vicemichnik
19.08.05, 12:04
buahahahaha.
PRZEGLĄD PRASY: "Aktor, który w jednej reklamie wciela się w geja
narzucającego się Kubie Wojewódzkiemu, w innej namawia do poparcia PiS. Sam
będzie głosował na Platformę Obywatelską, bo jest jej członkiem" - pisze
"Życie Warszawy".
W reklamówce prasowej PiS do głosowania na tę partię zachęca uśmiechnięty
trzydziestokilkulatek. "Pan Witek jest nauczycielem w szkole podstawowej. Jego
żona nie pracuje. Wspólnie wychowują dwójkę dzieci (...) Pan Witek będzie
głosował na PiS" - napisano w ogłoszeniu wyborczym.
"Życie Warszawy" ustaliło jednak, że żadna z wyliczonych informacji nie jest
prawdą. "Pan Witek" to w rzeczywistości Bartłomiej Morawski, aktor bez żony i
dzieci. Powiedział gazecie, że w wyborach parlamentarnych nie poprze PiS,
tylko PO, której... jest członkiem.
- Zdecydowaliśmy się na aktorów, bo oni są zawodowo najlepiej przygotowani do
grania w spotach reklamowych. Zdjęcia tych statystów znalazły się również w
reklamówkach prasowych, bo chcieliśmy utrzymać tożsamość z kampanią
telewizyjną - mówi gazecie Michał Kamiński, wiceszef sztabu PiS.
Morawski w reklamówce PiS ostro krytykuje podatkowe propozycje PO. "Liberalni
ekonomiści proponują, aby 5 proc. najbogatszych zapłaciło aż 10 mld zł mniej
podatków kosztem reszty społeczeństwa" - mówi w reklamówce "pan Witek". -
Model podatkowy proponowany przez PiS jest równie prawdziwy, jak to, że na
zdjęciu widzimy pana Witka - komentuje Maciej Grabowski ze sztabu PO.
- To schizofrenia, że członek Platformy krytykuje propozycje podatkowe własnej
partii - mówi "Życiu Warszawy" Paweł Graś, szef sztabu krajowego Platformy.