warka_strong
23.08.05, 23:34
Z pewnym niesmakiem (a równocześnie nieskrywaną satysfakcją) obserwuję, jak
łatwo przychodzi komisji sejmowej wraz z mediami rozmywać temat Cimoszewicza.
Bardzo wyraźnie widoczne jest to na forum. Ekscytowanie się kolejną
"niewłaściwą" odpowiedzią, analizowanie każdego słowa... Masy dostały igrzyska
zamiast uczciwej dyskusji o najbliższej przyszłości Polski. Obserwacja
niektórych wątków doprowadza do smutnych wniosków. Jesteśmy społeczeństwem,
którym nader łatwo manipulować. Łatwo ulegamy magii słów. Stawiamy na
piedestale "afery" zamiast pielęgnować prawdę. Pozwolę sobie na drobne
pytanie. Ile czasu winno zająć wyjaśnienie sprawy nieścisłości oświadczeń?
Zapewne zdecydowanie mniej niż trwa obecne rozmywanie tej sprawy. Nie, tej
sprawy nie wolno nazbyt szybko wyjaśnić. Wszak trwa kampania wyborcza, która w
zasadzie zaczęła się w dniu powołania komisji, która sprawę ma "wyjaśnić".
Ani mnie ziębi, ani też grzeje kto wygra wybory. Każdy z kandydatów jest
równie wiarygodny jak oświadczenie Cimoszewicza. W życiorysach każdego z nich
można znaleźć czarne punkty. Trudno jednak będzie stwierdzić, iż zwycięzca
zasiądzie na tronie po czystej i uczciwej kampanii. Takiej jeszcze w Polsce
nie było.
P.S.
Jutro ktoś ogłosi na forum newsa o "kolejnym niewygodnym pytaniu do
kandydata". Rozmywanie musi trwać.