jarecky.jarecky 22.08.05, 14:00 Niech kazdy wyciagnie swoje wnioski,a Cimoszewicz juz niedlugo zacznie wychodzic z lodowki ... interwencja.interia.pl/news?inf=657546 Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
jarecky.jarecky Re: Wywiad z Anna Jarucka 22.08.05, 14:05 W sytuacji w ktorej Cimoszewicz atakuje kazdego kto podaje nieprzychylne mu dowody wazny jest kazdy glos. Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: Wywiad z Anna Jarucka 22.08.05, 15:42 jarecky.jarecky napisał: > W sytuacji w ktorej Cimoszewicz atakuje kazdego kto podaje nieprzychylne mu > dowody wazny jest kazdy glos. A jakież to dowody przedstawiono ? Bo ja oprócz pomówień to nic innego nie zauwżyłem. S. Odpowiedz Link Zgłoś
martijn Re: Wywiad z Anna Jarucka 22.08.05, 15:48 snajper55 napisał: > jarecky.jarecky napisał: > > > W sytuacji w ktorej Cimoszewicz atakuje kazdego kto podaje nieprzychylne > mu > > dowody wazny jest kazdy glos. > > A jakież to dowody przedstawiono ? Bo ja oprócz pomówień to nic innego nie > zauwżyłem. > > S. A Cimoszek wygrzebał jakieś dowody? Czy mamy chlać bez przerwy nałęczowiankę... Odpowiedz Link Zgłoś
ayran Re: Wywiad z Anna Jarucka 22.08.05, 15:53 snajper55 napisał: > jarecky.jarecky napisał: > > > W sytuacji w ktorej Cimoszewicz atakuje kazdego kto podaje nieprzychylne > mu > > dowody wazny jest kazdy glos. > > A jakież to dowody przedstawiono ? Bo ja oprócz pomówień to nic innego nie > zauwżyłem. Dowody przeciw WC: 1. Oświadczenia majątkowe WC 2. Oświadczenie Jaruckiej 3. Kopia upoważnienia Jaruckiej do podmiany jednego z oświadczeń. 4. Korespondencja WC ze Stefaniukiem Dowody na rzecz WC: 1. Oświadczenie p. Szczepaniak na temat kradzieży faksymili 2. Puste kartki papieru z faksymilami WC ekspertyzy w obu przypadkach pomijam, być może pominąłem coś jeszcze. Odpowiedz Link Zgłoś
kataryna.kataryna Re: Wywiad z Anna Jarucka 22.08.05, 15:59 ayran napisał: > Dowody na rzecz WC: > 1. Oświadczenie p. Szczepaniak na temat kradzieży faksymili > 2. Puste kartki papieru z faksymilami WC Przy czym nie ma żadnego dowodu, że faksymila z upoważnienia Jaruckiej jest faksymilą z PKPS-u. Papier z poświadczeniem odbioru pieczątki nie jest żadnym dowodem bo pieczątka mogła zostać dostawiona do podpisu Szczepaniak kilka dni temu. Odpowiedz Link Zgłoś
ayran Re: Wywiad z Anna Jarucka 22.08.05, 16:02 kataryna.kataryna napisała: > Przy czym nie ma żadnego dowodu, że faksymila z upoważnienia Jaruckiej jest > faksymilą z PKPS-u. Papier z poświadczeniem odbioru pieczątki nie jest żadnym > dowodem bo pieczątka mogła zostać dostawiona do podpisu Szczepaniak kilka dni > temu. Ja tam nie wiem. W tej chwili jedna strona podważa wiarygodność "dowodów" przedstawionych przez drugą i vice versa. Nikt całkowicie obiektywny w sprawie nie wypowiedział się jeszcze w sprawie prawdziwości bądź nieprawdziwości któegokolwiek. Odpowiedz Link Zgłoś
kataryna.kataryna Re: Wywiad z Anna Jarucka 22.08.05, 16:04 ayran napisał: > kataryna.kataryna napisała: > > > Przy czym nie ma żadnego dowodu, że faksymila z upoważnienia Jaruckiej je > st > > faksymilą z PKPS-u. Papier z poświadczeniem odbioru pieczątki nie jest ża > dnym > > dowodem bo pieczątka mogła zostać dostawiona do podpisu Szczepaniak kilka > dni > > temu. > > Ja tam nie wiem. W tej chwili jedna strona podważa wiarygodność "dowodów" > przedstawionych przez drugą i vice versa. Nikt całkowicie obiektywny w sprawie > nie wypowiedział się jeszcze w sprawie prawdziwości bądź nieprawdziwości > któegokolwiek. No właśnie. Natomiast całkowicie dowiedziona jest sprawa podania nieprawdziwych danych w oświadczeniu majątkowym. Odpowiedz Link Zgłoś
ayran Re: Wywiad z Anna Jarucka 22.08.05, 16:06 kataryna.kataryna napisała: > Natomiast całkowicie dowiedziona jest sprawa podania nieprawdziwych danych w > oświadczeniu majątkowym. Tak, wyraziłem się nieściśle: autoryzowane (np. wiszące na stronie Sejmu) oświadczenia majątkowe nie są kwestionowane co do autentyczności, tak samo jest z korespondencją ze Stefaniukiem. Do listy niekwestionowanych dowodów można jeszcze dodac zapis zesnań przed KŚ. Odpowiedz Link Zgłoś
martijn Re: Wywiad z Anna Jarucka 22.08.05, 16:10 Tak jest. Poza tym ayran, jeżeli chcesz abyśmy traktowali Cie poważnie, nie zaczynaj argumentować "Ja tam nie wiem". Odpowiedz Link Zgłoś
ayran Re: Wywiad z Anna Jarucka 22.08.05, 16:11 martijn napisał: > Tak jest. Poza tym ayran, jeżeli chcesz abyśmy traktowali Cie poważnie, nie > zaczynaj argumentować "Ja tam nie wiem". Ja tam niewiem, czy chciałbym być przez was (kto to wy?) traktowany poważnie. Odpowiedz Link Zgłoś
martijn Re: Wywiad z Anna Jarucka 22.08.05, 16:16 My, czyli forumowiczowie. Jeżeli chcesz aby na forach traktowali Cię jak małolata, to proszę uprzejmie. Masz to u mnie jak w banku. Odpowiedz Link Zgłoś
ayran Re: Wywiad z Anna Jarucka 22.08.05, 16:21 martijn napisał: > My, czyli forumowiczowie. Jeżeli chcesz aby na forach traktowali Cię jak > małolata, to proszę uprzejmie. Masz to u mnie jak w banku. Dzięki, trzymam za słowo. Odpowiedz Link Zgłoś
p.smerf Re: Wywiad z Anna Jarucka 22.08.05, 16:11 > Natomiast całkowicie dowiedziona jest sprawa podania nieprawdziwych danych w > oświadczeniu majątkowym. Oczywiście. Bo to czy podał dane na 31 grudnie czy 10 stycznia ma fundamentalne znaczenie i wyklucza go jako kandydata na prezydenta? Widać, że Polska to kraj szczęśliwych ludzi, którzy nie mają większych zmartwień. Odpowiedz Link Zgłoś
chilly Re: Wywiad z Anna Jarucka 22.08.05, 16:17 Pomylił się w oświadczeniu - podobnie, jak 135 innych posłów (w tym większość członków Komisji d.s. Orlenu). Odpowiedz Link Zgłoś
ayran Re: Wywiad z Anna Jarucka 22.08.05, 16:23 chilly napisał: > Pomylił się w oświadczeniu - podobnie, jak 135 innych posłów (w tym większość > członków Komisji d.s. Orlenu). A ilu posłó (w tym członków komisji) na prośbę przewodniczącego Komisji Etyki Poselskiej o wyjaśnienie wątpliwości odesłało go na drzewo? Odpowiedz Link Zgłoś
martijn Re: Wywiad z Anna Jarucka 22.08.05, 16:25 Oraz ilu posłów z tych, którzy odesłali przewodniczącego Komisji Etyki Poselskiej o wyjaśnienie wątpliwości kandyduje na prezydenta??? Odpowiedz Link Zgłoś
pandada Re: Wywiad z Anna Jarucka 22.08.05, 16:42 Na jakie drzewo? Odpowiedział mu na wszystkie pytania i Komisja Etyki uznała te wyjaśnienia. Odpowiedz Link Zgłoś
ayran Re: Wywiad z Anna Jarucka 22.08.05, 16:50 pandada napisał: > Na jakie drzewo? > Odpowiedział mu na wszystkie pytania i Komisja Etyki uznała te wyjaśnienia. Oczywiście, masza rację. WC nie napisał "spadaj na drzewo buraku", tylko zwrócił kulturalnie uwagę przewodniczącemu, że jego pytanie jest niestosowne, a uzycie sformułowania "uchybienie" w stosunku do perfekcyjnego oświadczenia WC to po prostu skrajna bezczelność. Stefaniuk, podówczas członek koalicyjnego psl połozył uszy po sobie, co oczywiście =oznacza, że Komisja uznała wyjaśnienia. Odpowiedz Link Zgłoś
kataryna.kataryna Re: Wywiad z Anna Jarucka 22.08.05, 16:20 p.smerf napisał: > > Natomiast całkowicie dowiedziona jest sprawa podania nieprawdziwych danyc > h w > > oświadczeniu majątkowym. > > Oczywiście. Bo to czy podał dane na 31 grudnie czy 10 stycznia ma fundamentalne > znaczenie i wyklucza go jako kandydata na prezydenta? > Widać, że Polska to kraj szczęśliwych ludzi, którzy nie mają większych zmartwie > ń. Nie każdemu wisi czy w Pałacu Prezydenckim na kolejną z rzędu kadencję zadomowi się krętacz. Odpowiedz Link Zgłoś
chilly Re: Wywiad z Anna Jarucka 22.08.05, 16:23 Kto z kandydatów pierwszy rzuci kamieniem? Odpowiedz Link Zgłoś
p.smerf Re: Wywiad z Anna Jarucka 22.08.05, 16:38 > Nie każdemu wisi czy w Pałacu Prezydenckim na kolejną z rzędu kadencję zadomowi Nie masz już grubszych armat? Odpowiedz Link Zgłoś
kataryna.kataryna Re: Wywiad z Anna Jarucka 22.08.05, 16:40 p.smerf napisał: > > Nie każdemu wisi czy w Pałacu Prezydenckim na kolejną z rzędu kadencję za > domowi > > Nie masz już grubszych armat? A w którym miejscu się pomyliłam? Odpowiedz Link Zgłoś
p.smerf Re: Wywiad z Anna Jarucka 22.08.05, 17:40 > A w którym miejscu się pomyliłam? W tym w którym postanowiłaś "mówić Giertychem". Odpowiedz Link Zgłoś
kataryna.kataryna Re: Wywiad z Anna Jarucka 22.08.05, 19:14 p.smerf napisał: > > A w którym miejscu się pomyliłam? > > W tym w którym postanowiłaś "mówić Giertychem". Masz obsesję na pukcie Giertycha. A może po prostu nie jesteś w stanie przyjąć oczywistych faktów. Odpowiedz Link Zgłoś
olany_klient Re: Wywiad z Anna Jarucka 22.08.05, 16:25 Właściwie nic nowego w tym wywiadzie Jarucka nie powiedziała, podtrzymała tylko to, o czym mówi od początku całej tej sprawy, trochę mnie rozczarowała... Szkoda że nie możemy poznać "tajnych" dokumentów z wewnętrznej kontroli MSZ, którymi to WC mymachiwał na wszystkie strony podczas konferencji prasowej. Ambasador w Kuwejcie początkowo podtrzymujący wersję Jaruckiej zamilkł i boi się cokolwiek powiedzieć, MSZ odmawia komentarzy bo ABW zakazała, a Cimoszka wybiórczo cytuje tylko to co pasuje do jego teorii, nic tylko trzeba liczyć na przecieki z prokuratury ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
pandada Re: Wywiad z Anna Jarucka 22.08.05, 16:43 Ambasador w Kuwejcie podtrzymywał wersję Jaruckiej? A w jakiej sprawie? Co dokładnie mówił? Odpowiedz Link Zgłoś
olany_klient Re: Kropek dowiedzial sie o tym od pani w maglu ;) 22.08.05, 20:06 Wersję Jaruckiej o komisyjnym otwarciu biurka i czystych kartkach podbitych pieczątką Cimoszewicza potwierdził ambasador w Kuwejcie. Trzeba czytać prasę codzienną kolego a nie tylko przeglądać lidy w Trybunie. Odpowiedz Link Zgłoś
jethrox "Nieprawdziwe dane" podali: Tusk (o kwotę 270 000 22.08.05, 21:45 ) PLN i Kaczyński - o 100 000 PLN. Jak bzdurzyć - to o wszystkich kandydatach na prezydenta. Odpowiedz Link Zgłoś
kropekuk Do SNAJPER. "Nie zauwazylem..." Ja tez, ale my 22.08.05, 16:50 nie mamy watpliwego zaszczytu zyc w tym panstwie JAKOBINSKIEGO "prawa" i STALINOWSKIEJ "sprawiedliwosci", co to podejrzanym kaze UDAWADNIAC ICH NIEWINNOSC. Tudziez - rzecz jasna - nie mamy braku honoru przynalezec do owej polskiej czysto bolszewickiej "prawicy". Dowodow NIE MA - jest OPLUWANIE. I chocby jak najgorzej zyczyc Cimoszewiczowi, to - bez BOLSZEWICKIEGO UMYSLU ZNIEWOLENIA - trzeba uczciwie stwierdzic: prawicowe osly PO RAZ KOLEJNY GLUPIO DUPY DALY. Czyzby juz cala madra polska prawica robila business na Zachodzie? Hej, "prawe i sprawiedliwe" Polaczki - szukajcie niebieskiej sukienki panny Levinsky, skoro macie ambicje grac w tejze lidze! Polaczkowi znow sie zachcialo wyzej srac, nizli tylek ma - i mamy tegoz zalosne i zenujace efekty.KU UCIESZE TZW.KOMUNY. Odpowiedz Link Zgłoś
trzecie.dno o Jaruckiej w Newsweeku:-D! 22.08.05, 17:08 Okres pracy Jaruckiej w UNUZ. W pokoju Jaruckiej ginie manetowid. Wydaje się, że o ile chodzi o kwotę 15 tys. zł (późniejsza sprawa Jarucka vs. Szczepaniak) to Jarucka mogłaby się skusić kwotą, zwlaszcza, że sama korzystała z preferencyjnego kredystu w MSZ, to w przypadku magnetowidu wartość przedmiotu wydaje się stosunkowo niewielka. Sprawa wychodzi podczas zeznań dwóch osób, ktore jako jedyne wystwawiły nieprzychylne Jaruckiej referencje podczas procesu Maj 2002. Wg. WuCeta, zleca on Jaruckiej odebrania pieczątki. Na tym etapie nie znamy żadnych zastrzeżeń szefa MSZ do pracy wicedrektor depatramentu systemu informacji. Jarucka zleca to swojej jeszcze dobrej koleżance. Nic dziwnego, że nie będzie ewentualnego pokwitowania przekazania tej pieczątki przez Szczepaniak Jaruckiej, ktora ta następpnie schowała ją do słynnego plecaczka. Czerwiec 2002. Jaruccy są na wakacja we Włoszech. Barcikowski kontaktuje się z mężem Jaruckiej w sprawie pracy w ABW w pionieadministracyjno-gospodarczym. Nigdy wcześniej nie rozmwiali. Jakim cudem będąc na uropie wychowawczym i jeszcze akurat we Włoszech Jarucki dostaje taki telefon? Aplikował o posadę? W artykule nie wyjasniono tego podobnie jak mało precyzyjnie sformułowano czy ów telefon szefa ABW był dokladnie podczas tego urolopu we Włoszech. Rozumiem, że jednak tak było skoro autorzy ten fakt przytaczają. Chyba Barcikowski sprawdził referencje Jaruckiego wcześniej w MSZ? Kwiecień 2002. WuCet zaczyna mieć kłopoty z oświadczeniem i dochodzi prawdopodobnie nim a Jarucką do starcia w sprawie akcji Orlenu, która przpomina szefowi o terminach, ect. Wydaje się mało prawdopodobne, że tego nie robi mając za sobą staż jako społeczna asystentka u jego boku . Ciekaw jestem kogo ręką wszystkie i te wczesniejsze deklaracje są wypełniane? Do chęci podmiany oświadczenia i upoważnienia można podchodzić sceptycznie, ale kwestia rutynowych czynności i terminów? Lipiec 2002. Jarucka schodzi ze Szczepaniak do kasy MSZ odebrać zaległe pieniądze za dlegacje. Szczepaniak przy okazji odbiera 15tys. zł z funduszu zapomogowo-pożyczkowego, do ktorej to pożyczki namawiła ją Jarucka i tę pożyczkę żyruje dla niej. Do tej pory to Jarucka holowła zawodowo Szczepaniak. Jarucka poznała Szczepaniak, kiedy była społeczną asystentką WuCeta w słynnym PKPS-sie. Ponoć Szczepaniak była tam wtedy pracownicą. Jarucka dostaje fuchę w UNUZ i za nią podąża Szczepaniak, aby dalej razem za sprawą Jaruckiej przenieść sie do MSZ. Szczepaniak 23 lipca 2003 giną z jej pokoju pożyczone pieniądze w przedziwnch okolicznościach. Polecam artykuł w Newsweeku. Sprawa klucza jest jest doprawdy intrygująca i mocno obciążająca Jarucką. Ponoć Jarucka na tydzień przed kradzieżą podrobiła klucz, ktory zaginął Szczepaniak i miał jej umożliwić kradzież pieniędzy z pokoju Szczepaniak, ktory zresztą cudownie się odnalazł właśnie u Jaruckiej i Jarucka na dwa dni przed kradzieżą zwróciła zgubę swej “przyjaciółce”, tym samym kierując na siebie bezpośredno podejrzenia po dokonananej kradzieży. Aby “ukryć fakt zaginięcia klucza” celem sporządzenia duplikatu Jarucka namawia Szczepaniak, aby się do jego zgubienia nie przyznwała, bo roztrzepana Szepaniak narazi się na koszty wymiany zamka, a do tego czasu klucz pewnie się znajdzie. Nprawdę trochę to karkołomne. Polecam rówież wątek telefonów i 25 tys. znalezione w mieszakaniu Jaruckiej podczas przeszukania w sprawie kradzieży, bannknoty 400 zł bez odciskow w szufladzie jej służbowego biurka! Jesień 2002. Wersja Jaruckiej o komisyjnym otwarciu biurka i czystych kartkach podbitych pieczątką Wuceta potwierdza ambasador w Kuwejcie. Fakt dokonania komisyjnego otwarcia biurka Szczepaniak, o ile jest prawdziwy, wydaje sie być logicznym następstwem innego faktu, że chyba były jakieś uzasadnione powody ku temu (ponoć Szczepaniak nie przekazała wszystkich spraw służbowych z powodu zwolnienia lekarskiego). To Jarucka prosi pisemnie o wyjaśnieie sprawy czystych kartek z pieczątką WuCeta. Dlaczego dopiero w lutym 2003r. Szczepaniak pisenmie oświadcza, że pieczątkę schowała do słynnego plecaczka Jarucka? 1.Szczepaniak ma powody, aby zemścić się na Jaruckiej za pożyczkę. 2.Są kwity na Szczepaniak w postaci zarekwirowanych ponoć czystych katrek papieru z pieczątką WuCeta Owe powody nie wyjaśniają zwłoki w dość istotnym dla sprawy oświadczeniu Szczepaniak, ale mogą tłumaczyć wersje tam zawartą. Szczepaniak nie jest w stanie się zdobyć na jawną odmowę rozmowy z dzienikarzami Newsweeka nawet zasłaniajac się dobrem śledztwa. Ponoć najpier odbiera telefon i podaje sięjako praktykantka, a potem przestaje podnosić słuchawkę, aby następnie ukrywać się w swoim domu w Wołominie. Dlaczego w tej sprawie nie postawino dotąd zarzutów Jaruckiej? Styczeń 2005. 11 stycznia 2005r. WuCet zalicza kolejną wpadkę jako szef MSZ po aferze z dyskami w postaci wycieku korespondencji ujawnioną przez Metro. Wg. Jaruckiej, znajduje ona dwie poufjne depesze na swym biurku o czym powidamia swojego przełożonego. Za pośrednictwem jej męża (?), Bieszyński(!) zapraszą ją do ABW. Niespójne zeznania doprowadzają do przezukania jej mieszkania, w którym nie znaleziono tajnych depesz, o ktorych ponoć pare dni później MSZ informuje, że nie zagineły. Wg. ABW kończy przeszkuanie zaraz po odnalezieniu oświadczenia majątkowego WuCeta, nie dokonując rewizji w na piętrze jej domu. I co my tu mamy? Ktoś podrobił klucz do pokoju Jaruckiej. Ktoś skłócił przyjaciółki. Znalazł haka na jedną, aby bez skrupułow ta druga pogrążyła tą pierwszą. Czy Jarucka jest kleptomanką od małego magnetowidu i większych pożyczek? Nie wyjaśniono w artyukule kto wiedział o pożyczce Jaruckiej parę dni wcześniej udzielonej z tego samego funduszu zapomogowo-pożyczkowego i jakim sposobem Jarucka mogła jednocześnie żyrować np. koleżankę? Pytań jest mnóstwo. Jeśli coś jest tu nie tak w stosunku do Jaruckiej to fakt udzielaenia jej pożyczki. Sąd stwierdził, że “ciąg poszlag nie zamyka się w logiczny łańcuch”, o dziwo! Podejrzewam, że najbardziej obciążającym faktem dla Jaruckiej będzie to, że była tłumaczką kryminałow:-D! Nie chcę nic przesądzać opisując sprawę z przekąsem, ale dwie przyjaciółki robią się zażartymi wrogami, kiedy do tego jeszcze jedna jest holownikiem dla drugiej, a ta w ramach zapałaty za holowanie okrada podwładną. Sfilmować! Odpowiedz Link Zgłoś
trzecie.dno Re: o Jaruckiej w Newsweeku:-D! 22.08.05, 17:11 Ten akapit z kwietniem powinien być troszeczkę wyżej:-(! Odpowiedz Link Zgłoś
trzecie.dno 20 kwietnia 2002 22.08.05, 17:28 W Newsweeku nie ma oczywiście o potencjalnie ważnej dacie, czyli o 20 kwietnia 2002. Jeżeli jednak tę datę i sprawę związaną z tą datą wastawić, to oprócz "magnetowidu" Jarucka nie ma wcześniej żadnych kłopotów i posiada pełne zaufanie szefa WuCeta. Odpowiedz Link Zgłoś
andrze_n teraz chronologicznie calosc 22.08.05, 18:29 Okres pracy Jaruckiej w UNUZ. W pokoju Jaruckiej ginie manetowid. Wydaje się, że o ile chodzi o kwotę 15 tys. zł (późniejsza sprawa Jarucka vs. Szczepaniak) to Jarucka mogłaby się skusić kwotą, zwlaszcza, że sama korzystała z preferencyjnego kredystu w MSZ, to w przypadku magnetowidu wartość przedmiotu wydaje się stosunkowo niewielka. Sprawa wychodzi podczas zeznań dwóch osób, ktore jako jedyne wystwawiły nieprzychylne Jaruckiej referencje podczas procesu Kwiecień 2002. WuCet zaczyna mieć kłopoty z oświadczeniem i dochodzi prawdopodobnie nim a Jarucką do starcia w sprawie akcji Orlenu, która przpomina szefowi o terminach, ect. Wydaje się mało prawdopodobne, że tego nie robi mając za sobą staż jako społeczna asystentka u jego boku . Ciekaw jestem kogo ręką wszystkie i te wczesniejsze deklaracje są wypełniane? Do chęci podmiany oświadczenia i upoważnienia można podchodzić sceptycznie, ale kwestia rutynowych czynności i terminów? Maj 2002. Wg. WuCeta, zleca on Jaruckiej odebrania pieczątki. Na tym etapie nie znamy żadnych zastrzeżeń szefa MSZ do pracy wicedrektor depatramentu systemu informacji. Jarucka zleca to swojej jeszcze dobrej koleżance. Nic dziwnego, że nie będzie ewentualnego pokwitowania przekazania tej pieczątki przez Szczepaniak Jaruckiej, ktora ta następpnie schowała ją do słynnego plecaczka. Czerwiec 2002. Jaruccy są na wakacja we Włoszech. Barcikowski kontaktuje się z mężem Jaruckiej w sprawie pracy w ABW w pionieadministracyjno-gospodarczym. Nigdy wcześniej nie rozmwiali. Jakim cudem będąc na uropie wychowawczym i jeszcze akurat we Włoszech Jarucki dostaje taki telefon? Aplikował o posadę? W artykule nie wyjasniono tego podobnie jak mało precyzyjnie sformułowano czy ów telefon szefa ABW był dokladnie podczas tego urolopu we Włoszech. Rozumiem, że jednak tak było skoro autorzy ten fakt przytaczają. Chyba Barcikowski sprawdził referencje Jaruckiego wcześniej w MSZ? Lipiec 2002. Jarucka schodzi ze Szczepaniak do kasy MSZ odebrać zaległe pieniądze za dlegacje. Szczepaniak przy okazji odbiera 15tys. zł z funduszu zapomogowo-pożyczkowego, do ktorej to pożyczki namawiła ją Jarucka i tę pożyczkę żyruje dla niej. Do tej pory to Jarucka holowła zawodowo Szczepaniak. Jarucka poznała Szczepaniak, kiedy była społeczną asystentką WuCeta w słynnym PKPS-sie. Ponoć Szczepaniak była tam wtedy pracownicą. Jarucka dostaje fuchę w UNUZ i za nią podąża Szczepaniak, aby dalej razem za sprawą Jaruckiej przenieść sie do MSZ. Szczepaniak 23 lipca 2003 giną z jej pokoju pożyczone pieniądze w przedziwnch okolicznościach. Polecam artykuł w Newsweeku. Sprawa klucza jest jest doprawdy intrygująca i mocno obciążająca Jarucką. Ponoć Jarucka na tydzień przed kradzieżą podrobiła klucz, ktory zaginął Szczepaniak i miał jej umożliwić kradzież pieniędzy z pokoju Szczepaniak, ktory zresztą cudownie się odnalazł właśnie u Jaruckiej i Jarucka na dwa dni przed kradzieżą zwróciła zgubę swej “przyjaciółce”, tym samym kierując na siebie bezpośredno podejrzenia po dokonananej kradzieży. Aby “ukryć fakt zaginięcia klucza” celem sporządzenia duplikatu Jarucka namawia Szczepaniak, aby się do jego zgubienia nie przyznwała, bo roztrzepana Szepaniak narazi się na koszty wymiany zamka, a do tego czasu klucz pewnie się znajdzie. Nprawdę trochę to karkołomne. Polecam rówież wątek telefonów i 25 tys. znalezione w mieszakaniu Jaruckiej podczas przeszukania w sprawie kradzieży, bannknoty 400 zł bez odciskow w szufladzie jej służbowego biurka! Jesień 2002. Wersja Jaruckiej o komisyjnym otwarciu biurka i czystych kartkach podbitych pieczątką Wuceta potwierdza ambasador w Kuwejcie. Fakt dokonania komisyjnego otwarcia biurka Szczepaniak, o ile jest prawdziwy, wydaje sie być logicznym następstwem innego faktu, że chyba były jakieś uzasadnione powody ku temu (ponoć Szczepaniak nie przekazała wszystkich spraw służbowych z powodu zwolnienia lekarskiego). To Jarucka prosi pisemnie o wyjaśnieie sprawy czystych kartek z pieczątką WuCeta. Dlaczego dopiero w lutym 2003r. Szczepaniak pisenmie oświadcza, że pieczątkę schowała do słynnego plecaczka Jarucka? 1.Szczepaniak ma powody, aby zemścić się na Jaruckiej za pożyczkę. 2.Są kwity na Szczepaniak w postaci zarekwirowanych ponoć czystych katrek papieru z pieczątką WuCeta Owe powody nie wyjaśniają zwłoki w dość istotnym dla sprawy oświadczeniu Szczepaniak, ale mogą tłumaczyć wersje tam zawartą. Szczepaniak nie jest w stanie się zdobyć na jawną odmowę rozmowy z dzienikarzami Newsweeka nawet zasłaniajac się dobrem śledztwa. Ponoć najpier odbiera telefon i podaje sięjako praktykantka, a potem przestaje podnosić słuchawkę, aby następnie ukrywać się w swoim domu w Wołominie. Dlaczego w tej sprawie nie postawino dotąd zarzutów Jaruckiej? Styczeń 2005. 11 stycznia 2005r. WuCet zalicza kolejną wpadkę jako szef MSZ po aferze z dyskami w postaci wycieku korespondencji ujawnioną przez Metro. Wg. Jaruckiej, znajduje ona dwie poufjne depesze na swym biurku o czym powidamia swojego przełożonego. Za pośrednictwem jej męża (?), Bieszyński(!) zapraszą ją do ABW. Niespójne zeznania doprowadzają do przezukania jej mieszkania, w którym nie znaleziono tajnych depesz, o ktorych ponoć pare dni później MSZ informuje, że nie zagineły. Wg. ABW kończy przeszkuanie zaraz po odnalezieniu oświadczenia majątkowego WuCeta, nie dokonując rewizji w na piętrze jej domu. I co my tu mamy? Ktoś podrobił klucz do pokoju Jaruckiej. Ktoś skłócił przyjaciółki. Znalazł haka na jedną, aby bez skrupułow ta druga pogrążyła tą pierwszą. Czy Jarucka jest kleptomanką od małego magnetowidu i większych pożyczek? Nie wyjaśniono w artyukule kto wiedział o pożyczce Jaruckiej parę dni wcześniej udzielonej z tego samego funduszu zapomogowo-pożyczkowego i jakim sposobem Jarucka mogła jednocześnie żyrować np. koleżankę? Pytań jest mnóstwo. Jeśli coś jest tu nie tak w stosunku do Jaruckiej to fakt udzielaenia jej pożyczki. Sąd stwierdził, że “ciąg poszlag nie zamyka się w logiczny łańcuch”, o dziwo! Podejrzewam, że najbardziej obciążającym faktem dla Jaruckiej będzie to, że była tłumaczką kryminałow:-D! Nie chcę nic przesądzać opisując sprawę z przekąsem, ale dwie przyjaciółki robią się zażartymi wrogami, kiedy do tego jeszcze jedna jest holownikiem dla drugiej, a ta w ramach zapałaty za holowanie okrada podwładną. Sfilmować! Odpowiedz Link Zgłoś
trzecie.dno Re: teraz chronologicznie calosc 22.08.05, 20:58 Jednak trochę inaczej sprawy wyglądają niż szybkie śledztwo Newsweeka wykazało, przynajmniej jeśli chodzi o pieczątki. Trochę brak tu dokumentów. Odpowiedz Link Zgłoś
sawa.com Re: teraz chronologicznie calosc 22.08.05, 21:36 Czytałam rano tekst w newsweeku jak opowiadanie sensacyjne. Moja uwage zwróciła sprawa kradzieży 15 tys zł. Dlaczego zamknięty pokój w którym została torebka z pieniędzmi został otworzony podrobionym kluczem. I dlaczego zlodziej pracował w rękawiczkach. A potem co to za pieniądze odnalazly się w szuflafzie Jaru...? To wszystko jeśli naprawdę się zdarzyło wygląda mi na gry operacyjne (i to nie naszych służb specjalnych), których celem było skłócenie obu pań, które tak w ogóle to były tymi, które przygotowują ważne dokumenty dla ministra. Prawdę powiedziawszy coraz bardziej mi sie to wszystko nie podoba. Naprawdę, po tekście w Newsweeku jestem zaniepokojona nie na żarty. Odpowiedz Link Zgłoś
olany_klient Re: teraz chronologicznie calosc 22.08.05, 21:49 sawa.com napisała: > Czytałam rano tekst w newsweeku jak opowiadanie sensacyjne. > Moja uwage zwróciła sprawa kradzieży 15 tys zł. Dlaczego zamknięty pokój w > którym została torebka z pieniędzmi został otworzony podrobionym kluczem. I > dlaczego zlodziej pracował w rękawiczkach. A potem co to za pieniądze odnalazly > > się w szuflafzie Jaru...? > > To wszystko jeśli naprawdę się zdarzyło wygląda mi na gry operacyjne (i to nie > naszych służb specjalnych), których celem było skłócenie obu pań, które tak w > ogóle to były tymi, które przygotowują ważne dokumenty dla ministra. > > Prawdę powiedziawszy coraz bardziej mi sie to wszystko nie podoba. > > Naprawdę, po tekście w Newsweeku jestem zaniepokojona nie na żarty. A jeszcze ta błyskotliwa kariera męża Jaruckiej, którego sam Barcikowski poszukuje za granicą by ściągnąć nieznajomego faceta do ABW. A numery z kluczem i brakiem odcisków palców ewidentnie wskazują na rozgrywki słóżb, chcieli Jarucką pogrzebać i skompromitować albo szukali na nią haka - nie znaleźli więc sami zorganizowali ten pasztet. Odpowiedz Link Zgłoś
iza.bella.iza Re: Wywiad z Anna Jarucka 22.08.05, 23:31 jarecky.jarecky napisał: > Niech kazdy wyciagnie swoje wnioski,a Cimoszewicz juz niedlugo zacznie > wychodzic z lodowki ... > > interwencja.interia.pl/news?inf=657546 Moje wnioski są takie - Cimoszewicz leży i kwiczy. Program emitowany o 16.10 na Polsacie, to program dla gospodyń domowych, które o tej porze własnie się "obrobiły" i czekają na męża z obiadem. Jeśli nawet nie czytają SE i innych brukowców, to "Interwencję" oglądają i dla nich wiadomość o tym, że bezprawne najście ABW doprowadziło sympatyczną Anię do utraty ciąży oraz, że stoi za tym potęzny polityk to jak historia z Harlekina. Całym sercem są z biedną, ciśnioną kobietą a nie z bucem na wysokim stołku. Cimoszko kaput:))) Odpowiedz Link Zgłoś