Dodaj do ulubionych

Korespondencja Cimoszewicza z komisją etyki:

16.08.05, 07:49
Ale cham! Arogancja bije tego czlowieka na kilometr. Bezpartyjny Cimoszenko!
Obserwuj wątek
    • s.flores Złoty Nawias 16.08.05, 08:08
      Złoty Nawias dla redakcji za majstersztyk redakcyjny! Z listu do pana Stefaniuka z 27 listopada jasno
      wynika, że pan Marszałek wiedział DOKŁADNIE, że oświadczenie dotyczyło stanu oszczędności,
      nieruchowości i aktywów na dzień 31 grudnia 2001. Czytaj: żadna pani Jarucka nie jest już
      potrzebna, bo tezę przez nią postawioną udowadnia sam Cimoszewicz. Ale Gazeta zredagowała
      informacje o korespondencji w taki sposób, żeby czytający, przypadkiem się na ten wniosek nie
      natknął.

      Dla porównania fragment z oryginalnego listu...:

      "Dnia 31 grudnia ubiegłego roku moje oszczędności dewizowe wynosiły 608 dolarów 32 centy. Mam
      nadzieję, że tym razem poziom precyzji jest wystarczający. Natomiast byłem wtedy posiadaczem 700
      szt. akcji spółki Agora, które wedle ówczesnego kursu notowań giełdowych miały wartość 35 tys.
      980 zł. Ponieważ połowa tych akcji należy do mojego syna, mogę stwierdzić, że byłem właścicielem
      akcji o wartości 17 tys. 990 zł, a więc mieści się to precyzyjnie we wcześniejszym stwierdzeniu
      mówiącym o akcjach o wartości kilkunastu tysięcy zł."

      ...i to co z niego zostało:

      "W kolejnych listach z 27 listopada 2002 r. i 23 stycznia 2003 r. Cimoszewicz precyzuje wartość
      oszczędności w dewizach (31 grudnia 2001 r.: 608 dolarów 32 centy), 700 posiadanych akcji Agory
      (35 tys. 980 zł, przy czym właścicielem połowy akcji był syn Cimoszewicza) i nieruchomości w
      Warszawie (wartość określona według wartości polisy ubezpieczeniowej na 400 tys. zł)."

      • ksiundz W TOK FM to jednak zauważyli komentatorzy - nie 16.08.05, 08:15
        jest źle, jest dobrze :))))))))))
        • pandada Re: W TOK FM to jednak zauważyli komentatorzy - n 16.08.05, 08:35
          Jalk wy się pławicie w kłamstwach i półprawdach. Tłumaczyć was może jedynie niski poziom wykształcenia i przeciętne IQ.
        • alfredkujot Re: W TOK FM to jednak zauważyli komentatorzy - n 16.08.05, 09:23
          ksiundz napisał:

          > jest źle, jest dobrze :))))))))))

          Ksiundz jegomosc juz od rona swydruje ?
          Witom ksiundza to jo -wosz alfredzik.
          Zobocz no tego pandada ._Co on za pan i co da ,da ?
          • ksiundz No z lekka Alfredzie, z lekka fedruję bo już 16.08.05, 10:20
            wyrobisko puste prawie :(( tak jak głowy niektórych forumowiczów :))))
      • pandada Re: Złoty Nawias 16.08.05, 08:32
        Zauważ, że:
        Cimoszewicz cały czas twierdził, że wpisywał do oświadczenia to, co aktualnie posiadał. Nie kłóci to się z podawaniem wartości na 31.12.2001 posiadanych akcji i stanu kont na ten dzień. Czym innym jest stwierdzenie posiadania lub nie, a czym innym wycena.
        Wycena akcji musi być brana na konkretny dzień - tak, aby nie było tu dowolności w wyborze kursu giełdowego.
        Cimoszewicz zatem niczego tu nie udowadnia. Dowód wymaga logicznego wynikania. Tu Cimoszewicz pogrążyłby się, gdyby napisał, że na 31 grudnia miał jedynie akcje Agory, a nie Orlenu. Tak samo byłby pogrążony, gdyby Stefaniuk w pytaniach o stan posiadania akcji umieścił zastrzeżenie, że chodzi o dzień 31 grudnia 2001.

        Póki co wyjaśnienia Cimocha nie zostały obalone. Chociaż wy oczywiście możecie robić tego typu pseudologiczne wygibasy i się cieszyć, że macie "dowody".

        Błędem Cimoszewicza było odseparowanie daty wyceny od daty spisu majątku.
        • witek.bis Re: Złoty Nawias 16.08.05, 08:57
          pandada napisał:

          > Zauważ, że:
          > Cimoszewicz cały czas twierdził, że wpisywał do oświadczenia to, co aktualnie
          p
          > osiadał.

          Niezupełnie. W przypadku akcji Orlenu w październiku 2001 wpisał to, co
          posiadał, zaznaczając jednoczesnie, że część tych papierów jest własnością
          córki i zięcia. Kiedy w kwietniu 2002 oświadczył, że ma akcje Agory wartości
          kilkunastu tysięcy złotych, to najwyraźniej miał na myśli nie to, co posiada,
          ale to, czego jest właścicielem, bo jak wynika z korespondecnji ze
          Stefaniukiem, "posiadał" wówczas dwa razy więcej akcji o wartości trzydzieestu
          kilku tysięcy złotych, z tym, że właścicielem połowy tych papierów był jego syn.



          Nie kłóci to się z podawaniem wartości na 31.12.2001 posiadanych akcji
          > i stanu kont na ten dzień.

          Nie wiesz przypadkiem dlaczego Cimoszewicz wybrał akurat dzień 31 grudnia 2001?
          Jeśli w listopadzie 2002 w dalszym ciągu uważał, że stan majątku podaje się na
          dzień złożenia oświadczenia majątkowego, to chyba bardziej logiczne byłoby
          podanie tej wartości na dzień 24 kwietnia 2002.

          Czym innym jest stwierdzenie posiadania lub nie, a
          > czym innym wycena.
          > Wycena akcji musi być brana na konkretny dzień - tak, aby nie było tu
          dowolnośc
          > i w wyborze kursu giełdowego.

          Oczywiście - "wycena musi być brana na konkretny dzień", ale dlaczego akurat na
          dzień św. Sylwestra?

          > Cimoszewicz zatem niczego tu nie udowadnia. Dowód wymaga logicznego
          wynikania.
          > Tu Cimoszewicz pogrążyłby się, gdyby napisał, że na 31 grudnia miał jedynie
          akc
          > je Agory, a nie Orlenu
          Tak samo byłby pogrążony, gdyby Stefaniuk w pytaniach o
          > stan posiadania akcji umieścił zastrzeżenie, że chodzi o dzień 31 grudnia
          2001

          Stefaniuk wcale nie musiał umieszczać takiego zastrzeżenia, bo to się rozumie
          samo przez się. To po prostu wynika z ustawy. Stefaniuk miał chyba prawo
          domniemywać, że Cimoszewicz wie co to jest "ustawa"?


          >
          > Póki co wyjaśnienia Cimocha nie zostały obalone. Chociaż wy oczywiście
          możecie
          > robić tego typu pseudologiczne wygibasy i się cieszyć, że macie "dowody".
          >
          > Błędem Cimoszewicza było odseparowanie daty wyceny od daty spisu majątku.

          Tym "odseparowaniem" Cimoszewicz dowiódł, że doskonale wie na jaki dzień
          szacuje się posiadany majątek. Pytanie Stefaniuka o akcje Orlenu dawało
          Cimoszewiczowi szansę na dostrzeżenie i skorygowanie swojej "pomyłki". On z tej
          szansy nie skorzystał. Druga już mu się nie trafi.
          • pandada Re: Złoty Nawias 16.08.05, 10:40
            Nie bardzo chce mi się odpowiadać na całość, ale muszę cię witku.bisie pochwalić, ponieważ nareszcie ktoś spróbował merytorycznej dyskusji.

            > > Zauważ, że:
            > > Cimoszewicz cały czas twierdził, że wpisywał do oświadczenia to, co aktua
            > lnie
            > p
            > > osiadał.
            >
            > Niezupełnie. W przypadku akcji Orlenu w październiku 2001 wpisał to, co
            > posiadał, zaznaczając jednoczesnie, że część tych papierów jest własnością
            > córki i zięcia. Kiedy w kwietniu 2002 oświadczył, że ma akcje Agory wartości
            > kilkunastu tysięcy złotych, to najwyraźniej miał na myśli nie to, co posiada,
            > ale to, czego jest właścicielem, bo jak wynika z korespondecnji ze
            > Stefaniukiem, "posiadał" wówczas dwa razy więcej akcji o wartości trzydzieestu
            > kilku tysięcy złotych, z tym, że właścicielem połowy tych papierów był jego syn

            Cimoch określił, że faktycznie akcje Orlenu nie są jego (czyli, że faktycznie nie są one jego majątkiem). Zatem błędem było ich wpisywanie w ogóle. Z akcjami Agory w następnym oświadczeniu już się nie szczypał i napisał ile w rzeczywistości.
            Problemem nie jest pojęcie "posiadania" czy "własności". Problemem jest termin podliczania majątku.
            Tłumaczył to zresztą na komisji, że akcje wpisał dla świętego spokoju - motywował to więc politycznie, a nie definicją "posiadania" itp.

            > Nie kłóci to się z podawaniem wartości na 31.12.2001 posiadanych akcji
            > > i stanu kont na ten dzień.
            >
            > Nie wiesz przypadkiem dlaczego Cimoszewicz wybrał akurat dzień 31 grudnia 2001?

            Przy ustalaniu wartości akcji trzeba przyjąć jakąś datę. 31.12 to takze data graniczna dla PIT, zatem nic dziwnego, zę taką przyjął datę. O ile przy wycenie akcji wziął pod uwagę ten termin, to już przy szacowaniu majątku nie. Gdyby być konsekwentnym to i wycenę nieruchomości i samochodów należałoby przeprowadzić 31 grudnia, aby pozostać ciągle w zgodzie z datą.

            Nie wiem jak wyglądała instrukcja wypełniania oświadczenia majątkowego. Czy nie było tam sformułowania o "bieżacej sytuacji majątkowej".
            Poza tym Cimoszewicz stan majątkowy uzupełniał pół roku później. W chwili składania oświadczeń (do Sejmu i MSZ) nie podawał wartości na dzień 31.12 lecz przybliżony stan obecny. Stąd różnica pomiędzy stanem oszczędności po 3 miesiącach.
            Można zatem przyjąć, że jesieną 2002 był już świadomy daty wyceniania akcji i podawania stanu kont. Ale niekoniecznie musiał być świadom ważności tej daty także dla ustalania pozycji majątku.

            > Stefaniuk wcale nie musiał umieszczać takiego zastrzeżenia, bo to się rozumie
            > samo przez się. To po prostu wynika z ustawy. Stefaniuk miał chyba prawo
            > domniemywać, że Cimoszewicz wie co to jest "ustawa"?

            Ja tu przecież nie oskarżam o zaniedbanie Stefaniuka. Tłumaczę jedynie, że jego pismo nie było w stanie wyprowadzić Cimoszewicza z błędu. Przecież nigdzie nie piszę, że Cimoch wypełnił oświadczenie prawidłowo. Sam przecież przyznał, że zrobił to błędnie.

            > > Błędem Cimoszewicza było odseparowanie daty wyceny od daty spisu majątku.
            >
            > Tym "odseparowaniem" Cimoszewicz dowiódł, że doskonale wie na jaki dzień
            > szacuje się posiadany majątek. Pytanie Stefaniuka o akcje Orlenu dawało
            > Cimoszewiczowi szansę na dostrzeżenie i skorygowanie swojej "pomyłki". On z tej
            >
            > szansy nie skorzystał. Druga już mu się nie trafi.

            Tu nie ma żadnego logicznego przejścia. Można wiedzieć jak wycenić wpisaną pozycję, a nie wiedzieć którą wpisać.
            Pisanie, żę "doskonale wiedział" jest nadużyciem i nieuczciwością. Są to tylko domysły jego przeciwników. Można jedynie napisać, że mógł się dowiedzieć i powinien, ale intencji to nie odkrywa.
            • witek.bis Re: Złoty Nawias 16.08.05, 11:16
              pandada napisał:

              > Nie bardzo chce mi się odpowiadać na całość, ale muszę cię witku.bisie
              pochwali
              > ć, ponieważ nareszcie ktoś spróbował merytorycznej dyskusji.

              Wielkie dzięki, łaskawco! Nie bardzo chce mi się odpowiadać na to, co byłeś
              uprzejmy dalej napisać, ale muszę Cię pochwalić za pracowitość i determinację.
              Ale tylko za to, bo "merytoryczną" stronę Twoich wynurzeń oceniam jak najgorzej.
        • alfredkujot Re: Złoty Nawias 16.08.05, 09:14
          pandada napisał:

          > Zauważ, że:
          > Cimoszewicz cały czas twierdził, że wpisywał do oświadczenia to, co aktualnie
          p
          > osiadał.

          Ale okazalo sie ze nie wiedzial co posiada i dlatego nie wpisal :-))))


          Nie kłóci to się z podawaniem wartości na 31.12.2001 posiadanych akcji
          > i stanu kont na ten dzień. Czym innym jest stwierdzenie posiadania lub nie,
          a

          Kurcze to dlaczego mowil ze sie pomylil?A potem ze sie nie pomylil
          kiedy sie mylil nie mylac sie ? ;-))))

          > czym innym wycena.
          > Wycena akcji musi być brana na konkretny dzień - tak, aby nie było tu
          dowolnośc
          > i w wyborze kursu giełdowego.

          To bardzo intersujace zdanie wiele wnoszace do sprawy?
          Sama wymyslasz "? :-)))


          > Cimoszewicz zatem niczego tu nie udowadnia. Dowód wymaga logicznego wynikania.


          No logika wymaga zadnego udowodnienia z powodu wynikania logicznego:-))))


          > Tu Cimoszewicz pogrążyłby się, gdyby napisał, że na 31 grudnia miał jedynie
          akc
          > je Agory, a nie Orlenu.

          Plec papugo byle dlugo -a co innego napisal ?

          Tak samo byłby pogrążony, gdyby Stefaniuk w pytaniach o
          > stan posiadania akcji umieścił zastrzeżenie, że chodzi o dzień 31 grudnia
          2001

          No ale ekspertyzy ekspertow wskazuja wyraznie ze komisja etyki nie zapytala
          o ktory dzien konkretnie chodzi .Co jest logicznie logiczne i statystycznie
          udowodnione bez zadnych zastrzezen mozna przyjac ze cimoszewicz myslal
          ze pamieta ale nie pamietal albo tylko tak myslal ze pamieta .
          > .
          >
          > Póki co wyjaśnienia Cimocha nie zostały obalone. Chociaż wy oczywiście
          możecie
          > robić tego typu pseudologiczne wygibasy i się cieszyć, że macie "dowody".

          Wyjasnienia w zaden sposob nie zostaly obalone bo eksperci od ekspertyz
          uznali ze nie ma orlenu.Nie ma komisji , nie ma afery a nawet
          gdzies zapodziali samego cimoszewicza. Sprawa jest w toku jesli uda sie
          odnalezc cimoszewicza sprawe bedzie mozna uznac za sukces ekspertow od
          ekspertyz.

          >
          > Błędem Cimoszewicza było odseparowanie daty wyceny od daty spisu majątku.

          Cimoszewicz nie popelnia bledow -to wyjasniaja wlasnie ekspertyzy ekspertow.
          Popelniaja bledy ci ktorzy nie sa fachowcami. A cimoszewicz jest fachowym
          fachowcem ktory doskonale zdaje sobie sprawe z fachowosci ekspertyz ekspertow.
          Poniewaz mamy doczynienia ze sprawa dla fachowcow i ekspertow nalezy
          poczekac na ekspertyzy fachowcow albo fachowych ekpspertyz.
          Tak czy siak w wyjasnieniu tej skomplikowanej materii-tak skomplikowanej
          ze przestal rozumiec ktokolwiek co kolwiek z ulga oddajemy sprawe
          w rece fachowych ekspertow o ekspertyz fachowych takich jak ty-pandada.
        • s.flores Re: Złoty Nawias 16.08.05, 09:33
          pandada napisał:

          > Czym innym jest stwierdzenie posiadania lub nie, a czym innym wycena...
          > ...Dowód wymaga logicznego wynikania...
          > ...Tu Cimoszewicz pogrążyłby się, gdyby...
          > ...Tak samo byłby pogrążony, gdyby Stefaniuk...
          > ...Błędem Cimoszewicza było odseparowanie daty wyceny od daty spisu majątku.
          > ...chociaż możecie robić tego typu pseudologiczne wygibasy i się cieszyć...

          I kto tu mówi o wygibasach? Zapewniam, że się nie cieszę.
        • ppppp7 sejm.gov.pl 16.08.05, 10:17
        • ppppp7 Re: Złoty Nawias 16.08.05, 10:42
          > Cimoszewicz cały czas twierdził, że wpisywał do oświadczenia to, co aktualnie
          posiadał. Nie kłóci to się z podawaniem
          wartości na 31.12.2001 posiadanych akcji i stanu kont na ten dzień. Czym innym
          jest stwierdzenie posiadania lub nie, a czym
          innym wycena.
          Wycena akcji musi być brana na konkretny dzień - tak, aby nie było tu
          dowolności w wyborze kursu giełdowego.
          Cimoszewicz zatem niczego tu nie udowadnia. Dowód wymaga logicznego wynikania.
          Tu Cimoszewicz pogrążyłby się, gdyby napisał,
          że na 31 grudnia miał jedynie akcje Agory, a nie Orlenu. Tak samo byłby
          pogrążony, gdyby Stefaniuk w pytaniach o stan
          posiadania akcji umieścił zastrzeżenie, że chodzi o dzień 31 grudnia 2001.

          Niezły szpagat pandada. Problem w tym, że korespondencja Stefaniuka dotyczyła
          deklaracji majątkowej (stanu posiadania i wartości tego stanu) posła na dzień
          31 grudnia poprzedniego roku (o czym mówi wyraźnie DU 01.94.1032). Cimoszewicz
          doskonale to wiedział, bo na ten dzień zrobił wycenę walut (bo skoro nie
          wiedział, co pisze - kompromitacja prawnika - to dlaczego zrobił wycenę walut
          akurat wg kursu sprzed 331 dni?
          Ta korespondencja dowodzi jasno, że mimo bezpośredniego pytania o akcje ORLENU
          i świadomości WC, że deklaracja dotyczy 31 grudnia poprzedniego roku,
          Cimoszewicz nie skorzystał z możliwości poprawki deklaracji w kwestii Orlenu
          (jak zrobił w przypadku walut)i świadomie zataił fakt posiadania Orlenu (nawet
          jeśli przyjmiemy, że w pierwotnej deklaracji się "pomylił").
    • t-800 Nie ma wszystkiego 16.08.05, 10:49
      Tu jest wszystko: cimoszenko.info/tekst_listy.html
      A tu jest dobra anliza: kataryna.blox.pl/html/1310721,262146,13.html?440526
      • pro.filutek1 Re: Nie ma wszystkiego 17.08.05, 00:54
        Zobaczymy co z tego wyjdzie...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka