, a pederaści - realnie poniżej 1%
mężczyzn, lesby zaś poniżej 0,2% kobiet. Cóż to za elektorat? Żaden.
Natomiast żądania ogromniej większości należy przemilczeć, bo są groźne dla
GTW (grupy trzymającej władzę).
Proponuję Redakcji przeprowadzenie testu: spróbujcie Państwo zorganizować
dyskusję redakcyjną - z obecnością jednej czy dwóch osób zwolenników JOW i
dowolnej liczby osób (polityków partyjnych, ich ekspertów, profesorów
konstytucjonalistów, itp.) zwolenników "proporcjonalności"...
Co na tę propozycję "Gazeta Wyborcza"?