Dodaj do ulubionych

Rocznica zduszenia Praskiej Wiosny. Czesi i Sło...

22.08.05, 21:35
"Ciężkie duszne i upalne
Są noce sierpniowe,
Śpią już ludzie, śpi już miasto,
Śpi Hradec Kralowe.
Stał mężczyzna w progu domu
I oczom nie wierzył,
W Hradcu Kralovem, w Hradcu Kalovem
Dudni krok żołnierzy.
A kobieta przerażona
Patrzy zza firanki
W Hradcu Kralovem, w Hradcu Kralovem
Dudnią polskie tanki.
W Hradcu dni są niespokojne
I noce zatrute,
Miażdży bruk polski żołnierz
Swym podkutym butem.
Była wolność i swoboda,
Była demokracja,
W Hradcu Kralovem, w Hradcu Kralovem
Polska okupacja.
Nie z twojego rozkazu
Grzmią buty wojskowe,
Lecz co ty zrobiłeś
Dla Hradec Kralove?"

Jacek Tarkowski "Hradec Kralove"
Obserwuj wątek
    • cziriklo Czesc Pamieci Jacka Tarkowskiego! Dzieki za przy- 22.08.05, 21:41
    • m.bekier Gdzie sprawiedliwość ? 22.08.05, 21:47
      W III RP przez 16 lat podpaliło się sporo osob(chyba więcej niż za komuny) ale o
      nich cisza ,nikt(poza bliskimi) ich nie wspomina.Co najwyzej zaistnieli jako
      nius w wolnej prasie ,najczęściej z etykietką-"chory psychicznie".
      • doktorhabilitowany.1 Re: Gdzie sprawiedliwość ? 22.08.05, 22:21
        m.bekier napisał:

        > W III RP przez 16 lat podpaliło się sporo osob(chyba więcej niż za komuny)
        >ale o nich cisza ,nikt(poza bliskimi) ich nie wspomina.Co najwyzej zaistnieli
        >jako nius w wolnej prasie ,najczęściej z etykietką-"chory psychicznie".

        Ale trujesz. Oni na prawde najczesciej mieli duze problemy,ktore ich
        doprowadzily do takiej ostatecznosci. Zas Siwiec nie mogl zniesc tego, ze nasi
        zolnierze sluza ZLU. Szkoda go. Nie jestem zwolennikiem tego rodzaju
        manifestacji, bo mogl zyc i pomoc rozbijac system komunistyczny w Polsce, ale
        oddaje czesc jego pamieci. Ta interwencja okryla nas wstydem, pomimo iz Polska
        nie byla krajem demokratycznym. I wine tej hanby ponosi Jaruzelski i paru
        innych przestepcow.
        • kitop Re: Gdzie sprawiedliwość ? 22.08.05, 22:32
          Oczywiście ta interwencja była haniebna. Ale... byliśmy państwem o ograniczonej
          suwerenności i nie mogliśmy postąpić inaczej. Jeżeli Jaruzelski ma
          być "przestępcą" to jak określić autorów napaści na Czechosłowację w 1938r. -
          wraz z Hitlerem? Hańba to chyba za mało na określenie tamtej interwencji.
          • doktorhabilitowany.1 Re: Gdzie sprawiedliwość ? 22.08.05, 23:35
            kitop napisał:

            > Oczywiście ta interwencja była haniebna. Ale... byliśmy państwem o
            ograniczonej suwerenności i nie mogliśmy postąpić inaczej. Jeżeli Jaruzelski ma
            > być "przestępcą" to jak określić autorów napaści na Czechosłowację w 1938r. -
            > wraz z Hitlerem? Hańba to chyba za mało na określenie tamtej interwencji.

            Zgadzam sie ze wkroczenie na Zaolzie w tej sytuacji bylo haniebne i moze tez
            powinnismy przeprosic. Oni jednak powinni nas przeprosic za zajecie Slaska
            Cieszynskiego (zdaje sie ze z Zaolziem) w 1920, gdy zajeci bylismy wojna z
            Sowietami, a jeszcze blokowali pomoc wegierska dla nas. Moze to dobry czas na
            wzajemne wyjasnienie zaszlosci.
            • petrokles Re: Gdzie sprawiedliwość ? 23.08.05, 04:45
              A za najazd w 1945 r. na Śląsk Cieszyński po Bielsko-Białą to nie? Też sk..syny
              powinni przeprosić!
              P.
          • nielubiegazety2 Prawda o Zaolziu 23.08.05, 07:11
            Jak to w rzeczywistości było w r. 1938 z tą rzekomą „polską okupacją Zaolzia”?


            BENESZ DO MOŚCICKIEGO

            Panie Prezydencie! Praga, 22.IX. 1938 r.

            W chwili, kiedy losy Europy są zagrożone i kiedy dwa nasze narody są żywotnie
            zainteresowane w zbudowaniu trwałych podstaw pod szczerą współpracę między
            obydwoma krajami, zwracam się do Jego Ekscelencji z propozycją ułożenia
            przyjaznych stosunków i nowej współpracy między Polską a Czechosłowacją.

            Przedkładam przeto w imieniu Państwa Czechosłowackiego W. Ekscelencji
            propozycję szczerego i przyjaznego wyrównania naszych odmiennych punktów
            widzenia na sprawy dotyczące problemu polskiej ludności w Czechosłowacji.
            Pragnąłbym ułożyć tę sprawę na płaszczyźnie zasady rektyfikacji granic.
            Zgodność w sprawie naszych wzajemnych stosunków będzie oczywiście logiczną i
            bezpośrednią konsekwencją tego porozumienia. Jeżeli osiągniemy porozumienie, a
            jestem pewien, że to będzie możliwe – uważałbym to za początek nowej ery w
            stosunkach między naszymi dwoma krajami.

            Pragnąłbym dodać jako były minister spraw zagranicznych i obecny Prezydent
            Republiki, że Czechosłowacja ani obecnie, ani kiedykolwiek dotąd nie miała
            żadnych zobowiązań ani traktatów, tajnych lub jawnych, których znaczenie, cel
            lub intencje szkodziłyby interesom Polski.

            Z zaufaniem przedkładam tę propozycję Waszej Ekscelencji za zgodą
            odpowiedzialnych ministrów jednocześnie, by nadać jej charakter trwałego
            porozumienia.

            Chciałbym w ten sposób uczynić tę sprawę przedmiotem zainteresowania wyłącznie
            naszych dwu państw.

            Znając delikatność naszych wzajemnych stosunków i zdając sobie sprawę, jak
            trudno było w czasach normalnych naprawić je przy pomocy zwykłych środków
            dyplomatycznych i politycznych, usiłuję wykorzystać obecny kryzys dla usunięcia
            przeszkód trwających w ciągu dziesiątek lat ubiegłych i dla natychmiastowego
            wytworzenia nowej atmosfery. Czynię to w pełni szczerości. Jestem przekonany,
            że przyszłość naszych obydwu narodów i ich przyszła wzajemna współpraca musi
            być ostatecznie zapewniona.

            Proszę przyjąć Ekscelencjo wyrazy mojej najgłębszej sympatii.

            DR EDV. BENEŠ


            ODPOWIEDŹ MOŚCICKIEGO DO BENESZA

            W-wa, 27 września 1938 r.

            Panie Prezydencie!

            W odpowiedzi na list Waszej Ekscelencji, który został mi doręczony 26 bm.,
            śpieszę Pana zawiadomić, że rozważyłem nader starannie propozycje Waszej
            Ekscelencji.

            Podzielam całkowicie opinię Waszej Ekscelencji, że stosunki między naszymi
            krajami mogą tylko w tym wypadku ulec poprawie, jeśli zostaną natychmiast
            podjęte skuteczne i poważne decyzje.

            Również ja jestem zdania, że w chwili obecnej wysuwa się zdecydowanie na
            pierwszy plan decyzja w sprawie kwestii terytorialnych, które w ciągu niemal 20
            lat uniemożliwiały polepszenie atmosfery między naszymi krajami.

            Przedkładając Rządowi mojemu sugestie Waszej Ekscelencji jestem przeświadczony,
            iż będzie rzeczą możliwą opracować w krótkim terminie projekt umowy, która by
            mogła odpowiadać wymogom poważnej sytuacji w chwili obecnej.

            Proszę przyjąć Ekscelencjo wyrazy mojej najgłębszej sympatii.

            MOŚCICKI


            A. MSZ. Zespół P. III W. 106. t.7.

            CZESKI MINISTER SPRAW ZAGRANICZNYCH KROFTA DO POLSKIEGO AMBASADORA PAPÉE

            Nr 139.350/II-1 38

            Praga, 30 września 1938 r.

            Panie Ministrze!

            Zapoznałem się z treścią noty z 27 września, w której Wasza Ekscelencja
            proponuje w imieniu swego Rządu zawarcie natychmiastowej umowy, normującej
            sporne kwestie między naszymi dwoma państwami, a w szczególności sprawę
            terytorium zamieszkałego przez ludność narodowości polskiej.

            Rząd Czechosłowacki jest wdzięczny Rządowi Rzeczypospolitej Polskiej za
            wyrażenie swego poglądu na sposób postępowania, który – zdaniem Rządu
            Czechosłowackiego – zmierza do pożądanego porozumienia.

            Pragnąc, by umowa ta była trwałą i nie pozostawiającą żadnej z obu stron
            uczucia goryczy, Rząd Czechosłowacki pozwala sobie zaproponować następującą
            procedurę, zaznaczając przy tym, iż dla powodów, które będą wymienione,
            chciałby uniknąć tego, by społeczeństwo czechosłowackie odniosło wrażenie, iż
            wykorzystuje się trudności, w jakich obecnie znajduje się Czechosłowacja,
            właśnie w chwili, kiedy rozstrzyga się kwestia terytorium zamieszkałego przez
            ludność niemiecką. Rząd Czechosłowacki chciałby podkreślić, że chodzi tu o akt
            dobrej woli, wynikający z jego własnej inicjatywy i własnej decyzji. Uważa to
            za rzecz nader ważną dla stosunków między obydwoma narodami i obydwoma
            Państwami w przyszłości, stosunków – które pragnąłby – aby były jak najbardziej
            przyjazne.

            Przede wszystkim Rząd Czechosłowacki pozwala sobie zauważyć, że w rokowaniach
            dotyczących ludności niemieckiej w Republice zmuszeni byliśmy odrzucić, zarówno
            plebiscyt, jak i cesje terytorialne przed ostatecznym ustaleniem granic. Z
            powyższych powodów Rząd Czechosłowacki nie może odstąpić od tej zasady
            również w wypadku Polski tym bardziej, że mogłoby to stać się precedensem przy
            rozwiązaniu kwestii niemieckiej Sudetów, co nie leżałoby w zamiarach Rządu
            Rzeczypospolitej Polskiej.

            Wychodząc z tych założeń Rząd Czechosłowacki pozwala sobie przedstawić
            następujące zasady rozwiązania wspomnianej kwestii.

            1.Rząd Czechosłowacji zapewnia uroczyście Rząd Polski, że rektyfikacja granic a
            następnie przekazanie terenów, o którym zadecyduje ustalone postępowanie,
            będzie zrealizowane we wszelkich okolicznościach, niezależnie od tego, jak
            ułoży się sytuacja międzynarodowa. Republika Czechosłowacka gotowa jest złożyć
            oświadczenie w tej sprawie również na ręce Francji i Wielkiej Brytanii oraz
            uznać obydwa te Państwa za gwarantów tej umowy.

            2.Podział terenów odbywałby się na podstawie zasady, zgodnie z którą wspomniane
            okręgi byłyby terytorialnie podzielone wg stosunku ilościowego ludności
            polskiej do czeskiej.

            3.Zostałaby natychmiast utworzona równa ilościowo komisja polsko-
            czechosłowacka, która by opracowała szczegółową procedurę na podstawie tej
            zasady. Mogłaby być zwołana na dzień 5 października 1938 r. Komisja ta
            uformowałaby kwestię opcji mieszkańców, przesiedlenia i wymiany dwustronnej
            ludności oraz wszystkie sprawy gospodarcze i finansowe, które się z tym łączą.

            4 Zostałby ustalony termin, w którym komisja powinna zakończyć swe prace. My
            proponujemy 31 października.

            5.Zostałby ustalony termin, w którym powinno nastąpić przejęcie terenów. Termin
            ten byłby ustalony przez przyjęcie dwu limitów ostatecznych: data możliwie
            najbliższa i możliwie najdalsza.

            6.Wspólny komunikat mógłby natychmiast podać do wiadomości społeczeństwu
            polskiemu i czechosłowackiemu, że osiągnięto porozumienie w sprawie zasad umowy
            polsko-czechosłowackiej w sprawie rektyfikacji granic i że cała procedura
            będzie ukończona w terminie, który obie strony uzgodnią.

            7.Aby nie pozostawić żadnej wątpliwości co do porozumienia i co do silnej woli,
            która ożywia obydwa Rządy, komisja, jak stwierdzono powyżej, rozpocznie prace
            najpóźniej 5 października, a przejęcie wspomnianego terenu mogłoby nastąpić
            najwcześniej 31 października a najpóźniej 1 grudnia – w zależności od terminu,
            w którym kompetentna komisja zakończy pracę. Termin 1 grudnia nie powinien być
            przekroczony.

            Rząd Czechosłowacki jest zdania, że chodzi o dyspozycje tak dokładne, konkretne
            i zdecydowane, iż będzie można je przyjąć i realizować w duchu dobrej woli i
            zrozumienia.

            Wierzę, że można na tej podstawie dojść do porozumienia, które zapewni obydwu
            narodom w przyszłości przeświadczenie, że konflikt został ostatecznie
            rozwiązany, i że nie ma między nimi powodów do goryczy, ani do oskarżeń, że
            również w innych problemach politycznych wytworzy się natychmiast między
            obydwoma Państwami atmosfera, dzięki której ich przyjazna współpraca będzie
            całkowicie zapewniona.

            Proszę przyjąć wyrazy najwyższego szacunku.

            Dr K. KROFTA
            • nielubiegazety2 Re: Prawda o Zaolziu 23.08.05, 07:18
              Powyższe materiały pochodzą ze strony Polskiego Biuletynu Informacyjnego
              ZAOLZIE 1/2004. Tam też więcej o historii Zaolzia i polsko - czeskich stosunkach

              www.zaolzie.org/zaolziearchiwum/biuletyn1/Biuletyn20040123.htm
    • seiendes Re: Rocznica zduszenia Praskiej Wiosny. Czesi i S 22.08.05, 22:33
      Chętnie zobaczyłbym w TV jakiś dokument o udziale LWP w tłumieniu Praskiej
      Wiosny, bo mówi się o tym jednak żałośnie mało. Temat niepopularny, czy co? Nie
      musiałby to być reenacting a la Wołoszański, choć wątków mrocznych nie
      brakowało - czytałem kiedyś np. o zastrzeleniu przez pijany patrol polski
      jednej lub dwóch (nie pamiętam już dokładnie) osób w jakiejś przygranicznej
      miejscowości. W moim rodzinnym Sandomierzu opowiada się też o miejscowym
      lekarzu wojskowym, którego podobno jakiś Czech zasztyletował udając rannego po
      rozpędzonej demonstracji. I tak skazani jesteśmy z jednej strony na rasowe
      źródła historyczne, do których nikt nie zagląda, a z drugiej na legendy ludowe,
      które trudno zweryfikować. Apeluję zatem do TVP o jakiś rzetelny dokument, a za
      oglądalność ręczę (może IPN raczy otrzeć na chwilę ręce z teczkowej kloaki i
      pomoże).
      • kitop Re: Rocznica zduszenia Praskiej Wiosny. Czesi i S 22.08.05, 22:45
        (może IPN raczy otrzeć na chwilę ręce z teczkowej kloaki i
        > pomoże).-
        Na IPN raczej nie licz. Oni się od teczek nie oderwą. A to o czym piszesz
        mogłoby być rzeczywiście ciekawe. Pod warunkiem rzetelnej, nie propagandowej
        realizacji.
        Pewien znajomy dziennikarz wojskowy opowiadał mi jak w drugim dniu interwencji
        wszedł w Pradze do klubu dziennikarzy i od drzwi przedstawił się - to ja, wasz
        okupant! Śmiechu było co nie miara, pochlali aż do rana.
        Ale z drugiej strony - przewodnicy sudeccy opowiadali mi , ze po interwencji
        wszelkie kontakty towarzyskie z kolegami z drugiej strony zamarły. Na wiele lat!
        Czyli, że było różnie....
        Może rzeczywiście czas się tym zająć?
    • mppmpp Mieszkam przy Czeskiej granicy i o 1938 slyszalem 22.08.05, 23:51
      rozne rzeczy...kto komu co jest winny. Ja Czechow nielubie. Sam przezylem niejedno upokorzenie z ich strony. Pani w sklepie( "żena za pultem") niechciala sprzadac czekolady mowiacej po polsku mojej mamie w 1981r. Jak ojciec powiedizla po niemiecku to sprzedala...A celnicy na granicy...Wyrzucanie butow w zimie bo kupione w Czechach....itp.... Nie zaluje Czechow...Mowimy o nich: "kabociorze", bo jak przyszedl Hitler to krzyczeli HEIL a jak przyszedl ruski to wszystko poobwieszali czerwonym gwiazdami...ech...szkoda slow a teraz w Brukseli są tez pierwsi...no ale przynajmniej maja zabytki a nie ruiny... szkoda slow.
      • cziriklo Re: Mieszkam przy Czeskiej granicy i o 1938 slysz 23.08.05, 01:21
        Jakbys widzial jak Polacy zachowywali sie w czechoslowackich sklepach z obuwiem
        gdy przyjezdzali "turystycznie" do strefy przygranicznej, to tez bys im na
        granicy owe buty odbieral i jeszcze po ryju dokladal. Bylem dzieckiem kiedy
        znalazlem sie z ojcem po slowackiej stronie granicy - chcielismy zwiedzic
        Dukle i wrocic na swoj biwak po polskiej stronie. Po calym miasteczku grasowaly
        dziekie hordy Polakow z obledem w oczcah wykupujacych ze sklepow wszystkie buty
        jak leca. Weszlismy z ojcem - z ciekawosci - do jednegop ze sklepow, a tam:
        baby polskie wyrywajace sobie buty z rak, obrzucajace sie najgorszymi
        przeklenstwami i milczacy personel skolepowy wymieniajacy muiedzy soba
        spojrzenia. Toi bylo potworne - ohydne i upokarzajace. Od tego czasu jak jestem
        za granica, to stram sie nie mowic na ulicy zbyt glosno po polsku, aby nikt
        mnie nie rozpoznal. Bo zostal mi uraz sprzed lat.
        • 18261826www Ten przeklety 1938! 23.08.05, 03:59
          Dokladnie 6 dni po zajeciu Zaolzia Niemcy zarzadali zwrotu Gdanska,autostrady i
          przystapienia Polski do osi.Przypomne tylko ze oprucz czeskiego Zaolzia
          zajelismy slowacka Orawe,Spisz(Jaworzyna i Podspady) i rejon Czadcy
          przylegajacy do Zaolzia.Slowacja wziela udzial w kampanii wrzesniowej po
          stronie Hitlera i w nagrode odzyskala utracone tereny +polska czesc Spiszu i
          Orawy.W 1945 roku musielismy odbierac te tereny sila,bowiem milicja slowacka
          otworzyla ogien do wkraczajacego polskiego wojska.Rowniez po stronie czeskiej
          nie obylo sie bez konfliktu,w czerwcu 1945 roku wojska czeskie przekroczyly
          granice i zajely Raciborz, podeszly pod Kedzierzyn i tylko na osobista
          interwencje Stalina wycofaly sie z powrotem.W tym czasie Rola Zymierski
          koncentrowal polskie wojska,ktore mialy z powrotem odbic Zaolzie.
          Do wojny nie doszlo,ale uraz pozostal do dzis.
          • seiendes Re: Ten przeklety 1938! 23.08.05, 20:05
            W 1945 roku musielismy odbierac te tereny sila,bowiem milicja slowacka
            > otworzyla ogien do wkraczajacego polskiego wojska.Rowniez po stronie czeskiej
            > nie obylo sie bez konfliktu,w czerwcu 1945 roku wojska czeskie przekroczyly
            > granice i zajely Raciborz, podeszly pod Kedzierzyn i tylko na osobista
            > interwencje Stalina wycofaly sie z powrotem.W tym czasie Rola Zymierski
            > koncentrowal polskie wojska,ktore mialy z powrotem odbic Zaolzie.

            Mógłbyś podać jakieś źródła na ten temat? Brzmi interesująco..
        • petrokles Re: Mieszkam przy Czeskiej granicy i o 1938 slysz 23.08.05, 04:53
          Czyli chamstwo w sklepie może usprawiedliwaiać konfiskatę i niszczenie prywatnej
          własności prze państwowe służby mundurowe? Oj, zajeżdż bolszewizmem... BYwałem w
          tym okresie w enerdówku. Zachowanie polskich handlarzy w sklepach było podobne.
          BYło mi wstyd. Ale jak można usprawiedliwiać bezprawie? Teraz wstyd mi za twoje
          słowa.
          A tak na marginesie - pracuję w jednej firmie pewnym generałem LWP, który
          wkraczał do CZechosłowacji jako dowódca pancernej straży przedniej LWP.
          Oppowiada czasem rozaimate historie tej "wojny". A za to, co te sk...syny,
          kolaboranty Hitlera zrobiły wobec Polski zaraz po wojnie, to należałoby im się
          niezłe mato.
          P.
          • hatteras Re: Mieszkam przy Czeskiej granicy i o 1938 slysz 23.08.05, 05:12
            W Wiedniu polskie handlary oferowa?y Turkom i Jugolom seks.Czyni?y to w
            krzakach ko?o toalet publicznych,w poblizu Prateru.
    • douglasmclloyd Jaruzelski powieś się! (n/t) 23.08.05, 06:11
    • mirmat1 "Polskie" tanki z orzelkiem bez korony? 23.08.05, 06:32
      "A kobieta przerażona
      Patrzy zza firanki
      W Hradcu Kralovem, w Hradcu Kralovem
      Dudnią polskie tanki"
      ?????????????????????????????????????
      Czy tragedia agresji sowieckiej i jej pacholkow MUSI byc okazja do ublizaniu
      Polakom?
      Kiedy czolgi sowieckie z domalowywanymi symbolami przypominajacymi sprofanowane
      godlo Polski wjezdzaly do Pragi ja wlasnie zbieralem sie do kupy po kilku
      miesiecznej odsiadce na Wroclawskim Podwalu. Pamietam wiece i okrzyki: cala
      Polska czeka na swojego Dubczeka. Tam na uczelniach byla prawdziwa Polska.
      Jakie typy moga przylepiac bandytom komunistycznym w stylu Gomulki czy
      Jaruzelskiego latke "polskosci". JAKIM PRAWEM. WYPRASZAM SOBIE!!!!
      • meerkat1 Sowiecki jeneral w w polskim mundurze :-((( 23.08.05, 08:31
        "Jakie typy moga przylepiac bandytom komunistycznym w stylu Gomulki czy
        > Jaruzelskiego latke "polskosci". JAKIM PRAWEM. WYPRASZAM SOBIE!!!!"

        Dodajmy, ze w dwa lata pozniej, ten "wielki polski patriota" jako szef MON
        wydal jednostkom LWP rozkaz strzelania do polskich skadinad robotnikow Wybrzeza.

        Dzis czytam w GW o aresztowaniu w Sopocie flamy rapera za niezaplacenie grzywny
        w wys. 150 PLN.

        Gen. Jaruzelski spaceruje sobie natomiast od lat swobodnie Nowym Swiatem pod
        reke z... :-(((
        • avin Suverenna decyzja przywodcow PRL 23.08.05, 10:05
          Nie mozna rownoczesnie twierdzic ze PRL byla panstwem suwerennym i
          usprawiedliwiac sie naciskami ze strony ZSRR, bo tak rozumiem zwalanie
          odpowiedzialnosci ze interwencje w Czechoslowacji na brutalne czasy.
          Brutalne czasy to skutek dzialania Jaruzelskiego i jemu podobnych Quislingow,
          zdrajcow i przestepcow.
      • cwirrus Re: "Polskie" tanki z orzelkiem bez korony? 23.08.05, 11:05
        w rzeczy samej! to nie byli polacy,ale ruscy poprzebierani w mundury z
        okradzionym z korony bialym orlem!prawdziwi polacy byli przez nich bici
        • maciej48 Generale Jaruzelski nie przepraszaj 23.08.05, 12:22
          jak mogłeś nasz Generale przepraszać za największy sukces taktyczny
          bohaterskiego Ludowego Wojska polskiego od czasu Druzgoczącej Viktorii pod
          Lenino,wspaniałego szturmu Poznania w 1956 , tej wiekopomniej operacji "Hradec
          Kralowe" nie przyćmi nawet stalowe bohaterstwo wojsk Twych w 1970, gydy gniotły
          rodzimą reakcję gąsienicami czołgów w Gdańsku, Gdyni, Szczecinie i Elbłągu , a
          ni wanet sprytne wykołowanie imperialistów 13 XII 1981, Tobie Generale Wojko
          Polskie zawdzięcza swe najsłynniejsze przewagi w drugej połowie XX wieku i Ono
          Ci tego nigdy nie zapomni.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka