Gość: m
IP: *.pl
19.09.01, 13:46
Trochę poagituję:
Wiem, można mieć za złe, że w trakcie koalicji rządowej z AWSem, nie
zreformowano tego, czy tamtego, powołano na stanowisko takiego, czy innego, że
owocem ich rządów jest słabość państwa dzisiaj.
Uważam jednak, że nikt nie jest w stanie naprawić wszystkiego w ciągu 3 lat, a
reformy wprowadzone zostały w ostatnim momencie. Nigdy wcześniej nie
reformowano kraju na taką skalę, rzadna inna koalicja nie uchwaliła takiej
ilości ustaw dostosowawczych do członkostwa w UE. Popatrzmy, co zrobiono w
czasie rządów SLD-PSL - nic, poza tym, że nie popsuto gospodarki (za wyjątkiem
rozdmuchanego do granic możliwości popytu wewnętrznego). Ale nasz kraj, jak
powietrza potrzebował reform i po to do władzy szła UW.
Zgoda, że w imię trwałości koalicji i przeprowadzenia zmian, UW przyłożyła rękę
do tego, by niektóre rzeczy zagmatwać, popsuć, czy powołać jakiegoś głupca na
stanowisko. Uważam, że to są koszty reform, a nie myli się jedynie ten, kto nic
nie robi a rozdaje tylko stołki (SLD-PSL).
Ludzie z UW, to jedyni politycy, którym ufam.